Opowiadanie to chwyta wiatrem utkanym z tych nadzwyczaj soczystych i bystrych barw. Dlatego też nie tonie przy bagnisku plującym wredną i nadzwyczaj lepką jesienią.
Ridero nie weryfikuje, czy opinie publikowane w serwisie pochodzą od użytkowników, którzy nabyli daną publikację za pośrednictwem serwisu Ridero lub innych kanałów dystrybucji.
Dorota
Piękne!
31 stycznia 2023, o 11:51
Anastazja
Super!
28 stycznia 2023, o 15:17
Patrycja
Super
27 stycznia 2023, o 17:30
Patryk
Piękne!
27 stycznia 2023, o 12:07
Gość
Piękne!
26 stycznia 2023, o 13:10
Autor
Jan Maciej Kłosowski
Nie czuję się kimś wybitnym, ale od blisko dziesięciu lat pociąga mnie tworzenie opowiadań z takimi iskrzącymi zwrotami akcji, bo opowiadania tego typu mają w sobie to coś. Tym czymś bywa rzecz jasna morderstwo i to takie niepokojąco kloaczne, w płonących krwistych nutach. Nuty tego typu są upiększeniem i to tym przemawiającym uszczypnięciami z uskrzydlonych barw. Dlatego je uwielbiam i lukruję erotyzmem bystrego szafirowego likieru. Lukruję po to by zyskiwały na znaczeniu po wielokroć.