E-book
16.38
drukowana A5
39.33
Snowcastle

O książce

Nieznajomy stał pod wielkim, rozłożystym drzewem. Towarzyszyło mu tylko pohukiwanie sów gdzieś w oddali. Nie obawiał się, że zostanie odkryty — o tej porze wszyscy spali, a od najbliższej wioski dzieliło go kilka kilometrów. Mężczyzna miał na sobie ciemny płaszcz, dzięki któremu nie było go widać w tę bezksiężycową noc. Strażnik nieba — Chors — przez większość nazywany Księżycem zszedł ze swojego posterunku. Ludzie powiadali, że kiedy znikał, zostawał …

Opinie

Gość

28 lutego 2020, o 17:45
Gość

28 lutego 2020, o 17:45
Gość

28 lutego 2020, o 17:45
Gość

Już w samym opisie mamy zalążek tego, co czeka nas w środku: lodowe przecinki, drętwy język, całkowicie nieprzygotowany do wydania tekst. Im dalej w las, tym gorzej. Strata czasu i pieniędzy.

27 lutego 2020, o 19:25

Autor

DoDoDan
DoDoDan — pojawiła się znikąd, jak wiatr w deszczowe popołudnie. Ciepły wiatr który przynosi słońce. Nikt nie wie kim na prawdę jest. Wielu ją widziało przechodząc chodnikiem obok drugiego człowieka. W oczach ciągle marzenie, na twarzy tajemniczy uśmiech. Staruszka na ławce w parku? Młody człowiek biegnący w parku? Czy może sąsiad w pociągu, czytający popołudniową gazetę. Idąc przez życie spogląda przez ramię i widzi świat dla innych jest niedostępny.