E-book
34.13
drukowana A5
64.77
drukowana A5
Kolorowa
88.84
Kult i ikonografia wojowników w świetle bizantyńskich i staroruskich źródeł literackich i ikonograficznych

Bezpłatny fragment - Kult i ikonografia wojowników w świetle bizantyńskich i staroruskich źródeł literackich i ikonograficznych

Walka jeźdźca z wężem–smokiem


Objętość:
255 str.
ISBN:
978-83-8245-003-3
E-book
za 34.13
drukowana A5
za 64.77
drukowana A5
Kolorowa
za 88.84

Wstęp

W każdej czasoprzestrzeni znana jest idea zmagania się dobra ze złem, sacrumprofanum czy światłości z ciemnością uosabiającą to, co negatywne, a często i groźne dla ładu kosmicznego lub moralnego. W rzeczywistości jest to walka z wieloaspektowo rozumianym, upostaciowionym chaosem. W literaturze i ikonografii chrześcijańskiej chaos ten ma niejako postać hybrydalną: zwierzęcą lub zwierzęco-ludzką, bądź utożsamia się ze złym dla społeczności człowiekiem o dużej mocy negatywnego oddziaływania. Zwycięstwo nad ową ‘kumulacją’ zła odnosi przede wszystkim święty wojownik–męczennik, często konno, ale i nierzadko pieszo, posługując się nie tylko orężem, ale i gestem calcatio (łac.), czyli deptaniem, a także związywaniem wroga. Jest to zatem triumf nad złem, szatanem, grzechem, pokusą, politycznym lub osobistym wrogiem oraz pogaństwem. Zwycięstwo to łączy się często z aktem koronacji świętego wojownika. Nie zawsze jednak każdy święty był wojownikiem, mimo iż w ikonografii dominuje jego ‘wojskowa’ postać, co odnosi się np. do św. Demetriusza, który to diakon w pewnym, nieznanym nam momencie i nie wiadomo również, jakim sposobem ‘przeobraził się’ w żołnierza. Prawdopodobnie zaważyło na tym przypisanie mu, uwięzionemu w łaźni, zwycięstwa na arenie. Niekiedy też walka z upostaciowionym złem wzbogacona zostaje o inne zaskakujące, pośmiertne epizody z życia świętych wojowników, takie jak np. cudowne uwolnienia z niewoli za pośrednictwem św. Demetriusza i św. Jerzego. Czasami dochodzi do pomieszania życiorysów i samych postaci, co odnosi się np. do św. Menasa Egipskiego oraz świętych: Teodora Tirona i Teodora Stratelatesa. Nie na każdym obszarze konkretny święty cieszył się równie wielką czcią. Dla przykładu wskażmy, że np. św. Menas popularny był u Koptów, a prawie lub wcale nieznany na Rusi, na której ‘faworyzowano’ św. Jerzego, podczas gdy w Bizancjum to św. Teodor odbierał szczególną cześć. Święci wojownicy opiekowali się przede wszystkim władcami, państwowością i wojskiem, ciesząc się wielką popularnością nie tylko w samym Bizancjum i na obszarach znajdujących się w orbicie jego wpływów (np. w Etiopii), ale także na Bałkanach i odległej Rusi.

Monografia, poruszając problem ewolucji kultu świętych wojowników, wyrażającego się w literaturze i sztuce, wyznacza granice czasowe refleksji do końca XV w., mimo iż sporadycznie uwzględnia także późniejsze dzieła, zwłaszcza malarstwo. Obszar, jakim zajmuje się, nie obejmuje tylko i wyłącznie Cesarstwa Bizantyńskiego i Rusi, ponieważ recepcja wpływów bizantyńskich dokonywała się również w krajach pośredniczących w przekazie na Ruś konkretnych wyobrażeń dotyczących np. kultu i sztuki. Droga literatury i sztuki z Bizancjum na ziemie Rusi wiodła zatem i przez Bałkany, dlatego uwzględniono reprezentatywne dzieła też tego regionu (por. Gregory, 2008, s. 351; por. Kocój, 2006, s. 259).

O świętych wojownikach napisano już sporo, lecz nie monografię przybliżającą walkę z dragonami lub z odpowiadającymi im semantycznie innymi istotami. Monografia uzupełnia ten brak na rodzimym rynku wydawniczym, prezentując ewolucję kultu świętych wojowników na podstawie źródeł literackich i ikonograficznych, jak i jego związki z mitem, ikonografią antyczną i czcią oddawaną herosom.

I. Starożytna geneza walki z wężem–smokiem

Zmaganie się ładu z chaosem, dobra ze złem czy jeszcze inaczej: niebios z podziemiami ma najczęściej postać walki bóstwa lub herosa z uosabiającą owe realności, zwierzęcą bądź zwierzęco-ludzką hybrydą. Spotykane w starożytnym micie i piśmiennictwie, znalazło swoje odzwierciedlenie w sztuce. W zmaganiu tym niemal zawsze odnosi zwycięstwo, od Mezopotamii po Grecję, postać pozytywna: bóstwo lub heros, związana najczęściej ze sferą solarną i niewahająca się stanąć do walki z budzącymi przerażenie, pozornie niepokonalnymi stworami.

Marduk i Tiamat

Pochodzący z XVIII w. przed Chr. epos Enuma eliš opowiada m.in. o odniesionym przez babilońskiego boga Marduka zwycięstwie nad bezstopą Tiamat personifikującą opływające świat rzeki będące wodami chaosu (o chaosie: por. Eliade, t. 1, 2007, s. 173; Eliade, 1974, s. 212; Eliade, 1998, s. 66; James, 1970, s. 191; Kupis, 1989, s. 162; Jaeger, 2007, s. 120—121; Owidiusz, t. 1, 2004, I, 5—20; Arystofanes, 2003, 693—696). Wyłoniona z niepodzielonej całości Tiamat ma również postać mitycznego węża ciemności, uosabiając, poza chaosem, brak zróżnicowania, podstęp i zło (por. Eliade, t. 1, 2007, s. 93; Cooper, 1998, s. 282). W takiej też postaci ukazuje ją epos, podczas gdy w sztuce przybiera ona zupełnie inne kształty. Będący odciskiem pieczęci z pierwszej połowy I tysiąclecia przed Chr. relief (il. [ilustracja] 1) (BML) przedstawia — tuż nad wężowym ciałem owej żeńskiej personifikacji chaosu — boga Marduka z orężem w rękach.

Ilustracja 1. Walka Marduka z Tiamat, 1.połowa I tysiąclecia przed Chr. (BML) (źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Tiamat#/media/File:Tiamat.JPG [24.12.2020])

Na pochodzącym natomiast z lat 885—860 przed Chr. reliefie z frontonu pałacu króla Aszurnasirpala II w Nimrud przerażona, lecz wciąż niebezpieczna Tiamat usiłuje uciec przed zbliżającym się ku niej — podobnie jak ona uskrzydlonym — Mardukiem. Mimo iż Enuma eliš wskazuje także na udział w walce towarzyszących Tiamat potworów chaosu, sztuka Mezopotamii nie przedstawia owych stworów, koncentrując się na samym pojedynku Marduka z boską i zarazem demoniczną istotą, jaką jest Tiamat. Ponadto epos mówi o udziale w owej walce syna (bądź męża) Tiamat, boga Kingu, który stanął do boju na czele zrodzonych z niej, uosabiających zło istot, a wśród nich jedenastu wielkich smoków i węży. Do zwycięstwa Marduka nad Tiamat przyczyniło się nie tylko udzielone mu przez pozostałe, babilońskie bóstwa błogosławieństwo, ale i oręż, z jakim bóg ten wystąpił przeciwko owej istocie, tj. łuk, oszczep, mitta, sieć, cyklon i trująca roślina. Marduk nie poprzestał na walce z Tiamat, ale wraz z nią podeptał towarzyszące jej potwory, wskazując tym gestem (calcatio) na ujarzmienie przez siebie zła w każdej jego postaci, a więc na pokonanie sił chaosu. Z calcatio łączy się również unieszkodliwienie owych mocy poprzez ich spętanie. Enuma eliš podaje: Tłumowi demonów, który postępował z impetem przed nią [Tiamat], nałożył [Marduk] kajdany na ręce. Zdeptał go nogami razem z jego oporem. Zaś boga Kingu, który był wielkim między nimi, związał i razem z bogiem Diggu zaliczył [do piekła] […] (Enuma eliš, czyli opowieść babilońska o powstaniu świata, 1988, s. 75). Po tym czynie, wstąpiwszy na grzbiet zwyciężonej Tiamat, rozpoławia jej pełne nasion życia ciało na dwie części, z których stwarza niebo i ziemię, po czym, w nagrodę za swój triumf, obdarzony zostaje przez wielkie bóstwa babilońskiego panteonu panowaniem nad światem (Enuma eliš, czyli opowieść babilońska o powstaniu świata, 1988, s. 167; por. Łyczkowska i Szarzyńska, 1981, s. 40—43; Pettazzoni, 1967, s. 79—80).

Gilgamesz i Humbaba

Walkę Gilgamesza z Humbabą (vel Chumbabą/Huwawą) opisuje, pochodzący prawdopodobnie z pierwszej połowy II tysiąclecia przed Chr., epos o Gilgameszu. Zmaganie się z przerażającym strażnikiem lasu cedrowego, o którym dzieło to mówi, że głos ma z grzmiącego potopu, usta z ognia, oddech ze śmierci […] zęby […] jako kły smoka, lwa oblicze, w starciu [zaś] jest jak potop! […]. [A] na czubku ogona swego i członka ma dwa łby wężów jadowitych […] (Gilgamesz, Kraków 2004, s. 28. 44), ilustruje asyryjska pieczęć cylindryczna (il. 2).

Ilustracja 2. Walka Gilgamesza z Humbabą, asyryjska pieczęć cylindryczna
(źródło: https://canyoustandthetruth.com/wp-content/uploads/2011/11/Gilgamesh.jpg [24.12.2020])

Mimo obdarzenia Humbaby przez boga Samasza i Addu mocą i męstwem stwór ten pokonany zostaje przez Gilgamesza za pomocą ośmiu otrzymanych od Szamasza huraganów (Gilgamesz, 2004, s. 44. 47), chociaż nadal, broniąc się, rzuca ku Gilgameszowi okropne błyski. Następnie unieruchomionemu przez siebie Humbabie, ignorując jego błagania o życie, Gilgamesz odcina głowę. Poza przedstawieniami walki Gilgamesza z Humbabą popularnością cieszyły się w Mezopotamii portrety tego stwora, ukazujące go w całej postaci lub jedynie jego oblicze. Przykładem przedstawienia Humbaby w całej postaci jest gliniana plakietka z II tysiąclecia przed Chr. z Suzy, a jego oblicza datowana na pierwszą połowę II tysiąclecia przed Chr., pochodząca z okolic Bagdadu terakotowa Maska Huwawy (IMB) (Popko, 2005, il. 19).

Enlil, Tiszpak i Labbu

W roli zwycięzcy węża–smoka pojawiają się ‘zamiennie’ w mezopotamskim micie bogowie: Enlil i Tiszpak. Znane są w gliptyce Esznunny z okresu akadyjskiego przedstawienia walki Tiszpaka z zamieszkującym wody, ognistym smokiem Labbu. Być może smok ten, którego imię oznacza „skręcającego się węża”, uosabia — jako personifikacja chaosu — suszę, skoro Tiszpaka utożsamia się z morzem. Inna wersja mitu zwycięstwo nad Labbu przypisuje Enlilowi, który rysując na niebie smoka, miał go wpierw ożywić, a następnie — w związku z przerażeniem, jakie stwór ten budził w bóstwach, niszcząc miasta i uśmiercając ludzi — zabić w walce za pomocą pioruna. Ponadto mit ukazuje Enlila walczącego także z przybierającym smoczą postać ptakiem Anzu (vel Askku) (por. Sołtysiak, 2003, s. 219. 221—224; Sołtysiak, 2008, s. 146—147; Mity akadyjskie, 2000, s. 78; Mity sumeryjskie, 2000, s. 141; Contenau, 1963, s. 167—168).

Ninurta i Asag

W część smoczego ciała wyposażony został demon Asag, z którym walkę stacza bóg Ninurta (vel Ningirsu) nazywany dobrym smokiem. O tym, iż Asag podobny jest w pewnym stopniu do smoka, mit sumeryjski mówi: zagroził [on miastom] swymi zębami smoka, ogołocił Górę z drzew, a bogowie tych miast poddali się jego władzy, wskazując również na jego podobieństwo do olbrzymiego węża [który] syczał na kraj (Mity sumeryjskie, 2000, s. 141. 143. 147; Mity akadyjskie, 2000, s. 77—78).

Teszuba i Hedammu

Jako pogromcę smoka Hedammu mitologia starożytnej Anatolii ukazuje boga Teszubę (vel Tejszebę). Mit mówi, że dzięki swoim sprzymierzeńcom Teszuba mógł pokonać syna córki morza Szertapszuruhi. Zwycięstwo to okazało się konieczne ze względu na niszczenie ziemi przez tego personifikującego chaos wielkiego, morskiego węża. Pustosząc ziemię, Hedammu zagrażał podstawom istnienia anatolijskiego panteonu, którego dobro uzależnione było od ofiar składanych przez ludzi i libacji organizowanych ku czci bóstw (Popko, 2005, s. 147—148). Nieznane są jednak w sztuce albo nie zachowały się do dzisiaj przedstawienia walki Teszuby z Hedammu, natomiast samego Teszubę ukazuje rzeźba z VIII w. przed Chr. z Toprakkale (Ermitaż, Petersburg), stanowiąca fragment tronu z brązu. Teszuba przedstawiony został tutaj na grzbiecie byka. Zniszczona, górna część zabytku nie pozwala jednak na kategoryczne stwierdzenie, czy bóg ten wyposażony był jeszcze w inne łączone z nim atrybuty, np. w piorun (por. Mierzejewski, 1983, s. 216—220; Lurker, 2011, s. 465).

Anatolijski bóg burzy i Illujanka

Illujankę, którego imię w języku hetyckim oznacza węża, pokonuje na reliefie z ortostatu z 850—800 r. przed Chr. z Malatya (il. 3) (AMA), wspomagany przez boga Sarrumę, nieznany z imienia bóg burzy (por. Popko, 1987, s. 66—67; Stanisław Cinal postrzega w tym przedstawieniu walkę Teszuby z Hedammu: Cinal, 1997, s. 90).

Ilustracja 3. Walka anatolijskiego boga burzy z Illujanką, 850—800 r. przed Chr. (AMA)
(źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Illujanka#/media/Plik:Museum_of_Anatolian_Civilizations082_kopie1jpg.jpg [24.12.2020])

Wyobrażony w tiarze, zbliża się z orężem się ku gotowej do walki Illujance. Wbrew pozorom ten stanowiący uosobienie chaosu wąż nie uchodzi w micie za przerażającą istotę, chociaż i on wyposażony został w destrukcyjną moc, dlatego, analogicznie do innych stworów chaosu, niszczy panujący w świecie ład, sprowadzając na ziemię, w przeciwieństwie do zsyłającego deszcze boga burzy, zagrażające istniejącemu na niej kosmicznemu ładowi upały i susze. Walkę z Illujanką stacza bóg burzy nad morzem po odzyskaniu mocy, której pozbawił go, u bogini Inar, poprzez związanie, jej gość — Hupasija (por. Popko, 1989, s. 71—72; Eliade, t. 1, 2007, s. 156—157; Panfil, 2002, s. 62; Di Nola, 2004, s. 143).

Baal i Jammu

Oprócz walki z utożsamiającym śmierć, niosącym susze, a w konsekwencji zamieranie roślinności Motem, jedną wargą dotykającym ziemi, drugą wargą sięgającym nieba […] [a] językiem dotykającym gwiazd (Cinal, 1997, s. 52. 60), fenicki bóg Baal zwyciężył w potyczce z Jammu (vel Jamm/Jam), ugaryckim stworem uosabiającym chaos i zarazem symbolizującym morze, stąd zwanym w micie Księciem Morza, postrzeganym też jako zasada i epifania wód podziemnych (por. Mrozek, 2008, s. 285; Cinal, 1997, s. 75. 82; Eliade, t. 1, 2007, s. 165; Tyloch, 1980, s. 38). W ilustrowanej przez syryjską gliptykę z Ugarit walce z Jammu Baal posłużył się, o czym zresztą mowa w micie, dwiema magicznymi maczugami o imionach Jagrusz („Poganiacz”) i Ajjamur („Wyganiacz”) oraz toporem. Następująco sposób o zwycięstwie Baala nad Jammu opowiada, zwracając się ku temu bóstwu, Mot: Albowiem ty zdruzgotałeś Lotana, Węża Śliskiego, unicestwiłeś Węża Poskręcanego, Mocarza o siedmiu głowach (cyt. za: S. Cinal, 1997, s. 77). Zwycięstwo Baala nad Jammu zwieńczone zostaje poćwiartowaniem pokonanego smoka przez owego boga, którego triumf i panowanie obwieszcza bogini Anat. Inna jeszcze wersja mitu to właśnie jej przypisuje zwycięstwo nad Jammu, widząc w Anat pogromczynię chaosu. Sama bogini tak oto wychwala swój triumf nad zagrażającym kosmicznemu ładowi smokiem: Czyż nie powaliłam Jamma, umiłowanego Ela? Czyż nie unicestwiłam wielkiego boga Nahar? Czyż nie zmusiłam do milczenia Tannina [węża]. Nałożyłam mu kaganiec! Zniszczyłam wijącego się Węża, potężnego o siedmiu głowach! (cyt. za: Eliade, t. 1, 2007, s. 165).

Re i Apop

Literatura starożytnego Egiptu obfituje w opowieści o walce solarnego boga Re (vel Ra) z personifikującym chaos wężem Apopem (vel Apopisem), który każdej nocy zagrażał temu przemierzającemu w swej barce podziemia bogu. Zwycięstwo Apopa nad Re byłoby równoznaczne z nienastaniem nowego dnia, gdyż nie pojawiłoby się wtedy na niebie życiodajne słońce (Re) i tym samym uległaby zachwianiu zasada maat oznaczająca panującą w świecie harmonię. Ów wyjęty z staroegipskiego piśmiennictwa epizod — walka Re z Apopem — znalazł odzwierciedlenie w sztuce, o czym świadczy np. malowidło ścienne z grobowca Horemheba w Deir el-Bahari w Dolinie Królów, pochodzące z 1307 r. przed Chr. (XVIII dynastia), a bazujące na tekście z Księgi Bram. Ukazuje ono płynącą przez podziemia barkę z Re dzierżącym w ręce anh (symbol życia), holowaną przez mieszkańców tej krainy. Re, któremu towarzyszy bóg Horus oraz boginie–węże: Nechbet i Wadżojet, znajduje się w specjalnej kajucie–kaplicy oplecionej przez węża mehen („otaczającego”, „dusiciela”); ponadto naprzeciwko tego boga widnieje jeszcze jeden chroniący go wąż: zamierzająca zaatakować kobra. Odwieczny nieprzyjaciel Re — Apop — wyobrażony został pod barką. Przed tym gigantycznym, o dwunastu splotach wężem anonimowy artysta umieścił boga Atuma z laską w rękach (Lipińska, 2008, s. 229. 233). Chcąc zwyciężyć Apopa, bóstwa posługują się orężem w postaci zaklęć. Sam Re zaklina trzy wielkie węże, zwracając się do nich po imieniu, po czym, obroniwszy w ten sposób swoją moc, przechodzi do kolejnych jaskiń podziemi, posyłając pozdrowienia spoczywającym w sarkofagach bóstwom (por. Hart, 1999, s. 62. 66—67; Niwiński, 2001, s. 120). Na papirusie Herytuben z Kairu (XXI dynastia) zaklęcia przeciwko nieprzyjaciołom Re miota bóg Set, który stojąc na dziobie barki, wspomagany przez boginie: Izydę i Hekę, paraliżuje nimi Apopa. Zaklęcia przemieniały się w magiczne, zagłębiające się w ciele gigantycznego gada noże, po czym Apop strącany był w otchłań (Niwiński, 2001, s. 144. 307. 310; por. Niwiński, 2004, s. 55; Bator, 2004, s. 211—212). Na malowidle ściennym z XII w. przed Chr. z Grobu Inker–kha w Tebach (il. 4) ucieleśniający Re kot odcina Apopowi magicznymi nożami głowę (Hart, 1999, s. 64; por. Stanek, 2002, s. 83).

Ilustracja 4. Re odcina Apopowi głowę, XII w. przed Chr., Grób Inker-kha w Tebach
(źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Apep#/media/File:Apep_2.jpg [17.12.2020])

O wielkiej mocy egipskich bóstw w zmaganiu się z Apopem mówi m.in. Księga Umarłych, której narrator następująco zwraca się do Apopa: Ty, Apopi, nieprzyjaciel Ra, zostałeś skazany przez boga Akera. Cofnij się demonie, przed strzałami jego blasku! Ra zmusił do ucieczki twe słowa, bogowie obrócili w tył twe oblicze. Ryś rozorał ci pierś, Skorpion [bogini Serket lub inaczej: Selkis] wziął cię w łańcuchy, Maat orzekła twoją śmierć. Bogowie z południa i północy, z zachodu i wschodu skrępowali go [Apopa] mocno łańcuchami, okuli go w tęgie łańcuchy. Bóg Rekes zadał mu klęskę, bóg Herit zakuł go w łańcuchy (cyt. za: Di Nola, 2004, s. 148). Przeznaczony do zakucia Apopa łańcuch dzierżyło szesnaście stojących na grzbiecie tego węża bóstw. Pozostałe łańcuchy służyły do unieruchomienia węży będących potomstwem Apopa. Unieszkodliwienie wielkiego gada przez egipskie bóstwa za pomocą łańcucha ukazuje m.in. papirus Szedmut, śpiewaczki Amona, z XI — X w. przed Chr. (XXI dynastia) (il. 5) (MAP).

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 34.13
drukowana A5
za 64.77
drukowana A5
Kolorowa
za 88.84