L.
"Cześć Józek, przeczytałam Twoja książkę w trzy dni i brakuje mi słów. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej szczerości. Pisanie tak otwarcie o swoich najtrudniejszych doświadczeniach, błędach, miłościach musiało Cie kosztować ogrom emocji.To nie jest tylko książka o wyjściu z alkoholizmu - to świadectwo ogromnej sily ducha ,spowiedź człowieka,który wygrał walkę o siebie.Zaskoczylo mnie ,jak głęboko nosisz w sobie wspomnienia nawet z naszych lat szkolnych/ licealnych .Opis pocałunku z naszą wspólną koleżanką Aśką podczas Sylwestra( choć wtedy nie miałam o tym pojęcia) pokazuje,jak dużą wagę przykładałeś do emocji już wtedy.Podziwiam Cie za to,że nie bałeś się pisać o tych osobistych ,czasem dziwnych czy bolesnych detalach.To właśnie ta autentyczność sprawia ,że Twoja książka ma taką moc,,Brawo,,.
P.S
Szacunek dla Twojej Mamy.Przez długie lata kroczyła niezwykle trudną ścieżką, biorąc ciężar, który rozumie tylko rodzic walczacy o swoje dziecko.Mimo chwil zwatpienia i ogromnego bólu, nigdy się nie poddała. Doczekała się momentu ,który kiedyś wydał się jej marzeniem.
_ Józek, Od ponad 8 lat budujesz swoje szczęście u boku żony Justyny.Tworzycie wspaniałą, rozumiejąca się parę ,będąca dla siebie nawzajem największym wsparciem.Ta cała historia to dowod ,że miłość i cierpliwość mają moc uzdrowienia .
Wszystkiego dobrego w dalszym niesieniu pomocy i wsparcia potrzebującym
L.