E-book
10.92
drukowana A5
29.47
W południe, wieczorem, nad ranem

W południe, wieczorem, nad ranem


5
Objętość:
166 str.
ISBN:
978-83-8273-224-5
E-book
za 10.92
drukowana A5
za 29.47

O książce

Basia Rychlewska nigdy nie powinna być bohaterką powieści. Jest zbyt nudna bojaźliwa i przewidywalna. Dlaczego ta historia przydarzyła się właśnie jej? Podczas wycieczki Basia gubi się w chorwackich górach i mimo desperackich prób odnalezienia samochodu męża, trafia jedynie na dziwnie zachowujących się pracowników odrestaurowanej twierdzy. Czy to możliwe, że przeniosła się w czasie?

Opinie

gdzie_ja_tam_ksiazka

"Sześć minut. W ręku ściskałam mój maleńki kluczyk, brudny, i zardzewiały, dokładnie jak sześć minut temu." Klucz, który jest widoczny na okładce ma duże znaczenie. Dzięki niemu bohaterka książki, Basia Rychlewska, przenosi się do świata, wydarzeń i ludzi, których to istnienie miało miejsce kilkaset lat temu. Będąc na wakacjach z mężem i trójką dzieci nagle przenosi się do miejsca, któremu daleko do naszych współczesnych czasów. Czy to sen? Czy ktoś robi jej psikusa i trafia na plan filmowy, gdzie aktorzy całkiem na poważnie odgrywają swoją rolę? W ogóle nie miałam pojęcia czego się spodziewać po książce Beaty Rosłan. "W południe wieczorem nad ranem" to krótka opowieść, bo nie liczy nawet 200 stron, w której zawarte jest ważne przesłanie - nigdy nie jest za późno na miłość. Tą prawdziwą, silną, namiętną, o której część z nas nieustannie marzy. Na którą nigdy nie jest za późno. Może część czytelników nie polubić bohaterki przez to, co dzieje się, gdy przenosi się o pięćset lat wstecz. Natomiast łatwo zrozumieć wydźwięk tych wydarzeń i to, co autorka chciała przekazać pisząc historię Basi i Radiwoja. By dowiedzieć się więcej, polecam sięgnąć po tę historię. Autorka posługuje się prostym językiem, bez zbędnego przegadania i przyjemnie czyta się historię, którą chce przekazać czytelnikowi. Nie raz uśmiechnęłam się pod nosem, gdy wynikały sytuacje żartobliwe, za co daję dodatkowy plus. Także trzeba podkreślić, że pani Beata pięknie opisała Chorwację, jej historię i sama chętnie wybrałabym się ścieżką, którą przemierzała Rychlewska. Polubiłam Basię i w pewnym sensie rozumiem jej postępowanie, choć w rzeczywistości konsekwencje mogłyby być cięższe. Ale właśnie... gdyby faktycznie działo się to naprawdę. Ale czy tak było? Jeśli lubicie historie, w których przeznaczenie i silne uczucie grają pierwsze skrzypce, to zachęcam do przeczytania 🙂

31 grudnia 2021, o 16:20
Gość

Polecam…to piękna książka, przeniosła mnie w inny świat - w piękne elektryzujące miejsce! Pokazuje nam, że kochać zawsze warto…

1
28 listopada 2021, o 20:54
autor
Beata Rosłan

Dziękuje! To absolutnie fantastyczne uczucie czytać takie słowa. Życzę wszystkiego dobrego.

8 stycznia 2022, o 07:22
Gość Anna Szczepanski

Każda kobieta powinna przeczytać ta książkę . Ukazuje ona , ze nawet najbardziej monotonne życie kobiety która jest czyjaś żona , matka i pracownikiem może zmienić się w jednym mgnieniu oka….trzeba znaleźć wiarę i ten „kluczyk” który jest bardzo symboliczny. Pisarka posługuje się pięknie polskim językiem opisując ludzi, przyrodę, krajobrazy i miejsca o których bohaterka książki nigdy nawet nie śniła. Autorka książki wykazuje się również wiedza z zakresu historii Chorwacji . Zachęcam wszystkie Panie do przeczytania tej książki , a jednocześnie mysle , ze i Panowie uznali by ja za bardzo interesująca.

15 listopada 2021, o 23:16
Anna

Tę książkę czyta się jednym tchem. Wartkość akcji, kobiecość, magia... Okazuje się, że czas to rzeczywiście pojęcie względne...

14 listopada 2021, o 09:39
Marta

Czekam na drugą część! Pierwsza pochłonęła mnie do reszty!

10 listopada 2021, o 07:14

Autor

Beata Rosłan
Nazywam się Beata Rosłan urodziłam się w 1982 roku w Warszawie. Po skończeniu studiów na SWPS, moja droga zawodowa koncentrowała się wokół psychologii rozwojowej, od 13 lat pracuję jako psycholog dziecięcy. Moją wielka miłością jest czas — uwielbiam obserwować momenty jego zatrzymywania się a potem wartki upływ