E-book
27.3
drukowana A5
70.43
drukowana A5
Kolorowa
113.73
Poetica Historica, tom I,

Bezpłatny fragment - Poetica Historica, tom I,

pod red. Katarzyny Lisowskiej

Objętość:
641 str.
ISBN:
978-83-8221-723-0
E-book
za 27.3
drukowana A5
za 70.43
drukowana A5
Kolorowa
za 113.73

Dziękuję Iwonie Turek-Widlarz, lekarce składającej dusze w całość i wyprowadzającej z mroków egzystencji,

aby można było żyć, tworzyć, pracować…


Ardua prima via est

Fot. Katarzyna Lisowska

Dla pamięci, teraźniejszości i przyszłości

Pamięci Barbary Rosiek, poetki, prozatorki, psycholog klinicznej, przyjaciółki ludzi wykluczonych i młodych, zagubionych w życiu osób


Fot. Katarzyna Lisowska — Barbara Rosiek w Piwnicy pod Baranami, którą uwielbiała

Hasło przewodnie I tomu: Kobieta a harmonia świata

Od redaktorki naczelnej

Katarzyna Lisowska,

katarzyna.lisowska90@onet.com.pl

Kraków, 22.10.2020

Trudno sobie wyobrazić sytuację, że nie ma kobiet, po prostu nie ma. A w wielu kwestiach tak jest, gdzie kobiecy głos jest tłumiony. Kobiety, jak zauważył papież Franciszek wprowadzają w świat ład, harmonię, kobieta ma w naturze usposobienie poetyckie, łagodne, ale także potrafi walczyć, zdeterminować się, co pokazywała niejednokrotnie historia, gdy kobiety musiały zapewnić przetrwanie rodzinie.

Dlaczego „Poetica Historica”? — bo może czas, by w historii było rzeczywiście więcej kobiety, jej wrażliwości, usposobienia poetyckiego, uczuciowego, determinacji, aby dzieje ludzkości wyglądały inaczej (każda inicjatywa jest ważna, małe, wspólne kroki, choćby Olga Tokarczuk pokazuje jak wiele ma determinacji i siły do zmian, wraz z innymi osobami, kobietami i mężczyznami)… Historia łączy się z procesem twórczym.

Kobiety potrafią być drapieżne, skorelowane jest to z ich wrażliwością. Mają w sobie potencjał siły, aby przez swoją kobiecą perspektywę zmieniać rzeczywistość. Ich ludzki głos jest bardzo ważny i niezbędny, aby kształtować w świecie równowagę, harmonię, aby świat był dla każdego.

Budująca jest siła miłości. Kościół katolicki powiązuje ją ze świętością. Jednakże jest wiele obojętności. Ludzie są odrzucani, bo są różni, a to ich naturalne prawo bytu. Doszliśmy do momentu, w którym muszą dokonywać się gwałtowne i duże przeobrażenia, aby ludzie nie szli masowo na margines życia. To byłaby katastrofa dla społeczeństwa. Niniejsza publikacja ma wspierać głos kobiet, ich różnorodność i prawo ludzkie do posiadania swojej natury, która miała zostać stworzona na obraz i podobieństwo Boga, jako ludzka natura. Publikacja będzie prezentowała różnice dotyczące ludzi w ogóle. Prezentowane będą i w niej treści „pigułki”, konkretne, krótkie. To celowa forma. Żyjemy w pośpiechu. Czasami chcemy szybko wymienić się zdaniem, informacją, poglądami, opiniami. Publikacja uwzględnia potrzebę i szybkiej komunikacji, jako po prostu jednej z form komunikacji. Jednakże nie będzie brakowało w niej głębszych studiów nad naturą i kondycją niekoniecznie kobiet, a świata i kultury, i człowieka w ogóle.

Świat dynamicznie w stałej perspektywie zmienia się na naszych oczach. Dziś jest okazja, byśmy zaistnieli, jacy jesteśmy, abyśmy podjęli trud pracy nad swoją świadomością, jak chcemy kształtować siebie i swoje miejsce w świecie. Więcej wrażliwości — to mój osobisty głos.

W numerze kluczowe dla mnie były sprawy rozstrzygnięć etycznych w kontekście seksualności, problemy duchowości a tożsamości, poetyckiego usposobienia kobiet, skłonności do refleksyjności, filozoficzności (i wiele więcej, w zasadzie wszystko, co nas dotyczy, ludzi), co raczej przypisuje się jako domena mężczyznom. Myślę więc, że wiele z natury kobiecej jest nieodkrytych aspektów, a wspomniałam jak ważne są w kształtowaniu cywilizacji w świecie opartej na uczuciach. Jest wiele pism kobiecych, ale mnie chodzi o publikację, która sięga głęboko w byt, o publikację, która rozwiązuje dylematy, podejmuje ciężar gatunku rozmowy o nas, nie goniąc za sensacją, a podejmując ważne kulturowo, społecznie i osobiście kwestie (niezależnie od czasu). Chodzi o porozumienie i zrozumienie. Prawo istnienia różnic jako prawo naturalne, natury, tożsamości bytu. Od kogo mają wychodzić takie myśli jak nie z wrażliwości kobiet?

Mam ten przywilej ukazywać perspektywę kobiecą, jestem kobietą, która dorastała na początku XXI wieku. Moje dzieciństwo przypadło w głównej mierze na wiek dwóch wielkich wojen światowych, które zmuszają nas do refleksji, jaka jest twórczość po Holokauście (ale także my i świat)? Myślę, że ze swoją osobistą godnością, perspektywą, doświadczeniem. Oczywiście powinno być to doświadczenie włączające. Ważny jest dla mnie dialog z tradycją, ale także przekraczanie osobistej perspektywy, próba zrozumienia, próba formowania po ludzku rzeczywistości, w której nie ma zamknięcia się na to, co jest w świecie. Występuje z pozycji rocznika 90, ale szukam dialogu ze wszelkimi osobami z naszego społeczeństwa, jakie mają istotne kwestie do zakomunikowania odnośnie człowieka. A uznaje, że każdy ma cenne prawdy w sobie, doświadczenia, wiedzę.

Ważna będzie dla mnie uczuciowo-miłosno-erotyczna wrażliwość kobiet, ale oczywiście i duchowa. Myślę, że redukujemy duchowość, zastępując ją terminologią psychologiczno-psychiatryczną. Należy pamiętać, że filozofia dociekała znacznie wcześniej w sprawach ludzkich i zubożamy się, gdy idziemy na myślowe skróty. Tak można dojść, potocznie ujmując na manowce, w ślepą uliczkę redukującą bogactwo świata i wszelkiego życia we wszelkich aspektach i przestrzeniach, wymiarach, nadwymiarach.

Kobieta jest harmonią świata, jest poezją, jest drapieżna i czuła. Kobieta jako człowiek i jak człowiek — ma bogate, zróżnicowane usposobienie, ale posiadamy niewątpliwie wspólne cechy i cele, które pozwalają nam się solidaryzować jako jednemu gatunkowi ludzkiemu. W publikacji zatem nie będą podejmowane tematy tylko interesujące potencjalnie kobiety. Treść jest skierowana do wszelkich ludzi dobrej wrażliwości.

W tomie pierwszym oddaje przestrzeń wypowiedzi Halinie Birenbaum, Ocalonej z Holokaustu pisarce współczesnej, mieszkającej w Izraelu. Halina Birenbaum przekazała mi dwa wiersze, napisała je — 04.10.2020, upubliczniam to świeże spojrzenie na świat, bardzo ważne w dobie epidemii, traktujące o naszej sytuacji. Dziękuję za zaufanie — Halina Birenbaum napisała oświadczenie, iż udostępnia mi bez limitu, bezterminowo swoją twórczość, bym mogła ją publikować. Cieszy mnie każda chwila czasu, którą mi poświęciła na przestrzeni lat. To miejsce, by serdecznie podziękować, że była, jest, tworzy, opowiada światu o tak ważnych sprawach wytrwale, z poświęceniem. Dokonała swoim życiem wielkiego dzieła. Jest dla nas tak ważna.

W tomie drukuję cenne wspomnienia, nieznane z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, które spisała dr Lidia Izabela Lachowska i dotyczą jej rodziny.

Istotne jest dla mnie przedstawienie perspektywy kobiet na poezję — smutek, czy radość w procesie twórczym? Zapraszam do przeczytania w tym temacie filozoficznej rozmowy Danuty Błaszak, pisarki mieszkującej w USA z Dorotą Szumilas, teologiem, bibliotekoznawcą, pisarką, autorką artykułów naukowych i wystąpień konferencyjnych. Rozmowa jest pełna wątków egzystencjalnych i odnoszących się do duchowości twórczości.

Kwestie istotne w tym numerze to także zwrócenie uwagi na problematykę tożsamości kobiet, odkrywania jej. O orientacji homoseksualnej słyszeli pewnie wszyscy, ale przeprowadziłam rozmowę z młodą kobietą (uczennicą szkoły średniej), która wybrała w życiu opcję panseksualizmu. Jest to patrzenie na człowieka po prostu jak na człowieka, pomijając jego cechy biologiczne płci. Mówi się, że miłość panseksualna jest ślepa, nie ogranicza się do kwestii wizualnych, oznacza pociąg do danej osoby, niezależnie, czy jest mężczyzną, czy kobietą (liczy się relacja emocjonalna, a nie cechy płci). A o odkrywaniu tożsamości homoseksualnej, byciu kobietą homoseksualną można dowiedzieć się przez rozmowę, którą przeprowadziłam z Katarzyną Bandrowską, z Akademii Przyszłości. Uznajemy te tematy za bardzo ważne, szczególnie dla młodych ludzi, aby mogli znaleźć siebie zgodnie z tym, kim są (odpowiadamy, gdzie mogą szukać wsparcia i zrozumienia w byciu sobą). Wyczulamy na mechanizmy dyskryminacji, które z punktu widzenia etycznego są źródłem zadawania sobie cierpienia. Manifest publikacji jest ludzki, byśmy sobie nie ograniczali przestrzeni godnego, możliwie szczęśliwego życia we wspólnym świecie, aby było miejsce dla każdego człowieka w społeczeństwie z jego wrażliwością i ludzką naturą (różnorodną), bo poza nim jest degradacja, zmierzająca do obumierania.

Gdzie jest miejsce na etykę? Poprzedziłabym to pytanie pytaniem, jaka jest kultura, jak możemy ją tworzyć, powiększać świadomość o nas samych, byśmy byli bardziej sobą. Etyka określa człowieczeństwo, bo zadaje pytania, które rozwijają nasz ludzki wymiar siebie.

W tomie nie zabraknie tematów dotyczących sfery biznesowej realizacji kobiet. Prezentujemy bardzo ciekawą perspektywę kobiecą — Magdy Koperskiej, prezeski wydawnictwa Anagram (Warszawa). Magda jest córką poety, legendarnego założyciela Hybryd. Wydaje bardzo dobrą literaturę, także międzynarodową. Ciekawie łączy świat biznesu z literacką wrażliwością na międzykulturowość. Jest w trakcie realizacji serii książek poświęconych biznesowi.

Pamiętamy, że obchodzimy tej jesieni rocznicę przyznania Oldze Tokarczuk Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Publikuję z tej okazji wypowiedź Noblistki dotyczącą poezji, a które to pytanie (jak się czuje jako poetka?) miałam możliwość zadać pisarce przez Organizatorów Festiwalu Schulza, bezpośrednio po ogłoszeniu werdyktu Komisji Noblowskiej.

W tomie znajdą Państwo więcej treści, o tym, jaka jest poezja kobiet i twórczość w ogóle. W publikacji jest miejsce na głos przedstawicielek każdej generacji, ludzi w każdym wieku i o różnym statusie społecznym. Udostępniamy krótką, ale przejmującą relację o sytuacji kobiet w szpitalu psychiatrycznym. Celem publikacji jest bowiem, aby udostępniać każdy głos kobiecy, szczególnie ten, który jest niemy dla społeczeństwa, bo takie sytuacje nierzadko prowadzą do dotkliwych nadużyć. Celem jest kształtowanie wrażliwości, odpowiedzialności za siebie, zrozumienia swoich różnic i osiąganie porozumienia.

Warto zwrócić uwagę na rozkwit talentu Mileny Morajdy, to zaledwie 16letnia uczennica, bardzo uzdolniona poetycko, z predyspozycjami filozoficznymi, której pasje wspiera mama — Profesor zw. Bogusława Bortnik-Morajda, z krakowskiej ASP, o której obrazach piszę na łamach publikacji.

W rozmowie z poetką, redaktorką „Babińca Literackiego” — Wiolettą Ciesielską docieram do istoty poezji, jej tożsamości i wydźwięku. Dowiadujemy się, jaka jest poezja tworzona przez kobiety.

Wojciech Świerczek udostępnił swoje opowiadanie, traktujące o motywach kobiecości. To ciekawa wrażliwość młodego pisarza, dobrze zapowiadającego się w twórczości. Poruszył takie motywy jak sen, wyobraźnia, książki oraz wątki ważne dla współczesnej kultury audiowizualnej. Zapraszamy w świat wrażliwości pisarza.

Andrzej Bryśkiewicz, zawodowy fotograf pokazuje nam mowę przestrzeni, która jest uwikłana bardzo emocjonalnie w nasze historie, a jaka to fotografia artystyczna łączy się z niektórymi motywami twórczości młodych autorek. Przedstawiam więc i głos młodych ludzi w niniejszym tomie, i tak pozostanie — zmierzamy do łącznia perspektyw między generacjami i grupami społecznymi.

Zbliża się listopad, wiele osób w tym roku odeszło. Przedwcześnie zmarła Barbara Rosiek, której pamięci i dokonaniom dedykuję niniejszy tom. Są w nim zawarte perspektywy młodych ludzi, uwikłanych we współczesność. Byli szczególnie bliscy Barbarze Rosiek, która mówiła o problemach swoich pacjentów głośno, przez swoją osobistą perspektywę w twórczości (stąd wiele osób uważa, że jej książki są biograficzne — autentyczne zapiski zawiera Pamiętnik narkomanki). Pamiętajmy zawsze o Basi, wielkim Przyjacielu i mojego życia, wybitnej poetce, prozatorce, psychologu, wielkim człowieku. Dziś chce się gardzić osobami, choćby o różnych orientacjach. Basia powiedziała mi kiedyś, że nie mogłaby wykluczać i nie mieć tolerancji w takich kwestiach jak miłość. Wiedziała, jaka jest siła miłości i jak człowiek zatraca się bez niej. Widziała, że wielu młodych ludzi nie czuje miłości, akceptacji w swoim życiu i dzieją się tragedie przez to. Mówiła o tym głośno, ale nie każdy był gotowy słuchać. Jestem przekonana, że jej głos jest uniwersalny, jej książki są wynikiem wielkiego talentu — wierzę, że przetrwają próbę czasu i szła pisarka o kilka krków naprzód przed społeczeństwem, jego mentalnością. Basia wiedziała, że odkrywa nisze tematyczne. Objawiła nam pierwsza problem polskiej narkomanii. Nie lubiła jak się ją porównuje z autorką Dzieci z dworca ZOO. Barbara Rosiek była wybitną poetką, miała dorobek, wartości, nie sprzedawała ciała za narkotyk, nie zdegradowała się moralnie i miała poczucie swojej godności. To była osoba na poziomie, nierzadko nierozumiana i krytykowana, ale nie wprost, twarzą w twarz (miała paru przyjaciół, którzy ją lepiej znali, bo rzeczywistych przyjaciół nie ma się wielu). Zamieszczamy w publikacji szkic krótki, który mówi, jaka była w rzeczywistości. Będziemy pamiętać o misji jej życia i problemach młodych ludzi. Pod koniec życia cieszyła się, jak mówiła, że mogła mi przekazać wszystko, czym żyła, uczyła mnie pisać, być pedagogiem (ona uczyła się od Kotańskiego). Spędzałyśmy całe dnie na rozmowach w Krakowie i Częstochowie. Lubiła przyjeżdżać do Krakowa, wyrywać się z domu, łapać oddech. Uznawała, że jesteśmy pokrewnymi duszami, z tym samym rodzajem wrażliwości. Pokazała mi jako jedynej osobie szlaki Pamiętnika narkomanki (tak, to niezwykłe stanąć z nią w ciszy w południe, słonecznego dnia — we wnętrzu przestrzeni, gdzie panuje mrok, w której Filip jej zrobił zastrzyk i wszystko się zaczęło w tej opowieści). Dziękuję.

Każdy czasem się czegoś boi, nawet tego, kim jest. Oddaję więc głos ludziom, którzy mogą być wsparciem szczególnie dla dorastającej młodzieży, gdy czuje się odrzucana i nie może sobie poradzić z pragnieniami oraz potrzebami swoich wyborów w życiu, nie znajdując akceptacji i zrozumienia.

Mam nadzieję, że zapoczątkowany tom serii publikacji będzie prezentował głos kobiet, które nadają swoim życiem światu wokół siebie poczucie harmonii, równowagi, ładu, przez samą swoją obecność, takimi, jakimi są ludźmi, różnymi w swojej naturze. Mam też nadzieję, że przede mną będzie tyle czasu i sił we mnie, aby wprowadzić do przestrzeni publicznej kolejne tomy serii, jakie będą ukazywały perspektywę różnych kobiet (w koncepcji perspektywy ludzkiej). Pewne jest tylko dziś. Trzeba mieć w każdym czasie pokorę wobec upływającego czasu. Każdy czasem chce zostawić innym coś po swoim życiu, zrobić coś dla tych, którzy dopiero nachodzą. Może w jakiś sposób będzie im łatwiej, kiedy my przejdziemy i myślowo pewne drogi, jak nam, kiedy inni pokonywali przed nami ścieżki i trudne. Nie chcę unikać trudnych, złożonych tematów, chcę, by ludzie nie czuli się sami ze swoimi skrywanymi problemami.

W tomie ważny jest dział poświęcony uniwersum perspektywy młodych ludzi, którzy mają dziś mnóstwo problemów (egzystencjalnych, w relacjach, związanych z dojrzewaniem, itd.), nie tylko z tożsamością. Potrzebują czasami pomocy psychologicznej, ale także osadzenia swojego bytu w wymiarze aksjologicznym, pomocy w odkrywaniu odpowiedzi na uniwersalne i podstawowe pytania o wymiarze filozoficznym, etycznym i światopoglądowym. Młodzi ludzie odchodzą na naszych oczach, tak ważne jest dla mnie, by ukazać, co przeżywają w sobie.

Ważny jest głos nauczycielki, pracowała także 10 lat w uczelni. Porusza w pamiętniku (drukujemy w pierwszym tomie fragmenty) takie tematy jak swoja choroba afektywna dwubiegunowa, próba samobójcza, pobyt w szpitalu psychiatrycznym, cięcie dla psychicznej ulgi w cierpieniu. Pisze na lekach, które hamują możliwości wyrażania przez twórczość, ale jak mówi i tak natłok myśli jest w umyśle. Autorka chce być anonimowa, jak niektóre inne kobiety. Przyjrzyjmy się temu, co ukazuje nam nauczycielka niemieckiego, jak niektórzy z nas zmagają się z codziennością w chorobie (depresją) i brakiem zrozumienia.

Numer przemawia do nas wartościami duchowymi, transcendentnymi, wykraczającymi poza własną perspektywę, ale także są aspekty ciała, nie tylko w wymiarze ranienia przez okaleczanie, które powoduje sznyty. Trzeba tu zwrócić uwagę jeszcze na opowiadanie Tadeusza Dąbrowskiego, który porusza bardzo ważny temat akceptacji i po prostu wagi u kobiet. Jego opowiadanie, jakby mogło się zdawać na początku, nie jest pełne humoru, dystansu. To głównie krzyk cierpienia, rzeczywiste oddanie dramatu psychiczno-kulturowego. W tym temacie przedstawiam Państwu także serię aktów, autorstwa Anny Sokolińskiej. To dzieła sztuki, które ukazują rzeczywistą prawdę o ciele ludzkim, jego naturalności i różnorodności. Żyjemy w presji idealnego ciała kobiet, w pewnej destruktywnej fikcji, o zdrowie zawsze dbać należy, na to trzeba tylko zwrócić uwagę.

Dziękuję Ewie Kosim za przedstawienie delikatności, kruchości kobiety, jej wytrzymałości w rysunkach, które nam udostępniła wraz z wierszami oraz Marzenie Zięciak za odważny głos kobiecy w poezji, pokazujący także siłę kobiet oraz wrażliwość. Jest to twórczość z bardzo ważnym, przejmującym przesłaniem.

Dla równowagi Izabella Teresa Kostka przenosi nas w twórczość w klimacie Mediolanu, dając namiastkę uczestnictwa w popularnym we Włoszech programie: „Poetując pod gwiazdami Mediolanu” — poetka jest jego inicjatorką i organizatorką.

Całości prezentacji towarzyszy bardzo cenna refleksja badawcza dr hab. Danuty Ślęczek-Czakon z Uniwersytetu Śląskiego, etyczki i bioetyczki, która rozważa w ludzkim rozumieniu, dogłębnie normy społeczne i kategorie postępowań moralnych w różnych okolicznościach życia. Zaś jako kluczowe dla współczesnych czasów (zarazem uniwersalne) cytuję wybrane myśli etyczne Profesor Doroty Probuckiej z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Niech jej prace będą dla nas drogowskazem jak żyć w świecie i realizować się, mając siebie i świat w opiece, a nie we władzy, nierzadko destruktywnej, pozbawionej współczucia. Pani Profesor wydała pod swoją redakcją w ostatnim czasie bardzo cenną, wybitną publikację — Etyczne potępienie myślistwa. Misją Pani Profesor jest bezkompromisowe opowiadanie się za ochroną praw ludzi i zwierząt, budowanie kultury empatii wobec każdego życia. Opowiada się szczególnie za Tymi, którzy cierpią i nie mają głosu.

W tomie jest wiele więcej treści, nie pomijam nikogo, tylko zapraszam do odkrywania bogactwa tychże treści, traktujących o ludzkiej różnorodności. Może ta lektura sprawi, że będzie niektórym lepiej, tak sądzę, że poczują, że świat naprawdę szary nie jest. Dodam jeszcze, że bardzo ważne w publikacji będą działy w postaci mini antologii poezji, czy mini galerii sztuki (jak w obecnym tomie), bądź mini monografie naukowe, itd. — kobiet — to ma służyć promocji ich talentów, czasami niedocenianych, niedostrzeganych.


Szczególne podziękowania kieruję do Katarzyny Bandrowskiej, która zaangażowała się w projekt, dzięki czemu książka jest głosem o dużej różnorodności, co jest ważne dla mnie i w kolejnych numerach, aby utrzymać taki charakter publikacji. Myślę, że publikowanie w dalszych numerach twórczości Kasi (oraz innych autorek), która oddaje relacje homoseksualne — jest ważnym krokiem i potrzebnym w wymiarze kulturotwórczym, świadomościowym i w kategorii problemów egzystencjalnych. Dziękuję również za to, że zechciałaś podzielić się swoją historią. Myślę, że przez nią łatwiej społeczeństwu i w świecie naukowym będzie zrozumieć relacje homoseksualne i to, dlaczego ludzie „wybierają” daną orientację.

Do tworzenia cyklu publikacji zapraszam wszystkich bez wyjątku. Mile widziany jest i głos męski, który podejmuje kwestie istotne dla kobiet i naszych wspólnych relacji w świecie. Dla osób zainteresowanych współpracą podaję kontakt do siebie: katarzyna.lisowska90@onet.com.pl

Stanisława Celińska śpiewa:

Jesteśmy przecież tacy sami
Więc po co wzajemna zawiść
I w sercu tak pieczołowicie
Pielęgnowana nienawiść
Pielęgnowana nienawiść


Nie chcę nikogo oceniać
Wszystkiego o nim nie wiem
Wolę pochylić się nad kimś
Niż rzucić w niego kamieniem


Nie jestem od niego lepsza
Bywam człowiekiem bezsilnym

Dlatego nie będę sędzią
Nie jestem przecież bez winy

Nie jestem przecież bez winy


Wspierajmy siebie tolerujmy
Te nasze różne słabości
I wybaczajmy sobie wszystko
W imieniu ludzkiej miłości


Jesteśmy przecież tacy sami
Więc po co wzajemna zawiść
I w sercu tak pieczołowicie
Pielęgnowana nienawiść
Pielęgnowana nienawiść

Czerpmy z tych słów, niewiele więcej w życiu trzeba, aby godnie istnieć.


Dla społeczeństwa i dla nauki!

Rocznica — Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk. Prozatorki i poetki?

Zadałam Oldze Tokarczuk pytanie, jak jest u niej z tą poezją — odpowiedziała na spotkaniu autorskim w ramach Festiwalu Schulza

Artykuł ukazał się w miesięczniku „Kraków”, publikujemy go jako przypomnienie w ramach rocznicy otrzymania przez pisarkę Nagrody Nobla; pytanie zostało zadane tuż po otrzymaniu przez Tokarczuk wyróżnienia. Autorką pytania do Noblistki jest redaktorka, Katarzyna Lisowska.

Prezentujemy główne fragmenty wspomnianego artykułu.

OLGA TOKARCZUK ODPOWIADA NA PYTANIE LISOWSKIEJ O POEZJE W CZASIE FESTIWALU SCHULZA

Moje pytanie: Słowo wstępne prowadzącej: „Ale jest też pytanie skądinąd zaskakujące, ale nie tak bardzo zaskakujące, jeśli sięgnąć do początków Twojej twórczości” — oto pytanie, jakie zadałam Noblistce: Czy planuje Pani powrót do poezji? I jak to w końcu jest, czy lubi Pani poezję? Odpowiedź Olgi: (tutaj chwila milczenia, skrępowanie Noblistki i śmiech publiczności) — Ja wiem, to mnie pytali teraz nawet jak byłam w Niemczech, ja napisałam, muszę wyznać ze wstydem, taką, jakiś taki zeszycik malutki, złożony z kilkunastu wierszy, którego się strasznie wstydzę i w ogóle wykupiłam to, co było możliwe i schowałam w domu (tu spontaniczny śmiech publiczności), mam to gdzieś, w ogóle zakamuflowane, bardzo nie chciałam, żeby to wyszło na jaw. Te wiersze były złe, ponieważ (…). To było widać, że się męczę z tą formą, że zaraz zaczynam opowiadać historię, w ogóle i nie, nie nadaje się do pisania poezji. Nie mam tego temperamentu i czasami czytam poezję, ale na przykład nie jestem w stanie towarzyszyć, kiedy są przyznawane wielkie nagrody, na przykład poetyckie i iść na obiad, na którym będzie się dyskutowało, czy ten lepiej z jakąś frazą, kto jest głębszy, no nie wiem, nawet nie znam tych, nawet nie mam języka, żeby mówić o poezji. Zawsze naiwnie jako dziewczynka myślałam, że poeci to są tacy ludzie, którzy nie mają czasu pisać prozy (wielki śmiech publiczności). To, co powiedziałam teraz to jest zemsta, jak mam takie duże audytorium, za pewien wiersz Miłosz, który napisał, że więcej waży jedna (…). Otóż to jest moja zemsta.

Uwagi: Znam reakcje literaturoznawców, którzy i oburzali się stwierdzeniem, że drobna forma literacka, jeden wers potrafi więcej mówić niż obszerne treści. Trzeba rozumieć poczucie dystansu Noblistki i uśmiech, wypowiedzi dobitne, aczkolwiek w swych sensach nie dosłowne.

„Nie o kwiatach”…

W twórczym świecie Haliny Birenbaum

Halina Birenbaum — fotografia ze zbirów prywatnych pisarki

(ur. w 1929 r. w Warszawie) — polsko-izraelska pisarka, tłumaczka, poetka, ocalona z Holocaustu. W czasie II wojny światowej przebywała początkowo w getcie warszawskim, a następnie w niemieckich obozach koncentracyjnych na Majdanku, w Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück oraz Neustadt-Glewe, gdzie doczekała wyzwolenia w 1945 roku. W 1947 roku wyemigrowała do Izraela, gdzie założyła rodzinę i mieszka do dziś. W czasie licznych spotkań z młodzieżą polską, izraelską i niemiecką opowiada o swoich obozowych przeżyciach. W 2001 roku Polska Rada Chrześcijan i Żydów przyznała Birenbaum tytuł Człowiek Pojednania. Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Jej utwory były tłumaczone na kilka języków.

Halina Birenbaum

Dom bez Domu

Dom swój, ale inny jakiś nagle

Pokoje meble rzeczy mnóstwo

Niekoniecznie potrzebnych

Książki papiery dokumenty maszynopisy

Fotografie po Shoah nowej rodziny

Nowych przyjaciół w kraju i zagranicą

Pieczołowicie uporządkowane w albumach

W wordzie z różnych czasów, sytuacji

Zmieniających się zdarzeń, władców, polityki

Poglądów przyjmowanych przez ogół

Wartości czy bezwartości modnych

W tym świecie wolnym otwartym nagle szeroko

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 27.3
drukowana A5
za 70.43
drukowana A5
Kolorowa
za 113.73