E-book
6.69
drukowana A5
20.01
Ci, których nie było

Ci, których nie było


5
Objętość:
75 str.
W księgarniach:
ISBN:
978-83-8245-317-1
E-book
za 6.69
drukowana A5
za 20.01

O książce

Niemiecka okupacja Warszawy staje się tłem dla zakazanej relacji Tadeusza i Alexandra, którzy stojąc po dwóch stronach barykady walczą z wrogiem, w głębi serca modląc się o kolejny dzień wojny, darującej im kolejne wspólne chwile. Ulice Mokotowa staną się areną do pogoni za uczuciem, które w myśl paragrafu 175 skazane było na potępienie. Bitwy będzie trzeba toczyć nie tylko z bronią w ręku, a zwyciężą tylko ci, którzy zrozumieją czym jest prawdziwa wygrana.

Opinie

Anna K.

Przez przypadek trafiłam na tą pozycję i czasem fajnie zdać się na ślepy los - najlepiej wydane 7zł w ostatnim czasie :) Czyta się płynnie, bohaterowie nie są jednowymiarowi, tematyka trudna, z różnych stron, ale historia zwycięża

16 marca 2021, o 15:41
Kasia

Nie sądziłam, że w takiej formie można przekazać tyle emocji! Książeczka na jeden wieczór pod kocem, zdecydowanie warta poznania i przeczytania - wartościowa lektura, która pozostawia człowieka z czymś w środku, a to rzadkość!

13 marca 2021, o 09:53
Bartek

Fantastyczne opowiadanie o pięknej i nieprzerysowanej miłości Tadka i Aleksandra. Czyta się jednym tchem, co więcej nie ma w niej patosu, martyrologii ani nadętej narracji - po prostu delikatnie i pięknie opisana prostymi słowami historia, w którą po prostu sie wierzy.

12 marca 2021, o 15:39
Alek

Piękne w swojej prostocie - nie zdarzało mi się do tej pory czytać opowiadań, ale to bardziej opowieść, której tak mało po przeczytaniu! Naturalność bohaterów wywoływała u mnie ciarki, a zakończenie wbiło w fotel... Polecam każdemu, niech nieznany autor i forma nikogo nie zniechęcą!

11 marca 2021, o 15:10

Autor

Wojtek Zach
Wojtek Zach
Wierzę, że mniej znaczy więcej. Opowiadania miały dla mnie zawsze szczególną moc i mam nadzieję, że Czytelnicy dostrzegą ich piękno. Piszę o tym, co dla mnie ważne i o czym warto przypominać — słowa bowiem pozostaną tylko słowami, jeśli nie niosą za sobą niczego więcej poza literacką przyjemnością. Koniec końców piszemy, by wzbogacić życie Czytelników i swoje przy okazji. Chodzi o uszczęśliwianie. Po prostu o uszczęśliwianie. I zmianę.