E-book
16.38
drukowana A5
28.26
drukowana A5
kolorowa
52.91
Ciosy w punkt

Ciosy w punkt


5
Objętość:
121 str.
W księgarniach:
ISBN:
978-83-8221-387-4
E-book
za 16.38
drukowana A5
za 28.26
drukowana A5
kolorowa
za 52.91

O książce

„Ciosy w punkt” to opis podróży wewnętrznej i poszukiwania rozwiązań w bardzo trudnej sytuacji — opowiada o drodze przez współuzależnienie, o motywacji do zmiany, o pracy nad sobą. Dotyczy matki, która rozwija się w kierunku mądrej miłości do siebie i do uzależnionego syna.

Opinie

Sylwia

20 lipca 2020, o 14:21
Sylwia

Świetna książka zarówno dla kobiety, jak i mężczyzny. Dla każdego. Pokazuje wewnętrzną walkę bohaterki, Jej zmagania z samą sobą i światem zewnętrznym. Pomimo, że porusza trudne tematy napisana jest niezwykle lekko i z humorem. Przeczytałam jednym tchem. Gorąco polecam!

20 lipca 2020, o 14:20
Ewa

Książka bardzo osobista, poruszająca, odważna. Autorka opowiada o matczynej miłości jakże trudnej i jednocześnie mądrej w obliczu uzależnienia jej dziecka. Jestem pełna podziwu dla odwagi w opisaniu przebiegu jej nie łatwego życia, w obnażeniu jej uczuć z tym związanych. Ukazuje proces uzdrawiania i walki o siebie i dziecko. Autorka, podejmuje więc terapię by móc zrozumieć i znieść ból i chorobę dziecka jednocześnie mądrze pomóc. Paradoksalnie, niezwykła wrażliwość i artystyczne spojrzenie na świat nie ułatwia jej tego, jednak powolny proces przynosi w efekcie sukces w porozumieniu z ukochanym dzieckiem. Opowieść niczym bufor otwiera także moje wspomnienia, uwalnia przeżycia z dzieciństwa i skłania do autorefleksji i późniejszej pracy. Dziękuję za to autorce. Myślę, że książka została napisana, by poprzez swoje doświadczenia wesprzeć każdego z nas w trudnościach związanych z codziennym życiem i życiem w obliczu uzależnień bliskich osób. To opowieść dla każdego z nas i trochę o każdym z nas. Koniecznie do przeczytania, polecam każdemu.

19 lipca 2020, o 15:23
Agnieszka Szymalska, psycholog, psychoterapeuta

„Ciosy w punkt” to monolog wewnętrzny i przelane na papier uczesane i nieuczesane myśli, wrażenia, spostrzeżenia i emocje Kobiety, która dzieląc się z czytelnikiem swoim wewnętrznym bogactwem zaprasza go do swojego życia. Kobiety, która odważnie i bez zawahania nazywa swoje uczucia oraz przeżycia w związku ze swoim uzależnionym dzieckiem, dorosłym dzieckiem. O jej nieustannych zmaganiach i stawianiu granic nawet wtedy, gdy matczyna miłość starym schematem podpowiada coś innego, czyta się z zaciśniętym z emocji gardłem, z poczuciem głębokiej empatii, podziwem i szacunkiem. Te poruszające zwierzenia stają się wyrazem wielowymiarowego samorozwoju Autorki i pozwalają nam przy tym poznać bezmiar jej artystycznej duszy. Lektura „Ciosy w punkt” wprawiła mnie w szczery zachwyt. Forma wyrazu, zabawa słowem, liczne metafory, symbole, komentarze rzeczywistości wzmocnione rysunkami i głębokie, przenikliwe, wszechstronne doświadczanie przez Autorkę tego, co staje jej na drodze, jest tak samo poruszające na papierze, jak w czasie sesji terapeutycznej. Autorka jest matką i żoną, jest dzieckiem, jest buntowniczką i artystką, a ja miałam zaszczyt towarzyszyć jej w drodze do stawania się nie-tak-znów-bardzo-zależną i obserwować, jak mimo złamanego serca, raz po raz przeszywanego bólem, walczy o swój spokój szukając „guzika” – sposobu na odłączenie, które pozwala działać w sposób niezależny właśnie. Nierzadko zazdrościłam synowi Autorki tak silnej i mądrej matki. Silnej, bo uzależnienie ukochanego człowieka potrafi wciągnąć i zniszczyć, a w tym przypadku tak się nie stało. Okazuje się, że można znaleźć sposób na radzenie sobie w tej niełatwej sytuacji, jaką jest życie w oparach uzależnienia bliskich osób. Można tych sposobów szukać, znaleźć je i tracić, a potem odbudowywać na nowo, coraz piękniej i świadomiej. Za każdym razem wstając z większą siłą i niezależnością, w autentycznej relacji ze sobą i światem. Książka ta może mieć znaczenie dla każdego kto szuka wsparcia i zrozumienia w wyniku wychodzenia ze współuzależnienia. Dla rodzica, który zadaje sobie pytanie jak pomóc swojemu dziecku, gdzie szukać ukojenia. Też dla tych, którym spotkanie w swoim wewnętrznym emocjonalnym świecie dodaje mocy i dla tych którzy za tym właśnie tęsknią.

15 lipca 2020, o 17:54
Zbigniew

Ogólnie wiedziałem, o czym jest ta książka, zaskoczył mnie jednak jej bardzo osobisty charakter. Zwłaszcza te wspomnienia dotyczące dzieciństwa. Pomimo znajomości niektórych faktów, nie sądziłem, że mogły one mieć takie znaczenie w życiu dorosłego człowieka. Zobaczyłem, jak ważne są w relacjach nawet te najdrobniejsze wydarzenia i przeżycia. Byłem też, nie ukrywam, zaskoczony słownictwem, na co dzień nie słyszę takich przekleństw. Słowa podkreślają emocje i wyrażają sprzeciw. Nie widzę więc w tym rozdźwięku i wszystko trzyma się kupy. Poruszające jest, że jest to w gruncie rzeczy historia samotności. Opisuje proces, który towarzyszy osobie kochającej uzależnione dziecko. Od totalnego załamania i otwierania trudnych dziecięcych wspomnień aż do momentu, gdy pojawia się pomoc i zaufanie. Nic jednak nie jest tu pewne i zakończone. Ale książka daje nadzieję i pokazuje jak można sobie radzić, jak szukać pomocy, jak nie dać sobą manipulować. Dotyczy nie tylko relacji z uzależnionym dzieckiem, ale też innych trudnych spraw, które spotykają nas w życiu.

15 lipca 2020, o 17:51

Autor

Rudaria Prasanowska
Rudaria Prasanowska — zwyczajna kobieta, która odnajduje siebie pisząc i malując. Ma nadzieję, że pomoże też innym. Posiada wiedzę psychologiczną, opisuje i maluje świat z punktu widzenia osób bardzo wrażliwych, uwikłanych w przeszłość i szukających wolności.