Pobożne postanowienia
Może już pora
Czas najwyższy
By przestać szukać sensu
W kale fekaliach śmietniku
Może
Pora wykreować coś więcej
Niż kilka sonetów haiku
Spełnić wymagania
Dobra prawdy piękna
Posłuchać Platona
Trochę też Jezusa
Zmartwychwstać jakby
W sobie
Rozpalić tam iskierki
Wiary nadziei miłości
I żeby to nie był słomiany zapał
Trofea z Safari (które się nie odbyło)
Pamiątki
Buble
Kilka masek rytualnych
Zdjęć cudzych
Filmów
I marzeń ściętej głowy
Sen nocy nieletniej
Melancholia wioski
Makumba z Polski
Ach ta muzyka przeciw rasizmowi
Nie popłynął Mahomet do Afryki
Więc Afryka zajęła Europę
Ktoś niby bliski adoptował
Dziewczynę z Madagaskaru
Prawa Mendla działają
Bastet
Kocur zjadł cały pasztet!
Wybaczę mu, bo wciąż Bastet —
Jest nadal gdzieniegdzie czczona.
Koci wdzięk — Faraona.
Kot pokonuje węża,
Kot, nawet bez oręża
Przestraszy krokodyla!
Silna kocia idylla.
Bez ogródek i ironii —
Kot dziewięć żyć posiada.
I nawet w takim peanie —
Na cztery łapy spada!
Prawdziwe dzieciństwo
Miłość obojga rodziców
Zdaje mi się że
Jest jak dwa słońca
Ogrzewające dziecko
Planetę
Na której z kolei
Panuje wieczny dzień
Biada planetom bez słońc
W chłodnym i pustym
Kosmosie
Moje serce jak płaz
Moje serce jest chłodne jak płaz,
Który śpi, i nad którym tkwi — głaz.
Moje serce to: żaba lub salamandra,
Które gubi się w uczuć meandrach.
Raz płonęło gorącym płomykiem,
Dziś się chowa pod byle kamykiem.
Serce, które się goi w tym chłodzie,
Zimnokrwiste. Lecz o ciepła głodzie.
Neandertalczyk 2026
Odbity od kodu D.N.A.
Nie w pełni sapiens
Neandertalczyk
Na skraju wymarcia
Fatalny
Splot genów
Żywe muzeum
Fauny z ery kamienia
Rzucanego i łupanego
Umie malować
Naskalne malowidła
Nie ma prawa
Jazdy
Obserwuje jak homo sapiens
Wskrzeszają mamuty
Im na rozrywkę
Jemu na buty
W końcu
Jakby nie było
Trwa święta wojna
O ogień
Matka nie nadchodzi
Nigdy nie kąpałem się w mleku
Nie rozmawialiśmy o
Uczuciach
Emocjach
Pomiędzy nami latała
Czarna gołębica
Obca kobieta
Jak Wenus z Willendorfu
Niby znana a jednak
Jesteś już duży
Nie kręć mi się po kuchni
Oj ty pierdoło
Kopniak na pożegnanie
Na szczęście którego
Więcej bez ciebie dla mnie