E-book
12.29
drukowana A5
17.25
drukowana A5
kolorowa
37.87
Przedpokój

Przedpokój


Objętość:
62 str.
W księgarniach:
ISBN:
978-83-8189-503-3
E-book
za 12.29
drukowana A5
za 17.25
drukowana A5
kolorowa
za 37.87

O książce

Okołowidoki… To była jedynie kwestia czasu. A może kwestia weny. Jako naturalna konsekwencja lirycznego stanu duszy Bogdana Nowaka ten tomik prędzej czy później musiał wychynąć z pewnej staromiejskiej kamienicy. Uchylmy zatem drzwi do "Przedpokoju"... Zanim naciśniemy na klamkę i spróbujemy wejść do wewnątrz, na wycieraczce czeka nas wykład o barbarzyńcach. Tych współczesnych i tych sprzed wieków. Zawoalowany w metafory i przepojony drżeniem serca. Lektura kolejnych zdań pozwala odnaleźć klucz do drzwi "Przedpokoju". A jest nim bez wątpienia słowo WRAŻLIWOŚĆ. Rozpoczynający zbiór utwór "Pójdę pierwszy" przyjmuje formę apelu o działanie. Język jako żywo przypomina utwory Stanisława Barańczaka, ujawniając jednocześnie wyraźną fascynację słowem Autora. Kolejne liryki zawierają się w kilku kręgach tematycznych. Po analizie wcześniejszych dokonań literackich Bogdana Nowaka nie powinno dziwić, że jednym z Aniołów Stróżów tego tomiku jest historia. Wyczuwa się jej przemożny wpływ na twórczość Autora nawet w utworach pozornie traktujących o teraźniejszości. Jest to jednak dodatkowy walor tej poezji, pozwalający wielu mieszkańcom Zamojszczyzny odnalezienie między wersami historycznych konotacji. Sercem "Przedpokoju" jest przejmujący do szpiku kości "Oprawca Ne". Fraza poprowadzona nad wyraz spokojnie kontrastuje z dramatami, na wspomnienie których włos jeży się ciągle na niejednej głowie. Być może spod innej ręki wyszłyby wersy urywane jak serie z karabinu maszynowego albo drgające jak ciała porozpinane na elektrycznych drutach. Bogdan Nowak zdecydował się nie tylko na płynniejszą frazę, ale i na relację przeszłość-teraźniejszość. I trzeba przyznać, że był to zabieg ze wszech miar skuteczny. Za blokiem z wielkiej płyty gdzie sto rodzin śpi niespokojnie obok studni stał drewniany dom bawiliśmy się przy nim ktoś przyturlał żółtą czaszkę, a potem „koronę” z kolczastego drutu (Oprawca Ne) Znamienne jest użycie w ostatniej zwrotce czasu teraźniejszego, przez co historyczna wymowa utworu nabiera dodatkowej wartości – moralnego nakazu pamięci. Pola śmierci żyją, pulsują zmieniają się — czasami przypominają łąkę (Oprawca Ne) Nienazwanym wprost Patronem "Przedpokoju" jest również Codzienność. Bo poezja Bogdana Nowaka to wiersze na wyciągnięcie ręki i na zmrużenie oka. To sprawdzian z tego, czy potrafimy się zatrzymać i zobaczyć. To okołowidoki z drugiego piętra zamojskiej kamienicy, dźwiękozbiór zebrany na klatkowych schodach, to pochylenie się nad skutkami starości i samotności. A wszystko na wyciągnięcie czujnych i wrażliwych źrenic. Panowie w znoszonych czapkach uśmiechają się do pań z sąsiedztwa na ich przewinienia są cztery paragrafy pomagają, gdy ktoś niesie ciężkie zakupy rozmawiają o cenach samochodach, opale uczciwi ludzie nie reprezentują wartości chrześcijańskich gdy na paczce biorą mniej o kilka złotych (Sąsiedzi) W "Przedpokoju" znajdziemy też sporo piosenek, wykonywanych niegdyś przez zespół Ofensywa Brunetów. Śledząc uważnie teksty, można jedynie żałować, że muzyczne pasje Bogdana Nowaka i jego przyjaciół utknęły gdzieś w natłoku codzienności. Kto wie, może już nie ofensywa a choć kampania, może nie brunetów, lecz szpakowatych, ale jednak kiedyś powróci. Z pewnością zasługuje na przypomnienie utwór „Skundleni” idealnie wpisujący się we współczesny konformizm. Nie łamano nam charakterów ty musiałeś mieć lepszą pracę i piękniejszą kobietę ja wolałem zgnuśnieć klaskać, kpić, udawać (Skundleni) Nie ma żadnych wątpliwości, że w "Przedpokoju" zamieszkało jeszcze wiele lirycznych niespodzianek. Jedne z nich zmuszą nas do ewangelicznego rachunku sumienia (W twierdzy), inne poprowadzą myślami w niepewną przyszłość (Wyliczanka), a jeszcze inne przypomną, jak trudny jest dziennikarski chleb powszedni (Skarga), czym Autor zajmuje się na co dzień. Często będzie to miało miejsce w asyście gorzkiej jak czekolada ironii, przywołującej na myśl styl postrzegania rzeczywistości przez samą Wisławę Szymborską. W refrenie poruszającego utworu Linkin Park One more light padają słowa: Kogo obchodzi, gdy gaśnie kolejne światło? Cóż, tylko mnie. A kogo z nas przejmują rozmazane życiorysy w starych bramach, krzyk wrosły w brudne schody, niezakrzepnięte rany czasu? Po wizycie w "Przedpokoju" wiemy, że Bogdana Nowaka na pewno. *Autorem ilustracji do Przedpokoju jest syn Bogdana Nowaka – Kacper. Tomasz Tomczewski (recenzja tomiku napisana dla portalu eZamość)

Opinie

ed

Bardzo dobrze napisana recenzja.

27 grudnia 2019, o 14:21

Autor

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Bogdan Nowak urodził się w 1972 r. w Zamościu. Ukończył archeologię na Uniwersytecie Warszawskim. Jego praca magisterska została opublikowana przez Instytut Archeologii i Etnologii PAN oraz Instytut Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego w obszernej, zbiorowej monografii pt. „Wczesnośredniowieczny zespół osadniczy w Czermnie w świetle wyników badań dawnych”. Dotychczas napisał także książki pt. „Państwo Zamojskie. Przeciwko czarownicom, duchom i najeźdźcom", „Wizjoner na strychu”, "Uciekany. Na wielokulturowej Zamojszczyźnie", „Teatr Tragiczny. Dramaty” (wszystkie wydane w Ridero). Jest także współautorem albumu pt. „Wieś lubelska w fotografiach końca XIX — 1. połowy XX wieku (publikacja została wydana przez Muzeum Zamojskie w Zamościu), albumu pt. "Skarb znaleziony na strychu" oraz kilkuset obszernych, popularnonaukowych artykułów na temat dziejów Zamościa i Zamojszczyzny. Ukazały się na łamach Kroniki Tygodnia, Tygodnika Zamojskiego, Dziennika Wschodniego i Zamojskiego Kwartalnika Kulturalnego. Jest także założycielem zamojskiego Teatru Tragicznego Piątej Strony Świata (został za to uhonorowany przez prezydenta Zamościa tytułem „Animator kultury 2011”) oraz współzałożycielem zespołu Ofensywa Brunetów. Za książkę „Wizjoner na strychu” Bogdan Nowak otrzymał nominację w ogłoszonym przez redakcję Kuriera Lubelskiego plebiscycie „Człowiek Roku 2017” (w kategorii Zamość, kultura). Ta publikacja była także prezentowana podczas 21. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie.

Nad książką pracowali:

Kacper Nowak
Fotograf
Bożena Gwiazdowska-Nowak
Korektor
Bogdan Nowak
Projekt okładki