E-book
4.27
drukowana A5
32.7
Czas martwych liści

Czas martwych liści

Zielona Rewolucja tom 1


3.5
Objętość:
243 str.
W księgarniach:
ISBN:
978-83-8155-164-9
E-book
za 4.27
drukowana A5
za 32.7

O książce

Dwie dekady po wojnie Notingam to typowe prowincjonalne księstewko, w którym przestępczość jest lepiej zorganizowana niż władze. Sieć zależności łącząca liczących się mieszkańców stolicy jest równie zawiła co Labirynt ciągnący się głęboko pod ulicami, lecz większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z istnienia obu. Kapitan Jasper ra Moren musi zrozumieć, że zmasakrowane ciało młodej księżniczki nie jest efektem tego, że coś się stało, ale że dzieje się od dawna. I że jeszcze będzie się działo…

Opinie

To Read Or Not To Read

Pełna recenzja: https://toreador-nottoread.blogspot.com/2018/10/jesiennie-i-rewolucyjnie-czas-martwych.html (...) Czas martwych liści czytało mi się bardzo dobrze! Agnieszka Choczyńska ma bardzo lekkie i przyjemne pióro, potrafi posługiwać się słowami i sprawić, że nie będzie się zwracało uwagi na niedopatrzenia. Sama fabuła jest naprawdę ciekawie skonstruowana i poprowadzona, wszystko ma swój początek i koniec, jedno w logiczny sposób wynika z drugiego (co nie jest takie oczywiste, patrząc na inne książki z tego bądź podobnych gatunków!). Powieść czyta się super, miło przy niej spędza się czas, kibicuje się bohaterom i z uwagą śledzi się ich przygody. Ale później, gdy zaczyna się trochę bardziej zastanawiać nad tym, co tak właściwie się działo, to dociera do ciebie, że niby wszystko było okej, niby było poprawnie, a jednak coś mi tutaj nie do końca zagrało. Jeden minus Czasu martwych liści mogę bez problemu znaleźć, bo w jego wyniku książka jest trochę nieproporcjonalna. Na samym początku dostajemy prolog, który ma 50 stron, a opowiada bardzo dokładnie o stosunkowo niewielkim odcinku czasu. Zaś dalszą fabułę autorka skupia w 190 stronach, dzieje się tam dużo, momentami za dużo. I tu dochodzę do głównego punktu tej recenzji. Czas martwych liści jest za krótki! Zbyt dużo rzeczy zostało skumulowanych w zbyt małej liczbie stron przez to mało z nich miało okazję wybrzmieć w pełni. Momentami wręcz trochę się gubiłam, bo było bardzo dużo wydarzeń, jeszcze więcej bohaterów, a o żadnych nie usłyszeliśmy tyle, ile byśmy chcieli. Jak na mój gust, to powieść powinna być przynajmniej te dwa razy dłuższa, wtedy moglibyśmy dostać pełny i szczegółowy ogląd na sytuację oraz poznać każdego bohatera. Ale humor zasługuje na uwagę! Zdarzyło mi się zaśmiać podczas czytania, a nie zdarza mi się to często! I ah, te miny ludzi wokół, gdy czytałam w tramwaju i trafiłam akurat na zabawny fragment… Czas martwych liści inspirowany jest Robin Hoodem i jego przygodami (inspirowany jest, prawda?), ale tego zupełnie nie czuć! Dlatego mam lekką zagwozdkę, czy to rzeczywiście inspiracja, czy tylko zbieżność nazw. W końcu jednym z bohaterów jest Robin, a Szerwód to jedno z miejsc akcji! Bo wiecie, autorka wplotła ten motyw w tak delikatny i subtelny sposób, że aż mi się miło na serduszku zrobiło, gdy dostrzegałam powiązania między tymi dwoma historiami, których jest akurat tyle, by je zauważyć, a nie tak dużo, by się na nie irytować i kląć, że inspiracja sięgnęła za daleko. Ale mimo to, co wyżej wam tam napisałam, to czuję dziwny pociąg do tej książki. Z przyjemnością do niej wracałam, chciałam kontynuować lekturę i dowiedzieć się, co tam dalej słychać będzie u bohaterów. I chociaż Czas martwych liści perfekcyjny nie jest, to mnie to w zupełności nie przeszkadza. Jestem ciekawa drugiego tomu i trzymam za Agnieszkę kciuki (my, matfizy, musimy o siebie dbać)!

20 listopada 2018, o 21:02
Gość

Gorąco polecam! Bardzo dobra książka fantasy, genialny humor i ciekawie zapowiadająca się fabuła. Czekam na dalszy ciąg.

27 września 2018, o 16:37

Autor

Agnieszka Choczyńska Rocznik ‘96. Studiuje Informatykę i Ekonometrię, prowadzi blog Kazania Nieparlamentarne, gra w drużynie rugby 7's Juvenia Kraków. Czas martwych liści to pierwsza część cyklu Zielona Rewolucja: wielowątkowej powieści fantasy, pełnej zwrotów akcji, humoru i rozgrywek politycznych.

Nad książką pracowali:

Katarzyna Barcik
Ilustrator
Eliza Łach
Projekt okładki
Emilia Marszołek
Korektor
Katarzyna Barcik
Redaktor
Kinga Grodzka
Korektor