E-book
47.25
drukowana A5
64.46
PRZEKROCZYĆ EGO

Bezpłatny fragment - PRZEKROCZYĆ EGO

12 problemów wewnętrznych - jak je zlikwidować


Objętość:
122 str.
ISBN:
978-83-8455-534-7
E-book
za 47.25
drukowana A5
za 64.46

WSTĘP

Jeżeli zainteresowała Cię ta książka, zapewne poszukujesz odpowiedzi na pytania dotyczące tego, co dzieje się w Twoim życiu. Być może chciałbyś coś w nim zmienić, ale nie wiesz jak.


— Może doświadczasz powtarzających się, skomplikowanych relacji z ludźmi, które za każdym razem kończą się tak samo?

— Może wszędzie wokół Ciebie pojawiają się konflikty i masz już tego dość?

— Może Twoje relacje z rodzicami, rodzeństwem albo innymi osobami z rodziny są dalekie od ideału i choćbyś nie wiem jak się starał, nic się nie zmienia?

— Może mimo starań nie udaje Ci się stworzyć szczęśliwego związku?

— Może jesteś w związku, ale ciągle coś w nim nie gra, a Ty nie umiesz zrozumieć, co jest tego powodem?

— Może masz ciągłe problemy zawodowe, które utrudniają Ci funkcjonowanie w pracy albo nawet powodują, że musisz co jakiś czas ją zmieniać?

— Może bardzo dużo od siebie wymagasz i nie umiesz odpoczywać?

— Może dajesz z siebie bardzo dużo, ale nigdy nie czujesz się doceniony?

— Może masz wrażenie, że „przyciągasz pecha”?

— Może wydaje Ci się, że masz ciągle w życiu „pod górkę” i nic Ci nie wychodzi?

— Może czujesz się zmęczony swoim życiem i pusty, ale nie wiesz, co jest nie tak?

— Może marzysz o innym życiu, ale w głowie wciąż masz tysiące „ale” i nie umiesz ich uciszyć?

— Może próbujesz zmienić coś w sobie, ale cały czas jak bumerang wracają stare nawyki?

— Może ludzie mówią Ci, że powinieneś popracować nad takim czy innym zachowaniem, a Ty zgadzasz się z nimi, ale nie masz pojęcia, jak to zrobić?

— Może wciąż wątpisz w siebie, łatwo się poddajesz i nie wierzysz, że coś może Ci się udać?

— Może w Twoim życiu często pojawia się lęk lub wstyd — przed ludźmi, wydarzeniami, sytuacjami?

— Może nie lubisz siebie i chciałbyś być inny, ale nie wiesz nawet do końca, jaki?

— Może masz wrażenie, że cały czas coś udajesz, grasz, nie jesteś autentyczny, ale nie umiesz przestać?


Jeżeli w którymś z tych opisów odnalazłeś siebie, to mam głęboką nadzieję, że ta książka Ci pomoże.

Jej założeniem jest pokazanie Ci, w jaki sposób w Twoim życiu działają różne schematy i strategie postępowania, które są głęboko ukryte w Twojej podświadomości, a jednak organizują całą rzeczywistość wokół Ciebie. Dowiesz się z niej, skąd wzięły się te schematy i strategie i na czym dokładnie polegają. Przede wszystkim zaś dzięki tej książce zdobędziesz wiedzę o tym, jak z nimi pracować, żeby je zlikwidować i zmienić — co robić, by to było możliwe, i czego nie robić, by uniknąć stania w miejscu.


Zapytasz, skąd to wiem?


Nie jestem zawodowym coachem, trenerem, psychoterapeutą, psychologiem.

Natomiast byłam w miejscu, w którym zapewne Ty jesteś, skoro czytasz teraz moje słowa.

Wiele z powyższych „Może…” odnosiło się w całej pełni do mnie.

Nie miałam pojęcia, jak to mogę zmienić, i w zasadzie uważałam, że po prostu mam nieszczęśliwe życie, tak już musi być i nic z tym nie da się zrobić.

Jednak spotkałam w życiu kogoś, kto pokazał mi, co znaczy życzliwość i szacunek dla samej siebie, wiara we własne możliwości, zaufanie i miłość do siebie i otworzył mi oczy na to, że tak naprawdę wiem, w jaki sposób wyjść z tego miejsca, w którym byłam, i jak dojść tam, gdzie chciałam być, choć nie śmiałam nawet wierzyć, że mi się uda. Przede wszystkim jednak nauczył mnie najważniejszego — że siła, której potrzeba, by to wszystko zrobić, jest w nas samych, a więc każdy człowiek ma do niej dostęp. Dziś jestem w zupełnie innym miejscu, dzięki niemu, ale także dzięki sobie samej.


Wszystko to popchnęło mnie do zainteresowania się psychologią. Zmiany, które we mnie zaszły, i sposoby, dzięki którym do nich doszłam, zaczęły mnie interesować także szerzej, pod kątem tego, dlaczego to działa i czy to, co ja sama zrobiłam, mogłoby być uniwersalne i pomóc także innym, którzy są w tym samym miejscu, w którym ja byłam kiedyś. Zaczęłam szukać wiedzy, czytać książki, oglądać filmy, uczyć się od innych, wykształconych w interesujących mnie dziedzinach. Obserwowałam też ludzi i coraz wyraźniej uświadamiałam sobie, że zauważam pewne powtarzające się mechanizmy, potrafię określić ich źródła, połączyć to w całość, a potem pokazać innym tak, by sami też wszystko to w sobie dostrzegli. Stopniowo opracowałam własny system podziału tych mechanizmów, oparty na opisanych i udowodnionych w psychologii faktach, i zaczęłam dzielić się nim z ludźmi, oni zaś wracali do mnie i wciąż wracają z informacjami, że to istotnie działa i że dzięki temu ich życie zaczęło się zmieniać.

Widząc, że dzięki temu systemowi jestem w stanie skutecznie doradzić innym i wskazać im, co widzę, tak, by umieli sami z tym skutecznie pracować, doszłam stopniowo do wniosku, że warto byłoby podzielić się tą wiedzą szerzej. Stąd wziął się pomysł na tę książkę. Oparta jest ona na treściach, którymi dzieliłam się wcześniej za pośrednictwem internetu z mniejszymi grupami ludzi. Teraz chcę podzielić się nimi także z Tobą.


Jeżeli chodzi o pracę nad sobą, jestem realistką.

To znaczy, że nie znajdziesz tutaj rad dotyczących tego, jak możesz w tydzień stać się, kimkolwiek chcesz. (Nie możesz.)

Nie ma tutaj też niezawodnego sposobu na zarobienie fortuny czy stanie się prezesem wielkiej korporacji, który zadziała u każdego. (Może to nie Twoja droga.)

Nie znajdziesz tutaj wskazówek, jak w 21 dni czy inną magiczną ich liczbę uleczyć swoje rany emocjonalne. (Ludzka psychika nie działa na guziki.)

Pokażę Ci natomiast, jak możesz określić, w czym tkwią korzenie Twoich problemów, kiepskiego samopoczucia, nawracających sytuacji, od których nie możesz się uwolnić, zachowań, których nie chcesz, ale i tak wciąż robisz to samo. Podpowiem Ci też, jak pracować nad tym, co znajdziesz, by Twoja codzienność zaczęła krok po kroku realnie się zmieniać, a Ty zaczął powoli coraz lepiej czuć się w swoim życiu.

Jak wspomniałam, siła, której potrzeba, by to wszystko zrobić, pochodzi z nas samych, a więc każdy człowiek ma do niej dostęp. Ty również. Ta siła to miłość do siebie samego. Każdy z nas przychodzi z nią na świat i w każdym z nas ona jest, choćby była bardzo głęboko zakopana i niedostępna. Ty też ją w sobie masz — a w tej książce pokażę Ci, gdzie ona jest i jak do niej dotrzeć, a potem urzeczywistnić.


Zapraszam Cię więc do lektury.

ROZDZIAŁ 1. Ego — Twój najlepszy ochroniarz

W rozmowach o zachowaniu ludzi często wspomina się o ego. Na pewno słyszałeś powiedzenia, że ktoś „ma wielkie ego”, bo się przechwala, albo że komuś „ego wymknęło się spod kontroli”, bo wybuchł emocjami i zrobił awanturę. Takie sformułowania sugerują, że ego to coś negatywnego. Kojarzy się przede wszystkim z takim postępowaniem, jak zarozumiałość, przemądrzałość, arogancja, złośliwość, kłótliwość, chęć rządzenia innymi. Czy to jednak prawda? Czy ego jest złe? A jeśli tak, to po co Ci ono i czy możesz się go pozbyć?

Czym jest ego?

To, co określamy jako ego, to — najprościej ujmując — mechanizm wbudowany w Twój mózg i psychikę, którego zadaniem jest chronić Cię przed zagrożeniami.

Jest więc Ci ono niezbędne. Ostrzega Cię, jak postępować i jak nie postępować, abyś był bezpieczny i aby nie stała Ci się krzywda, ani fizyczna, ani psychiczna. Co za tym idzie, każdy człowiek posiada ego. Nie można go nie mieć, nie można też się go pozbyć, skoro stanowi integralną część funkcjonowania mózgu.

Dlaczego więc, skoro ego służy do ochrony i jest pożyteczne, potocznie kojarzymy je głównie ze złymi cechami charakteru? Ze względu na bardzo specyficzny sposób jego działania.


Ego jako mechanizm jest obecne od samego początku Twojego życia. Kształtuje się i zbiera informacje o tym, co jest dla Ciebie zagrożeniem, już od pierwszych chwil po Twoich narodzinach (a tak naprawdę wcześniej, jeszcze zanim się urodziłeś). Zapamiętuje też, jaka reakcja w niebezpiecznym momencie pomogła Ci przetrwać, i w oparciu o nią tworzy mechanizm ochronny, który będzie uruchamiało za każdym razem, gdy taka sama sytuacja się powtórzy. Ten mechanizm zostanie przeniesiony do Twojej podświadomości i będzie uruchamiał się automatycznie. Jeżeli rzucił się na Ciebie pies i ugryzł Cię w rękę, ale uciekłeś, dzięki czemu nie stało Ci się nic więcej, Twoje ego zapamiętało, że na widok agresywnego psa należy uciekać i tak właśnie jako małe dziecko mogłeś robić — płakać i próbować uciec swojemu rodzicowi, gdy widziałeś szczekającego czy warczącego psa. Dziś może nie uciekasz, ale nadal czujesz strach, spinasz się, napinasz mięśnie, a Twój mózg przygotowuje całe Twoje ciało na wypadek, gdyby jednak trzeba było uciec.


Ego robi jeszcze więcej.

Działa jak wykrywacz wszystkiego, co może narazić Cię ponownie na takie samo zagrożenie.

Im trudniejszej sytuacji doświadczysz, tym intensywniej będzie szukać już nie tylko takich samych, ale też podobnych, kojarzących się z tamtą w jakikolwiek sposób. Gdy znajdzie, uzna, że doświadczenie się powtarza, i włączy powstałe mechanizmy obronne, dzięki czemu zachowasz się w sposób odsuwający od Ciebie potencjalne zagrożenie. Jeżeli wspomniany wcześniej pies wyskoczył z krzaków, Twoje ego uzna, że najlepiej jest omijać szerokim łukiem szeleszczące krzaki, bo może w nich być agresywny pies, i nie będzie chciało, żebyś sprawdzał, czy szelest nie jest może powodowany przez śliczne wróbelki.


Co w tym złego?

Samo w sobie nic. Wiedza o tym, jak unikać zagrożeń (zarówno realnych, jak i potencjalnych) jest Ci konieczna, żebyś przeżył. Automatyzacja strategii obronnych, czyli przeniesienie ich działania do podświadomości, też jest Ci konieczna, żebyś nie tracił cennego czasu na analizowanie sytuacji, tylko natychmiast chronił siebie.

Ego nie chce wyrządzić Ci krzywdy. Ono chce uratować Ci życie.

Budowanie strategii obronnych przez ego

Haczyk kryje się w tym, że ego działa od urodzenia, a więc wtedy, kiedy nie masz jeszcze żadnych świadomych możliwości analizy ani oceny tego, co się wokół Ciebie dzieje, i reagujesz na wszystko wyłącznie instynktownie i emocjonalnie. Kształtuje się na podstawie Twoich negatywnych doświadczeń — wszystkich i już od samego początku Twojego życia. Z nich tworzy „bibliotekę” tego, co uzna za zagrożenie dla Ciebie, przed którym w przyszłości będzie Cię chronić. Uwzględni wszystkie Twoje przeżycia, w tym także (a może przede wszystkim) te z okresu do trzeciego roku życia, których nie będziesz pamiętał z powodu tego, że struktury mózgu odpowiedzialne za świadomą pamięć nie były jeszcze dostatecznie rozwinięte. Jednak Twój mózg, a wraz z nim Twoje ego, zapisywały każde doświadczenie.


Jako noworodek, niemowlę i małe dziecko miałeś bardzo proste, a jednocześnie sięgające bardzo głęboko emocjonalnie potrzeby. Chciałeś czuć się bezpiecznie, potrzebowałeś atmosfery pełnej miłości, akceptacji i otwartości na Ciebie. Za każdym razem, kiedy tego nie dostawałeś, czułeś się źle i cierpiałeś, ale musiałeś w jakiś sposób sobie z tym poradzić. Twoje ego uczyło się wówczas, że sytuacja, w której nie czujesz się kochany i akceptowany, jest zagrożeniem, ponieważ powoduje ból, i na podstawie Twojej reakcji uczyło się, jak na przyszłość radzić sobie w podobnej sytuacji.


Co to oznacza w praktyce?

Jeżeli jako niemowlę poczułeś się samotny, bo dorośli zajęli się swoimi sprawami, zacząłeś płakać. Był to instynktowny i jedyny dostępny Ci sposób wołania o uwagę i zainteresowanie. Jeżeli dorośli przyszli, zajęli się Tobą, okazali miłość i czułość — Twoje ego nie miało nic do roboty, ponieważ poinformowałeś o swoich potrzebach i zostały one zaspokojone. Dzięki takim sytuacjom uczyłeś się, że jeśli potrzebujesz uwagi i miłości, możesz o nie poprosić i dostaniesz je, a więc poczucie ich braku nie jest zagrożeniem, lecz chwilowym stanem, z którym można sobie poradzić.


Jeśli jednak zacząłeś płakać, a dorośli zirytowali się, bo przeszkadzałeś im w ważnej pracy, ktoś przyszedł i na Ciebie nakrzyczał, po czym wyszedł, trzaskając drzwiami — przestraszyłeś się, zacząłeś płakać jeszcze bardziej, a Twoje potrzeby nie tylko zostały zlekceważone, ale spowodowały, że zostałeś niemiło potraktowany. Teraz płakałeś już nie tylko dlatego, że czułeś się samotny, ale też dlatego, że bałeś się i czułeś się niechciany. Wówczas do akcji włączyło się Twoje ego, które uznało sytuację za zagrożenie — wyrażenie potrzeb spowodowało bowiem, że doznałeś krzywdy i poczułeś się jeszcze gorzej, a Twoje potrzeby pozostały niezaspokojone. Ego będzie chciało ochronić Cię na przyszłość przed sytuacjami, które mogą powodować, że znowu wydarzy się coś podobnego. W przypadku malutkiego dziecka, którym byłeś, nie dysponowało w zasadzie żadnymi świadomymi strategiami i mogło skłonić mózg tylko do dwóch rozwiązań — na drugi raz płakać dłużej, głośniej i bardziej natarczywie lub na drugi raz nie płakać wcale.

Pierwsza strategia mówi „musisz wyrażać swoje potrzeby najbardziej nachalnie jak możesz, bo zostaniesz odepchnięty”. Gdy Twoje ego zaczęło ją uruchamiać za każdym razem, gdy poczułeś się samotny, niekochany i niechciany, mogło spowodować, że stałeś się drażliwym, krzykliwym, ciągle płaczącym niemowlakiem, agresywnym, upartym i krnąbrnym dzieckiem oraz roszczeniowym, skupionym na sobie dorosłym domagającym się spełniania Twoich potrzeb.

Druga strategia mówi „nie wyrażaj swoich potrzeb, bo zostaniesz odepchnięty”. Jeśli Twoje ego zaczęło jej używać, mogłeś stać się spokojnym, „nigdy niepłaczącym” niemowlęciem, „grzecznym” dzieckiem trzymającym się na uboczu i zamkniętym w sobie, a potem zdystansowanym dorosłym niemówiącym o swoich potrzebach.

ROZDZIAŁ 2. Ego gra w obronie, czyli jak powstają problemy wewnętrzne

Dlaczego niemowlęce czy wczesnodziecięce doświadczenie może mieć tak dalekosiężne skutki, że powoduje coś, co utrzymuje się nawet u dorosłych?

Z powodu wspomnianej automatyzacji strategii obronnych. Mechanizmy ego zapisują się bardzo głęboko w podświadomości, po czym działają „na autopilocie”, który steruje Twoim postępowaniem bez Twojej wiedzy i konieczności świadomego zaangażowania.

Aby działały z punktu widzenia Twojego mózgu skutecznie, nigdy nie wyłączają się same z siebie — gdyby było inaczej, mógłbyś zostać bez ochrony, a tego Twój mózg nie chce. Każda reakcja, każdy mechanizm zapisany przez ego będzie działał cały czas, kształtując Twoje reakcje zgodnie z tym, czego ego się nauczyło, przez całe Twoje życie od momentu, gdy się to stało.

Ego nie zrezygnuje z niczego, co uznało za skuteczne w zapewnianiu Ci bezpieczeństwa, a Twój mózg nie będzie weryfikował sam z siebie tych strategii.


Wszystkie nieprzyjemne doświadczenia o tak silnym ładunku emocjonalnym, że nie radziłeś sobie z nimi i powodowały ból emocjonalny, Twoje ego starannie zapisuje. Z nich powstają później, w miarę budowania się Twojego aparatu poznawczego, negatywne przekonania o sobie, o innych ludziach i o rzeczywistości. Są one bardzo proste, ponieważ kształtowały się w czasie, gdy tylko takie byłeś w stanie tworzyć, ale na nich opiera się cały Twój światopogląd — również jako dorosłego człowieka.

Są to takie przekonania, jak np. jestem głupi, jestem brzydki, nic mi nigdy nie wychodzi, ciągle popełniam błędy, zawsze wszystkich denerwuję, nie nadaję się do relacji z ludźmi, ludzie mnie nie lubią, zawsze wszystkich zawodzę, za mało z siebie daję, nie warto ufać ludziom, w życiu trzeba liczyć tylko na siebie itp.

Niektóre z nich przedostają się z czasem do Twojej świadomości, czyli wiesz, że tak myślisz, ale inne pozostają w podświadomości. Jedne i drugie są niezmienne. Ego zaś wytwarza schematy działania, które mają zabezpieczyć Cię przed ponownym poczuciem bólu, jaki powoduje każde z tych przekonań, i zapisuje je jako automatyczne wzorce. Np. jeśli jako małe dziecko wytworzyłeś przekonanie, że jesteś głupi, Twoje ego w okresie szkolnym podpowie Ci, żebyś nie zgłaszał się do odpowiedzi, bo odpowiesz źle i koledzy z klasy będą się z Ciebie śmiać, że istotnie jesteś głupi — a potem jako dorosły będziesz w pracy siedzieć cicho jak mysz i wątpić w swoje kompetencje, niezależnie od tego, jak wysokie będą, bo przecież jesteś głupi, więc niemożliwe, żeby to, co powiesz, było sensowne lub przydatne.

Ego — Twój wewnętrzny radar

Chcąc Cię chronić, ego działa jak „radar” do wykrywania sytuacji, które potencjalnie sprawią, że ponownie doznasz bólu, i reaguje, każąc Ci stosować natychmiast strategie zabezpieczające, które Ci zbudowało.

Rzecz w tym, że ego przewiduje na wyrost i uznaje za zagrożenia sytuacje, które wcale nimi nie są. Nie robi tego, bo jest „złe” czy działa na Twoją niekorzyść. Przeciwnie, chodzi o to, że Twój mózg woli zareagować na wyrost i zabezpieczyć Cię w sytuacji, która być może wcale nie jest zagrożeniem, niż nic nie zrobić i przekonać się za późno, że nim była. Dlatego ego reaguje zawsze, kiedy cokolwiek, również całkowicie podświadomie, skojarzy Ci się z tym, czego kiedyś doświadczyłeś i co Cię zraniło.

Prowadzi to do powstania błędnego koła — nie masz szansy przekonania się, że być może nic złego by Cię nie spotkało, ego zaś powiększa swoją bibliotekę potencjalnych zagrożeń, gdyż dopisuje do niej każdą nową sytuację kojarzącą się z tą pierwotną. Im trudniejsza i bardziej bolesna była dla Ciebie podstawowa sytuacja, tym bardziej przeczulony będzie „radar” Twojego ego i tym częściej będzie ono wdrażało swoje strategie obronne.

Strategie do wymiany

Ego usiłuje więc Cię chronić. Robi to najlepiej, jak może.

Kiedy byłeś małym dzieckiem i musiałeś radzić sobie w sytuacjach, które były dla Ciebie zagrożeniem emocjonalnym lub fizycznym — ktoś na Ciebie krzyczał, wyśmiewał, krytykował, ośmieszał, wyzywał, szarpał, popychał, bił lub przeciwnie, byłeś lekceważony, ignorowany, pomijany — Twoje ego robiło, co było w stanie, żebyś to przetrwał. Starało się, by Twoja psychika wytrzymała to, co się dzieje, byś nie czuł aż tak bardzo bólu emocjonalnego, byś postępował tak, aby unikać takich sytuacji, nie wywoływać ich lub wychodzić z nich jak najmniejszym kosztem. W zależności od Twojego charakteru i predyspozycji oraz postępowania otoczenia stworzyło rozmaite strategie, które stosowałeś, by sobie radzić. Nauczyło Cię, kiedy lepiej nic nie mówić, kiedy być grzecznym, kiedy zniknąć dorosłym z oczu, kiedy się rozpłakać i zrobić scenę, a kiedy najlepiej będzie krzyczeć i tupać — wszystko po to, by uniknąć zagrożenia i nie czuć się źle, nie wracać do strasznych emocji towarzyszących opuszczeniu, odrzuceniu, samotności, wstydowi, poczuciu bycia niekochanym i bezwartościowym.

Nauczyło Cię, jak przetrwać.


Jednak ponieważ nigdy nie zmieniło tego, czego się nauczyło, to dziś, gdy jesteś dorosłym człowiekiem, pracujesz lub studiujesz, masz własne życie, może masz rodzinę — Twoje ego wciąż działa dokładnie tak samo, jak działało, gdy miałeś 5 lat.

Jeżeli np. wtedy znalazło strategię, która skutecznie Cię chroniła, byś nie poczuł się odrzucony, ponieważ wtedy cierpiałeś — to do dziś wyszukuje sytuacje, w których potencjalnie mógłbyś tak się poczuć, a gdy znajdzie, uruchamia tę samą strategię.

Problem w tym, że to, co sprawdzało się dla pięciolatka i pozwalało Ci przetrwać, dziś nie sprawdza się dla dorosłego człowieka. Obecnie powoduje to w Twoim życiu dyskomfort, niewygodę, problemy, konflikty, poczucie nieszczęścia, niepokoju, samotności, pustki, braku celu.

W głębi siebie wciąż obawiasz się odrzucenia tak samo, jak gdy miałeś 5 lat, bo nigdy nie nauczyłeś się, że nie masz się czego obawiać — wciąż podświadomie czujesz się jak pięciolatek i wciąż bronisz się metodami pięciolatka.


Jeżeli chcesz uwolnić się od tego wszystkiego, potrzebujesz zrozumieć swoje ego.

Potrzebna będzie Ci wiedza:

— przed czym ono próbuje cię bronić,

— jakimi strategiami to robi i gdzie w Twoim postępowaniu możesz je zauważyć,

— gdzie i kiedy się tego nauczyło,

— a także świadomość, że cała ta konstrukcja nie jest Ci już do niczego potrzebna, ponieważ jesteś bezpieczny i nie grozi Ci żadna krzywda.


Wtedy będziesz mógł nauczyć swoje ego, że może wyłączyć te strategie i zacząć zachowywać się inaczej — adekwatnie do tego, czego naprawdę potrzebujesz, by widzieć, że jesteś wartościową, godną miłości jednostką dokładnie taki, jaki jesteś, i czuć się komfortowo, bezpiecznie i sprawczo w swoim życiu.


Wszystkie strategie obronne, które posiada ego, można podzielić na określone grupy. Mają one cechy wspólne. Takie grupy charakteryzują się tym, że:

— mają zbliżone okoliczności i czynniki powstania,

— u ich podstaw leżą zbliżone obawy, lęki i negatywne poglądy na własny temat,

— w ich skład wchodzą określone zestawy zachowań mających chronić przed zrealizowaniem się tych lęków oraz negatywnymi emocjami wynikającymi z tych poglądów.


Taką grupę strategii mających podobne źródła i podobne funkcje można nazwać umownie problemem wewnętrznym. W następnym rozdziale poznasz dwanaście problemów wewnętrznych, które występują u ludzi.

ROZDZIAŁ 3. Problemy wewnętrzne — jak Cię broni Twoje ego?

Każdy człowiek posiada problemy wewnętrzne.

Często jesteś zupełnie nieświadomy, że je masz, gdyż niemal wszystkie wynikające z nich zachowania powstały tak wcześnie, że wydaje Ci się, że po prostu taki jesteś i zawsze byłeś.

W taki nieświadomy sposób nosisz w sobie co najmniej kilka z nich — od najwcześniejszego dzieciństwa, gdyż to tam się narodziły na skutek zachowań rodziców i innych bliskich dorosłych, rodzeństwa, rówieśników, nauczycieli itp.


Związane z nimi zachowania pozwolą Ci zidentyfikować, które sam posiadasz.

Część z tych zachowań służy do wykrycia przez ego potencjalnego zagrożenia, inne służą do obrony przed nim — aktywnej, kiedy podejmujesz konkretne działania, lub pasywnej, kiedy przybierasz określoną postawę. Wreszcie część z nich wynika z tego, że sednem każdego problemu wewnętrznego jest zawsze lęk, nawet jeśli go sobie nie uświadamiasz, a więc są to zachowania lękowe, których celem jest uniknięcie znalezienia się w zagrażającej Ci sytuacji.


Nie zawsze będziesz wiedzieć od razu, które problemy masz. Niektóre problemy są rozbudowane, a wynikające z nich zachowania widać w całym Twoim życiu i będziesz od razu widzieć, że to o Tobie. Inne są mniejsze albo ich strategie są mniej widoczne. Dlatego możesz wracać do opisów wielokrotnie i szukać w nich wskazówek. Możesz też użyć ich jako klucza do rozwikłania, skąd mogło się wziąć jakieś Twoje zachowanie, którego nie rozumiesz, ale komplikuje Ci życie.


Problemów wewnętrznych jest dwanaście. Można podzielić je dodatkowo na trzy kategorie.

— Problemy podstawowe. Powstają najwcześniej i są bardzo głęboko zapisane w podświadomości, a także ego bardzo intensywnie broni Cię przed tym, czego się tutaj obawiasz. Dotyczą najgłębszych podstaw Twojego poczucia tożsamości, prawa do istnienia i do bycia kochanym. Na pewno masz co najmniej jeden z nich. Są to: niezasługiwanie, odrzucenie, upokorzenie.

— Problemy obronne. Powstają niemal równie wcześnie, ale różnią się od podstawowych tym, że ich strategie działania są bardzo aktywne i ego może ich użyć do zamaskowania problemów podstawowych i… zademonstrowania, że w ogóle nie masz żadnych problemów i nic Ci w życiu nie przeszkadza. Dotyczą Twoich relacji z innymi i sposobu reagowania na nich. Często to one są najbardziej widoczne w Twoim zachowaniu. Również na pewno masz co najmniej jeden z nich. Są to: kontrola, niesprawiedliwość, uzależnienie emocjonalne.

— Problemy towarzyszące. Powstają często jako efekty problemów z dwóch wcześniejszych grup, ale mogą rozrosnąć się do potężnych rozmiarów. Dotyczą Twojego stosunku do Ciebie samego w różnych sytuacjach życiowych. Z nich możesz mieć dowolną liczbę, najczęściej co najmniej dwa. Są to: prokrastynacja, perfekcjonizm, krytycyzm, brak granic, brak pewności siebie, brak poczucia własnej wartości.


Można założyć, że każdy człowiek ma 4—5 problemów wewnętrznych.

Niektórzy mają więcej, raczej nikt nie ma mniej.

Jeśli po przeczytaniu opisów wyda Ci się, że nie masz aż tylu lub masz tylko jeden — tak dzieje się wtedy, gdy jeden z problemów jest tak ogromny i tak doskonale maskuje inne, że w pierwszej chwili wydaje Ci się, że ich nie masz. Jeżeli zaczniesz działać, by usunąć ten pierwszy, to stopniowo zaczniesz widzieć te, które są pod spodem.


Problemy wewnętrzne są uniwersalne

Nie ma znaczenia, jakiej jesteś płci ani orientacji seksualnej. Wszyscy ludzie, niezależnie od tego, mają takie same problemy wewnętrzne i każdy może mieć każdy z nich.


Teraz zachęcam Cię do uważnego przeczytania opisów problemów. Najpierw możesz zapoznać się ze wszystkimi, a potem porównać i spróbować zorientować się, które z nich opisują Ciebie.

Nie wszystkie zachowania przypisane do danego problemu muszą się u Ciebie pojawić — ale jeśli widzisz dużą część z nich albo tylko niektóre, ale za to wiesz, że postępujesz tak bardzo często, to prawdopodobnie masz ten problem, o którym czytasz.

Jak czytać opisy problemów wewnętrznych?

Każdy opis składa się z takich samych części.

Na czym ten problem polega? Ta część to krótki opis sedna danego problemu. Haczyk polega tutaj na tym, że możesz jeszcze nie wiedzieć, że tak się czujesz, bo mogą to być odczucia ukryte przez Twoje ego w podświadomości. Dlatego jeżeli odnajdziesz w tym opisie siebie, to prawdopodobnie znalazłeś swój problem, ale jeśli nie, i tak przeczytaj cały opis.

Jakie zachowania, postawy i reakcje mogą świadczyć, że masz ten problem? Ta część to lista konkretnych zachowań, sposobów postępowania, reakcji i myślenia, które charakteryzują każdy z problemów. Nie zdziw się, jeśli znajdziesz w opisach rzeczy, które stale robisz, ale nigdy dotąd nie myślałeś, że one są czymś więcej niż Twoim charakterem — tak właśnie działa Twoje ego, że swoje strategie obronne wpisuje na stałe w Twoje zachowanie, więc myślisz, że taki po prostu jesteś.

Jakie mogą być źródła tego problemu? Tutaj znajdziesz wskazówki, co mogło wywołać dany problem. Jak już wiesz, każdy problem powstaje w dzieciństwie, dlatego najwięcej potencjalnych źródeł odnosi się do relacji z rodzicami. (Być może teraz powiesz „ale moi rodzice nie byli źli!”. To prawda, nie musieli być. Do powstania problemów wewnętrznych nie potrzeba wcale przemocowych, patologicznych rodzin. Wiele osób miało zwyczajnych, normalnych rodziców, ale rzecz w tym, że rodzice też mają swoje nieprzepracowane problemy wewnętrzne, a zachowania z nich wynikające dotyczą też dzieci i budują im ich własne problemy.)

PROBLEMY PODSTAWOWE

Niezasługiwanie

Na czym ten problem polega?

Niezasługiwanie polega na odczuciu, że nie jesteś wystarczająco wartościowy, by ktoś mógł czuć wobec ciebie coś pozytywnego — zainteresowanie, troskę, empatię, współczucie, przyjaźń, miłość. Postrzegasz siebie jako kogoś wadliwego z natury, stworzonego tak, że nikt nie może Cię pokochać, i nie wierzysz w to, że czyjekolwiek uczucia do Ciebie mogą być prawdziwe. Możesz widzieć fakt, że istotnie ktoś chce Ci je oferować, ale uznajesz, że inni zasługują na to bardziej niż Ty i na pewno ta osoba wkrótce to zrozumie i odwróci się od ciebie, albo po prostu nie wierzysz, że to, co widzisz, jest prawdziwe. Uważasz, że takie nic niewarte osoby, jak Ty, nie są obiektami pozotywnych uczuć, a więc zapewne tylko Ci się wydaje, że ktoś Ci je okazuje.


Jakie zachowania, postawy i reakcje mogą świadczyć, że masz ten problem?

— Próby zasłużenia na sympatię, miłość, przyjaźń — ciągłe spełnianie oczekiwań i wymagań innych nawet kosztem siebie, w nadziei, że dzięki temu w końcu uda Ci się zyskać akceptację.

— Życie dla innych — stawianie potrzeb innych zawsze nad swoimi, żeby Cię docenili.

— Nadmierna wrażliwość na krytykę — wszędzie słyszysz, że „jesteś do niczego”, „nikt cię nie lubi” itp., nawet jeśli nic takiego nie zostało powiedziane.

— Wyolbrzymianie własnych wad — jesteś pewny, że wszyscy widzą każdą rzecz, którą uważasz w sobie za wadę, i z tego powodu Cię nie lubią; często uważasz też, że masz niemal same wady, a zalety są nieistotne w ogólnym obrazie Ciebie.

— Poczucie, że jesteś z zasady gorszy od innych (bo taki już jestem, mam tak od zawsze, taki się urodziłem) i niewiara w możliwość pracy nad sobą, zmiany podejścia do siebie.

— Ciągła niepewność co do uczuć innych i domaganie się potwierdzenia ich zaangażowania w relację.

— Celowe angażowanie sytuacji, w których inne osoby muszą wykazać zainteresowanie Tobą.

— Brak samodzielności, wymaganie, by bliscy poświęcali Ci cały czas i uwagę.

— Bardzo szybkie angażowanie się w relacje romantyczne i wchodzenie w nich w rolę dawcy, ratownika, kozła ofiarnego itp.

— Pozwalanie na przekraczanie Twoich granic, ustępowanie, tolerowanie wykorzystywania, kłamstwa, zdrady, przemocy itp. w nadziei, że dobrocią, cierpliwością i tolerancją w końcu zasłużysz na miłość.

— Histeryczne reakcje, nadmierna emocjonalność, płaczliwość, drażliwość, skłonność do urządzania awantur i scen na tle tego, że czujesz się samotny, nieszczęśliwy, niedoceniany i za mało kochany.


Mogą to być także zachowania dokładnie odwrotne:

— Niedostępność emocjonalna jako ochrona przed nawiązaniem relacji na tyle głębokiej, by ktoś mógł się Tobą rozczarować.

— Nieumiejętność zaangażowania się w relację romantyczną — wciąż „stoisz na progu”, nie potrafisz zrobić decydującego kroku i określić swoich zamiarów, choć jednocześnie nie chcesz stracić wybranej osoby.

— Nieokazywanie własnych uczuć, by uniknąć sytuacji, w której ktoś nie okaże wzajemnie swoich.

— Zaprzeczanie okazywanym uczuciom — jawne, wyrażone wprost do okazującej je osoby, lub wewnętrzne (nieufność, podejrzliwość, sceptycyzm).

— Wycofywanie się w relacji, unikanie sytuacji, w których druga osoba mogłaby okazać Ci uczucia, z lęku przed tym, że tego nie zrobi.

— Szukanie dowodów, że zaangażowanie drugiej osoby jest nieprawdziwe lub służy tylko uzyskaniu jakichś korzyści.

— Zazdrość o bliskich, urządzanie awantur w związku z każdym zainteresowaniem okazanym komuś innemu albo o brak zainteresowania Tobą.


Jakie mogą być źródła tego problemu?

— Wychowanie przez rodziców, którzy okazywali lub mówili Ci, że byłeś nieplanowany lub niechciany, zwłaszcza w trudnych czy kryzysowych sytuacjach.

— Fizyczne pozostawienie, np. wyjazd rodziców i zostawienie Cię na wychowanie u rodziny.

— Wychowanie przez rodziców nieobecnych emocjonalnie, niezaangażowanych.

— Obwinianie Cię za własne niepowodzenia i trudności (przez ciebie nie zrobiłem kariery w pracy).

— Opowiadanie Ci o poświęceniach, jakie się dla Ciebie poniosło, zwłaszcza w zestawieniu z oskarżeniami o niedocenianie tego (zrezygnowałam dla ciebie ze studiów, a ty nawet nie potrafisz przynosić dobrych ocen ze szkoły).

— Konflikty i kłótnie rodziców, których nie rozumiałeś, ale próbowałeś im zapobiegać lub godzić rodziców, uważając, że sam ponosisz za nie odpowiedzialność.

— Wykorzystywanie Cię jako arbitra lub posłańca między skonfliktowanymi rodzicami, przez co wydawało Ci się, że masz realną moc naprawienia sytuacji, lecz przekonywałeś się, że mimo Twoich wysiłków i zaangażowania nic się nie zmienia.

— Wyśmiewanie, wyszydzanie, kpiny ze strony kogoś, kto był dla Ciebie istotny — rodziców, dziadków, starszego rodzeństwa, a nawet rówieśników (np. „ważnych” dzieci z klasy).

— Urządzanie Ci awantur, krzyczenie, wyzywanie, przemoc oraz jednoczesne obwinianie o nie Ciebie (gdybyś był inny, to nie musiałabym na ciebie wrzeszczeć).

Inne możliwe przyczyny to:

— Wychowanie z rodzeństwem, które dostawało więcej uwagi rodziców lub dostawało ją jako pierwsze.

— Wychowanie w domu, w którym istniał jawny bądź ukryty światopogląd mówiący, że życie jest ciężarem, ludzie nie są szczęśliwi i nie zasługują na to, ponieważ są pełni zła i wad, a jeśli ktoś jest szczęśliwy, to będzie musiał i tak zapłacić odpowiednią cenę.

— Brak wybaczenia sobie czegoś, co uważasz za błąd, lub brak wybaczenia błędu przez kogoś, wobec kogo go popełniłeś — niezasługiwanie jest wówczas interpretowane jako słuszna kara lub pokuta.


Wskazówka

Czujesz, że uczucia innych ludzi są czymś, na co trzeba zasłużyć — czyli stanowią „nagrodę za dobre sprawowanie”, której Ty nie możesz dostać, gdyż Twoje zachowanie wcale nie jest dobre, nawet jeśli inni ludzie tak je oceniają? To nieprawda. Uczucia nie są walutą płatniczą, uczucia po prostu są. Ktoś Ci je daje, ponieważ tak chce i czuje, a nie jako wynik oceny Ciebie.


Sądzisz, że istnieją ludzie, którzy są bardziej lub mniej godni uczuć, w związku z czym może istnieć jakaś rywalizacja, konieczność porównywania się lub ktoś porównuje Cię do innych na Twoją niekorzyść? To nieprawda. Wszyscy ludzie są jednakowo godni uczuć niezależnie od tego, jacy są.


Wypatrujesz w zachowaniu innych ludzi dowodów na to, że zaraz zauważą Twoje wady i zaczną wycofywać swoje uczucia? Jest to szukanie negatywów, które napędza Twój problem. Zacznij szukać pozytywów — ludzi, którzy są przy Tobie i okazują Ci uczucia wciąż, nawet gdy Twoim zdaniem zrobisz coś niewłaściwego.

Upokorzenie

Na czym ten problem polega?

Problem upokorzenia (wstydu) polega na poczuciu bycia głęboko wadliwym i na ciągłym przeżywaniu wewnętrznej obawy przed okazaniem swojej nieprzydatności w określonych sytuacjach lub braku konkretnych umiejętności, zdolności, talentów czy predyspozycji, przed niespełnieniem oczekiwań innych osób, przed zawiedzeniem ich. Mając ten problem, jesteś przekonany, że zostaniesz wyśmiany, wyszydzony, złośliwie skrytykowany, uznany za bezwartościowego, głupiego i gorszego, a każdy Twój błąd (prawdziwy lub fikcyjny) zostanie zapamiętany na zawsze. Reakcją jest poczucie wstydu z powodu bycia sobą, a jednocześnie bezradność, wydaje Ci się bowiem, że nie masz wyboru ani żadnego wpływu na to, co się dzieje, nie możesz tego ani zmienić, ani się bronić. Z tego względu starasz się ciągle udowadniać swoją przydatność i wartość, zasłużyć na uznanie i szacunek innych — często jesteś bardzo otwarty, ciepły, pomocny i wyrozumiały, lubiany przez wszystkich wokół, ale jednocześnie wykorzystywany.


Jakie zachowania, postawy i reakcje mogą świadczyć, że masz ten problem?

— Poczucie bycia ciągle ocenianym i krytykowanym.

— Przykładanie bardzo dużej wagi do tego, co inni myślą o Twoim zachowaniu i o Tobie.

— Obawa przed obmową przez innych, plotkami itp., poczucie, że jesteś ciągle ich obiektem, i strach przed ich wpływem na Twoje życie.

— Wrażenie „wychodzenia na głupka” za każdym razem, kiedy cokolwiek Ci nie wyjdzie, i przekonanie, że inni ludzie pamiętają bez końca każde Twoje potknięcie.

— Lęk przed sytuacjami publicznymi (jako dziecko trema w szkole przy odpowiedzi, unikanie udziału w akademiach, wystąpieniach itp., jako dorosły obawa przed załatwianiem spraw urzędowych, przed instytucjami itd.).

— Potrzeba bycia przydatnym wszystkim wokół i poczucie winy, gdy jest to niemożliwe lub się nie udaje.

— Branie na siebie zbyt wiele, zajmowanie się sprawami innych ludzi kosztem siebie.

— Bardzo wysoka obowiązkowość w wywiązywaniu się z obietnic wobec innych ludzi — możesz być uważany za niezawodnego, podczas gdy Ty z całych sił starasz się uniknąć upokorzenia zawiedzeniem kogoś.

— Bardzo wysoka empatia i zrozumienie wobec innych, ale krytycyzm i niechęć wobec siebie.

— Lekceważenie i pomijanie własnych potrzeb.

— Nieumiejętność proszenia o pomoc, poczucie „bycia żałosnym” w sytuacji, gdy musisz zwrócić się do kogoś o wsparcie.

— Nieumiejętność przyjmowania pomocy — odbieranie wskazówek, rad i działań innych osób jako sugestii, że sam nic nie potrafisz zrobić dobrze.

— Chętne wyśmiewanie samego siebie i opowiadanie kompromitujących faktów o sobie, a jednocześnie nadwrażliwość i nadmiernie gwałtowne reakcje w sytuacji bycia obiektem czyichś nawet niewinnych żartów.

— Duża liczba kompleksów opartych o poczucie bycia niewystarczającym (za mało ciekawy, za mało wykształcony, za mało atrakcyjny, za mało zaradny itp.).

— Mocne kompleksy na punkcie wyglądu — uważasz się za brzydkiego i nieatrakcyjnego, niezależnie od tego, jak obiektywnie wyglądasz.

— Brak spontaniczności, nieumiejętność okazywania radości, unikanie sytuacji zabawy, beztroski.

— Niezdecydowanie, odkładanie na później, niepewność co do wyborów dotyczących siebie (nie innych).

— Problemy skorelowane z jedzeniem — od pocieszania się jedzeniem do poważnych i niebezpiecznych zaburzeń, jak anoreksja lub bulimia.

— Duża potrzeba fizycznej bliskości, ale jednocześnie zahamowania w sferze seksualnej, spowodowane lękiem przed ośmieszeniem się i kompleksami.

— Unikanie bliskości fizycznej (często jakiegokolwiek kontaktu fizycznego, nie tylko seksu), mimo że masz na nią ochotę.

— Problemy z zaakceptowaniem własnej atrakcyjności seksualnej w oczach innych ludzi, przez co czujesz się upokorzony lub wykorzystywany w sytuacji jawnego okazywania przez kogoś erotycznego zainteresowania.

— Jeśli jesteś kobietą, często uważasz, że „mężczyznom chodzi tylko o seks”, jeśli jesteś mężczyzną, często czujesz się podczas seksu jakbyś był na egzaminie ocenianym przez partnerkę.

— W skrajnych wypadkach rozdzielenie sfery seksualnej od emocjonalnej, traktujesz samego siebie jak obiekt seksualny lub przeciwnie, odrzucasz własną seksualność jako coś „brudnego” i czujesz się upokorzony, jeśli pożądasz kogoś fizycznie.

— Ogólny życiowy pesymizm, czarnowidztwo, uważanie siebie za osobę, której nigdy nic nie wychodzi, bardzo szybkie poddawanie się w obliczu trudności i problemów (postawa typu „i tak mi się nie uda”).


Jakie mogą być źródła tego problemu?

— Krzyczenie, karanie Cię lub dowcipkowanie w odniesieniu do Twojej fizyczności jako małego dziecka (zwracanie uwagi na to, że się przewróciłeś, potknąłeś, oblałeś, ubrudziłeś, w przypadku bardzo małych dzieci uczących się dopiero panowania nad fizjologią wyśmiewanie niezdążenia na czas do nocnika czy zmoczenia ubranka).

— Wyśmiewanie Twojego wyglądu — odstające uszy, zadarty nos, waga, rude włosy itp., a także porównywanie z wyglądem innych dzieci i komentowanie tego.

— Zawstydzanie w okresie dojrzewania z powodu zmian fizycznych w Twoim ciele (np. komentowanie rosnących piersi u dziewczynki) lub udawanie, że nie mają one miejsca, krytykowanie stylu ubierania się, fryzury, problemów typu pryszcze itp.

— Bardzo wysokie wymagania i upokarzanie Cię, jeśli nie umiałeś ich spełnić.

— Wyśmiewanie i zawstydzanie Cię przed innymi dziećmi i/lub dorosłymi, zwłaszcza wielokrotne za to samo, przypominanie Twojej „winy” lub słabego punktu.

— Wyręczanie Cię i robienie za Ciebie rzeczy, które mógłbyś zrobić sam, z jednoczesnym wypominaniem nieudolności (zostaw te talerze, bo potłuczesz, sama zaniosę do zlewu; nie ruszaj tego, upuścisz; odłóż te nożyczki, skaleczysz się, wytnę to za ciebie).

— Kwestionowanie Twoich marzeń i pragnień, „sprowadzanie na ziemię”, wyśmiewanie lub twierdzenie, że i tak Ci się nie uda, bo brakuje Ci zdolności (ty chcesz zostać lekarzem, jak masz ledwo tróję z biologii? Zapomnij, tam nie biorą takich jak ty).

— Lekceważenie Twoich problemów lub obwinianie Cię za nie, zostawianie Cię z nimi samego i nieudzielanie pomocy ani rady (Tomek zabrał ci kredki? Trzeba było się bronić, jak jesteś łamaga, to tak masz).

— Wychowanie przez rodzica, który sam ma problem upokorzenia (zwłaszcza rodzica tej samej płci).

— Bycie „kozłem ofiarnym” w okresie szkolnym z powodu niezależnego od Ciebie, takiego jak np. kolor włosów, pochodzenie etniczne, odstawanie od grupy poziomem jakiejś umiejętności, posiadanie nietypowych zainteresowań itp.

— Kary fizyczne — klapsy, bicie i wszelkiego rodzaju przemoc fizyczna, popychanie, szarpanie, szturchanie.

— Negatywne doświadczenia związane z seksem — od niesatysfakcjonującego życia erotycznego z powodu trafienia na nieodpowiedniego partnera/partnerkę (zwłaszcza pierwsze kontakty seksualne) po doświadczenie molestowania seksualnego lub innej traumy o podłożu erotycznym, również we wczesnym dzieciństwie.


Wskazówka

Zidentyfikuj przekonania na swój temat, dotyczące wyglądu fizycznego oraz fizycznych predyspozycji. Czy uważasz się za brzydkiego, zbyt chudego lub grubego, niezgrabnego, ślamazarnego? Masz kompleksy z powodu wyglądu ciała — odstające uszy, krzywe zęby, okulary, za chude łydki, widoczny brzuch? Pomocne może być m.in. uświadomienie sobie, że większość tzw. społecznych kanonów piękna są to wymyślone, nieosiągalne konstrukty i ideały, stąd również Ty nie musisz wymuszać na sobie ich osiągania. Przyjrzyj się sobie i zauważ ładne cechy fizyczne — każdy takie posiada.


Masz wrażenie bycia przez cały czas w centrum krytycznej uwagi innych ludzi? Przypuszczasz lub wręcz jesteś pewien, że ludzie ciągle zajmują się obmawianiem Ciebie, a plotki o Tobie żyją własnym życiem i nie da się ich zatrzymać? Uświadom sobie, że większości ludzi Twoje sprawy i życie osobiste są totalnie obojętne, a informacje o Tobie nie zaprzątną ich uwagi dłużej niż chwilę.


Obawiasz się własnej niekompetencji i tego, że ludzie ją zauważą i wyśmieją? Czujesz się „na świeczniku” i zdaje Ci się, że inni czyhają na każde Twoje potknięcie? To nieprawda. Ludzie wcale nie poświęcają Ci tyle negatywnej uwagi, ile sądzisz, a większość ludzi w ogóle nie zajmuje się krytykowaniem wszystkich wokół. Wszyscy ludzie od czasu do czasu popełniają błędy i są w czymś niekompetentni, w takim samym stopniu jak Ty, nie jest to więc ani Twój wyłączny problem, ani problem jako taki, a dla ludzi wokół popełnienie przez kogoś błędu nie stanowi żadnej atrakcji.


Czujesz paniczny lęk na myśl o tym, że ktoś będzie miał złą opinię o Tobie? Zapytaj samego siebie, co właściwie jest tak strasznego w fakcie, że ktoś pomyśli o Tobie coś złego? Przede wszystkim nie jest to kwestia, którą możesz kontrolować, gdyż każdy może mieć dowolną opinię, niezależną od tego, kim jesteś i co robisz. Wydaje Ci się, że mówienie o Tobie przez innych ma realną destrukcyjną siłę, ale to też nieprawda. Realnie opinie większości ludzi nie mają na Ciebie i Twoje życie absolutnie żadnego wpływu, jedynie Twoje ego kreuje go w Twojej głowie.

Odrzucenie

Na czym ten problem polega?

Problem odrzucenia polega na poczuciu, że masz w sobie jakąś niemożliwą do usunięcia wadę lub dysfunkcję, która przy bliższym poznaniu nieodwołalnie prowadzi do tego, że ludzie zawsze Cię porzucają. Z tego powodu nie potrafisz uwierzyć osobom, które okazują wobec Ciebie pozytywne uczucia, chcą tworzyć z Tobą relacje, twierdzą nawet zupełnie otwarcie, że im na Tobie zależy. Zazwyczaj uważasz, że albo robią to, ponieważ chcą osiągnąć jakieś własne korzyści, albo dlatego, że jeszcze nie poznały Cię dostatecznie dobrze, a gdy poznają, przestaną czuć do Ciebie to, co czuły, ponieważ nie jesteś kimś, kogo można obdarzać takimi uczuciami. Z tego powodu uważasz, że porzucenie Cię jest nieuniknione, i panicznie się tego boisz, a więc utrzymujesz dystans wobec innych, aby tego uniknąć.


Jakie zachowania, postawy i reakcje mogą świadczyć, że masz ten problem?

— Unikanie wchodzenia w relacje nawet jeśli bardzo Ci zależy.

— Trudności w budowaniu więzi i tworzenie ich niezwykle powoli.

— Tworzenie nieokreślonych, niesformalizowanych relacji romantycznych, w których niby z kimś jesteś, ale zachowujesz się tak, by nie było to do końca pewne ani jasne nawet dla tej osoby.

— Zachowywanie dystansu emocjonalnego wobec ludzi, zamykanie się w sobie, skrytość, niechętne mówienie o sobie i odsłanianie swoich myśli (w zależności od zachowania może to być odbierane przez otoczenie jako nieśmiałość i zakompleksienie, jako wyniosłość, duma i niechęć lub jako brak zainteresowania innymi).

— Trudności w okazywaniu zainteresowania i uczuć innym osobom, często szczególnie w mówieniu o nich.

— Zrywanie bez wyjaśnienia relacji z osobami, na których zależy Ci najbardziej — tak bardzo boisz się odrzucenia i cierpienia, jakie będziesz czuł, że wolisz pierwszy się wycofać niż czekać na nieuniknione.

— „Pojawianie się i znikanie” — utrzymywanie rwanego kontaktu, z nawet wielotygodniowymi przerwami, zachowywanie się tak, jakby raz Ci zależało na znajomości z kimś, a raz nie.

— Bardzo duża wrażliwość na krytykę i dopatrywanie się jej wszędzie i we wszystkim.

— Załamywanie się każdym prawdziwym lub domniemanym błędem czy potknięciem i poczucie braku możliwości naprawienia ich.

— Nieufność wobec ludzi okazujących pozytywne uczucia, odrzucanie osób wychodzących z inicjatywą nawiązania lub pogłębienia znajomości.

— Obwinianie się o wszystkie prawdziwe i wyimaginowane niepowodzenia własne i innych.

— Niskie poczucie własnej wartości lub wręcz uważanie się za osobę bezwartościową.

— Skłonność do porównywania się z innymi, zawsze wychodzącego na ich korzyść.

— Niestabilność emocjonalna, niepokój, stany lękowe, depresja, neurotyzm.

— Nałogi i uzależnienia — szczególnie alkohol i narkotyki.


Mogą też występować zachowania wręcz przeciwne:

— Pozowanie na osobę pewną siebie i zawsze zadowoloną z życia.

— Ciągłe otaczanie się ludźmi i stwarzanie wrażenia osoby bardzo towarzyskiej, unikanie samotności.

— Zabawowy tryb życia, posiadanie mnóstwa znajomych (ale żadnych lub prawie żadnych przyjaciół).

— Sprawianie wrażenia osoby, której nie zależy na żadnych głębszych relacjach z ludźmi.

— Wchodzenie w relacje często i z dużą łatwością, ale wycofywanie się natychmiast, gdy tylko relacja zaczyna zmierzać w stronę czegoś poważniejszego, a w relacji zachowywanie się tak, jakbyś wcale w niej nie był.

— Wchodzenie w relacje i uzależnianie partnera od siebie, próby zawłaszczenia i kontrolowania, ataki zazdrości itp., jednocześnie przy bardzo ostrym podkreślaniu własnej niezależności, co kończy się rozpadem związku.


Jakie mogą być źródła tego problemu?

— Rozwód/rozstanie rodziców i zerwanie przez jedno z nich kontaktu z Tobą (najczęściej chodzi o ojca, ale w niektórych wypadkach jest to też matka).

— Wychowanie przez niekochających rodziców lub rodziców nieumiejących okazywać uczuć, niedostępnych emocjonalnie.

— Wychowanie przez skonfliktowanych i/lub niekochających się rodziców, z których rodzic tej samej płci, co Ty, doświadczał odrzucenia przez drugiego.

— Wychowanie przez samotnego rodzica wchodzącego w wiele nietrwałych związków (przywiązywałeś się do kolejnych partnerów lub partnerek rodzica, którzy okazywali Ci zainteresowanie przez czas trwania relacji i myślałeś, że Cię lubią, po czym znikali bez słowa po jej zakończeniu).

— Wychowanie przez rodziców stosujących kary za zachowanie niezgodne z ich oczekiwaniami w postaci milczenia, ignorowania, odmowy spędzania razem czasu itp.

— Wychowanie przez rodziców krytykujących, wytykających wady i porównujących Cię z innymi na Twoją niekorzyść (Tomek świetnie gra w kosza, a ty niedojdo nawet piłką nie trafisz; Dlaczego nie możesz mieć takich dobrych ocen jak Zosia?).

Inne możliwe przyczyny to:

— Wychowanie z rodzeństwem, wśród którego jedno z dzieci było skrajnie faworyzowane, a pozostałe wciąż do niego porównywane na niekorzyść.

— Wyśmiewanie i izolowanie przez rówieśników z powodu różnienia się czymś od grupy (nietypowy wygląd, nietypowy styl ubierania się, odmienne zainteresowania itp.).

— Doznanie bardzo silnego zawodu emocjonalnego we wczesnym dzieciństwie lub okresie nastoletnim — zdrada przyjaciela obdarzonego pełnym zaufaniem, porzucenie lub zdrada przez przez pierwszą miłość.


Wskazówka

Zaprzestań porównywania się z innymi. Zdrowe poczucie własnej wartości należy oprzeć na poznaniu siebie i świadomości swoich zalet, a nie na szukaniu, w czym wypadasz lepiej niż inni, a w czym gorzej.


Jesteś krytyczny wobec siebie i zadręczasz się własnymi wadami? Na początek przeformułuj krytykę i nadaj jej precyzyjniejszy wydźwięk, czyli formułuj wypowiedzi dotyczące konkretnego zachowania lub cechy, a nie Ciebie jako osoby („nie odważyłem się przyjąć zaproszenia na kawę, bo się przestraszyłem, że powiem coś bez sensu i się skompromituję”, a nie „jestem totalnie beznadziejny”).


Zaangażuj się w działania, które pokażą Ci Twoje mocne strony i uświadomią, że możesz zrobić coś, z czego sam czujesz satysfakcję (wolontariat, sport, zajęcia artystyczne itp.).


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 47.25
drukowana A5
za 64.46