E-book
15.02
drukowana A5
66.29
Specjalizowany katalog monet polskich — PRL

Bezpłatny fragment - Specjalizowany katalog monet polskich — PRL

wydanie trzecie


Objętość:
465 str.
ISBN:
978-83-8221-665-3
E-book
za 15.02
drukowana A5
za 66.29

Od autora

Niniejszy katalog jest próbą zgromadzenia i udostępnienia możliwie pełnej informacji o wariantach stempli polskich monet obiegowych od początku XX wieku do czasów najnowszych. Dwa wcześniejsze tomy obejmują monety Królestwa Polskiego 1917—1918, II Rzeczpospolitej i Generalnego Gubernatorstwa. Tom trzeci omawia monety PRL.

Ograniczyłem zakres katalogu zgodnie z moimi zainteresowaniami — ująłem jedynie monety obiegowe w ścisłym tego słowa znaczeniu. Jako zasadnicze i jedyne kryterium „obiegowości” przyjąłem powtarzalność bicia monet ustalonego wzoru w okresie więcej, niż jednego roku. Z tego schematu wyłamują się jedynie monety o nominałach 1 i 2 grosze, ale w ich przypadku obiegowy charakter jest oczywisty i niepodważalny. W katalogu nie znajdą więc Państwo monet okolicznościowych, chociaż z autopsji mogę potwierdzić, że przynajmniej część z nich (miedzioniklowe monety bite w ograniczonych nakładach od roku 1964) trafiały do obiegu, podobnie jak używane dziś z dwuzłotówki GN. Nie uwzględniłem również zestawów rocznikowych bitych w latach 1979—1982 i 1986—1990 zawierających monety bite stemplem lustrzanym w nakładach po 5000 egz.

Starałem się umieścić w wykazie i dokładnie opisać wszystkie monety obiegowe we wszystkich znanych mi odmianach stempla. W tym wydaniu rezygnuję z katalogowania powtarzalnych usterek bicia, w tym monet bitych stemplami ze zdwojeniem rysunku.

Katalog nie zawiera wycen, a jedynie oszacowanie stopnia rzadkości poszczególnych odmian.

Zdjęcia monet (w przeważającej części z mojej kolekcji) wykonywałem w ciągu kilku lat, różnym sprzętem i w różnych warunkach, co niestety zaowocowało ich zróżnicowaną jakością. Mam jednak nadzieję, że wszystkie istotne szczegóły, dodatkowo opisane w tekście, są na nich wystarczająco dobrze widoczne. Z premedytacją umieściłem w katalogu zdjęcia monet z obiegu obok zdjęć monet znakomicie zachowanych. Zgadzam się, że należy dążyć do tego, aby w kolekcji umieszczać monety zachowane jak najlepiej, ale uważam też, że stan monet nie powinien być dla kolekcjonera najważniejszy.

Rzadkość monet podaję według skali dla ilości monet wybitych, omówionej przez E. Kopickiego w części czwartej dziewiątego tomu „Katalogu podstawowych typów monet i banknotów Polski oraz ziem historycznie z Polską związanych” — Warszawa 1989. Monety PRL z nielicznymi wyjątkami zostały formalnie wycofane z obiegu dopiero z chwilą denominacji w roku 1995.

Kilkakrotnie natknąłem się na niejasności i sprzeczne dane przy próbie ustalenia dat wprowadzenia monet do obiegu. Formalną datą jest data wejścia w życie właściwego rozporządzenia, zazwyczaj pokrywająca się z datą jego ogłoszenia (nie podpisania!) i taką datę podaję w opisach monet, chyba że w treści rozporządzenia ustanowiono inną datę. Data rzeczywista często była znacznie późniejsza, co wynikało z przyczyn techniczno-organizacyjnych. Rzeczywiste daty wprowadzenia monet do obiegu są zazwyczaj niemożliwe do ustalenia bo bank centralny nie informował o dacie przekazania dostaw z mennicy do oddziałów i innych instytucji.

Bardzo proszę o korespondencję z informacjami o innych, znanych Państwu odmianach, wariantach, usterkach i fałszerstwach. Pisać proszę na adres monetypolskie@gmail.com

Jerzy Chałupski

Moneta

Moneta, to pieniądz metalowy (zazwyczaj), opatrzony znakiem lub nazwą emitenta gwarantującego jego wartość.

Z geometrycznego punktu widzenia, moneta jest walcem o wysokości nieznacznej w stosunku do średnicy podstawy. Głównymi elementami monety są:

awers — główna strona monety; to na niej znajduje się znak lub nazwa emitenta, w tym przypadku nazwa państwa: Polska Rzeczpospolita Ludowa.
rewers — na obiegowych monetach PRL najczęściej jest na nim nominał monety.
brzeg (rant).

Jak powstają monety

Współczesna technologia produkcji monet sprawia, że wszystkie egzemplarze wybranego rodzaju monety z pozoru są identyczne, nawet jeśli wybito ich kilkaset milionów. Z prozaicznych powodów związanych z techniką menniczą „identyczne” monety czasem różnią się między sobą.

W największym uproszczeniu proces produkcji monet niemal do końca XX wieku przedstawiał się następująco:

1. Na podstawie projektu rysunkowego wykonuje się pozytywowy model monety — w glinie, gipsie, plastelinie lub innym tworzywie. To, co na monecie ma być wypukłe, jest wypukłe i na modelu. Napisy można czytać normalnie, a nie w odbiciu lustrzanym.

Model rewersu dwuzłotówki projektu W. Jastrzębowskiego. Muzeum Mennicy Polskiej S.A.

2. Z modelu wykonuje się odlew, który jest negatywem modelu. Odlew wykonuje się z materiału, który po stwardnieniu można cyzelować, czyli poprawiać szczegóły rysunku przy pomocy specjalnych rylców i skalpeli, a także wygładzać płaskie powierzchnie.

1. Na podstawie projektu rysunkowego wykonuje się pozytywowy model monety — w glinie, gipsie, plastelinie lub innym tworzywie. To, co na monecie ma być wypukłe, jest wypukłe i na modelu. Napisy można czytać normalnie, a nie w odbiciu lustrzanym.

2. Z modelu wykonuje się odlew, który jest negatywem modelu. Odlew wykonuje się z materiału, który po stwardnieniu można cyzelować, czyli poprawiać szczegóły rysunku przy pomocy specjalnych rylców i skalpeli, a także wygładzać płaskie powierzchnie.

3. Z poprawionego odlewu negatywowego wykonuje się kolejny odlew — pozytywowy, trwały. Ten odlew wykonuje się z metalu lub tworzywa odpornego na uszkodzenia i zniekształcenia. I ten model poddaje się cyzelowaniu.

4. Kiedy trwały model jest już gotowy, w ruch idzie maszyna redukcyjna — urządzenie oparte na znanym od wieków przyrządzie rysunkowym zwanym pantografem. Kiedy jednym z ostrzy pantografu obrysowuje się wybrany wzór (litera, rysunek), jego drugie ostrze kreśli ten sam wzór w skali ustalonej przez stosunek odległości ostrzy od osi obrotu. Pantografem można wzór powiększać albo zmniejszać. Maszyna redukcyjna odtwarza wzór przestrzenny. „Na wyjściu” pojawia się nie rysunek, a płaskorzeźba. Przy okazji gubią się szczegóły nieistotne — drobne nierówności, których nie sposób uniknąć przy ręcznej pracy nad modelem, mającym 30 do 45 centymetrów średnicy. Powstający w maszynie półfabrykat też jest pozytywowym wizerunkiem monety. Proces redukcji modelu może mieć kilka etapów.

5. Po zakończeniu tej operacji mamy pozytywowy model monety w skali 1:1 nazwany patrycą lub prototypem. Amerykanie nazywają to narzędzie mennicze „master hub”. Patryca jest metalowym prętem, zwężającym się z jednej strony do średnicy zaplanowanej dla monety.

Muzeum Mennicy Polskiej S.A.

6. Patryca z rysunkiem monety zostaje utwardzona i umieszczona w prasie naprzeciw podobnego pręta z gładką, lekko wypukłą powierzchnią czołową — przyszłej matrycy. Pod naciskiem kilkuset ton, relief patrycy jest wtłaczany w matrycę — negatywową oczywiście. Przenoszenie wzoru monety na matrycę też odbywa się wieloetapowo. Po każdym etapie (mogą być dwa, albo więcej) matryca jest zmiękczana (odpuszczana) termicznie. Po zmiękczeniu matrycy, patryca ponownie jest w niej odciskana, dzięki czemu uzyskuje się dokładne odwzorowanie najmniejszych detali rysunku monety. Tak powstaje matryca I, czyli po amerykańsku „master die”. Zazwyczaj z patrycy wykonuje się jedną albo dwie matryce I.

7. Analogiczną metodą z matrycy I otrzymuje się matrycę II — tym razem pozytywową. Tu widać pewną nielogiczność polskiej terminologii. Amerykanie nazywają to narzędzie bardziej konsekwentnie — „working hub”. Naszym odpowiednikiem powinna być „patryca robocza”.

8. Matrycą II (patrycą roboczą) produkuje się właściwe narzędzia służące do bicia monet, a mianowicie stemple „working dies” — oczywiście są one negatywowe.

Stempel awersu złotówki z 1988 r.
Muzeum Mennicy Polskiej S.A.

Z jednej patrycy mamy dwie matryce I, z nich po kilka lub kilkanaście matryc II, a z nich po kilkadziesiąt lub kilkaset stempli. Jeśli stempli ma być więcej, a tak bywa przy wielomilionowych nakładach monet, to możliwe jest wprowadzenie etapów pośrednich (matryca III i IV). Teoretycznie, kiedy wszystko odbywa się idealnie i bez zakłóceń, wszystkie otrzymane stemple powinny być identyczne, ale jak powszechnie wiadomo, praktyka nie zawsze podąża drogą wytyczoną przez teorię. Kiedy tak się dzieje?

Na każdym z etapów oznaczonych (6), (7) i (8) para patryca/matryca albo matryca/stempel trafia pod prasę więcej, niż jeden raz. Wystarczy minimalne wzajemne przesunięcie lub obrót i pewne elementy rysunku ulegają zdwojeniu. Na etapach (6) i (7) kontrola jakości jest tak wnikliwa, że tego typu usterka jest eliminowana. Na etapie wykonywania stempli czasem (bardzo rzadko) stempel ze zdwojonymi fragmentami rysunku trafia do prasy menniczej i są nim bite monety. Powstałe w ten sposób monety za oceanem nazywa się „doubled die”. Klasycznym amerykańskim przykładem takiego błędu jest część jednocentówek z rocznika 1955, a wśród monet polskich, niektóre złotówki z roku 1985.

Niezwykle rzadko zachodzi potrzeba powtórzenia całego procesu — od etapu (4). W roku 1917 zdarzyło się to w mennicy w Stuttgarcie i doprowadziło do powstania odmian i wariantów dziesięcio-, pięcio — i jednofenigówki Królestwa Polskiego.

Zdarza się też, że jedno z pośrednich narzędzi, np. matryca II ulega drobnemu uszkodzeniu. Drobnemu na tyle, że nie opłaca się powtarzać całej kosztownej operacji od początku, tylko dokonuje się naprawy narzędzia rzeźbiąc w nim zniszczony detal, czasem różniący się od pierwowzoru.

W przypadku monet obiegowych, z kolejnymi latami emisji zmieniają się jedna, dwie lub trzy cyfry daty. Wydawało by się, że nic prostszego, jak przygotować matrycę I z pustymi miejscami na cyfry daty właśnie i odpowiednie modyfikacje wprowadzać na dalszych etapach. Niestety, a może na szczęście, trwałość narzędzi menniczych (patryc, matryc, stempli) jest ograniczona i ze zmianą rocznika zmienia się patryce. To dzięki temu tak łatwo odróżnia się fałszerstwa pięciogroszówki z 1934 r. od oryginałów. Czasem minimalne różnice w rysunku monet obiegowych poszczególnych roczników wprowadza się z pełną świadomością — pełnią one rolę znaczników ułatwiających demaskowanie fałszerstw na szkodę emitenta.

Destrukty

Innym powodem różnego wyglądu monet, które powinny wyglądać jednakowo, są błędy i usterki podczas bicia. Ich konsekwencją są tzw. destrukty mennicze. Destrukty można podzielić na 3 podstawowe rodzaje i kilka podrodzajów.

I. Usterki spowodowane wadami stempla

A. Monety wybite uszkodzonym stemplem — pęknięcia, odpryski, zarysowania, zużycie stempla

Podczas bicia monet występują duże obciążenia dynamiczne stempli, co powoduje czasem ich uszkodzenia w postaci pęknięć lub nawet odprysków.

Złotówka wybita wykruszonym stemplem rewersu. Na awersie część rysunku odbiła się słabo ponieważ metal krążka wypełnił wykruszenie stempla.

Monety wybite uszkodzonymi stemplami mają cieńsze lub grubsze, wypukłe linie w miejscu pęknięć stempla lub ostrokrawędziowe wypukłości na powierzchni.

W górnej części rewersu ślad po pęknięciu stempla.

Tarcie występujące między powierzchniami stempli i krążka monetarnego powoduje stopniowe zużywanie stempli. Z czasem rysunek staje się nieostry, zanikają jego szczegóły.

B. Monety wybite uszkodzonym stemplem — zagniecenia

Pomimo ścisłych reguł zachowania czystości pomieszczeń i urządzeń w mennicach zdarza się czasem, że pomiędzy stempel, a krążek dostaną się zanieczyszczenia. Powstają wtedy usterki bicia opisane niżej (III. F.). Gdy są to zanieczyszczenia stałe lub trudno usuwalne, stempel może ulec trwałemu uszkodzeniu. Jego powierzchnia odkształca się w głąb, w rezultacie na bitych tym stemplem monetach pojawiają się wypukłości. Najczęściej, zanieczyszczenia powodują uszkodzenia na dużych płaszczyznach w polu monety oraz na ostrych krawędziach rysunku i liter w napisach. Litery na monetach wybitych takim stemplem są nieregularnie poszerzone.

10 groszy 1962 — zmiana kształtu liter spowodowana wcześniejszym zanieczyszczeniem stempla.
Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 15.02
drukowana A5
za 66.29