Ridero

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero
Utwórz swoją książkę bezpłatnie!

978-83-8104-718-0

Sztuka wybaczania

kiedy uśmiecha się Anioł…

Drukowana Elektroniczna

Marta Grzebuła

Autor książki

O książce

Książkę dedykuję wszystkim ludziom, którzy podejmując walkę wygrywają, bądź też są na początku wyboistej drogi do życia w trzeźwości… do wolności. Powieść ta nie jest receptą na to, jak wytrwać w toksycznym związku, ani jak uwolnić się z kajdan współuzależnienia, czy też uzależnienia. Ale daje nadzieję…

O książce

O autorze

Beata — młoda, nazbyt ufna i lojalna. Kim są Leszek, Norbert i Hubert? Który z nich da jej miłość, a który ściągnie na dno piekła? A może już to zrobił? A jej rodzice — czy wszystko zawsze było w porządku? A jej dzieci? Błędne koło emocji i sytuacji, karuzela doznań… Jak w tym wszystkim kobieta odnajdzie drogę do miłości?

0 odpowiedzi

Recenzja powieści Pani Agnieszki. Powieść ta początkowo nosiła inny tytuł. Obecnie po naniesieniu wielu zmian jej tytuł brzmi"Sztuka wybaczania«. Premiera wydania była w 2011 roku. A o to recenzja: »Beata nie ma łatwego życia. Jej mąż jest alkoholikiem. Boje ją, wyzywa i znęca się nad nią psychicznie. Z tego powodu odbierają im dzieci. Beata długo zmaga się z sobą, w końcu jednak podejmuje decyzję — ma dość. Postanawia odejść od męża. Pomagają jej w tym rodzice, którzy wspierają ją na każdym kroku i doradzają we wszystkim. W końcu w sprawie Leszka zapada wyrok — nie może zbliżać się do rodziny, pozbawia się go również praw rodzicielskich. Beata w końcu może odetchnąć, zaczyna nowe życie. Zaczyna od remontu mieszkania, który pochłania zbyt dużo czasu. Gdy już się z nim upora okaże się, że jej koleżanka zabiera ją na sylwestrową zabawę. Tam pozna mężczyznę, Norberta. Zaczynają się spotykać, stają się sobie bliżsi, do momentu w którym Beata odkryje, że Norbert jest alkoholikiem. Od lat nie tknął alkoholu, ale jej to nie obchodzi. Przeraża ją myśl o kolejnym koszmarze w związku z mężczyzną z problemem. Jednak… kocha Norberta. Odtrąca go, mimo że ten bardzo się stara. By o nim zapomnieć zacznie nawet spotykać się z innym adoratorem, jednak czy to uleczy jej duszę i serce? Beata to interesująca kobieta. Na początku ślepo wierzy w miłość i czuje, że mąż się zmieni. To nie pozwala jej od niego odejść. Potem jednak bierze życie we własne ręce i ryzykuje. To świetnie wykreowana postać — narracja pokazuje jej lęki, słabości, uczucia. Tak samo dobrze stworzony jest Leszek, chociaż dość mało go w tej powieści. Jego gniew aż kipi ze stron. Mocną stroną tej książki jest kreacja bohaterów i narracja. Kreacja tyczy się tylko rodziny Beaty, ale mimo to jest dobra. Nie dowiadujemy się wszystkiego wprost, od razu. Narrator pokazuje nam rzeczy stopniowo, wynikają one z siebie, czasem są tylko wspomniane, by potem można je było przeczytać rozwinięte. Jedyne co mi nie pasowało podczas czytania to zbyt częste wspominanie, że „czas zweryfikuje” postrzeganie świata Beaty. Miałam wrażenie, że ma to zbudować napięcie, ale z czasem wydawało mi się, że każdy fragment kończy się w ten sposób. Akcja skupia się głównie na Beacie. Czasem obserwujemy inne osoby, dowiadujemy się jednak rzeczy, które są związane z bohaterką. To dobre, bo nie ma tu wielu wątków, poznajemy za to dobrze historię tej jednej kobiety. W ebooku znalazłam kilka błędów — głównie te związane z dialogami. Niektóre wypowiedzi były rozdzielona na trzy myślniki, mimo że wypowiadała je ta sama osoba. Podejrzewam, że uczyniono tak ze względu na ich długość. Mimo wszystko można było przez to przebrnąć. Jeśli chodzi o samą historię to jest ona trudna. Mąż alkoholik, który znęca się nad żoną. Do końca życia będzie już nad Beatą ciążyć ta sytuacja, ten etap życia. To on hamuje ją w uczuciach, w byciu szczęśliwą. Fragmenty z początku książki, gdy Beata i Leszek byli jeszcze razem, są naszpikowane emocjami, czyta się je z zapartym tchem. Doskonale oddano tu grozę, jaką muszą przeżywać kobiety w takich związkach. Moim zdaniem książka jest warta uwagi. Porusza ważne kwestie, mimo że tak trudne i bolesne. Poza tym dobrze oddaje charakter i zmagania młodej kobiety, matki, która musi dbać o swoją rodzinę. Same dzieci Beaty też są dobrze wykreowane — dotknięte chorobą ojca inaczej będą już postrzegać świat. Komu polecam? Jeśli szukacie powieści z tłem, które nie jest zwykłym romansidłem, lecz czymś nieco trudniejszym to ta książka jest dla was. Na pewno warto sięgnąć, tu znajdziecie wiele rzeczy — miłość, złamane serce, problemy rodzinne, niepewność, strach… to wszystko tworzy naprawdę dobrą powieść, którą czyta się błyskawicznie i do końca kibicuje się głównej bohaterce. Ebooka otrzymałam dzięki uprzejmości autorki, pani Marty Grzebuły. Dziękuję za zaufanie. Autor: Agnieszka D.”

0 odpowiedzi

Beata — młoda, nazbyt ufna i lojalna. Kim są Leszek, Norbert i Hubert? Który z nich da jej miłość, a który ściągnie na dno piekła? A może już to zrobił? A jej rodzice — czy wszystko zawsze było w porządku? A jej dzieci? Błędne koło emocji i sytuacji, karuzela doznań… Jak w tym wszystkim kobieta odnajdzie drogę do miłości?

0 odpowiedzi

Podziękowania

Pamięci Mamy, Basi Łukomskiej oraz męża — Henryka. Odszedłeś zbyt szybko tam, gdzie mieszkają Anioły. A to jest jedna z tych powieści, której nie przeczytamy już wspólnie… Dziękuję Ci Henryku za Twą miłość, za wiarę we mnie… Za to, że po prostu byłeś… Niech te słowa uniesie wiatr, niech dotrą one do Ciebie w chwili, gdy Czytelnik przeczyta je na głos… A wierzę, że tak właśnie uczyni. Dla synów — Michała, Marcina i Mariusza specjalnie podziękowania za Ich Wiarę, Nadzieję i Miłość. Magdalenie, pasierbicy dziękuję również za okazywane serce, za miłość. I dziękuję przyjaciółce Aleksandrze Smulczyk za okazane serce i zaangażowanie oraz Agnieszce Krizel. Oraz Baji- modelce, i synowi Michałowi Rybickiemu za opracowanie, przygotowanie okładki.

Poleć znajomym

Twoi znajomi mogą rozpowszechnić informację o Twojej książce,
bo jest to łatwe a Tobie sprawi przyjemność