Oczarowała mnie ta powieść. Nie będę ukrywał, że już cytat z mojego mistrza Murakamiego zachęcił mnie do czytania. Zgodnie z zapowiedzią, trochę tych dziwaków w powieści pana Krzysztofa było. Gniewomir Brąbel to mój ulubiony. Wiem, że może mało znaczący bohater, ale jednak świetna postać. Sporo tu fajnych postaci w ogóle i to miejsce. Mięsowoły. Naprawdę super wykreowane miasteczko. Do tego tajemnice i mistycyzm. Dla mnie rewelka. Polecam.