Wstęp
Książkę, którą oddaje do rąk czytelników poświęciłem pamięci poety rodem z Kujaw — Franciszkowi Becińskiemu.
Kowal i poeta z Pilichowa jest autorem licznych tekstów, których tematyka odzwierciedla życie wsi kujawskiej, jej tradycji i krajobrazów Kujaw. Do głównych zbiorów i publikacji autora zaliczyć należy: Modraki i maki z kujawskich równin (1934), Smętnice ziemi (1935), Wieś na zakręcie drogi (1938), Liść z polnej gruszy (1968), Melodie ziemi (1973), Z dnia wczorajszego (1993), Wesele na Kujawach (1996), Ja się z niej wiodę (2002), czy Pochód czarnego krzyża (2006).
Beciński publikował również felietony, reportaże, wspomnienia i etnograficzne opowiadania.
Publikacja zaczyna się wstępną biografią o autorze. W następnym rozdziale opowiadam o rodzinnych stronach poety-kowala. Kolejne trzy rozdziały poruszają drogę wojenną, którą przeszedł Beciński. Szósty rozdział jest o działalności społecznej, w którą zaangażowany był twórca. Następny rozdział mówi o twórczości artysty, jego najważniejszych pozycjach książkowych. W ostatnich rozdziałach omawiam film dokumentalny i występ w radiu PRPiK. Książa kończy się podziękowaniami i kilkoma wybranymi utworami poety.
W biografii nie brakuje fotografii z życia autora, syntezy jego utworów, a także opowieści z życia człowieka, który spełnił swoje marzenie pisarskie.
A Short Biography in English
The book that I am putting into the hands of readers is dedicated to the memory of a poet and soldier from Kujawy. The publication begins with an introductory biography of Franciszek Beciński. In the next chapter, I talk about the poet-blacksmith’s hometown. The following three chapters cover the war journey that Beciński went through. The sixth chapter is about the social activities the creator was involved in. The next chapter discusses the artist’s work, his most important books. In the final chapters, I cover the documentary film and the radio appearance on PRPiK. The book ends with acknowledgments and a few selected poems by the poet.
Franciszek Beciński (1897–1975) was born in Pilichowo in Kuyavia, near Radziejów, into a peasant family. He was the son of Walenty (1870–1920), a farmer of a small estate, and Jadwiga née Krysiak (1871–1960). He came into the world on September 5, 1897. Franciszek was taught to read and write by his mother, who raised seven children in the Kuyavian tradition. At the age of 7, he worked for his grandfather herding cattle. He tried to read everything he could get his hands on, and it quickly became his passion. When he was 14, he became an apprentice to a master blacksmith in Sędzin (1911). When he reached adulthood, about five years after starting his craft training, he opened his own small forge in his home village.
He was called up in 1919. After completing training at the cadet school in Warsaw, he ended up on the front. He fought, among other places, in Volhynia near Dubno. He escaped from captivity twice. He was a cavalryman in the Borderlands, which strongly influenced his work. He served in the army in the 9th Regiment of Mounted Riflemen until 1921; the unit was established in 1920–1921. The core of the 9th Mounted Riflemen Regiment was the 4th Squadron of the 1st Regiment of Mounted Riflemen, which was formed in September 1920. When he returned, he borrowed some money, bought 3 morgs of land, and set up a new smithy.
He married Stanisława Kryszak. He was actively involved in village life, joining the Agricultural Circle and the Self-Education Circle, and was also a member of the Rural Youth Association. From 1922 to around 1932, he worked voluntarily in the library. In the Rural Youth Association in Byczyna, he took part in theatrical performances, book discussions, and lectures on agriculture. Together with Jan Przybyszewski, the school principal, Franciszek Beciński published a newspaper. A Volunteer Fire Brigade was established in the village, and in 1925, a Savings and Loan Association was also founded, with Franciszek serving as its president.
Besides his social work, paid work, and family life, Franciszek Beciński also devoted himself to „cultivating” poetry. He had been writing poems for many years, but it wasn’t until 1927 that his work was published in the „Dziennik Kujawski,” with a poem and some short stories appearing in the issue. During the difficult years of the economic crisis, Franciszek and Stanisława, along with their three children — Adam, Henryk, and Wanda — survived mainly by running their 3.5-hectare farm and blacksmith’s shop. When World War II broke out, he joined a group of reservist volunteers to defend his homeland. When he returned home to Pilichowo, he found the Germans there. During the occupation, he worked at the sugar factory in Dobre. The Beciński family helped many people hide during the war. Franciszek provided them with documents to help save them.
During the entire war, he worked at the sugar factory in Dobre, which saved him from being sent for forced labor in Germany. In 1940 and 1943, he avoided the threat of execution by the Germans, and in 1945 by the NKVD — for participating in the Polish-Bolshevik war. After the war, in 1946, he became the president of the Local Cooperative „Samopomoc Chłopska” in Osięciny, and later returned to work at the sugar factory. His sons started their education, the older one in Toruń, the younger learning a trade. In 1957, the family got a new brick house, electricity came to the village, and everything encouraged the poet to revive his writing. Around that time, he also started a blacksmith shop. In 1963, a personal author’s evening was held for him in Radziejów, Polish Radio broadcast a program about the blacksmith-poet prepared by Anna Jachina, and the Kuyavian-Pomeranian Cultural Society awarded him a literary scholarship. Franciszek Beciński began writing again — diaries and poems were created.
In 1967, Radziejów celebrated the 40th anniversary of the literary work and the 70th birthday of the blacksmith-poet from Kujawy. The event was largely organized by the Kujawy Enthusiasts” Society and Polish Radio, as well as the Cultural Department of the Provincial National Council in Bydgoszcz.
Franciszek Beciński loved books and built up quite a large home library. His work attracted local landowners, doctors, and priests, gaining readers with each new piece. He became a regular visitor to manor libraries, where he could rely on the hospitality of poetry lovers. He enjoyed the friendship of doctors and priests. Thanks to their kindness, he was offered a 25-hectare farm to own, but he refused the generous gift. He said he wanted to owe everything to his own hard work.
The Kujawy creator passed away on July 3, 1975, at the age of 78. He was buried in the cemetery in Byczyna.
He left behind a huge literary output — just in the pre-war period, nearly 600 works appeared in magazines, half of which were poems. His most famous collections: “Modraki i maki z kujawskich równin” (1934), the collection of stories: “Smętnice ziemi” (1935), the serialized novel: “Wieś na zakręcie drogi” (1938), “Liść z polnej gruszy” (1968) and “Melodie ziemi” (1973), “Z dnia wczorajszego” (1993), “Ja się z niej wiodę” (2002), Literary chronicle: “Pochód czarnego krzyża” (2006).
We also know Beciński from “Wesele na Kujawach” from 1935. Memorabilia of the writer can be found in the Museum in Inowrocław and Radziejów, where the Public Library and also a school in Pilichowo and a high school in Lubraniec bear his name. He is the patron of recitation contests organized by the Radziejów House of Culture. He also sponsors literary events in Radziejów organized by the Municipal Public Library in Radziejów.
Biografia
Franciszek Beciński (1897—1975) urodził się w Pilichowie na Kujawach, okolicach Radziejowa, w rodzinie chłopskiej. Był synem Walentego (1870—1920), rolnika kilku morgowego gospodarstwa i Jadwigi z Krysiaków (1871—1960). Na świat przyszedł 5 września 1897 r. Czytać i pisać nauczyła Franciszka matka, która wychowywała w tradycji kujawskiej siedmioro dzieci. Jako 7-letni chłopiec pracował u dziadka przy pasieniu bydła. Starał się czytać wszystko co udało mu się zdobyć, szybko stało się to jego pasją. Gdy skończył 14 lat został czeladnikiem u mistrza kowalstwa w Sędzinie (1911). Kiedy wszedł w wiek dojrzałości, około 5 lat po rozpoczęciu nauki rzemieślniczej, założył własną, niewielką kuźnię w rodzinnej wsi.
W 1919 r. został powołany do armii. Po odbyciu szkolenia w warszawskiej szkole podchorążych znalazł się na froncie. Walczył m.in. na Wołyniu pod Dubnem. Dwukrotnie uciekał z niewoli. Był ułanem na Kresach, co wpłynęło mocno na jego twórczość. W wojsku, w 9 pułku strzelców konnych służył do 1921 r., jednostkę powołano w latach 1920—1921. Trzonem 9 PSK był IV Dywizjon 1 Pułku Strzelców Konnych, który powstał we wrześniu 1920 r. Kiedy wrócił pożyczył pewną sumę, zakupił 3 morgi ziemi i założył nową kuźnię.
Ożenił się ze Stanisławą Kryszak. Brał czynny udział w życiu wsi, dołączył do Koła Rolniczego, Koła Samokształcenia, był także członkiem Związku Młodzieży Wiejskiej. Od 1922 r. do około 1932 r. pracował społecznie w bibliotece. W Kole Związku Młodzieży Wiejskiej w Byczynie brał udział w występach teatralnych, dyskusjach o książkach, prelekcjach o rolnictwie. Wspólnie z Janem Przybyszewskim — kierownikiem szkoły, Franciszek Beciński wydawał gazetę. We wsi powstała Ochotnicza Straż Pożarna, a w 1925 r. także Kasa Oszczędnościowo-Pożyczkowa, w której Franciszek był prezesem.
Poza pracą społeczną, zarobkową i życiem rodzinnym, Franciszek Beciński zajmował się także „uprawą” poezji. Pisaniem wierszy zajmował się już od wielu lat, ale dopiero w 1927 r. jego twórczość została wydrukowana w „Dzienniku Kujawskim”, w numerze znalazł się wiersz i nowelki. W trudnych latach kryzysu gospodarczego Franciszek i Stanisława, a także trójka ich dzieci: Adam, Henryk i Wanda przeżyli utrzymując się głównie z 3,5 hektarowej gospodarki i kuźni. Z wybuchem II wojny światowej dołączył do ochotników — grupy rezerwy, by bronić ojczyzny. Po powrocie do domu — Pilichowa — zastał Niemców. W czasie okupacji pracował w cukrowni w Dobrem. Rodzina Becińskich pomagała ukryć się wielu ludziom w czasie wojny. Franciszek dostarczał im dokumenty, aby umożliwić im ratunek.
Przez całą wojnę pracował w Dobrem w cukrowni, co uchroniło go od wywózki na przymusowe roboty do Niemiec. W 1940 i 1943 r. uniknął groźby rozstrzelania przez Niemców, a w 1945 r. przez NKWD — za udział w wojnie polsko-bolszewickiej.
Po wojnie w 1946 r. został prezesem Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Osięcinach, później wrócił do pracy w cukrowni. Synowie podjęli naukę, starszy w Toruniu, młodszy uczył się zawodu. W 1957 r. rodzina doczekała się nowego — murowanego domu, we wsi pojawiło się światło i prąd, wszystko sprzyjało poecie w odrodzeniu pracy pisarskiej. W tym czasie uruchomił także kuźnię. W 1963 r. odbył się jego wieczór autorski w Radziejowie, Polskie Radio nadało opracowaną przez Annę Jachinę audycję o kowalu-poecie, a Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne przyznało mu stypendium literackie. Franciszek Beciński zaczął pisać na nowo — powstały pamiętniki i wiersze. W 1967 r. Radziejów obchodził 40-lecie twórczości literackiej i 70-lecie urodzin poety-kowala z Kujaw. Duży udział w organizacji święta pisarza miały Towarzystwo Miłośników Kujaw i Polskie Radio, a także Wydział Kultury Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy.
Franciszek Beciński uwielbiał książki, dorobił się sporej biblioteki domowej. Jego twórczość przyciągała okolicznych właścicieli ziemskich, lekarzy i księży, zyskiwał czytelników z każdym utworem. Stał się stałym bywalcem dworskich bibliotek, gdzie mógł liczyć na gościnę miłośników poezji. Cieszył się przyjaźnią lekarzy i księży. Dzięki uprzejmości tego środowiska miał otrzymać na własność 25 hektarową gospodarkę, jednak odmówił hojnego podarku. Stwierdził, że chce zawdzięczać wszystko własnej pracy.
Kujawski twórca zmarł 3 lipca 1975 r., w wieku 78 lat. Pochowany został na cmentarzu w Byczynie.
Zostawił po sobie ogromny dorobek literacki — tylko w okresie przedwojennym ukazało się w czasopismach blisko 600 utworów, z czego połowę stanowiły wiersze. Najbardziej znane tomiki: „Modraki i maki z kujawskich równin” (1934), tom opowiadań: „Smętnice ziemi” (1935), powieść drukowana w odcinkach: „Wieś na zakręcie drogi” (1938), „Liść z polnej gruszy” (1968) i „Melodie ziemi” (1973), „Z dnia wczorajszego” (1993), „Ja się z niej wiodę” (2002), kronika literacka: „Pochód czarnego krzyża” (2006).
Znamy Becińskiego także z „Wesele na Kujawach” z 1935 r. Pamiątki po pisarzu można znaleźć w Muzeum w Inowrocławiu i Radziejowie, gdzie jego imię nosi Biblioteka Publiczna, a także szkoła w Pilichowie i liceum w Lubrańcu. Jest patronem konkursów recytatorskich organizowanych przez Radziejowski Dom Kultury. Patronuje także wydarzeniom literackim w Radziejowie organizowanym przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Radziejowie.
Źródła: F. Beciński, Wybór Poezji, Radziejów 2004; F. Beciński, Pochód czarnego krzyża, Toruń 2006; Dobrzyńsko-Kujawskie Towarzystwo Kulturalne i Towarzystwo Miłośników Kujaw w Radziejowie, Frnaciszek Beciński, Wesele na Kujawach, pod red. J. Schab i J. Kalafus, Włocławek 1996; B, Krzyżaniak, A. Pawlak, J. Lisakowski, Kujawy, cz. I — teksty 1974, cz. II — melodie 1975, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Kraków; J. Klimaszewska, Kujawy, Stan badań etnograficznych, Muzeum Etnograficzne w Toruniu, Toruń 1981.
Rodzinne strony poety-kowala
Beciński urodził się w Pilichowie. Dziś wieś liczy około 290 mieszkańców. Osada położona jest w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie radziejowskim, w gminie Osięciny. Jest wsią sołecką należącą do parafii w Byczynie.
W Byczynie liczącym około 200 mieszkańców znajduje się kościół pw. św. Jadwigi. Wieś położona dziś w gminie Dobre, była własnością kościoła — biskupów włocławskich. Wzmiankowana była w 1262 r. w przywileju księcia Kazimierza. Byczyna początkowa była częścią dóbr biskupów włocławskich. W roku 1528 stał tu folwark kapituły włocławskiej. W 1827 r. Byczyn liczył 27 domów i 204 mieszkańców. Właścicielem folwarku był Antoni Rudnicki, większość budynków pochodzi z końca XIX w. W Byczynie w 1928 r. funkcjonowała Kasa Spółdzielcza. W czasie II wojny światowej Niemcy wysiedlili część mieszkańców, w tym wszystkich z Byczyny-Kolonii. Podczas okupacji uszkodzili także pomnik Bartosza Głowackiego. Pomnik zostało odrestaurowany dopiero w 1964 r., staraniem Kółka Rolniczego z Byczyny-Kolonii, przez Karola Stolarskiego z Włocławka. W osadzie funkcjonowały dwa wiatraki, użytkowane jeszcze po wojnie.
Kościół w Byczynie wzmiankowany był już w roku 1326. Funkcjonował w średniowieczu przy świątyni szpital, przytułek dla starców i osób chorych. Pierwotnie stał tu drewniany kościół, który przebudowano w stylu neogotyckim w latach 1880—1882. Murowany kościół poświęcił w 1882 r. biskup kujawski Wincenty Popiel. Parafia liczyła wówczas 2100 wiernych. W czasie II wojny światowej Niemcy aresztowali proboszcza księdza Wincentego Wrzalińskiego, który zmarł później w obozie w Dachau. Zatrzymano także mieszkańców Byczyny-Kolonii.
Na cmentarzu w Byczynie pochowany został Franciszek Beciński (1897—1975), żołnierz powstania styczniowego Bartłomiej Nowak (1823—1890), a także groby rodzin ziemiańskich i chłopskich.
Szkoła w Byczynie znana jest z opisu powiatu nieszawskiego z roku 1864, a nowy budynek powstał w roku 1891. Szkołę podstawową rozbudowano w latach 1947 i 1967. W czasie wojny szkoła była zamknięta dla Polaków. Życie kulturalne Byczyny i okolic ze względu na małe pomieszczenia szkoły koncentrowało się w domu parafialnym. Działał tam amatorski teatr. Atrakcją dla mieszkańców całej parafii był występ tego zespołu w Helu, który transmitowany był przez Polskie Radio. Z radioodbiorników (na baterie) mieszkańcy słuchali znajomego głosu Franciszka Becińskiego z Pilichowa, który recytował swoje wiersze oraz solistki Stefanii Rataj, która śpiewała Polesia czar. Teatr ludowy w Byczynie wystawiał m.in.: Betlejem polskie (Rydla), Gwiazda Syberii (Starzeńskiego), Kościuszko pod Racławicami i inne przedstawienia.
W Byczynie Kolonii, w czasie II wojny światowej wysiedlono wszystkich mieszkańców wsi, osadzając na ich miejscu niemieckich osadników. Wysiedlenie wsi odbyło się w letnią niedzielę (tuż przed żniwami) 1940 r. Wieś otoczona została przez żandarmerię, znaczną część mieszkańców zatrzymano w kościele w Byczynie. Wysiedlani mogli zabrać ze sobą tylko podręczny bagaż. Nastąpiło rozdzielenie rodzin — wysegregowaną młodzież odtransportowano do Radogoszczy w Łodzi — obozu przejściowego, przed dalszą wywózką na roboty do Niemiec. Część mieszkańców wsi trafiła do Generalnego Gubernatorstwa, a nieliczni pozostali w dalszej okolicy ówczesnego Kraju Warty jako robotnicy w majątkach niemieckich przy czym kilku wróciło i pracowało w Byczynie Kolonii w majątkach przejętych teraz przez Niemców. Po wojnie już nie wszyscy wrócili na ogołocone ojcowizny. Gospodarstwa zostały bez inwentarza żywego, a także przed spodziewaną wojenną grabieżą wcześniej ukrytych cenniejszych rzeczy. Jeszcze w 1940 r. na podwórzu gospodarstwa Banaszkiewiczów spalona została biblioteka licząca kilka tysięcy tytułów, w której znaczną część stanowiły starodruki otrzymane w spadku po księdzu Kazimierzu Głowackim — zmarłym w 1934 roku, proboszczu parafii Bytoń.
Źródła: Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, tom I (str. 490), Warszawa 1880; Maksymilian Borucki,„Ziemia Kujawska pod względem historycznym, jeograficznym, archeologicznym i statystycznym opisana…", Warszawa, 1882; „Życie Włocławka i okolicy”, Nr 4 (miesięcznik), Włocławek 1928 (kasa spółdzielcza, s. 18); „Monumenta Historica Dioeceseos Wladislaviensis”, Tom XXV, (s. 18 — przywilej 1262 r.), 1912; Leonid Żytkiewcz, „Inwentarz dóbr stołowych biskupstwa włocławskiego z roku 1582”, Towarzystwo Naukowe w Toruniu, Toruń, 1953 (XVI w. — s. 23—24); „Z dziejów powstania styczniowego na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej”, pod red. Sławomira Kalembki, Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa, 1989.
Mundur ułański plutonowego Franciszka Becińskiego wz.17 „Ułanka”
Na fotografii w pozycji siedzącej widzimy plutonowego Franciszka Becińskiego. Mundur, który ma na sobie najczęściej nosili kawalerzyści w tym okresie (1917—1922), jest to wz.17 z roku 1917. Na głowie plutonowego znajduje się czapka model wz.17. Wykonana z sukna w kolorze steingru, z orłem w koronie, z amarantową wypustką pośrodku otoku w barwach kawalerii. Daszek obszyty suknem, podpinka z srebrnej metalizowanej taśmy, podszyta skórą.
Mundur wz.17 został opracowany dla wojsk polskich w Galicji i Królestwie. Dzięki Polskiej Komisji Uniformowej mundury zyskały sporo polskich akcentów, dzięki czemu odróżniały się od mundurów niemieckich.
Strój wojskowy wz.17 jest pierwszym mundurem z ujętymi formalnie przepisem mundurowym z 1917 r. Mundur wykonany był z sukna w kolorze steingru, podszewka atłasowa, miechy kieszeni z bawełny, guziki wz.17 mialy orła w koronie, dwie dolne kieszenie i kołnierz z wężykiem haftowany. Czternaście guzików, w tym dwa górne, ułożone dwurzędowo.
Spodnie wz.17 wykonane również z sukna kolor steingrau, podszewka z bawełny.
Mundury wz.17 były wykorzystywane w wojnie polsko-bolszewickiej, później noszone jeszcze do 1922 r.
Regulaminowo obowiązującymi były orły wz. 17, choć równolegle z nimi wytwarzano pewną liczbę godeł odmiennych typów. Niektóre z nich miały na tarczkach wewnętrznych literę S, nie występowały natomiast numery oddziałów ani symbole broni. W zasadzie nie produkowano już orłów z literą L. Prawie wszystkie orły miały na głowach korony, a zdarzające się przypadki ich obcinania nie miały już charakteru tak masowego jak w minionych latach.
Orłów wz.17 używano w Polskiej Sile Zbrojnej oraz w Polskim Korpusie Posiłkowym w sumie przez prawie półtora roku, do pamiętnego listopada 1918. Następnie przez rok były jedynym obowiązującym godłem Wojska Polskiego, przez kolejne ponad półtora roku zaś stopniowo ustępowały miejsca orłom wz.1919. Oznacza to, że godła te pełniły swą służbę w wojsku przez nieco ponad cztery lata. Przez ten czas uruchomiono produkcję ponad pięćdziesięciu typów orłów wz.17.
W roku 1919 został zaprojektowany i wprowadzony nowy wzór godła, który miał obowiązywać bez większych zmian aż do końca istnienia II Rzeczypospolitej. W myśl przepisu, który zakładał przemundurowanie wojska do 1 lipca 1921 r., do tego momentu wszyscy żołnierze powinni byli mieć już nowe orły. Regulaminowym wyjątkiem od tej zasady mieli być urzędnicy wojskowi, którym przy nowym umundurowaniu nakazano używanie orłów „wzoru dotychczasowego”, czyli wz.1917. Przepis ten wszedł w życie i obowiązywał aż do chwili rozwiązania instytucji urzędników wojskowych w roku 1923.
Szkoda, że na zdjęciu występuje bez szabli i odznaczeń oddziałowych. Mielibyśmy jaśniejszy obraz przynależności pułkowej.
Źródła: IPN, U Progu niepodległości — Orzeł WZ. 17 — tekst Tomasza Zawistowskiego [w:] Pamięć.pl z 11.2023.
Droga bojowa plutonowego Becińskiego 1919—1921
Plutonowy Franciszek Beciński po ukończeniu szkolenia w Warszawskiej Szkole Podoficerskiej (1919) został skierowany do punktu werbunkowego prawdopodobnie w rejonie Włocławka. Jeśli przyjmiemy, że tak było służył początkowo w „Szwadronie Ziemi Kujawskiej”.
Szwadrony dywizjonu 1 pułku strzelców konnych, którego tradycje przejął późniejszy 1 szwadron 3 psk, sformowano niezależnie od siebie. 1 szwadron jako „Szwadron Jazdy Ziemi Kujawskiej” jak pisałem wcześniej, sformowano w okolicach Włocławka. Stosowano wówczas tradycyjny w wojsku polskim sposób rekrutacji terytorialnej.
Organizatorami szwadronu byli: rtm. Henryk Bzowski i ppor. Józef Głębocki. Materialnie wspierał ich właściciel ziemski Konstanty Morzycki. Początkowo szwadron nosił numer 7 i wchodził w skład 2 pułku ułanów. W marcu 1919 r. liczył ok. 140 szabel.
Szwadron wziął udział w wyprawie wileńskiej w grupie ppłk. Władysława Beliny-Prażmowskiego. W czerwcu 1919 r. wydzielono szwadron z 2 pułku i jako 1 szwadron wszedł w skład 1 pułku dragonów. Po przemianowaniu pułków dragonów na pułki strzelców konnych — został 1 szwadronem 1 pułku strzelców konnych. 27 kwietnia 1922 r. przybył do Białegostoku, gdzie wszedł w skład nowo formowanego 3 psk jako jego 1 szwadron.
Trudno dziś stwierdzić, czy tak było, gdyż reorganizacja jazdy konnej odbywała się nader często w okresie 1919—1921 r. Przyczyną była walka i częste uzupełnianie luk oddziałowych.
Plutonowy Beciński służył w 9 pułku strzelców konnych, oddział został sformowany dopiero 10 X 1921 r. w Hrubieszowie w wyniku reorganizacji pułków biorących udział w wojnie 1920 r. W jego skład weszła wówczas część pododdziałów 1 psk, 2 psk i 4 psk. Początkowo dowództwo 9 psk przebywało w Hrubieszowie, a szwadrony pułku na północno — wschodnich krańcach Polski.
Skoro 9 psk tworzyły oddziały 1, 2 i 4 psk, to rodzi się pytanie, czy plutonowy walczył w tych pułkach? Bardziej prawdopodobna jest jego droga w 3 Pułku Strzelców Konnych im. Hetmana Stefana Czarnieckiego. Trudno jednak jednoznacznie określić pułk, w którym służył Beciński przed reorganizacją jesienną 1921 r.
3 pułk strzelców konnych sformowany został na podstawie rozkazu Ministra Spraw Wojskowych z 4 października 1921 z połączenia: I dywizjonu 1 psk, w składzie: 1 szwadronu zorganizowanego w 1918, we Włocławku, który w kwietniu 1919 r. w składzie Grupy Jazdy ppłk. Władysława Beliny-Prażmowskiego wziął udział w zajęciu Wilna, w lipcu 1919 r. współdziałał z 1 DP Leg., w akcji na Kurzeniec — Mołodeczno, 5 sierpnia 1920 wziął udział w wypadzie na Nowy Dwór, a od 20 sierpnia 1920 r. prowadził walki nad Niemnem i wziął udział w zajęciu Lidy, 2 szwadronu powstałego w 1918 r., w Lubomlu, który walczył z Ukraińcami na Wołyniu, w maju 1919 r. prowadził walki o Dąbrowicę i Sarny, w czerwcu tego roku nad Styrem i Stochodem, a od lutego 1920 walczył w składzie 1 DP Leg. na Ukrainie, Dywizjonu Huzarów Śmierci (Dywizjonu Jazdy Ochotniczej) powstałego 23 lipca 1920 r. w Białymstoku, 8 (5) szwadronu 3 psk sformowanego w 1920 r. w Tarnowie, który we wrześniu 1920, w składzie 15 Dywizji Piechoty walczył pod Kamieńcem Litewskim i Wołkowyskiem. 27 kwietnia 1922 r. w Białymstoku nastąpiło połączenie wszystkich szwadronów. Dowódcą pułku został płk Władysław Tomaszewicz z byłej armii rosyjskiej.
I tu pomocny jest wiersz żołnierza-poety z 23 lipca 1933 r. opublikowany w „Piast” nr 30, Inowrocław-Włocławek. Sam Beciński nie mówił dużo o przynależności wojskowej, ale w wierszu pt. „Żołnierskie echo…” czytamy:
„Poległym towarzyszom broni w 14-tą rocznicę bojów z hordą Budiennego, na ziemiach Podola i Wołynia”.
Dnia 19 lipca 1920 w rejonie miasta Dubno nad rzeką Ikwą, ważnego punktu strategicznego na Wołyniu, toczyły się podczas wojny polsko-bolszewickiej kilkunastodniowe walki grupy gen. Franciszka Krajowskiego z oddziałami „Konarmii” Siemiona Budionnego. Ich kulminację stanowił krwawy bój 18 i 3 Dywizji Piechoty z dwiema dywizjami sowieckiej kawalerii zamierzającymi zająć miasto.
Polacy odparli atak i uzyskali chwilowe powodzenie, którego nie wykorzystali jednak operacyjnie.
Dodatkowo w samym utworze pojawiają się Bug, Styr, Horyń, Zbrucz, forty Dubna, Werby, Srebrna, Dytkowieckie Gaje. To droga bojowa, którą przeszedł plutonowy Beciński wraz ze swoim ułanami. Wielu ich poległo (kilka nazwisk pada w wierszu: kapral Zaremba i wachmistrz Vinckowski) a sam Beciński dostał się do niewoli bolszewickiej i to dwukrotnie. Dwa razy z niej uciekł. Musiał więc wraz z 3 pułkiem konnym im. Hetmana Czarnieckiego walczyć w tych okolicach lub jego oddział uzupełnił pułk. Po zakończeniu działań na Wołyniu pułk plutonowego Becińskiego został włączony do 9 pułku strzelców konnych jesienią 1921 r. w Hrubieszowie (lubelskie), a po zakończeniu działań obronnych ułan został zwolniony do domu.
Źródła: Andrzej Kostrzewski: 3 Pułk Strzelców Konnych im. Hetmana Polnego Koronnego Stefana Czarnieckiego. Pruszków: Oficyna wydawnicza Ajaks, 1992, seria: Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. Zeszyt 16, s. 5—6; Ziemianie Polscy XX wieku, t.3, s.121; Henryk Smaczny: Księga kawalerii polskiej 1914—1947: rodowody, barwa, broń. Warszawa: TESCO, 1989; Dzienniki Rozkazów Ministra Spraw Wojskowych z 1927; Almanach oficerski, praca zbiorowa, Wojskowy Instytut Naukowo-Wydawniczy, Warszawa 1923; Lesław Kukawski, Juliusz Tym, Dariusz Waligórski: 3 pułk strzelców konnych im. Hetmana Polnego Koronnego Stefana Czarnieckiego. T. 33. Warszawa: Edipresse Polska S.A., 2013, seria: Wielka Księga Kawalerii Polskiej 1918–1939.
Organizacja 9 pułku strzelców konnych