E-book
13.65
drukowana A5
23.58
Nic konkretnie nie boli

Bezpłatny fragment - Nic konkretnie nie boli

100 tekstów do napisania na facebooku, kartach okolicznościowych i płytach nagrobnych.


5
Objętość:
106 str.
ISBN:
978-83-8221-235-8
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 23.58

Leonowi.

Każdy człowiek wielki jest, żeby tylko wiedział gdzie...

1

Nic konkretnie nie boli, tylko

czynnik osaczający człowieka,

wygania każdą małą radość,

która mogłaby sycić pozostałe

elementy uczuciowości.

2

Dotknij mojego grzechu.

Spoczywa jak order na piersi.

A potem idź.

Pamięć potrafi być

uciążliwa.

3

Prężność mej istoty

jest nieodpartą oczywistością

żebraczej aparycji.


Kocham ludzi, tylko oni

jeszcze tego nie wiedzą.

4

Niewinność niezwyciężonej

w strachu bierności

odbiera milczeniu honory.

Nie kiwnąć palcem…

Wstyd

5

Najcięższe rany zadawane są

naturalną herezją.

Ruchem śmiałym

z prywatnym numerem

domagającym się satysfakcji.

6

Żywot.

Uczciwym oszukiwaniem

samego siebie

mogłem zostać ocalony

7

Na drodze wytrąconej epoki

ostatni moment wciąż liczy

na pomoc…

dławiąco szczęśliwej

mowy pocałunku

8

Sili się człowiek na

współczucie, przemyka słowem

po sentymentalnej historii

w makijażu wrodzonego

zaniedbania.

9

Budzimy tak serdeczny uśmiech

błazeństwa malowanego na

uszminkowanych twarzach, że

jedynie prosta sentymentalność

oddaje mu cześć.

10

W królestwie wzruszeń nad sobą,

zachłyśnięci batalią grymasów,

pozostajemy w lęku przed

scaleniem pokracznych uczuć,

które wyskoczyły z orbity.

11

Nic — ubrane w modny melonik —

tworzy wir w nurcie

życia.

Nie wiatr jest tu sprawcą,

lecz myśl.

12

A gdybyś otoczyła mnie

sielanką prowincji,

poszedłbym drogą ku niebu,

w tobie bym zasnął

nietknięty pyszną fasadą.

13

W głębokiej studni zanikł

element porządkujący.

Zasnął w mauzoleum wrażeń

estetycznych pod dyktando

życiowej konieczności.

14

Czas rozpaczy i czas

melancholii to czas

degradującego się jutra.

Potępienia bez ostatniej

nadziei na śmierć.

15

W bezruchu śmierci,

nasączeni zimnym życiem i trucizną

w końcu połamiemy sobie

karki.

Ponaglam Cię.

16

Wolę przeżyć minutę

wśród ptaków i drzew,

niż w kłamliwym wynalazku

ważności

umierać latami.

17

Fałszywa etykieta krzyżuje

własne uda ze wstydu i niemocy.

Nieżywa w lekkości kultury.

W cieniu czynnika

zadowalającego.

18

Jasność jest przeciwieństwem

beztwarzowości.

Wybrała siebie

na ludzkiego Kamerdynera.

Wierna jest Jasność

sednu sprawy.

Do zaśnięcia.

19

Ekwiwalent światłego kapłana

zmierza elastycznym krokiem

na spotkanie żywego autentyzmu.

Obcuje z zagubionym cieniem,

udzielając mu życia.

20

Głębokie intuicje

pragną mieć wielu kochanków.

Patrzą na nas ślepo

w zawodowej tęsknocie —

rycerskiej opiece szczęśliwego wypadku

bez decyzji o ucieczce.

Jak odcisk dziejowego faktu

zaadresowany do Ciebie.

21

Czy aby jest w nas tyle pasji,

by poruszyć pewność snu młodości.

Stopniowo zwyciężać zlęknienie

poza kłótnią,

poza natłokiem rozczochranej ciemności?

Moglibyśmy wtedy nie zaczynać wszystkiego od początku

i ruszyć wreszcie z miejsca.

22

Ktoś nas zapieczętował,

byśmy nie stali się

publici juris.

To jest właśnie

przeraźliwe.

23

Piękno upadłej miłości

wytrzymuje ciężar dnia,

by nocą odetchnąć z ulgą.

Ranek znów poprosi,

by ukryć zabójstwo.

24

Jestem śledzony.

Bieda mnie śledzi.

Chodzi po świecie bóg biedy.

Spotykam go, gdy wydaje mu się,

że triumfuje, ale to ja nadaję znaczenie

tej tragedii.

25

Niech język będzie tłumaczem mej duszy,

by słowo inkrustowane mądrością

nie zdradziło jej

efemerycznym krzewieniem

guseł.

26

Czas spogląda smutnymi oczami

na bezbarwność przyuczonych

do zuchwałego hazardu,

co chcieliby mieć go

na wieczność…

27

Niektórzy są zbyt strachliwi,

by usłyszeć prawdę,

ale ja nie zamierzam się

poddawać, mimo podejmowania

nieustannych prób, mających

na celu dyskredytację

mej osoby.

28

Pewność siebie jest pewnością

odwagi — ostatecznej treści —

bez przyłbicy z rąk.

29

Tchórz kocha Boga nie po to,

by przeżywać mistyczne

chwile, lecz by zyskać

jak największą władzę

nad swoim lękiem.

30

Lustrzanym odbiciem człowieka

żmudnie odczytującego

rzeczywistość

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 23.58