E-book
29.99 20
drukowana A5
79.99
GAY POWER
30%zniżka

GAY POWER

Horror z waty cukrowej


Objętość:
477 str.
ISBN:
978-83-8467-211-2
E-book
za 29.99 20
drukowana A5
za 79.99

O książce

Ruben budzi się w świecie, w którym pamięć potrafi zabijać, zmarli wracają w niewłaściwych wersjach, a pokój 217 istnieje tylko wtedy, gdy ktoś o niego zapyta. Śledztwo prowadzi go do eksperymentu sprzed lat, czternastu dzieci i pytania, którego nie powinien był nigdy zadawać: kim był, zanim został sobą? To psychologiczny kryminał, oniryczny koszmar i groteskowa opowieść o tożsamości, miłości i potrzebie bycia zapamiętanym, od której trudno się oderwać. Książka dla czytelników dorosłych (+18).

Opinie

Opinie mogą dodawać wyłącznie użytkownicy, którzy kupili daną publikację na platformie Riderò.
Adrian Zawadzki

Myślałem, że to żart. 🐷 Spodziewałem się po „GAY POWER” przede wszystkim lekkiej, przewrotnej historii, świadomie operującej kampem, absurdem i estetyką różowego kiczu, by nie powiedzieć po prostu - durnej. Tym większym zaskoczeniem okazało się to, co kryje się pod tą efektowną powierzchnią. Powieść bardzo szybko przeobraża się w pełnokrwisty kryminał z elementami fantasy, thrillera psychologicznego i onirycznej groteski. Coś, co sam chętnie uprawiam (poza kryminałem). Największą siłą książki jest narracja. Autor umiejętnie dawkuje informacje, mnoży tropy i konsekwentnie podważa to, co czytelnik jeszcze chwilę wcześniej uznawał za pewnik. Granica między wspomnieniem, rzeczywistością i fantazją stopniowo się zaciera, a kolejne odpowiedzi prowadzą do następnych pytań. Dzięki temu historia ma bardzo dobre tempo i autentycznie trudno się od niej oderwać. Wciąga do tego stopnia, że żal ją odstawić, a ma prawie 480 stron! Szczególnie interesujący jest kontrast między formą a treścią. Kamp, przesada, róż, groteska i czarny humor nie są tutaj jedynie dekoracją (gdyby partner Rubena miał na imię "Kasia", przyjemność lektury byłaby identyczna). Tworzą świadomie przerysowaną fasadę dla znacznie poważniejszej opowieści o tożsamości, zawodności pamięci, potrzebie bycia zapamiętanym i lęku przed utratą własnego „ja”. Powieść potrafi być zabawna i absurdalna, ale chwilę później staje się niepokojąca, momentami wręcz klaustrofobiczna. I to jak! Tak, Ruben to zarówno imię głównego bohatera, jak i pseudonimem autora. Przez te kilkaset stron razem próbowaliśmy wszyscy zrozumieć, kim więc jest Ruben. Ja. Zapewne sam Autor. I bohater. Książka jest genialna. Od dawna nic mnie tak nie wciągnęło. To właśnie było dla mnie największym zaskoczeniem. Sięgnąłem po „GAY POWER”, oczekując przede wszystkim dobrej zabawy, a dostałem oryginalną, wielowarstwową historię kryminalną, która naprawdę wciąga i zostawia czytelnika z czymś więcej niż rozwiązaniem zagadki. Różowy kicz okazuje się tu kamuflażem. Pod nim kryje się znacznie mroczniejsza i inteligentniejsza powieść, niż można byłoby przypuszczać po pierwszym spojrzeniu na okładkę. Oczywiście uśmiechnięcie się za każdym razem, kiedy padnie tytułowe hasło... do pewnego momentu. Polecam!

20 sierpnia 2026, o 14:37

Autor

Ruben
Ruben
Ruben podobno istnieje. Podobno stwarza go czytelnik. Pisze książki, kolekcjonuje cudze wspomnienia i nie odpowiada na pytania dotyczące pokoju 217. Lubi przesadę, pięknych ludzi, czarny humor i historie, które zaczynają zachowywać się gorzej od swoich bohaterów. Nie wiadomo, kiedy i gdzie się urodził. On sam podaje kilka wersji. Wszystkie uznać należy za prawdziwe.

Nad książką pracowali:

Sztuczna Inteligencja (AI)
Ilustracja na okładce
Agata Wiśnia
Korektor
Artur Michalak
Redaktor