E-book
9.63
drukowana A5
39.64
drukowana A5
kolorowa
68.05
Dzieci psychiatryka - dalsze losy

Dzieci psychiatryka - dalsze losy

Dalsze losy


5
Objętość:
265 str.
ISBN:
978-83-8155-570-8
E-book
za 9.63
drukowana A5
za 39.64
drukowana A5
kolorowa
za 68.05

O książce

Książka jest kontynuacją,,Dzieci psychiatryka historie z ich życia”. To trudny start w dorosłe życie przepełnione wzlotami i upadkami dzieci z Bolanowa. Brak elementarnej wiedzy i wsparcia doprowadza do konfliktów z prawem, powrotem do używek i wielu dramatów. Są jednak szczęśliwe zakończenia dodające otuchy każdemu, pogubionemu dziecku, jak i dorosłym. Rozdział zagrożenia to przygotowanie rodziców do egzaminu z wychowania potomstwa. Traumy z dzieciństwa, czyli pedofile w PRL-u.

Opinie

Morgiana

Nie mogłam doczekać się drugiej części powieści, a kiedy już się ukazała, bałam się po raz kolejny, zanurzać w świat cierpienia i beznadziei. Niemniej jednak, cieszę się, że w końcu to zrobiłam. To bardzo ważna książka, do bólu prawdziwa i otwierająca oczy. Cieszę się, że mogłam w niej znaleźć kontynuację losu bohaterów pierwszej części, jeszcze bardziej cieszy mnie, że pomimo wielu napotkanych po drodze trudności, po opuszczeniu szpitala, części wychowanków udało się wyjść na prostą i odmienić swój los. Jest to o tyle ważne, że pokonać musiały bardzo długa drogę, a każdy sukces zawdzięczają przede wszystkim sobie i przyjaznym ludziom, których spotykali. W krótkich rozmowach z bohaterami uderza w nas ich opinia o samym szpitalu i części pracowników, których głównym celem, było pozbycie się problemu, nie rzeczywista pomoc wychowankom placówki. Książkę polecam wszystkim, nie tylko rodzicom. Uczy nas empatii, innego spojrzenia na rzeczywistość. Zastanowienia nad przypadkowym spotkaniem z drugim człowiekiem, który choć na pierwszy rzut oka, może wydawać się doszczętnie polamany przez los, zasługuje na nasz szacunek i oddanie mu prawa do człowieczeństwa. To właśnie czyni autorka i dzięki temu, chylę kapelusza!

19 lipca 2019, o 16:22
Czesława Drałus

DZIECI WE MGLE. Dzieci przebywające od kilkunastu miesięcy, a nawet kilku lat w placówkach zamkniętych uczą się życia od nowa. Dzieje się tak z wielu powodów. Te, które zrywają z nałogiem odkrywają świat czysty i realny bez używek. Czy w ich mniemaniu lepszy? Dla jednych tak, dla innych nie możliwy do zaakceptowania. Dla części dzieciaków przy wsparciu życzliwych ludzi i instytucji stawiają swoje pierwsze kroki zdając egzamin z dorosłości. Nikt nie twierdził, że będzie łatwo, ale program motywacyjny i odrobina życzliwości może zdziałać cuda. Trzeba również pamiętać, że kota można zagłaskać na śmierć, więc dyscyplina, zdrowy rozsądek ma zahartować na ewentualne porażki i niepowodzenia. Odkrycie świata na trzeźwo, czy bez narkotyków może zszokować w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Okazuje się, że młodzi ludzie przestają się bać, świat staje się bardziej przyjazny i nie ogranicza się tylko do kolorów czarnego i białego. Dla innych przeżyte traumy, upodlenia i demoralizacja pozwalają wracać do życia z myślą, że już nigdy nie pozwolą się krzywdzić, czy wykorzystać. Jedni dzięki uporowi i instynktownej sile przetrwania, mimo upadków walczą o swoje szczęście, inni słabi, samotni poddają się, by ponownie zaczynać z punktu wyjścia. Odosobnienie, dyscyplina, musztra wymusza automatyzm działania. Co zrobić z odzyskaną wolnością, kiedy wszystko wykonywało się na komendę? Nawet wyjście do toalety wymagało zgody. To jak zerwanie się zwierzęcia z postronka. To okrutne porównanie, ale jakże prawdziwe. To jak łykanie prędko powietrza, którym można się udusić. Powrót do życiowych błędów, a następnie refleksja jak je naprawić? Robienie zakupów, płacenie rachunków, szukanie szkoły, czy pracy dla większości nastolatków to zwyczajne i naturalne czynności. Nie dla dzieci izolowanych z oddziałów psychiatrycznych, placówek resocjalizacyjnych, wychowawczych, poprawczaków i innych. To jakby skomplikowane techniki poznawcze, praktycznie od podstaw, jak nauka pisania i czytania. Stąd tytuł dzieci poruszających się jak we mgle wśród przepisów, kodeksów oraz instytucji. Takim rzeczowym przykładem nieporadności, słomianych zapałów, nierealnych wyobrażeń i braku podstawowej wiedzy jest moja książka ,,Dzieci psychiatryka dalsze losy”. To tam przeczytacie jak długo musiały się przedzierać przez gęstą mgłę życia, by odnaleźć swoje szczęście, albo się zgubić.

6 maja 2019, o 16:18
Czesława Drałus

Polecam mój wywiad dla serwisu Nakanapie: https://nakanapie.pl/wywiady/10

6 maja 2019, o 16:17

Autor

Czesława Joanna Drałus, mieszkanka Brzegu Dolnego, aktywna zawodowo pielęgniarka. Debiut literacki: „Dzieci psychiatryka historie z ich życia”. Wrażliwa, empatyczna, poruszona losami skrzywdzonych dzieci udzieliła im głosu. To na ich prośbę stworzyła kontynuację. Obecnie pracuje z dorosłymi, a w wolnych chwilach wspiera dzieci.

Nad książką pracowali:

Joanna Kułakowska
Redakcja i korekta