W wieku pięćdziesięciu lat Marta ma wszystko: sukces, willę nad morzem, wolność. Brakuje jej tylko jednego — mężczyzny, który znów sprawi, że poczuje się pożądana. Więc go sobie wynajmuje. Adrian jest młodszy o dwadzieścia lat, piękny i zależy mu wyłącznie na jej przyjemności. Miała być jedna noc. Ale każdy dotyk zaciera granicę między tym, co kupione, a tym, co prawdziwe. Bo pożądanie nie zna metryki — czeka tylko na kogoś dość odważnego, by je obudzić.