drukowana A5
36.9
drukowana A5
kolorowa
66.94
Powstanie Wielkopolskie na ziemi kruszwickiej 1918—1919

Bezpłatny fragment - Powstanie Wielkopolskie na ziemi kruszwickiej 1918—1919

Objętość:
281 str.
Blok tekstowy:
papier offsetowy 90 g/m2, druk czarno-biały
Format:
145 × 205 mm
Okładka:
miękka
Rodzaj oprawy:
blok klejony
ISBN:
978-83-8189-369-5
drukowana A5
za 36.9
drukowana A5
kolorowa
za 66.94

Wstęp

Przełom 2018 i 2019 roku jest szczególny dla Polski, gdyż obchodzimy 100 rocznicę Powstania Wielkopolskiego, które wybuchło 27 grudnia 1918 roku. W walkach o wyzwolenie brali udział Kruszwiczanie, a także ludność z okolicznych wiosek. W tym burzliwym czasie powstały w Kruszwicy: Szwadron i Batalion Nadgoplański, a także stacjonowała 2 Eskadra Wielkopolska (samoloty wywiadowcze typu Halberstat CI. II). Oddziały z Kruszwicy ruszyły na pomoc miastu Inowrocław, gdzie w wyniku bardzo krwawych walk poległo wielu ochotników.

Historiografia Powstania Wielkopolskiego 1918/1919 to twórczość różnych autorów, nie tylko historyków i regionalistów ale również samych powstańców, którzy opisywali swoje losy na łamach powojennych mediów i w dziennikach. W niniejszym opracowaniu chciałem zaznaczyć również jak ważną rolę w powstaniu wielkopolskim odgrywały stowarzyszenia, które przed wybuchem powstania grudniowego działały w całkowitej konspiracji a ujawniły swoją siłę i doskonałą organizację w dniach walki. Mam świadomość, że treści zawarte w publikacji nie wyczerpują tematu, bowiem wymaga to gruntownych specjalistycznych badań. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że mimo upływu lat nie pojawiło się żadne opracowanie obejmujące temat powstania wielkopolskiego w gminie Kruszwica. Dlatego podjąłem się próby zebrania materiałów i spisania wydarzeń wojennych z tego okresu w Kruszwicy, a także jej okolicy.

Z okazji pięćdziesiątej rocznicy wybuchu powstania z inicjatywy inowrocławskiego oddziału ZBoWiD ukazała się książka w 50-tą rocznicę Powstania Wielkopolskiego w Inowrocławiu. Autorem opracowania był Janusz Brodziński, redaktor kierujący inowrocławskim oddziałem „Gazety Pomorskiej”. Niewielka objętościowo praca była podsumowaniem wyników ówczesnych badań na ten temat z uwzględnieniem relacji żyjących uczestników walk o Inowrocław.

Dziejami powstania wielkopolskiego zajmował się także Edmund Mikołajczak, nauczyciel historii, regionalista i publicysta z Inowrocławia. Znane są sesje popularnonaukowe i konkursy dla młodzieży o tematyce powstańczej organizowane przez E. Mikołajczaka. Z okazji 90. rocznicy wybuchu powstania opracował scenariusz widowiska o wyzwoleniu Inowrocławia 6 stycznia 1919 r. E. Mikołajczakowi zawdzięczamy popularyzację powstania wielkopolskiego 1918/1919 w okolicach Inowrocławia, a także publikację, między innymi „Inowrocławski słownik biograficzny”.

Powstańcy opanowali Strzelno 2 stycznia 1919 r. w ramach „wyprawy kujawskiej”, kierowanej przez Pawła Cymsa. Opracowanie o powstaniu na Ziemi Strzeleńskiej ukazało się dopiero w 1988 r. Jego autorem jest Kazimierz Chudziński (ur. 1947 r.), nauczyciel, samorządowiec i regionalista. Opracowanie jego autorstwa liczy zaledwie 39 stron, jednak jest niezwykłym ujęciem tematu powstania w Strzelnie. „Strzelno w Powstaniu Wielkopolskim 1918—1919” oparte było na wspomnieniach powstańców oraz informacjach prasowych. Dwadzieścia lat później wznowiono publikację, poszerzając o dokumenty i źródła drukowane.

Jeśli chodzi o opracowania kruszwickie, nie doszukałem się żadnego większego tytułu świadczącego o wydarzeniach powstańczych na terenie Kruszwicy i Kruszwicy-wsi, oprócz artykułów w monografii pod red. J. Grześkowiaka, która liczy już 54 lata.

Tak więc, Powstanie Wielkopolskie 1918/1919, pomimo licznych opracowań w tym zwycięskim czynem zbrojnym, nie doczekało się publikacji zawierającej pełny opis i listę powstańczą Kruszwicy. W 1938 r. Tadeusz Grygiel opublikował wykaz, który obejmował 282 pozycje polskie o historii Powstania Wielkopolskiego. Podobne zbiory zawiera historiografia niemiecka, którą przedstawił Hans Jacob Schmitz, a także Max Gunzenhausen. W 1947 r. bibliografia Jana Baumgrata obejmowała druki polskie, łącznie 320 pozycji. W latach sześćdziesiątych, bibliografia Stanisława Kubiaka, była znacznie obszerniejsza, liczyła 522 druki o powstaniu. Kolejne wydawnictwo w 1988 r. sporządzone przez Beatę Nowak przy współpracy Marka Rezlera obejmuje 567 publikacji. Historycy mają więc sporą bazę zawierającą wydarzenia z regionu Wielkopolski i Kujaw, gdzie znajdujemy największą ilość autorów piszących o powstaniu wielkopolskim. Bardzo pomocne dla mojej pracy okazały się publikację Dziennika Kujawskiego, a także Zarys Monograficzny Kruszwicy, pod redakcją J. Grześkowiaka. Niestety monografia liczy już ponad pięćdziesiąt lat i wymagała gruntownej analizy, a także uzupełnienia. Mimo to stała się fundamentem do stworzenia tej pracy.

Zasługi Kruszwicy w Powstaniu Wielkopolskim 1919 roku były ogromne. Właśnie w tym mieście powstało jedno z pierwszych lotnisk polowych naszego lotnictwa wojskowego i szpital polowy, w którym udzielano pomocy rannym żołnierzom w czasie powstania. Kruszwica wyzwoliła się dzięki niebywałej organizacji, taktyce, sprytowi i konspiracji, a także sile ducha samych powstańców, którzy wpojone mieli wartości takie jak miłość do języka, tradycji, wiary i wszystkiego co polskie. Po wybuchu powstania 27 grudnia 1918 roku w Poznaniu, Paweł Cyms, którego kompania opanowała Gniezno ruszył nie czekając dalszych rozkazów w szalonym rajdzie w kierunku na Inowrocław. Miasta Trzemeszno, Mogilno, Strzelno wyzwalając się dołączały ze swoimi oddziałami do Cymsa. Kruszwica nie czekając na maszerujące w jej kierunku odziały wyzwoliła się sama. To z Kruszwicy nie zważając na dalsze rozkazy, ani prośby Rady Ludowej Inowrocławia, aby nie prowadzić walk o miasto Cyms poprowadził powstańców do boju zdobywając Inowrocław 6 stycznia. Oddziały ze Strzelna i Kruszwicy powróciły do swoich miejscowości, aby zorganizować tzw.

Batalion Nadgoplański, który w bardzo szybkim czasie osiągnął stan czterech kompani piechoty, jednej kompani karabinów maszynowych, oddziału Kawalerii i pełnego stanu taboru. Dwie kompanie piechoty zorganizowano w Strzelnie, gdzie kwaterowały, jednak żołd i zaopatrzenie pobierały w Kruszwicy, gdzie znajdowało się dowództwo. Batalion, mimo że posiadał dużą swobodę organizacyjną taktycznie podlegał 1 Pułkowi Grenadierów Kujawskich w Inowrocławiu, a później wszedł w skład 3 batalionu. Dowódcą batalionu został podporucznik Zygmunt Prusinowski, którego jednak około 15 stycznia odwołano do garnizonu inowrocławskiego. Jego następcą zostaje podporucznik Kazimierz Dratwiński. Adiutantem Dratwińskiego mianowano Stanisława Miśkiewicza. Dowódcami oddziałów zostali: 9 Kompania Ignacy Nowak, 10 kompania Franciszek Nowicki, 11 kompania Józef Adamczewski, 12 Kompania Stanisław Pałczyński. Dowódcą kompani karabinów maszynowych został Stanisław Molenda, a kawalerii Arnold Benewitz. Taborami dowodził Jan Paprocki zaś oficerem gospodarczym i płatnikiem mianowano Aleksa Niklewskiego. Szefami kompanii mianowano Józefa Urbanka, Antoniego Nowaka, Jana Litwina, Stefana Trzeckiego, Franciszka Badynę i Jana Bociańskiego. Starsze roczniki pospolitego ruszenia m.in ojców rodzin zwolniono z oddziałów frontowych kierując ich do Straży Ludowej. Dla uzupełnienia składów młodszymi rocznikami utworzono Komendę Poborową, a prowadzenie rekrutacji powierzono Józefowi Mazurowi. Ochotniczy pobór bardzo szybko uzupełnił brakujące stany osobowe w kompaniach. Wojsko zakwaterowano w hotelu pod „Mysią Wieżą” oraz barakach należących do Cukrowni Kruszwica. W dniu 11 kwietnia Batalion Nadgoplański opuszcza Kruszwicę do nowego miejsca postoju w „Białych Koszarach” w Inowrocławiu, które zdobywał 3 miesiące przedtem. Nazwa „Nadgoplański” powoli zaczęła zanikać, jednak jeszcze długi czas 3 Batalion 5 pułku Strzelców Wielkopolskich otrzymywał uzupełnienie ze swojego macierzystego rejonu pełniąc służbę żołnierską na odcinku frontu północnego.

28 czerwca 1919 roku nastąpiło podpisanie Traktatu Wersalskiego. Powstanie okazało się zwycięskie, tereny zdobyte przez powstańców oraz obszar Pomorza wraz z dostępem do Bałtyku zostały włączone w skład państwa Polskiego.

Dnia 10 stycznia 1920 roku weszło w życie postanowienie układu. Front wielkopolski zlikwidowano w marcu 1920. Wyzwolenie spod panowania pruskiego w dniu 6 stycznia 1919 r. mieszkańcy Inowrocławia i okolicznych miejscowości zawdzięczają podporucznikowi Pawłowi Cymsowi. Ten 24 letni były podporucznik pruskiej armii, gnieźnianin, po zwycięskiej batalii o Gniezno, w dniu 28 grudnia 1918 r. na czele ochotników z Gniezna i Wrześni ruszył dalej w kierunku zachodnim, czyli na Kujawy. Z punktu widzenia strategicznego właśnie stolica Kujaw Zachodnich, a dokładnie rzecz ujmując stacjonujący tam żołnierze 140 pułku piechoty stanowili poważne zagrożenie utraty już wyzwolonych terenów. Dodatkowo dzięki połączeniom kolejowym i drogowym ewentualna odsiecz wojsk pruskich mogła nastąpić właśnie przez Inowrocław z garnizonów wojskowych w Bydgoszczy i Toruniu. Droga do Inowrocławia nie była zbyt długa, po drodze trzeba było jednak wyzwolić jeszcze Trzemeszno, Mogilno, Strzelno i Kruszwicę.

Trzemeszno zostało zajęte dokładnie 1 stycznia 1919 r. Przebieg walk powstańczych kruszwiczan znamy między innymi z zapisek kapitana Franciszka Nowickiego (Wspomnienie o Udziale Kruszwiczan w Powstaniu Wielkopolskim 1919 r., osobny zapis w „Kruszwica Zarys Monograficzny 1965 r.”).

Nowicki opowiadał, że wieczorem 4 stycznia 1919 roku żołnierze podporucznika Cymsa ruszyli do Inowrocławia. Słabo uzbrojona, ale silnie zmotywowana grupka żołnierzy ruszyła wyzwolić Kujawy. Ochotnicy z okolic Kruszwicy i Strzelna przeszli przez Szymborze-Marulewy i od południowo-wschodniej strony uderzyli na Inowrocław. Głównym celem oddziału było zdobycie gmachu Urzędu Pocztowego. W tej placówce mieściła się centralna sieć telefoniczna. Zdobycie poczty było kluczowym celem, gdyż ułatwiłoby to komunikację z okolicą, ze Strzelnem i Kruszwicą. Uprościłoby to przenoszenie posiłków między pozycjami i przyspieszyło przepływ informacji o walce. Urząd był jednak dobrze strzeżony przez świetnie uzbrojonych i znakomicie zaopatrzonych trzydziestu Niemców. Należy zauważyć, że zanim kompania Cymsa dotarła do Kruszwicy, miejscowi zdążyli wyzwolić miasto. Mimo to rajd ppor Pawła Cymsa był imponujący. Najpierw opanowali Gniezno, a potem w szybkim tempie dotarli do Inowrocławia, zbierając po drodze ochotników z wyzwolonych miast i wsi: Trzemeszna, Mogilna, Strzelna i oczywiście Kruszwicy.

W Trzemesznie zmobilizowano 60 ochotników. Kolejnym punktem było Mogilno, zanim jednak powstańcy dotarli pieszo do miasta, miejscowi powstańcy rozbroili już bez jednego wystrzału stacjonujący tam oddział niemiecki, który karnie ustawiony został na rynku aby poddać się do niewoli. Na czele powstańców mogileńskich stali Stanisław Roloff, Władysław Splitta, Izydor Włodarek i Aleksander Jakubowski. Następnym miastem, o które toczyły się walki było Strzelno, które ostatecznie wyzwolono wieczorem 2 stycznia 1919 r. Atakiem dowodził sierż. Mieczysław Łabęcki, miasta bronił 45 osobowy oddział Grenzschutzu. W samym Strzelnie zgromadziło się ok. 50 powstańców, głównie członków „Sokoła”, którym przewodził Władysław Trzciński. Oddział niemiecki wycofując się w kierunku Kruszwicy zostawił broń i amunicję. W tym czasie z okolicznych miejscowości i wsi gromadzili się spontanicznie kolejni powstańcy byli oni jednak słabo uzbrojeni. Kolejnym miejscem ataku była Kruszwica oraz patrolowane pogranicza z Królestwem Polskim, gdzie według posiadanych przez powstańców informacji stacjonowało ok. 60 oficerów i 371 żołnierzy.

W tym czasie zaskoczeni dynamicznie rozwijającym się natarciem Polaków Niemcy rozpoczęli pertraktacje z Naczelną Radą Ludową w Poznaniu oraz Radą Ludową w Inowrocławiu, w celu uzyskania potrzebnego do zorganizowania przeciwnatarcia czasu. Apele kierowane przez Radę Ludową o zachowanie przez Polaków spokoju nie przyniosły żadnego efektu. Działania były prowadzone nadal, szczególnie na pograniczu, gdzie m.in. w Wójcinie miejscowi powstańcy zdobyli znaczne ilości broni i amunicji. Czas walki o Inowrocław zbliżał się nieuchronnie.

W nocy z 2 na 3 stycznia 1919 r. powstańcy kruszwiccy pod wodzą Kazimierza Dratwińskiego własnymi siłami wyzwolili miasto. Idący z odsieczą oddział niemiecki z Inowrocławia został zatrzymany i rozbrojony przez innych powstańców otaczających to miasto. W następnym dniu, 4 stycznia 1919 r. powstańcy ruszyli do zajęcia pozycji do ataku na Inowrocław. Zajęto Mątwy oraz rozdzielono planowany atak na dwie strony, od zachodu i od wschodu. W tym czasie w samym Inowrocławiu, Tajny Komitet Obrony Inowrocławia również prowadził działania o charakterze powstańczym. 2 stycznia 1919 r. na zebraniu mobilizacyjnym stawiło się około pięciuset słabo uzbrojonych ochotników. Przewodzili im Mieczysław Rogowski, Zdzisław Starkiewicz, Władysław Ziółkowski, Zygmunt Czapla, Franciszek Pruszewicz i Mieczysław Ekert. Powstańców zorganizowano w oddziały bojowe oraz wysłano emisariuszy do zorganizowania mobilizacji w pobliskich wsiach. Przystąpiono też niezwłocznie do natarcia. Pierwszy atak przeprowadzono na pozycje niemieckie od strony ulicy Paderewskiego, przez Rynek i ulicę Królowej Jadwigi. W ten sposób udało się dotrzeć aż do koszar przy ulicy Dworcowej. Po drodze powstańcy zdobyli gmach poczty oraz próbowali opanować budynek magistratu. Niestety słabo uzbrojeni musieli ulec przewadze liczebnej, ale przede wszystkim sile uzbrojenia żołnierzy pruskich. Na niekorzyść powstańców prowadzone były w tym czasie rozmowy rozejmowe między delegacjami polską i niemiecką. Zawarto rozejm korzystny dla Niemców. Decyzjom tym nie podporządkował się jednak dowódca powstańców ppor. Paweł Cyms i na domiar tego wezwał telegraficznie na pomoc dowództwo 31 pp. z Włocławka. W odpowiedzi na pomoc powstańcom stacjonujących u bram Inowrocławia przybyły dwie kompanie wojska z Radziejowa, pod dowództwem kpt. Michała Zabdyra. Teoretyczny rozejm nie trwał długo. Sami Niemcy wywołali zamieszki, które w konsekwencji spowodowały przyspieszony atak oddziałów powstańczych. Atakowano z dwóch stron, grupa wschodnia, dowodzona przez kpt. Michała Zabdyra liczyła 400 żołnierzy i dysponowała 3 ciężkimi karabinami maszynowymi. Powstańcy uzbrojeni byli w karabiny, na każdy przypadało po 20 sztuk amunicji. Grupa zachodnia, dowodzona przez ppor. Mieczysława Słabęckiego, liczyła 420 powstańców uzbrojonych w karabiny, na każdy przypadało po 30 sztuk amunicji. Dodatkowo posiadano 3 ciężkie karabiny maszynowe, 3 lekkie karabiny maszynowe oraz kilka granatów ręcznych. Ruchomą grupą operacyjną był szwadron kawalerii z Kruszwicy liczący 74 szable. W trakcie walk o miasto przybyli również powstańcy z Mogilna — 300 żołnierzy, oddział barciński — 50 ludzi i kompania pakoska w sile 100 powstańców. Celem grupy zachodniej było wtargnięcie do miasta ulicą Poznańską, zdobycie po drodze wszystkich strategicznych budynków oraz przerwanie połączenia drogowego i kolejowego do Torunia. Celem grupy zachodniej było zdobycie dworca kolejowego, przerwanie połączenia z Bydgoszczą i atak na koszary. Całością operacji kierował ppor. Paweł Cyms, a szefem sztabu powstańczego stacjonującego w Rąbinie był Feliks Zieliński. Walki trwały od wczesnych godzin rannych 5 stycznia 1919 r. i były niezwykle zacięte, walczono praktycznie o każdą ulicę, jednak Niemcy nie byli w stanie przeciwstawić się polskiej determinacji. Wieczorem obie strony wyczerpane ciągłym atakiem ograniczyły się jedynie do obrony własnych pozycji, przy czym Niemcy byli praktycznie okrążeni w budynku dworca kolejowego i w koszarach. Pod wieczór okoliczni chłopi w liczbie około 10 tys. wypełnili miejskie ulice i miejscowi Niemcy poprosili o rozejm z obawy o własne życie. W godzinach wieczornych zawarto porozumienie, które przewidywało natychmiastowe zawieszenie broni, wymianę jeńców i opuszczenie przez wojsko niemieckie miasta na warunkach honorowych w ciągu 48 godzin.

W południe 6 stycznia 1919 r. powstańcze wojsko triumfalnie wkroczyło do śródmieścia. Inowrocław po długich latach niewoli znów był polski. Podczas walk o miasto poległo 47 powstańców, a 120 odniosło rany. Następnego dnia wojsko pruskie dotarło pod Złotniki Kujawskie ustanawiając tym samym kolejną linię frontu. Ppor Paweł Cyms w wyzwolonym Inowrocławiu zorganizował 1 Pułk Grenadierów Kujawskich, którego został dowódcą i brał z nim udział w walkach o Bydgoszcz pod Złotnikami, Łabiszynem i Brzozą. 7 lutego 1919 r. pułk przemianowano w 5 Pułk Strzelców Wielkopolskich, a Paweł Cyms został awansowany do stopnia porucznika i mianowany dowódcą batalionu. Na bazie tego pułku uformowano później słynny 59 pułk piechoty zasłużony w walkach w wojnie z bolszewikami w 1920 r.

Warto przypomnieć jeszcze historię lotnictwa polskiego, którego zalążek powstał w trakcie prowadzonych działań. Otóż również 6 stycznia 1919 r. powstańcy wielkopolscy wyzwolili lotnisko wojskowe pod Poznaniem — w Ławicy. Zdobyte w ten sposób samoloty były używane przez Polaków w dalszych działaniach bojowych. W miesiącu lutym i marcu 1919 r. piloci 2 Eskadry Wielkopolskiej uzbrojeni w samoloty Halberstadt CL II (latające gniazda karabinów maszynowych) wykonywali loty wywiadowcze przeciw Grenzschutsowi. Do tego celu zorganizowano lotnisko polowe w Kruszwicy, w miejscu dzisiejszych zakładów zbożowych. Po tym jak przesunął się front eskadrę przerzucono na lotnisko w Bydgoszczy. Dalej druga eskadra została przemianowana na 13 eskadrę myśliwską i walczyła o nasze wschodnie granice.

Ze źródeł wynika, że Batalion Nadgoplański otrzymał zadanie — ubezpieczenie frontu na linii Opoki, Opoczki, Klepary, Lipienko, Babolin Wielowieś. Polskie jednostki liczyły od kilkunastu do kilkudziesięciu żołnierzy pod dowództwem podoficerów. Uzbrojeni w karabiny bojowe, lekkie i ciężkie karabiny maszynowe i granaty ręczne. Obsadzony odcinek stykał się na wschodzie z Polską Organizacją Wojskową na terenie tzw Kongresówki (zabór rosyjski) i na zachodzie z oddziałami ppor Cymsa. Dowódcami odcinka byli na zmianę dowódcy Kompani. Zmiany dokonywano co 2—3 tygodnie. Oddziały na linię frontu dowożono kolejką Cukrowni Kruszwica, którą kierowali zawsze gotowi do jazdy w rejon frontu maszyniści to Walenty Grzeszkowiak, Aleksander Grocholski, Józef Szczechowski. Oddział kawalerii urósł do szwadronu i otrzymał nazwę Szwadron Nadgoplański i w połowie stycznia przeniesiono go do dyspozycji ppor Cymsa w Inowrocławiu. W Kruszwicy pozostał pluton kawalerii do celów patrolowych i łącznościowych. W boju o Szubin 11 stycznia, który toczył się na całym odcinku frontu północnego oddział 120 żołnierzy Batalionu Nadgoplańskiego pod dowództwem ppor Dratwińskiego poległo 18 Niemców, a 74 jeńców trafiło do niewoli. Straty oddziału kruszwickiego to 1 zabity i 2 rannych. Poległy Jan Dąbrowski został pochowany na kruszwickim cmentarzu. Po zajęciu Łabiszyna oddział powrócił do Kruszwicy.

Dnia 16 lutego został zawarty rozejm na prowadzenie walk w Trewirze. Jednak co i rusz wybuchały potyczki między siłami powstańczymi, a Niemcami, którzy do końca starali się odzyskać jak najwięcej terytorium przed zbliżającym się podpisaniem Traktatu w Wersalu. 11 kwietnia Batalion Nadgoplański opuścił Kruszwicę do nowego miejsca postoju W „Białych Koszarach” w Inowrocławiu, które zdobywał 3 miesiące przedtem. Nazwa Nadgoplański powoli zaczęła zanikać jednak jeszcze długi czas, 3 Batalion 5 pułku Strzelców Wielkopolskich otrzymywał uzupełnienie ze swojego macierzystego rejonu służąc na froncie.

28 czerwca 1919 roku nastąpiło podpisanie Traktatu Wersalskiego. Powstanie okazało się zwycięskie, tereny zdobyte przez powstańców oraz obszar Pomorza wraz z dostępem do Bałtyku zostały włączone w skład państwa polskiego. Dnia 10 stycznia 1920 roku weszło w życie postanowienie układu.

Powstańcy byli ludźmi „szczególnymi”. Na co dzień zajmowali się zwykłym rodzinnym życiem. Świadomie wypełniając rolę na tym odcinku życia. Czuli się odpowiedzialni nie tylko za rodzinę, ale również za Ojczyznę. Można iść i walczyć za kraj, bo taki był rozkaz, potrzeba szczególnej chwili. Można rzetelnie pracować i troszczyć się o rodzinę jedynie z powodu elementarnego poczucia obowiązku i odpowiedzialności, ale to co czyni człowieka „szczególnym” to obowiązek wobec Ojczyzny, patrzenie w przyszłość i podjęcie walki o to, aby była ona lepsza. W Kruszwicy na pamiątkę powstania wielkopolskiego zmieniono niegdyś nazwy ulic. Istniały ulice: Powstańców Wielkopolskich (dziś Niepodległości, ulicę Powstańców Wielkopolskich przeniesiono w późniejszym czasie, w pobliże dawnej rzeźni kruszwickiej), a także kapitana Kazimierza Dratwińskiego (dziś Mickiewicza).

W stworzeniu listy powstańców wielkopolskich bardzo pomocni byli mieszkańcy Kruszwicy i okolic, krewni żołnierzy — za co serdecznie dziękuje. Korzystałem również z publikacji H. Łady, Wybitniejsi działacze organizacji rolniczych na Kujawach 1864—1939, Inowrocław 1984; Monografii Kruszwicy, pod. red. J. Grześkowiaka, Toruń 1965; Dziennika Kujawskiego; Publikacji Wielkopolski Powstaniec, Poznań 2006; Wspomnień i dzienników powstańców: Soltysika, Trojanowskiego, Nowickiego i innych; N. Trojanowski, Moje wspomnienia, Strzelno 1997; A. Czubiński, Powstanie Wielkopolskie, Poznań 1988; Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego, Kalendarium z 2008 r., M. Rezler, Powstanie Wielkopolskie, Poznań 2008; A. Czubiński, B. Polak, wybrane publikacje o powstaniu, Poznań 1983. Korzystałem również z: Ł. Grzegorz. Słów kilka na temat historiografii Powstania Wielkopolskiego, 1996., A. Czubiński, B. Polak, Słownik biograficzny powstańców wielkopolskich 1918/1919. Odpowiedzi na interpelacje, wnioski i zapytania złożone w trakcie XXX sesji Rady Miejskiej w Kruszwicy, 29 stycznia 2009, lista miejsc pamięci, którymi opiekuje się gmina Kruszwica. Ogólnopolska komputerowa baza cmentarzy wojennych, Chełmce mogiła zbiorowa powstańców wielkopolskich z 1919 r., Jan Gralak, Jan Kujawa; Wspomnienia powstańców wielkopolskich, wyb. Lesław Tokarski, Jerzy Ziołek, Poznań 1973.S. Kubiak, Niemcy a Wielkopolska 1918—1919, Poznań 1969; Z. Sawicki, Adam Wielechowski, Odznaki Wojska Polskiego 1918—1945, Warszawa 2007; F. Nowicki Zarys historii wojennej 59-go pułku piechoty wielkopolskiej (z cyklu Zarys historii wojennej pułków polskich 1918—1920), Warszawa 1929; Praca zbiorowa Jednodniówka w 10 rocznicę istnienia 59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej, Inowrocław 1929; A. Gąsiorowski, Wielkopolski Słownik Biograficzny, Warszawa — Poznań 1981; Z. Grot, Czyn zbrojny ludu wielkopolskiego 1918—1919, Poznań 2008; A. Czubiński, Z. Grot, B. Miśkiewicz, Powstanie Wielkopolskie 1918—1919. Zarys dziejów, Warszawa 1978; Ł. Jastrząb, Badania nad stratami osobowymi Powstania Wielkopolskiego 1918—1919, w: Powstanie Wielkopolskie 1918—1919. Wybrane aspekty z perspektywy 90 lat, red. naukowa Janusz Karwat, Poznań 2008.

Mam nadzieje, że Czytelnik będzie zadowolony z pracy, mimo pewnych braków. Szczególnie w pełnej liście powstańców wielkopolskich z okolic i samej Kruszwicy, którą starałem się wypełnić w czasie pięcioletnich badań. Wiele światła do pracy wniosły rozmowy z krewnymi ochotników. To właśnie dzięki tym rozmową byłem wstanie wypełnić luki w biogramach powstańców. Największą trudność w trakcie wyszukiwania i gromadzenia materiału badawczego na temat powstania w Kruszwicy przysporzył upływający czas. Zatarł on ślad po wielu sprawach związanych z powstańcami i ich walką o niepodległość. Trudno było odczytać nazwiska z pożółkłych, liczących ponad 80 lat kartek. Jednakże i tu mogłem liczyć na pomoc kruszwiczan, za co serdecznie dziękuje. Innym problemem było zgromadzenie źródeł, które rozmieszczone są w różnych miejscach, archiwach, księgarniach, czytelniach: naukowych, oświatowych i specjalistycznych, część z nich dostępna jest wyłącznie w bibliotekach. Zwłaszcza starsze pozycje są już właściwie „białymi krukami”, niedostępnymi w księgarniach.


Źródła:

— J. Baumagrt, Materiały do bibliografii historii Powstania Wielkopolskiego 1918/1919, „Rocznik dziejów Powstania Wielkopolskiego 1918/19, red. A. Cwojdzinski i Z. Grot, Poznań 1947.

— K. Chudziński, Strzelno i okolice w Powstaniu Wielkopolskim 1918—1919. Dokumenty i źródła drukowane, Strzelno 2008.

— Z Grot, Literatura o Powstaniu Wielkopolskim, w: „Rocznik Związku Weteranów Powstań Narodowych R.P. 1914/1919 w Poznaniu”, Poznań 1935.

— Z. Grot, Studia z dziejów Ziemi Mogileńskiej, t. 1, red. Cz. Łuczak, Poznań 1978.

— Ł. Grzegorz. Słów kilka na temat historiografii Powstania Wielkopolskiego, 1996.

— M. Gunzenhausen, Bibliographie zur Geschichte der deutsch — polnischer Beziechungen und Grenzfragen 1919—1939, Stuttgart 1942.

— J. Karwat, Powstanie Wielkopolskie 1918/1919 w historiografii i kulturze, Próba analizy i syntezy, Poznań 2012.

— S. Kubiak, Bibliografia historii Powstania Wielkopolskiego 1918—1919, Poznań 1963.

— S. Kubiak, Materiału bibliograficzne do historii Powstania Wielkopolskiego 1918/19. Na podstawie zawartości prasy Poznania z lat 1919—1939, „Bibliotek” t. 5, Poznań 1965.

— P. Matusik, Jak zrobić powstanie i wygrać. Krótka historia Powstania wielkopolskiego 1918—1919, w: Mogilno w Powstaniu Wielkopolskim (1918—1919), praca zbiorowa pod red. D. Konieczki-Śliwińskiej, Poznań 2008.

— B. Miśkiewicz, Polska bibliografia wojskowa. Próba analizy i syntezy. Poznań 1996.

— A. Notkowski, Polska prasa Drugiej Rzeczypospolitej (1918—1939), Warszawa-Łódź 1982.

— A. Paczkowski, Prasa polska w latach 1918—1939, Warszawa 1980.

— Powstanie Wielkopolskie 1918—1919, Bibliografia w Wyborze, opracowała Beata Nowak, wstęp i konsultacja Marek Rezler, Poznań 1988.

— Powstanie Wielkopolskie 1918—1919. Wybór źródeł, wybór i opracowania A. Czubiński i B. Polak, Poznań 1983.

— „Rocznik Dziejów Powstania Wielkopolskiego”, t. I, Poznań 1947.

— N. Trojanowski, Moje wspomnienia, Strzelno 1997.

— Z. Wroniak, Paderewski w Poznaniu, „Kronika Miasta Poznania” 1959.

— Zarys monograficzny Kruszwicy, pod. red. J. Grześkowiaka, Toruń 1965.

Kruszwicka Rada Ludowa — duch powstania wielkopolskiego

Trwający w zaborze pruskim ucisk i eksterminacja żywiołu polskiego przyczyniły się do obudzenia ducha polskiego, świadomości odrębności narodowej i scementowania wszystkich warstw społecznych w dążeniu do wywalczenia niepodległości. Społeczeństwo polskie miasta Kruszwica było przygotowane do walki, nie tylko militarnie, ale również duchowo.

Duże zasługi miała tu przede wszystkim organizacja „Sokół” z jej wieloletnim prezesem Tadeuszem Karłowskim. Formalnie była to organizacja apolityczna i sportowa, w rzeczywistości ideowo wychowawcza w duchu narodowym i patriotycznym. Członkowie ćwiczących drużyn „Sokoła” kruszwickiego uważali się słusznie za przyszłych dowódców narodowego wojska polskiego. Ćwiczenia lancą, szpadą, praktykami pozorującymi karabiny, biegi z przeszkodami, co sobotnie i niedzielne długie wycieczki z busolą w ręku były niczym innym, jak zaprawą żołnierską. Pierwsza wojna światowa poczyniła i w „Sokole” kruszwickim wyrwy, niemniej ci druhowie, którzy wojnę przeżyli i powrócili do Kruszwicy, wzięli czynny udział w powstaniu, i to na stanowiskach eksponowanych.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
drukowana A5
za 36.9
drukowana A5
kolorowa
za 66.94