drukowana A5
30.32
drukowana A5
kolorowa
60.05
Przewodnik po obiektach zabytkowych gminy Kruszwica

Bezpłatny fragment - Przewodnik po obiektach zabytkowych gminy Kruszwica

Objętość:
235 str.
Blok tekstowy:
papier offsetowy 90 g/m2, druk czarno-biały
Format:
145 × 205 mm
Okładka:
miękka
Rodzaj oprawy:
blok klejony
ISBN:
978-83-8155-963-8
drukowana A5
za 30.32
drukowana A5
kolorowa
za 60.05

Wstęp

Praca niniejsza przedstawia historię wybranych obiektów zabytkowych w gminie Kruszwica, powiecie inowrocławskim. Miasto położone jest w zachodniej części Kujaw. Wskazany w tytule pracy obszar należy do stosunkowo słabo zbadanych pod względem budowli zabytkowych, szczególnie dotyczy to wsi, gdzie z czasem ślad po dawnych młynach parowych, cegielniach, dworach i itp., pozostał jedynie na mapach i w świadomości starszych mieszkańców gminy. Z map zniknęły także niektóre wsie, przykładowo w okolicy Polanowic: Kretkowo i Rucewo. Do zaginionych zalicza się także Niesiechowice leżące w pobliżu Książa w powiecie kruszwickim oraz Sucharzewo koło Rożanny w tymże powiecie.

Kiedy mówimy o Kruszwicy, to najczęściej kojarzymy miasto z podaniem o śmierci legendarnego Popiela. Najstarsze źródła pisane nie podają jednak nazwy miejscowości, w której miało się to wydarzyć.

W napisanej na dworze Bolesława Krzywoustego przez Galla Anonima kronice czytamy: „ów Popiel z królestwa wypędzony tak wielkie cierpiał prześladowania od myszy, iż z tego powodu przewieziony został przez swych towarzyszy na wyspę, i tak długo w drewnianej wieży broniony był przed owymi rozwścieczonymi zwierzętami, które tamże przypływały, aż opuszczony przez wszystkich z powodu smrodu wytępionej masy zabójczych stworzeń wyzionął ducha śmierci najhaniebniejszą, bo pożarty przez te potwory”. Żyjący w drugiej połowie XII i na początku XIII w. biskup Wincenty Kadłubek w swej kronice, tak skąpej w nazwy wielkopolskie, znowu powiada: „z zepsutych ciał, które niepochowane wyrzucić kazał, wyroiła się nadzwyczajna wielka mnogość myszy, które go ścigały poza bagna, jeziora, rzeki, poza stosy ognia, aż z zoną i dwoma synami w bardzo wysokiej wieży zamkniętego najokropniej zagryzły”.

Dopiero Beszko (Godysław) — autor „Kroniki wielkopolskiej” z drugiej połowy XIII w. — który, jak się przypuszcza, był przez pewien czas dziekanem kolegiaty kruszwickiej, lokalizuje wydarzenia związane ze śmiercią Popiela w Kruszwicy. Podając zbliżoną do Wincentego wersję, stwierdza, że zamknął się on wraz z żoną i dwoma synami w najwyższej wieży zamku kruszwickiego i w niej zginął. Nie wiadomo, czy wieść tę Beszko zaczerpał z ustnej miejscowej tradycji krążącej już w XIII wieku w Kruszwicy, co jest bardzo prawdopodobne, czy też z jakichś zapisek, które zachować się mogły w bogatej niegdyś bibliotece kolegiaty kruszwickiej. Na to wskazywać mogłaby nie tylko późniejsze o niej wiadomości, lecz także zachowane do naszych dni jej szczątki. Tradycja ta dała osnowę Janowi Długoszowi dla zapisania wypadków tych lat. Na tym wątku, niepomiernie wyolbrzymionym w stosunku do istotnego przebiegu wydarzeń, oparł Józef Ignacy Kraszewski swą popularną do dziś „Starą Baśń”. Wcześniej zresztą jeszcze legendę tę wyzyskał znakomity polski poeta epoki romantyzmu Juliusz Słowacki w poemacie „Balladyna”. Trudno szerzej rozwodzić się nad przyczynami, które spowodowały pominięcie Kruszwicy w opisie tych baśniowych wydarzeń. Postawić tylko można hipotezę, podniesiona już zresztą w literaturze, że zgodnie z modelem pisania kronik ich autorzy pominęli to, co bądź było nie na rękę panującej dynastii, bądź też niezgodne z intencją pisanego dzieła. U Wincentego te tendencje są tak oczywiste, że często i wartość jego kroniki jako źródła jest kwestionowana. Podlegał im również Gall Anonim. Kruszwica była, jak wiemy, ostoją Zbigniewa w walce z Władysławem Hermanem, a w początkowych latach rządów Krzywoustego należała do nieślubnego syna Hermana. Może już to samo nakazywało patrzeć na nią niechętnym okiem? W czasach Baszka sytuacja była inna, chociaż więc metoda opisywania rozmaitych wydarzeń była podobna, nic nie stało na przeszkodzie, by zlokalizować siedzibę dawno już wygasłej legendarnej dynastii. Ta okoliczność może sprawiła, że w tej dość późnej kronice kryje się istotnie wątek prawdy.

W toku naszych wywodów jasno wynika, że na podane w źródłach pisanych informacje o losach legendarnego Popiela prace wykopaliskowe nie dały dotąd odpowiedzi. Nie możemy również ich wyjaśnić, opierając się na źródłach językowych. Wymagają one ponownej weryfikacji przez specjalistów. Najczęściej przyjmuje się, że nazwa Kruszwicy pochodzi od kruszy — kruszwy — gruszy. W takim wypadku możliwy byłby jej związek ze świętym drzewem rodowym, którym dla Goplan mogła być grusza. Inaczej sąd nasz wypadłby, gdybyśmy przyjęli możliwość brzmienia dawnej tej nazwy Kruszwicę, a także o ile uznalibyśmy, że rację mają ci badacze, którzy wiążą jej rodowód z kruszą soli.

Pasjonujące jest również zagadnienie pochodzenia nazwy obecnego Ostrowa Rzepowskiego. J. U. Niemcewicz w 1812 r. zapisał, że wyspa ta zwała się Rzepna, w połowie XIX w. mowa o Wyspie Rzepowskiej, a na początku XX w. S. Kozierowski zaczął stosować nazwę Rzępowska. Nie wiadomo, niestety, jak odległych czasów określenia te sięgają. Sądząc z odkryć poczynionych przez Romana Jakimowicza, mało prawdopodobne wydaje się zdanie, by pochodziły one z początkowych lat istnienia państwa polskiego. Nadano je więc w okresie, gdy odżyły wspomnienia o najdawniejszych dziejach Polski. Nie wcześniej zapewne jak u schyłku XIII lub w XIV w. W takim razie odpadłyby możliwości łączenia jej z postacią legendarnej Rzepki, a także nieistotne, niezależne od samych braków w etymologii, byłyby próby A. Czubryńskiego wiązania genezy nazwy Rzempowa z mitami fallicznymi. Zarówno więc dane archeologiczne, jak językowe nie dają ani pozytywnej, ani negatywnej odpowiedzi na pytanie, czy wypadki opisane prze Galla Anonima, a rozbudowane i zlokalizowane w Kronice wielkopolskiej w Kruszwicy istotnie miały miejsce i czy tam się rozegrały (oczywiście nie w wersjach źródłowych tych podanych). Ta karta naszych dziejów czeka jeszcze na swoje zbadanie.

Wykopaliska ujawniły natomiast, że Kruszwica w okresie od X w. była jednym z najludniejszych i najważniejszych ośrodków Polski wczesno-piastowskiej. W ten sposób niejako pośrednio oraz łącznie z interesującymi odkryciami poczynionymi na terenie Starego Rynku i danymi geografii historycznej uzyskujemy wskazówkę, że także przed X w. wybitną role mogło odgrywać miasto nasze w dziejach Kujaw i Polski. Dalej to asumpt do hipotezy, że tutaj znajdować się mogła jedna z głównych siedzib Goplan, o których wspomina źródło z pierwszej połowy IX w., tzw. Geograf bawarski, i notuje, że posiadali 4000 albo nawet więcej grodów. Ilość to niewątpliwie przesadzona, ale wskazuje, że mowa o stosunkowo dużym organizmie. Obejmować on mógł wtedy, jak już pisaliśmy, oprócz dzisiejszych Kujaw także część Gnieźnieńskiego, Polski środkowej. Opierał się zapewne na Wisłę, a może nawet zhołdował Mazowsze. Na podstawie relacji Galla Anonima sądzić można, że polityczna rola Goplan uległa likwidacji w drugiej połowie IX w. Zwycięstwo przypadło w udziale dynastii nazwanej później piastowską. Na tym tle możliwe jest, że ostatni przedstawiciel pokonanej „dynastii” mógł się schronić do Kruszwicy. Jest to oczywiście przypuszczenie tylko. Wyświetlić je będą mogły dopiero późniejsze badania. Więcej ma ono — naszym zdaniem — cech prawdopodobieństwa aniżeli lansowana także hipoteza, że legendarny Popiel miał dokonać żywota na Ostrowie Lednickim pod Gnieznem.

Dalszym ważnym rezultatem dotychczasowych badań jest ujawnienie wysokiej pozycji Kruszwicy w wiekach X—XI. Potwierdziła się w ten sposób relacja Galla, że miasto nasze należało u schyłku XI w. do ośrodków ludnych i bogatych. Było centrum wybitnym kultury polskiej mogącym się śmiało równać z wieloma największymi grodami naszego kraju oraz mogącym konkurować z licznymi miastami środkowej Europy. Także w XII w., w nowej sytuacji dziejowej oraz pomimo dosyć rzadkiego przebywania w niej panujących, była Kruszwica dużym ośrodkiem miejskim. Pod tym względem postęp jej zgodny był z ogólniejszymi przeobrażeniami zachodzącymi w Polsce okresu rozdrobnienia feudalnego.

Obecnie dzięki odkryciom archeologicznym wiemy, że jedną z jego cech charakterystycznych w XII w. był wydatny rozwój miast na prawie rodzimym. Dobitnie stwierdzić to można w Kruszwicy, przeżywającej wtedy lata wspaniałego rozwoju rzemiosła i handlu. Była Kruszwica jednym z klejnotów ówczesnej Polski. Wyśmienicie wyposażony „przemysł” szklarski stanowił jedną z cech wyróżniających ją spośród wielu naszych miast. Dlatego trafnie określa się nieraz Kruszwicę mianem jednego z najświetniejszych grodów — symboli epoki tworzenia się polskiego i pierwszych wieków jego istnienia. W pewnej miarze uosabia ona również wszystkie blaski i cienie tego wielkiego okresu naszych dziejów, w którym nie tylko doszło do utworzenia państwowości polskiej, lecz także rzucono trwałe podwaliny pod uformowanie się narodu polskiego. Jestem pewny, że dalsze badania umocnią pozycję Kruszwicy w świadomości historycznej narodu polskiego.

Kruszwica obfita jest w zabytki i miejsca historyczne, czego dowodem są pozostałości dawnego osadnictwa. Centrum aglomeracji, zlokalizowany został na półwyspie Rzępowskim, stanowi dwie wyspy — Rzepną i Zamkową połączonych z brzegiem jeziora Gopło przez zasypanie mielizny i bagna w 1922 r. Południowy kraniec półwyspu, dawna wyspa Rzepna, to grodzisko ludności kultury łużyckiej z lat ok. 500—400 p.n.e. Natomiast Wyspa Zamkowa to teren wczesnośredniowiecznych grodzisk, grodziska średniowiecznego i zamczyska.

Również w rejonie Starego Rynku i Rynku, znajdziemy relikty wczesnośredniowiecznego i średniowiecznego układu urbanistycznego, a także osad zgrupowanych przy nieistniejących już kościołach między innymi św. Klemensa, nakryte siecią ulic lokacyjnego miasta. Plan miasta lokacyjnego wytyczono najprawdopodobniej po 1422 r. Jest on charakterystyczny dla małych miast o nie w pełni wykształconym, regularnym układzie przestrzennym. Oś jego stanowiła droga w kierunku Poznania (dzisiejsze ulice: Niepodległości i Poznańska) rozszerzająca się w duży, prostokątny rynek.

Na wschodnim brzegu jeziora znajduje się zespół przestrzenny osad związanych z przeprawą mostową i szpitalnym kościołem św. Gotarda oraz folwarkiem zamkowym czyli grodzkim (dzisiejsze Grodztwo).

Około XI/XII w. wybudowano między wschodnim brzegiem Gopła i bagna Bachorzy bazylikę św. Piotra. Obok zlokalizowano budynki ewentualnego klasztoru, późniejsze kurie kanoniczne oraz osadę służby kościelnej Świątniki i folwark kruszwickiego proboszcza Probostwo.

Przypuszczalnie benedyktyni do Kruszwicy przybyli około połowy XI w. z opactwa St. Trond możliwe, że za pośrednictwem klasztoru w Brauweiler. Klasztor w Brauweiler był założony przez Ryksę, matkę Kazimierza Odnowiciela, dla którego Kruszwica przez pewien czas była wielkopolską ostoją, stąd można doszukiwać się związków między obydwoma klasztorami. Po klęsce Kruszwicy w 1096 r. zakonnicy opuścili klasztor., w źródłach brak jednak jakichkolwiek wzmianek o kruszwickim klasztorze, natomiast wiadomo, że przy bazylice rezydowała kapituła kanoniczna kleru diecezjalnego. Za dowód pobytu benedyktynów w Kruszwicy przyjąć można plan bazyliki charakterystyczny dla kościołów tego Zakonu po reformie kluniackiej oraz przetrwałe tu do XVII w. kultu benedyktyńskich świętych.

Kolegiata kruszwicka jest najczęściej odwiedzana przez turystów zaraz po Górze Zamkowej.

Zamek zbudowano z fundacji króla Kazimierza Wielkiego krótko po 1343 r., czyli około 200 lat po wzniesieniu kościoła pw. św. Piotra i Pawła. Do 1466 r. był warownią na pograniczu Polski i państwa Zakonu krzyżackiego. Po 1466 r. dominowały jego funkcje administracyjne, był siedzibą kasztelanii i starostwa grodowego. Zamek zmodernizowano w XVI w. Zamek zniszczyli Szwedzi w 1657 r. Zamek popadł w ruinę, stanowił budulec dla innych budowli w Kruszwicy i Inowrocławiu. W 1802 r. uratowano wieżę, wzmocniono i przystosowano do zwiedzania w 1896 r. W dalszych latach wieża była modernizowana, a Góra Zamkowa stała się wizytówką miasta.

Do ciekawych zabytkowych konstrukcji zaliczyć trzeba również wieżę ciśnień położoną tuż przy „dużym moście” między wieżą a kościołem św. Piotra i Pawła. Warto na chwilę zatrzymać się przy obiekcie i sfotografować dzieło postępu technicznego minionego wieku.

Budownictwo w XIX w. to głównie budowle drewniane, dlatego niewiele z tego czasu zachowało się obiektów do dziś. Kruche konstrukcje łatwo ulegały pożarowi i niszczyły się tak jak wiatrak w Chrośnie, młyn we wsi który stanowić może kolejny punkt do zwiedzania w naszej okolicy, jednak budowla wymaga renowacji.

Cała okolica zdobiona jest kapliczkami i krzyżami przydrożnymi, są ich dziesiątki. Spacerując po naszej gminie nie sposób przejść i nie zwrócić na nie uwagi. Niektóre są bardzo stare tj. kapliczka św. Jana w Piaskach (XIX w.).

Podróżując z Kruszwicy zachodnim brzegiem Gopła w kierunku południowym mijamy Łagiewniki, wieś założoną we wczesnym średniowieczu. W Polanowicach znajduje się masa zabytków, do najciekawszych należą kościół św. Klemensa i Marka i cmentarz z klasycystycznymi nagrobkami z początków XX w., a także dwór rodziny von Gierke. W Rechcie znajduje się piękny drewniany kościółek z 1753 r. Warto odwiedzić również Lachmirowice miejsce szczególnie bogate w zabytki archeologiczne z czasów rzymskich. W Mirosławicach znajduje się park z połowy XVIII w., a w Kościeszkach kościół św. Anny z 1766 r. W zasadzie każda wieś w okolicy Kruszwicy posiada długą historyczną metrykę, którą postaram się w kilku słowach przedstawić czytelnikom.

Dwór Brześć

Brześć to wieś leżąca w gminie Kruszwica. W XIX w. istniał tu folwark o wysokiej kulturze rolnej, i jak opisuje autor „Złotej Księgi Ziemiaństwa” — starodawny dwór (w latach 20-tych XX w.). Nie powstał więc zatem na pocz. XX w. jak sugerują współczesne opisy. Być może dotyczą budynku, w którym obecnie mieści się Dom Katolicki im. Wiesława Miecha, który z pewnością nie był jego siedzibą. Również wygląd obiektu sugeruje jego znacznie dłuższy wiek. W XIX w. wśród właścicieli wsi wymieniana jest rodzina Sokołowskich. W 1903 r. Wojciech Miech wykupił majątek z rąk niemieckich. Był on posiadaczem wielu dóbr, m.in. Siedlimowa. Unowocześnił gospodarstwo, wybudował nowe zabudowania folwarczne. Majątek miał własne maszyny parowe oraz młyn. Jego obszar wynosił 475 ha gruntów. Po drugiej wojnie światowej został przejęty przez Skarb Państwa Polskiego, a użytkownikiem zostało Państwowe Gospodarstwo Rolne. Dwór przebudowany w 1969 r.

Parafia pw. św. Wojciecha we wsi Brześć nad Gopłem początkowo istniała w Rzeczycy. Po pożarze XIII wiecznego kościoła parafialnego, który miał miejsce w 1811 r., podzielono ją na trzy części: Chełmce, Ostrowo i Płajewo. Dekretem kard. E. Dalbora z 30.VI.1925 r. przywrócono jednak parafię. Kościół zbudowano w Brześciu. Budowę świątyni ukończono w 1936 r. Jej konsekracja odbyła się w 1938 r.

Kościół pw. św. Wojciecha we wsi Brześć. Fot. B. Grabowski

Przy kościele znajduje się plebania i dom katolicki z 1936 r. W zbiorach parafii znajdują się księgi metrykalne z informacjami o ochrzczonych od 1945 r., o zawartych związkach małżeńskich od 1954 r. i o zmarłych parafianach od 1984 r.

Od 1945 r. parafią opiekowali się ks. Dobromir Ziarniak, ks. Czesław Majchrzak, ks. Edward Okoński. Od 1994 r. proboszczem jest ks. Jerzy Rafalont.

Parafia zajmuje się także kaplicą zbudowaną w 1896 r. należącą do rodu Wągrowieckich. Brześć zamieszkuje około 900 mieszkańców, większość wyznania katolickiego. Święto parafialne przypada 23.IV, a całodzienna adoracja przypada na 15.VIII.

Rocznik Archidiecezji nie wspomina nic o cmentarzu, jednak wiemy, że cmentarz istnieje. Pochowano na nim rodzinę Miechów: Wojciecha, Czesława i jego żonę Kazimierę.

W skład parafii wchodzą miejscowości: Brześć nad Gopłem, Jerzyce, Jurkowo, Karsk, Kaspral, Leszcze, Łabędzin, Mietlica, Rzeczyca.

Zarys historii parafii pod wezwaniem św. Katarzyny w Chełmcach

Parafia w Chełmcach jest jedną z najstarszych na Kujawach. Pierwsza wzmianka o tej wspólnocie parafialnej pochodzi z 1257 r. Źródła historyczne podają również, że już w XV wieku we wsi Chełmce stał kościół, który w ówczesnych dokumentach określany był mianem „wiekowego”. Ta „sędziwa” świątynia przetrwała wyjątkowo długo, gdyż jej rozbiórki dokonano dopiero w XIX wieku. Do czasu wybudowania nowego kościoła wierni korzystali z niewielkiej, prowizorycznej kaplicy, zbudowanej z materiałów pozostałych po rozbiórce drewnianej świątyni. Prace przy budowie murowanego kościoła rozpoczęto w czerwcu 1842 r., a zakończono w grudniu 1843 r. Zwyczaj grzebania zmarłych przy kościele jest znany od pierwszych wieków chrześcijaństwa. W średniowieczu upowszechniła się ta tradycja. Od XIV wieku papież Pius ograniczył jednak ten zwyczaj, zabraniając grzebania bez zgody władzy duchowej i kolatora. W 1917 r. Kodeks Prawa Kanonicznego jednoznacznie określił przepisy grzebania zmarłych na cmentarzach oraz zabronił grzebania w kościele poza określonymi wyjątkami. Takie przepisy utworzył nowy kodeks z roku 1983.

Kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Chełmcach. Fot. B. Grabowski

Cmentarz parafialny w Chełmcach od początku jest związany z istnieniem kościoła. Do najstarszych grobów na cmentarzu parafialnym w Chełmcach należy grób rodziny Kozłowskich. Pochodzi on z pierwszej połowy XVI wieku. Oznaczony jest herbem, prawdopodobnie Jastrzębiec. Złoty krzyż, w złotej podkowie, w niebieskim polu. Z każdej strony herbu, wyryte są również skrzydła, lub płaszcz. Na górze, hełm rycerski z Jastrzębiem (pierwotnie mógł trzymać w szponach gałąź, jednak dziś nie widać już tego symbolu tak dokładnie). U podstawy dwa dzwony. Tarcza została odmalowana, jednak reszta herbu jest popielata. Grobowiec zdobi również wielki krzyż, zdobiony liśćmi winogron, liną, kotwicą i wieńcem, wszystko wyryte w kamieniu. Pod krzyżem znajduje się metalowa, pordzewiała tablica, na które wykuto napis „Grób Kozłowskich z Tarnówka”. Drugi napis, współczesny, znajduje się na kamieniu, pod herbem „Groby Kozłowskich”. Krzyż ma ubytek, w postaci połowy belki, wystaje w tym miejscu metalowy pręt.

Do ciekawych mogił w Chełmcach należy również grób powstańców wielkopolskich. Na tablicy napisano „W walkach o wolność ojczyzny polegli” ś.p. Jan Kujawa 1901—1919, Jan Gralak 1901—1919 „Wieczny odpoczynek racz im dać Panie”, a na koniec oczywiście „Cześć ich pamięci!”. Niestety nie wiele wiemy o losach tych bohaterów, tak jak i o zamordowanym 1939 r. przez hitlerowców Ludwiku Kaczmarku, który również spoczywa w tej części cmentarza. Także historia Mariana Kubiaka stoi pod znakiem zapytania. Zastanawia napis na jego grobie „Zginął śmiercią bohaterską” w 1946 roku „w walce z bandytyzmem”. Kim był śp. Marian Kubiak? Obok grobu ks. Wlhelmiego, znajduje się grób jego matki Teresy, z Smorowskich, niestety napisy na grobie ukrył czas, więc nie wszystko da się odczytać. Prawdopodobna data urodzin to 1877 r., nie potrafię odczytać daty śmierci, wydaje się, że widnieje tam data 1914, w każdym razie to bardzo stary grób. Ładnie zachował się grobowiec rodziny Karczewskich, gdzie spoczął między innymi ś.p. Wiktor Karczewski kapitan obser., który zginął w Pucku śmiercią lotnika. Szkoda że nie zachowała się mogiła Burzyńskiego, drugiego z lotników, urodzonego w Chełmcach.

Na samym środku cmentarza stał Krzyż, który podczas prac remontowych, gdy robotnicy kładli kostkę brukową przesunięto ze ścieżki, delikatnie w prawą stronę.

Natomiast w miejscu, gdzie niegdyś stał drewniany kościół, teraz stoi figura Matki Bożej, na murowanym piedestale. Odremontowano również drogę do kościoła ze środków gminy. Nowa droga brukowa zastąpiła żużlową. Droga ta nie należy do administracji kościelnej, ponieważ w czasach PRLu, ziemie te zostały kościołowi zabrane i upaństwowione.

Wokół kościoła znajdują się cztery figurki gipsowe, kapliczki. Pierwsza przedstawia mnich z dzieckiem na rękach, prawdopodobnie św. Antoni z Padwy. W drugiej Matka Boska. Trzecia przedstawia kapłana w komży, ale figurka jest dość zniszczona i nie jestem w stanie rozpoznać tej postaci. Ostatnia kapliczka przedstawia kapłana z dzieckiem na rękach.

Jeśli chodzi o sprzęt liturgiczny, to właśnie z Chełmc pochodzi zabytkowa monstrancja, która znajduje się w Muzeum Diecezjalnym w Gnieźnie. Ciekawostkom są szaty liturgiczne, wśród których znajdują się zabytkowe ornaty, przed soborowe, a także zakupiony niedawno ornat z wizerunkiem patronki kościoła św. Katarzyny. Część wyposażenia w kościele, pochodzi z XIX i XX wieku.

Kapliczki, krzyże i figurki są nieodłącznym elementem krajobrazu wiejskiej parafii. Spotkać je można przy szkole, figura przedstawiająca Jezusa Chrystusa, a także na polu państwa Grosmanów figurka Matki Boskiej. Obok gospodarstwa państwa Kempskich, drewniany krzyż.

W drewnianej świątyni znajdowały się trzy ołtarze. W głównym ołtarzu był obraz Matki Boskiej z dzieciątkiem, a na zasłonie widniało wyobrażenie św. Katarzyny patronki kościoła. Ołtarze boczne umieszczono w nawie głównej. Świątynia została rozebrana na początku XIX wieku. Ksiądz Benon Pawlikowski razem z parafianami wystawił niewielką kaplicę, która służyła w celu kultu religijnego, aż do zbudowania nowego kościoła z cegły. Prace budowlane rozpoczęto 16 czerwca 1842 r., a ukończono w grudniu następnego roku. Początkowo w kościele znajdował się tylko jeden ołtarz z obrazem Pana Jezusa.

Pierwszym proboszczem parafii w Chełmcach został Wacław w 1257 r., a od 1273 r. był nim Jan. Między 1325 a 1327 Lambert. Benon Pawlikowski pełnił służbę od 1816 do 1831. Od 1874 do 1888 była ona pozbawiona duszpasterza. Ksiądz Czesław Pałkowski przejął parafie od 1931 do 1938 r., w tym też roku parafię przejął ksiądz Ludwiczak. Po wojnie do parafii przybył ksiądz Wilhelmi, który do 1976 r. pełnił funkcję proboszcza, a następnie jako rezydent mieszkał w parafii. W 1976 r. do parafii przybył ksiądz Haniewicz, który wypełniał obowiązki proboszcza, a od 1980 r., po śmierci proboszcza Wilhelmiego został mianowany proboszczem. Księdza Haniewicza po 40 latach pracy zastąpił ks. Roman Płaczek.

Cukrownia kruszwicka

Cukrownia jest jednym z najstarszych zakładów w Kruszwicy, powstała w 1880 r. i od samego początku stał się ważnym ośrodkiem gospodarczym zatrudniającym dużą ilość robotników, co w okresie zaborów przyczyniło się do kształtowania świadomości narodowej wśród załogi a także poczucia klasowego. Na początku była to spółka akcyjna. W 1975 r. po Nacjonalizacji Przemysłu Cukrownia weszła w skład Zjednoczenia Cukrowni Pomorskich z siedzibą w Toruniu. Po reorganizacji przemysłu cukrowniczego w 1975 r. weszła w skład Przedsiębiorstwa Państwowego „Cukrownie Bydgoskie” z siedzibą w Inowrocławiu. Uzyskane w 1990 r. osobowości prawnej umożliwiło funkcjonowanie cukrowni jako samodzielnego przedsiębiorstwa. Pod koniec 1994 r. zakład przeżywał znaczne trudności finansowe, które dzięki postawie załogi oraz wprowadzeniu przez zarząd niezwykle rygorystycznego planu naprawczego, udało się przezwyciężyć do końca 1995 r.. W 1995 r. cukrownia została przekształcona w jednoosobową Spółkę Skarbu Państwa, a w roku następnym weszła w skład Poznańsko-Pomorskiej Spółki Cukrowej w Poznaniu, która przejęła 51 % akcji. Kolejnym krokiem przekształceń było powstanie Krajowej Spółki Cukrowej, do której Cukrownia „Kruszwica” należy, a przypada to na rok 2002.

W grudniu 1880 r. powstało Towarzystwo Akcyjne Cukrownia „Kruszwica”, którego założycielem byli właściciele majątków ziemskich, gospodarstw chłopskich oraz kupcy oraz przemysłowcy z okolic Inowrocławia i Kruszwicy. Jeszcze w tym samym roku rozpoczęto budowę fabryki, przy współpracy fabryki w Sudenburgu, który cukrownię wybudował i który zlokalizował obiekty budowli w miejscu północno-wschodnim od centrum miasteczka Kruszwica, w miejscu gdzie stwierdzono najlepsze warunki nowoczesnego budownictwa terenowego.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
drukowana A5
za 30.32
drukowana A5
kolorowa
za 60.05