drukowana A5
44.12
drukowana A5
kolorowa
69.15
Dzieje wsi zwierzyniec

Bezpłatny fragment - Dzieje wsi zwierzyniec

1800-2018

Objętość:
224 str.
Blok tekstowy:
papier offsetowy 90 g/m2, druk czarno-biały
Format:
145 × 205 mm
Okładka:
miękka
Rodzaj oprawy:
blok klejony
ISBN:
978-83-8189-110-3
drukowana A5
za 44.12
drukowana A5
kolorowa
za 69.15

Ucz się chłopie, bo jeśli nie będziesz się uczył, to będziesz głupi, to cię po wiek wieków będą wyzyskiwali, a ty się będziesz upadlał, i różnych niewiele wartych, a nieraz — z przeproszeniem — błaznów całował po rękach i tytułował ich aż wielmożnymi.

Tomasz Nocznicki

PRZEDMOWA

Niniejsza publikacja, o tytule „Dzieje wsi Zwierzyniec” jest kontynuacją książki wydanej w 2016 roku w formie broszury, a noszącej tytuł „Zarys historii wsi Zwierzyniec” i dotyczy oczywiście losów mieszkańców oraz miejscowości Zwierzyniec — wsi leżącej na Kielecczyźnie. Obecna publikacja jest jej poszerzoną i uzupełnioną wersją, we wszystkich jej aspektach. Mam na myśli nie tylko tekst i szatę graficzną, ale także dodanie indeksów osób i miejscowości. Po jej opracowaniu uważam nieskromnie, że można ją nazwać publikacją która prawie wyczerpuje temat związany z dziejami mieszkańców i miejscowości Zwierzyniec. Napisałem ją ponieważ uważam że, każda miejscowość nawet ta najmniejsza, powinna mieć opracowaną swoją historię.

Informacje zawarte w niniejszej publikacji pochodzą podobnie jak w poprzedniej pracy z Archiwum Państwowego i Archiwum Diecezjalnego w Kielcach, dostępnej literatury oraz z relacji ustnych i wspomnień których autorowi dostarczyli następujący mieszkańcy Zwierzyńca: Marianna Błach Domagała, Stefania Ciacia Czerwińska, Jan Czerwiński, Witold Domagała, Henryka Grochowina Błach, Ireneusz Grochowina, Roman Kański, Eleonora Kolarz Zarębska, Emilia Kolarz Wilczyńska, Marianna Kolarz Wilk, Emilia Koruba Majchrzyk, Krystyna Koruba Śliz, Helena Majcher Opałka, Jan Nawrot, Józef Opałka, Adam Orzeł, Eleonora Pabis Trelińska, Marianna Pabis Staroń, Krystyna Sroka Prędka, Jan Staroń, Bogusław Świąder, Julianna Wilczyńska Domagała, Wiktoria Wilczyńska Grochowina, Henryk Wilczyński i Franciszek Wilk. Natomiast co do fotografii, zaznaczyć należy że zebrane przeze mnie zdjęcia, zostały w niniejszej publikacji wykorzystane w miarę potrzeby, po gruntownym wcześniejszym przeanalizowaniu i ocenie ich przydatności, głównie pod względem estetyki. Kończąc, dziękuję wszystkim wspomnianym wyżej osobom dzięki którym niniejsza publikacja mogła powstać, oraz osobom które udostępniły fotografie czyli: Dariuszowi Domagale, Witoldowi Domagale, Mari Gawlik, Adamowi Orłowi, Wiktorii Grochowinie, Beacie Pabis, Januszowi Wilkowi, Eleonorze Trelińskiej, Małgorzacie Czerwińskiej, Helenie Opałce, Krystynie Śliz, Eleonorze Zarębskiej, Krystynie Prędkiej, Bożenie Zabiegły, Romanowi Kańskiemu i Stefanowi Wilczyńskiemu. Czytelników przepraszam za ewentualne niedociągnięcia i uchybienia jakie najprawdopodobniej wychwycą w czasie czytania tejże książki, których przyczyną powstania może być to, że kończyłem ją pisać w 2019 roku już po zabiegu operacyjnym jaki mnie spotkał po zdiagnozowaniu u mnie guza nowotworowego.

Zwierzyniec, 30 maja 2019 r.

Robert Kazimierz Zwierzyniecki

I. OKRES PRZEDUWŁASZCZENIOWY

POWSTANIE WSI ZWIERZYNIEC

Wieś Zwierzyniec powstała na przełomie XVIII i XIX wieku, prawdopodobnie w 1800 roku, w środku trójkąta tworzonego przez miejscowości: Szaniec, Skorzów i Mikułowice na miejscu wykarczowanego lasu należącego do dóbr ziemskich wchodzących w skład klucza szanieckiego będącego częścią ogromnego latyfundium zwanego Ordynacją Myszkowskich. Jej właścicielem, czyli ordynatem w czasie powstawania Zwierzyńca był Franciszek Wielopolski. Wieś powstała na wzgórzu na wschód od Szańca i Wymysłowa, (Wymysłów zaś powstał nie na wzgórzu jak Zwierzyniec, lecz na południowym jego zboczu).

Las nazwany „Zwierzyniec”, w 1799 roku opisany został w języku łacińskim następująco, cytuję:

„Zwierzyniec, longitudinis quinque latitudinis stadiorum trium, ubi quercus, et frutices crescunt”.

Co w języku polskim znaczy, że las:

„Zwierzyniec ma długości pięć i szerokości trzy mile, i że rosną w nim dęby i krzaki”.

I jeszcze stosowny fragment pochodzący z 13 czerwca 1762 roku, potwierdzający że miejsce gdzie powstała wieś porastał las, cytuję:

„Las drugi: Piąta sztuka, poczyna się od Schorzowa, z jednej strony drogą schorzowską pod Szaniec, z drugiej strony wedle stawu Mikułowskiego z przyłączona wypustą od Wymysłowa ciągnie się, tu sośniny mało i krzywej, dębiny dosyć, na błotach przy łąkach Schorzowskich dęby są obgrubne”.

Pierwsza wzmianka o wsi Zwierzyniec, zwanej początkowo też Zwierzeniec pochodzi z 23 lipca 1806 roku, co potwierdza następujący fragment tekstu źródłowego w języku łacińskim, cytuję:

„Dies & Menfis: 1806.23. Iulii. Numerus domus: de Zwierzeniec. Nomen: Marianna Religio: Catholica. Sexus: foemina. Legitismus Thori: I. Parentes pater: Jacobus Pitryka. Parentes mater: Agnes Cerszczonka. Patrini nomen: Joanes Czerski Agnes Jarosowa. Status conditio vel dignitas: de Zwierzeniec Pleb”. .

I jego dosłowne tłumaczenie dokonane przez autora ze wspomnianego języka łacińskiego na język polski, cytuję:

„Dzień i miesiąc: 1806. 23. lipca. Numer domu: Ze Zwierzeńca. Imię: Marianna. Religia: katolicka. Płeć: kobieta. Nazwisko ojca: Jakub Pitryka. Nazwisko matki: Agnieszka Czerska. Nazwiska rodziców chrzestnych: Jan Czerski i Agnieszka Jaros. Stan społeczny: włościanie ze wsi Zwierzeniec.”

Pierwszymi mieszkańcami wsi Zwierzyniec, która powstała jak najprawdopodobniej w 1800 roku, a która to miejscowość wzięła swą nazwę od nazwy lasu, były rodziny: Pietryków, Czerskich i Jarosów, kolejnymi: Kocjanów, Krupów, Skwarów, Rokitów, Korubów, Grochowinów i Wachów.

Jakub Pietryka, Maciej Krupa i Szczepan Rokita to jedni z pierwszych mieszkańców Zwierzyńca, prawdopodobnie to oni karczowali las w miejscu w którym powstała wieś. Jakub Pietryka, prawdopodobnie po zawarciu związku małżeńskiego z Agnieszką Czerską z Szańca, który to ślub miał miejsce przed 1797 rokiem, zdecydował o zmianie miejsca zamieszkania. Rodzina Macieja Krupy osiadła w Zwierzyńcu w latach 1800—1803 po przeprowadzce ze Skorzowa, a rodzina Szczepana Rokity zamieszkała w Zwierzyńcu po przeprowadzce z Unikowa. Kolejne rodziny osiedliły się po przeprowadzce z Szańca i Wymysłowa.

Zaznaczyć też należy, że pierwsi mieszkańcy byli obywatelami państwa austriackiego, bowiem tereny te w latach 1795—1809 należały co Cesarstwa Austriackiego. Na mapie Nowej Galicji należącej do Austrii — sporządzonej w 1804 i 1808 roku — wieś zapisana została w języku niemieckim jako Szwersinitz. Pod względem własności wieś od powstania do 1813 roku należała do Ordynacji Myszkowskich, której właścicielem do 1809 roku był Franciszek Wielopolski, a w latach 1809—1813 Józef Wielopolski.

Zwierzyniec, panorama wzgórza na którym powstała wieś. Widok od strony Mikułowic.

Pomimo, że nazwa miejscowości nawiązuje do dawnych przydworskich zwierzyńców, w których hodowano zwierzęta łowne, jest mało prawdopodobne aby z tego powodu wieś nazwano Zwierzeniec (zmieniając jej nazwę w okresie późniejszym na Zwierzyniec). Jak wspomniano wcześniej, nazwa wsi pochodzi od nazwy lasu, który jeszcze w 1799 roku porastał to miejsce. Nie jest więc możliwe, aby miejscowość po raz pierwszy wspomniana w 1806 roku, była w źródłach już w 1661 roku, jak sugerują Dariusz Kalina i Roman Mirowski, autorzy publikacji pod tytułem „Miasto i gmina Busko-Zdrój. Dzieje i zabytki”. Jeśli chodzi o osadnictwo na tym terenie, należy wspomnieć o średniowiecznym grodzisku, które znajduje się w odległości około pół kilometra na wschód od granic wsi. Grodzisko to, usytuowane na cyplu wzgórza, jest wyjątkowo cennym reliktem średniowiecznego budownictwa obronnego. Był to najprawdopodobniej tzw. gród stożkowy, czyli budowla obronna drewniana o charakterze wyłącznie militarnym, które budowano w XIII wieku jako krótkotrwałe fortece, lub uzupełnienie linii obronnych stworzonych przez zamki murowane. Jednak nie powinno się łączyć historii budowli obronnej z historią powstałej w 1800 roku wsi Zwierzyniec. Jeśli natomiast chodzi o ciekawostki, dodam że w czasie II wojny światowej żołnierze armii niemieckiej również wykorzystali to miejsce, czyli wzgórza położone na wschód od wsi do obrony przed przewidywanym atakiem Armii Czerwonej, co faktycznie miało miejsce 12 stycznia 1945 roku. Tak więc grodzisko i okoliczne wzgórza zostały poryte liniami okopów, oraz schronów i weszły w skład niemieckich umocnień polowych drugiej linii obrony na przyczółku sandomierskim. Ślady wspomnianych umocnień zachowały się do dnia dzisiejszego w postaci ciągnących się kilometrami zygzakowatych zarysów rowów i dołów.

Teren na którym powstała wieś Zwierzyniec na mapie z 1792 roku. Nadal widoczny las na miejscu którego powstała w 1800 roku wieś Zwierzyniec.
Wsie Wymysłów vel Wiemislow i Zwierzyniec vel Szwersinitz oraz folwark Elżbiecin vel Elżbietka na mapie austriackiej z 1804 roku.
Szkic ukazujący prawdopodobne położenie zagród i pól wsi Zwierzyniec w 1846 roku. Rys. Robert Zwierzyniecki.

ŻYCIE CODZIENNE

Życie chłopów w Zwierzyńcu w okresie przed uwłaszczeniowym sprowadzało się do ciężkiej pracy fizycznej od świtu do zmroku przez 6 dni w tygodniu, a w niedziele i święta do przymusowego udziału w modłach w kościele w Szańcu. Resztę wolnego czasu w niedzielę i święta miała mieszkańcom Zwierzyńca zapewniać karczma, zbudowana przed 1846 rokiem w Wygodzie Kozińskiej.

W 1846 roku car Mikołaj I Romanow chcąc zmniejszyć wyzysk chłopów zniósł dekretem na ziemiach polskich — a więc i w Zwierzyńcu — część obowiązków pańszczyźnianych w postaci prac darmowych na rzecz dworu zwanych „darmochami”, oraz najem przymusowy, w czasie którego płacono chłopu za dzień pracy od 5 do 7 ½ kopiejki, co było stawką żenująco niską. Ponieważ wszyscy mieszkańcy Zwierzyńca od powstania wsi do 1864 roku byli chłopami, ich warunki bytowe były podobne do warunków życia innych chłopów na ziemiach polskich. Zamieszczone niżej dwa cytaty ukazują nędzę życia chłopów, w chylącej się ku upadkowi Polsce, cytuję:

„Przyjrzałem się po raz pierwszy uważnie całemu urządzeniu chłopskiej izby. Cztery ściany pokryte do połowy sadzą, tak jak i cały sufit, podłoga pełna szczelin, pokryta błotem niemal na dwa cale, piece bez komina jako lepsza ochrona od mrozu. Każdego ranka i latem i zimą pełno dymu, ramy okienne, na które naciągnięto pęcherze, przepuszczały mdłe światło w południe, dwa lub trzy garnki, szczęśliwa jest ta izba, która w jednym z nich ma postny kapuśniak, drewniany kubeł i krążki zwane talerzami. W korycie karmi się świnie i cielęta jeżeli są. Ludzie sypiają w jednej izbie z nimi, oddychają powietrzem, w którym paląca się świeca robi wrażenie, jak gdyby była spowita mgłą lub znajdowała się za zasłoną. Zgrzebna koszula, obuwie dane przez naturę. Do wyjścia służą łapcie i onuce”.

I drugi fragment dotyczący warunków życia chłopów, cytuję:

„Widzę miliony stworzeń, z których jedne wpół nago chodzą, drugie skórą albo siermięgą okryte, wszystkie wyschłe, znędzniałe, obrosłe, zakopciałe. Oczy głęboko w głowie zapadłe. Dychawicznymi piersiami bezustannie robią. Posępne, zadurzałe i głupie, mało czują i mało myślą to ich największą szczęśliwością. Ledwie w nich dostrzec można duszę rozumną. Ich zwierzchnia postać z pierwszego wejrzenia więcej podobieństwa okazuje do zwierza niżeli do człowieka. Chłop ostatniej wzgardy nazwisko mają. Tych żywnością jest chleb ze śrutu a przez ćwierć roku samo zielsko, napojem woda i paląca wnętrzności wódka. Tych pomieszczeniem są lochy, czyli trochę nad ziemię wyniesione szałasy, słońce tam nie ma przystępu, są tylko zapchane smrodem i tym dobrotliwym dymem, który aby podobno mniej na swoją nędzę patrzali, zbawia ich światła, aby mniej cierpieli, i w dzień i w nocy ukraca ich życie mizerne, a najwięcej w niemowlęcym wieku zabija. W tej smrodzie i dymu ciemnicy, dzienną pracą strudzony gospodarz na zgniłym spoczywa barłogu, obok niego śpi mała a naga dziatwa na tym samym legowisku, na którym krowa z cielęciem stoi i świnia z prosiętami leży. Dobrzy Polacy! Oto rozkosz tej części ludzi, od których los waszej Rzeczpospolitej zawisł! Oto człowiek który was żywi! Oto stan rolnika w Polsce”.

Uzupełniając, wspomnieć należy o tak istotnej dla życia wodzie, która jeszcze w XIX wieku w wielu wsiach czerpana była z cieków naturalnych. Mieszkańcy Zwierzyńca, wsi leżącej na wzgórzu w wodę zaopatrywali się również z cieków naturalnych, którymi były źródła wypływające z południowego zbocza wzgórza na którym leży wieś. Było to bardzo uciążliwe ze względu na dużą różnicę wysokości. Dodatkowo trudność ta zwiększała się w czasie zimy. Aby dostarczyć wodę dla potrzeb mieszkających w niej ludzi jak też i zwierząt w takich warunkach posiłkowano się uzyskiwaniem jej ze śniegu. Z tego sposobu pozyskania wody korzystano jeszcze w końcówce lat sześćdziesiątych XX wieku w sąsiedniej wsi Wymysłów. Taka sytuacja zaopatrywania się w wodę utrzymała się we wsi Zwierzyniec prawie do końca XIX wieku, wtedy bowiem warunki materialne mieszkańców wsi poprawiły się na tyle, że bogatszych gospodarzy stać było na sfinansowanie budowy studni. Ostatni z mieszkańców wsi z wody czerpanej z cieku wodnego „Za Górą” korzystał jeszcze w początkowym okresie Polski Ludowej. Tak żyli chłopi w Zwierzyńcu, oraz w całej Polsce na przełomie XVIII i XIX wieku, stanowiący wówczas około 73 % mieszkańców kraju.

Żyli tak biednie nie z powodu lenistwa, lub pijaństwa, co zarzucała im szlachta i kler, lecz ze względu na nadmierny i niesprawiedliwy wyzysk. Wspomniane grupy społeczne bez opamiętania i jakichkolwiek ludzkich uczuć żerowały na zapracowanym chłopie, który obdarty z owoców swej mozolnej pracy żył w skrajnej biedzie, a szlachta pławiła się w dobrobycie, osiąganym nie dzięki swej pracy, lecz niewolniczej pracy chłopów. Oczywiście i wśród szlachty znaleźć można wartościowe, wręcz wybitne jednostki rozumiejące doskonale istniejącą niesprawiedliwość społeczną. Wspomnieć tu należy: Stanisława Staszica, Feliksa Łoyko, Józefa Pawlikowskiego, Tadeusza Kościuszkę czy też związanego z tym regionem posła Jana Olrycha Szanieckiego i wielu innych światłych Polaków. Jednak pozostała część szlachty i kleru skutecznie blokowała proponowane reformy, z kluczową z nich — polegającą na zniesieniu pańszczyzny. Drobne reformy korzystne dla chłopów wprowadzili dopiero: cesarz Napoleon Bonaparte i car rosyjski Mikołaj I Romanow, a reformy zasadnicze z uwłaszczeniem chłopów i z całkowitym zniesieniem pańszczyzny car Aleksander II Romanow.

Często spotkamy się z pytaniem, dlaczego chłopi tak niechętnie przyłączali się do powstań i walki o niepodległość Polski? Dla chłopa nie miało znaczenia czy żyje w nędzy w państwie polskim, czy jakimkolwiek innym, a poza tym większą nienawiścią darzył on notorycznie gnębiącą go szlachtę (kojarzoną z państwem polskim) niż zaborcę, który był gdzieś daleko i z którym miał kontakt rzadko, lub w ogóle. Nadmienić należy, że nienawiść chłopska względem szlachty była odpowiedzią na lata zniewolenia, krzywd i poniżania.

Czasami przybierała formę krwawego buntu przeciw szlachcie, czego przykładem jest rabacja galicyjska z 1846 roku z chłopskim bohaterem Jakubem Szelą, walczącym przede wszystkim o zniesienie pańszczyzny.

W 1846 roku obowiązki ciążące na mieszkańcach Zwierzyńca wykonywane były na rzecz dworu, kleru i państwa.

Podstawowy obowiązek to pańszczyzna, czyli darmowa praca wykonywana na rzecz dworu lub kleru, ustalona dla każdego zagrodnika na 2 lub 3 dni w tygodniu. Rozpoczynana o świcie a kończona o zmroku. W południe była przerwa aby zjeść posiłek, który należało zabrać z domu. Na ziemiach polskich spóźnienie karano biciem, zazwyczaj wymierzano 5 uderzeń kijem. Kolejna darmowa praca to tzw. powab, czyli dodatkowa praca w czasie żniw ustalona na 2 dni w roku. Następne obciążenia to sadzenie i okopywanie jarzyn ustalone na 2 dni w roku, obsiewanie pól dworskich 1 ½ dnia rocznie, pilnowanie według kolejności w nocy kop dworskich w polach, pasanie trzody dworskiej raz w miesiącu, pasanie nocą według kolejności koni dworskich i wyrób dwóch mat do inspektów na rok. Dodatkowe obowiązki to pilnowanie nocą budynków dworskich 8 razy w roku, okopywanie poręb w lasach 2 dni w roku, najem przymusowy z wynagrodzeniem od 5 do 7 ½ kopiejki za dniówkę, oraz danina ustalona na 2 kapłony, 10 jaj i 4 łokcie oprawy z włókna dworskiego.

Głównym obowiązkiem chłopów względem kleru było płacenie dziesięciny. Z tego tytułu każdy zagrodnik zobowiązany był płacić na rzecz kleru parafii Szaniec jednego rubla rocznie. Opłatę tą zamieniono na daninę żyta w naturze.

Obowiązki względem państwa to kilka podatków i szarwark czyli praca np. przy naprawie dróg. Podatki to: podymne — 1 rubel 20 kopiejek, liwerunek — 65 kopiejek i opłaty na transport włóczęgów — 6 kopiejek oraz transport rekrutów — 5 kopiejek. Razem roczny podatek na rzecz skarbu państwa wynosił 1 rubel 96 kopiejek. Szarwark ustalony został na 4 dni w roku. Jeśli prześledzimy uważnie obciążenia spoczywające na barkach chłopa, bez trudu dostrzeżemy przyczynę jego ubóstwa, którą na pewno jak wspomniano wyżej nie było pijaństwo jak powszechnie sądzono. W rzeczywistości bieda chłopów spowodowana była zabieraniem im owoców ich ciężkiej pracy, a pijaństwo niektórych chłopów było skutkiem frustracji oraz odpowiedzią na niegodziwe traktowanie i niemożność pogodzenia się z przytłaczającą ich niesprawiedliwością społeczną. Ilość darmowej pracy wykonywanej przez chłopa na rzecz tzw. pana w ciągu roku wynosiła około 176 dni. Praca wykonywana była od świtu do zmroku czyli czas pracy wynosił około 12 godzin dziennie. Tak więc rocznie chłop ze Zwierzyńca pracował darmo około 2100 godzin. Obecnie norma dla jednego pełnego etatu w przybliżeniu wynosi około 1900 godzin rocznie. Dalsze komentowanie tego jawnego nadużycia jest zbędne.

W 1845 roku w Zwierzyńcu mieszkało 9 zagrodników w których posiadaniu było 8 gospodarstw rolnych każde o powierzchni 11 morgów 100 prętów i 1 gospodarstwo o powierzchni 6 morgów. Posiadaczami tych 9 gospodarstw byli następujący rolnicy:

— Maciej Grochowina,

— Maciej Wach,

— Piotr Rokita „Młody”,

— Łukasz Skwara,

— Andrzej Ścisło,

— Maciej Koruba,

— Karol Skwara,

— Piotr Rokita „Stary” i

— Tadeusz Pietryka.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
drukowana A5
za 44.12
drukowana A5
kolorowa
za 69.15