To książka, która nie krzyczy i nie poucza. Mówi cicho, ale trafia dokładnie tam, gdzie boli. Czytałam ją z poczuciem, że ktoś w końcu nazwał to, czego sama nie umiałam ubrać w słowa. Bez ocen, bez gotowych rad — za to z ogromną uważnością i prawdą. Po tej lekturze zostaje spokój… i odwaga, by wrócić do siebie.