E-book
13.65
drukowana A5
66.78
drukowana A5
Kolorowa
98.92
Stomatologia i Temida Część II Wątki karne

Bezpłatny fragment - Stomatologia i Temida Część II Wątki karne

Proces cywilny o zadośćuczynienie skutków błędu medycznego. Przewodnik, na bazie dokumentacji sprawy sądowej o sygnaturze akt: I C 29/15, Sąd Rejonowy w Sokółce, I Wydz. Cyw. oraz towarzyszących postępowań karnych


Objętość:
417 str.
ISBN:
978-83-8155-235-6
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 66.78
drukowana A5
Kolorowa
za 98.92

Rozdział I
Wstęp

Ze sprawą cywilną, o sygn. akt: I C 29/15 wiąże się siedem wątków karnych: dochodzenie dotyczące poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej przez pozwaną, zawiadomienie o podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa poświadczenia nieprawdy przez biegłego sądowego w dokumencie o znaczeniu prawnym oraz takież samo zawiadomienie w kwestii złożenia fałszywego zeznania przez pozwaną po pouczeniu jej o konsekwencjach prawnych za złożenie nieprawdziwych zeznań a także fałszywe oskarżenie mnie przez tę osobę oraz wątek usiłowania wyłudzenia nadmiernego wynagrodzenia przez biegłego za opinię sądową. Kwestii nieprawdziwych zeznań i fałszywego oskarżenia pozwanej poświęcam osobny rozdzialik. Chodzi o sprawy o sygnaturach akt: PR Ds. 11.2017 i PR Ds.705.2017. W tym rozdziale zostaną jedynie omówione trzy kwestie: tj. według mojej oceny: poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej (sprawa o sygn. akt: PR Ds. 740.2016), prowadzonej następnie pod sygn. akt: PR Ds.1190.2016 oraz poświadczenie nieprawdy przez biegłego sądowego (sprawa o sygn. akt: PR Ds. 799.2016) i usiłowanie wyłudzenia przez niego pieniędzy (sprawa o sygn. akt.: PR Ds. 539.2017). Z czasem doszły kolejne dwa wątki: sprawa fałszywych zeznań pozwanej przed sądem (sprawa o sygn. akt: PR Ds. 1047.2017) oraz sprawa niedopełnienia obowiązków przez prokuratora (sprawa o sygn. akt: PR Ds. 870.2017).

Uderza to, że prowadzący i nadzorujący te sprawy od samego początku zawężali zakres postępowań sprawdzających i odmawiali wszczęcia śledztwa lub umarzali dochodzenie wbrew zgromadzonym dowodom w sprawach. Przedstawiona poniżej dokumentacja obrazuje ten problem nadzwyczaj wymownie i nie ma jakiejkolwiek potrzeby formułowania narzucających się sugestii i skojarzeń. Dodam tylko, że rozstrzygnięcia w tych sprawach karnych, zgodnie z Kodeksem postępowania cywilnego, miałyby zasadniczy wpływ na wyrok w procesie cywilnym.

W powyższej sytuacji widząc tę tendencją „samoograniczania się” osób odpowiedzialnych za postępowania sprawdzające i wszczęte dochodzenie postanowiłem zaalarmować problemem Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, aby podległe mu instytucje zainteresowały się tymi kwestiami. Nie ukrywam, że pisząc do Niego stosowne pismo napisałem celowo, że miałem w pamięci Jego liczne deklaracje publiczne o potrzebie zreformowania działalności prokuratury i sądownictwa. Podobnie traktowałem deklaracje Jego współpracowników. Uznając, że do Jego podwładnych powinny dotrzeć jakieś informacje o nieprawidłowościach, jakie stwierdzam — jako poszkodowany — pocztą elektroniczną wysyłałem na bieżąco dokumentację. Prokuratura Krajowa przesyłała zaś tę moją korespondencję do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, a ta zaś do Prokuratury Rejonowej w Sokółce. I to był pierwszy sygnał dla mnie, że poza dwoma pozytywnymi wyjątkami ze strony Prokuratury Krajowej jest to jednak przysłowiowe „pisanie na Berdyczów.”Te dwa pozytywne wyjątki dotyczyły sugestii Prokuratury Krajowej, skierowanych do Prokuratury Okręgowej, aby rozważyć wszczęcie postępowania przygotowawczego w sprawie biegłego sądowego oraz aby uznać mnie za pokrzywdzonego w sprawie złożonych fałszywych zeznań przez pozwaną. Natomiast Prokuratura Okręgowa w Białymstoku ograniczała swoją rolę jedynie do roli listonosza przekazującego korespondencję w dół, do Prokuratury Rejonowej w Sokółce. Poza jednym wyjątkiem, kiedy to, w korespondencji do Prokuratury Krajowej wytknąłem jej tę rolę. Wtedy to, w piśmie nie mającym charakteru procesowego stwierdziła, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania przygotowawczego i poinformowała mnie, że dalsza moja korespondencja, jako nie wnosząca nowych elementów do sprawy zostanie pozostawiona bez rozpatrzenia. Przypomnę, że w zasadzie nie prowadziłem bezpośredniej korespondencji z Prokuraturą Okręgową w Białymstoku, a jedynie z Prokuraturą Krajową, która to przekazywała tę korespondencję do Białegostoku. Wyczuwałem w tym jakieś napomnienie Prokuratury Krajowej poprzez upomnienie mojej osoby, co stanowi jakiś przyczynek naświetlający wzajemne relacje obu Prokuratur. Doprawdy nie interesują mnie te relacje, ale jako zwykły obywatel oczekuję jedynie tego, aby moje sprawy wnoszone do prokuratur były traktowane z powagą i doczekiwały się takiego potraktowania, jakie gwarantuje mi polskie prawo.

Jakkolwiek w swoim piśmie Prokuratura Okręgowa potwierdziła, że pozwana dostarczyła sądowi cywilnemu nieprawdziwą dokumentację medyczną, a biegły przedstawił sądowi fałszywą opinię bo wyciągając swoje wnioski opierał się na tej fałszywej dokumentacji medycznej, to jednak te stwierdzenia powinny uzyskać potwierdzenia w wynikach dochodzenia i śledztwa i na to nalegałem. W tym akurat przypadku, na którym prokuratura zbudowała swoją konkluzję biegły działałby nieumyślnie. Jednakże w przypadku opisanym w moim Zawiadomieniu sprawa dotyczy wyłącznie samodzielnego i umyślnego jego działania. Nie można zgodzić się z tym, że zawiadamiający informuje o innym czynie, a prowadzący postępowanie sprawdzające przypisują inny czyn biegłemu, który, w tej sytuacji wyklucza przypisanie mu popełnienia przestępstwa.

Przedstawione poniżej dokumenty dla osoby nawet średnio obeznanej z prawem karnym dość wyraziście wskazują na nieprawidłowości i zaniedbania i nie ma powodu, aby dokonywać szczegółowej analizy poszczególnych kwestii w nich poruszonych.

Nie byłem naiwny na tyle, aby mieć nadzieję, że korespondencja z Prokuraturą Krajową dokona jakiegoś przełomu w sprawach, bo miałem w tym zakresie podobne doświadczenia z okresu po roku 2009, kiedy to upominałem się o swoje dobre imię pomówiony przez jednego z lustratorów o udział w zamachu na życie papieża Jana Pawła II — go poprzez rzekome zbieranie informacji przydatnych do tego celu. Okazało się, że nic się nie zmieniło. Ani minister Z. Ziobro, ani nikt upoważniony przez niego nie odpowiedział na mój list, a sam list przesłano drogą służbową do Prokuratury Rejonowej i ta zapewne upewniona co do tego, że to do niej należy ostatnie zdanie po swojemu reagowała. Nie ma więc żadnego przełomu, a po raz kolejny stwierdzam, że pisanie na adres zwierzchników tak sądów, jak i prokuratur, to nic innego jak przysłowiowe „pisanie na Berdyczów.” Ci, co znają historię przedwojennej Polski, wiedzą co to znaczy, a ci, którzy jej nie znaja, mają okazję poznać sens tego określenia.

Dla porządku, przedstawiam chronologię mojej korespondencji e-mailowej z Prokuraturą Krajową. Dobrze, że honoruje tę formę korespondencji, a więc nie wydałem na nią żadnych środków finansowych.

A więc w dniu 11 listopada 2016 roku napisałem list do ministra Z. Ziobry. Nie odpowiedział, bo zapewne ludziom „gorszego sortu” ani on, ani jego najbliżsi współpracownicy, nie odpowiadają na ich listy. To mnie w ogóle nie zmartwiło, a wręcz ubawiło. Niech tak będzie, bowiem nie spodziewałem się czegoś innego. 22 listopada 2016 roku, pismem przewodnim Prokuratura Krajowa przesłała ten mój list Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku, a ta w dół do Prokuratury Rejonowej w Sokółce.

14 grudnia 2016 roku Prokuratura Krajowa zapytała mnie czy domagam się wypowiedzenia kasacji od „prawomocnego” orzeczenia kończącego postępowanie sądowe (sprawa biegłego sądowego). Odpowiedziałem twierdząco pismem z dnia 26 grudnia 2016 roku, ale Prokuratura Krajowa niespodziewanie zmieniła zdanie i poinformowała mnie o tym, że minister Z. Ziobro nie skorzysta ze swoich uprawnień i dlaczego. W dniu 17 stycznia 2017 roku Prokuratura Krajowa wystosowała pismo do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku celem „stosownego rozpoznania” mojego pisma z dnia 30 listopada 2016 roku, po niemal dwóch miesiącach zwłoki. W piśmie do mnie Prokuratura Krajowa sugeruje zasadność wszczęcia w tej sprawie postępowania w trybie art. 327 & 1 k.p.k. i informuje o tym, że tę sugestię przekaże Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku. Później się okaże, że Prokuratura Okręgowa w Białymstoku nie uwzględni tej sugestii. Pismem z dnia 7 lutego 2017 roku Prokuratura Krajowa, przy jednozdaniowym piśmie przewodnim przekazuje Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku moje pismo z dnia 31 stycznia 2017 roku wraz z załącznikami. Podobnie jest z moim pismem z dnia 2 i 8 lutego 2017 roku. W dniu 8 marca 2017 roku Prokuratura Krajowa przesyła Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku moje pisma z dnia 14 lutego, 1, 2 i 3 marca 2017 roku. Nie dosyła jednakże kluczowego dla podjęcia decyzji w sprawie mojego pisma z dnia 6 marca 2017 r. w którego posiadaniu jest przed 8 marca. W związku z powyższym przesłałem, w dniu 24 marca 2017 roku, stosowny monit w kwestii pominięcia niezwykle ważnego i nowego dowodu o winie biegłego. W efekcie pismo moje zostało dosłane.

Rzecz jasna, te same pisma, Prokuratura Okręgowa w Białymstoku przekazuje Prokuraturze Rejonowej w Sokółce za jednozdaniowym pismem przewodnim. Okazuje się, że funkcja listonosza to chyba najbardziej pożądane zajęcie obu prokuratur. A teraz, poniżej, część mojej korespondencji z Prokuraturą Krajową, na podstawie, której Czytelnik może sobie wyrobić zdanie i o jej treści i o tym, na jakie systemy kontrolne można liczyć. Generalnie rzecz biorąc nadzór funkcjonuje w ten sposób, że prokuratury okręgowe nadzorują prokuratury rejonowe, a Prokuratura Krajowa nadzoruje prokuratury okręgowe. Niestety, jest to system mało skuteczny. Aby się jednak o tym przekonać trzeba było przejść przez etap, który poniżej ilustruje moja korespondencja. Nie załączam, poza kilkoma przypadkami, korespondencji kierowanej do mnie, bo ma ona charakter pism przewodnich prokuratur nadrzędnych do prokuratur niższego rzędu.

***

1). Z pisma do Prokuratury Krajowej, Departament Postępowania Sądowego:


Szanowny Panie Prokuratorze,

Serdecznie dziękuję za pismo Pana z dnia 24 marca 2017 r. i za udzielone mi wskazówki. Mówiąc szczerze ta kwestia jest mi znakomicie znana, a problem polega na zupełnie czymś innym. Dotychczasowa praktyka Prokuratury Rejonowej w Sokółce polega na tym, że z przyczyn tylko jej znanych, w odpowiedzi na moje zawiadomienia o podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa przeinacza meritum treści zawiadomienia i wydaje decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa lub prowadzi dochodzenie w zupełnie innym kierunku, aniżeli wynika z meritum Zawiadomienia. Aby to jakoś obrazowo i przykładowo wyjaśnić:


Przykład 1): Ja zawiadamiam o zabójstwie jakiegoś człowieka, a prokuratura to odczytuje, że doszło do pobicia tego człowieka z niewielkimi uszkodzeniami ciała i odmawia wszczęcia śledztwa, bo uszczerbek na zdrowiu jest minimalny.”

Przykład 2): „Ja zawiadamiam o czynie z art. 271 &1 KK (poświadczenie nieprawdy przez lekarza w dokumencie o znaczeniu prawnym), a prokuratura wszczyna dochodzenie z art. 270 & 1 KK (podrabianie i przerabianie dokumentu przez osobę uprawnioną, do czego nie doszło) i umarza dochodzenie z powodu braku znamion przestępstwa.”


I na tym polega problem. W ten sposób, stosując ten „myk”, każdą sprawę da się zamieść pod dywan, bo i na szczeblu sądowym zawsze znajdzie się ktoś kto to „przyklepie” prawomocnym postanowieniem. To zapewne dlatego Minister Z. Ziobro postulował — jak się nie mylę, utworzenie jakiejś innej procedury w zakresie k.p.k., aby te praktyki ukrócić?

W przypadku stosowania powyższych praktyk nie da się wykorzystać efektywnie obecnych procedur, bo na samym początku prokurator stawia barierę nie do przebycia stosując te praktyki, które są pokazane na tych dwóch przykładach, a mają realne potwierdzenie w sprawach, które zgłosiłem prokuraturze rejonowej. Wystarczy te sprawy dokładnie przejrzeć.

(pismo do Prokuratora Ireneusza Kuny z dnia 31 marca 2017r.)


2). Z pisma do Prokuratury Krajowej, Departament Postępowania Sądowego:


Wielce Szanowny Panie Prokuratorze

Dokonałem dzisiaj przeglądu korespondencji z Panem Prokuratorem pod kątem reakcji na Pana wystąpienia do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. Otóż, na około 16 pism Prokuratury Krajowej w większości przypadków Prokuratura Okręgowa przesłała je do Prokuratury Rejonowej w Sokółce z różnymi zaleceniami („celem stosownego rozpoznania”, „celem stosownego procedowania zgodnie z kompetencjami” itp.), otrzymałem tylko jedną odpowiedź z Prokuratury Rejonowej w Sokółce.

Zdumiało mnie to, że właśnie tylko w jednym przypadku Prokuratura Rejonowa w Sokółce poinformowała mnie o swoim stosunku do poruszanych kwestii. Odnosiło się to do mojego pisma do Prokuratora Generalnego z początku listopada 2016 roku. Była to informacja ogólna, podtrzymująca dotychczasowe stanowisko tejże prokuratury.

Powyższa sytuacja skłania mnie do refleksji, że Prokuratura Rejonowa w Sokółce nie odnosi się z należytym szacunkiem do zaleceń formułowanych przez Prokuraturę Krajową i Okręgową albo całkowicie lekceważy moją osobę i moje sprawy. Nie wiem, czy w tej sytuacji nie należałoby zastanowić się nad przeniesieniem tych wszystkich moich spraw do innej prokuratury równorzędnej celem ich zbadania od samego początku? W postawie tej prokuratury wydaje się bowiem dominować jakiś emocjonalny — negatywny stosunek do mojej osoby, który nie pozwala tej prokuraturze na racjonalne i obiektywne traktowanie procesowe spraw, które wniosłem.

Nie wykluczam, że to wynika z jakiegoś żalu do mnie, że zdobyłem się na zwrócenie się do Prokuratury Krajowej o pomoc, co przecież leży w zakresie uprawnień każdego obywatela? Albo też ta prokuratura ma jakieś historyczne zastrzeżenia do mojej przeszłości?

Aby chociaż w części odpowiedzieć na te pytania przesyłam Panu link do moich książek (http://bookmaster.com.pl/szukaj-Edward+Kotowski). Dodam, że jestem szczerym zwolennikiem reform w wymiarze sprawiedliwości ale także i w organach ścigania, które stara się wcielić w życie Pan Minister i Prokurator Generalny, bo moje doświadczenia zarówno z prokuraturą, jak i z sądami bardzo mocno to uzasadniają. Takież stanowisko zajmuję mimo mojej przeszłości, o której piszę w tej publikacji, bowiem te reformy są naprawdę konieczne, a ich brak dotyka ogromną część tego społeczeństwa, która zmuszona jest korzystać z pracy tych instytucji.

(wysłano do Prokuratora Ireneusza Kuny 27 lipca 2017 r.)


3). Z pisma do Prokuratury Krajowej, Departament Postępowania Sądowego:


Szanowny Panie Prokuratorze,

Serdecznie dziękuję za wskazówki. Chętnie z nich skorzystam, gdy zapadnie niekorzystny wyrok w postępowaniu apelacyjnym w sprawie o sygn, akt IC 29/15 ( I Wydział Cywilny SR w Sokółce) przed II Wydziałem Odwoławczym Sądu Okręgowego w Białymstoku.Mam nadzieję, że do tego czasu zakończy się postępowanie przygotowawcze Prokuratury Rejonowej w Hajnówce w sprawie o sygn, akt: PR Ds. 870.2017 w sprawie prokuratora Łukasza K. (Prokuratura Rejonowa w Sokółce) o czyn z art 231 & 1 kk i inne. Jego decyzje procesowe doprowadziły do tego, że utrącono najważniejsze sprawy dotyczące sfałszowania dokumentacji medycznej oraz wystawienia fałszywej opinii przez biegłego. Zeznawałem w tej sprawie w dniu 19 października 2017 roku i Prokuratura Rejonowa w Hajnówce, wg informacji stamtąd otrzymanej, prowadzi w tej sprawie postępowanie przygotowawcze.

(wysłano 13 listopada 2017 r. do Prokuratora Marka Ciosia).


4). Z pisma do Prokuratury Krajowej, Departament Postępowania Sądowego:


Szanowny Panie Prokuratorze,

Serdecznie dziękuję za zainteresowanie się moimi sprawami. Spełniając Pana życzenie w załącznikach pisma, o których mowa w piśmie wklejonym poniżej.

Z wyrazami szacunku

dr Edward Kotowski


„Szanowna Pani Prokurator

Jolanta Stańczyk


PROKURATURA KRAJOWA

Departament Postępowania Sądowego

ul. Rakowiecka 26/30

02—528 WARSZAWA

Wielce Szanowna Pani Prokurator,

Kierując się wskazówkami Departamentu Postępowania Przygotowawczego, jak i Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej, w oparciu o art. 327 & 1 k.p.k. złożyłem do Prokuratury Rejonowej w Sokółce Wnioski o podjęcie na nowo dochodzenia lub o ponowne wszczęcie postępowań przygotowawczych (skany w załącznikach). Otrzymałem na te Wnioski stosowne odpowiedzi (też w załącznikach, pod odpowiednimi moimi Wnioskami). Stało się tak, jak spodziewałem, prosząc wcześniej Prokuraturę Krajową o przeniesienie wszystkich moich spraw do prowadzenia przez inną prokuraturę, bowiem spodziewałem się negatywnego potraktowania tych Wniosków. Nie będę szczegółowo odnosić się do jednozdaniowych uzasadnień w sprawie odmów, bo są tak lakoniczne i nie uwzględniają całości materiałów w sprawie, do których także odwoływałem się, że najzwyczajniej. nie ma sensu tego robić, bo na to nie zasługują i świadczą o lekceważeniu wnioskującego. I to do tego stopnia, że słowo „prokuratura rejonowa” kojarzy mi się z czymś najgorszym i pewnie już nigdy nie zawiadomię tej prokuratury o jakimkolwiek nawet najpoważniejszym przestępstwie. Jeśli o to chodziło, to stwierdzam, że cel ten został osiągnięty.”

(wysłano 14 listopada 2017 r. do Prokuratora Marka Ciosia)


5). Z pisma do Prokuratury Krajowej, Departament Postępowania Sądowego:


Wielce Szanowny Panie Prokuratorze,

W załączeniu pismo do Pana, nawiązujące do moich poprzednich pism skierowanych do Prokuratury Krajowej na przestrzeni od 11 listopada 2016 r. do chwili obecnej. Uprzejmie proszę o potraktowanie załączonego pisma (wraz z załącznikami) jako Skargi na złośliwą bezczynność Prokuratury Rejonowej w Sokółce, a także na wadliwe ustosunkowanie się Prokuratury Rejonowej w Hajnówce do treści mojego Zawiadomienia o podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231 & 1 k.k. przez prokuratora rejonowego w Sokółce, którego działania storpedowały procedowanie I Wydziału Cywilnego Sądu Rejonowego w Sokółce w sprawie o sygn. akt: I C 29/15.(wysłano 16 listopada 2017 r, do Prokuratora Marka Ciosia).


6). Z pisma do Prokuratury Krajowej, Departament Postępowania Przygotowawczego:


Szanowna Pani Prokurator,

W uzupełnieniu dzisiejszych dwóch pism przedkładam załącznik obrazujący kwestię jak powinien odbyć się zabieg opracowania zęba pod koronę porcelanową i następnie jej instalacja. Jest to materiał opisowy i obrazowy. W jego świetle, to, co mi zrobiła dentystka jest zmasakrowaniem mojego uzębienia i skazanie mnie na instalację dwóch implantów, bowiem ekstrakcja zęba 37, po uprzedniej ekstrakcji zęba 38 pozbawiła mnie możliwości wykonania uzupełnienia protetycznego w postaci mostu. Sąd otrzymał tenże materiał poglądowy w aktach sprawy a prokuratura sokólska zapoznawała się z tymi aktami. A mimo to dzieje się to co się dzieje...Nieprzypadkowo, na poprzednio dosłanych fotografiach zęba 37 pokazałem jak niewiele wspólnego ze sztuką stomatologiczno-protetyczną ma to, co zrobiła dentystka. A mimo to Sąd twierdzi, że dochowała zasad tej sztuki. Jak to zrozumieć? Co tak naprawdę zadecydowało o treści wyroku?

(wysłano 29 listopada 2017 r. do Prokurator Agnieszki Goździk).

***

Niewątpliwie, co podkreślam z całą mocą, wielkie znaczenie dla moich działań procesowych, miał fakt poinformowania mnie przez Prokuratora Ireneusza Kunę i Prokurator Jolantę Stańczyk o tym, że argumentację prokuratury sokólskiej, że postanowienia sądów rejonowych i prokuratur odnośnie odmów wszczęcia postępowań przygotowawczych prowadzonych w fazie in rem nie mają waloru prawomocności bowiem znosi go Uchwała SN, podjęta w składzie 7 sędziów, z 29 listopada 2016 roku. Omówienie tej Uchwały cytuję potem w moich zażaleniach i wnioskach o ponowne wszczęcie postępowań przygotowawczych, a więc w tym miejscu jej nie cytuję. Użycie tej argumentacji spowodowało to, że wytrąciłem, z ręki Prokuraturze Rejonowej w Sokółce, argument zdawałoby się nie do obalenia, że postanowienia sądowe „zaklepujące” niemal z automatu decyzje procesowe prokuratur nie są wyrokami, co sam sąd w swoich zawiadomieniach usiłował przedtem mi wmówić. I w dodatku, w żadnym razie, nie mają charakteru prawomocnego. Wypada więc zadać pytanie, czy prokuratura i sąd rejonowy nie znały tej ważnej Uchwały SN, czy też fakt jej znajomości ukrywały? Trzeba też dodać, że Prokuratorzy Prokuratury Krajowej przesyłając moje pisma do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku sugerowali dość mocno istnienie uchybień i błędów w decyzjach procesowych prokuratury sokólskiej i sugerowali rozpatrzenie moich pism na nowo. Gdyby nie te sugestie i oceny, to nie byłoby możliwości powrotu do ponownego rozpatrywania poszczególnych spraw, bo zwykłe postanowienia sądu rejonowego, podjęte w fazie in rem dla prokuratury rejonowej było PRAWOMOCNYM WYROKIEM, co okazało się absurdem prawnym, Trzeba podkreślić, że w momencie gdy Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, poprzez swoje decyzje procesowe, zaczęła się utożsamiać wprost z decyzjami procesowymi Prokuratury Rejonowej w Sokółce, Departament Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej, pismem z dnia 3 stycznia 2018 r. (PK II Ko1 4305.2016) przekazał według właściwości moje sześć pism z dnia 20 i 21 grudnia 2017 r. w których ustosunkowałem się do stanowiska Prokuratury Okręgowej w Białymstoku w 3 sprawach (PR Ds. 1190. 2016, PR Ds. 539.2017 i PR Ds. 11.2017). „jako dotyczące działalności Prokuratury Rejonowej w Sokółce i Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, celem stosownego rozpoznania” do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Korzystając z okazji dziękuję wszystkim Prokuratorom Prokuratury Krajowej, których nazwiska przewijają się w tej publikacji za ich życzliwy stosunek do podnoszonych przeze mnie spraw, co odczytuję jako ważną zmianę, niezależnie od efektywności ich działań, bo te są mocno ograniczone obowiązującymi uregulowaniami prawnymi.

Rozdział II

I. Sprawa o sygn. akt: PR Ds.1190.2016 (na początku o sygn. akt: PR Ds. 740.2016)



Na podstawie tych obu Zawiadomień wszczęto postępowanie przygotowawcze o sygn. akt: PR Ds. 740.2016, najpierw prowadzone pod sygn. akt RSD 162/16.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 66.78
drukowana A5
Kolorowa
za 98.92