E-book
4.1
drukowana A5
18.32
Ruda…

Ruda…


5
Objętość:
74 str.
ISBN:
978-83-8245-531-1
E-book
za 4.1
drukowana A5
za 18.32

O książce

„Ruda” zamyka cykl „Oczami Ravena” — Oczami Ravena — Ja, parasol i dziewczyna — Dla miłości — W chaosie „Ruda” kończy historię miłości…

Opinie

Radek

"Zbigniew Tokarski interesuje się duszą kobiety. Zastanawiam się, czy na pewno jest ona lejtmotywem tomiku Ruda…? Wprawdzie adresatką czy osobą opisywaną bywają kobiety (Kochanko, kobieto, dziewczyno…, W oczach faceta…, Kobieta…), ale niemal cały czas podmiotem lirycznym wierszy jest mężczyzna. Nie zawsze kobiety są postaciami realnymi, często pozostają w sferze marzeń (Miraż…, Tęsknota…, Wymyślona…, Mój sen…, Nie ma…, Klatka…, O oddechu…, Portret, Poczekaj…, Marzenia i myśli, Poznaj…). Często są to marzenia bolesne: – Muszę odejść, pogodzić się,/ że świat jest zimny!/ Z lodu nie ułożę słowa „miłość”… (Obsesja…). – Ból wrósł we mnie, mocno, na trwałe./ „Odrzuć go, nie myśl!” – krzyczy rozsądek (Ból…). – Przeżyłem życie, marząc,/ na tę kobietę ciągle czekając… (Życie…). Może warto w takich sytuacjach sięgnąć po czary? – To moja miłość czarem zaklęta… (…) Czar działa…/ odejdź, demonie, by cię nie widziała./ Niech myśli, że sama wybrała (Czarownik…). Czasem jednak sny spełniają się: – Nie wierzysz, że cię wyśniłem… (…), a wiem, że w moje ramiona/ wpadłaś przez strugi deszczu! (Marzenie). – Jej zachwyt, upewniam ją tak/ subtelnie, delikatnie, a ona patrząc,/ widzi swoje odbicie w moich oczach (Tylko róża…). Co zrobić, gdy przytrafia się nam Ślepa miłość? – Rozdarty, wściekły, w dzikim szale – nie zawołam do ciebie/ (…) Pójdziesz z każdym – tak mnie na złość…/ (…) wrócisz nocą (…)/ położysz się przy mnie, uśniesz ufna/ ja wiem – ty też kochasz mnie… Jest znacznie gorzej, gdy budzę się sam o brzasku… (Moje łzy). // W dzień jestem uczuć żałosnym żebrakiem (O niej…). Męski podmiot liryczny sugeruje, że warto sięgać również po krótkie spotkania: – Jest tylko tu i teraz. Czas, przestrzeń nie istnieje (Dla chwili…). – I nie żałuj – serce moje miałeś chwilę… (Pierwsza…). Po tych spotkaniach – niezależnie od tego, czy będą one krótkie, czy dłuższe – pozostają Wspomnienia: – Ten czas żyje we mnie, uśmiecham się – / może w jej pamięci też na zawsze będę… W owych wspomnieniach pojawia się między innymi kolor oczu czy włosów. Każdy z nas może pamiętać inny, jednak pierwszeństwo ma autor: – Chwytam z widnokręgu rude włosy, falami/ układam wyobraźnią i patrzę w zielone oczy (Ruda). – Dla migdałowych oczu twoich/ cofnę czas! Podpalę świat (Migdałowe oczy). – Zgubią cię zielone oczy, wyprowadzą w ciemny las (Nic do ciebie nie mam…). Autor zastanawia się również, Czym jest pamięć: – Impulsem w nietrwałej komórce./ Ciągiem znaków na papierze./ Głosem zapisanym./ Nagranym wspomnieniem./ Minionymi zachodami słońca./ Świtem, nocą, brzaskiem./ Tak bez końca… Pięknym podsumowaniem tomiku jest wiersz Na zawsze: – Odcisnęłaś w mojej duszy swoje oczy/ pocałunki, oddech, zapach włosów/ i ból wspomnień. (…) Zatrzymany czas (…) Tak naprawdę to nieważne – najważniejsza jesteś ty… O dziwo, tomik Ruda… kończy się opowiadaniem napisanym prozą! Nie będę jednak go streszczać, bowiem zawarto w nim mnóstwo emocji, zaś zakończenie jest zupełnie… nieoczywiste." Podpisuję się pod słowami pana Romana Soroczyńskiego. Ja o tych wierszach w inny sposób nie potrafiłbym opowiedzieć.

9 stycznia 2022, o 22:18

Wspaniała poezja, piękna

21 grudnia 2021, o 21:22

Wspaniałe marzenia i sny..... czy na pewno to wszystko są tylko rojenia?

21 grudnia 2021, o 21:20
Aneta

Cudowna poezja, pobudza wyobraźnię, rozbudza zmysły. Polecam

21 grudnia 2021, o 21:17
Agnieszka Dyszak

Przepiękna liryka, która unosi w krainę marzeń i snów. Piękna poezja, nie sposób się nie zachwycać.

19 listopada 2021, o 18:34

Autor

Zbigniew Tokarski
Urodziłem się na Powiślu w Warszawie. Przez dwadzieścia sześć lat mieszkałem na Żoliborzu. Serce nie sługa zakochałem się i po ślubie zamieszkałem razem żoną na Bródnie. Tu mieszkaliśmy przez dwadzieścia trzy lata. Teraz żyjemy za miastem w bajkowe scenerii łąka, woda, las i „alergia”. Moje pasje to fotografia, poezja, muzyka i dusza kobiety. Już nie długo zacznę najdłuższe wakacje życia. Dużo czasu i nowe obowiązki – wnuczka. Dopóki zdrowie pozwoli będę pisał, fotografował, cieszył się ludźmi.