Gala rozdania nagród w konkursie: „Misja-książka!” za nami!

Cóż to były za emocje! Tydzień temu, 23 marca, w Instytucie Książki w Krakowie miała miejsce gala rozdania nagród laureatom konkursu. Gościliśmy zarówno uczestników konkursu wraz z opiekunami, jak i członków Jury: Justynę Suchecką i Mikołaja Marcelę. Organizatorów reprezentowali: Alexander Kasyanenko, Tony Levintant i Małgorzata Świerad z Ridero IT Publishing sp. z o.o., Dariusz Kawa z Instytutu Książki oraz Paulina Choromańska i Jarosław Lipszyc z fundacji Nowoczesna Polska.

Oto i wyniki obraz Jury!

W I Grupie Wiekowej zwycięzcami zostali:

  • Hanna Górska, Zofia Torchała i Julia Zacharewicz z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 8 w Brzegu, które otrzymały Laur Brązowego Pióra za tom opowiadań Potrzebuję Ciebienapisany pod opieką pani Weroniki Tworowskiej.
  • Michalina Cielińska, Katarzyna Ogrodnik, Amelia Przybylska, Róża Skrzypecka i Maria Szafran ze Szkoły Podstawowej nr 71 we Wrocławiu, które otrzymały Laur Srebrnego Pióra za tom opowiadań noce napisany pod opieką pani Wandy Jełowickiej.
  • Michalina Balińska, Oliwia Bąkowska, Julia Boczniewicz, Adrianna Mania, Natalia Myszkowska, Maciej Rogula, Łucja Tyszkowska i Sandra Ziobro ze Szkoły Podstawowej w Szczepanowie otrzymali Laur Złotego Pióra za tom pt. Szukając siebie…, który napisali pod opieką pani Elżbiety Godawy.

W II Grupie Wiekowej zwycięzcami zostali:

  • Karolina Rogalewska, Milena Czemierys, Oliwia Kibitlewska, Matylda Soja i Natalia Picewicz z Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Białostockiej, które otrzymały Laur Brązowego Pióra za tom opowiadań Prześnienie, napisany pod opieką pana Tomasza Buczkowicza.
  • Laura Adamiak, Zuzanna Majchrowska, Adrianna Kusiak i Piotr Błażejewski z VIII Liceum Ogólnokształcącego im. A. Asnyka w Łodzi, którzy otrzymali Laur Srebrnego Pióra za tom pt. Ostatnie piętro, który napisali pod opieką pani Izabeli Stasiak.
  • Alicja Jacheć, Sandra Gajda i Natalia Grzeszata z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Raciborzu otrzymały Laur Złotego Pióra za tom opowiadań Dziennik Kwiecistych Uczuć, który powstał pod opieką pani Grażyny Strózik.

Dodatkowo, każdy z członków Jury wyróżnił jedno, jego zdaniem najlepsze, opowiadanie:

  • Sylwia Chutnik wyróżniła opowiadanie Mamo Julii Zacharewicz z tomu Potrzebuję Ciebie,
  • Justyna Suchecka wyróżniła opowiadanie Od maszyny do witryny Zuzanny Lisiak z tomu W poszukiwaniu szczęścia,
  • Joanna Lech wyróżniła opowiadanie Ręce Marii Szafran pochodzące z tomu noce,
  • Agata Tuszyńska wyróżniła opowiadanie Rozdział I Julii Kaim z tomu pod tytułem 120 godzin,
  • Mikołaj Marcela wyróżnił opowiadanie Miętówki Julii Zacharewicz z tomu Potrzebuję Ciebie.

Zwycięzcy otrzymali nagrody rzeczowe oraz statuetki, które zostały im wręczone przez Justynę Suchecką, Mikołaja Marcelę, Dariusza Kawę, Alexandra Kasyanenko i Jarosława Lipszyca.

Serdecznie gratulujemy wszystkim zwycięzcom i życzymy dalszych sukcesów na literackiej drodze!

Patronat honorowy nad konkursem objął Minister Edukacji Narodowej, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polska Izba Książki. Patronat nad turniejem objął również Instytut Książki.

Patroni medialni: NASK, Link to Poland, ,,Gazeta Wyborcza”.

Fot. Małgorzata Świerad.

 

Mamy zwycięzców Konkursu: “Misja-książka!”

Cóż to były za emocje! Aż 50 drużyn, a więc 50 zbiorów opowiadań, były oceniane przez Jury Konkursu: “Misja-książka!” w składzie: Mikołaj Marcela, Agata Tuszyńska, Sylwia Chutnik, Joanna Lech, Justyna Suchecka. Prace były oceniane w dwóch kategoriach wiekowych: zespoły uczniów szkół podstawowych (kl. VII) i ponadpodstawowych (II i III klasa gimnazjum oraz szkoły średnie). Dodatkowo, każdy z członków Jury przyznał wyróżnienie dla jednego, wybranego przez siebie opowiadania.

Miło nam ogłosić wyniki II edycji Konkursu “Misja-książka!”

Jury konkursu wyróżniło następujące tomy opowiadań:

Dziennik Kwiecistych Uczuć, Alicja Jacheć, Sandra Gajda, Natalia Grzeszata z ZSO nr 1 I LO im. Jana Kasprowicza w Raciborzu, opiekunka: Grażyna Strózik,

noce, Michalina Cielińska, Katarzyna Ogrodnik, Amelia Przybylska, Róża Skrzypecka, Maria Szafran ze Szkoły Podstawowej nr 71 we Wrocławiu, opiekunka: Wanda Jełowiecka,

Ostatnie piętro, Laura Adamiak, Zuzanna Majchrowska, Adrianna Kusiak, Piotr Błażejewski z VIII Liceum Ogólnokształcącego im. A. Asnyka w Łodzi, opiekunka: Izabela Stasiak,

Potrzebuję Ciebie, Hanna Górska, Zofia Torchała, Julia Zacharewicz z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 8 w Brzegu, opiekunka: Weronika Tworowska,

Prześnienie, Karolina Rogalewska, Milena Czemierys, Oliwia Kibitlewska, Matylda Soja, Natalia Picewicz z Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Białostockiej, opiekun: Tomasz Buczkowicz,

Szukając siebie…, Michalina Balińska, Oliwia Bąkowska, Julia Boczniewicz, Adrianna Mania, Natalia Myszkowska, Maciej Rogula, Łucja Tyszkowska, Sandra Ziobro ze Szkoły Podstawowej w Szczepanowie, opiekunka: Elżbieta Godawa.

Na powyższej liście znajdują się zwycięskie tomy uszeregowane w kolejności alfabetycznej.Laureatów Laura Złotego Pióra, Laura Srebrnego Pióra oraz Laura Brązowego Pióra poznamy 23 marca 2018 roku podczas Gali Konkursowej, która odbędzie się w Instytucie Książki w Krakowie.

Ponadto Jury w składzie: Sylwia Chutnik, Mikołaj Marcela, Agata Tuszyńska, Joanna Lech oraz Justyna Suchecka przyznało Nagrody Specjalne dla Julii Zacharewicz, Zuzanny Lisiak, Marii Szafran oraz Julii Kaim. Podczas Gali Konkursowej zdradzimy, które opowiadania wyróżnili członkowie Jury.

Laureatom gratulujemy, a wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy!

Konkurs został objęty honorowym patronatem Ministra Edukacji Narodowej, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polskiej Izby Książki. Patronat nad turniejem objął również Instytut Książki.

Patroni medialni: NASK, Link to Poland, ,,Gazeta Wyborcza”.


Wszystkim Laureatom serdecznie gratulujemy!

E-book: jak napisać swoją pierwszą e-książkę?

E-booki potrafią zmieniać życie! Jeżeli chcesz zrobić pierwszy krok w karierze pisarza i marzy Ci się stały dochód ze sprzedaży książki, napisanie e-booka to na początek bardzo dobry pomysł. Wielu Autorów (i osób aspirujących do tego miana) nie wie od czego zacząć i martwi się czy znajdzie odpowiednio dużo czasu na pisanie – być może właśnie jesteś jednym z takich osób.

#1: Nie pędź za pieniędzmi

Niektóre z pomysłów książkowych mogą wydawać Ci się wyjątkowo atrakcyjne, bo rynek aż pęka w szwach od podobnych tematów – nie tędy droga. Nie daj się skusić na kolejny poradnik dietetyczny czy coachingowy tylko dlatego, że dobrze się takie sprzedają. Może okazać się, że jest przesyt na takie lektury i tylko określone pozycje dobrze się sprzedają.

#2: Pomyśl o tym, co sam czytasz

Jeżeli nie masz pewności, jaki temat mógłbyś poruszyć, pomyśl o blogach czy stronach, które sam czytujesz. Wystarczy rzucić okiem na subskrybowane tematy, by rozeznać się w swoich specjalistycznych tematach. Po tym etapie, wystarczy, że pogłębisz swoją wiedzę z tych zasobów.

#3: Wykorzystaj swój blog lub listę kontaktów

Jeżeli działasz już online i stworzyłeś listę dla newsletterów oznacza to, że prawdopodobnie zgromadziłeś już potencjalnych czytelników swojej e-książki.

#4: Poświęć określoną ilość czasu na badania

Według doświadczonych pisarzy bardzo łatwo jest utknąć w tzw. „researchu” i  spędzać zbyt dużo czasu na tym, by przeglądać kolejny raz te same źródła, pogubić się w notatkach czy zapiskach ulubionych cytatów.

#5: Sprawdź „konkurencję”

To wydaje się być oczywiste, ale wielu Autorów ignoruje inne osoby w swojej branży. Nie tylko możesz dzięki temu zainspirować się do działania, ale także zobaczyć, które obszary Twojej dziedziny były już wielokrotnie poruszane przez innych.

Źródło: thewritelife.com

Błędy? Ale jakie błędy? Ridero zdradza wskazówki korekty tekstu książki

Wielu Autorów uważa się za nieomylnych – to bardzo odważna teza, ale czy prawdziwa? Wydawać by się mogło, że to przesada, jednak spora część pisarzy traktuje swoje dzieło jak dzieło niewymagające poprawek. Czy tak jest? W praktyce zdecydowanie warto docenić pomoc profesjonalistów – np. w zakresie korekty językowej. Przecież chyba każdy zgodzi się z tym, że błędy tylko odstraszają od lektury – prawda?

Podczas pracy korektorskiej, należy pamiętać o wielu rzeczach – poniżej wspominamy o najważniejszych aspektach:

  • Zdecyduj, czego będziesz szukać

Podziel swoją pracę na dwa etapy: szukanie błędów językowych i śledzenie usterek formatowania. Poza tym, że coś może zgrzytać gramatycznie lub fleksyjnie w tekście, niektóre słowa mogą nie łamać się odpowiednio na końcu wersu, pozostając jako tzw. „sieroty”.

  • Opracuj plan

Jako, że jest to praca wieloetapowa, warto przygotować sobie schemat, zgodnie z którym będziemy działać – np. dzieląc tekst na fragmenty (np. ilością arkusza wydawniczego) i pracując nad jednym fragmentem danego dnia. Możemy stosować też metodę wstępnego oglądu tekstu, a następnie skrupulatnego czytania linijka po linijce.

  • Zwróć uwagę na detale

To przecież w nich kryje się perfekcja, prawda? Aby więc mieć pewność, że Waszych czytelników nie będą razić w oczy żadne błędy, załóżcie okulary na nos i do pracy! Ważne, by nie wciągnąć się w samą historię, a jedynie śledzić kolejno literówki, podwójne spacje i przeinaczenia w tekście.

  • Czytaj na głos

Dzięki tej metodzie, Twój mózg nie da się zwieść temu, co powinno być napisane, a sam „wyłapie” zgrzyty – dobrym pomysłem jest skorzystanie z narzędzia typu „zamień tekst na mowę”.

  • Czytaj powoli i rób cykliczne przerwy

Obierz tempo, które będzie wystarczająco wolne, byś nie omijał słów, a jednocześnie dostatecznie szybkie, by nie utknąć w trakcie sprawdzania książki. To fundamentalna zasada, dzięki której skupisz się i zoptymalizujesz pracę. Ważne są także przerwy – nie staraj się zamęczyć, bo to uniemożliwi Twoją dokładność.

Źródło: thebookdesigner.com

Głosem Krytyka: na co zwraca uwagę recenzent Twojej książki?

Blogosfera w ostatnim czasie ogromnie się rozrosła i zrobiła się bardziej usystematyzowana, gdyż blogi można już dzielić na kategorie, czyli wrzucać do odpowiednich „szufladek”. Takie są właśnie blogi książkowe, które zyskują coraz większą popularność i dzięki ogromnemu zaangażowaniu piszących mogą rozpocząć działalność na szerszą skalę. Nim jednak to nastąpi, trzeba zadbać, aby oferowane na blogu treści, a konkretnie recenzje prezentowały odpowiedni poziom i zachęcały do  dalszych odwiedzin kolejnych czytelników oraz przeczytania Twojej książki. Poniżej przedstawiam Ci – Drogi Autorze – kilka najważniejszych zasad według których zawsze staram się napisać coś ciekawego o książce.

  • Recenzja to nie streszczenie ani spojler, więc nigdy nie zdradzam zbyt wielu szczegółów powieści, ponieważ to tylko zniechęciłoby potencjalnego czytelnika do lektury. Pamiętam też, aby ograniczyć zarys fabuły i zakończyć w najciekawszym momencie. Zadaję pytania, stawiam tezy. W dalszym etapie dołączam też swoje spostrzeżenia, ale bez konieczności ujawniania szczegółów.
  • Nigdy nie sugeruję się tym, co ktoś napisał, ponieważ wtedy byłaby to tylko recenzja odtwórcza nie zawierająca osobistych przemyśleń, a przecież nie o to ci chodzi, prawda? Jeśli nie mam w danej chwili nic szczególnego do napisania, czekam na lepsze czasy i dopiero wtedy „skrobnę” coś interesującego. Moje miejsce w sieci powinno być unikatowe, więc staram się, by właśnie takie było.
  • Zachowuję subiektywizm, gdyż blog ma charakter autorski i ma na celu pokazać pasję czytelniczą, toteż prezentuję w nim jedynie własne opinie (więcej o autorskich tekstach piszę tutaj). Inny mogą się z nimi zgodzić bądź nie, ale uszanować trzeba. Obiektywizm zostawiam innym profesjonalistom, gdyż blog ma charakter luźnego przekazu bez nadęcia i patosu dziennikarskiego. Jestem człowiekiem, a nie nudnym znawcą czy krytykiem.   
  • Subiektywizm nie zwalnia od szczerości, więc zawsze piszę to, co myślę. Nigdy nie naginam się do opinii innych „bo tak wypada” Czytelnicy oczekują autentycznego wrażenia oraz prawdziwych emocji płynących po lekturze, trzeba więc krytykować konstruktywnie, ale też chwalić.
  • Najważniejsze, aby mieć argumenty – czytelnicy po to wchodzą na bloga, aby poznać Twoje zdanie oraz jego uzasadnienie tego, co Ci się podoba bądź nie w danej publikacji. Nie oszczędzam więc im tych słów, ponieważ to od nich zależy, czy ktoś z nich kupi lub nie kupi daną książkę. Staram się pisać tak, aby uznano moje zdanie za opiniotwórcze.
  • Publikuję cytaty z książki czy dłuższe fragmenty – mogą przykuć uwagę. Potencjalny czytelnik poznaje sposób narracji czy styl, w jakim napisana jest powieść. Trzeba umiejętnie wplatać je w recenzję, co z pewnością ją ubogaci.
  • Tłumacza trzeba doceniać, gdyż jego praca w procesie przekładu jest ogromna. Często musi poważnie zagrać językiem, aby nie odbiec za bardzo od oryginalnej treści, ale też aby jego słowa ułożyły się w prawidłową polszczyznę. To trudna i pracochłonna sztuka. Doceniam starania, dlatego, moim zdaniem, imię i nazwisko tłumacza powinno zawsze znaleźć się na początku recenzji.
  • Zwracam uwagę na szczegóły – jeśli np. dana okładka bardzo mi się podoba lub stylistycznie odbiega od treści, zawsze to zaznaczam. Nie ma nic gorszego, jak ocena książki przez pryzmat pięknego wydania. Może to prowadzić do rozczarowania i ostatecznie na negatywną opinię o książce. Nic przecież nie jest takie, jakie wydaje się na początku. Oczywiście, zdarzają się sytuacje, że pięknie oprawiona książka aż kusi, aby ją kupić, więc z chęcią piszę o tym w recenzji. To samo dotyczy informacji o wydawcy, o oryginalnym tytule w przypadku literatury zagranicznej czy ilości stron, które są często najistotniejszymi szczegółami przemawiającymi za nabyciem publikacji.  
  • Podsumowanie to klucz do sukcesu, ponieważ to od niego zależy ostateczna ocena powieści. Zawsze pamiętam, aby nie było za długie i zawierało jedynie opinię lub zachętę do przeczytania książki. Jest ono najważniejsze w całej recenzji, gdyż może ostatecznie przekonać lub nie do zakupu. Skupiam się więc na nim szczególnie.
  • Nigdy nie publikuję tekstu od razu po napisaniu, gdyż po jakimś czasie może się okazać, że zawiera uchybienia językowe w postaci „literówek”, drobnych potknięć stylistycznych lub – co gorsza – błędów ortograficznych (o najczęściej pojawiających się błędach na blogach pisałam tutaj). Nikt nie jest nieomylny, więc pomyłki to rzecz ludzka i zupełnie normalna w mojej pracy. Nim jednak tekst ujrzy światło dzienne, sprawdzam napisaną recenzję przynajmniej 2 razy po kilku godzinach od jej stworzeniu albo nawet na drugi dzień. Świeżym okiem jeszcze raz skanuję tekst, który potem skracam, dopisuję brakujące fragmenty lub zwyczajnie akceptuję i puszczam w świat.

Powyżej podzieliłam się z Tobą moimi 10 zasadami, którymi kieruję się podczas pisania opinii na temat książki. W tym wszystkim, pamiętam też, aby się rozwijać, więc zawsze zaglądam na inne blogi recenzenckie, aby złapać punkt odniesienia. Życzę i Tobie takiej pasji do książek oraz napisania mnóstwa ciekawych opinii.

 


Autorka:

Sylwia Cegieła – dziennikarka miesięcznika „Bielski Rynek”, autorka licznych publikacji marketingowych dla magazynu Marketing&Biznes. Redaguję bloga Kulturalne rozmowy, w ramach którego przeprowadzam wywiady z wieloma ciekawymi osobowościami oraz osobami z pierwszych stron gazet m.in. o muzyce, modzie, urodzie, filmach, książkach i sporcie. Kilka z tych publikacji doczekało się również przedruku w wersji papierowej. Wspieram też PR-owo wiele interesujących inicjatyw wydawniczych. W ramach współpracy z wydawcami, m.in. Edipresse Książki, Wydawnictwa: Psychoskok, Kobiece i NieZwykłe zajmuję się promocją młodych autorów, w tym też książek celebrytów.

 

 

 

Zapraszamy do śledzenia bloga KULTURAlne rozmowy na Facebooku:
https://www.facebook.com/kulturalnerozmowyzsylwia/

Jak poprawić sprzedaż swojej książki? Re-design okładki Twoim asem w rękawie!

Wielu Autorów wydaje fortunę na liczne korekty czy redakcję tekstu, zupełnie nie dostrzegając potencjału sprzedażowego okładki. Czytelnicy „kupują” także oczami – jeżeli jakaś książka nie przyciągnie wzroku, z uwagi na nieciekawą okładkę, mała jest szansa na to, by mogła przyciągnąć odbiorcę treścią. Jak więc zmienić okładkę, by w końcu cieszyć się popularnością i lepszymi wynikami sprzedaży?

Alexander von Ness, założyciel Nessgraphica i Bookcoverpedia, zapewnia, że wykonuje porównywalną ilość nowych, jak i ponownych projektów graficznych dla okładek książkowych. „Nawet proste zmiany mogą uczynić cuda pod względem marketingowym. Niektórzy Autorzy, z którymi pracowałem, poprosili o re-design ponad dziesięciu książek po ty, jak okazało się, że to skuteczny sposób na lepszą sprzedaż. Profesjonalny projekt okładki to nie tylko zaproszenie do czytania interesującej treści, ale także wyraz uznania dla swojej własnej ciężkiej pracy.”

Przykład:

Tutaj oryginalna okładka nie ma wiele do powiedzenia: nie określa gatunku (co automatycznie implikuje czytelników z grupą wiekową) co stanowi podstawowy i najczęstszy błąd w projektowaniu okładek. Postanowiłem zatem wprowadzić zmiany: wiatrak ustawić jako tło całości, kobiecą postać ustawić na pierwszym planie. Te poprawki wprowadziły inny odbiór całości – teraz okładka sugeruje opowieść o dziewczynie, zamiast historii o kościele na prerii. Całkowicie edytowałem także ton i ciepło okładki, by podkreślić charakter vintage – historia obejmuje kilka pokoleń. Tytuł także ma inny font, sugerujący ręczny zapis – co podkreśla osobisty charakter książki.

„Naprawianie” jest zawsze bardziej wymagającym zadaniem od zrobienie czegoś za pierwszym razem, dlatego warto zadbać o wybór odpowiedniej okładki w momencie wejścia na rynek książki. Jeżeli Twoim problemem jest ograniczony budżet, warto skorzystać z szablonów darmowych lub zapytać projektanta o możliwość płatności ratalnej.

Nie rozpaczaj, jeśli należysz do grupy osób, których okładka wymaga poprawek – ważne jest to, czy treść książki jest wartościowa. Ponowne zaprojektowanie okładki jest więc najlepszą rzeczą, jaką można zrobić dla swojej publikacji. Wiele osób obawia się, czy to nie wpłynie negatywnie na rozpoznawalność marki autora (czy książki), jednak źle wyglądająca okładka wcale skuteczną reklamą nie jest. Nie martw się tym, że Twoi dotychczasowi czytelnicy nie będą mogli Cię odnaleźć – prawdziwi fani wiedzą, gdzie szukać.

Moje dotychczasowe projekty polegające na okładkowym re-designie tylko poprawiły sprzedaż książki. Każdemu niezdecydowanemu Autorowi mam w zwyczaju mówić, że okładka stanowi drzwi do jego książki – czy jako potencjalny czytelnik, chciałbyś je otworzyć?

Źródło: janefriedman.com

To był brutalny „Cios w samo serce” (RECENZJA)

Powieść Stefani Jagielnickiej-Kamienieckiej rozpoczyna się od dramatycznych wydarzeń. W zachodniej części Niemiec, na ulicy Vorländerstrasse, zostaje znaleziona martwa Danuta Konecka. Wszystkie dowody wskazują na to, że kobieta została zamordowana – prawdopodobnie zginęła od pchnięcia nożem, jednak wciąż nie wiadomo co było przyczyną tego tragicznego w skutkach zdarzenia. Okoliczności jej śmierci bada policja, poszukuje sprawcy podejrzanego o dokonanie zbrodni oraz dowodów i świadków, którzy pomogą doprowadzić całą sprawę do końca.

Historię Danuty Koneckiej poznajemy od końca, a następnie cofamy się do samego początku i spokojnym tempem, krok po kroku odkrywamy i poznajemy szczegóły, które doprowadziły do tej strasznej zbrodni. Wszystko rozpoczyna się od książki, którą pracownicy wydziału kryminalnego znajdują w mieszkaniu zamordowanej kobiety, bo – jak się później okazuje – pisała ona powieść, w której zawarła wspomnienia ze swojego życia. W ten oto sposób przenosimy się do świata, w którym główna bohaterka – Danuta, dzielnie walczy o swoje przetrwanie. Muszę przyznać, że zastosowany przez autorkę zabieg – czytania książki, w której policjant poszukuje dowodów zbrodni  – bardzo mnie zaciekawił. Licząc bowiem na pełny emocji i tajemniczych zagadek kryminał, bez namysłu dałam się wciągnąć w wir opisywanych wydarzeń. Książka Stefani Jagielnickiej-Kamienieckiej z kryminałem ma jednak niewiele wspólnego. Dominującym tematem jest w niej bowiem polityka i historia, bo to na tle wydarzeń związanych z ruchem społecznym „Solidarność”, PRL-owskim reżimem i ogólnie stanem wojennym, rozgrywa się cała akcja powieści.

„Cios w samo serce”, to lektura o wielowątkowej fabule, poruszająca zagadnienia związane z miłością, religią, emigracją, rodzinnymi więzami, przemocą, narkotykami, siłą psychiki człowieka, prześladowaniami ze strony nazistów i generalnie działaniem ówczesnych organów bezpieczeństwa publicznego.

Akcja powieści rozgrywa się głównie w Stanach Zjednoczonych, w mieście Phoenix (do którego Danuta wraz z synem Łukaszem wyemigrowała po internowaniu), ale także w znacznym stopniu w Niemczech oraz Polsce. Główna bohaterka, po licznych zawodach miłosnych, problemach ze znalezieniem pracy, a dodatkowo wykończona nieustannym inwigilowaniem i prześladowaniami, kilkukrotnie trafiała do ośrodka psychiatrycznego. Nie miała łatwego życia, nie mogła nikomu ufać, w końcu codzienną egzystencję (w tym i tak już trudnym świecie) utrudniała jej nawet najbliższa rodzina. Danuta miała jednak silną osobowość, a jej psychikę – poddawaną, tak licznym próbom manipulacji – trudno było złamać. Drażniła jednak jej zbytnia naiwność, przez co bardzo łatwo można ją było wykorzystać (nierzadko jej piętnastoletni syn wykazywał się większym rozsądkiem niż ona).

Stefania Jagielnicka-Kamieniecka posługuje się podobnym schematem, używa tego samego stylu oraz bardzo zbliżonej tematyki, jaką można spotkać w poprzednich jej książkach. Także i tym razem, wplata do powieści prawdziwe wydarzenia – wymyślonej w książce historii, dodaje autentyczności – dzięki czemu trafniej dociera do serc swoich czytelników. W jednym z wywiadów, autorka sama przyznała, że bohaterki jej książek posiadają pewne cechy wspólne (nierzadką przypominają ją samą). Niewątpliwie Stefania Jagielnicka-Kamieniecka, dobrze wie o czym pisze, jednak długie opisy otaczającej rzeczywistości i szczegółowe przedstawianie, każdego (nawet drugoplanowego) bohatera, nie zawsze były tak bardzo potrzebne.

Kreacja wiarygodnej psychologicznie bohaterki i jej wnikliwie opisane życie – kartka po kartce – odsłaniają smutne zakończenie całej historii. Finał książki zaskakuje, a historie ludzkich losów z mocno rozbudowanym tłem społecznym i psychologicznym otwierają oczy na ludzką bezsilność oraz okrucieństwo codziennego życia.

Autor recenzji: Magdalena Liszka

Tytuł: „Cios w samo serce”

Autor: Stefania Jagielnicka-Kamieniecka

Wydawnictwo: Ridero

Książkę można zakupić tutaj.

Redaktor – a komu on potrzebny? Ridero zdradza powody, dla których warto nawiązać współpracę z redaktorem

Tworzenie porad pisarskich może czasem popaść w banały typu „zachwyć pomysłem na książkę – niech czytelnik z niecierpliwością przekłada kolejne kartki”. Jeśli jednak nadejdzie ten moment, w którym uznasz, że napisałeś coś wartościowego – czas poddać tekst ocenie. Jak zdobyć opinię zdystansowaną i pełną obiektywizmu? Tu właśnie z pomocą przychodzi profesjonalny redaktor.

Możliwość uczenia się

Aby rozwinąć się jako pisarz, należy otworzyć się na współpracę. Z pewnością cennym źródłem wiedzy będzie doświadczony ekspert – redaktor. Płacisz za profesjonalizm, ale dzięki temu możesz korzystać z cudzego stażu pracy i wiedzy. Z czasem sam zrozumiesz czego może brakować Twojej książce lub w którym momencie warto zapytać o zdanie fachowca.

Znajomość branży

Dzięki współpracy z doświadczonym redaktorem będziesz miał dodatkową perspektywę na branżę konkretnego gatunku powieści. Dodatkowo, zwiększysz swoją wiedzę na temat literackiej krytyki i pracy edytora od kulis.

Proces wydawniczy

Redaktor, który ma na swoim koncie kilka projektów książkowych, będzie miał też inną zaletę – sukcesy! Dzięki temu, możesz zapytać i skonsultować z nim swoją wizję wydawniczą – z pewnością, jako początkujący, będziesz miał szansę zderzyć swoje wyobrażenia z praktyką.

Kompromisy

Tak, prawdopodobnie całkiem sporo kompromisów. Miej świadomość, że redaktor wykreśli frazy, które zdążyłeś polubić i wytknie Ci błędy, ale… to wszystko dla dobra Twojej książki i przyszłe grono czytelników!

Źródło

Jakie książki najlepiej się sprzedają? Literackie inspiracje w oparciu o najpopularniejsze publikacje!

Badania rynku wydawniczego potwierdzają, że wciąż najchętniej czytanymi książkami są romanse. Jeśli szukacie Państwo inspiracji i zastanawiacie się, po jaki gatunek najchętniej sięgają czytelnicy – dzisiaj pomożemy Wam rozwiać wątpliwości!


ROMANSE

Od lat królują wśród rankingów najlepiej sprzedających się książek! Gatunek ten dzieli się na:

  • Romans współczesny
  • Romans historyczny
  • Romans kryminalny
  • Romans paranormalny, fantastyczny
  • Romans religijny
  • Romans erotyczny
  • Romanse przeznaczone dla 14-21

FANTASY

Gatunek z szerokim gronem fanów, z potencjałem na sagi czy kolejne tomy; wśród podgatunków, najważniejsze stanowią:

  • Low fantasy
  • Dark fantasy
  • High fantasy
  • Urban fantasy
  • Space fantasy
  • Heroic fantasy

KRYMINAŁ

Historie z dreszczykiem i zbrodniami w tle to trzecie, pod względem popularności, lektury na domowych regałach z książkami. Kryminały dzielą się dodatkowo na odmiany:

  • Sensacyjno-awanturniczą
  • Detektywistyczną
  • Czarny kryminał amerykański
  • Powieść milicyjną

SCIENCE-FICTION

Fantastyka naukowa jako gatunek powieści, który bardzo często jest przenoszony na ekran lub staje się inspiracją do powstania gier komputerowych. Podgatunki:

  • Hard science fiction
  • Soft science fiction
  • Space opera
  • Fantastyka socjologiczna
  • Antyutopia
  • Dystopia itp.

Co najlepiej się sprzedaje? Poniżej prezentujemy uproszczony schemat najlepiej sprzedających się książek – nie zawiera on wszystkich gatunków książkowych, a jedynie te najpopularniejsze:

Źródło

W poszukiwaniu czytelników – o prowadzeniu bloga i pasji pisania w internecie

Każdy ktokolwiek zakłada bloga chce, aby był on czytany, oferował atrakcyjne treści oraz zdobył mnóstwo wiernych czytelników i… stał się medialny. Stwierdzicie pewnie: łatwo powiedzieć, ale trudniej zrealizować. Od pomysłu do jego ostatecznego kształtu często mija bardzo wiele zainwestowanego czasu, nauki nowych umiejętności oraz cierpliwości. Nikt nam nie poda przecież wszystkiego na tacy. Musimy sami o wiele rzeczy zadbać. Potrzebne jest do tego kilka niezbędnych czynników. Poniżej wspomnę o najważniejszych.

Najważniejsza jest pasja…

Jeśli jej nie masz, lepiej nie myśl o prowadzeniu bloga, gdyż ta czynność wymaga ogromnego nakładu pracy, wielu godzin siedzenia nad obmyślaniem contentu, kolejnych tematów, planowaniu a potem dystrybucji w mediach społecznościowych, jednym słowem to praca dla poważnej agencji PR. Nie myśl sobie, że bez tego uda Ci się cokolwiek osiągnąć. To dopiero początek ciężkiej pracy nad sobą. Bez odpowiedniego przygotowania, zaangażowania nic nie zdziałasz.

Ciekawa treść

Jest najważniejsza, ponieważ nadaje wartość. Im bardziej osobista, tym lepiej się sprzedaje. W tekście muszą być emocje i prawda. Jeśli chcesz coś przekazać internautom zwracaj się do nich bezpośrednio. Biorąc pod uwagę obecne tendencje, odbiorcy najchętniej czytają o tym, co szczerze ich dotyczy i co rozumieją. Wielotematyczność to klucz do sukcesu, gdyż blogi codziennie odwiedzają różni użytkownicy i trzeba pisać tak, aby każdy znalazł coś dla siebie. Jeśli jednak nie masz akurat nic ciekawego do powiedzenia, brakuje Ci inwencji twórczej, lepiej nie pisz nic albo udostępnij coś, co już wcześniej zyskało popularność, czyli wykorzystaj swoje zasoby. Pamiętaj, że jedni użytkownicy zostają na dłużej, podczas gdy inni tylko zajrzą na ten jeden wpis, aby potem już do nas nie wracać. Trzeba zatem każdemu dać szansę na zapoznanie się z czymś interesującym. Jeśli brakuje Ci inspiracji, przeglądaj swoje ulubione miejsca w sieci w poszukiwaniu ciekawostek. Gdy zauważyć, że jakiś temat powtarza się częściej, zastanów się, czy nie warto się nim zainteresować i wypowiedzieć u siebie na blogu. To Twoje miejsce i możesz pisać, o czym tylko chcesz. Reakcja czytelników na taki wpis może być bardzo ciekawa oraz przyczynić się do wzrostu oglądalności. Zatem warto śledzić innych.

Unikaj błędów

Wcale nie o to chodzi, że w ogóle nie powinno się ich robić, wręcz przeciwnie – nie myli się ten, kto nic nie robi, a więc popełniaj błędy, bo to one czynią Cię doskonalszym. O podstawowych uchybieniach językowych popełnianych przez tę grupę pisałam już wcześniej (patrz tutaj). Jeśli już się one zdarzą, koniecznie je koryguj. Sprawdzaj wszystkie treści dwa razy, a nawet trzy – nim je opublikujesz. Przyjmuj konstruktywną krytykę ze strony innych i reaguj pozytywnie na ich sugestie dotyczące poprawy. Nie oburzaj się, gdyż to nie czyni Cię ekspertem. Pamiętaj również o życzliwości, która nakazuje zgłaszać drobne uchybienia innym blogerom, ale nigdy nie rób tego bezpośrednio pod postem – to brak profesjonalizmu. Najlepiej w takim przypadku napisać prywatną wiadomość.

Komentarze uczynią Cię ekspertem

Trzeba tworzyć teksty interesujące i skłaniające do pozostawienia komentarza. Wtedy mamy szansę na zgromadzenie stałej grupy odbiorców, gdyż między twórcą a czytelnikiem nawiązuje się interakcja, dlatego tak istotna jest reakcja na opinię. Pamiętajmy również o wzajemnym dzieleniu się opiniami i radami wśród blogosfery. Znajdź sobie kilka czy kilkanaście blogów pozostających w kręgu Twoich zainteresowań, którym postanowicie poświęcić krótką chwilę na zapoznanie się z treścią, aby potem zakończyć wizytę konstruktywnym komentarzem czy pozostaw inną reakcję. Bloger z pewnością się ucieszy z Twojego zainteresowania i odwdzięczy odwiedzinami przy najbliższej okazji. Uważaj również, jak i co komentujesz. W sieci nic nie ginie, a wyrażając zdanie na dany temat w odpowiedni sposób, stawiasz się w oczach innych na pozycji eksperta. Nie zapomnij o pozostawieniu również linka do swojego miejsca w sieci. Jeśli uczestnicy dyskusji uznają Twoje słowa za wystarczająco interesujące, chętnie zajrzą do Ciebie. Wykorzystaj tę szansę na budowanie zasięgu.

Wygląd też ma znaczenie

Nim jednak na dobre rozpoczniesz swoją przygodę z blogowaniem warto pomyśleć o tym, jak chcesz, aby te miejsce było zaprojektowanie. Nikt nie zrobi tego za Ciebie. Nawet jeśli zlecisz wykonanie szablonu czy zaimplementowanie już gotowego, musisz najpierw dokładnie przemyśleć, co powinno się znaleźć u Ciebie. Zadbaj o profesjonalny, przejrzysty i estetyczny projekt oraz unikatową zawartość, czyli poszczególne komponenty jak menu, newsletter, wtyczki do mediów społecznościowych czy kategorie. Pamiętaj też o spójność tematyki bloga z logotypem i całym układem graficznym. Nawigacja po stronie musi być intuicyjna, aby nie zajmowała zbyt wiele czasu, gdyż nikt nie ma czasu na długie poszukiwania odpowiedniej treści.

Sam tekst trzeba również zilustrować wysokiej jakości fotografiami. Nikt nie lubi patrzeć na rozciągnięte lub zamazane twarze czy krajobrazy. Jeśli robisz zdjęcia samodzielnie, zadbaj o odpowiednie światło, kadrowanie oraz otoczenie. Tutaj nie może dziać się nic przypadkowego. Użytkownik najpierw ogląda, a dopiero potem wczytuje się w tekst, który także nie powinien wyglądać niechlujnie. Włącz więc poprawne formatowanie, o czym, niestety, zapomina wielu blogerów. Twój artykuł powinien więc być wyjustowany, podzielony na podrozdziały, a najistotniejsze fragmenty wyboldowane. Jeśli trzeba, zastosuj punktory, które uatrakcyjnią oraz wyodrębnią najważniejsze informacje. Te elementy dodają więcej światła i wpływają na przejrzystość treści. Pamiętaj, że osoby przeglądający internet nie czytają całego tekstu, ale jedynie go skanuje. Zadbaj zatem, aby szybko mógł odnaleźć interesujące go treści, w przeciwnym wypadku szybko go stracisz.

Linki wewnętrzne ułatwiają nawigację po blogu 

Jeden z najistotniejszych elementów promocji. Ułatwia dotarcie do ciekawych treści, poprawia pozycję słów kluczowych, wzmacnia indeksowanie w wyszukiwarce Google, Wyobraź sobie sytuację, w której piszesz o czymś i dla wyjaśnienia zagadnienia chcesz przytoczyć fragment z tekstu, który powstał na Twoim blogu już jakiś czas temu, ale jest bezpośrednio związany z obecnym contentem. Warto go przywołać właśnie w postaci linku wewnętrznego przy okazji nowego artykułu. Będzie to doskonały sposób na przypomnienie internautom o swoich wcześniejszych tekstach. Dzięki tej prostej czynności, nie tylko urozmaicisz swój wpis, ale też postawisz się w pozycji eksperta, ponieważ użytkownik nie pomyśli sobie, że obecny wpis to jedyny, przypadkowy tekst w danej dziedzinie. Staniesz się w jego oczach znawcą tematu. Możesz też na zakończenie podać w postaci graficznej inne treści powiązane z obecnymi. W ten sposób może powstać cała seria artykułów o danej tematyce. Czyż to nie sprytne?

Jest też inna zaleta, mianowicie – przekierowanie do innej podstrony, co skutecznie zmniejsza współczynnik odrzuceń, ponieważ zachęca do otwierania innych podstron. Jego wskaźnik łatwo sprawdzisz w statystykach Google Analytics, do których z pewnością masz dostęp. Jeśli nie, to nie masz na co czekać – załóż konto, powiąż je z blogiem i zacznij kontrolować czytelność, co pomoże w dopasowaniu tematów do preferencji użytkowników.

Odświeżaj wcześniejsze wpisy

To także świetny sposób na odświeżenie starych treści sprzed kilku miesięcy czy nawet lat. Warto nawet samemu wrócić do ich lektury po dłuższym czasie. Z perspektywy czasu może się okazać, że muszą zostać przeredagowane na nowo, ponieważ nabyłeś nową wiedzę i chcesz się nią podzielić z czytelnikami albo zmienił się Twój stosunek do treści, zauważysz błędy merytoryczne czy językowe, których wcześniej nie widziałeś, ponieważ nie byłeś aż tak doświadczonym twórcą treści. Pokaż więc swoim czytelnikom, że ewoluujesz i nie skazujesz tym samym swoich tekstów na zapomnienie.

Linkparty, czyli co jeszcze powinieneś wiedzieć o komentowaniu   

Bardzo dobry sposób na pozyskanie aktywnych czytelników i komentarzy, chociaż bywa nieco męczący i nurzący, gdyż musisz odwzajemniać potem te reakcje w pakiecie innym blogerom całymi seriami. Jeśli robisz to systematycznie, masz szczęście, jeśli nie – możesz narazić się na nieprzyjemności oraz bana. Zazwyczaj ten rodzaj zabawy organizują wybrane grupy na Facebooku mające kilkaset członków. Szybko możesz pozyskać dość znaczącą ilość opinii, co korzystnie wpływa na rozwój bloga. Potencjalny partner, który potem zechce z Tobą współpracować widzi, że Twój blog żyje a nie funkcjonuje w sieci jedynie jako martwy twór.

Linkparty to też doskonały pomysł na obniżenie współczynnika odrzuceń. Łatwo zauważyć, że właściwie uczestniczą w nim za każdym razem prawie te same osoby, ale bez obaw – kolejne tez się włączają, a jeśli kolejny raz ta sama osoba zobaczy wpis, który już skomentowała, przejdzie na inną podstronę, co korzystnie wpłynie na statystyki.

Dziel się swoją pasją z innymi we wpisach gościnnych

Nikogo nic bardziej nie cieszy, jak zaproszenie do napisania wpisu gościnnego. To czyni Cię ekspertem w danej dziedzinie, poprawia samoocenę oraz umacnia wiarygodność wśród czytelników. Możesz przecież potem podzielić się tym ze swoimi fanami w mediach społecznościowych. Otwórz się więc na współpracę. Jeśli ktoś poprosił Cię np. o wywiad czy inną aktywność na swoim blogu w postaci wypowiedzi eksperckiej, możesz to odwzajemnić. W ten sposób wypromujecie się nawzajem, gdyż zainteresowani mogą zajrzeć bezpośrednio na Twoją stronę znajdującą się pod wpisem opatrzonym Twoim nazwiskiem. Brzmi dumnie, prawda? Pamiętaj jednak, aby treści nie były kopiowane, ale unikatowe, najlepiej nowy, autorski artykuł. Taki wpis powinien być zawsze na stronie głównej opatrzony specjalnym komentarzem i oznaczeniem.

Jeszcze o social mediach

Otwórz się na nowe trendy. Organizuj wyzwania lub rozdania na Facebooku. Pokaż, że kochasz to, co robisz i interesuje Cię opinia innych. Wciągnij swoich fanów w transmisje live. Prezentuj kulisty swojej pracy, opowiadając o nich w cyklicznych postach. Użyj Instagram czy Snapchat do „uczłowieczenia” swojej marki. Daj się poznać jako osoba, twórca. Pamiętaj jednak, aby nie wykorzystywać wszystkich mediów. Wybierz jedynie te, których mechanizmy rozumiesz i gdzie możesz zdobyć najwięcej zainteresowanych i zaangażowanych osób. Lepiej mniej a dobrze, niż więcej a potem z tego zrezygnować. Sprawdź, co działa u Ciebie najskuteczniej.

Mam nadzieję, że zainteresował Cię, Drogi Czytelniku, ten wpis i zechcesz zajrzeć po więcej. Życzę wielu pasjonujących tematów i wytrwałości w dążeniu do bycia idealnym blogerem.


Autorka:

Sylwia Cegieła – dziennikarka miesięcznika „Bielski Rynek”, autorka licznych publikacji marketingowych dla magazynu Marketing&Biznes. Redaguję bloga Kulturalne rozmowy, w ramach którego przeprowadzam wywiady z wieloma ciekawymi osobowościami oraz osobami z pierwszych stron gazet m.in. o muzyce, modzie, urodzie, filmach, książkach i sporcie. Kilka z tych publikacji doczekało się również przedruku w wersji papierowej. Wspieram też PR-owo wiele interesujących inicjatyw wydawniczych. W ramach współpracy z wydawcami, m.in. Edipresse Książki, Wydawnictwa: Psychoskok, Kobiece i NieZwykłe zajmuję się promocją młodych autorów, w tym też książek celebrytów.

 

 

 

Zapraszamy do śledzenia bloga KULTURAlne rozmowy na Facebooku:
https://www.facebook.com/kulturalnerozmowyzsylwia/