E-book
13.65
drukowana A5
47.08
drukowana A5
kolorowa
72.59
Lot Nad Horyzont Zdarzeń

Bezpłatny fragment - Lot Nad Horyzont Zdarzeń

Opowiadanie SF

Objętość:
251 str.
ISBN:
978-83-8104-304-5
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 47.08
drukowana A5
kolorowa
za 72.59

Lot nad Horyzont Zdarzeń

Autor. Krzysztof Jan Derda-Guizot

pomysł książki, Piotr Latka


Opowiadanie dedykuję swojej Matce i ciotce, oraz wnukom, swoim dzieciom, żonie Krystynie a także Profesorom Stewenowi Hawkingowi Albertowi Einsteinowi, i wszystkim astronautom.

Geneza

W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia znakomity kosmolog angielski Steven Hawking. Na skutek własnych rewolucyjnych w nauce odkryć i przemyśleń, a przede wszystkim dzięki fascynacji, nad odkryciami Alberta Einsteina i jego teorii względności, doszedł do niemal pewności i wniosku że wszechświat który nas otacza i wypełnia przestrzeń jest bardziej dziwny i niezrozumiały niż wyobrażają sobie ludzie a na pewno i obcy o ile istnieją. I nawet odkrywca teorii względności zwanej Mc2,Albert Einstein miał wątpliwości co do słuszności swojej teorii. Szczególnie co do istnienia we wszechświecie czarnych dziur, pętli czasoprzestrzennych, tuneli w czasie. Czy w końcu co do nieprzekraczalności, szybkości światła przez żadne poruszające się obiekty, w kosmosie. Czy gdziekolwiek by się coś poruszało z większą szybkością niż samo światło. Nauka w ostatnich czasach dowiodła że są wyjątki właśnie w teorii względności.

Przemyślenia te doprowadziły do odkryć o których nikomu przedtem nawet się nie śniło. A dziś w roku 2022 zostały uznane i zaakceptowane lecz społeczeństwa świata ciągle nie mogły zrozumieć jak to jest w najdziwniejszym, i najbardziej szokującym miejscu wszechświata i centrów niemal wszystkich jego galaktyk zwanym czarną dziurą. A jeszcze bardziej niezrozumiałym miejscem jakim jest horyzont zdarzeń i trzymająca w ryzach wszechświat ciemna materia, a tam gdzie zatrzymuje się czas i niby nic już więcej się nie może wydarzyć jak tylko to że po przekroczeniu horyzontów zdarzeń, w kierunku czarnych dziur. Wszelka materia jest rozrywana na atomy a i te na nicość wkraczając tam w obszar Osobliwości jednak profesor Hawking twierdzi obecnie że nie może zaginąć żadna informacja która się tam dostanie. A jakby tego było mało atomy każdej pożartej informacji są wyrzucane w formie promieniowania. Otworzyło to mnóstwo spekulacji i domysłów jednak bardziej zaciekawiało. Tak naukowców jak i zwykłych ludzi ale wprowadzało niepokój i w kręgach naukowych ciągle wrzało choć teoria była już wiekowa. Wielu pragnęło ją sprawdzić i zrozumieć bo ta dawała nowe spojrzenie na sam wszechświat i sens dotychczasowych badań nad ogromem nieskończonej przestrzeni. Niestety do tej pory nie było technicznych możliwości sprawdzenia teorii. Obecnie dzięki znacznemu postępowi nauki a głównie dzięki pracy wielkiego zderzacza hadronów pod Genewą. Otworzyły się możliwości uzyskania, nowych danych a przy okazji, odpowiedniego napędu dla statku który mógłby tam dotrzeć. Bowiem odległości do tej pory były nie do pokonania ani nawet nie do pomyślenia lecz marzenia wielu kosmologów w tym Seta Szostaka kierownika osławionej stacji badawczej SETI. Oraz profesorów kosmologi w tym i Hawkinga, ciągle zaprzątały uwagę największych umysłów ziemian a toczone przy tym spory naukowe, bywały bardzo ostre i przynosiły ciągle nowe pytania. Jedno z nich to, pytanie jak obsesja dręczyło szczególnie profesora Seta Szostaka. Czy jesteśmy w kosmosie sami czy nie? Ale aby gdziekolwiek dotrzeć potrzebny był odpowiedni napęd. I tu przyszła z pomocą nowoczesna nauka i zderza, cze hadronów. Musimy drogi czytelniku nieco zatrzymać się aby wyjaśnić czym zajmuje się zderz, acz hadronów i co też za jego pomocą odkryto po wielu latach pracy zespołu naukowców. Udało się wygenerować za pomocą zderzacza najpierw mikroskopijną czarną dziurę a później odkryto ciemną materie i energię najpierw na ułamek sekundy potem po wielu latach pracy. Udało się stworzyć czarną dziurę i ciemną materię, w próżniowej bezpiecznej osłonie. Ale również co nie było do tej pory możliwe samą ciemną energię, jako destrukcyjny element istniejącego na razie, wszechświata. Ale na tyle bezpiecznie iż nie mogły te produkty że tak je opiszę, stanowić żadnego zagrożenia dla tworzącego ją zespołu. Jak i dla całej ludzkości. Tu przy okazji muszę dodać. Bo i jak wszyscy wiemy nie odbyło się to bez procesów sądowych, wniesionych przez ekologów twierdzących zresztą po części słusznie. Że przy niefortunnym zbiegu okoliczności możemy unicestwić samych siebie łącznie z naszą planetą i całym układem słonecznym, na dodatek. Na szczęście pomimo ryzyka prace postępowały bez specjalnych zakłóceń, a Sąd w Strasburgu oddalił pozew ekologów zawierzając naukowcom. Jak wiemy czarna dziura pożera w stanie naturalnym wszystko co się do niej zbliży. Zespół NASA pod kierownictwem profesorów Johna Philipsa z USA i Jamesa Nortona z Wielkiej Brytanii oraz honorowego patrona projektu profesora Stevena Hawkinga pragnął spojrzeć na problem z bardziej praktycznej strony. Inni również jak profesor Brian Cox czy popularyzator nauki znany aktor Morgan Freeman opowiadali o zjawisku w różnych programach popularnych i naukowych. A to z kolei rozbudzało ciekawość wszystkich. Podjęto badania i próby budowy silnika do zastosowania jako napędu, energii czarnej dziury i po kilku wstępnych próbach zrezygnowano z tego pomysłu i próby poszły w kierunku stworzenia napędu w oparciu o ciemną energie którą, też udało się pozyskać. Jako zjawisko, a zjawisko nie rzecz materialną, co było nie tyle dziwne co zaskakujące w badaniach i doświadczeniach. Muszę przybliżyć tu czytelnikowi. Istotę tych dwóch czynników że tak się wyrażę. Otóż ciemna materia jest czymś co spaja i przytrzymuje cały wszechświat w postaci jaką wszyscy znamy. Natomiast ciemna energia sama z siebie przyśpiesza i powoduje ekspansje wszechświata we wszystkie strony i ten właśnie czynnik spowodował podjęcia się, wykorzystania jej jako środka napędowego. O tyle jednak niespójnego z logiką jak i najnowszymi badaniami nad ciemną energią. Gdyż już w 2015 roku. Naukowcy na podstawie obserwacji kosmologicznych i astronomicznych. Doszli jednak do wniosku że wszechświat, jak by zwalnia. A określenie że przykrył się kocem i zapada w drzemkę obiegły cały świat. I wywołały kolejną konsternacje. I jeszcze większe zdziwienie świata naukowego. Kiedy okazało się iż jest zupełnie odwrotnie, wszechświat ze stanu uporządkowanego przed wielkim wybuchem, po jego inicjacji. Pędzi ku swojej zagładzie i rozerwaniu na strzępy z szybkością wprost zastraszającą. Co jest tego przyczyną? Okazuje się że tak zwana ciemna energia. I tu nauka postanowiła ją zaprząc do pożytecznej pracy, konstruktorzy opracowali silniki działające o ciemną energię jak, i siłę czarnych dziur. Oraz wszystkiego co do tej pory było nieuchwytne i niezrozumiałe. Nagle okazało się to do zrealizowania, choć nie bez pewnych trudności i oporów, tak ze strony ciemnych sił. Jak i własnej obawy człowieka co do etyki zastosowania, czegoś co jest niewidzialne i nienamacalne. W końcu jednak zasady działania takiego silnika okazały się w praktyce prostsze niż by się to kiedykolwiek komu wydawało. Nowy napęd profesor Norton nazwał napędem pro, akcyjnym. NASA z tego powodu zwołała konferencję prasową. W Huston na którą zaproszono naukowców a przede wszystkim wszelakie media. Głownie telewizję niemal ze wszystkich krajów. Jednak zainteresowanie było tak ogromne że w sali konferencyjnej zjawiło się około 100 stacji telewizyjnych z całego świata oraz rzesze naukowców. Wejdźmy tam i my korzystając z zaproszenia. Szum rozmów i kamer powodował nastrój, jakiegoś.bardzo podniosłego napięcia a chwila istotnie była bardzo przełomowa. W każdym względzie. Nagle po wejściu odkrywców i naukowców. Uciszyło się kiedy pojawili się ci nowatorzy, zajmując miejsca przy długim stole. Zgromadził się cały podstawowy zespół twórczy i badawczy, jak i konstrukcyjny. Głos zabrał profesor John Philips. Witam wszystkich Państwa. Powiedział swoim donośnym, ale miłym głosem. Jednak najpierw poproszę profesora Stevena Hawkinga o przybliżenie zebranym istoty jego odkrycia. Profesor Hawking nie jeździł już na swoim sławetnym wózku z którego to pamiętał go każdy telewidz kanałów popularnonaukowych. Jak i jego studenci i, co najdziwniejsze, przemówił normalnie bez żadnego syntezatora mowy. Trzeba dodać iż przed kilku laty pokonano w końcu jego niemoc dzięki współczesnym osiągnięciom medycznym. Toteż kiedy wstał i wyprostował się jak młodzieniec jakim go wszyscy kiedyś znali. Cała sala wybuchnęła gromkimi brawami na stojąco. Profesor powiedział, skromnie jak zwykle, dziękuje państwu.

Trzeba przyznać, że aż przyjemnie było na niego popatrzeć. Wróćmy jednak moi Państwo do istoty sprawy powiedział. Już jako młody naukowiec począłem zastanawiać się nad, tą dziwną i bardzo skomplikowaną budową wszechświata. Jednak na podstawie teorii Einsteina i jego sławnego MC do kwadratu doszedłem do pewnych wniosków. Iż wszechświat jest mniej skomplikowany niż nam się wszystkim wydawało, chociaż bardzo dziwne miejsca znajdują się w okolicach czarnych dziur. Oraz w całym wszechświecie, są miejsca o których by się nam nawet nie śniło gdyby nie Einstein, i późniejsze badania nad jego teorią. A tak w ogóle twierdziłem na początku swojej kariery naukowej, podobnie jak Einstein, że prawdopodobnie żadnych czarnych dziur, w przestrzeni wszech kosmosu nie ma. A propagatorów tej hipotezy, wyzwałem na zakład, który później na swoje szczęście przegrałem. Panie Profesorze a o co się Pan założył, zapytał redaktor Sulima TVP z Polski. O co? Dokładnie nie pamiętam ale chyba o prenumeratę jakiegoś pisma tam naukowego, nie pamiętam nazwy bo to było bardzo dawno, ale chyba chodziło o prenumeratę Science. Założyłem się z moim przyjacielem iż nie ma tam nic takiego, na co by wskazywała teoria względności. Powiem tak, sam profesor Einstein, kiedy odkrył swoją teorię, był nieco w szoku i sam nie wierzył iż może to być teoria prawdziwa. No i tak naprawdę pomylił się c nieco. Na przykład, co do nieprzekraczalności szybkości światła. Dziś wiemy że w pewnych warunkach, można przyśpieszyć poza prędkość światła, i to bardzo znacznie. A jaki był wynik tego dawnego zakładu? Wtrącił jakiś ciekawski reporter, wytrącając Hawkinga, z treści wykładu. No oczywiście przegrałem, i dziś, naprawdę jestem z tego bardzo zadowolony. Bo przecież, nauka wyszła na tym o wiele lepiej niż gdybym wygrał zakład. Ale wracając do tematu, kiedy odkryto istnienie czarnych dziur i ciemnej materii a przede wszystkim ciemnej energii jako składnika wszechświata tak mnie to zafascynowało że musiałem, zastanawiać się nad ich istotą i przeznaczeniem bo ich nienasycona chęć wchłaniania wszystkiego co się w ich otoczeniu znajduje. Była raczej zrozumiała z uwagi na wszechobecną grawitację.

W samej tylko naszej galaktyce, istnieje tak mniej więcej około 2000 czarnych dziur i jedna super masywna czarna dziura w centrum, galaktyki, która, interesuje nas, tu najbardziej. Natomiast ciemna materia jak i energia choć udało się nam je pozyskać, i wykorzystać, nadal nie wiemy czym właściwie są. W ciągu dalszych przemyśleń założyłem że na obrzeżu każdej z czarnych dziur, znajduje się. Jak go też nazwałem, horyzont zdarzeń, dziwniejszy niż same czarne dziury. Dlaczego? Panie profesorze? Nagle znowu padło pytanie z sali. Bowiem na wskutek działania grawitacji, czarna dziura zatrzymuje czas w naszym potocznym rozumieniu, właściwie nie ona sama ale już nad horyzontem zdarzeń czas zwalnia i powoli się wstrzymuje. Dokładnie tak jak przewidział to Einstein, odpowiedział. Wszystko co się znajdzie w pobliżu czarnej dziury, zostaje teoretycznie wchłonięte a przynajmniej gazy i gwiazdy w ich pobliżu są pochłaniane. Nie wolno posunąć się za sam horyzont zdarzeń, do miejsca gdzie obowiązuje tak zwana Osobliwość. I jest jeszcze jedna ważna rzecz, dotycząca moich przemyśleń. Że na skutek tej super kumulacji materii, czarna dziura wyrzuca z siebie w końcu materię, którą jakbym powiedział, strawiła i chce się jej pozbyć. Podobnie jak nasze organizmy pozbywają się spalonego i wykorzystanego do pozyskania energii życiowej pożywienia. Jednak wyrzuca ja w stanie takim w jakim nigdy przedtem nie była to niejako promieniowanie czyli pierwotna materia powstała tuż po wielkim wybuchu?

Tak jak widać to z naszych sond kosmicznych, mniej więcej. Materia jest rozłożona jak by równo wszędzie ale tak nie jest. Promieniuje różnie w różnych częściach wszechświata. Z tego też powodu świat naukowy nazwał to promieniowanie moim nazwiskiem czyli promieniowaniem Hawkinga. W pewnym jednak etapie mojej teorii przyjąłem że przecież każda informacja pochłonięta przez czarna dziurę przepada na zawsze. Lecz myliłem się, na szczęście. Bowiem żadna informacja zaginąć nie może nawet rozerwana niemal do nicości. Natomiast przystępując do teorii naszych silników, profesor Norton zwrócił się do mnie czy tej istoty czarnej dziury albo może lepiej, ciemnej materii i ciemnej energii. Tu zażartował to wszystko, są wyjątkowe i typowe ciemne charaktery, albo typy spod ciemnej gwiazdy co nawet bardzo trafnie do nich wszystkich pasuje. Pozostawało jedno pytanie. Mianowicie czy? Nie można wykorzystać ich sił do napędu na przykład statku kosmicznego? Gdyż jedna, z nich czyli czarna dziura pochłania wszystko na swej drodze. Natomiast ciemna energia, jako druga zastosowana do napędu ciągle przyspiesza, z sobie tylko znanych względów, a następna czyli ciemna materia, trzyma wszystko, brzydko mówiąc w kupie, żeby się nie rozleciało. Jak to możliwe? Znowu, zapytanie padło od ciekawych reporterów. Na te pytania może Państwu już odpowie konstruktor, profesor John Philips z NASA. Dziękuje profesorze, postaram się wyjaśnić co nieco, powiedział Philips. Proszę Państwa, założyliśmy ze skoro czarna dziura wchłania wszystko a ciemna energia przyspiesza i jakby rozpędza, wszechświat to wszystko co ja otacza, działa mniej więcej podobnie do odkurzacza który każdy z nas ma w domu. Z jednej strony wciągając a z drugiej wyrzucając strumień tu, akurat powietrza ale porównanie jest, mniej więcej jako porównanie dobre. Ponad to zastanawialiśmy się nad jednym aspektem czarnych dziur i przede wszystkim ciemnej materii co było raczej rozważaniem filozoficznym niż kosmologicznym. Bo w pewnym momencie powstało pytanie bardzo dziwne. Mianowicie takie, jeśli czarne dziury łączą się ze sobą przy każdej możliwej okazji, ze tak powiem. To czy czasem nie dojdzie kiedyś do połączenia wszystkich czarnych dziur wszechświata i co z tego mogło by wyniknąć? Oraz czy na skutek komasacji i połączonej masy mega jak ją nazwę czarna dziura nie zainicjuje powtórnego wielkiego wybuchu? Który znamy jako początek naszej historii wszechświata a i nas samych. Nasze obawy co do ich wyprodukowania były z oczywistych powodów zrozumiałe jednak jak się okazało, w osłonie próżniowej a otwartej jedynie w tym miejscu gdzie chcemy, aby skierowany był napęd do przyspieszania materii. Tam skierowaliśmy napęd to znaczy. Tylko w to miejsce które jest nam potrzebne, na przykład do utrzymania kierunku lotu. Działanie ciemnej energii oraz ciemnej materii jest sprzeczne z dotychczas stosowana logika ze wszechświat zamiast zwalniać, po wielkim wybuchu przyspiesza, sprowokowało nas do próby ich uzyskania w zderzaczu a to się udało nam po wielu latach pracy, i wepchniecie jej w formę pozwalającą na jej użycie do napędu. Otóż przez całe dziesiątki lat silniki rakietowe skierowane były w dol to znaczy odpychały pojazd kosmiczny od miejsca startu w przód próżni albo w strony które były potrzebne dowódcy jednostki. Nasz najnowszy silnik zamontowany jest z przodu statku. Jak to jest zamontowany? Czy to znaczy ze zbudowaliście statek już? Nagle posypały się znowu pytania.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 47.08
drukowana A5
kolorowa
za 72.59