E-book
2.73
drukowana A5
14.34
Dziękuję

Bezpłatny fragment - Dziękuję

Objętość:
63 str.
ISBN:
978-83-8126-423-5
E-book
za 2.73
drukowana A5
za 14.34

Dziękuję

Dziękuję za to że jesteś

że byłaś przy mnie wczoraj

że jesteś ze mną dzisiaj

i jutro będziesz też.


Dziękuję za uśmiech promienny

który chmury rozpędza

i dzięki niemu słońce

smutek z serca wypędza.


Dziękuję moja najdroższa

za każdy wspólny dzień

kiedy byliśmy razem

odchodził nawet cień.


Dziękuję za to że jesteś

na dobre i nawet na złe

dziękuję dziękuję dziękuję

tak bardzo kocham cię.

Bzy

Pamiętasz tą wiosnę dziewczyno

tak pięknie pachniały nam bzy

byliśmy w ogrodzie majowym

gdy ja oświadczyłem się ci.


Pamiętasz ten zapach rozkoszny

gdy bez już nabierał koloru

byliśmy tak bardzo szczęśliwi

bo do nas należał świat.


A bzy tak pachniały wspaniale

i chciały powiedzieć nam że

to co się dzieje dziś z nami

nie zginie nigdy we mgle.

Frezje

A gdybym tak znienacka

przyjechał do ciebie wieczorem

czy bukiet pięknych frezji

wspólne śniadanie nam da?


A gdybym tak powoli

ściągnął z ciebie ubranie

bluzkę pończoszki majteczki

czy coś byś przeciw miała?


A gdy cię zacznę całować

twe usta piersi i łono

czy będziesz cicho szeptała

teraz kochany już?


Chcę ciebie tutaj teraz

chcę abyś włożył go

ja jestem już gotowa

to nie jest przecież zło.

Różaniec

Urodziła Matka synka

zdrowego i bardzo dużego

modliła się w tej intencji

różaniec mówiła za niego.


Rośnij skarbie rośnij

na dobrego człowieka

nie miej w życiu smutku

szczęście niech cię czeka.


Do piersi go tuliła

Pana Boga błagała

aby jej kochanemu

krzywda się nie stała.


Wiele godzin spędziła

z tym różańcem w ręku

aby synek kochany

żył bez smutku i lęku.


Odmawiała Matka różaniec

modliła się za swego syna

on na nią krzyczał za to

kwaśna jego mina.


Pracować mu się nie chciało

wolał na piwo chodzić

Matka ma przecież rentę

synkowi swemu dogodzi.


I pękło serce z żalu

że ma takiego syna

chciała go godnie wychować

a tu wyrosła gadzina.


Leży Matka w trumnie

w dłoniach różaniec ma

wyrodny syn to zobaczył

w oczach zabłysła łza.


Za późno już na żale

na smutek za późno też

trza było wcześniej myśleć

być dobrym to nie grzech.

Sen o Niepodległej

Sen o Niepodległej

od dawna nam się śni

Legion ruszył do boju

wolność w oddali lśni.


Sen o Niepodległej

to jest milionów sen

ruszyli dzisiaj do boju

wolności nadszedł dzień.


Sen o Niepodległej

snem nie jest dzisiaj już

wolność po latach nadchodzi

jest blisko już, tuż tuż.

Cały ja

Mów co chcesz nudzisz mnie

a ja swoje i tak wiem

przecież chyba nie jest źle

że ja lubię bawić się.


Lubię taniec i muzykę

czytać wiersze lubię też

no i czasem sam napiszę

przecież dobrze o tym wiesz.


A więc powiedz o co chodzi

o co wciąż pretensje masz

jestem taki jaki jestem

mówię ci to prosto w twarz.


I nie zmienię się już chyba

już za późno mówię ci

jeśli tobie to przeszkadza

trudno mała przykro mi

Mateczka

W małej izdebce

przy lampie naftowej

siedzi samotna Mateczka.

Trzech miała synów

trzech wychowała

dziś ma jedynie koteczka.

Najstarszy został

panem doktorem

jego rodzina to pany.

O Matce nie chce

mówić nikomu

bo się jej wstydzi

skubany.

Średni został uczonym

atomem bawi się wciąż

dla Matki nie ma czasu

bo w sercu jego ziąb.

Najmłodszy zaś jest rektorem

na bardzo znanej uczelni

wykłada tam socjoetykę

kolejna wigilia nadchodzi

kolejny nadchodzi dzień zły,

myśl o Matce nie gnębi.

Siedzi smutna Matula

w oczach ma słone łzy

Mała dziewczynka

Mała dziewczynka

sama jest w parku

chociaż jest późno

i wciąż pada deszcz.


Do domu nie chce

nie ma go wcale

tam mieszka smutek

mieszkają tam są żale.


Bo tato odszedł

do innej pani

i z inną panią

nowe dziecko ma.


Mama wciąż płacze

w oczach ma łzę

i jakby mogła

zabiłaby się.


A było cudownie

gdy brali swój ślub

głośno przysięgali

być razem po grób.


Nic nie trwa wiecznie

to prawda jest znana

miłość też się kończy

zazwyczaj nad ranem.

Wspomienia

To były piękne dni

piękne też były noce

gdy kochaliśmy się

nie patrząc na złe moce.


Gdy każda chwila dnia

radosci była pełna

a nadzchodząca noc

naszą miłością żyła.


Kiedy dni te powrócą

powróci tamten czar

wczoraj byliśmy młodzi

jak chwil tych bardzo żal.

Nadzieja

Spójrz w górę czy widzisz to samo

pierzaste chmury nad głową

nad nimi zaś słońce nieśmiało

chce wszystko rozjaśnić wokoło.


Tę siłę promieni czy widzisz

ten blask co próbuje się przebić

z wiecznej ciemności sklepienia

chce trochę nam szczęści dziś dać.


By zniszczyć tem smutek zwątpienie

na zawsze przepędzić je precz

potrzeba nam trochę nadzieji

możliwe to przecież wciąż jest.


Miłości nam tylko potrzeba

otuchy tez w serca nam wlać

i wiary że może być lepiej

że obok stoi nasz brat.

Czy widzisz

Czy widzisz to słońce nad głową

wspaniały mamy dziś dzień.

wreszcie się znowu spotkamy

po tylu rozłąki tej dniach.


Znów piękne powrócą chwile

tych rozmów tych zabaw w te dni

gdy razem byliśmy szczęśliwi

we dwoje chcieliśmy wciąż być.


I cieszyć się patrząc do góry

na slońca złocisty blask

na księżyc będący nad nami

ciemności dający swój blask


I wreszcie ta chwila nadchodzi

i razem będziemy już dziś

tak długo czekać musieliśmy

by razem szampana znów pić.

Księżyc

Gdy księżyc zaśnie zmęczony

i zgaśnie blask wielu gwiazd

niech sen się w jawę zmieni

i niech się stanie to tak.


Tak bardzo jak o tym marzysz

tak bardzo jak o tym śnisz.

bądź szczęsliwa już zawsze

nawet w pochmurne dni.


Tęczę miej zawsze nad głową

i słońca radosny blask

smutki niechaj się skryją

bo kocham cię w każdy czas.

Pustka

O czym by dzisiaj napisać

może podpowiesz mi

mam w głowie pustkę

więc proszę pomóż mi.


O słońcu czy tez o chmurach

naprawdę nie wiem sam

o szczęściu co czasem bywa

choć często jest go brak.


A może o trudnych chwilach

jak gorzki jest ich smak

chyba starczy na dzisiaj

spokój juz sobie dam.


Gdy słońce rano wstanie

a gwiazdy już pójdą spać

może łatwiej mi będzie

i radę pisać dam.


I stało się to co się stało

odeszła zima stąd

tak z głupia frant odeszła se

i poszła w siną dal.


Normalna rzecz to przecież jest

znana nam juz od lat

co dobre jest to kończy się

przychodzi nowy czas.


Z miłością wszak tam samo jest

za długo nie chce trwać

rozkocha nas na parę chwil

by zaraz szybko wiać.


Po zimie jednak pięknie jest

gdy wiosna wokół gości

miłość zostawia smutek żal

co gryzie aż do kości.

Ona i on

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 2.73
drukowana A5
za 14.34