Morderca kobiet

Morderca kobiet

Tłumaczenie z niemieckiego Tomasz Janke


4.5

O książce

„Morderca kobiet” (oryg. „Der Frauenmörder”) to jedna z najlepszych powieści kryminalnych Hugona Bettauera. Została ona przetłumaczona na język polski i wydana w Polsce po raz pierwszy i jedyny w 1930 roku. Czytelnik otrzymuje obecnie książkę przetłumaczoną prawie dziewięćdziesiąt lat później. Przekładu dokonano na podstawie oryginalnego tekstu zamieszczonego w sieci w ramach inicjatywy pod nazwą Projekt Gutenberg. Powieść Bettauera, inspirowana autentycznymi wydarzeniami z początku ubiegłego wieku — zamordowaniem w Paryżu dziesięciu kobiet przez Henri Désiré Landru, zwanego później „Sinobrodym” — szybko wciąga czytelnika w wartki bieg wydarzeń. Fascynująca, zagadkowa intryga, śledztwo prowadzone przez upartego komisarza śledczego o zagmatwanej przeszłości, historia pewnej niezbyt szczęśliwej miłości, to elementy, które docenią nie tylko wielbiciele powieści kryminalnych. Mimo że akcja książki toczy się w latach dwudziestych ubiegłego wieku, jest ona nadzwyczaj aktualna również prawie sto lat później. Oprócz wątku kryminalnego uważny czytelnik odnajdzie w tej historii wiele, niewidocznych na pierwszy rzut oka, smaczków literackich. Autor przemycił w treści książki nutę ironii, intelektualnego dowcipu, a także, nieco ukryty za biegiem głównych wydarzeń, obraz realiów społecznych i obyczajowych Niemiec po pierwszej wojnie światowej.

Opinie

Екатерина Воронина

5 września 2018, o 11:58
Hugo Bettauer

Książka dla tych, którzy uwielbiają zagadki w stylu „Kto zabił?” Tajemnicze zniknięcie niewinnych kobiet, niespełniona miłość, skrupulatny detektyw i brak jakichkolwiek śladów. Wszystkie tropy prowadzą na manowce. A w tle obraz tragicznej sytuacji Niemiec po pierwszej wojnie światowej. Autor z ogromną fantazją zwodzi czytelnika aż do ostatnich stron powieści. Czy doczekamy się rozwiązania tej łamigłówki? Klimaty z powieści kryminalnych Agaty Christie i Artura Conana Doyla w jednym. Czy są lepsze od nieśmiertelnej klasyki? Na to pytanie każdy odpowie sobie sam po przeczytaniu tej powieści. Książkę docenią również wielbiciele amerykańskich kryminałów, których akcja rozgrywa się na sali sądowej. Intelektualna rozgrywka między dobrem a złem. Kto zwycięży? Czy jest coś pomiędzy czarnym a białym? Niedostrzegalne szczegóły, wytrwałość w dążeniu do celu i intuicja odgrywają tu zasadniczą rolę. Czyta się szybko, książka wciąga z każdą kolejną stroną. Nieprzespana noc gwarantowana!

19 marca 2018, o 12:51
Katarzyna

Książka „Morderca kobiet” to bardzo ciekawa powieść kryminalna, która trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron. Czyta się ją bardzo szybko. Główny wątek jest aktualny w dzisiejszym świecie pomimo, że książka została napisana prawie 100 lat temu. Z jednej strony jest to dobra i lekka rozrywka, z drugiej zaś książka zawiera ważne i aktualne treści dla współczesnego czytelnika. Powieść nie tylko dla miłośników kryminałów. Łączy w sobie wątek niespełnionej miłości, dążenia do sławy wbrew piętrzącym się przeciwnościom z inteligentną zagadką kryminalną. Do samego końca nie wiedziałam, jak się zakończy ta łamigłówka. Książka wyróżnia się na plus w zalewie dzisiejszej literatury sensacyjno-kryminalnej, pełnej okropieństwa, wulgaryzmów i seksu. Polecam, naprawdę warto.

17 marca 2018, o 22:36
Adams101010

Witam, właśnie jestem po lekturze „Mordercy kobiet” Hugona Bettauera. Cóż, mam słabość do tego typu literatury. Wychowałem się na opowiadaniach Poego i powieściach o Sherlocku Holmesie. Tu widzę sporo podobieństw. Tajemnica, żmudne poszukiwania rozwiązania, intrygująca fabuła i zaskakujące zakończenie… To lubię. Powieść Bettauera jest zbudowana podobnie. Dodatkowym plusem jest niezaprzeczalnie barwne tło pokazujące realia życia w Niemczech początku XX wieku. Ciekawa lektura zarówno pod względem poznawczym, jak i fabularnym. Dzieło Bettauera opowiada o poświęceniu, do jakiego zdolny jest ambitny artysta. I o cenie, jaką gotów jest zapłacić, by zwrócić na siebie uwagę. Niespełniony i niedoceniany pisarz to dość popularny motyw literacki. W książce niemieckiego autora rozwinięty został bardzo oryginalnie i przewrotnie. Jak wiele można poświęcić dla uzyskania należnego miejsca pośród wybitnych? Czy ludzkie życie nie jest ceną zbyt wygórowaną? Wiele pytań rodzi się podczas lektury. Książka napisana została przez niezwykle barwnego autora. Biografia Bettauera może stanowić kanwę niejednego serialu. Wzloty i upadki, skandale i kontrowersyjne poglądy i zachowania. Bohater stworzony przez takiego autora nie może być tuzinkowy. I nie jest. Opowiadanie treści książki nie ma sensu. Cały jej urok polega właśnie na przewrotności fabuły i zaskoczeniu czytelnika. Kim jest seryjny morderca młodych i samotnych kobiet? Jakie są motywy jego działania? Do czego doprowadzi budowana misternie intryga? To pytania, które znajdują rozwiązanie na końcu. Trzeba przeczytać, żeby się dowiedzieć. Nie zaczyna się obiadu od deseru. Słowa uznania dla tłumacza powieści. Podjął się trudu przedstawienia współczesnemu polskiemu czytelnikowi ciekawej twórczości pisarza zupełnie zapomnianego. Pisarza, który w swoich czasach bulwersował, szokował zarówno swoim życiem, jak i poglądami. Miał grono wielbicieli, ale znacznie więcej wrogów. Tak zaciekłych, że za swoje poglądy i twórczość zapłacił cenę najwyższą. Dzięki, Panie Tłumaczu. Czekam na kolejne książki Bettauera.

21 listopada 2017, o 19:44
anna_m

„Morderca kobiet” to z pozoru łatwa, prosta lektura, zabarwiona z lekka ironią, krzywe zwierciadło w które zerkamy i pod nosem się uśmiechamy — takie odniosłam wrażenie po przeczytaniu kilku pierwszych stron. Po chwili jednak uderza autentyzm treści, aktualność tematu mimo upływu lat: niesprawiedliwość sądów, pruderyjność, układy na wyższych szczeblach, niezaprzeczalny talent, który nie przebija się i najczęściej zostaje zmarnowany z powodu braku koneksji. Jak dalekie wydaje się ówczesne społeczeństwo i realia, a zarazem jak bliskie — takie refleksje naszły mnie po przeczytaniu całości. Choć pierwszy raz miałam okazję obcować z twórczością Bettauer’a, po lekturze z chęcią sięgnęłabym po kolejne jego utwory. W moim odczuciu jest w tym także ogromna zasługa tłumaczenia, które współczesnym językiem oddaje jednak ducha minionej epoki. Niskie ukłony dla Tłumacza, któremu udała się zgoła niełatwa sztuka zainteresowania czytelnika, bowiem na swoim przykładzie mogę stwierdzić, że dzieło się „pochłania” — próżno szukać tu ociężałych fragmentów czy tych „trącących myszką”: ubarwiają one język z pozoru, na samym początku, a tak naprawdę nużą. Z pewnością czekam na kolejną lekturę tego autora w języku polskim, najchętniej w roli tłumacza widząc Pana Janke!

21 listopada 2017, o 19:43

Autorzy

Hugo Bettauer — nieco kontrowersyjny, mało znany w Polsce, austriacki pisarz pochodzenia żydowskiego. Urodził się 18 sierpnia 1872 roku w miejscowości Baden koło Wiednia i w tym mieście spędził lata młodości. Był synem maklera giełdowego. W 1899 roku wyemigrował do Nowego Jorku i uzyskał obywatelstwo amerykańskie. Następnie, z powodu braku zatrudnienia przeniósł się do Berlina, gdzie pracował jako dziennikarz opisujący sprawy korupcyjne miejscowych urzędników państwowych. Po wykryciu korupcji w Hoftheater w Berlinie, którego dyrektor popełnił samobójstwo, Bettauer został zmuszony do opuszczenia kraju. Wyjechał najpierw do Hamburga, a następnie w 1904 roku ponownie do Nowego Jorku, gdzie początkowo pracował jako reporter. Później zajął się pisaniem powieści dla emigrantów. W roku 1910 powrócił do Wiednia, gdzie napisał i wydał wiele książek, w tym kilka kryminałów. Od 1924 roku był współwydawcą czasopisma „Sie und Er. Wochenschrift für Lebenskunst und Erotik”. Ze względu na odważnie poruszaną tematykę stosunków damsko-męskich czasopismo zostało skonfiskowane. W procesie sądowym Bettauer został uniewinniony, ale jego następstwem było prześladowanie przez antysemitów. W 1925 roku Hugo Bettauer został zamordowany w redakcji swojego czasopisma przez członka partii narodowosocjalistycznej.
Nad książką pracowali:
Tomasz Janke
Tłumacz
Tomasz Janke
Projekt okładki
Elnur
Fotograf
Ewa Zawadzka
Redaktor
Wiktor Gardocki
Korektor