E-book
23.63
drukowana A5
30.19
Domowa apteczka

Bezpłatny fragment - Domowa apteczka


Objętość:
66 str.
ISBN:
978-83-8440-371-6
E-book
za 23.63
drukowana A5
za 30.19

Każda książka to krok w stronę zmiany i inspiracji. Jeśli chcesz iść dalej razem ze mną, zapraszam Cię na: samuelkaine.wixsite.com/samuel-kaine

Wstęp

Zanim była apteka, była kuchnia

Zanim pojawiły się apteki na każdym rogu, zanim półki zapełniły się kolorowymi opakowaniami i skomplikowanymi nazwami, ludzie radzili sobie inaczej. Prościej. Wolniej. Uważniej.

W domach naszych babć zdrowie zaczynało się od kuchni, ogrodu i… zdrowego rozsądku.

Nie było internetu, forów ani poradników w telefonie. Była za to wiedza przekazywana z rąk do rąk. Ktoś wiedział, że krochmal koi skórę. Ktoś inny, że kapusta „wyciąga” stan zapalny. Rumianek był czymś więcej niż herbatą, a miód czymś więcej niż słodzikiem. Nikt nie mówił wtedy o „naturoterapii” — po prostu robiono to, co działało.

Ta książka nie jest powrotem do przeszłości z sentymentu. Jest próbą ocalenia tego, co mądre i proste, zanim zniknie pod warstwą pośpiechu i nadmiaru.


Nie znajdziesz tu obietnic cudów ani zastępowania lekarzy. Znajdziesz natomiast:

— tradycyjne domowe sposoby, które łagodziły dolegliwości,

— metody wspierające naturalną regenerację organizmu,

— przepisy, które można przygotować bez specjalistycznej wiedzy i sprzętu,

— oraz wskazówki, kiedy takich metod nie stosować.


Bo nasze babcie, choć nie używały trudnych słów, doskonale wiedziały jedno:

zdrowie wymaga uważności, a nie przesady.

W świecie, w którym często sięgamy po tabletki szybciej niż po szklankę wody, warto przypomnieć sobie, że ciało ma własne mechanizmy regeneracji — a natura potrafi je wspierać, jeśli damy jej szansę.


Ta książka powstała z szacunku do tej wiedzy.

I z myślą o tym, by korzystać z niej rozsądnie, bezpiecznie i świadomie.

Zapraszamy Cię do świata domowej apteczki naszych babć.

Spokojnego. Prostego. Ludzkiego

Rozdział 1

Krochmal — naturalny opatrunek skóry

Krochmal to jeden z tych domowych sposobów, które dziś brzmią niepozornie, a kiedyś były absolutną podstawą domowej apteczki. Nasze babcie nie traktowały go jak „kosmetyku” czy „terapii” — był po prostu czymś, co koiło skórę, gdy ta była podrażniona, swędząca albo zmęczona.

Najczęściej stosowano go u dzieci, przy odparzeniach, ale także u dorosłych — po otarciach, przy wysypkach, a nawet po długiej chorobie, gdy skóra stawała się sucha i wrażliwa.


Dlaczego krochmal był tak popularny?

Bo był:

— tani i zawsze dostępny,

— prosty do przygotowania,

— delikatny dla skóry,

— i nie zawierał niczego zbędnego.


Krochmal tworzy na skórze cienką, ochronną warstwę, która zmniejsza tarcie, ogranicza utratę wilgoci i daje uczucie ulgi. Nie działa agresywnie — raczej uspokaja i pozwala skórze wrócić do równowagi.

Jak przygotować krochmal do skóry

Składniki:

— 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

— 1 litr wody


Przygotowanie:

— W niewielkiej ilości zimnej wody dokładnie rozrób mąkę ziemniaczaną, aby nie było grudek.

— Resztę wody zagotuj.

— Do wrzątku wlej rozrobioną mąkę, cały czas mieszając.

— Gotuj bardzo krótko — kilkanaście sekund — aż płyn stanie się lekko mleczny i śliski.

— Odstaw do ostygnięcia. Krochmal powinien być letni, nie gorący.


Prawidłowo przygotowany krochmal nie jest gęsty. Powinien przypominać wodę z delikatnym poślizgiem.

Jak stosowano krochmal

Kąpiel krochmalowa

Najczęściej stosowana metoda.

— Wlej przygotowany krochmal do wanny z ciepłą wodą

— Czas kąpieli: 10–15 minut

— Po kąpieli nie spłukuj skóry wodą

— Osusz ciało delikatnie ręcznikiem, przykładając go do skóry


Taka kąpiel była stosowana, gdy skóra była:

— bardzo sucha,

— swędząca,

— podrażniona,

— wrażliwa po chorobie lub gorączce.


Okłady i przemywanie

Krochmalem można było również:

— przemywać podrażnione miejsca,

— robić delikatne okłady z gazy lub bawełnianej ściereczki.

Kiedy krochmal był szczególnie pomocny

Tradycyjnie stosowano go przy:

— podrażnieniach skóry,

— otarciach,

— świądzie,

— odparzeniach (również u dzieci),

— bardzo suchej i napiętej skórze.


Nie dlatego, że „leczył”, ale dlatego, że dawał skórze spokój, którego potrzebowała, by się zregenerować.

Kiedy NIE stosować krochmalu

Nasze babcie wiedziały też, kiedy lepiej odpuścić.

Nie stosuj krochmalu:

— na otwarte, sączące lub ropiejące rany,

— na skórę z objawami infekcji,

— jeśli pojawi się pieczenie lub pogorszenie stanu skóry.

W takich przypadkach zawsze warto skonsultować się ze specjalistą.

Babcina wskazówka

Po kąpieli krochmalowej nie nakładano od razu tłustych maści. Skóra miała „odpocząć”. Dopiero po pewnym czasie, jeśli była taka potrzeba, sięgano po delikatne natłuszczenie.

Czasem mniej znaczyło więcej — i często właśnie to przynosiło ulgę.

Rozdział 2

Rumianek — więcej niż herbata

Rumianek to jedna z tych roślin, które niemal każdy zna. Stał na półce, wisiał w płóciennym woreczku, rósł na łące albo w ogrodzie. Dla naszych babć nie był „ziołem na wszystko”, ale pierwszym wyborem, gdy coś bolało, piekło albo było niespokojne.

Co ważne — rumianek stosowano zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie, ale zawsze z wyczuciem. Wiedza nie była zapisana w książkach, lecz w obserwacji: jak reaguje skóra, jak reaguje brzuch, jak reaguje dziecko.


Dlaczego rumianek był tak ceniony?

Bo działał łagodnie, a jednocześnie skutecznie.

Nie „atakował” organizmu — uspokajał go.


Tradycyjnie przypisywano mu właściwości:

— kojące,

— łagodzące podrażnienia,

— wspierające regenerację skóry i błon śluzowych,

— pomagał się wyciszyć.


Dlatego rumianek był obecny zarówno w domowej apteczce, jak i w wieczornych rytuałach.

Rumianek na skórę

Napar do przemywania i okładów

Składniki:

— 1–2 łyżki suszonego rumianku

— 1 szklanka gorącej wody


Przygotowanie:

— Zalej rumianek gorącą (nie wrzącą) wodą.

— Przykryj i odstaw na 10–15 minut.

— Przecedź i ostudź do letniej temperatury.


Zastosowanie:

— przemywanie podrażnionej skóry,

— delikatne okłady,

— łagodzenie zaczerwienień i uczucia pieczenia.

Napar z rumianku był często stosowany po całym dniu — nie „na siłę”, ale wtedy, gdy skóra wyglądała na zmęczoną i nadreaktywną.

Rumianek w kąpielach

Kąpiel rumiankowa

Stosowana szczególnie u dzieci i osób z wrażliwą skórą.

— Przygotuj mocniejszy napar (ok. 3–4 łyżki rumianku na litr wody)

— Wlej do wanny z ciepłą wodą

— Kąpiel: 10–15 minut

Po kąpieli nie spłukuj ciała, tylko delikatnie osusz.

Takie kąpiele miały uspokoić skórę i całe ciało — często robiono je wieczorem, przed snem.

Rumianek „od środka”

Rumianek w formie herbatki był jednym z najczęściej stosowanych naparów.

Stosowano go, gdy:

— brzuch był napięty,

— pojawiał się dyskomfort trawienny,

— trudno było się wyciszyć.

Napój był lekki, niespieszny — pito go powoli, często przed snem.

Kiedy rumianek NIE był polecany

Choć uważany za bardzo łagodny, rumianek nie był stosowany bezrefleksyjnie.

Unikano go:

— przy znanej nadwrażliwości lub alergii na rośliny z rodziny astrowatych,

— na bardzo świeże, otwarte rany,

— gdy po zastosowaniu pojawiał się świąd lub pieczenie.

Nasze babcie mówiły krótko: „Jak coś nie służy — to znaczy, że nie dla ciebie”.

Babcina wskazówka

Rumianek często łączono z ciszą i odpoczynkiem.

Nie był tylko „lekiem”, ale częścią rytuału uspokojenia — szczególnie wieczorem.

Czasem to właśnie ten spokój był najważniejszym składnikiem.

Rozdział 3

Siemię lniane — opatrunek z kuchni

Siemię lniane było w domach naszych babć czymś tak zwyczajnym, że rzadko się nad nim zastanawiano. Leżało w szafce, w słoiku albo papierowej torebce. Używane „na brzuch”, ale też na skórę — gdy ta była podrażniona, napięta albo potrzebowała ochrony.

To, co czyniło siemię lniane wyjątkowym, to jego zdolność do tworzenia naturalnego śluzu. Babcie nie nazywały tego w ten sposób. Mówiły po prostu, że „otula”, „chroni” i „nie szczypie”.


Dlaczego siemię lniane było tak cenione?

Bo:

— działało bardzo łagodnie,

— nie podrażniało,

— tworzyło warstwę ochronną,

— było odpowiednie nawet dla bardzo wrażliwej skóry.

Siemię lniane nie wysusza i nie ściąga skóry. Wręcz przeciwnie — pomaga jej zachować wilgoć i spokój, co sprzyja naturalnej regeneracji.

Siemię lniane na skórę

Okład z siemienia lnianego

Składniki:

— 1–2 łyżki siemienia lnianego

— 1 szklanka wody


Przygotowanie:

— Zalej siemię wodą i gotuj na bardzo małym ogniu kilka minut.

— Mieszaj, aż powstanie gęsty, śluzowaty płyn.

— Odstaw do lekkiego przestygnięcia (ma być ciepły, nie gorący).


Zastosowanie:

— nałóż ciepły okład na gazę lub czystą ściereczkę,

— przykładaj do podrażnionego miejsca na 10–20 minut.

Takie okłady stosowano, gdy skóra była:

— zaczerwieniona,

— napięta,

— podrażniona,

— przesuszona.

Siemię lniane „od środka”

W formie naparu lub tzw. „kisielu” siemię lniane było jednym z najczęstszych domowych sposobów na uspokojenie układu pokarmowego.


Jak je przygotowywano:

— 1 łyżkę siemienia zalewano gorącą wodą,

— odstawiano na kilka–kilkanaście minut,

— pito powoli, małymi łykami.

Stosowano je, gdy:

— brzuch był podrażniony,

— pojawiał się dyskomfort,

— trawienie było „rozchwiane”.

Nie po to, by coś „leczyć”, ale by dać układowi pokarmowemu chwilę wytchnienia.

Kiedy siemię lniane NIE było stosowane

Choć uważane za bardzo bezpieczne, siemię lniane również wymagało rozsądku.

Unikano go:

— na otwarte, zakażone rany,

— gdy po zastosowaniu pojawiało się pieczenie lub pogorszenie stanu skóry,

— przy problemach wymagających pilnej konsultacji lekarskiej.

Babcie mówiły: „Jak nie pomaga — nie dokładaj, tylko zmień sposób”.

Babcina wskazówka

Okłady z siemienia lnianego przygotowywano na świeżo.

Nie przechowywano ich „na potem”. Uważano, że to, co ma wspierać ciało, powinno być czyste i aktualne.

I znów — bez pośpiechu, bez przesady.

Rozdział 4

Kapusta — gdy trzeba „wyciągnąć” stan zapalny

Kapusta to jeden z najbardziej zaskakujących elementów domowej apteczki. Dziś kojarzy się głównie z kuchnią, ale dla naszych babć była także narzędziem do łagodzenia bólu i obrzęków. Sięgano po nią wtedy, gdy coś było „nabrzmiałe”, bolesne albo rozgrzane.

Nie pytano, dlaczego działa. Ważne było to, że często przynosiła ulgę.


Dlaczego kapusta była tak często stosowana?

Bo była:

— zawsze pod ręką,

— tania,

— chłodząca,

— łatwa w użyciu.


Liście kapusty przykładano zewnętrznie tam, gdzie pojawiał się:

— obrzęk,

— ból,

— uczucie „ciągnięcia”,

— miejscowy stan zapalny.

Kapusta działała jak naturalny kompres, który chłodził, przynosił ulgę i pozwalał tkankom się uspokoić.

Jak przygotować okład z kapusty

Składniki:

— świeże liście białej kapusty


Przygotowanie:

— Oderwij kilka zewnętrznych, czystych liści.

— Delikatnie je opłucz i osusz.

— Rozbij liście tłuczkiem lub dnem szklanki, aż puszczą sok.

— Przyłóż liść bezpośrednio do skóry.

— Przykryj gazą lub bawełnianą ściereczką.

Okład trzymaj 30–60 minut. Jeśli liść zrobi się suchy, ciepły i sztywny — wymień go na świeży, bo wtedy przestaje działać.

Kiedy stosowano okłady z kapusty

Tradycyjnie sięgano po nie przy:

— obrzękach,

— stłuczeniach,

— bolesnych miejscach po wysiłku,

— napiętych i „rozgrzanych” obszarach ciała.

Nie traktowano ich jako leczenia, ale jako pierwszą pomoc, która miała przynieść ulgę.

Kapusta a skóra

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 23.63
drukowana A5
za 30.19