E-book
34.13
drukowana A5
68.4
Dyskusje literackie we Lwowie w latach 1929—1939

Bezpłatny fragment - Dyskusje literackie we Lwowie w latach 1929—1939


Objętość:
302 str.
ISBN:
978-83-8104-064-8
E-book
za 34.13
drukowana A5
za 68.4

Wprowadzenie

Założenia ogólne


Wychodząc z definicji podanej w Słowniku języka polskiego -dyskusja — to ustna lub pisemna wymiana zdań na określony temat, wspólne rozpatrywanie określonego zagadnienia, — zakreśliłam pole badanej przestrzeni: wieczory literackie, odczyty publiczne i polemika w prasie. Ponieważ literatura, podobnie jak w okresie Młodej Polski traktowana była jako sprawa niezwykle ważna, jako fenomen o najwyższej doniosłości — estetycznej, metafizycznej, indywidualnej, społecznej, narodowej, dyskusje literackie dotyczyły nie tylko problematyki literackiej sensu stricto, ale dość często zagadnień społeczno-kulturowych. Przyjmując w tej kwestii postawę literatów okresu międzywojennego zajmę się całym zespołem zjawisk kulturalnych wchodzących w zakres ich zainteresowań, opisując je w takiej postaci, która ujawnia się w badanym materiale.

W wąskim wycinku czasowym, który wybrałam do analizy szczegółowej, czyli 10 lat życia literackiego we Lwowie, skupię uwagę na następujących zagadnieniach:

Ewolucje twórcze poszczególnych pisarzy, krytyków i badaczy literatury.

Środowiska kulturotwórcze i ich ewolucje.

Ścieranie się i przenikanie idei, poglądów na zagadnienia literackie i społeczne.

Wzajemny wpływ środowisk i kultur narodowych.

Określenie „kwestii zapalnych” czyli takich, które zajmowały i nurtowały środowisko literackie przez długi czas niezależnie od tematów wieczorów dyskusyjnych.

Chronologia zdarzeń w życiu literackim.

Rejestracja zmian jakościowych w środowisku literackim — rotacja ludzi — i w związku z tym często zmiana lub modyfikacja prądów umysłowych.


W myśl tych założeń przyjęłam metodę chronologicznego opisu materiału. Ta metoda pozwala zaobserwować najwięcej ważnych szczegółów, dotyczących konkretnych osobowości twórczych oraz ogólnej specyfiki życia literackiego miasta w latach 30-tych.

Osią swojej pracy usprawiedliwiającej także wybrany okres czasowy uczyniłam instytucje wieczorów dyskusyjnych w Związku Zawodowym Literatów Polskich. Za ich doniosłością i ważną rolą w życiu literackim miasta przemawia wiele czynników. Początki tej akcji przypadają na 1929 rok, wieczory owe były wtedy jedynym w mieście forum dyskusyjnym literatów. W roku 1933, wobec pojawiających się stale nowych inicjatyw tego typu, wieczory dyskusyjne przestają być centrum życia literackiego Lwowa, ale nadal pełnią ważną rolę jako miejsce wymiany poglądów twórczych jednostek. Historia wieczorów nie zamyka się w roku 1939, wzmianki o nich można znaleźć i w latach 1940—1941, ale duże zmiany sytuacji politycznej w późniejszych latach otwierają całkiem inną przestrzeń tematyczną dla analizy, wymagającą uwzględnienia, co znacznie powiększyłoby objętość pracy. Zresztą polskie życie literackie Lwowa w latach 1939 — 1941 już rzeczowo opisał Mieczysław Inglot, ukraińskie życie literackie w latach 1939 — 1944 przedstawił we wspomnieniach Ostap Tarnawśkyj. Pozostanę, więc, przy tym dziesięcioletnim okresie, uwzględniając w nim przede wszystkim zakres tematyczny i przebieg wieczorów dyskusyjnych w ZZLP.


Baza źródłowa


Spośród książek o kulturze Lwowa omawianego okresu nadal przeważa literatura wspomnieniowa. Chociaż w ostatnich latach wielu badaczy zwróciło się ku tej problematyce, nie powstało jeszcze opracowanie syntetyczne, które by ukazało lwowskie życie literackie w okresie międzywojennym uwzględniając wszystkie jego przejawy.

Bazą źródłową dla napisania rozprawy stanowią głównie archiwa i publikacje prasowe z lat 30-tych. Większość materiałów wieczorów dyskusyjnych zaczerpnięta została z archiwum Ostapa Ortwina, prezesa Wydziału Lwowskiego ZZLP w okresie 1930 — 1939. Materiały ZZLP opatrzone notatką Naukowej Biblioteki im. Stefanyka we Lwowie jako część archiwum Związku. Jednak innych części archiwum nie udało się znaleźć. Ciekawą pozycję w zbiorze Ortwina stanowi korespondencja z przedstawicielami środowiska literackiego lat

30-tych. Wśród tych listów często też znajdują się notatki prelegentów wieczorów dyskusyjnych traktujące o tematach i sposobie ich przedstawienia, tak zwane dyspozycje odczytu, oraz wzmianki o życiu kulturalnym, twórczych osiągnięciach i planach. Zapowiedzi wieczorów oraz ich wykazy, często niekompletne, pochodzą również z tego archiwum, ponieważ anonse w prasie ukazywały się zazwyczaj w wersji skróconej.

Następny zespół materiałów pochodzi z lwowskiej prasy codziennej i literackiej. Tu głównym przedmiotem mojego zainteresowania są sprawozdania z wieczorów, teksty prelekcji oraz polemika wokół zagadnień omawianych na tym forum dyskusyjnym.

W niniejszej pracy wykorzystuje również czasopisma o zasięgu ogólnopolskim oraz ukraińską prasę literacką ukazującą się we Lwowie. Teksty z dziedziny literatury, które powstały w latach 30-ch we Lwowie, mają doniosłe znaczenie dla badań nad lwowskim dyskursem krytycznoliterackim, niezależnie od tego, czy ukazały się we Lwowie czy też nie, czy traktują o kulturze literackiej Lwowa, czy poruszają też inne tematy kulturowe i literackie. Szczególnie interesuje mnie wydobycie poprzez lekturę tych tekstów specyficznych i charakterystycznych cech tego dyskursu ujawniającego się w interpretacji wydarzeń i zjawisk w życiu literackim badanego okresu.

Dynamikę życia literackiego odzwierciedla się głównie w czasopismach. Większość utworów literackich oraz produkcji krytyczno-literackich ukazuje się w tym okresie w prasie. Szczególnie, jeżeli chodzi o krytykę literacką, to prasa codzienna i literacka była główną jej trybuną.

Jako przykład tu może posłużyć twórczość krytyczna Ostapa Ortwina, czynnego przez cały okres lat 30-tych, autora tylko jednej książki, która ukazała się w 1936 roku i obejmowała wybór prac krytyczno-literackich z całego ówczesnego dorobku. Przy zbieraniu materiałów do pracy miałam do czynienia także z wieloma nazwiskami badaczy literatury, których spuścizna jest rozproszona po prasie polskiej. Ten fakt, że nie stworzyli dłuższych monografii wcale nie umniejsza wagi ich dorobku, jednak właśnie z tego powodu zapomniano o ich istnieniu. Oczywiście, mam na myśli przede wszystkim tych, którzy po drugiej wojnie światowej nie dali znaku życia (zginęli lub zaprzestali uprawiać krytykę literacką) zostając autorami „bez biografii”.

Nie ulega wątpliwości, że proces literacki na ziemiach byłej Galicji Wschodniej wyglądałby inaczej, gdyby nie kataklizm, jakim była II wojna światowa. Sądzę iż, w wyniku rozwoju naturalnego wyłoniłyby się znaczące postacie, można było by z dokładnością kronikarza śledzić ewolucje wszystkich dziedzin literackich. Natomiast dla dzisiejszego historyka kultury literackiej wojna stanowi pewną wyraźną cezurę. To finalne zdarzenie ukazuje nam osobliwą perspektywę, ujawnia etapy ewolucji uprzednich zjawisk, które w latach trzydziestych nie wykazywały treściowego powiązania.


Moją pracę mogłabym określić jako „unieruchomiony obraz” lat 30-tych, stworzony dla potrzeb badawczych i dalszych interpretacji. Dlatego tylko sygnalizuję tu istnienie wielu ważnych zjawisk zachodzących w życiu literackim miasta zawężając własną pracę interpretacyjną do wyboru, ułożenia i opisania wszystkich najważniejszych materiałów, które udało mi się zdobyć.

Część I. Zarys życia literackiego we Lwowie w latach 30-tych

Miasto dziesięciu ras, jak nazwał Lwów Juliusz Kaden-Bandrowski, posiadało w latach trzydziestych bogatą tradycje wielokulturową. Od stuleci mieszkali tu Polacy, Ukraińcy, Żydzi i Ormianie. W okresie monarchii Austro — Węgierskiej osiedlili się tu także nieduże grupy Czechów, Węgrów i Austriaków.

Z różnorodnością etniczną szła w parze różnorodność religijna. Zamieszkiwali tu katolicy obrządku łacińskiego, greckiego, ormiańskiego, prawosławni, wyznawcy judaizmu, ewangelicy.

Rozmaitość żywiołów narodowych stwarzała niezwykle żyzną glebę dla rozwoju nauki, literatury i kultury.

Miasto było prężnym ośrodkiem akademickim i oświatowym.

1. Polskie życie literackie we Lwowie

Fora dyskusyjne i zrzeszenia literackie

Wieczory dyskusyjne w Związku Zawodowym Literatów Polskich, odczyty publiczne i spotkania elitarne w Kasynie i Kole literacko-artystycznym, wieczory „Pamiętnika Literackiego, wieczory literackie w Stowarzyszeniu Kobiet z Wyższym Wykształceniem, spotkania w Kole Kobiet Towarzystwa Artystów-Plastyków, salony prywatne, kawiarni „Roma” i „Szkocka” — jest to wciąż jeszcze niepełny spis for dyskusyjnych, które w latach 30-tych spełniały zadanie pobudzenia umysłów, były miejscem wolnej wymiany poglądów.


Kasyno i Koło Literacko-Artystyczne


Kasyno i Koło Literacko-Artystyczne było najstarszym stowarzyszeniem kulturalnym w mieście popularyzującym literaturę, skupiającym twórców różnych dziedzin, nie tylko sztuki, ale i nauki. Głównym celem stowarzyszenia było organizowanie odczytów i dyskusji o charakterze interdyscyplinarnym.

W roku 1926 prezesem Kasyna i Koła Literacko-Artystycznego był Władysław Hojnacki, wiceprezesami — Władysław Orobkiewicz i Kasper Weigel, sekretarzem -Wiktor Kulikowski, członkami zarządu — Konstanty Chyliński, Dianni August, Jan Hawel, Fryderyk Blum (junior), Stanisław Kamieński, Emil Krug, Kuziński Stanisław, Lehnert Seweryn, Czesław Nieduszyński, Kazimierz Olpiński, Edward Porębowicz, Bronisław Welcer, Zgóralski Józef.

„Soboty” w Kasynie i Kole Literacko-Artystycznym


„«Zanik życia umysłowego i kulturalnego we Lwowie» — oto refren, który daje się słyszeć codziennie. W zgodnym akordzie łączy się on z innymi biadaniami, których tematem trudności gospodarcze, upadek moralności i życia towarzyskiego. Każdy narzeka, każdy się żali, a grymas niezadowolenia przyrasta do naszych twarzy. Na tym podłożu rozkłada się nasza wola, zanika energia, ginie inicjatywa, a życie z wszystkimi dodatnimi i ujemnymi objawami przemienia się w tępe, wegetacyjne bytowanie pod znakiem rezygnacji”. Taką oceną życia intelektualnego miasta w 1926 roku zaczynał się apel do lwowskich środowisk twórczych, z jakim zwrócił się listownie Zarząd Kasyna i Koła Literacko — Artystycznego do każdego osobiście lwowianina ( z wybranego grona) pracującego na niwie kultury. Pod hasłem: „Życie — to twórczość, bezwład — to śmierć” zaproponowano wskrzeszenie tradycji młodopolskich wieczorów literacko — artystycznych, które miały się odbywać w każdą ostatnią sobotę miesiąca. Ambitnym zamierzeniem organizatorów było zjednoczenie wszystkich środowisk i jednostek kulturalno — intelektualnych miasta, stworzenie terenu dla wypowiadania się talentów i życia towarzyskiego. Wobec tego, że owe przedsięwzięcie wydawało się bardzo trudne do zrealizowania, projekt zakładał i drugą wersję, skromniejszą, według której „sobotnie wieczory” miały stać się terenem neutralnym dla swobodnej intelektualnej dyskusji: „W życiu kulturalnym zetknięcie się twórczych umysłów wielką odgrywa rolę, gdyż pobudza myśl, której wymiana przerabia się często w czyn”. Ten projekt przyświecał niemal wszystkim inicjatywom urządzania wieczorów literackich w mieście w latach późniejszych.

Jak wynika z prasy, „soboty kasynowe” przetrwały długi okres czasu, stały się tradycyjnym punktem programu działań Kasyna i Koła Literacko-Artystycznego. Znamienne jest, że w roku 1930 organizatorzy nie odwołują się już do wieczorów młodopolskich, lecz określają te spotkania jako „zebrania o charakterze kulturalno-artystycznym”, zgodnie z wymaganiami nowej epoki. Zmiana charakteru sztuki, jej zasięgu i roli oraz demokratyzacja — życia, ludzi, kultury — spowodowała przemieszczenie ośrodków wymiany myśli z prywatnych salonów literackich do kawiarni, cukierni, klubu, związku zawodowego lub innej organizacji o charakterze kulturalnym lub radia. Mimo tych globalnych procesów „soboty kasynowe” odbywały się nadal w zamkniętym gronie nielicznych wybrańców.

O przebiegu tych spotkań dowiadujemy się z krótkich sprawozdań prasowych. Na przykład, pierwszą „sobotę kasynową” w sezonie 1930/1931, która odbyła się 25 października wypełniły: zagajenie Kazimierza Brończyka na temat pacyfizmu pt. „Wojna wojnie”, wymiana zdań na temat współczesności powojennej (głos zabierali: inż. Szczepanowski, Kacper Weigel, Seweryn Przybylski, Ostap Ortwin, dyr. Nuzikowski i Tymon Terlecki), produkcje śpiewackie Augusta Dianni’ego oraz jego ucznnic: Jędrzejewskiej i Leżyńskiej (przy fortepianie była Kowalska) — i na koniec — wesoła gawęda Zygmunta Reisa na temat wspomnień szkolnych. Więc jednak były to spotkania towarzyskie elity intelektualnej w starym dobrym stylu, które były niezmiernie ważnym czynnikiem kulturotwórczym ze względu na ich swobodną atmosferę oraz pomieszanie środowisk zawodowych.


Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza


W 1937 roku (5—6 czerwca) Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza we Lwowie obchodziło wspólnie z Polskim Towarzystwem Historycznym uroczystość swego pięćdziesięciolecia. W związku z tym dużo mówiono i pisano o ciekawych stronach je­go działalności, o najbardziej zasłużonych członkach oraz przedstawiano jego aktualne cele i zadania.

Towarzystwo powstało w r. 1886 we Lwowie z inicjatywy Józefa Tretiaka i Władysława Bełzy. Ten okres był szczególnie przychylny dla rozwoju nauk w autonomicznej Galicji oraz kulturotwórczy. Zarazem był to czas jednoczenia ludzi zajmujących się nauką w różnych organizacjach. Towarzystwo Mickiewiczowskie miało skupiać wokół siebie miłośników i badaczy twórczości Mickiewicza, stworzyć nową, ważną placówkę życia umysłowego, ogłaszać czasopismo poświęcone naukowemu poznaniu poety — Pamiętnik Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza (wyszło w 1887—1898 sześć roczników), wydawać pierwszą edycję naukową dzieł poety, zebrać „Bibliotekę Mickiewiczowską”. Przez pierwsze 15 lat wszystkie przedsięwzięcia łączono i wiązano z osobą Mickiewicza. Jemu też był poświęcony cały „Pamiętnik Literacki”, a członkowie Wydziału byli zespołem znawców i badaczy poety. Wśród nich też zrodziła się myśl o postawieniu pomnika poety we Lwowie. Towarzystwem kierował prof. Roman Piłat, literaturoznawca, który wychował kilkudziesięciu badaczy. Niektórzy z nich byli najbliższymi współpracownikami w Towarzystwie. Przede wszystkim Wilhelm Bruchnalski, jedyny który poświęcił mu 50 lat pracy. Następnie, Władysław Bełza, poeta, zbieracz pamiątek po Mickiewiczu, Franciszek Konarski, literat, pedagog, konsekwentnie zmierzający do stworzenia Biblioteki Mickiewiczowskiej, Ludwik Finkel, Artur Zipper, Franciszek Krczek, Tadeusz Pini, Edward Porębowicz, i niedługo potem najbardziej zasłużony dla Towarzystwa Bronisław Gubrynowicz — oto grono głównych pracowników w XIX wieku.

„Od roku 1901 Towarzystwo zmieniło swój charakter i przestało być wyłącznie Mickiewiczowskim. Zadaniem realizowanym w latach prezesury W. Bruchnalskiego (1899—1905), Ludomira Germana (1905—1908) i Józefa Kallenbacha (1908—1918), stało się popieranie interesujących prac badawczych w dziedzinie literatury, budzenie zamiłowania do literatury polskiej, naukowe pogłębianie jej znajomości..”- tak opisuje tą kardynalną zmianę kierunku działalności jeden z artykułów jubileuszowych w „Gazecie Lwowskiej”. Celom tym służyły literackie zjazdy naukowe i uroczystości: Zjazd historyczno-literacki im. Juliusza Słowackiego w r. 1909, dwa lata później — jubileuszowe obchody ku czci Krasiń­skiego, a w r. 1912 — jubileusz Kraszewskiego. Organem stałej pracy Towarzystwa był „Pamiętnik Literacki”. Dla jego rozwoju zasłużyli się: Bronisław Gubrynowicz, Wilhelm Bruchnalski, Ignacy Chrzanowski, Edward Porębowicz, Wiktor Hahn, Tadeusz Pini, później też Ludwik Bernacki.

W artykule jubileuszowym pióra Juliusza Kleinera znajdujemy ciekawe szczegóły, dotyczące rozłamu w Towarzystwie, który to nastąpił na początku XX wieku. Autor wiąże ten przełom ze zmianą wzmożonego kultu Adama Mickiewicza w II połowie XIX wieku na kult Juliusza Słowackiego w dobie Młodej Polski. Odznaczenie przez Akademię Umiejętności dzieła Józefa Tretiaka o Słowackim wywołało burze wśród członków Towarzystwa. W r. 1905 na wniosek Krczeka Walne Zebranie uchwala protest przeciwko przyznanej nagrodzie, którą odczuwano jak skrzywdzenie twórcy „Anhellego”. Wiele osób z Zarządu zgłasza rezygnacje ze swoich stanowisk: prezes Bruchnalski, wiceprezes Kallenbach, Porębowicz i wkrótce po nich Gubrynowicz. „A gdy nadzwyczajne Walne Zgromadzenie odrzuca wniosek o reasumpcję, podpisany przez szereg wybitnych członków, nie uznających praw zebrania tłumnego do protestu przeciw ocenie walorów naukowych — następuje secesja. Przestają być członkami Aleksander Brükner, Ignacy Chrzanowski, Oswald Balzer, Karol Estreicher.”

Ten protest przysporzył Towarzystwu niespodziewaną popularność. Listy i oświadczenia z wyrazami uznania napływające w wielkiej ilości nie spowodowały jednak obfitego napływu członków. Sprawcy rozłamu z wielką ofiarnością i energią zaczęli usuwać jego skutki ratując byt „Pamiętnika Literackiego”. Nowy redaktor Tadeusz Pini skupia wokół siebie młode siły, wśród których zasłużył się zwłaszcza Stanisław Kossowski, nieocenioną pomoc okazuje Wiktor Hahn, inicjator obchodów ku czci Słowackiego. Dyplomatyczne zdolności ówczesnego Prezesa Ludomira Germana (1905—1908) doprowadzają do zakończenia rozłamu w roku 1908.

„Objęcie prezesury przez prof. Kallenbacha jest symbolem ponownego zjednoczenia. Zaczyna się spokojny, trwały rozwój, a zarówno Zjazd Historyczno-Literacki im. Słowackiego w roku 1910, jak uczczenie Krasińskiego cyklem wykładów w r. 1912, jak wreszcie przyjazd Władysława Mickiewicza w r.1912, na to, by odczytem cześć wyrazić Kraszewskiemu — to zasługi Towarzystwa”.

Po wojnie w latach 1918 — 1934, pod prezesurą Wilhelma Bruchnalskiego, następnie Juliusza Kleinera, Towarzystwo rozszerza działalność na cały teren Rzeczypospolitej. Powstaje nowe wydawnictwo monografii i studiów — „Biblioteka Pamiętnika Literac­kiego”, ogłaszana staraniem Oddziału Warszawskiego. „Biblioteka” była poświęcona monograficznym większym pracom nad literaturą polską, a obejmowała również zbiory rozpraw jednego pisarza. Wydanie to było stworzone z ramienia Towarzystwa przez Bronisława Gubrynowicza. Do roku 1937 ukazało się cztery tomy: B.Suchodolski Stanisław Brzozowski, B.Gubrynowicz Studia literackie, T.Makowiecki Poeta — malarz (Stanisław Wyspiański), J.Krzyżanowski Paralele.

W 1935 roku, wspólnie z Zakładem Narodowym im. Ossolińskich został zorganizowany we Lwowie Ogólnopolski Zjazd Naukowy im. Ignacego Krasickiego. Forum literacki według opinii Zarządu Towarzystwa spełnił swe zadanie należycie, zgodnie z założeniami, a mianowicie zwrócił uwagę na potrzebę studiów nad Krasickim i jego epoką, wywołał ożywioną dyskusję nad metodologią w badaniach literackich, wykazał najważniejsze postulaty w polonistyce i jej nauczaniu, także ujawnił żywe zrozumienie dla literatury regionalnej ziem południowo-wschodnich Polski. Na pamiątkę tego wydarzenia było wydano Księgę Referatów (redaktor Ludwig Bernacki) wraz z protokołami i dyskusją nad odczytami. Materiały te dowodzą, że Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza usiłowało wpłynąć na kierunek badań naukowych nad literaturą polską zarówno w krytyce literackiej, jak też w polonistyce na uniwersytetach i w szkole średniej, było inicjatorem szukania nowych dróg w nauce o literaturze.

W roku jubileuszowym ukazało się w gazetach krajowych około trzydziestu artykułów traktujących o historii i celach obecnej działalności Towarzystwa. Wszystkie zakończone są apelem o zwiększenie liczby członków i wydanie większej ilości prac. „Zbyt mało jednak dotąd oddźwięku w szer­szych kołach, zbyt mało członków. […] życzyć należy Towarzystwu, by przestało być ową gar­stką, którą jest od pół wieku, i oparte na zespole wszystkich, którym drogie jest poznanie twórczości polskiej, obejmowało coraz szerszy zakres prac owocnych”. Sprawozdania archiwalne podają, że w 1937 roku Towarzystwo liczyło 250 członków na terenie całej Polski, z nich 61 — to lwowiacy.


Wieczory „Pamiętnika Literackiego”


Marzeniem Towarzystwa zawsze było zorganizowanie imprez literackich o cyklicznym charakterze. W latach 1934 — 1939 „Wieczory „Pamiętnika Literackiego” urządzane w pierwszy wtorek miesiąca skupiały lwowskich miłośników i badaczy literatury. Program każdego wieczoru mieścił odczyt naukowy i dyskusję. Wieczory te były okazją dla nawiązania bliższego kontaktu z publicznością literacką, przede wszystkim z tymi, którzy odczuwali potrzebę wypowiedzenia się w sprawach ciekawych i aktualnych.

Jedną z zasad tych spotkań było przeznaczenie jednego wieczoru w roku na omówienie i ocenę rocznika „Pamiętnika Literackiego”. Na tych posiedzeniach zwracano uwagę na ciekawe rozprawy zawarte w roczniku w ten sposób popularyzując go. Poza oceną „Pamiętnika”, dokonywaną przez Eugeniusza Kucharskiego, Stanisława Łempickiego i Mieczysława Piszczkowskiego, dwa wieczory były poświęcone powieści „Grypa szaleje w Naprawie” Jalu Kurka, przy czym Janina Garbaczowska dała charakterystykę tej książki, a Franciszek Bujak dowodził, jak nieprawdziwie przedstawił tam autor wieś polską. Dwa odczyty z ożywioną dyskusją, ciągnącą się do późnych godzin, wygłosił Roman Ingarden na temat istoty dzieła literackiego, skupiwszy dookoła siebie swoją szkołę krytyczną. Trzy inne poświęcone były obcym pisarzom: Władysław Tarnowski po śmierci Rudyarda Kiplinga wygłosił odczyt o nim, Floryan mówił o Pirandellu i jego pesymizmie, a Beatrycze Żukotyńska o tym, jak Paul Bourget przedstawił społeczeństwo francuskie. Juliusz Kleiner omawiając książkę Kamieńskiego wykazał, jak nauka radziecka ocenia ostatni okres w literaturze polskiej, Andrzej Rybicki wtajemniczał słuchaczy w sprawę dramatu radiowego, Maria Bielanka-Luftowa omówiła związki literackie pomiędzy Juliuszem Słowackim i Antonim Czajkowskim, Bronisław Nadolski zreferował swoje badania nad życiem literackim w renesansowej Polsce, a innym razem zaznajomił zebranych z zapomnianym lwowskim „Panem Podstolim” Tadeusza Wasylewskiego.

W tych wieczorach brali udział starsi i młodsi, profesorowie uniwersytetów i gimnazjów, asystenci, studenci, literaci, dziennikarze. Z archiwów wynika, że przeciętna liczba słuchaczy na tych wieczorach wynosiła 30 osób. Oczywiście, były wyjątki i wtedy sala Pracowni Naukowej Zakładu Ossolińskich (tam te wieczory stale się odbywały ) nie mogła pomieścić wszystkich chętnych. Nadolski zauważa, że te literackie zebrania i odczyty publiczne — to jeden ze środków, które mają realizować ideowe założenia Towarzystwa.


Lwowski Związek Zawodowy Literatów Polskich


Zebrania wstępne mające na celu utworzenie Związku Zawodowego Literatów we Lwowie rozpoczęły się już w czerwcu 1920 roku, niedługo po majowym Zjeździe Literatów w Warszawie. Dotychczas najstarszym stowarzyszeniem, bo istniejącym od roku 1881, było Koło Literacko-Artystyczne, do którego oprócz literatów należeli przedstawiciele innych wolnych zawodów, jak adwokaci, dziennikarze, lekarze i in. Z kolei Towarzystwo Literackie im. A. Mickiewicza było instytucją o charakterze naukowo-literackim. „Po pokonaniu licznych i skomplikowanych trudności, wynikających zarówno z samej natury nowopowstającego towarzystwa (inteligenckiego o charakterze zawodowym), jak i z warunków lokalnych, doszło na koniec do krystalizacji nowej formy”. Utworzono Związek autonomiczny bez porozumiewania się z Warszawą na zasadzie odrębnego i niezależnego statutu. Lwowski Związek nie miał w tej materii wyłączności: w Krakowie Związek powstał na podobnych autonomicznych zasadach. Członkiem Związku mógł być literat-Polak, przyjęty w drodze głosowania.

W pierwszym prezydium zasiadali następujące osoby: Stanisław Rossowski — prezes, Józef Jedlicz — wiceprezes, Stanisław Maykowski — sekretarz, Jadwiga Tomicka- skarbniczka. Członkowie Zarządu: Jerzy Bandrowski, Wilhelm Bruchnalski, Juliusz Kleiner, Władysław Kozicki, Michał Rolle, Artur Schröder. Zastępcy: Witold Bełza, Artur Ćwikowski, Maria Kazecka, Maryla Wolska, Henryk Zbierzchowski. Komisja Rewizyjna: Piotr Dunin-Borkowski, Józef Białynia Chołodecki, Ostap Ortwin, Jakób Gerchwind i Jerzy Koller. Wkrótce Maykowski ustąpił z sekretariatu i na jego miejsce wszedł Jan Parandowski, a od czewca 1921 do września 1923 funkcję tą pełnił Jędrkiewicz. Od września 1923 do marca 1925 prezesem był Edwin Jędrkiewicz a wiceprezesem Eugeniusz Kucharski.

W marcu 1925 roku skład prezydium całkowicie się zmienił: prezesem został Władysław Kozicki, wiceprezesem — Ostap Ortwin, sekretarzem — Ida Wieniewska, skarbnikiem — Kazimierz Brończyk.

W lutym 1931 roku prezesem Związku został Ostap Ortwin. Pozostałe funkcje w prezydium pełnili: Kazimierz Brończyk — wiceprezes, Ida Wieniewska — sekretarka, Władysław Kozicki — skarbnik. Do Zarządu weszli: Anna Ludwika Czerny, Henryk Grosman, Józef Jedlicz, Wacław Moraczewski, Irena Mrozowicka, Tymon Terlecki; zastępcy: Henryk Balk, Olga Bilińska, Juliusz Petry, Zdzisław Żygulski. Komisja rewizyjna: Józef Białynia Chołodecki, Franciszek Garszyński i Władysław Orobkiewicz. W czasie tym Związek zrzeszał 42 członków zwyczajnych, 3 honorowych i jednego wspierającego.

W pierwszych latach istnienia Związku, 16 marca 1921 roku przyjechał do Lwowa Wacław Sieroszewski, prezes Warszawskiego Związku Literatów, celem nawiązania kontaktów. Z tej okazji zwołane zostało posiedzenie Związku, na którym Sieroszewski poruszył sprawę unifikacji statutu i sprawę budowy Domu Literackiego. Moment ten jest bardzo ważny, ponieważ jeszcze długo potem praca Związku Lwowskiego obok załatwiania spraw bieżących, skupiała się wokół tych dwóch postulatów.


Spory o status Lwowskiego Związku


Uczestnicząc w pracach organizacyjnych Związków Zawodowych Literatów Polskich, Związek lwowski wziął udział w Zjeździe Delegatów w Warszawie w lutym 1922 roku. Przedstawicielami z ramienia Zwiazku byli: Jędrkiewicz, Gelle, Mirski, Parandowski i Wyleżyńska. Delegacja ta zawiozła na Zjazd projekt fuzji Zwiazków lokalnych, ułożony na zasadzie autonomicznej, który Zjazd Delegatów przyjął jako substrat statutu ogólnego ZZLP.

W maju 1923 Związek Lwowski zorganizował Zjazd Delegatów ZZLP. Lwów na nim reprezentowali członkowie ówczesnego prezydium Zwiazku Jedlicz, Jędrkiewicz, Wieniewska i Tomicka, a także Mirski i Parandowski. Na tym Zjeździe omawiano sprawę uzgodnienia statutu ogólnego. Ponieważ delegaci warszawscy, Kaden-Bandrowski i Popoff, złożyli votum separatum przeciw uchwałom Zjazdu, sprawa jednolitego statutu znowu została w zawieszeniu, — aż do Zjazdu Delegatów w Warszawie, gdzie uchwalono statut ramowy Zrzeszenia ZZLP. Na Zjeździe Literatów w Wilnie w 1928 roku, pod wpływem deklaracji delegatów warszawskich, iż prawidłowe funkcjonowanie Zarządu Zrzeszenia nastąpi wtedy, gdy rolę jego obejmie Zarząd Związku Warszawskiego, delegaci lwowscy, Jędrkiewicz i Wieniewska (trzecim delegatem był Kazimierz Brończyk), wnieśli projekt prowizorium, na mocy którego Zarząd Związku Warszawskiego miałby pełnić funkcję Zarządu Zrzeszenia ZZLP, aż do Zjazdu w Poznaniu. Na ten Zjazd Literatów w czerwcu 1929 roku dopiero trzeciego dnia przybył reprezentujący Lwów Jędrkiewicz. Odbyło się powtórne zebranie delegatów ZZLP w sprawie wprowadzenia pewnej korektywy w podjętych na poprzednim zebraniu uchwałach.


Dom Literacki


Zarząd ZZLP we Lwowie poświęcił dużo trudu i starań by uzyskać grunt pod budowę Domu Literackiego. Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego zgodziło się przyznać pieniądze na ten cel w wypadku, gdy zostanie uzyskana parcela. Mimo licznych memoriałów i delegacji do reprezentacji miasta nie udało się tego osiągnąć.


Akcje kulturalne i reprezentacyjne


Zwracając baczną uwagę na poczynania kulturalne, Związek podejmował różne akcje sam lub brał udział w już istniejących. W 1927 roku udało się sfinalizować sprawę jubileuszowego konkursu dramatycznego m. Lwowa, ciągnącą się dwa lata, od 1925 roku. W tym samym roku z inicjatywy Zarządu Związku stworzona została Rada Teatralna. W skład tej Rady z ramienia Związku wchodzili: Brończyk, Kucharski i Ortwin. Ponadto Związek zabierał głos w sprawach teatralnych, wypowiadając się o artystycznej stronie scen lwowskich. Urządził zebranie organizacyjne Sekcji polskiego Związku Międzynarodowego Zrzeszenia krytyków dramatycznych; rozpisał ankietę teatralną i konkurs poetycki, wziął udział w jury turnieju poetyckiego Czytelni Akademickiej; podjął akcje w sprawie książki wespół ze Związkiem księgarzy i w „sprawie Stanisława Brzozowskiego”, celem wydania jej materiałów w całości. Podjął inicjatywę wydania księgi pamiątkowej ku czci Kasprowicza. Brał udział w komitetach budowy pomników Juliusza Słowackiego i Marii Konopnickiej.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 34.13
drukowana A5
za 68.4