Monika Stolarska w swojej poruszającej książce opowiada historię, która zostaje w sercu na długo po przeczytaniu ostatniej strony. To opowieść nie tylko o dwóch kobietach – Milenie i Oli – ale przede wszystkim o sile kobiecej solidarności, która potrafi przetrwać wszystko: przemoc, samotność, rozczarowania i stratę.
Autorka z wrażliwością i odwagą ukazuje brutalną prawdę o świecie, w którym kobiety wciąż często żyją w cieniu patriarchalnych struktur, nierzadko poddane opresji i cierpieniu zadawanemu przez mężczyzn. W tym kontekście przyjaźń między kobietami staje się czymś znacznie więcej niż relacją, staje się aktem oporu, źródłem siły i nadziei, bezpiecznym azylem.
Milena i Ola to nie tylko przyjaciółki. To bratnie dusze, które odnajdują się w najbardziej mrocznym momencie życia. Ich więź, zbudowana na wzajemnym zrozumieniu, lojalności i czułości, ukazuje, że nawet gdy wszystko inne zawodzi, prawdziwa przyjaźń potrafi ocalić człowieka duchowo, emocjonalnie, a czasem wręcz fizycznie.
Książka podejmuje tematy miłości, która nie zna granic, bliskości, która nie przemija, lecz ewoluuje, oraz siły kobiecego wsparcia w świecie, który zbyt często odbiera kobietom głos i sprawczość. To również subtelna, ale mocna krytyka systemu, w którym kobiety muszą walczyć nie tylko o swoje marzenia, ale i o swoje bezpieczeństwo i godność.
To lektura, którą polecam każdej kobiecie i każdemu mężczyźnie, który chce zrozumieć, jak wygląda świat widziany oczami tych, które przez wieki musiały w nim walczyć o swoje miejsce.