Ruben podobno istnieje. Podobno stwarza go czytelnik. Pisze książki, kolekcjonuje cudze wspomnienia i nie odpowiada na pytania dotyczące pokoju 217. Lubi przesadę, pięknych ludzi, czarny humor i historie, które zaczynają zachowywać się gorzej od swoich bohaterów. Nie wiadomo, kiedy i gdzie się urodził. On sam podaje kilka wersji. Wszystkie uznać należy za prawdziwe.