E-book
23.63
drukowana A5
Kolorowa
61.77
Pokój

Bezpłatny fragment - Pokój

wiersze o rzeczach, które pamiętają

Objętość:
83 str.
ISBN:
978-83-8467-911-1
E-book
za 23.63
drukowana A5
Kolorowa
za 61.77

Słowo od autora

Drogi Czytelniku,

oddaję w Twoje ręce tomik, który jest dla mnie czymś więcej niż tylko zestawieniem słów i obrazów. To przestrzeń zbudowana z doświadczeń, obserwacji i pytań, na które człowiek często szuka odpowiedzi przez całe życie. Znajdziesz tutaj utwory proste w formie, lecz skrywające wiele znaczeń — czasem oczywistych, a czasem wymagających chwili zatrzymania i własnej refleksji.

Pokój to miejsce szczególne — to przestrzeń ciszy, myśli i konfrontacji z samym sobą. To właśnie w nim codzienne rzeczy nabierają większego znaczenia, niż mogłoby się wydawać. Zwyczajność staje się symbolem, a prosty obraz potrafi odsłonić coś, czego często nie dostrzegamy w biegu codzienności.

Wiele utworów opiera się na kontrastach, np. ruchu i stagnacji, pamięci i zapomnieniu, bliskości i oddaleniu, ciszy i rozmowie. To właśnie pomiędzy nimi próbuję odnaleźć współczesnego człowieka. Każdy wiersz jest próbą rozmowy — czasem cichej, czasem trudnej, lecz zawsze szczerej. Zależało mi na tym, aby przekaz był jasny, zostawiając Ci miejsce na interpretację. Wierzę, że słowa potrafią nie tylko opisywać rzeczywistość, ale również pomagają ją oswoić, nazwać to, co ukryte, i dawać chwilę wytchnienia tym, którzy noszą niewypowiedziany ciężar.

Jeśli więc podczas lektury poczujesz, że któryś z tych obrazów mówi także o Tobie, zatrzymaj się przy nim na moment. Być może właśnie tam odnajdziesz przestrzeń do własnej refleksji, zrozumienia albo zauważysz, że ktoś czuje lub myśli podobnie. Zapytam więc:

„Wejdziesz do środka?”

Wchodzę…

Z wnętrza pokoju dobiega światło — przytłumione, ciche, jakby od dawna czekało, by wskazać drogę. Dociera do nas zapach minionych dni, dostrzegamy to, co ukryte, i odnajdujemy to, co zostało zapomniane.

Otwarte

Nie od dziś towarzyszą mi

otwarte, pełne wdzięku drzwi,

przez które przechodzę

— a na mych dłoniach Poezja jeszcze śni.


Za nimi jest pokój, co we mnie tkwi,

kształtowany przez wszystkie minione już dni.

Jest też płomień — ciepły, niezwykły

— co cicho i niezłomnie się tli.


Jest też otwarte okno,

przez które wyglądam,

wprawiając swe oko.

Obserwuję ptaki szybujące wysoko.

17.01.2026

Bez echa dni

Czy ktokolwiek dotknie tego, co skrywam,

Czy usłyszy ciszę, z którą się zmagam?

Słowa we mnie kruszą się, nim znajdą głos,

I nie wiem czy ktoś uniesie ze mną ten los.


Policzone zostały już wszystkie me dni,

Jakby ktoś je zapisał w ciszy — bez sił.

Szukam w nich sensu — wśród znaków i śladów,

Lecz błądzę wśród dróg bez drogowskazów.


Kto by pomyślał, że taki jest los,

Iż każdego dnia trzeba wyrywać z siebie głos.

Świat wokół pęka — jak szkło naprężone

I ciężarem chwil ciało moje jest bardziej zniekształcone.

28.04.2026

Prawie

„Prawie” czyni wielką różnicę?

Przecież to tak niewiele — zaledwie odrobinę.

Za chwilę przestanie istnieć,

ulotni się i jak bańka pryśnie.


Czy „prawie” wciąż jest takie mocne?

A co jeśli moje działania okazały się prawie bezowocne?

A co jeśli prawie straciłem rodzinę, dom i zdrowie?

A co jeśli prawie zaufałem niewłaściwej osobie?


Owszem, przecież prawie wygrałem,

już niemal na szczycie się znajdowałem!

Prawie chwyciłem swoją jedyną szansę

i prawie dotknąłem własnych marzeń.


„Prawie” niesie wielką moc w sobie.

Potrafi dać  nadzieję i zarazem zgnieść ją w Tobie,

bo stoi najbliżej klęski i spełnienia.

Boli najmocniej, gdy dzieli nas o krok od marzenia.

05.05.2026

Pomiędzy

Zamknięty pomiędzy pokoleniami,

zostawiony z trudnymi wyborami

rozżalam się nad przeszłością,

rozmyślając nad swoją przyszłością.


Niczym alfa i omega,

jak brat i kolega

w moim równaniu brakuje odniesienia,

fundamentu i spawu — pewnego połączenia.


W moich skrajnościach za dużo jest wątpliwości,

strach zbyt często w mym sercu już gości.

Za dużo opcji i scenariuszy,

czuję jak mój umysł oddziela się od duszy.


Świat milknie i przestaje krążyć,

a ja? Nie muszę nigdzie zdążyć.

Czy coś jeszcze się liczy?

Następuje chwila głuchej ciszy.


Wtedy wybieram, idę choć nie wiem dokąd,

bo brak decyzji jest najcięższą drogą.

A strach nie znika — lecz przestaje mnie nieść

i w teraźniejszości składam się z tego, co potrafię znieść.

11.04.2026

Lustro

Stoję na przeciw i nie wiem, kogo widzę.

Próbuje rozmawiać, ale nic nie słyszę.

Podchodzę bliżej, by dostrzec twarz, może jakieś szczegóły.

Coś widzę, więc naprężam wszystkie muskuły.


Już wiem! To moje odbicie, co wiernie powtarza każdy gest,

lecz gdzieś pomiędzy gubi cały ich sens.

W Jego oczach coś cicho się chowa,

jakby znało mnie lepiej niż własne słowa.


Im dłużej patrzę, tym bardziej się gubię.

Widzę siebie, ale tracę duszę.

Lustro nie kłamie. Znam już tę prawdę

— ono nigdy nie powie, kim jestem naprawdę.

09.05.2026

Widzę…

Są w pokoju przedmioty, które nie potrzebują głosu, by mówić. Wystarczy kurz na okładce, zagięty róg kartki albo fotografia wisząca na ścianie.
To, co dawno minęło, nie zawsze odchodzi naprawdę. Czasem zostaje w rzeczach, które czekają cierpliwie, aż ktoś je odnajdzie.

Kalendarz

Nad biurkiem, na ścianie wisi,

kalendarz pełen wspomnień i ciszy.

Od starości zagięte ma karty,

a na nich zaznaczone rozmaite daty.


Ileż on miał w sobie planów,

ileż marzeń i darów.

Jeszcze więcej spotkań pamięta

i obietnic, na które już nikt nie zerka.


Lecz czas pokrył cały pokój zapomnieniem,

a kalendarz gubi daty wraz z każdym wspomnieniem.

Pogubił daty, pożółkły też kartki,

a część obietnic pozostała tylko w formie notatki.


Przedmiot ten wtopił się już w naszą naturę,

terminy, godziny pracy — nawet życie ma swoją turę.

Każdy z nas liczy swoje i cudze dni,

przelicza, oblicza, nie dostrzegając chwil.

04.06.2026

Księga

Na biurku leży księga,

wielka, milcząca i ciężka.

Zanurzona w warstwie kurzu

nie posiada oznak zużycia tuszu.


Skrywa w sobie tajemnice sprzed lat,

myśli ludzi i miniony świat.

Każda strona własne chwile niesie,

których pamięć długo nie uniesie.


Puste kartki cierpliwie czekały,

żeby słowa sens im nadały.

Lecz nawet księga może zostać zamknięta,

odłożona, zapomniana i nietknięta.


Podobnie, wspomnienia ludzi, którzy ją tworzyli

Dawno już odeszli i w ciszy się skryli.

09.05.2026

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 23.63
drukowana A5
Kolorowa
za 61.77