Ridero

Wszystko dla kariery

Stefania Jagielnicka-Kamieniecka

Autor książki

O książce

Ogarnęła ją wściekłość. Nienawidziła go z całej duszy. W jej wnętrzu wybuchł płomień. Zaczęło jej dzwonić w uszach. Po chwili zorientowała się, że jest to dźwięk dzwonka alarmująco naciskanego przez Przemka, który coś wykrzykiwał. Pobiegła do kuchni i chwyciła największy nóż, po czym wróciła do przedpokoju. Otworzyła drzwi wejściowe i z furią wbiła go w pierś zdradliwego kochanka. Wytrzeszczył na nią oczy i padł na ziemię, brocząc krwią. — Jezus Maria! — krzyknęła przeraźliwie. — Zabiłam go!

O autorze

Stefania Jagielnicka-Kamieniecka

Stefania Jagielnicka-Kamieniecka jest dziennikarką, poetką i powieściopisarką, absolwentką Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W 1983 roku uzyskała honorowe dożywotnie członkostwo Arizona Press Club w Phoenix (USA), dokąd wyemigrowała po internowaniu. Obecnie mieszka w Wiedniu. Na polskim rynku wydawniczym ukazało się dotąd jej przeszło dwadzieścia powieści.

Brak opinii o tej książce. Napisz pierwszą opinię.

Blog

FRAGMENT Przestała patrzeć na portret. Zamknęła oczy. Znajdowała się poza przestrzenią i czasem minionych dwudziestu lat. Rozpamiętywała tkliwość jego palców nawet w przelotnym dotyku, jego mocne uściski, jego dłonie na swoich ramionach i plecach, gwałtowne usta szukające jej ust, gonitwę dzikich pocałunków, na policzkach, na szyi, na ramionach, na piersiach, na całym drżącym z rozkoszy ciele… Czuła ogień jego gorących pieszczot, wypalonych na jej skórze, pocałunki wysysające z ust westchnienia i jęki, rozkosz żądzy własnych warg, upojenie tą płomienną grą. W uszach jej brzmiały magiczne słowa, którymi obsypywał ją podczas ich cudownych nocy… Ogarnął ją żal za utraconym rajem. Poczuła pchnięcie w serce i otworzyła oczy. To była miłość jej życia. Kochali się szalenie. Nosił ją na rękach, strzepywał pyłki spod jej stóp, spełniał wszystkie jej zachcianki i kaprysy. Pod wpływem jego uwielbienia kwitła niczym kwiat pod wpływem słonecznych promieni. Rozwijała się jako artystka. Stała się wielką gwiazdą. Wreszcie spełniło się jej największe marzenie. Podpisała roczny kontrakt na przyszły sezon ze słynną Staatsoper w Wiedniu. Gdy zaszła w ciążę, ogarnęła ją wściekłość. Wpadła w furię. — Ty kanalio! — krzyczała przez telefon do Michała. — Dlaczego nie uważałeś? — Zrobiłem to celowo — rzekł spokojnie. — Może teraz wreszcie zgodzisz się zostać moją żoną? Pobierzemy się, urodzisz dziecko i razem z nim wyjedziemy do Wiednia. — Jak mogłeś?! Usunę tę ciążę! — Trzasnęła słuchawką. Natychmiast zjawił się u niej. Padł na kolana i zaczął ją całować po rękach. — Błagam cię, nie rób tego. Będę zajmował się dzieckiem, ty tylko je urodzisz — przekonywał ją. — Tak wiele wybitnych śpiewaczek urodziło dzieci i nie przeszkodziło im to w karierze. Odepchnęła go z krzykiem: — Wyjdź! Nie chcę cię znać! Między nami wszystko skończone! Nie waż się mnie nachodzić! Nie pokazuj mi się na oczy! Po dokonaniu aborcji nie miała najmniejszych wyrzutów sumienia. Poczuła się wolna i zrelaksowana. Za rok miała wyjechać do Wiednia. Niby była szczęśliwa, jednak szalenie tęskniła za Michałem. Niepotrzebnie z nim zerwałam, żałowała. Trzeba było przemilczeć ciążę i usunąć ją bez jego wiedzy. Przecież mogłam się domyślić jego reakcji. Muszę go przeprosić, postanowiła. Przecież go kocham. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Pobierzemy się i razem wyjedziemy do Wiednia. W tym samym dniu zadzwonił do niej jego brat i drżącym głosem powiadomił, że Michał popełnił samobójstwo. Ogarnęła ją szalona rozpacz, wybuchła płaczem i długo nie mogła się uspokoić. Teraz dopiero uświadomiła sobie w całej pełni, jak bardzo go kochała i jaka była z nim szczęśliwa. Szlochała przez cały wieczór, do późnych godzin nocnych, nie była w stanie utulić się w żalu. Wyrzuty sumienia ciążyły jej na sercu jak kamień. W końcu zażyła tabletkę nasenną, ponieważ nazajutrz miała przedstawienie. Rano okazało się, że straciła głos. Zdarzyło się jej to wtedy po raz pierwszy. Wyszła z tego, lecz w przeddzień wyjazdu do Wiednia powtórzyło się. Pomyślała wówczas, że to kara za zniweczenie tej jedynej, prawdziwej miłości. Od tego czasu coraz częściej przeżywała depresję i utratę głosu.

STRESZCZENIE Jest to wstrząsająca historia dramatycznych przejść krakowskiej śpiewaczki operowej Iny Kality. Uwielbiający ją przyjaciel Przemysław, również śpiewak, spełnia wszystkie jej życzenia i kaprysy, cierpliwie znosi jej zdrady. Jednak gdy w operze pojawia się młodziutka Natalia, to zgodne stadło przeżywa trzęsienie ziemi. Po raz pierwszy Przemek zdradza Inę. Lekko podwiędłej gwieździe trudno jest konkurować z jędrnym ciałem i urokiem kwitnącej młodości. Jest to dla niej nie do zniesienia. Dla niego stanowi akt zemsty za jej zdrady. Kocha ją a jednocześnie nienawidzi. Choć wcale nie jest od niej gorszy, czuje się przy niej małym człowieczkiem, chociażby ze względu na jej wysoki wzrost. Natalii nie wystarcza zajęcie miejsca Iny w łóżku Przemka, chce je zająć również na scenie. Kiedy zauważa, że jej rywalka pije dużo kawy i mocno ją słodzi, namawia go do wsypania jej do cukru sporo białego proszku amfetaminy, której smak w gorzkim napoju nie jest wyczuwalny. Zapewnia go, że Ina szybko wyjdzie z przedawkowania, a tymczasem ona zastąpi ją na scenie jako wspaniała Violetta w „Traviacie”. Wie czym to grozi, gdyż jej koleżanka na studiach pod wpływem tego narkotyku wpadła w ciężką psychozę. Ten sam los spotyka Inę. Traci głos i zaczyna halucynować diabła w postaci Mefista z opery „Faust”, w której gra Małgorzatę, co doprowadza ją do dramatycznych wydarzeń. Po osiągnięciu celu Natalia rzuca Przemysława, który wpada w narkomanię, czego omal nie przypłaca życiem. Dopiero wówczas przytomnieje. Zaczynają go dręczyć wyrzuty sumienia, że dla tak bezwzględnej osoby skrzywdził Inę. Pragnie do niej wrócić. Kiedy staje w drzwiach domu artystki, ta zatrzaskuje mu je przed nosem i opiera się o nie plecami, by nie upaść, bo uginają się pod nią nogi. Ogarnia ją wściekłość. Nienawidzi niewiernego kochankago z całej duszy, gdyż wie, że to on wsypał jej amfetaminę do cukru. W jej wnętrzu wybucha płomień. Zaczyna jej dzwonić w uszach. Po chwili orientuje się, że jest to dźwięk dzwonka alarmująco naciskanego przez Przemka, który coś wykrzykuje. Biegnie do kuchni i chwyta największy nóż, po czym wraca do przedpokoju. Otwiera drzwi i z furią wbija go w pierś kochanka. Na szczęście nie zabija go, dzięki czemu jej psychiatra stara się o umorzenie postępowania sądowego. Znalazłszy się w klinice psychiatrycznej, Ina poznaje ciekawe kobiety, których opowieści dostarczają jej wielu przemyśleń. Największe wrażenie robi na niej opowieść Celiny, pod wpływem której dochodzi do wniosku, że należy trzymać się z daleka od wszelkich religii, ponieważ manipulują człowiekiem, chociaż w zasadzie z Bogiem mają niewiele wspólnego. Po długim, koszmarnym pobycie w szpitalu wychodzi na wolność. Rozpoczyna walkę o odzyskanie głosu i powrót na scenę. Oparcie znajduje w znienawidzonej dotąd matce. Jednak szatan nie daje za wygraną. Diabelska pętla zdarzeń nakręcana jest tym, co złe: zawiść, zemsta i brak skrupułów. Zaś życie głównej bohaterki zaczyna przypominać współczesną tragiczną atonalną operę. Ina nie jest w stanie po lekach wykrzesać w śpiewie uczucia, a głos jej brzmi matowo, tracąc fascynującą barwę, więc przestaje je zażywać. Wraca psychoza, halucynowany Mefisto dyktuje jej niemoralne postępki. Jest to błędne koło. Nie może śpiewać, zażywając tabletki, ale bez nich też nie może, gdyż dręczy ją coraz straszliwsza psychoza. Diabeł nakłada na jej gardło pętlę. Po śmierci jej matki namawia ją do jej zaciśnięcia. Gdy Ina jest już o krok od tego czynu, następuje nadprzyrodzona interwencja, odwodząca ją od samobójstwa. Co więcej — wraca do niej Przemysław, podobnie jak ona przegrany, którego przyjmuje z otwartymi ramionami i wspólnie z którym odkrywa sposób na dalsze życie.

Poleć znajomym

Twoi znajomi mogą rozpowszechnić informację o Twojej książce,
bo jest to łatwe a Tobie sprawi przyjemność