drukowana A5
47.03
drukowana A5
Kolorowa
73.44
Dzieje wsi zwierzyniec

Bezpłatny fragment - Dzieje wsi zwierzyniec

1800-2018

Objętość:
224 str.
Blok tekstowy:
papier offsetowy 90 g/m2, styly
Format:
145 × 205 mm
Okładka:
miękka
Rodzaj oprawy:
blok klejony
ISBN:
978-83-8189-110-3
drukowana A5
za 47.03
drukowana A5
Kolorowa
za 73.44

Ucz się chłopie, bo jeśli nie będziesz się uczył, to będziesz głupi, to cię po wiek wieków będą wyzyskiwali, a ty się będziesz upadlał, i różnych niewiele wartych, a nieraz — z przeproszeniem — błaznów całował po rękach i tytułował ich aż wielmożnymi.

Tomasz Nocznicki

PRZEDMOWA

Niniejsza publikacja, o tytule „Dzieje wsi Zwierzyniec” jest kontynuacją książki wydanej w 2016 roku w formie broszury, a noszącej tytuł „Zarys historii wsi Zwierzyniec” i dotyczy oczywiście losów mieszkańców oraz miejscowości Zwierzyniec — wsi leżącej na Kielecczyźnie. Obecna publikacja jest jej poszerzoną i uzupełnioną wersją, we wszystkich jej aspektach. Mam na myśli nie tylko tekst i szatę graficzną, ale także dodanie indeksów osób i miejscowości. Po jej opracowaniu uważam nieskromnie, że można ją nazwać publikacją która prawie wyczerpuje temat związany z dziejami mieszkańców i miejscowości Zwierzyniec. Napisałem ją ponieważ uważam że, każda miejscowość nawet ta najmniejsza, powinna mieć opracowaną swoją historię.

Informacje zawarte w niniejszej publikacji pochodzą podobnie jak w poprzedniej pracy z Archiwum Państwowego i Archiwum Diecezjalnego w Kielcach, dostępnej literatury oraz z relacji ustnych i wspomnień których autorowi dostarczyli następujący mieszkańcy Zwierzyńca: Marianna Błach Domagała, Stefania Ciacia Czerwińska, Jan Czerwiński, Witold Domagała, Henryka Grochowina Błach, Ireneusz Grochowina, Roman Kański, Eleonora Kolarz Zarębska, Emilia Kolarz Wilczyńska, Marianna Kolarz Wilk, Emilia Koruba Majchrzyk, Krystyna Koruba Śliz, Helena Majcher Opałka, Jan Nawrot, Józef Opałka, Adam Orzeł, Eleonora Pabis Trelińska, Marianna Pabis Staroń, Krystyna Sroka Prędka, Jan Staroń, Bogusław Świąder, Julianna Wilczyńska Domagała, Wiktoria Wilczyńska Grochowina, Henryk Wilczyński i Franciszek Wilk. Natomiast co do fotografii, zaznaczyć należy że zebrane przeze mnie zdjęcia, zostały w niniejszej publikacji wykorzystane w miarę potrzeby, po gruntownym wcześniejszym przeanalizowaniu i ocenie ich przydatności, głównie pod względem estetyki. Kończąc, dziękuję wszystkim wspomnianym wyżej osobom dzięki którym niniejsza publikacja mogła powstać, oraz osobom które udostępniły fotografie czyli: Dariuszowi Domagale, Witoldowi Domagale, Mari Gawlik, Adamowi Orłowi, Wiktorii Grochowinie, Beacie Pabis, Januszowi Wilkowi, Eleonorze Trelińskiej, Małgorzacie Czerwińskiej, Helenie Opałce, Krystynie Śliz, Eleonorze Zarębskiej, Krystynie Prędkiej, Bożenie Zabiegły, Romanowi Kańskiemu i Stefanowi Wilczyńskiemu. Czytelników przepraszam za ewentualne niedociągnięcia i uchybienia jakie najprawdopodobniej wychwycą w czasie czytania tejże książki, których przyczyną powstania może być to, że kończyłem ją pisać w 2019 roku już po zabiegu operacyjnym jaki mnie spotkał po zdiagnozowaniu u mnie guza nowotworowego.

Zwierzyniec, 30 maja 2019 r.

Robert Kazimierz Zwierzyniecki

I. OKRES PRZEDUWŁASZCZENIOWY

POWSTANIE WSI ZWIERZYNIEC

Wieś Zwierzyniec powstała na przełomie XVIII i XIX wieku, prawdopodobnie w 1800 roku, w środku trójkąta tworzonego przez miejscowości: Szaniec, Skorzów i Mikułowice na miejscu wykarczowanego lasu należącego do dóbr ziemskich wchodzących w skład klucza szanieckiego będącego częścią ogromnego latyfundium zwanego Ordynacją Myszkowskich. Jej właścicielem, czyli ordynatem w czasie powstawania Zwierzyńca był Franciszek Wielopolski. Wieś powstała na wzgórzu na wschód od Szańca i Wymysłowa, (Wymysłów zaś powstał nie na wzgórzu jak Zwierzyniec, lecz na południowym jego zboczu).

Las nazwany „Zwierzyniec”, w 1799 roku opisany został w języku łacińskim następująco, cytuję:

„Zwierzyniec, longitudinis quinque latitudinis stadiorum trium, ubi quercus, et frutices crescunt”.

Co w języku polskim znaczy, że las:

„Zwierzyniec ma długości pięć i szerokości trzy mile, i że rosną w nim dęby i krzaki”.

I jeszcze stosowny fragment pochodzący z 13 czerwca 1762 roku, potwierdzający że miejsce gdzie powstała wieś porastał las, cytuję:

„Las drugi: Piąta sztuka, poczyna się od Schorzowa, z jednej strony drogą schorzowską pod Szaniec, z drugiej strony wedle stawu Mikułowskiego z przyłączona wypustą od Wymysłowa ciągnie się, tu sośniny mało i krzywej, dębiny dosyć, na błotach przy łąkach Schorzowskich dęby są obgrubne”.

Pierwsza wzmianka o wsi Zwierzyniec, zwanej początkowo też Zwierzeniec pochodzi z 23 lipca 1806 roku, co potwierdza następujący fragment tekstu źródłowego w języku łacińskim, cytuję:

„Dies & Menfis: 1806.23. Iulii. Numerus domus: de Zwierzeniec. Nomen: Marianna Religio: Catholica. Sexus: foemina. Legitismus Thori: I. Parentes pater: Jacobus Pitryka. Parentes mater: Agnes Cerszczonka. Patrini nomen: Joanes Czerski Agnes Jarosowa. Status conditio vel dignitas: de Zwierzeniec Pleb”. .

I jego dosłowne tłumaczenie dokonane przez autora ze wspomnianego języka łacińskiego na język polski, cytuję:

„Dzień i miesiąc: 1806. 23. lipca. Numer domu: Ze Zwierzeńca. Imię: Marianna. Religia: katolicka. Płeć: kobieta. Nazwisko ojca: Jakub Pitryka. Nazwisko matki: Agnieszka Czerska. Nazwiska rodziców chrzestnych: Jan Czerski i Agnieszka Jaros. Stan społeczny: włościanie ze wsi Zwierzeniec.”

Pierwszymi mieszkańcami wsi Zwierzyniec, która powstała jak najprawdopodobniej w 1800 roku, a która to miejscowość wzięła swą nazwę od nazwy lasu, były rodziny: Pietryków, Czerskich i Jarosów, kolejnymi: Kocjanów, Krupów, Skwarów, Rokitów, Korubów, Grochowinów i Wachów.

Jakub Pietryka, Maciej Krupa i Szczepan Rokita to jedni z pierwszych mieszkańców Zwierzyńca, prawdopodobnie to oni karczowali las w miejscu w którym powstała wieś. Jakub Pietryka, prawdopodobnie po zawarciu związku małżeńskiego z Agnieszką Czerską z Szańca, który to ślub miał miejsce przed 1797 rokiem, zdecydował o zmianie miejsca zamieszkania. Rodzina Macieja Krupy osiadła w Zwierzyńcu w latach 1800—1803 po przeprowadzce ze Skorzowa, a rodzina Szczepana Rokity zamieszkała w Zwierzyńcu po przeprowadzce z Unikowa. Kolejne rodziny osiedliły się po przeprowadzce z Szańca i Wymysłowa.

Zaznaczyć też należy, że pierwsi mieszkańcy byli obywatelami państwa austriackiego, bowiem tereny te w latach 1795—1809 należały co Cesarstwa Austriackiego. Na mapie Nowej Galicji należącej do Austrii — sporządzonej w 1804 i 1808 roku — wieś zapisana została w języku niemieckim jako Szwersinitz. Pod względem własności wieś od powstania do 1813 roku należała do Ordynacji Myszkowskich, której właścicielem do 1809 roku był Franciszek Wielopolski, a w latach 1809—1813 Józef Wielopolski.

Zwierzyniec, panorama wzgórza na którym powstała wieś. Widok od strony Mikułowic.

Pomimo, że nazwa miejscowości nawiązuje do dawnych przydworskich zwierzyńców, w których hodowano zwierzęta łowne, jest mało prawdopodobne aby z tego powodu wieś nazwano Zwierzeniec (zmieniając jej nazwę w okresie późniejszym na Zwierzyniec). Jak wspomniano wcześniej, nazwa wsi pochodzi od nazwy lasu, który jeszcze w 1799 roku porastał to miejsce. Nie jest więc możliwe, aby miejscowość po raz pierwszy wspomniana w 1806 roku, była w źródłach już w 1661 roku, jak sugerują Dariusz Kalina i Roman Mirowski, autorzy publikacji pod tytułem „Miasto i gmina Busko-Zdrój. Dzieje i zabytki”. Jeśli chodzi o osadnictwo na tym terenie, należy wspomnieć o średniowiecznym grodzisku, które znajduje się w odległości około pół kilometra na wschód od granic wsi. Grodzisko to, usytuowane na cyplu wzgórza, jest wyjątkowo cennym reliktem średniowiecznego budownictwa obronnego. Był to najprawdopodobniej tzw. gród stożkowy, czyli budowla obronna drewniana o charakterze wyłącznie militarnym, które budowano w XIII wieku jako krótkotrwałe fortece, lub uzupełnienie linii obronnych stworzonych przez zamki murowane. Jednak nie powinno się łączyć historii budowli obronnej z historią powstałej w 1800 roku wsi Zwierzyniec. Jeśli natomiast chodzi o ciekawostki, dodam że w czasie II wojny światowej żołnierze armii niemieckiej również wykorzystali to miejsce, czyli wzgórza położone na wschód od wsi do obrony przed przewidywanym atakiem Armii Czerwonej, co faktycznie miało miejsce 12 stycznia 1945 roku. Tak więc grodzisko i okoliczne wzgórza zostały poryte liniami okopów, oraz schronów i weszły w skład niemieckich umocnień polowych drugiej linii obrony na przyczółku sandomierskim. Ślady wspomnianych umocnień zachowały się do dnia dzisiejszego w postaci ciągnących się kilometrami zygzakowatych zarysów rowów i dołów.

Teren na którym powstała wieś Zwierzyniec na mapie z 1792 roku. Nadal widoczny las na miejscu którego powstała w 1800 roku wieś Zwierzyniec.
Wsie Wymysłów vel Wiemislow i Zwierzyniec vel Szwersinitz oraz folwark Elżbiecin vel Elżbietka na mapie austriackiej z 1804 roku.
Szkic ukazujący prawdopodobne położenie zagród i pól wsi Zwierzyniec w 1846 roku. Rys. Robert Zwierzyniecki.

ŻYCIE CODZIENNE

Życie chłopów w Zwierzyńcu w okresie przed uwłaszczeniowym sprowadzało się do ciężkiej pracy fizycznej od świtu do zmroku przez 6 dni w tygodniu, a w niedziele i święta do przymusowego udziału w modłach w kościele w Szańcu. Resztę wolnego czasu w niedzielę i święta miała mieszkańcom Zwierzyńca zapewniać karczma, zbudowana przed 1846 rokiem w Wygodzie Kozińskiej.

W 1846 roku car Mikołaj I Romanow chcąc zmniejszyć wyzysk chłopów zniósł dekretem na ziemiach polskich — a więc i w Zwierzyńcu — część obowiązków pańszczyźnianych w postaci prac darmowych na rzecz dworu zwanych „darmochami”, oraz najem przymusowy, w czasie którego płacono chłopu za dzień pracy od 5 do 7 ½ kopiejki, co było stawką żenująco niską. Ponieważ wszyscy mieszkańcy Zwierzyńca od powstania wsi do 1864 roku byli chłopami, ich warunki bytowe były podobne do warunków życia innych chłopów na ziemiach polskich. Zamieszczone niżej dwa cytaty ukazują nędzę życia chłopów, w chylącej się ku upadkowi Polsce, cytuję:

„Przyjrzałem się po raz pierwszy uważnie całemu urządzeniu chłopskiej izby. Cztery ściany pokryte do połowy sadzą, tak jak i cały sufit, podłoga pełna szczelin, pokryta błotem niemal na dwa cale, piece bez komina jako lepsza ochrona od mrozu. Każdego ranka i latem i zimą pełno dymu, ramy okienne, na które naciągnięto pęcherze, przepuszczały mdłe światło w południe, dwa lub trzy garnki, szczęśliwa jest ta izba, która w jednym z nich ma postny kapuśniak, drewniany kubeł i krążki zwane talerzami. W korycie karmi się świnie i cielęta jeżeli są. Ludzie sypiają w jednej izbie z nimi, oddychają powietrzem, w którym paląca się świeca robi wrażenie, jak gdyby była spowita mgłą lub znajdowała się za zasłoną. Zgrzebna koszula, obuwie dane przez naturę. Do wyjścia służą łapcie i onuce”.

I drugi fragment dotyczący warunków życia chłopów, cytuję:

„Widzę miliony stworzeń, z których jedne wpół nago chodzą, drugie skórą albo siermięgą okryte, wszystkie wyschłe, znędzniałe, obrosłe, zakopciałe. Oczy głęboko w głowie zapadłe. Dychawicznymi piersiami bezustannie robią. Posępne, zadurzałe i głupie, mało czują i mało myślą to ich największą szczęśliwością. Ledwie w nich dostrzec można duszę rozumną. Ich zwierzchnia postać z pierwszego wejrzenia więcej podobieństwa okazuje do zwierza niżeli do człowieka. Chłop ostatniej wzgardy nazwisko mają. Tych żywnością jest chleb ze śrutu a przez ćwierć roku samo zielsko, napojem woda i paląca wnętrzności wódka. Tych pomieszczeniem są lochy, czyli trochę nad ziemię wyniesione szałasy, słońce tam nie ma przystępu, są tylko zapchane smrodem i tym dobrotliwym dymem, który aby podobno mniej na swoją nędzę patrzali, zbawia ich światła, aby mniej cierpieli, i w dzień i w nocy ukraca ich życie mizerne, a najwięcej w niemowlęcym wieku zabija. W tej smrodzie i dymu ciemnicy, dzienną pracą strudzony gospodarz na zgniłym spoczywa barłogu, obok niego śpi mała a naga dziatwa na tym samym legowisku, na którym krowa z cielęciem stoi i świnia z prosiętami leży. Dobrzy Polacy! Oto rozkosz tej części ludzi, od których los waszej Rzeczpospolitej zawisł! Oto człowiek który was żywi! Oto stan rolnika w Polsce”.

Uzupełniając, wspomnieć należy o tak istotnej dla życia wodzie, która jeszcze w XIX wieku w wielu wsiach czerpana była z cieków naturalnych. Mieszkańcy Zwierzyńca, wsi leżącej na wzgórzu w wodę zaopatrywali się również z cieków naturalnych, którymi były źródła wypływające z południowego zbocza wzgórza na którym leży wieś. Było to bardzo uciążliwe ze względu na dużą różnicę wysokości. Dodatkowo trudność ta zwiększała się w czasie zimy. Aby dostarczyć wodę dla potrzeb mieszkających w niej ludzi jak też i zwierząt w takich warunkach posiłkowano się uzyskiwaniem jej ze śniegu. Z tego sposobu pozyskania wody korzystano jeszcze w końcówce lat sześćdziesiątych XX wieku w sąsiedniej wsi Wymysłów. Taka sytuacja zaopatrywania się w wodę utrzymała się we wsi Zwierzyniec prawie do końca XIX wieku, wtedy bowiem warunki materialne mieszkańców wsi poprawiły się na tyle, że bogatszych gospodarzy stać było na sfinansowanie budowy studni. Ostatni z mieszkańców wsi z wody czerpanej z cieku wodnego „Za Górą” korzystał jeszcze w początkowym okresie Polski Ludowej. Tak żyli chłopi w Zwierzyńcu, oraz w całej Polsce na przełomie XVIII i XIX wieku, stanowiący wówczas około 73 % mieszkańców kraju.

Żyli tak biednie nie z powodu lenistwa, lub pijaństwa, co zarzucała im szlachta i kler, lecz ze względu na nadmierny i niesprawiedliwy wyzysk. Wspomniane grupy społeczne bez opamiętania i jakichkolwiek ludzkich uczuć żerowały na zapracowanym chłopie, który obdarty z owoców swej mozolnej pracy żył w skrajnej biedzie, a szlachta pławiła się w dobrobycie, osiąganym nie dzięki swej pracy, lecz niewolniczej pracy chłopów. Oczywiście i wśród szlachty znaleźć można wartościowe, wręcz wybitne jednostki rozumiejące doskonale istniejącą niesprawiedliwość społeczną. Wspomnieć tu należy: Stanisława Staszica, Feliksa Łoyko, Józefa Pawlikowskiego, Tadeusza Kościuszkę czy też związanego z tym regionem posła Jana Olrycha Szanieckiego i wielu innych światłych Polaków. Jednak pozostała część szlachty i kleru skutecznie blokowała proponowane reformy, z kluczową z nich — polegającą na zniesieniu pańszczyzny. Drobne reformy korzystne dla chłopów wprowadzili dopiero: cesarz Napoleon Bonaparte i car rosyjski Mikołaj I Romanow, a reformy zasadnicze z uwłaszczeniem chłopów i z całkowitym zniesieniem pańszczyzny car Aleksander II Romanow.

Często spotkamy się z pytaniem, dlaczego chłopi tak niechętnie przyłączali się do powstań i walki o niepodległość Polski? Dla chłopa nie miało znaczenia czy żyje w nędzy w państwie polskim, czy jakimkolwiek innym, a poza tym większą nienawiścią darzył on notorycznie gnębiącą go szlachtę (kojarzoną z państwem polskim) niż zaborcę, który był gdzieś daleko i z którym miał kontakt rzadko, lub w ogóle. Nadmienić należy, że nienawiść chłopska względem szlachty była odpowiedzią na lata zniewolenia, krzywd i poniżania.

Czasami przybierała formę krwawego buntu przeciw szlachcie, czego przykładem jest rabacja galicyjska z 1846 roku z chłopskim bohaterem Jakubem Szelą, walczącym przede wszystkim o zniesienie pańszczyzny.

W 1846 roku obowiązki ciążące na mieszkańcach Zwierzyńca wykonywane były na rzecz dworu, kleru i państwa.

Podstawowy obowiązek to pańszczyzna, czyli darmowa praca wykonywana na rzecz dworu lub kleru, ustalona dla każdego zagrodnika na 2 lub 3 dni w tygodniu. Rozpoczynana o świcie a kończona o zmroku. W południe była przerwa aby zjeść posiłek, który należało zabrać z domu. Na ziemiach polskich spóźnienie karano biciem, zazwyczaj wymierzano 5 uderzeń kijem. Kolejna darmowa praca to tzw. powab, czyli dodatkowa praca w czasie żniw ustalona na 2 dni w roku. Następne obciążenia to sadzenie i okopywanie jarzyn ustalone na 2 dni w roku, obsiewanie pól dworskich 1 ½ dnia rocznie, pilnowanie według kolejności w nocy kop dworskich w polach, pasanie trzody dworskiej raz w miesiącu, pasanie nocą według kolejności koni dworskich i wyrób dwóch mat do inspektów na rok. Dodatkowe obowiązki to pilnowanie nocą budynków dworskich 8 razy w roku, okopywanie poręb w lasach 2 dni w roku, najem przymusowy z wynagrodzeniem od 5 do 7 ½ kopiejki za dniówkę, oraz danina ustalona na 2 kapłony, 10 jaj i 4 łokcie oprawy z włókna dworskiego.

Głównym obowiązkiem chłopów względem kleru było płacenie dziesięciny. Z tego tytułu każdy zagrodnik zobowiązany był płacić na rzecz kleru parafii Szaniec jednego rubla rocznie. Opłatę tą zamieniono na daninę żyta w naturze.

Obowiązki względem państwa to kilka podatków i szarwark czyli praca np. przy naprawie dróg. Podatki to: podymne — 1 rubel 20 kopiejek, liwerunek — 65 kopiejek i opłaty na transport włóczęgów — 6 kopiejek oraz transport rekrutów — 5 kopiejek. Razem roczny podatek na rzecz skarbu państwa wynosił 1 rubel 96 kopiejek. Szarwark ustalony został na 4 dni w roku. Jeśli prześledzimy uważnie obciążenia spoczywające na barkach chłopa, bez trudu dostrzeżemy przyczynę jego ubóstwa, którą na pewno jak wspomniano wyżej nie było pijaństwo jak powszechnie sądzono. W rzeczywistości bieda chłopów spowodowana była zabieraniem im owoców ich ciężkiej pracy, a pijaństwo niektórych chłopów było skutkiem frustracji oraz odpowiedzią na niegodziwe traktowanie i niemożność pogodzenia się z przytłaczającą ich niesprawiedliwością społeczną. Ilość darmowej pracy wykonywanej przez chłopa na rzecz tzw. pana w ciągu roku wynosiła około 176 dni. Praca wykonywana była od świtu do zmroku czyli czas pracy wynosił około 12 godzin dziennie. Tak więc rocznie chłop ze Zwierzyńca pracował darmo około 2100 godzin. Obecnie norma dla jednego pełnego etatu w przybliżeniu wynosi około 1900 godzin rocznie. Dalsze komentowanie tego jawnego nadużycia jest zbędne.

W 1845 roku w Zwierzyńcu mieszkało 9 zagrodników w których posiadaniu było 8 gospodarstw rolnych każde o powierzchni 11 morgów 100 prętów i 1 gospodarstwo o powierzchni 6 morgów. Posiadaczami tych 9 gospodarstw byli następujący rolnicy:

— Maciej Grochowina,

— Maciej Wach,

— Piotr Rokita „Młody”,

— Łukasz Skwara,

— Andrzej Ścisło,

— Maciej Koruba,

— Karol Skwara,

— Piotr Rokita „Stary” i

— Tadeusz Pietryka.

Każdy z wyżej wymienionych gospodarzy posiadał liczną rodzinę: Maciej Grochowina pochodzący z Wymysłowa (w Zwierzyńcu od 1831 r.), oprócz żony Magdaleny Szymczyk pochodzącej z Galowa (w Zwierzyńcu od 1833 r.) posiadał pięcioro dzieci. Maciej Wach pochodzący ze Słabkowic (w Zwierzyńcu od 1836 r.) oprócz żony Zofii Drab pochodzącej z Szańca (w Zwierzyńcu od 1836 r.) również posiadał liczne potomstwo jednak nie udało się ustalić liczby dzieci. Piotr Rokita „Młody” pochodzący z Szańca (w Zwierzyńcu od około 1812 r.) oprócz żony Katarzyny Pietryki (w Zwierzyńcu od urodzenia w 1800 r.) również posiadał potomstwo w liczbie minimum sześć osób. Łukasz Skwara (w Zwierzyńcu od urodzenia w 1822 r.) ponieważ ożenił się w 1844 roku z Marianną Wilk z Młyn w 1845 roku nie posiadał jeszcze potomstwa. Andrzej Scisło pochodzący z Mikułowic (w Zwierzyńcu od 1841 r.) oprócz żona Julianny Prędkiej pochodzącej z Szańca (w Zwierzyńcu od 1821 r.) posiadał minimum pięcioro dzieci, z tym że wszystkie one pochodziły z pierwszego małżeństwa jego żony z Tomaszem Szczerbą, który zmarł w Zwierzyńcu w 1840 roku. Maciej Koruba pochodzący z Szańca (w Zwierzyńcu od 1829 r.) od zawarcia małżeństwa z wdową Marianną Turczyn Kowal, posiadał do 1845 roku minimum troje dzieci. Karol Skwara pochodzący z Szańca (w Zwierzyńcu od 1822 r.) posiadał żonę Annę Rokitę (w Zwierzyńcu od około 1812 r.) oraz aż jedenaście dzieci. Piotr Rokita „Stary” pochodzący z Unikowa (w Zwierzyńcu od około 1812 r.) oprócz żony Marianny Pietryki (w Zwierzyńcu od urodzenia w 1806 r.) miał sześcioro dzieci. Tadeusz Pietryka (urodzony w 1809 roku w Zwierzyńcu) w 1829 roku zawarł małżeństwo z Teklą Krupą (w Zwierzyńcu od urodzenia w 1811 r.) z którą w 1845 roku miał siedmioro dzieci. Według dostępnych danych we wsi w 1845 roku mieszkało minimum 60 osób które nosiły następujące nazwiska;

1. Grochowina Maciej, 2. Magdalena Szymczyk Grochowina, 3. Tomasz Grochowina, 4. Piotr Grochowina, 5.Wawrzyniec Grochowina, 6.Jan Grochowina i 7. Marianna Grochowina,

8. Koruba Maciej, 9. Katarzyna Urban Koruba, 10.Tomasz Koruba, 11. Jan Koruba, 12. Marianna Koruba,

13. Piotr Rokita „Stary”, 14. Julianna Orzeł Rokita, 15. Piotr Rokita, 16, Wojciech Rokita, 17,Marianna Rokita, 18.Tomasz Rokita, 19.Jan Rokita, 20. Kacper Rokita.

21. Piotr Rokita „Młody”, 22. Katarzyna Pietryka Rokita, 23.Wawrzyniec Oziębło, 24.Mikołaj Oziębło, 25.Jan Oziębło, 26. Marianna Oziębło, 27.Jakub Rokita, 28. Kacper Rokita,

29. Andrzej Scisło, 30. Julianna Prędka Scisło, 31.Marianna Szczerba, 32.Piotr Szczerba, 33.Paweł Szczerba, 34. Maciej Szczerba, 35. Florentyna Szczerba.

36. Karol Skwara, 37. Anna Rokita Skwara, 38.Róża Skwara, 39.Józef Skwara, 40.Marianna Skwara, 41. Urszula Skwara, 42.Katarzyna Skwara, 43.Agnieszka Skwara, 44.Mateusz Skwara.

45. Łukasz Skwara, 46.Marianna Wilk Skwara.

47. Maciej Wach, 48. Zofia Drab Wach, 49. Marianna Wach.

50. Tadeusz Pietryka, 51. Tekla Krupa Pietryka, 52.Jadwiga Pietryka, 53. Feliks Pietryka, 54.Jan Pietryka, 55. Agnieszka Pietryka, 56. Franciszka Pietryka, 57. Marianna Pietryka, 58. Józef Pietryka. Z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić należy że we wsi w 1845 roku mieszkali również: 59. Agnieszka Czerska Wojciechowska- matka Tadeusza Pietryki, i 60. Brygida Koruba — siostra Macieja Koruby.

Wszystkie gospodarstwa zajmowały łączną powierzchnię 96 morgów 200 prętów. W gospodarstwach tych siedliska i ogrody warzywne liczyły 2 morgi 200 prętów, pola orne 85 morgów i łąki 9 morgów.

Dziewięciu rolnikom wyżej wymienionym mocą ukazu cara Mikołaja I Romanowa z 7 czerwca 1846 roku zmniejszono wymiar obowiązujących powinności należnych w ramach dodatkowej pańszczyzny wykonywanej przez nich na rzecz dworu, znosząc tzw. darmochy i najem przymusowy z dniem 1 stycznia 1847 roku.. Zniesione zostało wykonywanie następujących prac darmowych:

— pilnowanie w nocy w czasie żniwa kop zboża dworskiego w polu,

— pasanie trzody dworskiej,

— pasanie koni dworskich,

— wyrabianie dwóch mat do inspektów,

— odbywanie stróży wokół budynków dworskich i

— pracowanie 2 dni w roku przy okopywaniu poręb w lasach. Nie musieli również stawiać się do najmu przymusowego, za który dwór płacił od 5 do 7 ½ kopiejki.

Wszystkie powyższe zmiany dotyczące zmniejszenia obciążeń chłopskich wynikające z ukazu carskiego z 7 czerwca 1846 roku jak również „uposażenie, obowiązki i powinności rolników po wsiach osiadłych” zostały zapisane w tzw. tabelach prestacyjnych.

Głód, dziś jest dla nas tym czym być powinien, czyli fizjologicznym sygnałem informującym o braku pewnych składników pokarmowych potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Można powiedzieć że problem ten zniknął z naszego życia i naszego kraju, a nawet kontynentu, a jedyne informacje jakie o nim do nas docierają pochodzą najczęściej z odległej Afryki. Dawniej jednak głód dotykał naszego kraju, był zjawiskiem niebezpiecznym dla zdrowia, a w skrajnych przypadkach prowadził do śmierci.

Głód w mniejszym lub większym stopniu towarzyszył ówczesnym mieszkańcom przez cały rok, będąc przyczyną wielu groźnych chorób, natomiast zbierał swe śmiertelne żniwo przede wszystkim w czasie zwanym przednówkiem, czyli okresem czasu przed nowymi zbiorami. W Królestwie Polskim jeszcze w połowie XIX wieku zdecydowana większość społeczeństwa borykała się z problemem głodu, broniąc się przed śmiercią i skutkami długotrwałego niedożywienia. Występowanie lat głodu wiązało się z latami nieurodzajów, i tu rzecz kuriozalna dotykało to przede wszystkim tych, którzy żywność produkowali. Podłoże tej paradoksalnej sytuacji tkwiło jeszcze w epoce średniowiecza, a związane było z niesprawiedliwymi zmianami społecznymi i ekonomicznymi reprezentującymi ustrój feudalny, oraz brakiem jego reformowania przez wieki. To miało wpływ przez wiele stuleci na nieludzkie warunki życia i niemożność opanowania problemu głodu trapiącego ponad 80 % najbardziej zapracowanej części populacji kraju. Bezpośredni wpływ ustroju feudalnego na skandaliczne warunki bytowe włościan przejawiał się przede wszystkim na pozbawieniu chłopa prawa własności do posiadanej i uprawianej ziemi, przeniesienie gospodarstw chłopskich z ziem o lepszej klasie na gleby gorsze, zmniejszeniem areału ziemi posiadanej przez włościan i pańszczyzną. Reasumując stwierdzić należy, że zbyt małe gospodarstwa chłopskie przeniesione na najgorszą klasę gleb nie były w stanie wyżywić licznej rodziny chłopskiej, ani sprostać nałożonym na nie ciężarom feudalnym szczególnie w okresie nieurodzaju. Jeśli weźmiemy pod uwagę posiadany przez włościan wsi Zwierzyniec nadział ziemi, a opisany w 1845 roku, to są to gleby najgorszej klasy czyli V i VI, czyli gleby piaskowe o podglebiu żwirowym i kamienistym, nadmienię że obecnie część tej ziemi została w okresie Polski Ludowej zalesiona, a pozostała część jest tak nieurodzajna, że od pewnego czasu stoi odłogiem — mam tu na myśli pole leżące na północ od wsi, zwane „Krusiec.

Tak pokrótce przedstawiały się przyczyny panującego głodu i ciężkich warunków życia panujących na terenie Królestwa Polskiego a więc i we wsi Zwierzyniec w latach 1845—1864. Jednak najbardziej wpływającymi na wyobraźnię są przykłady z życia, oto jeden z nich z parafii Barcice, cytuję:

„W roku 1847 wielki głód był na ludzi. W Piwnicznej parobek z głodu ukradł dziecko, zarżnął w krzakach i po kawałku pieczone zajadał”

Kolejny z parafii Szynwald, cytuję:

„W tym roku był straszny i nie pamiętany głód a to z przyczyny że się ziemniaki nie urodziły. Z plew, perzu, otrąb i innych nie do uwierzenia rzeczy chleb ubóstwo piekło i brajki gotowało i z takiego wiktu wiele ich, bardzo wiele, bo 280 umarło”.

Przednówek, wyraz który wyszedł już z obiegu, nawet dla współczesnego mieszkańca wsi jest już nic nie znaczącym określeniem, które pozostaje jeszcze jedynie w zakamarkach pamięci najstarszych mieszkańców wsi i przewija się dość rzadko nawet w ich wspomnieniach. Zupełnie inaczej było jednak w XIX wieku, wtedy słowo to brzmiało groźnie, a w okresie któremu towarzyszyło niejedna osoba odczuła jego przykre następstwa na własnej skórze, cytuję.

„Biedniejsze rodziny chłopskie już w zimie ograniczały liczbę posiłków do dwóch dziennie, a na wiosnę do jednego. Na przednówku dla większości regułą była zmiana rodzaju pożywienia, szukanie produktów zastępczych. Powszechnie wybierano pisklęta i jaja dzikiego ptactwa, jadano mięso padłego inwentarza, zbierano nasiona różnych chwastów. Przy wypieku chleba dodawano doń, ziemniaki, otręby, mąkę z suszonego perzu, żołędzie, kasztany, mieloną korę różnych drzew, z liści wielu roślin gotowano zupy”.

Nie jest to oczywiście opis przednówka na wsi Zwierzyniec, ale możemy przyjąć że w Zwierzyńcu okres przednówkowy wyglądał podobnie. Najstarsi mieszkańcy wsi oczywiście nie pamiętają tego okresu jednak potwierdzają możliwość stosowania podobnych praktyk oszczędnościowych, a wspominając najgorsze lata z okresu dwudziestolecia międzywojennego, czyli lata ich dzieciństwa, potwierdzają stosowanie tylko jednej z nich polegającej na dodawaniu ziemniaków do mąki przeznaczonej do wypieku chleba.

BUDOWNICTWO WIEJSKIE PRZEDUWŁASZCZENIOWE

Budownictwo w okresie przeduwłaszczeniowym, a więc do 1864 roku cechuje przede wszystkim prymitywizm zarówno pod względem formy, techniki wykonania jak i użytych materiałów. Zagrody wiejskie jeśli chodzi o zabudowania składały się z dwóch lub trzech budynków. Jeśli zagroda składała się z dwóch budynków, to pierwszym była chałupa, składająca się z izby mieszkalnej i chlewu, a drugim budynkiem była stodoła. Jeśli chodzi natomiast o zagrodę o trzech budynkach to w jej skład wchodziły następujące budynki: chałupa, stodoła i chlew. We wsi Zwierzyniec w 1845 roku było: 5 zagród o dwóch budynkach, 2 zagrody o trzech budynkach i 2 na których budynków w ogóle nie było. Zagrodami bez budynków były gospodarstwa rolne Tadeusza Pietryki i Piotra Rokity. Prawdopodobną przyczyną tego stanu rzeczy była klęska żywiołowa, w tym przypadku reprezentowana przez wszechobecny wówczas pożar. Jak groźne to było zjawisko dla drewnianej wsi dotyczące terenu całego kraju dostrzegły i postarały się rozwiązać ten problem nie tylko władze na szczeblu gminy, powiatu, lecz państwa — zalecając powołanie Dyrekcji Ubezpieczeń, która następnie nakazała opisanie i obowiązkowe ubezpieczenie wszystkich budynków wiejskich. Spis budynków we wsi Zwierzyniec miał miejsce 26 grudnia 1845 roku. Opisu zabudowań dokonał delegowany technik Dyrekcji Ubezpieczeń a wysokość ubezpieczenia zabudowań chłopskich ustalono na 330 rubli srebrnych. Skoro już wspomniałem o pożarze to nadmienię, że wszystkie budowle we wsi wykonane były z drewna, a ich pokrycie stanowiła strzecha wykonana ze słomy żytniej. Wyjątkiem była stodoła należąca do Łukasza Skwary, gdzie ściany wykonane były z chrustu. Jeśli już mowa o chruście to wspomnieć należy o płotach wykonanych z chrustu, czyli dominującego w ówczesnej wsi prymitywnego ogrodzenia. Nadmienić należy że sporadycznie płoty z chrustu stosowano we wsi jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku.

Natomiast jeśli chodzi o chałupy, to wszystkie były kurne czyli nie posiadały komina, a dym z paleniska umieszczonego na środku izby odprowadzany był otworem w dachu. Lata 1845 — 1864 to początek zaniku chałup kurnych w najbliższej okolicy, a więc i prawdopodobnie we wsi Zwierzyniec.

Chałupa z otworem dla ujścia dymu w kalenicy dachu czterospadowego krytego strzechą jako przykład standardowej chaty kurnej budowanej na ziemiach polskich, a więc i w Zwierzyńcu. Sądecki Park Etnograficzny. Foto. Robert Zwierzyniecki.

Na podstawie dostępnego materiału, oraz informacji uzyskanych od mieszkańców Zwierzyńca odtworzyłem z duża dozą prawdopodobieństwa położenie dziewięciu zagród wraz z prawdopodobnym położeniem budynków.

W 2018 roku położenie działek w odniesieniu do działek z 1846 umieszczonych na poniższym szkicu przedstawiało się następująco.

Na działce nr 1 położone są opisane w kolejnym rozdziale posesje nr; 27, 28, 29, 30, 30 A, 30 B, i 30 C.

Na działce nr 2 położone są opisane w kolejnym rozdziale posesje nr; 16 i 17.

Na działce nr 3 położone są opisane w kolejnym rozdziale posesje nr; 25 i 26.

Na działce nr 4 położone są opisane w kolejnym rozdziale posesje nr; 21, 22 i 39.

Na działce nr 5 położone są opisane w kolejnym rozdziale posesje nr; 6 A, 19 i 20.

Na działce nr 6 położona jest opisana w kolejnym rozdziale posesja nr 18.

Na działce nr 7 położone są opisane w kolejnym rozdziale posesje nr; 23, 24 i 40.

Na działce nr 8 położone są opisane w kolejnym rozdziale posesje nr; 12 i 13.

Na działce nr 9 położone są opisane w kolejnym rozdziale posesje nr 14 i 15.

Szkic ukazujący prawdopodobne położenia zagród i budynków w zagrodach we wsi Zwierzyniec w 1846 roku. Rys. Robert Zwierzyniecki.

II. UWŁASZCZENIE

SPRAWA WŁASNOŚCI PRZED WYDANIEM UKAZU CARSKIEGO O UWŁASZCZENIU CHŁOPÓW

Właścicielem ziemi na której powstała wieś Zwierzyniec po wykarczowaniu lasu przez pierwszych jego mieszkańców na przełomie XVIII i XIX wieku był hrabia Józef Wielopolski. Ziemia ta, a więc i wieś Zwierzyniec wchodziła w skład klucza szanieckiego należącego do wielkiego majątku ziemskiego zwanego Ordynacją Myszkowskich.

Józef Wielopolski 1 maja 1813 roku sprzedał wymieniony wyżej klucz, a więc i wieś Zwierzyniec adwokatowi Janowi Olrychowi Szanieckiemu. Ten z kolei 8 czerwca 1822 roku sprzedał Mateuszowi Lubowidzkiemu z klucza szanieckiego dobra Mikułowice w skład których wchodziły przyległości Elżbiecin i Zwierzyniec. Do kolejnej transakcji doszło 24 lutego 1837 roku, w czasie której Wincenty Dobiecki kupił dobra Mikułowice z przyległościami do których należała wieś zarobna Zwierzyniec. Na mocy kolejnego aktu notarialnego sporządzonego 4 czerwca 1840 roku sprzedany majątek stał się ponownie własnością Mateusza Lubowidzkiego, jednak tylko na niecałe 2 lata, bowiem 24 kwietnia 1842 roku kupił go od niego brat Józef Lubowidzki. Kolejnym dziedzicem dóbr został baron Ecmiil Rajski po nabyciu ich na publicznej licytacji w 1849 roku i po kilku latach ich posiadania sprzedał je w 1856 roku Piotrowi Kobylińskiemu. W 1858 roku dobra stały się własnością Władysława Rakowskiego, który dobra Mikułowice podzielił. Część z Mikułowicami zostawił sobie, a część do której należał folwark Elżbiecin i wieś zarobna Zwierzyniec sprzedał w 1862 roku Janowi Gebutowskiemu. Ten jednak tylko przez dwa lata był jej dziedzicem, bowiem w 1864 roku na mocy carskiego dekretu o uwłaszczeniu włościan, z dóbr tych odłączono wieś Zwierzyniec i przekazano ją na własność mieszkającym w niej chłopom. Tak więc posiadaną ziemię i budynki otrzymali na własność mieszkańcy Zwierzyńca, a Jan Gebutowski otrzymał odszkodowanie w gotówce.

Na podstawie powyższych danych sporządzona został niżej zamieszczona lista właścicieli zwanych dziedzicami dóbr do których należała wieś Zwierzyniec:

— Józef Wielopolski, od powstania wsi do 1813 roku

— Jan Orlych Szaniecki, w latach 1813—1822

— Mateusz Lubowidzki, w latach 1822—1837

— Wincenty Dobiecki, w latach 1837—1840

— Mateusz Lubowidzki, w latach 1840—1842

— Józef Lubowidzki, w latach 1842—1849

— Ecmiil Rajski, w latach1849—1856

— Piotr Kobyliński, w latach 1856—1858

— Władysław Rakowski, w latach 1858—1862

— Jan Gebutowski, w latach 1862—1864

Chociaż ludzie ci byli właścicielami Zwierzyńca, niewiele interesował ich ciężki los mieszkających w niej chłopów, liczył się tylko zysk. Wyjątkiem był tu Jan Olrych Szaniecki, obrońca spraw chłopskich, człowiek wartościowy o szerokich horyzontach myślowych, wyprzedzających swą epokę. W 1830 roku złożył w polskim sejmie projekt w sprawie uregulowania kwestii chłopskiej, który zakładał zniesienie pańszczyzny, nadanie włościanom własności gruntu i tworzenie szkół wiejskich. Ten wartościowy projekt wywołał jednak jedynie zamieszanie i oburzenie wśród posłów.

Jan Olrych Szaniecki, dziedzic wsi Zwierzyniec w latach 1813—1822.

DEKRET O UWŁASZCZENIU CHŁOPÓW

Trzeba było czekać ponad trzydzieści lat, aby postulaty Jana Olrycha Szanieckiego zostały zrealizowane. Ich realizacja dokonana została na mocy ukazu o uwłaszczeniu włościan w Królestwie Polskim z dnia 2 marca 1864 roku wydanego przez cara Aleksandra II Romanowa. Na mocy tego dekretu zniesiona została pańszczyzna, a rolnicy ze Zwierzyńca których w 1864 roku było szesnastu otrzymali posiadane przez siebie gospodarstwa rolne na własność, a ich prawa własności zastały zapisane w tabelach nadawczych zwanych też tabelami likwidacyjnymi. W tabelach tych jako właściciele gospodarstw rolnych w Zwierzyńcu wymienieni zostali:

— Ignacy Błach 12,

— Marianna Ciacia 14,

— Sebastian Grochowina 11,

— Tomasz Grochowina 7,

— Wawrzyniec Grochowina 2,

— Marianna Klamka 13,

— Jan Koruba 10,

— Maciej Koruba, 6

— Marianna Łodo, 5

— Feliks Pietryka 8,

— Marianna Pietryka 9,

— Piotr Rokita 3,

— Paweł Szczerba 1,

— Wojciech Śliwa, 4

— Marianna Wojciechowska 15,

— Wincenty Wojtaszek 16.

Obszar wszystkich uwłaszczonych gospodarstw rolnych w Zwierzyńcu wynosił 165 morgów i 82 pręty, co w przeliczeniu na obecnie obowiązujący system miar daje około 92 hektary.

Zgodnie z dekretem carskim od 1864 roku wieś miała nie jednego właściciela zwanego dziedzicem, lecz szesnastu, którymi zostali wyżej wymienieni rolnicy posiadający gospodarstwa rolne w Zwierzyńcu. Każdy z wymienionych rolników posiadał liczną rodzinę. Korzystając z posiadanych materiałów postarałem się odtworzyć listę mieszkańców wsi Zwierzyniec z 1864 roku.

1.1. Paweł Szczerba, żona 2. Helena Cygan Szczerba, dzieci 3. Katarzyna Szczerba, 4. Julianna Szczerba, 5. Józef Szczerba, 6. Wincenty Szczerba.

2.1.Wawrzyniec Grochowina, 2. żona Marianna Wojciechowska.

3.1. Piotr Rokita, 2. żona Katarzyna Pietryka Rokita, dzieci: 3. Kacper Rokita.

4.1.Wojciech Śliwa, 2. żona Magdalena Szymczyk Śliwa, 3. Marianna Grochowina Krupa, 4. Tomasz Krupa, 5. Karolina Krupa.

5.1. Marianna Rokita Łodo, dzieci; 2. Marianna Łodo.

6.1. Maciej Koruba, 2. żona Józefa Lasia, dzieci; 3.Tomasz Koruba, 4. Marianna Koruba, 5. Wawrzyniec Koruba, 6. Katarzyna Koruba, 7. Marianna Koruba.

7.1. Tomasz Grochowina, 2. żona Marianna Ciba, dzieci: 3. Jan Grochowina.

8.1. Feliks Pietryka, 2. żona Marianna Maj Pietryka, dzieci: 3. Katarzyna Pietryka, 4. Józefa Pietryka.

9.1. Marianna Pietryka,

10.1. Jan Koruba, 2. żona Marianna Prędka Koruba, dzieci: 3. Katarzyna Koruba, 4. Marianna Koruba.

11.1. Sebastian Grochowina, 2.żona Rozalia Łodo Grochowina, dzieci: 3. Marianna Grochowina.

12.1. Ignacy Błach, 2. żona Marianna Sikora Błach, dzieci: 3. Wawrzyniec Błach, 4. Andrzej Błach.

13.1. Marianna Domagała Klamka, dzieci; 2. Stanisław Klamka, 3. Józef Klamka.

14.1. Marianna Ciacia, dzieci; 2. Szymon Ciacia, 3.Marianna Ciacia, 4. Wawrzyniec Ciacia.

15.1. Marianna Wojciechowska,

16.1. Wincenty Wojtaszek, 2. żona Marianna Kowalska.

Fragment pierwszej strony Tabeli Likwidacyjnej
wsi Zwierzyniec, z widocznym napisem w języku rosyjskim, który w języku polskim brzmi: Tabela nadawcza wsi Zwierzyniec położonej w guberni kieleckiej, powiecie stopnickim, okręgu szydłowskim w gminie Szaniec, wchodzącej w skład majątku ziemskiego Elżbiecin własności Jana Gebutowskiego.
Szkic ukazujący prawdopodobne położenie zagród i pól wsi Zwierzyniec po przeprowadzeniu uwłaszczenia w 1864 roku, na przykładzie usytuowania działek należących do zagrody nr 4. Rys. Robert Zwierzyniecki.

III. OKRES POUWŁASZCZENIOWY

SOŁECTWO ZWIERZYNIEC

Sołectwo Zwierzyniec obejmuje obszar: 173 hektary 34 ary. Jest jednostką pomocniczą gminy Busko-Zdrój i stanowi wspólnotę samorządową mieszkańców zamieszkujących jego obszar.

Sołectwo w Zwierzyńcu utworzone został po uwłaszczeniu chłopów w 1864 roku. Według porządku chronologicznego początkowo obowiązki sołtysa wsi Zwierzyniec i Elżbiecin, a później już tylko wsi Zwierzyniec sprawowali:

— Wawrzyniec Kolarz, kadencja w latach zaborów.

— Sebastian Grochowina, kadencja w latach zaborów.

— Izydor Koruba, kadencja w latach zaborów.

— Władysław Orzeł, kadencja w okresie II Rzeczpospolitej.

— Józef Grochowina, kadencja w okresie II Rzeczpospo- litej i w okresie okupacji niemieckiej.

— Jan Domagała, kadencje w lata 1945—1978.

— Bogusław Świąder, kadencje w lata 1978 -1987.

— Teodozja Wilk, kadencja w latach 1987—1991.

— Bogusław Świąder, kadencje w lata 1991 -1999.

— Stanisław Domagała, kadencja w latach 1999—2003.

— Beata Pabis, kadencje od 2003 roku.

Zaznaczyć należy, że lata od uwłaszczenia chłopów do okupacji niemieckiej zawierają braki informacyjne dotyczące nazwisk i czasu kadencji sołtysów.

Szkic ziem sołectwa Zwierzyniec przed przeprowadzeniem scalenia gruntów w 1978 roku ukazujący ziemie posiadane przez mieszkańców Zwierzyńca w 1846 roku, ziemie otrzymane na własność w czasie uwłaszczenia w 1864 roku oraz ziemie otrzymane w 1888 i w 1918 roku przez mieszkańców Zwierzyńca w zamian za zrzeczenie się przez nich praw serwitutowych ciążących na majątku ziemskim Szaniec i folwarku Elżbiecin. Rys. Robert Zwierzyniecki.
Odznaka sołtysa z okresu Polski Ludowej.
Pole i las „Pod Nartami” przekazane na własność mieszkańcom Zwierzyńca za serwitut w 1888 roku. Widok ze wzgórza nad Wymysłowem.

SERWITUTY

Rolnicy ze Zwierzyńca od założenia wsi korzystali z prawa wypasu bydła na polach dworskich, oraz z prawa pobierania drzewa — głównie chrustu — z lasu dworskiego. Prawa te zostały w czasie uwłaszczenia w 1864 roku zapisane w formie serwitutów. Rolnikom ze Zwierzyńca przysługiwały dwa serwituty, czyli służebności obciążające dwór w Szańcu i folwark w Elżbiecinie. Brak porozumień między wsią, a dworem na terenie kraju w sprawie uregulowania spraw serwitutowych doprowadził w 1927 roku do wydania przez prezydenta Ignacego Mościckiego rozporządzenia regulującego ostatecznie tę kwestię.

Do porozumienia między mieszkańcami Zwierzyńca, a dziedzicem w Szańcu w sprawie serwitutów doszło w 1888 roku. Mieszkańcy Zwierzyńca w zamian za zrzeczenie się praw serwitutowych otrzymali od właściciela dworu w Szańcu ekwiwalent w postaci 70 morgów i 149 prętów ziemi w polu zwanym „Pod Nartami”. Areał ten obejmował las zwany „Narty” oraz pole „Pod Nartami”. Podziału tej ziemi między siebie — aby było sprawiedliwie — mieszkańcy Zwierzyńca dokonali w oparciu o tabele: prestacyjną i likwidacyjną. Tak więc gospodarstwa figurujące w obydwóch tabelach otrzymały po 6 morgów ziemi, a pozostałe figurujące tylko w tabeli likwidacyjnej po 3 morgi.

Porozumienie w sprawie serwitutu między mieszkańcami Zwierzyńca, a właścicielem folwarku Elżbiecin również miało miejsce przed wydaniem rozporządzenia przez prezydenta Mościckiego. Areał ziemi jaki otrzymali rolnicy ze Zwierzyńca na wspólna własność z folwarku Elżbiecin zwany był polem „Za Szosą” i był wspólnie użytkowany aż do 1931 roku, czyli do podziału dokonanego na tej samej zasadzie jak dzielona była ziemia w polu zwanym „Pod Nartami”.

Dodać należy, że ziemia ta do 1931 roku użytkowana była jako wiejskie pastwisko — jednak nie bez problemów — bowiem często zdarzało się że zwierzęta głównie krowy i konie grzęzły w bagnach z których nie były w stanie wydostać się bez pomocy ludzi. Do uwolnienia ich stosowano powrozy i prześcieradła. Po podziale ziemi trwającym kilka lat, a ukończonym w 1931 roku, areał ten nie był już wykorzystywany jako pastwisko, lecz jako ziemia orna i łąka. Jednak pomimo wykopania prowizorycznych rowów teren ten nadal był bagnisty i podmokły i dopiero po jego zmeliorowaniu w okresie Polski Ludowej rolnicy w pełni wykorzystali go uzyskując optymalne plony, przede wszystkim w postaci siana. Ziemi z majątku Szaniec w postaci działek ziemi nie otrzymali wszyscy rolnicy wymienieni jako właściciele w tabeli w 1864 roku, ponieważ część z nich w 1888 roku już nie żyła, dlatego niżej zamieszczam wykaz wyjaśniający kto i ile ziemi otrzymał.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 1 na własność nie otrzymał już Paweł Szczerba (zmarł w 1866), lecz czworo jego spadkobierców; Katarzyna Szczerba Prędka, Julianna Szczerba Ciba, Józef Szczerba i Wincenty Szczerba.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 2 na własność nie otrzymał Wawrzyniec Grochowina (zmarł w 1873), lecz jego żona Anna i jej mąż Wawrzyniec Koruba.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 3 na własność nie otrzymał Piotr Rokita (zmarł w 1867), lecz jego syn Kacper Rokita.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 4 na własność nie otrzymał Wojciech Śliwa (zmarł w 1878), lecz jego spadkobiercy Wawrzyniec Kolarz i Marianna Grochowina.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 5 na własność nie otrzymała Marianna Łodo, lecz Franciszek Wilczyński ponieważ to on w 1869 roku kupił zagrodę od Marianny Łodo.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 6 na własność nie otrzymał Maciej Koruba (zmarł w 1868) lecz jego spadkobiercy, w tym Karol i Katarzyna Wilczyńscy, Wawrzyniec i Anna Koruba oraz Tomasz i Marianna Grochowina.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 7 na własność nie otrzymał Tomasz Grochowina (zmarł w 1884), lecz jego spadkobiercy, Jan Grochowina, Franciszek Grochowina, Katarzyna i Jan Kumor, oraz Marianna i Franciszek Kuza.

Ziemię przyznaną zagrodzie nr 8 na własność otrzymał Feliks Pietryka, ponieważ to on był jej właścicielem wymienionym w tabeli likwidacyjnej.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 9 na własność nie otrzymała Marianna Pietryka (zmarła w 1881), lecz jej spadkobiercy.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 10 na własność nie otrzymał Jan Koruba (zmarł w 1874), lecz jego spadkobiercy Stefan Koruba oraz Marianna i Mateusz Ciacia.

Ziemię przyznaną zagrodzie nr 11 na własność otrzymał Sebastian Grochowina, ponieważ to on był jej właścicielem wymienionym w tabeli likwidacyjnej.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 12 na własność nie otrzymał Ignacy Błach (zmarł w 1874), lecz jego spadkobiercy Wawrzyniec Błach i Andrzej Błach.

Ziemię przyznaną zagrodzie nr 13 na własność otrzymała Marianna Domagała Klamka, ponieważ to ona była jej właścicielem wymienionym w tabeli likwidacyjnej.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 14 na własność nie otrzymała Marianna Ciacia (zmarła przed 1888), lecz jej spadkobiercy.

Ziemi przyznanej zagrodzie nr 15 na własność nie otrzymała Marianna Wojciechowska (zmarła przed 1888), lecz jej spadkobiercy.

Ziemię przyznaną zagrodzie nr 16 na własność otrzymał Wincenty Wojtaszek, ponieważ to on był jej właścicielem wymienionym w tabeli likwidacyjnej.

Szkic ziem pola „Pod Nartami” wydzielonego dla mieszkańców Zwierzyńca w zamian za zrzeczenie się przez nich w 1888 roku praw do serwitutu ciążącego na majątku ziemskim Szaniec. Rys. Robert Zwierzyniecki.
Chałupa z dachem czterospadowym krytym strzechą, jako przykład standardowego dachu stosowanego w budynkach w Zwierzyńcu. Park Etnograficzny w Tokarni.

BUDOWNICTWO WIEJSKIE POUWŁASZCZENIOWE

Budownictwo w okresie pouwłaszczeniowym dotyczące lat 1864—1945 znaczne różniło się od budownictwa z okresu przeduwłaszczeniowego i w miarę upływu czasu doprowadziło na początku XX wieku do powstania typowości w budownictwie zagrodowym w Zwierzyńcu. Szczególnie widoczne było to w budowanych chałupach, stodołach i piwnicach. W okresie tym powstały też nowe budowle nie występujące w poprzednim okresie, to jest: studnia, piwnica i młyn, a kamień i glina stały się podstawowymi materiałami budowlanymi obok dotychczas używanego drewna.

W okresie przeduwłaszczeniowym zamiast piwnic stosowano kopce. Kopiec to teoretycznie prymitywny protoplasta piwnicy, a w praktyce to zwykły dół wykopany w ziemi, w którym przechowywano przez okres zimowy płody rolne, przede wszystkim ziemniaki. Po wsypaniu ziemniaków do dołu zabezpieczano je przed szkodliwym działaniem mrozu odpowiednią otuliną ze słomy lub badyli. Całość przysypywano warstwą ziemi. Taką formę przechowywania ziemniaków, ale już tylko tej nadwyżki nie mieszczącej się w piwnicy stosowano jeszcze sporadycznie przez cały okres Polski Ludowej. Studnie jak wiemy w poprzednim okresie nie występowały, bowiem wodę zapewniały cieki naturalne, a więc w przypadku wsi Zwierzyniec źródła mające ujście u południowego zbocza wzgórza na którym leży wieś. Gnojownik służył do składowania obornika. Budowę jego rozpoczynano od wykopania dołu o głębokości około 1 metra, opartego na planie prostokąta lub kwadratu, którego boki wahały się w granicach od 3 do 4 metrów. Ściany budowli zabezpieczano murem kamiennym. W każdym przypadku starano się, aby usytuować go jak najbliżej obory co związane było ze zmniejszeniem nakładu pracy potrzebnego do usunięcie nagromadzonego obornika. Nie trudno się domyślić, że w poprzednim okresie za gnojownik służył zwykły dół.

Ostatnią budowlą tego okresu reprezentującą ogrodzenia był mur kamienny, usuwający w cień tak popularny w poprzednim okresie płot z chrustu. Jednak wspomnieć należy, że płot ten stosowany był jeszcze sporadycznie w okresie Polski Ludowej.


Chałupa

Typowa chałupa we wsi Zwierzyniec składała się z dwóch części tworzących integralną całość. Część mieszkalna składała się z sieni, komory i izby, a część gospodarcza mieściła w sobie stajnię, oborę, chlew i kurnik. Budynek wznoszono na planie prostokąta, rozpoczynając pracę od wykonania niewielkiego fundamentu kamiennego spajanego zaprawą glinianą. Następnie również z kamienia spajanego gliną murowano winkle budowli, które tworzyły zarazem trzy ściany pomieszczenia gospodarczego i trzy ściany sieni i komory. Część powstałej przestrzeni w środku budynku przeznaczano na izbę, której ściany budowano z drewnianych bali. Dwie z nich tworzyły ściany wewnętrzne, a dwie ściany zewnętrzne chałupy. W tak wzniesionej budowli w jej ścianie frontowej — która zawsze była od strony południowej — zostawiano miejsce na okna do izby, oraz na drzwi do sieni i do pomieszczenia gospodarczego. Gotową konstrukcję z drewnianych bali inwestor nabywał w Chmielniku. Po wyborze i kupnie żądanej konstrukcji, korzystając z pomocy sąsiedzkiej polegającej na dostarczeniu potrzebnych do transportu furmanek, oraz pomocy przy załadunku i rozładunku, dowoził potrzebny materiał na plac budowy. Złożenie drewnianej konstrukcji z gotowych elementów nie nastręczało zbyt wiele kłopotu. Po zbudowaniu urządzenia ogniowego z kominem, na drewnianych belkach umocowanych na murach i na drewnianych zewnętrznych ścianach izby mocowano tragarze, na których przybijano powałę z dość grubych desek. Następnie wykonywano więźbę dachową pod dach czterospadowy, który kryty był strzechą z tzw. wykrętków wykonanych ze słomy żytniej.

Część mieszkalną chałupy tworzyły trzy pomieszczenia, czyli: izba, komora i sień. Natomiast część gospodarcza składała się tylko z jednego pomieszczenia w którym wydzielono części przeznaczone na stajnię, oborę, chlewik i kurnik.

Opis wyposażenia chałupy na niżej zamieszczonym rysunku: 1 — beczka na ziarno, 2 — beczka na kapustę, 3 — piec dodatkowy, 4 — drabinka, 5 — żarna, 6 — miotła, 7 — piec kuchenny, 8 — wiadro drewniane na wodę, 9 — pułki na naczynia, 10 — kufer, 11 — stół,12 — ława prosta,13 — łóżko,14 — komoda, 15- szafa, 16 — stołek, 17- żłób, 18 — krowa, 19 — koń, 20 — świnia, 21- korytko, 22 — grzęda.

Przekrój poziomy typowej chałupy na przykładzie domu zbudowanego w 1906 roku przez Wincentego Wilczyńskiego. Rys. Robert Zwierzyniecki.

Stodoła

We wsi Zwierzyniec w okresie pouwłaszczeniowym budowano tylko jeden typ stodoły z alternatywnym rozwiązaniem dotyczącym jej szczytów, gdzie stosowano dwa warianty. W pierwszym wariancie, bez murowanych dwóch szczytów, stosowano dach czterospadowy — dodać należy że rzadko stosowany — natomiast w drugim wariancie szczyty murowano z kamienia na glinie, lub wykonywano z desek. Przy tym wariancie wykonywano dach dwuspadowy. Do budowy stodół używano materiałów podobnych do stosowanych przy budowie chałup. Budowlę wznoszono wyłącznie na planie prostokąta. Po wykonaniu niewielkich kamienno-glinianych fundamentów wznoszono dwie ściany szczytowe, oraz cztery filary z kamienia spajanego zaprawą glinianą. Ziemię między zapolami, określaną jako bojewisko, pokrywano dość znacznej grubości warstwą zaprawy przygotowanej z wymieszanych ze sobą następujących składników: gliny, iłu, plew i wody. Po odparowaniu wody powstawało dość trwałe i twarde podłoże zwane klepiskiem. Powierzchnia klepiska uszkadzała się najczęściej przy wjazdach do stodoły furmanek, a czynnikami niszczącymi powierzchnię były końskie kopyta i żelazne obręcze kół. W kolejnym etapie wykonywano wszystkie prace związane z zastosowaniem drewna, a więc montowano z belek drewnianych szkielet, w którym instalowano wrota, uzupełniano deskami cztery wolne przestrzenie powstałe między szczytami, a filarami, oraz wykonywano z desek dwie zapolnice oddzielające bojewisko od zapól. Po wykonaniu więźby dachowej budynek pokrywano strzechą, którą tworzyły elementy składowe zwane wykrętkami, wykonywano je ze słomy żytniej. Niektóre stodoły posiadały dobudowane dodatkowe pomieszczenie zwane przybudówką z przeznaczeniem na sieczkarnię, tworzące integralna część stodoły. W pomieszczeniu tym przede wszystkim żęto sieczkę. Nadwyżki słomy niemieszczące się w stodole składowano w pobliżu stodoły w stogach zwanych „brodłami”.

Przekrój poziomy typowej stodoły na przykładzie stodoły wchodzącej w skład zabudowań zagrody należącej do Michała Maja. Rys. Robert Zwierzyniecki.

Piwnica

Piwnice zastąpiły występujące w okresie przeduwłaszczeniowym kopce. Obecne we wsi Zwierzyniec piwnice można podzielić na dwie grupy. Pierwsza grupa to piwnice wolno stojące, których zbudowano ponad dwadzieścia i druga grupa to piwnice stanowiące integralną część chałupy, lub stodoły, których zbudowano minimum sześć.

Piwnice służyły do przechowywania w zimie płodów rolnych, przede wszystkim: ziemniaków, buraków, marchwi, oraz pietruszki a latem przechowywano w nich głównie garnki z mlekiem, a sporadycznie garnki z mięsem, które to mięso dodatkowo zabezpieczano przed zepsuciem zalewając je wodą z dodatkiem pokrzyw.

Budowę piwnicy rozpoczynano od wykopania odpowiedniej wielkości dołu w kształcie prostokąta, następnie murowano z kamienia spajanego zaprawą wapienną ściany piwnicy do poziomu powierzchni ziemi. W połowie dłuższych ścianach, na wysokości około 1 metra budowano dwie wnęki, zwane piecykami, które służyły do składowania, np.: marchwi czy pietruszki. Następny etap prac budowlanych polegał na wykonaniu sklepienia kolebkowego, posadowionego na wymurowanych dłuższych ścianach budowli po czym zamurowywano wolną przestrzeń pozostałą między przeciwległymi krótszymi bokami piwnicy. W jednej z murowanych ścianek zostawiano otwór, w którym osadzano niewielkie drewniane drzwiczki z futryną, umożliwiające wejście do piwnicy — ale tylko na czworakach — oraz zamkniecie jej na kłódkę. Końcowy etap prac budowlanych polegał na przysypaniu całej budowli minimum półmetrową warstwą ziemi, oczywiście z pominięciem strony na której znajdowało się wejście.

Przekrój pionowy standardowej piwnicy wolnostojącej wchodzącej w skład zabudowań zagrody należącej w 1939 r. do Franciszka Opałki. Rys. Robert Zwierzyniecki.

Studnia

Pierwsze studnie kopane we wsi Zwierzyniec budowane były w okresie pouwłaszczeniowym dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Wcześniej jak już wspomniałem wieś zaopatrywała się w wodę z cieków naturalnych. Oczywiście nie każde gospodarstwo stać było na sfinansowanie tak kosztownego przedsięwzięcia jak budowa studni. Koszt inwestycji był wysoki ze względu na dość dużą głębokość drążonego otworu, dochodzącą nawet do 20 metrów, bowiem taka odległość dzieliła powierzchnię ziemi od lustra wody, czyli źródła, a związane to było z faktem że wieś leżała na wzgórzu. Zauważyć należy, że koszt inwestycji miał przemożny wpływ na rozpiętość czasową ich powstawania. We wsi na przestrzeni jej istnienia zbudowano w sumie 15 studni, 14 kopanych i 1 wierconą. Do czasu powstania Polski Ludowej zbudowano 8 studni kopanych, a pozostałe 7 w tym 1 wierconą zbudowano już w okresie Polski Ludowej. Pierwsze studnie zbudowano w zagrodach Franciszka Wilczyńskiego i Wawrzyńca Kolarza. W latach dwudziestych XX wieku, obok zagrody Maja zbudowano studnię zwaną „Gromadzką”. Praca przy kopaniu studni była niebezpieczna i dla jednego z kopiących pracującego przy studni zbudowanej w zagrodzie Wawrzyńca Kolarza zakończyła się śmiercią. Po zbudowaniu w 1987 roku studni głębinowej i w 1993 roku wodociągu wiejskiego budowa kolejnych studni straciła sens.


Młyn wodny

Pierwszy i jedyny młyn z kołem wodnym nasiębiernym zbudowany został w Zwierzyńcu w 1895 roku z inicjatywy Franciszka Kuzy. Sprzedany przez niego w 1896 roku młyn użytkowali Katarzyna i Franciszek Miedzińscy, a następnie Bronisława i Józef Kańscy. Młyn zbudowany został na polu zwanym „Za Górą” i zasilany był wodą ze strumienia wypływającego ze wzgórza między Zwierzyńcem, a Wymysłowem. Działał ponad 100 lat, a mielili w nim zboże nie tylko mieszkańcy Zwierzyńca, ale i rolnicy z okolicznych wsi. Po upadku Polski Ludowej, kiedy praca młyna stała się nieopłacalna ostatni młynarz Roman Kański wstrzymał jego działalność. Od tego czasu budynek popadł w ruinę. Na jednym z młyńskich kamieni umieszczona była tablica w kształcie elipsy na której widniał napis w dwóch językach, cytuję:

„ФАБРИКА ΜEЛЬНИЧНЫΧЬ ЖЕРНОВОXЪ И МА-ШИНЬ Ц СКОРИНА И Κ-o ВЪ ВАРЩАВЬ ПРАГА № 415 A

FABRYKA KAMIENI MŁYŃSKICH I MASZYN C. SKORYNA i S — KA w WARSZAWIE PRAGA № 415 D.”

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
drukowana A5
za 47.03
drukowana A5
Kolorowa
za 73.44