Ta książka robi ferment i sama jest fermentem. Jest esejem, autobiografią, książką kucharską i sprawozdaniem z podróży, co czyni ją literacko nieuchwytną. Sam pomysł wędrówki szlakiem fermentacji jako opowieść o tożsamości Słowian i kulinarnej pamięci zbiorowej jest zaskakujący i głęboko osadzony w kulturze. Prowadzi przez cztery tysiące kilometrów, dziesięć krajów i dziesięć wieków szlakiem niewolników słowiańskich, uprowadzonych z Polski do Andaluzji.