Zaborze było dużą, samodzielną gminą z ratuszem. Dwie kopalnie, koksownia, elektrownia, brykietownia — to miejscowe skarby. Dzieląc Śląsk po plebiscycie i III powstaniu śląskim, pozostawiono Zaborze w granicach Niemiec. Gdy wygasła konwencja o ochronie mniejszości narodowych, Gestapo zabrało się tu ostro do roboty. Teraz przyszła kolej na Kościół katolicki… Jest rok 1941. Uchowali się jeszcze w Zaborzu ludzie, którzy nie zgadzają się na niesprawiedliwości…
Opinie mogą dodawać wyłącznie użytkownicy, którzy kupili daną publikację na platformie Riderò.
Gość
Bardzo dobra lektura przedstawiająca rzeczywisty obraz Gminy Zaborze (obecnie dzielnicy Zabrza) oraz Zabrza z czasów sprzed I wojny światowej do czasów po II wojnie światowej. Pokazany jest ciężki los Ślązaków zamieszkujących te rejony. Potwierdza się fakt, że Ślązacy zawsze byli traktowani prze Niemców jako Polacy, a przez Polaków jako Niemcy.
10 lutego 2025, o 06:06
Gość
Czytam ja, i przechodzę w świat o którym mówiła mi babcia, mieszkanka Zaborza, wiernie odtwarza ten Świat, dzieki
30 lipca 2024, o 19:22
Jerzy
Wspaniała książka szczególnie dla mieszkańców Zaborza ale nie tylko. Przywołuje w pamięci tamte trudne czasy. Czasy moich dziadków i rodziców.
Napisana z niezwykłym zrozumieniem istoty narodowościowych problemów z jakimi przyszło się zmierzyć Ślązakom. Gratulacje dla autora.
26 marca 2021, o 09:56
Autor
JACEK OKOŃ
Jacek Okoń, ur. 1960 r. w Zabrzu, magister teologii, absolwent KUL, autor książek hagiograficznych, m.in. „Okolice łaski pełne” [o sanktuariach i świętych, Wrocław 1992], „Pustelnik z Unterwalden. Święty Mikołaj z Flüe” [o patronie Szwajcarii, Kraków 1994], „Africanus” [powieść o bł. Marii Teresie Ledóchowskiej, patronce dzieła wykupu niewolników murzyńskich, Opole 2004] i „Sprawa księdza Korczoka” [o proboszczu z Gliwic-Sośnicy, Kraków 2019].