Ridero
978-83-8126-526-3

Długi dystans

mój punkt widzenia

Drukowana Elektroniczna

Radosław Selke

Autor książki

O książce

O tym jak pasja biegania pomaga w przemianie człowieka. O tym jak pasja biegania może pomóc w przezwyciężaniu własnych słabości. O tym jak to było naprawdę.

O książce

O autorze

Radosław Selke

Radosław Lucjan Herbert Selke (ur. 13.06.1985) Amator biegów długodystansowych. Swoją przygodę z bieganiem zaczął w 2003 roku zmieniając całkowicie swój styl życia. Na codzień to miłośnik aktywności na świeżym powietrzu, pasjonat życia, a przede wszystkim mąż i ojciec dwóch synów. Facet po przejściach.

Mateusz Jasiński (www.mateuszjasinski.pl)

Bieganie to świetne narzędzie, dzięki któremu możemy lepiej poznać siebie. W trakcie samotnych treningów, człowiek czy chce czy nie, konfrontuje się ze swoimi myślami, planami, marzeniami i niejednokrotnie — demonami. To nie zawsze łatwy proces, ale niezależnie od wszystkiego Ci, którzy mają odwagę wejść na ścieżkę samopoznania — są zawsze zwycięzcami. Z kolei wytrwali wiedzą, że droga jest ważniejsza niż cel. Bieganie jest sztuką poznawania siebie i na wielu poziomach — metaforą życia. Radek swoją pasją udowadnia, że podążając za swoją fascynacją można swojemu życiu nadać głębszy sens, wpływając pozytywnie na świat dookoła siebie. Najważniejsze jednak z mojej perspektywy jest… zbratanie się z demonami, przed którymi tak usilnie uciekamy. Poznanie swojej ciemnej strony osobowości jest w ostatecznym rozrachunku potężnym źródłem siły oraz najwyższym aktem samopoznania.

0 odpowiedzi
Małgorzata Roszkowska-Kazała

Pewnie zauważyliście, że ogromną ciekawość u ludzi wzbudza to, jak biegające kobiety łączą swoją sportową pasję z macierzyństwem. Gdy jakaś biegaczka wraca po urodzeniu dziecka do trenowania, to nie ma zmiłuj, media z pewnością wypytają ją, jak to wszystko udaje jej się godzić. Bo zarówno trening, jak i bycie mamą wymagają trzech zasadniczych rzeczy: czasu, zaangażowania i wytrzymałości. Dziwnym zrządzeniem losu biegających ojców się o takie sprawy nie pyta. A szkoda. Bo "Długi dystans" pokazuje, że warto wyjść poza stereotyp i zainteresować się również tym, jak biegający mężczyźni łączą swoją sportową pasję z byciem ojcem. W jak ciekawy sposób obie te sfery mogą się przenikać i nawzajem wzbogacać.

Mariusz Giżyński (Wicemistrz Polski w Maratonie A.D. 2009)

Cieszę się, że moja życiowa pasja — bieganie może być tak kojącym towarzyszem życia codziennego. Cieszę się, że pomaga Radkowi w zachowaniu równowagi. Radkowi, od którego mam wiele wsparcia na moim długim dystansie.

0 odpowiedzi
Paweł Piotrowicz (dziennikarz, Onet.pl)

Muzyka i bieganie, bieganie i muzyka. Dla Radka obie pasje są równie ważne. Ta książka pokazuje, że można je pięknie łączyć, ale często trzeba je także rozdzielać — bo w bieganiu, tak jak muzyce, czasem najpiękniejsza jest cisza.

0 odpowiedzi
Wojciech Staszewski (dziennikarz i bloger StaszewskiBiega.pl)

Widzieliście kiedyś długowłosego biegacza z heavy-metalowym błyskiem w oku ubranego w białą koszulkę z czarną śmiertką — znakiem klubu biegowego MORT? To Radek. Z takim Radkiem poznałem się na Dzikich Biegach Górskich w Choszczówce, rozmawialiśmy oczywiście o bieganiu. Ale biegacz to nie samo bieganie. To — na przykład — treningi szachowe w dzieciństwie i piłkarskie w młodości. To — na przykład — studia, a potem praca (dlaczego akurat protetyka słuchu?). To — na przykład — pierwsze miłości, żona, dwaj synowie. Z synami można biegać w wózku, z pierwszą wybranką pojechać na Festiwal Biegowy w Krynicy i — tutaj Radek nie upiększa — nie zawsze jest wtedy różowo. Żonie można kibicować w warszawskim Biegu Powstania. Zaczęliście odnajdywać tu okruchy swoich biografii? Radek w swojej książce pokazuje, jak życie realne plecie się ze sportowym. To sportowe jest jednak osią życia, tu się przeżywa największe uniesienia, największe porażki i sukcesy. Pewnie w tych opisach odnajdziecie więcej niż okruchy własnych emocji startowych.

0 odpowiedzi

Podziękowania

Za pomoc przy tworzeniu książki serdecznie dziękuję: Annie Drozdowskiej, Małgorzacie Roszkowskiej-Kazała, Sylwii Kompanowskiej-Piecewicz, oraz Jarosławowi Ciborze. Za słowa konstruktywnej krytyki chciałbym podziękować: Wojciechowi Staszewskiemu, Pawłowi Piotrowiczowi. Za to, że mam przyjemność być jego fanem — Mariuszowi Giżyńskiemu, mojemu biegowemu idolowi. Chciałbym podziękować moim najbliższym za cierpliwość i to, że znoszą mnie i moją pasję biegania.
Autor wyraża podziękowania temu zespołowi Autor wyraża podziękowania temu zespołowi Autor wyraża podziękowania temu zespołowi

Poleć znajomym

Twoi znajomi mogą rozpowszechnić informację o Twojej książce,
bo jest to łatwe a Tobie sprawi przyjemność