E-book
13.65
drukowana A5
39.33
# WPADKI

# WPADKI

@ grzechy językowe w mediach


5
Objętość:
272 str.
ISBN:
978-83-8221-501-4
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 39.33

O książce

Czy można być w kwarantannie? Dlaczego nie mamy problemu z odmianą nazwiska Tadeusza Kościuszki, a z nazwiskami: Ziobro lub Poroszenko już tak? Dlaczego niektórzy, wysyłają „maila” i „SMS-a”? Kiedy mundial to mundial? Jak wymawiamy „boeing”, jak akcentujemy „muzeum”? I dlaczego lepiej, żeby wiatr był tylko jeden. To także cała prawda o słynnym już „wziąć” i osławionym „wziąść”. Anegdoty redakcyjne, wpadki sław, zasady językowe, żeby nie powiedzieć „mapa drogowa”. Inaczej mówiąc: „must have”!

Opinie

Marta Kielczyk

„Te! dziecko miało ranną! nogę.” - powiedział pan prowadzący w radyjku i dodał pytając „co jeszcze dziś naszczeka”. O co mu chodzi z tym szczekaniem - myślę sobie. Ale nie! Okazało się że NAS CZEKA jeszcze kilka audycji… Taka „adhokizacja”! - jak to określił jeden pan polityk omawiając wyniki sondażu zdaniem zaczynającym się od „Te! badanie…” Tttaaaakkk… Czy ja dobrze pamiętam, że już w podstawówce uczyli rodzajów: TEN, TA, TO? Czy gdzieś w liczbie pojedynczej naprawdę chowa się TE? Dobrze, że chociaż polska jesień jest piękna.

25 października 2021, o 17:52
Marta Kielczyk

Pandemia koronawirusa postawiła nas także przed wyzwaniem językowym. Nagle zaczęliśmy mieć do czynienia z "byciem w kwarantannie albo na kwarantannie". A takie sformułowania powinny być raczej objęte kwarantanną... Są jak zaraza. Dlatego w czasie globalnej kwarantanny, żeby nie powiedzieć lockdownu, powstało rozszerzone wydanie "#WPADEK", które z satysfakcją oddaję w Państwa ręce. Uaktualnienie dotyczy też samych pojęć: pandemia i epidemia, oraz nowości językowych w mediach, jak ozdrowieniec, które to pojęcie zrobiło szaloną karierę po jednej konferencji prasowej. Polecam "#WPADKI" szerzej. :-)

24 lipca 2020, o 15:31
Cezary Harasimowicz

Z Martą Kileczyk nie wpadniesz!

14 lutego 2017, o 10:44
Krzysztof Grzesiowski — dziennikarz radiowy

Mikołaj Rej pisał (1562 r.) „Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”. To, że język polski mamy wątpliwości nie budzi, ale czy go szanujemy? Czy zbyt często nie wykraczamy przeciwko regułom, które — czy to się podoba, czy nie — obowiązują? Książka, którą mają Państwo w ręku, przypomni i uprzytomni, że chociaż czas płynie i język polski nieuchronnie się zmienia, to pewne zasady obowiązują. Zwłaszcza tych, którzy na co dzień posługują się nim publicznie w różnych mediach. Oczywiście, o ile chcą uniknąć językowych wpadek.

2 stycznia 2017, o 22:06

Autor

MARTA KIELCZYK Dziennikarka telewizyjna i radiowa. Od lat związana z Panoramą w TVP2, także z TVP Info. Dziennikarskie szlify zdobywała w Polskim Radiu, w „Sygnałach dnia”. To tam zapracowała na tytuł „Chryzostoma” za poprawną polszczyznę. Zdobyła też tytuł Mistrza Mowy Polskiej, zasiada w Kapitule konkursu. Członek Zespołu Języka Mediów w Radzie Języka Polskiego przy Polskiej Akademii Nauk. Prowadzi videoblog o poprawności językowej w mediach pt. „Z DACHU”.