W świecie wielkich finansów wszystko musiało się zgadzać. Do dnia, w którym sędzia bez emocji odczytał wyrok: prawie 8 lat pozbawienia wolności. Zamiast eleganckich garsonek i biznesowych restauracji — policyjne łańcuchy zwane „pajączkiem”, upokarzający striptiz na komendę. To nie jest amerykański film akcji ani ubarwiona fikcja literacka. To surowa, niefiltrowana i pisana chłodnym okiem finansistki prawda o polskim więziennictwie kobiet. Książka napisana całkowicie bez cenzury. Ku przestrodze.