E-book
3.94
drukowana A5
14.1
drukowana A5
Kolorowa
35.94
Pejzaże Bezczasu

Pejzaże Bezczasu


Objętość:
46 str.
ISBN:
978-83-8414-863-1
E-book
za 3.94
drukowana A5
za 14.1
drukowana A5
Kolorowa
za 35.94

O książce

Mamy przed sobą debiutancki tomik poezji, który jest jednocześnie opisem wyzwań tego świata i próbą wybawienia. Ten świat autorka nazywa „bezczasem” i maluje jego „pejzaże”: „Pisałam te wiersze umysłem i duchem, by to, co jest — bardziej było, a to, co mija, nie kończyło się w nicości. Pisałam je także z przekonania, że rzeczywistość wymyka się zmysłom, ale też jednocześnie poddaje się ich kreacji.”

Opinie

Opinie mogą dodawać wyłącznie użytkownicy, którzy kupili daną publikację na platformie Riderò.
Gość

Źródłem tomiku poezji,, Pejzaże Bezczasu"Lilliany Mrózek jest egzystencjalne doświadczenie i konieczność twórcza. Słyszymy przejmującą tęsknotę za sensem istnienia, lepszym światem, jednak próbom odnalezienia szczęścia towarzyszą ból niespełnionych pragnień, zwątpienie i poczucie osamotnienia. To poruszający liryczny monolog skierowany do siebie, świata i samego Stwórcy-stanowi więc klucz do zrozumienia swego losu, kondycji człowieka i jego miejsca w świecie. Nie słychać krzyku buntu, lecz cichą skargę na los, świat pełen niepokoju i zagrożenia. Pojawia się też nieśmiała prośba o pocieszenie skierowana do Stwórcy. Duchowy świat autorki harmonizuje z naturą, która uwydatnia melancholię, lecz rzadziej jej urok rozświetla mroki duszy. ,, widzę dwa światy tamten z kryształu światła rosy i ten z mgły i mroku w poświacie dusznej Spopielałej... " Cierpienie wpływa jednak na perspektywę odczuwania piękna. ,, Lecz gdy Piękno przesączyć przez filtr cierpienia gasną barwy widzeń pragnień tęsknot Piękno jest iluzją..." Szczere poetyckie wyznanie o niezwykłej emocjonalnej mocy, utkane z bogatej i sugestywnej metaforyki, porusza serce oraz umysł czytelnika. Czytelniczka

10 sierpnia 2025, o 11:34
Gość

Droga Pani Liliano!Przeczytałam fragment Pani poezji z tomiku"Pejzaże Bezczasu".Chociaż opisuje ona wyzwania tego świata,smutne doświadczenia,przemijanie i ból egzystencjalne człowieka,to ja nie odczuwałam przygnębienia. Myślę, że dlaczego, że zachwyciłam się słowem,pięknymi metaforami,plastycznym opisem przyrody.Bardzo mi się spodobały Pani "definicje"bezczasu,rożwazania o śmiertelności,czy opis jesieni.Gdy poczuję się zaniepokojona jutrem,to "odwrócę się do niego tyłem".To będzie taka moja terapia.

22 lipca 2025, o 09:48

Autor

Liliana Mrózek