E-book
Bezpłatnie
drukowana A5
13.89
Psalmy rymowane pod pieśni

Bezpłatny fragment - Psalmy rymowane pod pieśni


Objętość:
86 str.
ISBN:
978-83-8245-795-7
E-book
Bezpłatnie
drukowana A5
za 13.89

Pobierz bezpłatnie

Wstęp

Jak mówi tytuł Psalmy pisane pod pieśni. Nie jest to tłumaczenie z oryginałów, raczej parafraza, ponieważ wiele słów zostało dadanych aby tekst był rymowany. W piosenkach nie zwraca się uwagi tyle na dokładność tekstu co na rytmikę z zachowaniem przesłania. W czasach Izaela Psalmy były również rodzajem poezji, śpiewano je w świątyni. Nie wszystkie Psalmy były pieśniami, czy poezją, niektóre były modlitwą.


Z podanych tu Psalmów można korzystać bez zgody autora, nie roszcze sobie praw zastrzeżonych, ani nie pobieram opłat za korzystanie z nich, można je zmieniać dostosować do własnych potrzeb. Przeróbka stawia te Psalmy poza kanonem natchnionym. Ale tekst jest zodny z oyrinałem, starałem się w jak najmniejszym stopniu zmieniać tekst. Czasami wystarczyło przestawić słowa, aby uzyskać rym. Całość składa się z dwóch części Psalmy od 1-40 i od 120-150 by trafić bardziej w poezję tamtych czasów niż w Psalmy pokutne.


Tekstem bazowym na którym się oparłem była Uwspółcześniona Biblia Gdańska. Przekład z języka staropolskiego na bardziej współczesny, ale powoduje to że czasami język jest sztywny, starodawny.


Porównajmy dwa Psalmy 127 według stylu wierszowanego z oryginałem czyli UBG


Jeśli Pan nie zbuduje domu,

na próżno trudzą się ci co go stawiają

Jeśli Pan nie ustrzeże miasta

na próżno strażnika dają.

Daremnie jest dla was rano się budzić

do późna wysiadywać i o chleb się trudzić.

On daje sen umiłowanemu.

On daje dziedzictwo,

a owoc łona jest nagrodą takiemu.

Jak strzały w ręku mocarza

tak potomek za młodu zrodzony,

mąż co napełnił nimi swój kołczan

to mąż błogosławiony.

Nie dozna taki pohańbienia wiele

gdy w bramie będzie się

rozprawiał z nieprzyjacielem.


Uwspółcześniona Biblia Gdańska


Jeśli Pan nie zbuduje domu,

napróżno trudzą się ci co go wznoszą,

jeśli Pan nie będzie strzegł miasta,

na próżno czuwa strażnik

Daremne jest dla was wstawać rano,

wysiadywać do późna i jeść chleb boleści,

bo to On daje daje sen swemu spracowanemu

Oto dzieci są dziedzictwem od Pana,

a owoc łona nagrodą

Jak strzały w ręku mocarza,

tak są dzieci zrodzone za młodu

Błogosławiony mąż, który napełnił

nimi swój kołczan, nie doznają wstydu,

gdy się w bramie będą rozprawiać z nieprzyjaciółmi

Część I — Psalmy 1- 40

Psalm 1

Szczęśliwy ten który nie idzie w złej radzie

ani stóp swoich drogą ludzi grzesznych kładzie

ani zasiada, gdzie tacy siadają,

wśród takich co się z drogi Pańskiej naśmiewają

ale swój umysł i swoje staranie,

by pełnił Pańskie przykazanie

Dzień po niebie wiedzie i noc biegnie jak konie,

a on rozmyśla o Pańskim zakonie.


Taki podobny będzie drzewu owocnemu,

który przynosi owoc Panu swojemu.

Liścia swego nie traci, choć zła chwila przyjdzie,

temu co to wszystko robi na dobre wyjdzie


Ale źli którzy Boga i wstydu nie znają

Tego szczęścia tej zapłaty nie doznają

Są równi plewą na klepisku, co po ziemi się walają

a wiatry gdzie tylko chcą ich rozwiewają


Dlatego przed sądem będą pohańbieni

i nie będą z dobrymi policzeni

Pan bowiem sprawiedliwych chroni

A złych ludzi cicha pomsta goni


Psalm 2


Dlaczego narody się buntują,

a królowie przeciw Panu spisek knują.

Władcy pogańscy razem się zmawiają

Przeciw Pomazańcowi wspólne plany ustalają.


Zrzućmy te pęta co Bóg na nas włożył,

niech nic co nakazał nam się nie dzieje

Lecz Pan spogląda z nieba czystego

kiwa swą głową i się z nich śmieje.


Przemówił do nich słowami grozy,

i serce ich w strachu i umysł się trwoży.

Jam ustanowił króla nad wami

który z Syjonu świętej mej góry pochodził

I rzekłem do niego: Tyś Synem moim,

Jam cię dziś zrodził


Wołaj dziś do mnie a dam co narody,

odległe ich kraje, potężne ich grody

Laską żelazną będziesz tam władać

roztrzaskasz jak garnek, jak glinę rozkruszysz

tych co nie raczą z tobą zasiadać.


Sędziowie Ziemi bójcie się Boga

i z drżeniem patrzcie gdzie Jego trwoga

Gdy gniewam zapłonie wy poginiecie

Szczęśliwi tacy co ufni jak dziecię.


Psalm 3


Jak wielu jest tych, co na mnie nastają,

jak wielu jest tych co przeciw mnie się zmawiają

jak wielu jest tych co mówi po złości,

Bóg go opuścił, nie dozna radości.


A jednak tyś Panie chwałą i tarczą moją

i ty podnosisz znów głowę moją

Zawołam swym głosem, a On mi odpowie

w czasie gdy śpię w czasie gdy wstaję,

czuję Twój powiew


Nie boję się ludu choć w liczbie tysięcy,

gdy przeciw mnie się zmawiają

Ty Panie masz masz moc ich zniszczyć,

rozbić ich szczęki,

kiedy w swej pysze się wywyższają


Od ciebie pochodzi zbawienie moje,

w Tobie są łaski, w Tobie me zdroje.


Psalm 4


Odpowiedziałeś na wołania moje

Sprawiedliwy Boże mój,

gdy położyłem przed Tobą wszystkie sprawy moje

I wołam do ciebie, zmiłuj się nade mną

niech modlitwa moja nie będzie daremną.


O ludu mój jak długo będziesz hańbić cześć moją

gdy czynicie kłamstwo, jak swoją ostoją.

Widzicie że Pan okazał mi łaskę swoją

Gdym do niego zawołał On odpowiedział

„Jam ostoją twoją”


Drżyjcie i nie grzeszcie,

ciężkiego grzechu na siebie nie bierzcie.

Niech w sercu waszym będzie rozmyślanie

nad tym co dobre, nad waszym ofiarowaniem


Wielu dziś mówi: „pokaż swe dobro nad nami Panie”

niech słońce oblicza twego nad nami powstanie.

W serce me wlałeś więcej radości,

niż wina i zboża co mam w obfitości.


W pokoju swym zasnę u ciebie mój Panie

bo sprawiasz że bezpieczne mam w tobie mieszkanie.


Psalm 5


Nakłoń ucha ku moim słowom Panie

usłysz moje westchnienia usłysz moje wołanie

Nastaw uszu na moje słowa

niech miła ci będzie z Tobą rozmowa


A kiedy poranek nastanie,

będę znów czekał na ciebie Panie

Ty bowiem nie jesteś tym co lubuje się w złości

nie zamieszka z tobą ten co kocha się w nieprawości


Głupcy nie staną przed twym obliczem

bo podążają za złości biczem.

Wytracisz tych co mówią kłamstwa

dla których życie jest zbiorem cygaństwa


Lecz ja dzięki twej łaski ogromu

wejdę w twe progi, wejdę do twego domu

Oddam ci pokłon przed świętym przybytkiem

Ty uchroń me serce przed próżnością i zbytkiem


Prowadź mnie według dróg sprawiedliwości swoich

i prostuj mą drogę ze względu na wrogów moich

Bo w ustach ich nie ma szczerości

a słowa ich są pełne obrzydliwości


Spustosz ich Boże, niech zginą zamiary

te liczne występki którym nie ma miary.

Odtrąć ich bo buntują się przeciw Tobie

Ci co ci zaufali nie doznają radości w sobie


Niech się radują ci co miłują imię Pana

niech wiedzą że On ich osłania,

On broni ich od rana.


Psalm 6


Nie karć mnie Panie w swym gniewie

i w swej zapalczywości

Zmiłuj się nade mną gdy trwożą się moje kości.

Duszę mą ogarnia wielka trwoga, pytam —

Jak długo jeszcze? I zwracam się do Boga.


Ocal mnie bo jesteś miłosierny

bo kto w grobie, szeolu wysławiać cię będzie

i wspomni o Tobie?

Zmęczyłem się jękiem i łzami obmywam swe łoże,

ach pomóż mi Boże.


Od smutków oko moje mgłą zachodzi

Od wszystkiego co złe i od ciebie nie pochodzi.

Odstąpcie ode mnie wszyscy co zło czynicie,

bo Pan usłyszał głos płaczu mego obficie


Pan usłyszał moją modlitwę moje błaganie,

ten co zło czyni niech przy mnie nie stanie


Biblia Tysiąclecia — porównanie


2. Nie karć mnie, Panie, w swym gniewie

i nie karz w swej zapalczywości.

3. Zmiłuj się nade mną, Panie, bom słaby;

ulecz mnie, Panie, bo kości moje strwożone

4. i duszę moją ogarnia wielka trwoga;

lecz Ty, o Panie, jakże długo jeszcze …?

5. Zwróć się, o Panie, ocal moją duszę,

wybaw mnie przez Twoje miłosierdzie,

6. bo nikt po śmierci nie wspomni o Tobie:

któż Cię wychwala w Szeolu?

7. Zmęczyłem się moim jękiem,

płaczem obmywam co noc moje łoże,

posłanie moje skrapiam łzami.

8. Od smutku oko moje mgłą zachodzi,

starzeję się z powodu wszystkich mych wrogów.

9. Odstąpcie ode mnie wszyscy, którzy zło czynicie,

10. Pan usłyszał moje błaganie,

Pan przyjął moją modlitwę.

11. Niech się wszyscy moi wrogowie zawstydzą

i bardzo zatrwożą, niech odstąpią

i niech się zawstydzą!

(BT)


Psalm 7


Boże mój nie wszyscy ci ufają

wybaw mnie od prześladowców co na mnie nastają

By ktoś jak lew nie porwał mej duszy

bym nie cierpiał w nędzy i w katuszy


Ocal mnie Boże z nieprawości moich

wypisz me imię na rękach swoich

Jeślim złem odpłacił, kto żył ze mną w pokoju

niech nie zaznam od ciebie spokoju


Niechaj mnie dręczy wróg i prześladuje

niechaj mnie ściga i w więzy zakuje

Niech zdepczę mnie w ziemię i w proch obróci

Jeślim coś złego komuś zarzucił.


Powstań o Panie i objaw się w gniewie,

przeciwko temu co o Tobie nic nie wie

Mnie trzymaj w swojej obronie

O sędzio wieczny stań po mej stronie


Pan będzie sądził narody

według swojej mądrości

zasiądzie na tronie swej sprawiedliwości

Niech sprawiedliwy stanę przed Tobą

A Ty spojrzysz na mnie łaskawym okiem

zakryj swą dłonią nędzne me kroki ukryj

przed gniewnym swym wzrokiem.


Tyś tarczą ludu prawego serca

a sędziom temu który jest zdzierca

Jeśli nie wrócisz ze swojej złości

On swoim mieczem policzy twe kości

Łuk już napina, miecz swój naostrzy

spójrz wewnątrz siebie jak wielka twa wina


Strzały już lecą w prześladowców Jego

przeciw gnębicielom, nieprawych i na kłamliwego

Temu co wyrządzał zbyt dużo złego

krzywda obróci się na głowę jego


Będę wysławiał Pana według jego sprawiedliwości

Będę śpiewał według jego godności.


Psalm 8


O Panie nasz jak wspaniałe jest imię Twoje

które po Ziemi całej się rozchodzi

a majestat Twój z wyższych niebios pochodzi


Wywyższony i potężny jesteś nasz Boże,

a doskonałości twojej i mocy nic nie przemoże

Przez usta niemowląt władzę swą ugruntowałeś

a ustami ssących wroga i mściciela pokonałeś


Gdy spoglądam w niebo dzieło palców twoich

o jak potężne są twe cuda, ogarnia mnie podziw


Księżyc i gwiazdy które stworzyłeś

to kimże ja jestem, człowiek, którego uczyniłeś

Postawiłeś nad aniołów co doskonałość mają

zrównałeś z tymi co majestat znają.


Dałeś nam władzę nad dziełem rąk swoich

nad tym co przed wzrokiem się kryje,

co w wodzie się roi

nad wszystkim co tu na ziemi żyje,

nad zwierzętami polnymi, nad bydłem, ptactwem,

przed tobą nic się nie ukryje


Panie nasz jak wspaniałe jest imię twoje


Psalm 9


Będę cię sławił całym sercem moim

będę dziś rozmyślał nad majestatem Twoim

będę opowiadał wszystkie cuda Twoje

będę się weselił i opowiadał o radości mojej


Będę wywyższał Twe imię od progu

bo pokonałeś wszelkich mych wrogów

Cofnęli się nieprzyjaciele moi

potknęli się przed majestatem Twoim


Gdyż ty wydałeś wyrok dla mnie korzystny

sędzio mój wielki i niezawistny

Zgromiłeś narody, zgubiłeś orężnych

sąd Twój jest wielki, sąd twój potężny.


Imię zmazałeś ich w swej pamięci

by poginęli ci co nie mieli do prawa chęci

Ty co tron swój masz od wieczności

tron Twój ostoją dla wiernych w radości


bo sądzić będzie w sprawiedliwości,

a nie stronniczo nie po znajomości.


Pan będzie schronieniem uciśnionemu

bo zna Twoje imię, ucieczką nieszczęśliwemu.

Śpiewajcie Panu co mieszka w Syjonie

opowiadajcie o nim po wszelkiej świata stronie


Bo mściciel krwi pamięta o nich

i nie zapomni ten co ich goni

Zmiłuj się nade mną Panie

usłysz mój głos usłysz moje wołanie.


Ty mnie podnosisz z bram śmierci swoim ramieniem

abym ogłosił wierność Twą Panie

w bramach twych będę się radował twoim zbawieniem


Poganie w dół wpadli co sami kopali

nogi ich w sidłach co zastawili

Pan odbył sąd i tym dał się poznać

tych co czynili dzieła rąk swoich

pozwolił takim szeolu doznać


Bo biedak nie będzie już zapomniany

nie zginie nadzieja ubogich.

Bo nie zatriumfuje człowiek o zamiarach wrogich

Ześlij strach na narody,

niech wiedzą że są tylko ludźmi

i nic nie zrobią bez Twojej zgody.


Psalm 10


Czemu o Panie stoisz z daleka

czemu ukrywasz się w dniach niedoli

z powodu pychy bezbożnych i ich swawoli

i trapi się biedny a chciwiec bluźni dowoli


Bezbożny myśli o pysze swojej

i mówi; Wszak Boga nie ma, ja się ostoje

nie będę dociekał, ot rozumowanie moje.


Zabiegi jego mu się udają

a sądy Boże! Co to za brednie ludzie gadają.

Wszystkimi ludźmi na co dzień gardzi

i tym swe serce zawsze zatwardzi,

nigdy nie przyjdzie na mnie nieszczęście — powiada

pełen jest fałszu a w ustach zdrada


Czatuje za rogiem by zabić skrycie,

by niewinnemu odebrać życie

Czyha ukryty jak lew w gęstwinie

to znów się schyla to znów się czai

a niech ubogi zginie


Mówi w swym sercu wszak Bóg zapomniał

zakrył oblicze, nie będzie dochodził

biedny przeklęty On go nie zrodził


Powstań więc Panie podnieś prawicę

i nie zapomnij sierot ubogich,

bo królem tyś jest na wieki

niech zginą ci co nie szukali Twej opieki


Westchnienia biedaków wysłuchaj Panie

nastaw swe ucho na ich błaganie

broń praw sieroty i uciśnionego

bezbożny z ziemi zniknął i nie ma jego.


Psalm 11


W Panu pokładam dziś ufność swoją,

nie mówcie mi odleć jak ptak na górę swoją

Bo niegodziwi łuk swój napinają

i strzały w nie zakładają

By strzelać w serce prawego

by zginęła podstawa jego


Cóż może zrobić mi sprawiedliwy

wszak Bóg jest w niebie i nieżyczliwy

A Pan wciąż bada powieki człowieka

spogląda na nich z nieba widzi z daleka.


Wszak On nie kocha bezprawia mądrali

spuści deszcz siarki, i ogniem powali

a wicher palący życia nie ocali

Lecz sprawiedliwego w swym sercu nosi

a oczy patrzą na prawego co prosi.


Psalm 12


Ratuj nas Panie, bo już nie ma pobożnego

zniknęli wierni pośród synów świata tego.

Wszyscy ludzie kłamliwie mówią

schlebiają wargami, żyją obłudą


Niech Pan wytępi wargi schlebiające

i język przechwałki mówiące

Oni mówią — językiem zwyciężymy

tylko takiego pana się nie boimy


Ze względu na ucisk i jęk nędzarzy

Na tego co sidła swe zastawiacie

Powstanę — niech biednemu bezpieczeństwo się darzy


Słowa Twe czyste jak srebro wypróbowane

co siedmiokrotnie jest wytapiane

Panie zachowaj mnie od takiego pokolenia

gdzie najpodlejsi szukają wywyższenia


Psalm 12 /Przekład UBG/


Ratuj mnie Panie, bo już nie ma pobożnego

zniknęli wierni pośród synów ludzkich


Wszyscy mówią kłamliwie do bliźniego,

mówią schlebiającymi wargami

i z obłudnym sercem

Niech Pan wytępi wszystkie wargi schlebiające

i język mówiący przechwałki


Oni mówią swoim językiem zwyciężymy,

nasze wargi należą do nas,

któż jest naszym Panem?

Ze względu na ucisk ubogich i jęk nędzarzy

teraz powstanę mówi Pan — zapewnię

bezpieczeństwo temu, na kogo zastawiają sidła


Słowa Pana to słowa czyste jak srebro wypróbowane

w ziemnym tyglu, siedmiokrotnie oczyszczone

Ty Panie zachowujesz ich, będziesz ich strzegł

od tego pokolenia aż na wieki

Niegodziwi krążą wokoło, gdy najpodlejsi z ludzi

zostają wywyższeni.


Psalm 13


Jak długo Panie będziesz ukrywał swoje oblicze

czy zapomnisz o mnie na wieki

jak długo będę zamykał serca powieki

jak długo wróg mój będzie się wynosił nade mnie

wysłuchaj mnie niech nie wołam daremnie


Oświeć me oczy bym nie zasnął w śmierci popiele

niech wróg mój nie mówi:

cieszmy się z tego przyjaciele

Lecz ja twemu miłosierdziu zaufałem

i upust swej radości ze zbawienia dałem

Będę ci śpiewał o dobry Panie

boś mnie obdarzył swoim staraniem


Psalm 14


Głupi powiedział gdzieś z głębi serca

wszak nie ma Boga, nie ujrzy żem zdzierca


I nie ma takiego co dobrze czynił

nikt mnie też za to nie będzie winił

i są zepsuci i pełni obrzydliwości

wszak Boga nie ma nie widzi mych złości


Lecz Pan spogląda z niebios na ludzkie podłości

czy jest ktoś taki co szuka mądrości?

Wszyscy zboczyli z drogi prawego

zeszli na ścieżki człowieka złego

czy jest taki kto czyni dobro?

Nie! niema ani jednego


Oj, nie rozumni czyniący nieprawości

co lud mój zjadają jak chleb i nie mają litości.

Lecz strachu doznają tak obfitego

gdy ujrzą Pana po stronie sprawiedliwego


szydzili sobie z rady biednego

ale Pan jest ucieczką człowieka takiego

Niech przyjdzie z Syjonu Boże zbawienie

a od Izraela odwróci niewolę i utrapienie


Radością niech Jakub się dzieli

a Izrael niech się rozweseli.


Psalm 15


Panie kto będzie mieszkał w przybytku Twoim?

Kto będzie mieszkał na świętej Twej Górze?

Ten co ma czyny swe nienaganne

Ten co swe serce wznosi ku Górze


Kto nie obmawia językiem bliźniego

nie krzywdzi człowieka

i nie wyrządza mu nic złego

Taki co siebie za zło potępiają

widzą niegodność, i pokorę mają,

a z szacunkiem odnoszą się do

tych co Pana wywyższają


Chociażby taki przysięgę na szkodę swoją złożył

nie cofnie jej, bo w Panu ufność swoją położył

Kto swych pieniędzy nie pożycza by zedrzeć z biednego

a chciwość i przekupstwo nie są domeną jego

Taka idź drogą i tak postępuj pośród ludu swego


Psalm 16


Strzeż mnie o Boże, wszak tobie zaufałem

Jesteś moim Panem chociaż ani czynów dobrych

ani korzyści ci nie dałem


Lecz w świętych co są na ziemi

i w szlachetnych mam upodobanie

a za tymi co chodzą za obcymi bogami,

krok mój nie stanie

Nie złożę im ofiar i nie wymówię ich imion ustami

ofiar krwawych nie złożę bo nie są bogami.


Tyś Panie moim udziałem i strzeżesz mego losu

wyznaczyłeś mi swoje miejsce,

o rozkosz słuchać Twego głosu

Będę Błogosławił Pana,

będę go sławił i w nocy i z rana


Stawiam cię zawsze przed moimi oczami

jesteś po mej prawicy, myśmy niezachwiani

Cieszy się moje serce, raduje się moja chwała

bo chodzę bezpiecznie w moich sandałach


Nie zostawisz bowiem duszy mej w otchłani

i nie zaliczysz do tych co są pokonani

nie doznam zniszczenia, bo siłę mam z twego ramienia


Dasz mi doznać radości życia mego

będę przed obliczem po prawicy Jego


Psalm 17


Wysłuchaj Panie słusznej mojej sprawy

nakłoń ucha na modlitwę ludzi prawych

Niech wyrok wyjdzie sprzed oblicza twego

niech oczy ujrzą sprawiedliwego


Doświadczyłeś me serce nawiedziłeś mnie nocą

nawiedziłeś mnie ogniem i swoją pomocą

Nie znalazłeś nic w ustach moich

żadnych przestępstw przeciw nakazom twoim


Wyrzekłem się okrutnika drogi

zatrzymaj moje kroki by nie zachwiały się moje nogi

Wzywam cię Boże bo słów moich słuchasz

okaż mi łaskę bo tobie ufam


Okaż miłosierdzie ty który wybawiasz ufających tobie

od tych którzy powstają przeciwko samym sobie

Strzeż mnie jak źrenicy w swoim oku

ukryj mnie w cieniu twych skrzydeł u swego boku


Przed niegodziwcami co przygnębiają

i przed wrogami co mnie osaczają

Okryli się tłuszczem i zuchwałymi słowy

w ukryciu szepczą własne namowy


Gdziekolwiek idziemy wzrok swój wytężają

by nas na ziemię powalić, wciąż nas poniżają

Podobni do lwa i lwiątka łupu żądnego,

gdzieś w ukryciu siedzącego


Powstań więc Panie, wystąp przeciwko niemu

powal go mieczem w twoim imieniu

Duszę mą ocal od niegodziwego

od ludzi świata tego


Wewnątrz napełniasz darami obficie

których udziałem jest tylko to życie

skarbami swymi się nasycają

a co zostanie dzieciom swoim zostawiają


Ja zaś w sprawiedliwości ujrzę twe oblicze

a gdy się obudzę życiem wiecznym się nasycę


Psalm 18


Miłuję cię Panie o mocy moja

tyś skałą moją tyś ma ostoja

Tarczą i rogiem zbawienia mego

warownią od wszelkiego złego


Wołałem niech Pan będzie pochwalony

i od nieprzyjaciół moich zostałem uwolniony

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
Bezpłatnie
drukowana A5
za 13.89

Pobierz bezpłatnie