Serdecznie witam,
Wielu opiekunów ma zdolności w różnych kierunkach, ale tylko część z nich potrafi je wykorzystać w zakresie niesienia pomocy i współpracy z klientem. Praca w opiece to wielostronne służenie pomocą drugiej, zależnej od opieki osobie.
Ta książka jest adresowana nie tylko do opiekuna, ale i po części do klienta opieki i zawiera kilka podpowiedzi w jaki sposób poradzić sobie w różnych sytuacjach i wyciągnąć z nich wiedzę i doświadczenie na przyszłość czyli: w jaki sposób stać się kreatywnym. Zamieszczone wprowadzenie do szkoleń oraz dołączony opis i znaczenie wybranych terapii jest elementem, który może podsunąć inspirujące pomysły i wprowadzić w zakres budowania całokształtu pracy opiekuna pod względem umiejętności lub dopiero pozyskania wiedzy.
Przedstawione w książce zagadnienia pochodzą z doświadczenia zdobytego przez autorkę w trakcie szkoleń, kursów i pracy. Książka zawiera materiał zgodny z brytyjskim ustawodawstwem. Dodatkowo, poradnik jest wzbogacony o słownictwo anglojęzyczne, a także przetłumaczone i objaśnione zagadnienia dotyczące Care Certificate level 2 wraz z zestawem specjalistycznych szkoleń dla opiekunów. W wielu miejscach książki przytoczone są przykłady z pracy opiekuna, które ilustrują sposoby radzenia sobie w trudnych sytuacjach.
Autorka ma nadzieję, że czytelnicy osiągną sukces oraz zadowolenie ze zdobytej wiedzy, pracy, nowo poznanych miejsc i ludzi!
Sylwia Nawrat
WSTĘP
Książka ta powstała jako poprawiona wersja poradnika dla obecnych, jak i przyszłych pracowników agencji zatrudnianych w sektorze socjalnym w Wielkiej Brytanii. Dawna publikacja była zainspirowana blogiem www.opiekunka24.bloog.pl oraz współpracą z polsko-angielską agencją Cekal Recruitment. Poradnik pomagał w zrozumieniu oraz poszerzaniu wiedzy z zakresu opieki nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi. Po wielu latach owocnego funkcjonowania blog został zawieszony ze względów technicznych podmiotu zarządzającego blogami. Ta książka jest nie tylko spojrzeniem w przyszłość ze względu na zawarcie nowych informacji oraz treści oferujących tematykę obecnych szkoleń i opisaniem zmian jakie zaszły w poznaniu i organizacji środowiska pracy opiekuna, jest też pewnego rodzaju przewodnikiem po tym w jaki sposób zarówno opiekun jak i pacjent są od siebie zależni od środowiska, w którym istnieją i bardzo ważnych środków komunikacji.
Poprzez treść książki przejawia się pytanie: w jaki sposób komunikować się, jak rozpoznawać sytuację i wybierać najlepsze rozwiązanie, nie tracąc przy tym zachowania wszelkich norm wynikających z przepisów pracy i zapewnienia potrzeb jak poczucie oparcia, zrozumienia i akceptacji ze strony pacjenta i opiekuna. Również w tej książce jest poruszony w przykładach proces uczenia się godności oraz humanitaryzmu w obecnych warunkach pracy, zasad panujących w różnego rodzaju środowiskach społecznych. Społeczeństwo brytyjskie jest wielokulturowe oraz wielonarodowościowe. Prawo brytyjskie i wszelkie działy socjalne opracowały i wypracowały sobie wspólne kwestie skodyfikowane w różnego rodzaju aktach prawnych jak i opracowaniach, i wyrażone są w przystępny sposób za pomocą szkoleń. Prawodawstwo brytyjskie kładzie nacisk na wspólnotę wartości, a nie tyle kwestie narodowości czy etnicznego pochodzenia w wymiarze funkcjonowania rdzennych Brytyjczyków oraz wszystkich ludzi przebywających legalnie na terenie Wielkiej Brytanii. Tworzy to obraz całości, w którym emigranci uczą się zasad obowiązujących wszystkich i jest to kierunek, który zapewnia spójność oraz rozwój, i prawidłowe funkcjonowanie różnorodnych społeczności i czytelność postępowania wobec prawa. Szkolenia pracownicze szczegółowo uczą i wskazują problemy oraz rozwiązania oraz środki ochrony prawnej w razie konfliktu. Kandydat na opiekuna uczy się jak pomagać sobie i swojemu otoczeniu, uczy się rozumieć, prawidłowo identyfikować i nazywać poszczególne elementy składające się na kompleksową opiekę. Ten rodzaj pracy wymaga nie tylko ogromnej cierpliwości, ale i też praktycznego i profesjonalnego sposobu bycia, w którym praca opiekuna to służenie pomocą drugiemu człowiekowi. Nie każdej osobie praca nad charakterem przychodzi łatwo, ale można się nauczyć przekraczania psychologicznych barier za pomocą wskazówek i pomocnego środowiska pracy. Jak na to wskazuje praktyka, opiekun jest też osobą, która bardzo często wymaga wsparcia środowiska i o tym też jest ta książka: jak pomagać innym wykonując poprawnie swoją pracę oraz pomagać sobie rozumiejąc i przestrzegając bezpieczeństwa wykonywanej pracy.
Część pierwsza: Rekrutacja i wybór oferty
Decyzja o wyjeździe
Ludźmi kierują różne powody, dla których poszukują miejsca zamieszkania poza ojczystym krajem. Jedni podróżują, inni zmieniają pracę na lepiej płatną, jeszcze inni chcą rozpocząć swoje życie od początku i w nowym, pełnym wyzwań miejscu. Emigracja do Wielkiej Brytanii w pierwszej kwestii jest powiązana z możliwością uzyskania o wiele wyższego zarobku w stosunku do tego, co oferują polscy pracodawcy dla osób w branży medycznej. Osoba zatrudniona w sektorze medycznym i socjalnym, mając na starcie najniższą stawkę krajową obowiązującą w Wielkiej Brytanii jest w stanie utrzymać siebie oraz odłożyć trochę pieniędzy, przesadnie nie oszczędzając. Drugi aspekt przeprowadzki do innego kraju: to poznanie nowej kultury, różniącej się od polskiej oraz sprawdzenie, jak sobie dajemy radę porozumiewając się w obcym języku.
Tak naprawdę nie ma gorszych czy lepszych pomysłów na życie, są tylko okazje, decyzje, które się zdarzają i albo korzystamy z nich, albo odrzucamy je, a one nas zawodzą lub ośmielają. Czasami nasze wyjazdy zagraniczne mogą zamienić się w sukces, a kiedy indziej jedynie w wyjazd dający nam satysfakcję finansową. W obu przypadkach spotkanie z nowym lub odmiennym systemem kulturowym pozwala nauczyć się wiele o sobie samym, różnych wartościach oraz bardzo często pobudzić kreatywność i poszerzyć horyzonty, co w całości jest pozytywnym doświadczeniem wpływającym na przyszłość zawodową po powrocie do Polski.
Dla wielu osób wyjeżdżających do Wielkiej Brytanii do pracy przygoda z emigracją trwa kilka lat i w efekcie związana jest ze ściągnięciem do Anglii czy Szkocji własnej rodziny: męża, dzieci. W Wielkiej Brytanii o wiele łatwiej niż w Polsce jest utrzymać z pensji rodzinę. Dodatkowo, system świadczeń socjalnych na dzieci; czy w wypadku niskich zarobków dla osób pracujących, pozwala żyć na godziwym poziomie. Polskie dzieci, chodzące do szkół brytyjskich z reguły szybko dostosowują się do wielokulturowości i posługiwania się językiem angielskim uczęszczając w weekendy do szkół polskich, gdzie uczą się historii Polski, języka polskiego i kultury polskiej. Edukacja wczesnoszkolna w Wielkiej Brytanii jest w o wiele większym stopniu oparta na zabawie niż ma to miejsce w Polsce. Dzieci mają programy zajęć nastawione w szerokim zakresie na naukę języków obcych i rozwój własnych zdolności, np. plastycznych czy muzycznych. Szkoły są stopniowane ze względu na rozwój dziecka i jego przystosowanie społeczne, stan zdrowia do podjęcia nauki w odpowiednich placówkach. Również i dla osób dorosłych system edukacji jest podzielony na dwa sektory: pierwszy to szkoły, uniwersytety, a drugi to szkolenia pracownicze. Przykładem może być awans opiekuna osób starszych na managera domu opieki. Wystarczy mieć maturę i zaliczane kolejno po sobie kursy — tzw. NVQ, na których uzyskuje się wiedzę potrzebną do pełnionej funkcji. NVQ 2 to opiekun, NVQ 3 to starszy opiekun, pracownik socjalny, NVQ 4 — zastępca managera, NVQ 4/5 — manager. Wynika więc z tego, że aby być managerem domu opieki, nie trzeba kończyć studiów socjologicznych. Studia te są potrzebne w innych aspektach pracy socjalnej, np. w administracji państwowej. Dlatego wszystkim osobom, które mają ochotę pogłębiać wiedzę drogą edukacji gwarantowanej pracownikom, można życzyć powodzenia. Dodatkowo, domy opieki dostają fundusze rządowe na pokrycie kosztów szkoleń NVQ, jedyną barierą może być poziom zaawansowania językowego, ponieważ przy niektórych szkoleniach trzeba przejść krótki, wstępny egzamin z języka angielskiego czy matematyki. Chodzi o sprawdzenie sprawności językowej oraz umiejętność zastosowania logicznego myślenia w praktyce.
Obecnie po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, osoby nieposiadające udokumentowanego wcześniej pobytu w Wielkiej Brytanii są otoczone opieką oraz systemem wizowym. Wszelkie kwestie należy rozpatrywać w tym kontekście.
Poniżej podaję dwa klasyczne przypadki i rozwiązania, które można zastosować w procesie rekrutacji i wyboru stanowiska pracy.
Przykładowe historie opiekunek
Joanna:
Mam 50 lat i mieszkam w Polsce w małym miasteczku. Niedawno zlikwidowano mój zakład pracy i od pół roku jestem osobą bezrobotną. Szukam pracy, ale nie jest to takie proste. Dodatkowo mam zaciągnięty kredyt i nie mam z czego go spłacać. Mąż jest na rencie. Mam jeszcze dwójkę dorastających dzieci, które uczą się. Potrzebuję pracy i jestem w stanie wyjechać za granicę, aby pomóc finansowo rodzinie. Boję się jednak tej odległości, życia w innym kraju, porozumiewania się w obcym języku. Mam doświadczenie w opiece nad własną matką, która miała demencję i problemy kardiologiczne. Pomagałam jej porankami w umyciu się i ubieraniu się, poruszała się za pomocą balkonika, a ja dodatkowo przygotowywałam jedzenie oparte o lekkostrawną dietę cukrzycową. Nie boję się pracy z osobami starszymi, chorymi.
Wyjazd za granicę osoby w wieku pięćdziesięciu lat nie jest łatwym zadaniem i wymaga odwagi. Osoby w tym okresie życia są zorganizowane, poukładane, mają swoją rutynę dnia i uznane wartości. Zawsze będzie im trudno przestawić się na nowy tryb życia, gdzie nie będzie rodzinnego mieszkania, a za to wynajęty pokój spełni funkcję domowego katalogu, pełnego rodzinnych fotografii, pamiątek ku pokrzepieniu serca. Wieczorami nie będzie możliwe przytulenie się do snu do męża. Zamiast tego będą rozmowy telefoniczne. Dodatkowo, daleki dystans powoduje, że wiele problemów rodzinnych nie będzie tak prostych do rozwiązania lub nie będzie się o nich informowało mamy, aby jej nie zasmucać i nie denerwować za granicą.
Polecane opcje pracy to opieka 24 godzinna live — in, gdzie pracuje się 3 — 4 tygodnie, mieszkając z podopiecznym w domu prywatnym, nie płacąc za pokój i jedzenie, a następnie spędza się 1 — 2 tygodnie w domu w Polsce. Przy założeniu, że na tydzień zarabia się powyżej 700 funtów netto praca live — in jest wysoce opłacalna lub jest druga opcja, już nie tak korzystna finansowo — tym razem pracy w domu opieki, gdzie pracuje się 36 — 48 godzin tygodniowo, posiada się do dyspozycji własny pokój, który trzeba opłacić. Pensja to początkowo najniższa stawka krajowa w Wielkiej Brytanii czyli 11,44 funta na godzinę. Stawki za nadgodziny i weekendy są z reguły wyższe. W przypadku opieki live — in trzeba być do dyspozycji 24 godziny na dobę, zaś w domu opieki chodzi się do pracy według grafika. Wiele kobiet po czterdziestym roku życia wybiera opcję live — in ze względu na częstszą możliwość spotykania się z rodziną i wysoką pensję. Z doświadczenia wiadomo, że osoby w średnim wieku są bardziej spokojne, nie przeszkadza im przebywanie cały czas w jednym mieszkaniu/domu i mają większe doświadczenie w prowadzeniu gospodarstwa domowego niż osoby po dwudziestym roku życia.
Kasia:
Mam 30 lat i mieszkam w dużym mieście. Mam pracę, mieszkam z rodziną, ale chciałabym sama kupić sobie mieszkanie i podszkolić język angielski. Dużo podróżuję swoim samochodem, jestem ciekawa świata i nowych doświadczeń. Lubię ludzi, zwierzęta, spacery. Uwielbiam moich dziadków i starsze ciocie. Aby sprawdzić, czy będę się nadawała do pracy w opiece, podjęłam bezpłatną praktykę w domu opieki dla osób starszych. Asystuję tam przy rozdawaniu posiłków, zajęciach aktywizujących oraz pomagam w pracach porządkowych i organizacji dnia podopiecznym. Czuję, że będę w stanie odnaleźć się w roli opiekuna w Anglii.
Dla Pani Kasi najlepszym rozwiązaniem byłaby praca w domu opieki lub support worker`a — tzw. Community Carer, czyli opiekuna dojeżdżającego samochodem do klienta, ponieważ można ustalić godziny pracy, które pozwolą jej na wzięcie udziału w lekcjach języka angielskiego, natomiast w dni wolne będzie miała czas na zwiedzanie okolicznych miast i miasteczek, poznawanie ludzi. Młodzi ludzie z natury są elastyczniejsi i szybciej radzą sobie w trudnych sytuacjach. Społeczeństwo brytyjskie jest wielokulturowe, a praca w Wielkiej Brytanii to przygoda i spotkanie ludzi z innych części świata.
Obserwując podane powyżej przykłady, musimy pamiętać, że praca opiekuna wymaga elastyczności i osoby mają inny wymiar doświadczeń osobistych i preferencji. W następnych rozdziałach skupimy się na tym, co najbardziej jest przydatne w pracy w opiece w kwestii doświadczenia, szkoleń, jak i poradzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. Społeczeństwo brytyjskie w kilku wypadkach różni się mentalnością od polskiego i dlatego, aby ułatwić naszym opiekunom wejście w świat brytyjskiej kultury, przewidzieliśmy w dalszej części książki rozdział z historii oraz spojrzenie na kuchnię brytyjską.
Część druga:
Praca opiekuna w Wielkiej Brytanii
NIN, czyli numer ubezpieczenia
Zaletą poszukiwania pracy przez agencje z pewnością jest fakt, że bezpiecznie, szybko i sprawnie docieramy do pracodawcy, aby poznać proponowane przez niego warunki pracy i otrzymać kontrakt na zakończenie procesu rekrutacji. W Polsce rekrutują agencje polskie, które pośredniczą i pomagają usprawnić proces rekrutacji dla zagranicznych pracodawców, chcących zatrudnić Polaków. Rekrutacja taka przebiega etapami. Najpierw jest rozmowa telefoniczna z agentem na temat oferty pracy, sprawdzenie znajomości języka angielskiego, następnie przesłanie CV i jego korekta przez agenta oraz przygotowanie na wywiad w języku obcym. Wywiad jest to umówiona rozmowa na miejscu w agencji lub przez telefon, Skype, która pozwala sprawdzić znajomość języka obcego i zrozumienie istoty pracy opiekuna. Najczęściej zadawane są pytania o doświadczenie zawodowe, zainteresowania. Po tej rozmowie następuje zwykle przesłanie CV do pracodawcy i przedstawienie kandydatury osoby ubiegającej się o pracę. Odpowiedź pozytywna oznacza zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną w budynku agencji z przedstawicielem pracodawcy w Polsce lub umówiony zostaje termin rozmowy telefonicznej z pracodawcą, który dzwoni na podany przez kandydata numer telefonu. Finalizacja procesu rekrutacji następuje najczęściej jeszcze tego samego dnia lub wciągu kilku następnych dni. Kandydat otrzymuje do podpisania umowę z pracodawcą i warunki zatrudnienia oraz umowę agencyjną, jeżeli agencja w Polsce uważa za konieczną ją zawrzeć. Umowa z pracodawcą musi zawierać stawkę godzinową, określenie wymiaru pracy. Etat dla opiekunek w Wielkiej Brytanii wynosi 36 godzin tygodniowo, a ilość powyżej 48 godzin pracy tygodniowo musi być poparta specjalnym zezwoleniem pracownika. Ważna jest kwestia urlopu i płatności za nadgodziny. Umowa najczęściej zawiera też kwestię opłaty za zakwaterowanie, które organizuje pracodawca. Stawki w Wielkiej Brytanii dla pokoju jednoosobowego wynoszą tygodniowo pomiędzy 80 a 120 funtów. Często, zanim jeszcze podpisze się kontrakt, przyszły pracownik musi przygotować zaświadczenie o niekaralności. W tym celu najlepiej udać się do Sądu Okręgowego, wykupić znaczek w kasie sądu i wypełnić formularz. Proces sprawdzenia trwa kilka minut. Urzędnik przybija pieczątkę i zaświadczenie gotowe! W Polsce najczęściej agencje same tłumaczą dokumenty, ale możemy być poproszeni o tłumaczenie dokumentów przez tłumacza przysięgłego.
Wielka Brytania nie jest już członkiem Unii Europejskiej, ale obywatele takich państw jak Polska nadal mają kilka przywilejów. Osoby, które już pracowały w Wielkiej Brytanii i mają wszystkie potrzebne dokumenty bez problemu podejmą na nowo pracę po potwierdzeniu Settled Status. Osoby, które po raz pierwszy chcą wyjechać do Wielkiej Brytanii muszą się ubiegać o wizę pracowniczą, a pracodawca w tym procesie uczestniczy.
Dokumenty, które koniecznie trzeba przygotować do rekrutacji:
— akt zawarcia małżeństwa, akt urodzenia na drukach europejskich (przetłumaczony na dany język) dostaniemy je zawsze bezpłatnie w Urzędzie Stanu Cywilnego. Będzie potrzebny do otrzymania numeru NIN — osobistego numeru ubezpieczenia (Wielka Brytania);
— dwie referencje przetłumaczone na język angielski;
— dwa dowody poświadczające adres zameldowania w Polsce: rachunek za gaz, prąd, list polecony z instytucji do otrzymania zaświadczenia o niekaralności w Wielkiej Brytanii;
— zdjęcia paszportowe.
Żeby rozpocząć pracę w Wielkiej Brytanii i mieć naliczane składki emerytalne i ubezpieczenie, pracodawca musi wydać pracownikowi list, w którym jest informacja o zatrudnieniu oraz adres zamieszkania, gdzie może być podany nawet adres domu opieki, jeżeli na początku opiekun w nim mieszka. Następnie pracownik powinien poprosić pracodawcę o umówienie go w najbliższym Job Centre (Urząd Pracy) na spotkanie w sprawie przyznania numeru NIN, czyli numeru ubezpieczenia zdrowotnego i składek emerytalnych. Najczęściej wskazany jest numer infolinii, na który dzwonimy i podajemy dane. Na spotkaniu trzeba będzie wypełnić formularze (Polacy dostają odpowiednik formularza w języku polsko — angielskim), a potem czeka się około dwóch tygodni na list z numerem NIN (National Insurance Number), którym będziemy się posługiwali np. przy rejestracji u lekarza. Na podstawie przyznanego numeru pracownik będzie mógł się później ubiegać o różne świadczenia, jeżeli jego zarobki nie przekraczają ustalonej urzędowo sumy rocznego zarobku. Jest to tzw. wyrównanie socjalne dla osób zarabiających najniższą krajową — w zależności od stanu cywilnego można otrzymać nawet od 50 funtów tygodniowo bezzwrotnego dofinansowania, a także dofinansowanie do kursów językowych i zawodowych. Kwota rocznie wolna od podatku w okresie od kwietnia 2023 do kwietnia 2024 wynosi ponad 12570 funtów. Minimalna stawka godzinowa w Wielkiej Brytanii od kwietnia 2024 roku wynosi 11,44 funta na godzinę brutto dla osób powyżej 21 roku życia. Każda osoba dorosła, która pracuje na terenie Wielkiej Brytanii podlega rozliczeniu podatkowemu za rok podatkowy liczony od kwietnia poprzedniego roku do kwietnia roku następnego. Jeżeli zarobiona kwota nie przekroczyła 12 570 funtów brutto za rok podatkowy, to cały naliczony podatek podlega zwrotowi. Rozliczenie można zrobić w bardzo prosty sposób. Na zwykłej kartce A4 napisać swój adres do korespondencji, numer telefonu oraz podać numer NIN czy National Insurance Number, adres pracodawcy lub pracodawców, u których się pracowało oraz podać, ile się zarobiło u nich brutto, np.:
Dom Opieki All Care, 54 St Albans Street, London
time/period of work (okres pracy) 01.08.2013—01.02.2014,
salary brutto (płaca brutto); 3500 pounds (funtów),
tax (podatek) 250 funtów
Cały podatek, który nadpłaciliśmy zostanie nam zwrócony i rozliczony przez urzędnika. Nie musimy w tym celu wypełniać dokumentów. Czasami urząd podatkowy wysyła specjalne formularze, a dzieje się to wtedy, gdy zmieniamy pracę w ciągu roku kilka razy i podajemy wtedy szczegółowe dane związane z zatrudnieniem. Pamiętajmy jednak, aby do rozliczenia podatkowego wysłać ostatni payslip od pracodawcy lub druki P — 60 lub P — 45. Urząd skarbowy odeśle nam je z powrotem pocztą.
Internetowy adres brytyjskiego urzędu skarbowego:
http://www.hmrc.gov.uk
Jeżeli chodzi o założenie konta bankowego, to każdy bank posiada ofertę dla emigrantów. Do otwarcia konta potrzebny będzie nam tylko list od pracodawcy o zatrudnieniu z podanym adresem zamieszkania. Standardowe konto jest oprocentowane z reguły 1,5% w skali roku i przeważnie nic nie płaci się za obsługę karty debetowej używając jej na terenie Wielkiej Brytanii, z wyjątkiem dodatkowej płatności za wyciągniecie gotówki z bankomatów. Za obsługę karty zagranicą bank może pobierać prowizję. Często banki posiadają infolinię w języku polskim, a i czasami można poprosić o konsultację w języku polskim przy założeniu konta.
Telefon i internet
Pierwszym problemem emigranta jest korzystanie z tanich rozmów telefonicznych brytyjskich sieci komórkowych do Polski. Istnieje kilka opcji, w zależności od naszej potrzeby. Komunikacja jest dla nas ważna i szczególnie podtrzymywanie więzi z rodziną czy innymi, bliskimi nam osobami może być utrudnione ze względu na wybór sieci i lokalny zasięg danego operatora komórkowego. O2 jako sieć komórkowa ma jedną podstawową zaletę: na Wyspach Brytyjskich ma w wielu regionach najlepszy zasięg, poza tym, będąc w salonie O2, możemy poprosić o kartę international (międzynarodową) na doładowania. Dodatkowo za doładowanie miesięczne w wysokości 10 funtów możemy dzwonić i wysyłać SMS — y bezpłatnie do wszystkich osób, które są w sieci O2 i na numery stacjonarne, otrzymamy też kilka GB Internetu. O2 ma też następną, ciekawą opcję. Przy zakupie karty możemy poprosić o założenie konta internetowego i od tego czasu za każde doładowanie otrzymujemy co 3 miesiące zwrot w wysokości 10% wydanej sumy, który możemy przekazywać na zakup nowego telefonu, doładowania czy akcesoria z salonu. Wszystko, włącznie z zakupem karty telefonicznej możemy załatwić również przez konto internetowe. Dodatkowo sieć komórkowa O2 oferuje dostęp do Internetu i można kupić dongel Wi-Fi, czyli małe przenośne urządzenie do odbioru Internetu. Dongel wygląda jak mały pendrive i można go zastosować również do kart sim z Internetem z innych linii telefonicznych, jak Vodafone czy T — Mobile. Internet trzeba mieć, nie tylko ze względu na Skype, ale też z uwagi na prosty rachunek ekonomiczny: wielu pracodawców komunikuje się za pomocą nowych komunikatorów. Jeżeli ktoś ma znajomych korzystających z innych sieci, warto zaopatrzyć się w te same karty sim z sieci Vodafone czy T — Mobile, bo to pozwala na bezpłatną komunikację. Sieci do kart sim dostarczają specjalne karty z paskiem, które w czytnikach kart płatniczych samodzielnie łączą się z wybranym operatorem i za pomocą nich dokonujemy doładowania, bez konieczności zapamiętania numeru telefonu. Jedyny problem w Wielkiej Brytanii jest związany z wprowadzeniem technologii 5G w kwestii telefonów komórkowych i wiele starszych modeli telefonów nie radzi sobie z obsługą takiej karty sim.
Komunikacja miejska
Każda opiekunka pracująca zagranicą może być w sytuacji, kiedy będzie musiała się udać na zakupy, wyjechać na parę dni poza miasto, bo akurat dostanie kilka, wolnych dni i postanowi w tym czasie coś zobaczyć. Najbezpieczniejszym sposobem podróżowania jest metro: nie spóźnia się, nie straszne mu korki i zawsze chłodno. O dobrodziejstwach metra wiedzą mieszkańcy Londynu czy Liverpoolu. Bilety z reguły kupuje się na strefy, ale można nabyć jednodniowe w automatach przy wejściu na perony. Bilety są zaopatrzone w magnetyczne paski, więc nie sposób je podrobić. W londyńskim metrze za przejazd możemy zapłacić również kartą przykładając ją do czytnika. Jednak nie zawsze będziemy mieć możliwość pracy w tak wielkich metropoliach.
Następnym, równie popularnym środkiem transportu jest autobus. Angielskie autobusy piętrowe pomalowane na czerwono są uwielbiane przez turystów i dlatego miasta zabytkowe wykorzystały ich wersję bez dachu dla turystów chcących się przejechać szlakami turystycznymi. Autobusy są w miarę tanie. Koszt biletu dziennego to z reguły 4 funty i kiedykolwiek chcemy, możemy wszędzie dojechać. Niestety nikomu, kto ma ochotę na zwiedzanie Londynu, nie polecam autobusu. Dostanie się z dworca Victoria do London Tower autobusem to prawie godzina drogi, metrem — tylko 15 minut. Jednak, jeżeli chcemy zobaczyć ulice i liczne atrakcje turystyczne, to autobus jest niezastąpiony! Dodatkową ciekawostką jest fakt, że bilet kupujemy zawsze u kierowcy, niestety często musimy mieć przy sobie odliczoną gotówkę, bo nie wszystkie linie autobusowe zobowiązują kierowców do wydawania reszty. Powszechnie płaci się w autobusach kartą debetową przykładając ją do czytnika. Kierowca wcześniej nalicza kwotę za podróż.
W dalekie trasy najlepiej wybrać się National Express lub Mega Bus, czyli linią autokarową podobną do polskiego PKS. Linie, na trasie których klient spędza więcej niż 8 godzin posiadają specjalne, rozkładane miejsca, barek oraz toaletę. Autokary jadą często przez centra miast, więc można popatrzeć na krajobraz za oknem.
Jazda autokarami jest wygodna i tania. Przykładowa cena biletu National Express z Londynu do Liverpoolu wynosi 45 funtów, a za pociąg trzeba zapłacić już ponad 70 funtów. Pociągi dobrze sprawdzają się na trasach, które nie są obsługiwane przez linie autokarowe. Wybierając się w podróż, nie zapominajmy, że w Wielkiej Brytanii obowiązują godziny szczytu, w których bilety są niemiłosiernie drogie. Rano jest to w godzinach 6:30 a 9:00, a po południu miedzy 16:30, a 18:00 wieczorem. Wszystkie bilety można kupić na stronach internetowych National Express, Mega Bus czy kolei brytyjskiej.
Na sam koniec dodam, że warto kupować bilety wcześniej na pociągi czy autokary przez Internet, bo ceny mogą być niższe nawet o 50 %.
Pokój
Wielka Brytania posiada kilka, wielkich sieci domów opieki, takich jak: Caring Homes czy Four Seasons, Bupa, gdzie zatrudniani są opiekunowie razem z zagwarantowanym zamieszkaniem i wyżywieniem w miejscu pracy. Zakwaterowanie z reguły mieści się w specjalnym domu pracowniczym lub mieszkaniu wynajętym na potrzeby pracownika. Cena za tydzień wynosi od 80 funtów za pokój jednoosobowy. Pracodawca, jeżeli jest to w umowie, może odciągnąć z pierwszej wypłaty depozyt, który z reguły jest równy miesięcznej opłacie za pokój i zwracany jest przy wykwaterowaniu się pracownika. Pracownik dodatkowo ma do dyspozycji kuchnię, salon, łazienkę, czasami ogród czy parking przed domem. Wyposażenie kuchni to: lodówka, pralka i czasami suszarka, mikrofalówka, piec elektryczny lub gazowy, naczynia. Pracodawca najczęściej nie zapewnia telewizji i Internetu i o licencję trzeba postarać się samemu. Zanim podpiszemy kontrakt, warto upewnić się, jaki dystans będziemy mieli do pokonania z miejsca zamieszkania do pracy i, czy w razie potrzeby, dojedziemy autobusem, taksówką. Domy opieki z reguły nie zwracają kosztów dojazdu, dlatego warto znaleźć dobrą lokalizację, sprawdzić na mapie dostęp do centrum handlowego, szkoły językowej czy centrum sportowego, bo po pracy trzeba koniecznie się zrelaksować. Jeżeli lokalizacja nie wygląda zachęcająco, zawsze można się dopytać o inną. Duże sieci domów opieki mają do zaoferowania wiele miejsc pracy i w różnych regionach.
Praca w domu opieki
Opiekun osoby starszej lub niepełnosprawnej powinien, zanim rozpocznie pracę, przejść przez kurs dla opiekunów w opiece prywatnej organizowanej przez agencje. W Wielkiej Brytanii jest to jeden z zawodów, który można wykonywać bez kwalifikacji, a po rozpoczęciu pracy przystępować do szkoleń pozwalających na zapoznanie się z problemami opieki. W tym celu organizuje się kursy Care Certificate, NVQ lub SVQ (w Szkocji), gdzie w ciągu 5 — 7 miesięcy zdobywa się wiedzę w praktyce i teorii. NVQ2 uczą podstawowych wiadomości i pozwalają na pracę w zawodzie Carer — opiekun. NVQ3 to już Senior Carer, Social Worker i Support Worker, a to też większa odpowiedzialność w pracy, ale i znacząco wyższa pensja. Od opiekunów z NVQ 3 oczekuje się większego zaangażowania w pracę, lepszego kontaktu z podopiecznym czy pacjentem, jego rodziną oraz samodzielności w wykonywaniu wielu zadań.
Pierwsze szkolenia obejmują rozpoznanie miejsca pracy: położenie pokoi, jadalni, systemy komunikacji wewnątrz budynku, wyjścia ewakuacyjne oraz poznanie planu dnia, zgodnie z którym upływa praca w domu opieki. Następną kwestią jest zapoznanie się z podopiecznymi/pacjentami. W tym celu należy poprosić o Care Plan rezydenta i przeczytać go. Wszystko jest w nim opisane — od diety — po mobilność pacjenta: czy porusza się na wózku inwalidzkim, czy musimy używać podnośnika przy transporcie ciała pacjenta. Plan ten zawiera również dane o zdrowiu pacjenta i lekach przez niego zażywanych. Musimy pamiętać, że mając dostęp do tych danych, objęci jesteśmy ochroną danych osobowych i czasami nawet w rozmowach z rodziną nie możemy przekazać wszystkich informacji zawartych w tych dokumentach. Podstawowa opieka ma na celu zapewnienie pomocy dla potrzeb natury fizjologiczno-biologicznej i psychicznej: jedzenia, picia, snu, pomocy w czynnościach higienicznych, tj. zmiany pieluchomajtek. Jako opiekunowie powinniśmy umieć wykonać kilka obserwacji, a z nich wyciągać wnioski o np. pogorszeniu się stanu zdrowia pacjenta. Te problemy opiszę w późniejszych rozdziałach.
Praca opiekunki w domu opieki w Anglii jest pracą zmianową. Większość domów opieki ma stały podział przy zatrudnianiu opiekunów tylko na zmianę nocną lub dzienną. Są też domy opieki, gdzie miesiąc pracuje się na zmianie dziennej, a miesiąc na nocnej. Ogólnie kwestia wyboru zmiany zależy od organizmu pracownika i zawartego kontraktu, gdzie możemy sobie zastrzec, że chcemy pracować tylko na nocnej zmianie. Jednak nie każdy organizm poradzi sobie z pracą na zamianie nocnej, która w większości wypadków jest pracą dużo łatwiejszą niż praca na zmianę dzienną.
Zmiana dzienna zaczyna się z reguły o godzinie 8 rano, a kończy o godzinie 20 lub 21 wieczorem. W tym jest godzinna przerwa na lunch i dwie 15 — 20 minutowe przerwy. Domy opieki typu nursing home są placówkami przeznaczonymi dla rezydentów leżących w łóżkach lub przemieszczających się na wózkach inwalidzkich i wymagających opieki pielęgniarskiej. Domy opieki typu residential home przystosowane są dla rezydentów poruszających się samodzielnie.
Przykładowy rozkład zajęć w domach opieki:
8:00 — 9:00 — domy opieki typu nursing: śniadanie;
— domy opieki typu residential: Personal Care;
9:00 — 10:00 — domy opieki typu nursing: Personal Care;
— domy opieki typu residential: śniadanie.
10:00 — 12:30 — zajęcia aktywizujące, podawana jest herbata, chociaż formalnie jest to tzw. coffee time. Przed obiadem
zmiana pieluchomajtek w domach typu nursing.
12:30 — 13:30 — lunch. W Wielkiej Brytanii lunch składa się
z prostego i lekkiego posiłku, często zupy i kanapek.
13:30 — 15:00 — zajęcia aktywizujące; czas na lunch dla
opiekunów.
15:00 — 16:00 — tea time: podwieczorek.
17:00 — 18:00 — kolacja, tzw. dinner. Jest to posiłek przypominający polski obiad, z tym, że serwowane potrawy mogą być inne. Na koniec podaje się deser.
18:00—20:00 — czas na wieczorną toaletę rezydentów,
przebranie w piżamę. Często około godz. 19:30 podaje się
herbatę i kanapki.
Zmiana nocna zaczyna się najczęściej o godzinie 20 wieczorem, a kończy o godz. 8 rano. Pierwsze zadanie to położenie do łóżka rezydentów, których nie udało się położyć zmianie dziennej. Najczęściej około godziny dziesiątej w nocy opiekunowie zaczynają prace porządkowe: odkurzenie, przygotowanie tac na śniadanie dla rezydentów, czasami pomoc w pralni. W czasie nocnej zmiany następuje obchód po pokojach rezydentów i sprawdzanie, czy rezydent śpi lub czy czegoś potrzebuje. Rezydentów z pieluchomajtkami sprawdza się, czy trzeba je zmienić. Obchód odbywa się o godzinie 22:00, 0:00, 2:00, 4:00, o godzinie 6:00 rano zaczyna się toaleta rezydentów, którzy już wstają. W niektórych domach opieki podaje się śniadania rezydentom do wybranych pokoi.
Po okresie próbnym może zostać nam przydzielone opiekunowi zadanie bycia Key Worker — to jest opiekun obejmujący specjalną opieką wybranego rezydenta. Z reguły są to dodatkowe obowiązki i w wielu domach opieki za wykonywanie tych usług należy się dodatek finansowy:
— nawiązanie relacji z rodziną rezydenta: prowadzenie zapisków odnośnie wizyt, próśb, opinii
— prowadzenie dziennika pobytu rezydenta w domu opieki;
— sprawdzanie i układanie ubrań, osobistych rzeczy w szufladach i szafie rezydenta
— sprawdzanie czy rezydentowi czegoś nie brakuje np. szamponu do włosów, jakiejś części garderoby
— spędzanie czasu sam na sam z rezydentem w celu spisania np. jego relacji o życiu, rodzinie
— zbudowanie z rezydentem przyjaznych relacji
— zabezpieczenie osobistych rzeczy i życzeń rezydenta
Bycie Key Worker`em wymaga dobrej znajomości Care Plan`u i czasami współpracy z pielęgniarką, jeżeli rezydent wymaga specjalistycznej opieki. W każdym domu opieki są wytyczne dla Key Worker`ów, gdzie określa się ich zakres obowiązków. Bardzo często te obowiązki są mile spełniane przez opiekunów, bo pozwalają poznać lepiej potrzeby rezydenta i jego najbliższych.
Opieka live — in
Opieka nad osobą starszą w jej prywatnym domu może mieć dwojaki charakter: opiekun może dojeżdżać kilka razy dziennie do domu podopiecznego w systemie domiliciary, by przygotować Personal Care, posiłki lub opiekun mieszka w domu podopiecznego, gdzie pracuje w systemie 24 godzinnej opieki. Praca ta gwarantuje opiekunowi bezpłatne zamieszkanie i wyżywienie. W zależności od pracodawcy stawki za dzień pracy z reguły w godzinach 7 — 21 (2 do 3 godzin przerwy w ciągu dnia) wahają się w okolicy 700—1005 funtów za tydzień pracy czyli na dzień stawka wynosi minimum 100 funtów brutto.
Praca opiekuna w trybie 24 godzinnym, czyli live — in polega na służeniu pomocą i wykonywaniu obowiązków przez wyznaczone godziny w ciągu dnia i maksymalnie opiekun może być poproszony o pomoc dwa razy w nocy. Zwykle w przypadku, kiedy klient nie śpi w nocy, agencje wysyłają dodatkowego opiekuna do pracy na noc. Nie jest to praca dla wszystkich. Agencje brytyjskie zatrudniają na kontraktach głównie dwutygodniowego lub trzytygodniowego pobytu opiekuna w pracy u klienta, bez dnia wolnego, a po okresie pracy następuje tydzień lub dwa wolnego. Większość Polaków woli pracować w systemie 6 tygodni u podopiecznego, a potem 2—4 tygodnie urlopu, aby spędzić ten czas w Polsce. Agencje brytyjskie zatrudniające opiekunki w systemie live — in często potrzebują opiekunki z prawem jazdy. Niestety, niewiele Pań ma świadomość tego, że w Anglii obowiązuje lewostronny ruch. Dla kierowców z Europy kontynentalnej lewa strona poruszania się wydaje się prostsza do zaakceptowania niż prawostronna, ponieważ lewa strona w ruchu drogowym jest zdaniem wielu bardziej naturalna do kierowania samochodem np. piszemy od lewej do prawej strony. Zdaniem niektórych prościej jest sterować kierownicą w ruchu lewostronnym. Panie, które dostaną umowę opiekunki live — in najczęściej od razu nie zostają poproszone o jazdę według angielskich standardów. Zanim zasiądą za kierownicę, mogą poprosić o kurs jazdy. Kilka lekcji ze szkoleniowcem pozwoli bezpiecznie poruszać się po angielskich ulicach i poczuć się w ruchu lewostronnym na tyle dobrze, że po pewnym czasie samemu można już prowadzić samochód. Musimy pamiętać, aby nie porywać się z motyką na słońce. Samochody starszych ludzi, którymi będzie nam dane się opiekować niekoniecznie muszą być marki BMW. Z reguły są to angielskie samochody i z ręczną skrzynią biegów. Panie, które jeździły tylko na automatycznej skrzyni biegów, często odmawiają prowadzenia starych, angielskich samochodów.
W Anglii bardzo prosto jest wymienić polskie prawo jazdy na brytyjskie, pełne prawo jazdy. Wystarczy wypełnienie odpowiedniego formularza i wniesienie stosownej opłaty. Opiekunki z czynnym prawem jazdy mają zawsze wyższe stawki — już od ok. 800 funtów tygodniowo.
Praca w opiece live — in jednych przestrasza, a drugim odpowiada. Tak naprawdę prawo angielskie reguluje pracę w tym systemie opieki od 8 rano do 21 wieczorem i daje opiekunowi z reguły 2—3 godziny przerwy w ciągu dnia. W nocy opiekun może być zobligowany do dwukrotnego wstania na rzecz klienta, liczba wstań powyżej 2 powinna być zgłoszona do biura i opłacona jako nocka lub powinien być zapewniony drugi opiekun na noc. Istnieje wiele regulacji prawnych dla opieki live — in i obecnie po zmianach prawnych w ostatnich 3 latach praca ta jest wyjątkowo chroniona, tak, by zapewnić klientowi pomoc w nagłych wypadkach, jak i pomóc opiekunowi w potrzebie. Nie ma więc mowy o przenoszeniu podopiecznego przez opiekuna na rękach: wszędzie jest do użytku dźwig (z ang. hoist), różnego rodzaju materiały pomocnicze do przemieszczania pacjenta na łóżku bez obciążenia kręgosłupa, dlatego coraz więcej kobiet po 50 roku życia decyduje się na pracę w systemie live — in. Takie same warunki obejmują domy opieki. Jednak podstawowy problem w rekrutacji miedzy domem opieki a systemem live — in: jest to znajomość języka angielskiego, co najmniej na poziomie B1 — średnio zaawansowanym. Osobiście polecam do nauki słówek kurs językowy www.buusu.pl. Jest bardzo pomocny przy uczeniu się zwrotów i jego zaletą jest prosta dostępność oraz poziomy od najniższego A1 po zaawansowany C1 — C2). Opiekun live — in musi się liczyć z tym, że w każdej chwili może wystąpić sytuacja, kiedy trzeba zadzwonić po lekarza, czy do szpitala, a proszę mi wierzyć, że zanim zostanie wezwana karetka, opiekunowi zostaną zadanie przez konsultanta medycznego pytania, takie jak czy pacjent oddycha, odniósł rany, a w przypadku epilepsji, czy innych schorzeń, nawet rodowici Anglicy mają problem ze zrozumieniem o co się ich pyta, bo pojawiają się terminy medyczne. Głównie dzwoni się na numery 111 czyli na NHS (państwową służbę zdrowia) lub 112 numer dla wszystkich służb porządkowych, czyli policji, straży pożarnej i pomocy szpitalnej.
Płaca opiekuna live — in to wyższe zarobione kwoty oznaczające większe zaangażowanie opiekuna w pracę i posiadaną przez niego wiedzę. Okazuje się, że praca w tym systemie wymaga dobrego doświadczenia zawodowego. Owszem, zdarzają się klienci, gdzie trzeba tylko ugotować, czy posprzątać, pomóc w umyciu się, jednak agencje chcą coraz bardziej zdyscyplinowanych i przyuczonych do zawodu opiekunów. Wiele rodzin decyduje się na paliative care, co oznacza opiekę domową nad osobą umierającą. Taka praca nie jest trudna, opiekun ma z reguły już osobę leżącą w łóżku, wymagającą dopilnowania, aby zabiegi higieniczne były odpowiednio przeprowadzone przy współudziale drugiego opiekuna, bo zaniedbania prowadzą do powstania odleżyn. Druga sprawa: zła dieta, brak przyjmowania płynów czyli dehydracja powodują, że pacjent umiera w przeciągu 3—5 dni. Dlatego chorzy otrzymują do picia płyny z minerałami, witaminami oraz proteinami. Najbardziej rozpowszechniony jest napój Ensure, preparat ze smakiem zbliżonym do soków owocowych lub milkshake`a czekoladowego, waniliowego. (milkshake to mleczny napój wzbogacony np. o witaminy, ekstrakty z suszonych owoców — coś w rodzaju polskiego koktajlu).
Opiekun live — in nie ma w obowiązku, jak w domach opieki do umycia rano 4 — 6 rezydentów i napiętego grafiku pracy do godziny 20 wieczorem. Ma z reguły gwarantowany spokój w pracy, nogi ani kręgosłup nie są nadmiernie nadwyrężone. Zdarzają się klienci, którzy używają elektrycznych dzwonków i tylko na nie reaguje opiekun, a tak cały czas ma wolny dla siebie, z tym, że nie może wyjść poza mieszkanie podopiecznego. Wiele domów i mieszkań osób starszych ma specjalnie dla opiekunów przygotowane łącze internetowe, aby zapewnić łączność z najbliższymi opiekuna. Opiekun w tym systemie ma też zagwarantowane bezpłatne wyżywienie i mieszkanie, więc na miesięcznej pensji jest w stanie zaoszczędzić do minimum 300 funtów tygodniowo w porównaniu z opiekunem pracującym w domu opieki, który musi sobie wszystko sam opłacić. Opiekun ten w razie nie opłacenia wyżywienia przez rodzinę osoby, którą się opiekuje, dostaje z agencji do 50 funtów tygodniowo na wyżywienie, które nie są wliczane w kwotę zarobku. Niektóre agencje mają do dyspozycji karty telefoniczne np. z O2, gdzie na miesiąc opiekun otrzymuje 10 funtów na doładowanie dające możliwość kontaktowania się z biurem. Druga sprawa to wybór agencji. Niestety, nie wszystkie reklamujące się agencje są w stanie zadbać o swoich pracowników i zapewnić im pracę w systemie ciągłości.
Domiciliary carer
Domiciliary Carer to opiekunka odwiedzająca osoby starsze w ich prywatnych domach i docierająca do miejsca zamieszkania klienta za pomocą samochodu agencyjnego lub własnego. Jej praca jest podobna do pracy opiekunki w domu opieki, ale obowiązki spełnia się w domu prywatnym. Opiekunka może pracować pojedynczo na tzw. single lub podwójnie z drugim opiekunem na tzw. double (z ang. podwójnie). Zmiana zaczyna się o godz. 7:00 i poranne call, czyli odwiedziny trwają przeważnie 45—60 min. Jeżeli klient potrzebuje być przetransportowany za pomocą podnośnika, wtedy pracują dwie opiekunki, z czego jedna ma oczywiście samochód do dyspozycji i prawo jazdy. Rano zwykle jest do odwiedzenia 4 — 5 klientów. Potem jest przerwa i call południowy, przeważnie trwający 20 — 30 min. Po godzinie 16:00 call trwa 15 min. i jest przeznaczony na tzw. herbatkę. Wieczorne wizyty trwają od godziny 18:30 do 21:00, czasami 22:00.
Istnieje wiele agencji, które zatrudniają tego typu opiekunki. Z reguły ta praca jest lepiej płatna niż w domach opieki. Stawki są już od 12—15 funtów za godzinę, wyższa stawka za nadgodziny, a opiekunka z samochodem dostaje dodatek do paliwa, polegający na wypłaceniu określonej sumy od przejechanych dziennie mil np. 30 pensów od mili. Opiekunka ta ma standardowy kontrakt 36 godzin w tygodniu. Ponieważ musi gdzieś mieszkać, pracodawcy zapewniają odpłatny pokój. W tej pracy nie ma gwarantowanego wyżywienia.
Rola pielęgniarki w domu opieki
Aby zostać pielęgniarką lub pielęgniarzem w Anglii trzeba otrzymać PIN NUMBER, który jest numerem zarejestrowania w związku zawodowym środowiska pielęgniarskiego oraz potwierdzeniem kwalifikacji zawodowych. Praca pielęgniarki w domach opieki polega na wykonywaniu różnych zadań. Pielęgniarki spoza UK, chcące pracować w placówkach NHS muszą zdać egzamin z języka angielskiego na poziomie C1/2. Ich praca w pierwszym rzędzie polega na podawaniu leków, ich sortowaniu, przygotowywaniu. W wielu domach opieki leki podają starsi opiekunowie. Pielęgniarka w Anglii musi przejść przeszkolenia i nie zawsze będzie w stanie wykonać wszystkie zabiegi w tym podawanie zastrzyków. W domach opieki tylko pielęgniarki są zobowiązane do robienia badania poziomu cukru we krwi i podawania pacjentom insuliny. To samo tyczy się zakładania i wymiany cewników u kobiet i mężczyzn. Następną kwestią jest wymiana tzw. stomy, czyli woreczka połączonego z otworem w brzuchu, z którego wychodzi jelito grube (taki zabieg wykonuje się przy raku jelita grubego, jego infekcjach). Opiekun może taką wymianę wykonać dopiero po przeszkoleniu. To samo tyczny się zmiany opatrunków tzw. dressings. Opiekunowie z reguły nie są przeszkoleni w zakresie zmiany opatrunków i im tego robić nie wolno, tak samo jak ich zdejmować. Wynika to możliwości zakażenia rany. Wszelkiego rodzaju karmienie przez sondę lub przez połączenie z żołądkiem też należy do pielęgniarek.
Inną rolą pielęgniarki jest dowodzenie opiekunami i sprawiedliwy podział obowiązków pomiędzy nimi.
W wielu domach opieki pielęgniarki mają za zadanie mycie pacjentów, tak samo jak opiekunowie, ale coraz rzadziej się to spotyka.
Kobieta i mężczyzna jako opiekun
Praca w domach opieki jest przeznaczona zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet, z tą różnicą, że kobiety częściej są zatrudniane ze względu na większą dostępność i mniejsze wymagania finasowe. Mężczyzna opiekun sprawdza się w sytuacjach, kiedy trzeba budzić respekt wśród rezydentów i czasami pomóc w bardziej męskich pracach czy przy cięższym wagowo rezydencie. Mężczyźni z reguły są bardziej milczący, mocniej przeżywają osamotnienie, szybko też wykonują powierzane im zadania i pracują sprawnie w zespole, jak i samodzielnie. Kobiety za to o wiele szybciej wpadają w konflikty pomiędzy koleżankami, kiedy pojawiają się plotki i częściej składają skargi.
Kobiety opiekunki w średnim wieku sprawnie sobie radzą w roli opiekuna, często dobrym podłożem jest ukształtowanie psychiczne w tym wieku oraz doświadczenie przy chorych członkach rodziny, czy pomoc starszym rodzicom. Panie po pięćdziesiątce są zaradne, potrafią nawiązywać trwalsze relacje z osobami starszymi. Młodsze wiekiem opiekunki podchodzą często do pracy na zasadzie zrobić i zarobić lub intencjonalnie i z połączeniem pracy jako pasji. Praca też jest sposobem na zrobienie kariery. W szczególności opiekunki, które przyjechały do UK, aby tylko zarobić, często nie rozumieją, na czym polega okazywana empatia wobec osób starszych i mimo tego, że wykonują swoją pracę dobrze, nie czują się komfortowo w wielu sytuacjach. W tym celu opieka brytyjska posiada dostęp do różnorodnych szkoleń wspomagających proces edukacji i zrozumienie roli opiekuna w wykonywanej pracy. Wiele z tych szkoleń informuje o normach społecznych czy systemach pomocy w sytuacjach kryzysowych i dzięki nim opiekunowie wiedzą na jaką pomoc mogą liczyć od państwa jak i w różnego typu sytuacjach codziennych.
Mężczyźni są bardziej zasadniczy niż kobiety i czasami udaje się im swoją konwersacją namówić rezydentkę do zjedzenia obiadu, czy spaceru, co przy paniach opiekunkach jest prawie niemożliwe. Mężczyźni przeżywają w większym zakresie swój wyjazd zagraniczny niż kobiety pod względem finansowym. Przeważnie są w stanie wysłać do Polski 1000 funtów miesięcznie, co nie jest wcale dużą sumą pieniędzy, jeżeli trzeba utrzymać 4 osobową rodzinę. Dodatkowo domy opieki nie organizują kursów z języka angielskiego i opiekunowie nie są w stanie zmusić się do samodzielnej nauki w formie uczęszczania do szkoły wieczorowej, bazują na tym poziomie języka, z jakim przyjechali do Anglii. Przez to zamyka się przed nimi droga awansu i zarobienia większych pieniędzy.
Praca opiekuna z europejskim obywatelstwem a pozaeuropejskim
Wiele osób chcących wyjechać do pracy w Wielkiej Brytanii zastanawia się, jaka będzie ich przyszłość, jak sobie poradzą z codziennym funkcjonowaniu w obcym kraju i z innym językiem. Z mojej strony mogę stwierdzić, że rozumiem obawy towarzyszące wszystkim osobom, które pierwszy raz chcą wyjechać zagranicę lub osobom, które kiedyś wyjechały i nieszczególnie dobrze wspominają ten wyjazd, ale chcą ponownie wyjechać.
Teraz chciałabym się skoncentrować na osobach, które wyjeżdżają po raz pierwszy. Pierwszym błędem jest stwierdzenie, że wszystkiego nauczę się w pracy w Anglii. To nie jest prawda. Domy opieki mają różną specjalizację: jak demencja, domy pielęgniarskie, tzw. nursing. Dlatego też, najlepiej przed wyjazdem poczytać sobie o chorobach z którymi możemy się zetknąć, aby potem nie być w szoku i nie porzucić ze strachu pracy. W CV w wielu ofertach konieczne jest umieszczenie informacji o praktyce lub szkoleniach z opieki. Jeżeli jesteśmy bezrobotni, to proponuję udać się do Urzędu Pracy w Polsce i otrzymać skierowanie na kurs opiekuna osób starszych i niepełnosprawnych. Kurs taki trwa do 2 miesięcy i z reguły kosztuje od 1500 — 2000 zł. Jednak pracując w Wielkiej Brytanii, będziemy musieli skończyć brytyjskie kursy, aby uzyskać kwalifikacje. Liczą się tylko kwalifikacje zdobyte w Polsce na studiach i w szkołach policealnych. Kurs ukończony w Polsce da nam podstawową wiedzę z zakresu opieki medycznej i wskaże wiele cennych rad, np. dotyczących przemieszczania chorych w łóżkach. W Wielkiej Brytanii w systemie online możemy ukończyć kwalifikacje dla opiekunów, a takie kursy kosztują od 450 funtów. Nie dają jednak zawsze podstaw do wykonywania zawodu i możliwości awansu. Polecam też przed wyjazdem do Wielkiej Brytanii krótką praktykę w hospicjach, domach opieki, gdzie możemy oswoić się z pracą opiekuna. Musimy zdawać sobie sprawę, że domy opieki w Wielkiej Brytanii prezentują różny poziom, jeżeli chodzi o dostosowanie budynku: pokoje są jednoosobowe, preferowana jest inna kuchnia (brytyjska), zajęcia aktywizujące też mogą mieć inny rodzaj niż te w Polsce. Brytyjski system organizacji domów opieki jest w wielu wypadkach inny niż polski, bo opiera się na innym prawie, historii i potrzebach społecznych oraz bazowych kwestiach finansowych. W wielu domach opieki w Wielkiej Brytanii zajęcia aktywizujące są zorganizowane dobrze, a pracownicy to Activities Coordinator. Tacy fachowcy nie pracują za 12 funtów na godzinę, ale za co najmniej 17 funtów na godzinę i prowadzą bardzo ciekawe zajęcia.
Wybierając oferty w domach opieki, czasami możemy niefortunnie trafić i spotkać się w domu opieki z wykorzystywaniem nowego pracownika, złośliwością pracowników, którzy nie rozumieją, że emigrant nie musi rozumieć poleceń wydawanych w dialekcie angielskim. Co wtedy zrobić? Po pierwsze warto nauczyć się, co oznacza słowo dyskryminacja. Wielka Brytania posiada prawo chroniące emigrantów i dając im prawo do nauki języka oraz pomocy w tym względzie pracodawcy. Wszelkie próby zastraszania, poniżania muszą być zgłaszane. Opiekun powinien wykonywać pracę w bezpiecznym otoczeniu i sam się stosować do zasad pokazywania szacunku wszystkim osobom w około, a kolegom z pracy w szczególności. Czasami, zaczynając pracę, nie orientujemy się, gdzie zaczyna się system tzw. nadużycia, czyli abuse. Managerowie, często w rozmowach rekrutacyjnych pytają się o pracę w team, czyli w grupie, jednak sami nie są w stanie tak dobrać zespołu, aby pracował on zgodnie i w koleżeńskiej atmosferze. Uważam, że w czasie szkoleń można się wiele nauczyć, ale bardzo trudno jest się wyzbyć przyzwyczajeń. Nie zawsze też poskarżenie się managerowi daje efekty. W takich sytuacjach należy zgłosić się z problemem do agencji rekrutującej i z prośbą o pośrednictwo w rozwiązaniu sytuacji konfliktowej. Dlatego, tak ważne jest przygotowanie się do wyjazdu i zaznajomienie ze specyfiką zawodu. Minimalna nawet wiedza pozwoli nam się ustrzec przed sytuacjami, w których nie wiemy gdzie i kiedy drugi opiekun nas wykorzystuje, a kiedy organizuje w sposób prawidłowy pracę. Na pewno do nieprawidłowo funkcjonujących domów opieki można zaliczyć te, w których pracownik jest przemęczony, sfrustrowany. Poranki z reguły są najcięższe, jeżeli chodzi o pracę w domach opieki, bo trzeba umyć i ubrać rezydentów. Dlatego tak ważne jest doprecyzowanie kontraktu i w razie problemu na miejscu pracy otrzymanie zwrotu kosztów podróży. Również pracodawca zmuszony jest przekazać opiekunom dyplomy ze szkoleń. W wersjach szkoleń on-line samodzielnie można pobrać zaświadczenia z odbytych kursów.
Część trzecia:
Kwestie życia i pracy w Wielkiej Brytanii
W tym rozdziale chciałabym się skupić nad bardzo ważną sprawą dotyczącą pracy w opiece: nad powołaniem do zawodu. Wiele osób w wieku nastu lat marzy, by zostać lekarzem, strażakiem czy pilotem, ktoś inny chce być managerem, a np. młoda kobieta — modelką. Nasze plany spełniają się lub nie w zależności od wielu czynników. Nie każdy, kto chce zostać pilotem nim zostanie, jeżeli ma wadę wzroku lub mam problemy z nauką języków obcych. To samo tyczy się bycia modelką — uroda, wzrost, to nie wszystko. Kiedy czytam podręczniki opisujące kreatywne myślenie, dociera do mnie to, że tak naprawdę w dążeniu do spełnienia marzeń skupiamy się nie zawsze na sobie, a to, co otrzymujemy, niekoniecznie się nam podoba i osiągnąwszy zamierzony cel, czasami czujemy pustkę.
Okazuje się, że cel, jaki sobie założyliśmy wcale nie przyniósł nam do końca poczucia spełnienia, dzieje się tak dlatego, bo nie uzmysławiamy sobie do czego wewnętrznie jesteśmy powołani. Dzieci w szkole uczą się jak postępować etycznie, a kiedy dorastają brutalny świat pokazuje, że inni ludzie dookoła nas wcale nie chcą zawsze nam pomagać, tworzą się bariery finansowe, kulturowe, religijne. Opieka jest takim sektorem, gdzie stykają się pomiędzy sobą takie kwestie jak polityka finansowa, polityka socjalna i kulturowa, a wraz z nimi chory człowiek i jego opiekun. To wielka machina do zarabiania i wydawania pieniędzy. W Polsce jeszcze tego nie doświadczamy, ale w Wielkiej Brytanii praca w opiece, agencje zapewniające opiekę są źródłem utrzymania dla tysięcy osób, nie tylko w państwowej służbie zdrowia, jaką jest NHS, ale i źródłem dochodu osób prywatnych. Rola państwa wymaga zapewnienia i sfinansowania podstawowych potrzeb, takich jak: dostęp do lekarza, refundowanych leków oraz zaawansowanej opieki medycznej. Spora część funduszy skierowana jest do sektora prywatnego, który odciąża NHS w usługach opiekuńczych dotyczących podstawowych potrzeb człowieka jak: pomoc w umyciu, ubraniu, napojeniu i nakarmieniu, zorganizowaniu czasu wolnego i stworzenia poczucia stabilności, zrozumienia i opieki. Osoby posiadające fundusze materialne tworzą sieci domów opieki, które pod szyldem własnych idei współtworzą miejsca, w których mogą żyć osoby chore, niedołężne i starsze. Domy opieki to spory biznes. Przeciętny koszt utrzymania rezydenta w domu opieki nie jest wygórowany, ale nawet przy niewysokim standardzie cena za tydzień pobytu zaczyna się od 2000 funtów, gdzie rezydent ma zapewniony osobny pokój z łazienką, pomoc opiekuna, cztery główne posiłki dziennie i pomoc lekarską oraz zajęcia aktywizujące. Taka prosta opieka nazywana jest opieką rezydentalną, a w wypadku, kiedy klienci są osobami z demencją, domy opieki otrzymują podstawę do świadczenia usług opiekuńczych w środowisku osób starszych z demencją. Najtrudniejszy do prowadzenia jest dom opieki pielęgniarski, czyli tzw. nursing, bardzo popularny w Wielkiej Brytanii. Wiele domów opieki ma kilka działów tzw. units, gdzie rezydenci przechodzą z jednego stanu zdrowia do drugiego i zmienią oddziały, ale pozostają klientami tej samej placówki. Opieka nad jednym rezydentem może trwać nawet i kilkanaście lat. Dział rezydencjalny nie wymaga specjalnych dźwigów do podnoszenia rezydentów, bo są to osoby ruchomo mobilne, za to dział pielęgniarski potrzebuje wykwalifikowanych pielęgniarek, opiekunów z ukończonymi szkoleniami i sprawnego sprzętu podnoszącego, łóżek szpitalnych i innych urządzeń pomocniczych. Dodatkowo w Wielkiej Brytanii powstały jeszcze domy opieki lub centra dzienne i nocne, które zapewniają opiekę paliatywną, opiekę ludziom z określonymi chorobami, np. MS, czyli stwardnieniem rozsianym. Koszty hospitalizacji i pobytu w dużej mierze są refundowane z państwowych pieniędzy, sporo placówek jednak posiada dodatkowe źródło dochodu z tzw. charity shop: są to sklepy, w których ludzie oddają swoje rzeczy w używalnym stanie, a inni je kupują generując zyski. Często firmy współpracujące pomagają takim sieciom sklepów, tworząc dla nich produkty, takie jak kartki, biżuterię, małe kolekcje. Taki sklepik utrzymuje się więc z darów innych osób. Ludzie biedni mogą dzięki temu kupić sobie często za parę funtów w dobrym stanie płaszcz zimowy lub, co też się nierzadko zdarza nowe, markowe rzeczy: spodnie, buty, bluzki, czy całe zastawy porcelanowe. Jest to nie tylko sposób na powtórne wprowadzenie na rynek rzeczy używanych, ale i okazja na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Personel takiego sklepu jest zatrudniony legalnie na wszystkich prawach pracowniczych, ale najczęściej pracują w nich wolontariusze przy segregacji ubrań, praniu ich i prasowaniu. Osoby te także obsługują klientów. Dla wielu młodych ludzi praca w tego typu sklepach jest mile widziana ze względu na doświadczenie zawodowe i dobrze widziana w CV jako aktywność społeczna. Jak się okazuje, nie każdy może zostać wolontariuszem. Właściciele sklepów sprawdzają świadectwa o niekaralności, referencje. Dlatego cała droga biznesplanu do stworzenia prywatnej opieki i pozyskania na nią funduszy jest procesem złożonym i wymaga nie tylko wykwalifikowanych kadr, kierowników, personelu medycznego, ale i pomysłów do realizacji, które zapewnią ciągły dostęp do nowych idei, nowych pracowników oraz stworzenia stabilnego wizerunku firmy.
Z danych wynikających z kontroli CQC, czyli specjalnej komisji badającej standardy pracy i opieki w domach opieki, czy placówkach opiekuńczych, okazuje się, że sporo zastrzeżeń pojawia się wobec domów opieki należących do wielkich korporacji, zrzeszających nawet kilkadziesiąt domów opieki. Zdarzają się też i małe domy opieki do 20 rezydentów, gdzie zaspokojenie podstawowych potrzeb pozostawia wiele do życzenia. Obecnie w dobie Internetu powstały specjalne strony www, na których publikuje się raporty komisji CQC i każda osoba zainteresowana daną placówką może przeczytać informacje na temat wybranej placówki, gdzie publikowane są nawet wypowiedzi rezydentów, pochwały, czy uwagi dotyczące zmiany organizacji pracy w domu opieki. Dzięki takim publikacjom, domy opieki otrzymują gwiazdki, które oznaczają jak wielkim zaufaniem rezydenci i pracownicy obdarzają dana placówkę oraz określają jaki standard jest zagwarantowany w usłudze opiekuńczej świadczonej w danej placówce. Domy opieki z trzema gwiazdkami kosztują rezydenta nawet od 1500 funtów tygodniowo, a w tego typu miejscach znajdują się np.: sala kinowa, specjalna wanna do masaży wodnych, ogród, pokój kosmetyczno — fryzjerski, specjalny salon na przyjęcia, czy mały autobus do przewożenia rezydentów. Dlatego domy opieki o wysokim standardzie zatrudniają dodatkowo na godziny personel taki, jak: masażystki, aromaterapeutki, czy fryzjerki. Również opiekunowie mają przeważnie pokończone NVQ2/3 i inne szkolenia. Pracodawcy przestrzegają wszystkich norm pracy, czyli np. płacą za przerwy. Zmiana poranna lub popołudniowa ma przerwy trwające po 20 — 30 minut, zaś w ciągu długiego dnia 12 godzin pracy dodatkowa przerwa 60 min na tzw. lunch — posiłek obiadowy. Płaca w takich domach opieki jest również wyższa i zaczyna się od 12 funtów na godzinę. Wspaniale byłoby, gdyby każdy mógł pracować w tak dobrze urządzonych i działających domach opieki. Niestety, nie każdego jest na to stać, a domy opieki niespełniające kryteriów CQC tracą zaufanie oraz dofinansowania od państwa dla rezydentów, co często wiąże się z zamknięciem placówki. Dom opieki może zostać zamknięty nie tylko ze względu na uchybienia związane z samą opieką, ale i za nieodpowiednie zachowanie pracowników, tj.: pobicia rezydentów, złe traktowanie pracowników, niewypłacanie wypłat. Z reguły jest kilka powodów, dla których zamyka się dom opieki, a dużo wcześniej widać sprawy, które z jakiegoś powodu nie są rozwiązywane w prawidłowy sposób. Często warunkiem przetrwania małych domów opieki jest dbanie o swoich rezydentów, bo korporacje nie mają problemów z zasięgnięciem pomocy prawnej, kiedy dochodzi do uchybień pracowniczych. Małe domy opieki nie są konkurencją dla dużych korporacji, są z reguły urządzone dużo skromniej, ale przytulniej, często jedzenie jest lepszej jakości i prowadzone są zajęcia aktywizujące. Mały właściciel musi bardzo się starać, aby nie utracić swojego biznesu i mieć stale klientów. Dużą rolę stanowi dla niego też cena, którą uiszcza rezydent. Również koszty pracownicze dla małego przedsiębiorcy są większe. Kiedy opiekun zgłasza złe samopoczucie i nie przychodzi do pracy, duży dom opieki stać na wynajęcie pracownika z agencji na zastępstwo, w małym domu opieki pracownicy muszą pracować w okrojonym składzie, chociaż to jest nielegalne. Ogólnie są ustanowione przepisy, które mówią, ile opiekunów ma pracować na jakim oddziale i przy ilu rezydentach.
Podstawowy tzw. team — drużyna składa się z Junior Carer (młodszy opiekun), Senior Carer (starszy opiekun) i w dziale pielęgniarskim pielęgniarki oraz osoba od zajęć aktywizujących. Małe domy opieki często nie zapewniają odpowiedniej ilości opiekunów i dlatego zrozumienie jak powinna wyglądać fachowa opieka, a jak świadczone są takie usługi przez nieprzeszkolony personel jest od wielu lat poważnym problemem w sektorze opieki w Wielkiej Brytanii. Pracodawcy unikają prowadzenia szkoleń NVQ2/3 i innych treningów ze względu na koszty. Dlatego wprowadzono podstawowe szkolenie Care Certificate obejmujące 15 standardów. W samej Anglii jest kilka agencji, które wydały odpowiednie materiały w formie e-learningów. Najwięcej jednak można nauczyć się w samej pracy. Z reguły okres ochronny i przysposobienia do pracy obejmuje 3 miesiące. Opiekun z Polski zrekrutowany do małego domu opieki z podstawowym językiem angielskim zarobi od 13 funtów na godzinę. Po przejściu innych szkoleń może dostać 14 funtów na godzinę. Jeżeli pracuje w okolicach Londynu, to minimalna stawka w stolicy wynosi 15 funtów na godzinę, ale wiele domów opieki zatrudnia za najniższą krajową. Jest to niekorzystna sytuacja, bo opiekun przy minimalnym kontrakcie w opiece, który wynosi 36 godzin tygodniowo, musi często zapłacić za pokój 500—600 funtów miesięcznie. Wiele domów opieki ma jednak własne wynajęte mieszkania dla zatrudnianych z zagranicy opiekunów i wtedy cena za pokój oscyluje w granicy 350—400 funtów na miesiąc kalendarzowy. Opiekunowie to niestety słabo zarabiająca grupa pracowników w społeczeństwie brytyjskim i dlatego z tytułu małych zarobków można się starać o dofinansowania do pokoju i dodatki socjalne, w tym i na dzieci przebywające w Polsce. Osoba samotna może dostać wsparcie finansowe nawet od 200 do 450 funtów miesięcznie i bezzwrotnie pod warunkiem, że na zakończenie roku podatkowego nie przekroczy określonej ustawowo sumy zarobków brutto. Dlatego wiele osób decyduje się na podjęcie niskopłatnej pracy w Wielkiej Brytanii, bo otrzymuje zasiłki stosowne do dochodów, wyrównujące do minimum finansowego potrzebnego do życia na przyzwoitym poziomie. Prawie każda osoba pracująca na etat w opiece (36 godzin tygodniowo) przy najniższej stawce i opłaceniu mieszkania może sobie pozwolić na odłożenie miesięcznie ok. 500 funtów. Jedzenie w Wielkiej Brytanii jest tańsze niż w Polsce. Oczywiście nie chodzi o robienie zakupów spożywczych w Marksie i Spencerze, gdzie podstawowe produkty są dużo droższe, ale robienie zakupów w Lidlu, Aldim, czy Co — operative lub w ASDA. W tych dyskontach spożywczych kupimy wszystko, czego potrzebujemy, w przystępnych cenach i dobrym gatunku. W sieci TESCO za to znajdziemy półki z polskimi produktami mlecznymi, mięsnymi, słodyczami, sokami.
Życie emigranta nie jest łatwe i praca w opiece też. Wielu ludzi wybierających pracę w opiece patrzy na pieniądze, oczekuje zapewnienia podstawowych środków do życia, a potem chce odnaleźć się w swoim zawodzie. Jest to bardzo dobra metoda i pomysł, aby poznać życie w Wielkiej Brytanii. Wielu pracodawców daje dni wolne opiekunom uczęszczającym na kursy językowe. Jest to bardzo dobra kwestia dla ludzi młodych, dopiero po studiach, którzy chcą się dokształcić również i na innych kursach zawodowych. Posiadając pomoc socjalną, opiekunowie mogą się też starać o dodatki do kursów do sumy 500 funtów rocznie, co często jest wykorzystywane przy płaceniu za kursy językowe. Osoby z dyplomem pielęgniarskim z Polski mogą się ubiegać o płatne staże w Wielkiej Brytanii, a ich stawka za godzinę średnio waha się od 15— 25 funtów na godzinę po zakończeniu stażu i nadaniu pielęgniarskiego numeru PIN. Właściciele domów opieki poszukują też polskich pielęgniarek, głównie dlatego, że nie są w stanie płacić wysokich stawek za pracę. Praca pielęgniarki w Wielkiej Brytanii jest bardzo szanowana i opłacalna. Pielęgniarka średnio zarabia, pracując w średniej klasy domu opieki zarobi 15—20 funtów za godzinę brutto. O ile osoby z wykształceniem medycznym i opanowanym językiem angielskim szybko są w stanie znaleźć pracę, o tyle opiekun bez wykształcenia ma przed sobą długą drogę do sukcesu. Po pierwsze, musi zrobić kurs NVQ2/3 lub level 2/3 Health and Social Care (kurs ze zdrowia i opieki socjalnej). Taki kurs gwarantuje stabilność zatrudnienia i zostanie starszym opiekunem. Osoby z NVQ4 lub level 4 Health and Social Care mogą w domach opieki zajmować się pracą biurową, a nawet zostać zastępcą kierownika/dyrektora domu. Wszystko zależy od tego, na ile opiekun zaangażuje się w naukę języka angielskiego i jeżeli posiada ukończone w Polsce studia biznesowe lub medyczne, ma otwartą drogę do sukcesu. Trzeba jednak pamiętać, że obcokrajowiec w Wielkiej Brytanii zawsze będzie musiał o wiele bardziej udowodnić swoje zaangażowanie zawodowe i doświadczenie niż Brytyjczyk.
Pierwszą kwestią jest zawsze płynność posługiwania się językiem obcym: Brytyjczycy mówią dialektami i różnymi akcentami w zależności od regionu, a nauka języka ze słuchu może potrwać nawet do 3 lat, aby w pełni zrozumieć język, którym się potocznie mówi. Druga sprawa, to dyplomy z polskich uczelni. Brytyjczycy są przeświadczeni, że teoretycznie Polacy są wykształceni, ale nie mają praktyki zawodowej na brytyjskim poziomie, nie rozumieją zwyczajów i przestrzeni życiowej Brytyjczyków, ich historii, mentalności wyspiarzy i podejścia do pracy. Dlatego wielu właścicieli domów opieki decyduje się zatrudniać albo wyłącznie angielskich pracowników lub osoby spoza Wielkiej Brytanii. Tworzone są więc pewnego rodzaju pracownicze enklawy narodowe, gdzie dominują typy narodowościowe pod względem pojęcia pracy i obowiązku. Polscy opiekunowie są postrzegani jako osoby pracowite, punktualne, ale ogólnie słabo znające język angielski. Spośród kategorii wiekowej najwięcej opiekunek rekrutują agencje wśród pań w wieku 50 lat. Ta praca jest szansą dla kobiet, które nie mogą znaleźć zatrudnienia w Polsce, bo np. objęła je redukcja etatów. Praca opiekunki nie należy do prostych i łatwych fizycznie. Jednak panie po 45 roku życia wykazują się wysoką skutecznością w pracy, dokładnością i mają specyficzne podejście do osób starszych zawierające w sobie wiele spokoju, uczynności i niezawodności. W wielu wypadkach są to już kobiety będące babciami, które opiekowały się swoimi, chorymi rodzicami, dlatego do sprawy opieki podchodzą odmiennie jak osoby młodsze. Dla nich liczy się stabilne zatrudnienie i dopracowanie do emerytury. Osoby do 35 roku życia charakteryzują się dynamicznością, chcą jeszcze w życiu osiągnąć wyższy status zawodowy. Z reguły ich praca wykonywana jest szybko, zdolności komunikacyjne są na wyższym poziomie. Jednak u sporej części młodych ludzi zatrudnionych jako opiekunowie z Polski da się zaobserwować obniżenie nastroju związane z przemęczeniem, osoby te pracują z reguły ponad 40 godzin tygodniowo, bo chcą szybko odłożyć więcej pieniędzy i kilka dobrych wypłat jest dla opiekuna nieopodatkowanych, więc wszystko, co zarabia przeznacza na pokrycie kosztów pokoju, jedzenia i resztę odkłada. Średnia, miesięczna pensja opiekuna wynosi około 1600 funtów brutto. W razie świąt podwójnie płatnych wypłata jest wyższa. Jednak trzeba zaznaczyć, że niektóre domy opieki zastrzegają sobie w kontraktach, że nie płacą podwójnie za wybrane, kalendarzowe święta, co jest w sumie omijaniem za zgodą pracownika jego prawa do dodatkowej zapłaty.
Młodzi ludzie mają więcej problemu z utożsamieniem się z pracą opiekuna. Jak już wspomniano, nie każdy, kto wyjeżdża do pracy w opiece czuje się z powołania opiekunem. Dlatego często zdarzają się rozczarowania i niedomówienia. Sporo młodych ludzi decyduje się na podjęcie pracy w domach opieki pielęgniarskich, bo są wyższe stawki, ale niestety trzeba też w pracę włożyć więcej fizycznego wysiłku. Nie wszystkim też służy praca za dodatkowo płatne nocki. Dlatego w gestii każdej agencji rekrutującej kandydata powinna odbyć się rozmowa o tym, czy w przyszłej pracy trzeba będzie podnieść rezydenta i tu niestety dolegliwości nadwyrężonych stawów będą o sobie dawały znać przy nieznajomości technik. Wiele osób rozpoczynających pracę opiekuna, pomimo szkolenia, nie rozumie w pełni, na czym polega używanie technik podnoszenia, przemieszczania — z języka angielskiego moving and handling i dopiero własna praktyka i doświadczenie pozwalają na ustalenie, gdzie jest granica ryzyka dla kręgosłupa i obciążenia mięśni. Ogólnie — w Wielkiej Brytanii prawo zakazuje dźwigania i przenoszenia na rękach osób chorych i starszych. Nawet większe dzieci w placówkach medycznych są przenoszone za pomocą specjalnych urządzeń dźwigających, tzw. hoist. Ta praktyka jest bardzo potrzebna, bo pozwala osobom wykonującym zawód opiekuna pracować w sumie całe życie bez doznania uszczerbku na zdrowiu. Nie da się jednak tak naprawdę pokazać, jak wygląda praca w danym domu opieki. Czasami polskie czy brytyjskie agencje liczą na szybki zysk i rekrutują każdą osobę, jaka się do nich zgłosi, a potem w Wielkiej Brytanii zdarzają się problemy z wykonywaniem pracy, bo niestety nie wszystkie osoby wypełniając formularze o stanie zdrowia piszą prawdę. Czasami brak gotówki powoduje, że kandydaci zatajają prawdę, a potem w Anglii szukają lekarza, który pomoże im w różnego rodzaju dolegliwościach. Osoby z urazami kręgosłupa, o słabych stawach, problemach z nadciśnieniem oraz ze stanami depresyjnymi nie powinny ubiegać się o pracę w domach opieki typu pielęgniarskiego tzw. nursing.
W sumie opiekunów można podzielić na dwie kategorie: na osoby, które wykonują ten zawód, bo muszą oraz te, które ten zawód lubią. Pracę w opiece można polubić. Jeżeli dom opieki funkcjonuje dobrze, pracownicy są doceniani, praca jest zorganizowana sprawnie i wszyscy czują się bezpiecznie zawodowo, jak i finansowo, to pomaganie starszym ludziom przy nawet tak nieprzyjemnych czynnościach, jak poranna toaleta, nie jest problemem i o wiele bardziej liczy się uśmiech zadowolonego staruszka, jego podziękowanie, uściśnięcie dłoni.
Wielu opiekunów podejmując pierwszy raz pracę na emigracji, doświadcza poczucia osamotnienia: obcy język, obca kultura, obcy ludzie. Plusem pracy w opiece jest fakt, że stale przebywa się pomiędzy ludźmi: ludzie starsi mają niejednokrotnie szacunek do osób z Polski, bo pamiętają czasy drugiej wojny światowej i polskich żołnierzy walczących na froncie alianckim. Osoby starsze są na tyle samotne wewnętrznie, że każda podana z uśmiechem dłoń, jest dla nich ważna i miła. Dlatego opiekunowie powinni pamiętać, aby się uśmiechać i być miłymi, bo starsi ludzie szybko wyczuwają zmienny nastrój i ton głosu opiekuna. Osobom, które pracują w nadliczbowych godzinach często zarzuca się, że są zmęczone, nie uśmiechają się, nie reagują na pytania i prośby rezydentów lub je zbywają. Coś, co dla opiekuna jest nieważnym zadaniem, dla starszej osoby może przesądzić o nastroju przez cały dzień, szczególnie u osób z początkową demencją. Ogólnie domy opieki dbają lub nie o szkolenia dla pracowników podnoszących motywację pracownika do lepszej pracy. Związane jest to głównie z brakiem wypracowania sobie dodatkowych pieniędzy poza nadgodzinami, za które niektóre domy opieki nie płacą, tylko na wstępie podają w kontrakcie, że pracownik zgadza się na pracę do 48 godzin tygodniowo jako pełnym wymiarze czasu pracy. Oczywiście opiekun może pracować mniejszą ilość godzin, ale za nadliczbowe 36 godzin więcej nie zostanie mu więcej zapłacone jeżeli chodzi o podniesienie stawki godzinowej. Dlatego przy wyborze pracodawcy warto się wypytać o wszystkie warunki oferty, stawki i negocjować. Zawsze trzeba spróbować.
Motywacja
Nie chce mi się czegoś zrobić, ale muszę, bo coś przez to osiągnę…
M o t y w a c j a, to słowo, które jest bardzo potrzebne w dzisiejszych czasach. Wszystko, co robimy jest związane z motywacją. Motywuję się do działania w pracy, bo dzięki temu mam wyższe osiągnięcia i lepszą wypłatę! Motywacja budowana jest poprzez proces psychiczny, w którym następuje wzrost dążeń, od których zależy kierunek naszego działania i sił przeznaczanych na wykonanie zadania. Motywacja związana jest z podjęciem wyboru, co mamy akurat w danej chwili zrobić i dlaczego? Jeżeli mamy problem do wykonania, czasami musimy poprosić o pomoc. Dlatego powinniśmy się zastanowić nad tym: po co mamy kogoś zmotywować do działania? W jaki sposób zmotywować/zachęcić do wykonania zadania? W domach opieki, gdzie czasami pracuje się za najniższą krajową stawkę, trudno jest zmotywować pracowników do ciężkiej pracy. Ogólnie praca opiekuna jest tak sobie wynagradzana. Dlatego szanowane domy opieki zatrudniają w sytuacjach kryzysowych opiekunów z agencji. Opiekunowie powinni zwracać uwagę managerowi, że nie chcą pracować w okrojonym zespole. Możemy zawsze zasugerować pracodawcy, że prosimy o podwyżkę w takiej sytuacji. Nie zawsze jednak jest ta prośba wysłuchana. Czasami managerowie oszczędzają i zatrudniają mniej opiekunów niż powinni, tym samym zaoszczędzając pieniądze. Do domów opieki, gdzie praca jest ciężka, trudno jest znaleźć opiekunów i często tacy pracodawcy zatrudniają osoby z zagranicy i niestety jest to dosyć powszechne zjawisko. Dlatego przed podpisaniem kontraktu warto przeszukać Internet, czy przypadkiem nie znajdziemy negatywnych opinii o potencjalnym pracodawcy.
Pracodawca starając się zmotywować pracownika, musi wiedzieć, że ważne jest zaspokojenie potrzeby godnego wynagrodzenia jak i wzorowych warunków pracy oraz zamieszkania. W jaki sposób pracodawca zmotywuje pracownika, taki efekt osiągnie. Jeżeli więc mamy trudne zadanie do wykonania, a wizja zarobienia dodatkowych pieniędzy pozwala na lepsze zmotywowanie do wykonania zadania, chętnie podejmujemy się pracy. W domach opieki przeważnie nadgodziny, czy praca w weekendy jest związana z wyższą stawką: czasami jest to 1 funt lub 2 więcej na godzinę. Musimy też pamiętać, że motywowanie do wykonania zadania wymaga również uzyskania np. pochwały jako finansowo niewymiernej korzyści, ale bardzo potrzebnej dla uzyskania dobrego samopoczucia. Lepiej pracuje się w miłym towarzystwie, niż w atmosferze ciągłego poganiania i donoszenia. Zawsze dobrze zrobiona praca, to praca z osiągnięciem najwyższego poziomu wykonania usługi. Zaangażowanie zespołu, to podstawa. Pracownicy z reguły są grupą i mogą w jakimś stopniu wpływać na decyzje managera lub przynajmniej zasugerować zmiany. W grupie jest siła, dlatego od XIX wieku strajkowano. W sytuacji, gdy czujemy się niedoceniani, niezmotywowani, możemy rozpocząć poszukiwanie nowej pracy. Praca powinna nam przynosić zadowolenie. Kiedy go brakuje oznacza to, że coś jest nie tak w naszej pracy lub z naszym stanem zdrowia. Poczucie niezadowolenia i stresu ogólnie wpływają na sposób postrzegania w czarnych barwach przez nas świata zewnętrznego. Pamiętajmy, w każdym mieście w Wielkiej Brytanii są specjalne miejsca wspomagające ludzi w kryzysie psychicznym. Mogą to być dzienne centra specjalistycznej opieki, poradnie lekarskie czy nawet niektóre Charity Shops oferują spotkania z osobami, które pomagają innym w kryzysie.
Pracujemy, bo chcemy wykorzystać jak najbardziej aktywnie wolny czas. Polacy przyjeżdżający do Wielkiej Brytanii do pracy w opiece mają oferowane dodatkowe szkolenia i dostęp do systemów edukacyjnych. Niestety, w sporej ilości domów opieki szkolenia są tylko na papierze, a w pracy trzeba wszystkiego uczyć się samemu. Dlatego mamy do wyboru: albo upomnimy się o swoje u dyrekcji, albo postawimy na samodzielne podnoszenie kwalifikacji. Istnieje kilka sieci szkół, tzw. e — learning, gdzie za ok. 600 funtów można zrobić drogą internetową odpowiednik pracowniczego NVQ/SVQ, tzw. level 2 czy 3. Mamy na to z reguły rok czasu, ale możemy się zmieścić w krótszym czasie. Zdobycie lepszych kwalifikacji pozwala na podjęcie pracy na stanowisku Senior Carer lub Support Worker (stawka zaczyna się od 13 funtów na godzinę). W grę też wchodzi możliwość pracy w szpitalu, ośrodkach miejskich tzw. Council.
Wróćmy do pieniądza. Zdobywanie pieniędzy pozwala zrealizować się pod wieloma względami w życiu, ale rola pieniądza nie jest w życiu każdego człowieka taka sama. Chodzi o to, że jedna osoba przeznacza pieniądze tylko na zapewnienie podstawowego bytu, druga dodatkowo potrzebuje przeznaczyć jakąś sumę pieniędzy na aktywność kulturalną, inna na podnoszenie kwalifikacji. Pieniądz i posiadane dobra często są miarą naszego statusu społecznego, dla wielu osób niestety i miernikiem wartości osoby ludzkiej. Ogólnie wynagrodzenie powinno świadczyć o przydatności wykonanej przez pracownika pracy dla domu opieki. Niestety w opiece z reguły istnieją sztywne zasady wynagradzania stosowane przez wiele sieci domów opieki, gdzie nie schodzi się z najniższych stawek przy wynagradzaniu za wykonaną pracę. Dla większości pracowników opieki, czym wyższa suma wypłaty, tym więcej przepracowanych godzin. Dobre domy opieki prowadzą często tzw. supervision, które ocenia pracę opiekuna, jego przygotowanie oraz przekazuje sugestie odnośnie do samej pracy. Pamiętajmy o tym, by na takich spotkaniach zawsze podnosić kwestię warunków naszej pracy. Pracownik musi jasno wiedzieć, co ma robić, w jakich warunkach i jakie są kwestie finansowe jego wynagrodzenia oraz zawsze sprawdzać, co podpisuje. W domach opieki rotacja jest duża, bo opiekunowie, zdobywając kwalifikacje, przechodzą do lepiej płatnych domów opieki lub szpitali. Z drugiej strony okazuje się, że prawo w Wielkiej Brytanii zmusza pracodawców do zapewnienia szkolenia Care Certificate w ciągu pół roku od podjęcia przez pracownika pracy. Wiele domów opieki uzyskuje refundacje państwowe i pracownicy w ten sposób dostają dostęp do niezbędnych kwalifikacji.
W niektórych domach opieki występuje problem podnoszenia wymagań, wydajności pracy, a cięcie kosztów, czyli np. zatrudnianie mniejszej ilości opiekunów w stosunku do planowanej pracy do wykonania bez podnoszenia stawki godzinowej. Czasami w zakładzie pracy ma miejsce walka pomiędzy pracownikiem a pracodawcą o wartość wykonanej pracy. W wielu wypadkach dodanie pracy pracownikom i niepodwyższanie wynagrodzenia powoduje, że pracownicy czują się wykorzystywani czy wręcz w pewien sposób karani, jeżeli są sytuacje konfliktowe. Pracodawcy często zapominają, że nawet małe nagrody są bardzo potrzebne do motywowania pracowników i bardzo przyjemne. Pracownik pytany o wynagrodzenie powinien mówić, że oczekuje wynagrodzenia rosnącego, co oznacza, że chce podnosić kwalifikacje oraz będzie się starać być bardziej przydatny. Pracodawca powinien mieć świadomość, że nie tylko on może podejmować decyzje w sprawie pracy i płacy. Pracownicy powinni też domagać się, aby otrzymywać dodatki za pracę nocną, w weekendy oraz dodatki socjalne, np. bezpłatny posiłek w ciągu dnia. Niektóre domy opieki oferują opłacenie wyższej stawki na ubezpieczenia oraz opłacanie dodatkowej składki emerytalno — rentowej. Wszystkie te dodatki powodują, że pracownik nabiera motywacji i czuje, że pracodawcy na nim zależy. Miejmy więc nadzieję, że trafimy do pracy do domów opieki, gdzie będzie się przyjemnie pracować, a opiekunowie nie będą narzekać na brak motywacji związanej z zarobkami i standardami w pracy.
Komunikacja
Osoby po raz pierwszy odwiedzające Wielką Brytanię mogą być na początku bardzo zdziwione, że Brytyjczycy tak często zadają pytanie How are you? How do you do? czyli Jak się masz? Niby z pozoru nic istotnego, a bardzo usprawnia komunikację oraz nastawia pozytywnie do poznanej osoby. Wskazuje na pewien rodzaj nie tyle troski, co przekazania, iż rozmówca jest dla nas ważny. Oczywiście odpowiadamy nie wdając się w szczegóły, co aktualnie zdarza się w naszym życiu, chyba, że rozmawiamy z koleżanką, która zna nasze problemy i możemy się zwierzyć lub od razu spytać o poradę. Ogólnie w konwersacji wszystko przepływa stopniowo od rzeczy prostych po konkrety regulując poziom zainteresowania oraz zrozumienia problemu i stosując wprowadzenie oraz rozwinięcie tematu rozmowy. Bardzo ważne jest podziękowanie za rozmowę na końcu spotkania, nawet jeżeli nie przebiegła ona według naszego planu czy myśli.
Ogólnie, Brytyjczycy bardzo często używają słowa Thank you czyli dziękuję. Po dniu spędzonym na zakupach i w komunikacji miejskiej możemy mieć wrażenie, że nie słyszeliśmy nigdy w życiu tyle razy tego słowa skierowanego do nas w różnych i pozornie prostych sytuacjach i nawet takich, w których na logikę nie powinno się pojawić to słowo. Brytyjczycy od małego są uczeni w szkołach i rodzinach, że sposób zwracania się do drugiego człowieka nie tylko wskazuje na poziom szacunku do niego, ale w pierwszej kolejności do samego siebie. Kto z nas chciałby być nie miły czy nietroskliwy dla samego siebie?
W Wielkiej Brytanii też istnieje zwyczaj powszechnego używania słowa przepraszam. Kiedy idziemy ulicą i ktoś na nas znienacka wpadnie, odpowiadamy przepraszam nie zważając na to, że to nie my jesteśmy winni. Podobnie jest w wielu innych sytuacjach. Takie zachowanie czasami pomaga rozwiązać konflikt, właśnie od słowa przepraszam wypowiedzianego po to, żeby nadać nowy sens rozmowie.
Oba zjawiska są bardzo sympatyczne i pomoc idąca w towarzystwie z zainteresowaniem okazywana jest też w sytuacji, kiedy ktoś na ulicy zgubi się i szuka drogi. Sporo przechodniów po prostu podejdzie do nas i zapyta się czy może nam pomóc? Również inny, powszechny obrazek z brytyjskich ulic: przystanek autobusowy. Brytyjczycy ustawiają się w kolejce do autobusu jeden po drugim, wsiadając w spokoju i czekając grzecznie zanim pasażer przed nimi znajdzie dla siebie miejsce.
Wszelkie gesty sympatii i zainteresowania z reguły wypływają podświadomie i nie muszą oznaczać specjalnego zainteresowania czy podejrzenia, że ktoś coś od nas koniecznie chce.
Opis przeciętnego Brytyjczyka: można śmiało powiedzieć, że wszystko musi iść prosto. W rozmowach biznesowych klienta czy kandydata do pracy traktuje się w sposób niezwykle kulturalny nie zważając na potknięcia językowe. Pracodawca rozumie, że jego zadaniem jest wprowadzenie pracownika do pracy, przygotowanie szkoleń oraz służenie na pierwszym miejscu pomocą. Bardzo ważne jest to, w jaki sposób się ubieramy i klasyczne stroje są wymiarem szacunku do tradycji oraz odbierane są dobrze. Klasyka jest naturalna w Wielkiej Brytanii i wyznacza brytyjskość w każdym aspekcie. Idąc do pracy lub na spotkanie nie należy ubierać się zbyt kolorowo.
Wielu rdzennych Brytyjczyków sprawia wrażenie osób ciągle zadowolonych, uprzejmych. Wychowanie w otoczeniu pełnym takich gestów jest tego przyczyną, ale też jest formą wyobrażenia o samym sobie czy kim chce się być. Ważne jest przekonanie, że nasza uprzejmość czy uśmiech wypływają z naszej naturalnej i wewnętrznej potrzeby, bo wtedy są naturalne i przyjazne, a nie zaimprowizowane, co na ogół widać. Brytyjczycy są narodem, który nie pracuje dużo, a więc ma czas na relaks i odpoczynek i pokazywanie zadowolenia ze swojego życia na twarzy.
Jeżeli chodzi o mowę ciała, to ważne jest, aby nie zakładać postawy zamykającej czyli nie mieć skrzyżowanych rąk i nóg. Również rozmawiając starajmy się wyprostować, a mówiąc kontrolować ton głosu. Ludzie mają różne bagaże życiowe; jedni są z natury odważni, innym potrzeba więcej czasu, aby się oswoić z rozmówcą. Osoby nieśmiałe najczęściej unikają bezpośredniego kontaktu wzrokowego podczas rozmowy, co w kulturze brytyjskiej może czasami wprawiać w zakłopotanie rozmówcę. Z drugiej strony delikatny uśmiech może pomóc przełamać nieśmiałość i nawiązać ponowny kontakt. Wszelkiego rodzaju trudne rozmowy nie powinny się odbywać face to face na przeciwstawnych stronach stołu. Spora część rozmów toczy się w sytuacji, kiedy obie osoby siadają na jednym skrzydle stołu, co poprawia charakter rozmowy i nie jest elementem od razu wyznaczającym barierę szef -pracownik. W różnych sklepach organizacja przestrzeni jest tak zorganizowana, aby pomoc nawiązać przyjazny kontakt z klientem. Artykuły zamiast stać za ladą albo w otoczeniu szyb eksponowane są w otwartej przestrzeni, gdzie klient może dotknąć rzeczy, którą chce kupić. Zmienia się też bariera pomiędzy sprzedawcą a klientem. Sprzedawca nie jest ograniczony dostępem do klienta poprzez ladę. Sprzedawca wchodzi w relację służenia pomocą klientowi. Swobodnie może się poruszać po sklepie wskazując na to, czego aktualnie potrzebuje klient. Naturalnie też może pomóc się przemieścić klientowi w każdy obszar sklepu. Klient też nie ma poczucia, że zainteresowanie sprzedawcy jest wyłącznie nastawione na sprzedaż. Wiele marek czy drobnych sklepików dba o przemiłą atmosferę swojego miejsca i niektóre elementy wystawy pozwalają od razu jakby zaprosić do wejścia, rozgoszczenia się i nie wykupienia całego asortymentu, ale tego, na czym nam koniecznie zależy i w dobrym gatunku. Po pobycie w takim otoczeniu, klient chętnie wraca w to miejsce na zakupy. Podobny charakter relacji mają rozmowy w pracy. Jest to przykład tworzenia środowiska z miejscem dla relacji.
Jeżeli chodzi o komunikację w pracy, to również opiekun musi zachować się profesjonalnie i stosować formułki językowe, aby uciąć nieodpowiednią konwersację lub spowodować jej pozytywny rozwój. Opiekun jest też sprzedawcą szczególnej usługi opiekuńczej, gdzie podejście do klienta definiuje chęć pomocy i rozwiązania problemu jeżeli taka sytuacja nadchodzi. Opiekunowie rozumiejący szacunek do ludzi, posiadający zrozumienie oraz naturalną potrzebę rozwiązywania sporów są niezwykłym przykładem tego, jakim człowiekiem należy być we współczesnym społeczeństwie i jak wiele troski oraz barier może zostać przełamanych poprzez tego typu zachowanie wobec obcego człowieka. Stąd klienci dostrzegając, że opiekun widzi w nich osobę, a nie tylko klienta pozwala na stworzenie relacji w pracy, która buduje zaufanie, obustronną akceptację oraz sprzyja rozwiązywaniu problemów. Opiekun jest też pewnego rodzaju nauczycielem, nie jest sędzią ani prawnikiem sprawy. Dlatego sposób, w jaki się porozumiewamy ma znaczenie od gestu przechylenia leciutko głowy, po nienachalny kontakt wzrokowy i naturalny ton głosu.
Jeszcze jedną, ważną kwestią w pracy opiekuna jest świadomość, że nie wolno nam nikogo za nic oceniać. Naszą rolą jest udzielenie pomocy, a w sytuacji zaobserwowania nieprawidłowości zgłoszenia ich jako świadek, ale nie osoba oceniająca. Istnieje zasada: nie widzisz, nie mów. Często się zdarza, że opiekunowie posiadają wiedzę od klientów ze strony rodzin, gdzie ktoś może być słusznie lub niesłusznie uprzedzony wobec klienta. To absolutnie nie powinno wpływać na kształt pracy oraz rodzaj uprzejmego traktowania przez opiekuna. Taki klient jest dla opiekuna osobą obcą i do czasu, aż ze strony klienta nie ma zachowania niestosownego wobec opiekuna opiekun nie ma tak na prawdę powodu, aby w jakikolwiek sposób regulować swoje zachowanie wobec klienta. Takie postępowanie nie jest dyskryminujące i jest profesjonalne w swoim kształcie. Każdy człowiek ma prawo zmienić swoje podejście do wielu spraw w swoim życiu i za pomocą terapii wyzwolić to, co najlepsze, przepracować swoje błędy i problemy.
Opiekunka, której trudno jest być zawodową opiekunką
Czasami do pracy w opiece przyjeżdżają osoby, które nie nadają się pod względem posiadanego charakteru oraz psychicznej kondycji do roli opiekunów osób starszych, chorych. Podjęcie przez nie pracy wynika tylko z sytuacji materialnej, ale często niesie też ze sobą nieprzygotowanie psychiczne do zawodu. Praca opiekuna nie jest łatwa i dostarcza organizmowi czasami zarówno zmęczenia fizycznego, jak i psychicznego. Ogólnie mówi się o wartości poczucia empatii, życzliwości wobec innych osób jako cech ważnych dla opiekuna. To prawda — opiekun powinien być zawsze uprzejmy dla swojego podopiecznego, jeżeli zachodzi taka potrzeba nie powinien się irytować, a spokojnie wytłumaczyć, w czym tkwi problem. Opiekunowie pracujący w domach opieki z demencją, uskarżają się na nieświadome obrażanie przez podopiecznych, co bywa stresujące i męczące. Musimy sobie zdawać sprawę, że pracując w opiece, najczęściej stykamy się z osobami chorymi i one mają w wypadku osób starszych całe życie za sobą: mają swoje upodobania i charaktery. Jeżeli podopieczny przez całe swoje życie był nieuprzejmy, to nie oczekujmy, że będzie w zaawansowanej demencji grzeczny dla opiekuna. Opiekunowie jednak mogą złagodzić skutki zachowania rezydenta, albo go niepotrzebnie nie prowokować. Bardzo trudno jest się nauczyć uśmiechać w trudnych sytuacjach, ale właśnie uśmiech, spokojny głos, powolne wykonywanie swojego zadania może pomóc obniżyć stan napięcia pojawiający się w czasie przebywania z uciążliwym pod względem zachowania podopiecznym. Niestety, opiekunowie pracujący w domach opieki z zaawansowaną demencją często skarżą się na zespół wypalenia zawodowego. Zdrowy człowiek potrzebuje zdrowych kontaktów i tak samo jest z chorym. Potrzeba uświadomienia mu, że jest w stanie wykonywać niektóre zadania jak zdrowy człowiek, może działać jako terapia. W przypadku demencji zaburzony zostaje kontakt z podopiecznym, bo osoba taka nie jest w stanie zrozumieć, czego często od niej oczekujemy lub wykonać prostego zadania. Dodatkowo poczucie zagubienia powoduje nieśmiałe zachowanie lub przeciwnie: wrogie. Opiekunowie narażeni w pracy na ciągłe przebywanie w środowisku ludzi, którzy mają zmienne nastroje, powinni być ludźmi odpornymi psychicznie lub potrafiącymi zdystansować się do zachowania podopiecznego. Praca w domach opieki z demencją, jak i zakładach psychiatrycznych nie jest dla każdej osoby, która chce być opiekunem. Dlatego przeważnie stawki za godzinę pracy w takich miejscach są wysokie.
Teraz porozmawiajmy jednak o opiekunach, którzy czują się wypaleni zawodowo i zniechęceni do pracy. Pierwszym problemem emigranta jest odłączenie go od rodziny. Opiekun, aby być dobrym opiekunem, sam potrzebuje czuć się bezpiecznie. Dlatego uczulam wszystkich emigrantów –opiekunów, aby zawsze udawali się do przełożonego managera, kiedy uznają, że któryś z pracowników zachowuje się wobec niego niestosownie. Chodzi np. o wydawanie niezrozumiałych poleceń, mówienie dialektem, a nie językiem angielskim, wyśmiewanie się, czy wręcz nieakceptowanie osoby z innego kraju. Takie zachowania powinny być tępione i piętnowane w miejscu pracy. Pracodawca zatrudnia opiekuna i powinien mu stworzyć bezpieczne miejsce pracy. Konfliktów pomiędzy pracownikami nie da się wykluczyć, ale można je złagodzić i wytłumaczyć. Często opiekunowie skarżą się na brak zainteresowania ich życiem na emigracji przez przełożonego, pozostawieniem samemu sobie w sprawie zakwaterowania czy dojazdu do pracy.
Polecam emigrantom korzystanie ze stron internetowych społeczności, np. polskiej, aby znaleźć znajomych, prawników, grupy wsparcia na np. www.szkocja.net, www.emito.pl, http://londynek.net. Na tych stronach możemy zamieścić ogłoszenie, poznać nowe osoby. Poczucie bycia samemu ze swoimi problemami jest wyjątkowo przykre i często emigracja powoduje, że nie przekazujemy wiadomości o stanie psychicznym, w jakim się znajdujemy osobom bliskim w Polsce. Chcemy się uśmiechać, pokazać, że żyje się nam lepiej. Jest to często fałszywy wstyd, którego należy unikać. Zawsze w środowisku pracy spotkamy osobę, która nas lubi i wysłucha. Nie musi to być manager. Warto spróbować otworzyć się przed innymi. Nie wolno nam się zamykać w sobie ze swoimi problemami, a kiedy czujemy się odosobnieni, niezrozumiali, tym bardziej. Z własnego doświadczenia wiem, jak dobrze reagują w Wielkiej Brytanii grupy wsparcia i z takimi powinniśmy się skontaktować. Lokalnie, najlepiej udać się do poradni medycznej i tam zapytać się o grupy wsparcia, a jeżeli osoba jest wierząca, to pójść do najbliższego kościoła i porozmawiać z pastorem lub księdzem. Parafie w Wielkiej Brytanii po nabożeństwach prowadzą spotkania towarzyskie w kawiarniach, gdzie można poznać wiele sympatycznych osób i zacząć działać w lokalnym towarzystwie. Czasami jest to możliwość wypicia kawy z kimś nowo poznanym czy z możliwością otrzymania wsparcia od grupy w sprawach zawodowych. Znam przypadki emigrantów, gdzie lekarstwem na samotność było właśnie wybranie się do szkółki niedzielnej, czy pójście na spotkanie akcji charytatywnej. Zawsze idźmy tam, gdzie są ludzie, którzy działają i nie bójmy się mówić o swoich problemach. Grupy wsparcia mają to do siebie, że podejmują działanie i mają kontakty, nawet z takimi osobami jak prawnicy, psycholodzy. Znam kilka przypadków opiekunów, którzy przez zespół wypalenia zawodowego i nieprzyjazne środowisko w pracy przeszli załamanie nerwowe lub zachorowali na depresję. Każdy przypadek i skłonności do zachorowań były inne. Musimy jednak pamiętać, aby po pierwsze chronić samych siebie, a dopiero potem ludzi koło nas. Dlatego zanim zdecydujemy się na krok w kierunku emigracji, powinniśmy się dobrze do niej przygotować emocjonalnie, starać się sobie zapewnić odpowiednie proporcje pomiędzy pracą a odpoczynkiem i nie zapominajmy o przyjemnościach, które są w stanie rozładować stres. Uprawiamy sport: chodźmy na basen, co bardzo relaksuje, kiedy jesteśmy zmęczeni bierzmy magnez i potas, a szczególnie witaminę D3, bo na Wyspach Brytyjskich jest mniej słonecznego światła niż w Polsce, bo zbyt często jest pochmurno, a nawet deszczowo.
Zespół wypalenia zawodowego
Zespół Wypalenia Zawodowego to sytuacja w której osoba ma problem z poradzeniem sobie ze stresem emocjonalnym, pojawia się obojętność wobec własnego zachowania jak i udziału w grupie. Wypalenie zawodowe to głównie przepracowanie i chroniczne zmęczenie. Emigranci często pracują nawet po 50 godzin tygodniowo, co tłumaczą potrzebą zdobywania pieniędzy, a w efekcie zostaje zaburzony okres pomiędzy wysiłkiem a odpoczynkiem. Człowiek nie jest robotem i musi odpoczywać psychicznie i fizycznie. Pierwszymi oznakami przepracowania staje się np. bezsenność, nadwrażliwość, uciekanie od problemów czy nie dawanie sobie rady w takich sytuacjach. U opiekunów jest to zaobserwowane jako wynik spłycenia uczuć, potrzeby podopiecznego stają się nieważne, nie okazuje się sympatii, czasami wręcz unika się podopiecznego lub traktuje czynności przy nim jakby był rzeczą, a nie osobą, z która myśli i czuje. Ostatecznie zespół wypalenia zawodowego to zmniejszenie wydajności w pracy, unikanie jej, wzbudzenie uczucia skrajnego odrzucenia na widok miejsca pracy czy spotykanych pracowników. Jak sobie poradzić z takim stanem? Jak najszybciej wyjechać na urlop, zmniejszyć ilość godzin w pracy, poprawić swoją dietę i więcej czasu spędzać na przyjemnościach, czyli tym, co daje nam zadowolenie. Wyczerpani zawodowo opiekunowie często zmieniają miejsca pracy, bo jak sami zauważają, w pewnych momentach stają się obojętni na wszystko dookoła. Jest to sygnał, że środowisko pracy nie dostarcza wystarczającej satysfakcji, np. niską płacą i potrzebują bodźca, który by ożywił w pracy, zmotywował do sprawniejszego działania.
Emigrant zawsze jest narażony na:
— popełnianie błędów językowych i zakłócenia w komunikacji;
— nadmierne obciążenie pracą ze względu na uczenie się dopiero pracy, gdzie często inni pracownicy wysługują się nową osobą, zlecając jej do wykonania swoje zadania;
— zbyt natarczywą kontrolę przełożonego, nadmierne i nieprzyjazne wytykanie błędów (wywołanie lęków);
— zmuszenie do szybkiego wykonywania pracy, której się do końca nie opanowało (często pojawia się brak poczucia zaufania do siebie, bezpieczeństwa);
— wszystkie niepowodzenia, czy problemy mogą wywoływać pojawienie się niskiej samooceny, wycofywanie się z kontaktów z otoczeniem, nadmierne poczucie zależności od innych i niepewność i brak zaufania do siebie.
Pamiętajmy więc, że jeżeli pojawiają się problemy, postarajmy się najpierw trochę odpocząć, a potem porozmawiać z osobą z grupy wsparcia. Szukajmy w każdej sytuacji zaufania do samych siebie, bo to jest niesamowicie ważne. Pamiętajmy, że agencja, która nas rekrutowała może pomóc rozwiązać nasze problemy, więc sięgnijmy po telefon, z pewnością konsultant wyjaśni, co się dzieje i nam pomoże. Starajmy się też zasymilować z poznawanymi osobami, poznawać ich kulturę i obyczaje, bo dzięki temu nie będziemy się czuli obco. Potraktujmy wyjazd za granicę jako przygodę kulturalną, idźmy do biblioteki, do miejskiego muzeum, na spacer. Oderwijmy się od problemów w pracy i zawsze budujmy wokół siebie zasadę a nie tylko wrażenie, że mamy szacunek nie tylko do innych, ale i do samych siebie.
Mobbing
Co zrobić, gdy pojawia się w pracy mobbing? Chwilami bywamy przerażeni nową sytuacją, nowym miejscem pracy, staramy się porównywać wiele kwestii i zdarza się, że nie dostrzegamy niepoprawności działania naszych kolegów i koleżanek w pracy. Niekiedy jednak okazuje się, że to my mamy rację i próba poprawnego wykonania przez nas zadania staje się niemożliwa z wielu przyczyn.
Zajmiemy się więc pojęciem mobbingu. Badania nad nim rozpoczęły się w latach 80 — tych XX wieku w Szwecji. Starały się zinterpretować zjawisko szykanowania przez jedną osobę lub grupę ludzi innego pracownika, w celu usunięcia jej z pracy lub zajmowanego stanowiska. Zachowania osób mobbingujących cechowały się głównie brakiem etyki zawodowej, poniżaniem mającym na celu wzbudzenie niepewności oraz lęku o zachowanie pracy i dobrej jakości jej wykonywania u ofiary mobbingu. Ostatnim stadium mobbingu jest wzbudzenie poczucia bezradności, zagubienia tożsamości, co może prowadzić do depresji, przemęczenia, bezsenności i czasowego ogłupienia. Istnieje kilka stopni narastania konfliktu i upodlenia ofiary w związku z mobbingiem:
1. Prowokowanie sytuacji mających na celu wywołanie sporu, pomimo tego, że ofiara wycofuje się z takich sytuacji i robi wszystko, aby nie miały miejsca.
2. Częste ataki na ofiarę mobbingu, złowrogie działanie powodujące pojawienie się u ofiary stresu.
3. Prowokowanie sytuacji, w których wymagana jest opinia managera. Jeżeli mobbinguje szeregowy pracownik, jest możliwość obronienia się ofiary, jeżeli to kierownictwo, wzrasta poczucie niepewności, bezradności, narasta nawet w stopniu krytycznym u ofiary.
4. Pojawiają się pierwsze oznaki zmęczenia i wypalenia zawodowego, problemy ze zdrowiem, np. problemy psychiczne.
5. Udowadnianie ofierze, że nie ma możliwości obronienia się. Zwolnienie z pracy przez kierownictwo lub przez samą ofiarę mobbingu. Stosowanie ustnych gróźb, czasami nieuzasadnione telefonowanie do ofiary mobbingu, stosowanie przemocy psychicznej i fizycznej, pojawienie się wyzwisk, naigrywanie się.
Najczęściej stosowane zachowania wzbudzające mobbing: krytykowanie nawet wtedy, gdy nie ma do tego podstaw, publiczne upominanie i zniesławianie, wyśmiewanie i prowokowanie lub aranżowanie sytuacji, w których ofiara jest zdezorientowana i nie potrafi się obronić. Polega to na wydawaniu poleceń niezrozumiałych przez ofiarę, brak pomocy i zmuszanie do wykonywania zadań ponad kwalifikacje zawodowe pracownika, czasami polecenie wykonywania bezsensownych, czy upokarzających zadań, izolacja od potrzebnych materiałów do wykonania zadania, i najgorsze –obmawianie, przekazywanie nieprawdziwych informacji. Wszystkie te wymienione zachowania powodują problemy w komunikacji pomiędzy pracownikami i jakościowo gorsze lub w sumie niewykonane zadanie. O mobbingu możemy mówić, gdy ma on miejsce przez dłuższy czas, np. okres paru miesięcy. Czasami pracownik dostaje do wykonania zadania, które przerastają jego możliwości i czuje się niepewnie, a koledzy w pracy nie akceptują takiej sytuacji, więc powstaje konflikt przypominający mobbing. Często wystarczą dodatkowe szkolenia dla pracownika, aby skorygować jego błędy. Niestety zdarza się, że pracujemy z osobami złośliwymi i nieuprzejmymi, zazdrosnymi i przed takimi musimy się bronić. Szykana powinna być w miejscu pracy ostro karana. To kierownik jest od upominania, a nie szeregowy pracownik. Z wielu badań przeprowadzonych na różnych grupach zawodowych wynika, że w 14% mobbing pojawia się w miejscu pracy odnoszącym się do grupy wsparcia w zawodach związanych z pracą socjalną, w tym z zawodem opiekunki.
Do polskiego Kodeksu Pracy pojęcie mobbingu zostało wprowadzone w 2004 roku. W art. 94.3 została sprecyzowana kwestia zadośćuczynienia oraz roli pomocy lekarzy i psychologów w rozwiązaniu konfliktu i okazaniu pomocy ofierze mobbingu.
Część czwarta:
Care Certificate Standards — certyfikat z opieki ze standardami
Ciekawą wiadomością dla wszystkich osób chcących zrobić sobie we własnym zakresie NVQ 2/3 jest wprowadzenie zmiany w zakresie funkcjonowania szkolnictwa w Wielkiej Brytanii i powolne wycofanie szkolenia NVQ 2 na rzeczy Care Certificate lub Care Diploma level 2. Podstawą ma być przeprowadzony Care Certificate z tzw. piętnastoma standardami, za pomocą których opiekun zaznajamia się ze specyfiką swojej przyszłej pracy, odbywa najważniejsze szkolenia, zdobywa podstawową wiedzę w tym temacie. Zamiast NVQ 3 wprowadzone są różnorodne kursy z certyfikatami na poziomie 3 level 3 Health and Social Care Diploma/Certificate, gdzie całość zdobytej wiedzy jest na poziomie NFSC. Istnieje wiele szkół pozwalających zrobić taki certyfikat systemem e — learning, czyli za pomocą portali internetowych, tzw. distance learning. Za kurs płaci się we własnym zakresie, są zagwarantowane materiały do szkolenia oraz pomoc tutor, czyli nauczyciela, który sprawdza pisemne prace oraz odpowiada na pytania kursanta.
Robienie kursu w systemie pracowniczym NVQ2/3 jest w tej chwili związane z egzaminem wstępnym z matematyki i języka angielskiego, zaś koszt kursu wynosi ok 1200 — 1500 funtów, gdzie e — learning z tymi samymi kwalifikacjami kosztuje do 400 — 600 funtów. Jak wygląda nauka? Przykładowo dla stopnia Level 3 należy opanować 8 podstawowych rozdziałów i z każdego pisze się 3 — 5 wypracowań na zadany temat. Sposób uzyskania kwalifikacji jest o tyle dobry, że zawsze możemy skorzystać z pomocy osoby znającej język angielski, która pomoże nam poprawić błędy gramatyczne przed wysłaniem pracy do zaliczenia.
Przez kilka następnych podrozdziałów będę przekazywać materiały z projektu prowadzonego od 2015 roku pod patronatem EU dla początkujących opiekunek w Anglii zwanego The Care Cartificate, obejmującego tematykę zdrowia i opieki w branży opiekuńczej w Anglii, Walii. Każda pani, która stara się o pracę w Wielkiej Brytanii w zawodzie opiekunki, musi jak najszybciej przejść ten kurs. Bez niego nie ma mowy o przedłużeniu pracy powyżej trzech miesięcy. Niestety czas, kiedy przyjeżdżały do opieki osoby niewykwalifikowane i ze słabą znajomością języka angielskiego już się skończył. Pracodawcy pomagają zrobić ten kurs, dając wcześniej materiały, a potem na spotkaniu z trenerem lub w domu wpisuje się odpowiedzi w specjalnie przygotowane formularze. Standardy, w sumie jest ich 15 obejmują kwestie z zakresu NVQ2/3 i poboczne.
W tym poradniku przedstawiony zostanie w zarysie kurs Care Certificate level 2 z 15 standartami.
Care Certificate Standard 1/15: rola opiekuna
W Anglii podstawą tego kursu jest The Code of Conduct for Healthcare Support Workers and Adult Social Care Workers in England zawierający omówienie wyposażenia w pracy opiekuna i specjalną pomoc w budowaniu i promowaniu poprawnych warunków dobrej opieki, zarówno wśród personelu, jak i osób poddających się opiece czyli klientów. Bardzo ważne są relacje, jakie zachodzą pomiędzy opiekunkami, tak, by zbudować wzajemnie sobie pomagającą i radzącą sobie z problemami drużynę, czyli z języka angielskiego słowo team. Ogromną rolę przywiązuje się do zapisywania i prowadzenia notatek (a safe way, keeping and filing clear records) w zgodzie z zaistniałą sytuacją, jak i planem wymaganej opieki zawierającej również plan aktywizujący podopiecznego tzw. Care Plan.
W języku angielskim dla klientów otoczonych opieką wyróżniamy nazwy:
a resident — mieszkaniec domu opieki, osoba starsza, chora poddająca się opiece;
a service user — osoba chora, starsza lub młoda przebywająca w swoim prywatnym domu, która wymaga opieki opiekuna w wybranych godzinach — np. przy porannej toalecie, przygotowaniu posiłku.
Jako podstawę wykonywania zawodu opiekunki podaje się jej zawodowe kompetencje (competence), które są jej zdolnością do zrozumienia i zapewnienia indywidualnych potrzeb wraz z dostarczeniem efektywnej opieki osobie otoczonej opieką — tu rezydenta, czy service user`a. Opieka w zależności od problemu zdrowotnego jak i miejsca opieki, i wyposażenia jest bardzo różna, i dlatego jest wiele wariantów wykonywania zadań opiekuńczych oraz spełniania ich norm w danym otoczeniu (mieszkanie, pokój). Obowiązki opiekunek również są tak przydzielane, aby radziły sobie z nimi osoby już przeszkolone wcześniej do zleconych zadań. Należy pamiętać, że jest kilka rodzajów agencji, firm prowadzących pojedyncze szkolenia czy bardzo popularny w Anglii system e-learning`ów (kurs odbywa się za pomocą strony internetowej). Nie każdy kurs zapozna nas ze wszystkimi zagadnieniami z zakresu danego problemu. Zwykle są ukazane podstawowe problemy i wskazania, jak zapobiegać i radzić sobie w trudnych sytuacjach, na co wpływają doświadczenia (experiences), nastawienie i postawa (attitudies) oraz przekonania (beliefs). Wszystkie te kwestie wynikają nie tylko z charakteru opiekuna, ale mogą zostać nabyte poprzez odpowiednie ćwiczenia wskazujące, w jaki sposób reagować na dane sytuacje, np. mówić spokojnym i opanowanym, miłym głosem, nigdy się nie spieszyć i zawsze pytać, czy można coś zrobić lub objaśnić, co zostanie zrobione. Bardzo ważna jest więc komunikacja werbalna, zarówno pomiędzy opiekunkami, jak i z osobą przeznaczoną do opieki. Postawa i przekonanie, że powinniśmy postępować tak a nie inaczej wypływa z naszego wychowania, jak i edukacji, poznanych i zaakceptowanych przykładów z rzeczywistości, które staramy się naśladować jako pozytywne. Jednak nie wszystko, co jest przez nas uznawane za grzeczne w pracy uchodzi również za stosowne. Przykładem może być zwracanie się do osoby starszej nie używając jej imienia, co się preferuje w opiece, a zastępuje się słowami baby, angel, friend, etc. Te słowa nie mają negatywnego oddźwięku, ale w pewien sposób ukazują naszą relację do osoby poddającej się opiece. Jeżeli nasze relacje z podopiecznym są sympatyczne, znamy się długo i żartujemy, wówczas możemy użyć zdania śpij, mój aniołku, jeżeli wiemy, że osoba jest wierząca i rodzina, i bliscy tak się zwracają. Wówczas swobodnie możemy posłużyć się takim zwrotem. Sporo osób używa zdrobnienia imion, których również powinny używać opiekunki, jeżeli podopieczni sobie tak życzą. Dlatego powinniśmy być ostrożni w kwestii zwracania się do naszych podopiecznych, jak i sposobu ich traktowania i niezapominaniu o słowach proszę, przepraszam i dziękuję. Również sytuacje zabawne nie muszą się takimi wydawać osobom poddającym się opiece. Czasami opiekunki, zmieniając podkłady higieniczne (pad — podkład higieniczny z wkładką, w którą wsiąka mocz czy pieluchomajtki) pozwalają sobie dać podopiecznemu lekkiego klapsa w pupę, co jest niestosowne wobec osoby starszej czy chorej i wcale nie musi być uznane za zabawne. Dlatego cokolwiek zrobimy, pilnujmy, aby nasze zachowanie cechowała właściwa ocena sytuacji (values), adekwatny zamiar (aims) i jasno określony cel (objectives or golas), a zachowanie było obiektywne (objectives). W pracy pomogą nam ten cel określić nasze prawa i obowiązki poznane w czasie szkoleń. Opiekun, opuszczając podopiecznego musi mieć świadomość, że prawidłowo wykonał zadanie i zaspokoił wszystkie potrzeby, które nakazało mu zadanie do wykonania wraz z bezpieczeństwem podopiecznego.
Care Certificate Standard 2/15: PROFESJONALNY rozwój osobISTY
CPD Continuing Professional Development, to zapis szkolenia opiekuna, jego zawodowego doświadczenia i rozwoju wraz ze szkoleniami. Dzięki temu można porównać rozwój indywidualny w pracy do zdobytej wiedzy.
Agreeing your objectives — czyli zgoda poglądów, celów. W pracy opiekuna bardzo ważne jest jego nastawienie do pracy i ocena jej wykonania, dlatego stworzono system pomocniczy, tzw. SMART pomagający opisać jasno to zagadnienie:
S — specific, czyli ściśle, szczegółowo;