E-book
6.83
drukowana A5
30.88
Adwentyści zniekształcają historię

Bezpłatny fragment - Adwentyści zniekształcają historię


Objętość:
172 str.
ISBN:
978-83-8245-892-3
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 30.88

Część I — z książki Canright’a

Dudley Marvin Canright


Przez 20 lat Dudley pracował jako pastor i ewangelista dla Adwentystów i często pisał w oficjalnym piśmie Adventist Review and Herald (obecnie Adventist Review). Często był również wzywany do debaty z chrześcijańskimi duchownymi, broniącymi szabatu dnia siódmego.


Canright stopniowo tracił zdolność wspierania „autokratycznego” zachowania Jamesa i Ellen White. Wierzył, że adwentyści przedkładali prawo ponad Chrystusa, a w 1887 roku Canright i jego żona Lucy opuścili organizację Adwentystów Dnia Siódmego. Po odejściu był pastorem dwóch kościołów baptystów, najpierw w kościele baptystów Otsego w Michigan, a następnie, w 1890 r., Został emerytowanym pastorem Kościoła Baptystów Berean w Grand Rapids w stanie Michigan.


W ciągu tych lat Canright napisał artykuł „Wyrzekł się adwentyzmu dnia siódmego”, a dwa miesiące po jego śmierci w maju 1919 r. Ukazała się jego krytyka Życie pani E.G. White.

Organizacja adwentystów wymyśliła historię, w którą jej członkowie nadal wierzą — że Canright żałował swego „odstępstwa” od adwentyzmu przed śmiercią i wrócił do adwentystów. W rzeczywistości nigdy nie „pokutował” ani nie wrócił. Zmarł bardzo cicho i spokojnie i nigdy nie przyznał się do winy ani nie wyraził żalu z powodu swego postępowania po opuszczeniu denominacji”.

Wstęp

Książka ta przedstawia spojrzenie i nauczanie Kościołą Adwntystów co do jednego dla nich najważniejszego z tematów czyli usunięcie soboty i wprowadzenie niedzieli do chrześcijaństwa. Podaje spojrzenia byłego ich pastora Canrighta. który napisał o tym książkę i podał opinię krytyczną. Stwierdził że Adwentyści fałszują historię. Ale obecnie jego argumenty są adwentystom nieznane. Jako pastor tego kościoła i alumn Seminarium Duchownego o Canrighcie wiedziałem tylko tyle że był odstępcą od wiary i nic więcej. I to wystarczyło aby się dalej nim nie zajmować. A nawet gdybym chciał cokolwiek przeczytać to i tak niedostępne były żadne publikacje jego autorstwa. Nikt nie publikował jego dzieł. Dzisiaj kiedy otworzył się dostęp do Internetu tym samym otworzyła się biblioteka na cały świat. Powiem wam że nie jest mądrą rzeczą wylewanie dziecka z kąpielą, odrzucenie autora z powodu odstępstwa, nie wiedząc o czym pisał. Oczywiście miał swoje poglądy i nie ze wszystkimi się zgadzam. Tu podaje jego spojrzenie na historyczne nauczania Kościoła ADS o niedzieli, autor dobrze się do tego przygotował. Prowadził dialog z historykami i to z prawdziwego zdarzenia, przeszukał biblioteki, i przedstawia fakty, w porównaniu z naukami adwentystów w tej kwestii. Do dzisiaj nauki adwentystów nie zmieniły się. Rozumię że wszyscy możemy się mylić w datach i wydarzeniach historycznych. Ale autor podaje dowody historyczne i pastorzy ADS wiedzą o nich i nauczją nieprawdy, Specjalne fałszowanie historii aby obronić swoją zasadę wiary jest podłością.


Czy książka o historii niedzieli jest ważna dla adwentysty? nie spotkałem adwentysty który nie byłby tym zainteresowany. Historia to ciekawostka a najważniejsza jest relacja z Bogiem, a nie fakty historyczne, czyli najważniejsze jest życie bez grzechu, historia soboty nie daje zbawienia. Poglądy nie dają zbawienia, ale adwentyści to ludzie dla któych jak nie zgadzasz się z ich naukami to albo nie będziesz zbawiony albo nie jesteś dzieckiem Boga. Jeżeli adwentysto czytając to uważasz mnie za wroga adwentyzmu to problem jest w tobie, w twoim nastawieniu, nie w moim. Ja nie mam wrogości w sobie. Mimo że najważniejsza jest świętość życia to zawsze mogę podyskutować o różnych nauczaniach.


1. Od samego początku adwentyzm budował na kłamstwie. Miller przepowiedział wyliczenia które okazały się porażką. To nie chronologia była najważniejsza, najważniejsze było że głowne i jedyne przesłanie było o powrocie Jezusa w 1844 roku. Po rozczarowaniu adwentyzm zbierał różne nauki, tworzył podstawy wierzenia. Sabat, pokarmy, dziesięcina itd.

Problem leży w tym że chrześcijaństwo polega na prowadzeniu przez Ducha Świętego a nie na filozofii biblijnej, nie na naukach typu co jest prawdą w biblii. Izrael idąc przez pustynię dostał prawa a nie nauki co jest prawdą. Masz nie grzeszyć a nie wiedzieć o królach Babilonu. To grecy wprowadzili dzielenie komara na cztery, i najważniejsza dla nich była wiedza.


Adwentyzm poszedł za greckim sposobem nauczania, nie żydowskim. Na Bliskim Wschodzie w Judaizmie jak i Islamie dzisiaj i nigdy nie było setek kościołów, odłamów, bo ich myślenie nie jest europejskie, najważniejsze jest posłuszeństwo prorokowi, Bogu, prawu itd. Dla adwentyzmu najważniejsze stały się nauki, która z nich jest prawdziwa. To trwa do dzisiaj.


Drugą przyczyną i to najważniejszą jest odrzucenie Ducha Świętego. Adwentyzm nie uznaje chrztu Duchem, że kładziesz ręce i ktoś zostaje napełniony Duchem. Z tym wiążą się dary Ducha, bez tego nie dostaniesz ani daru uzdrawiania, ani wiedzy ani prorokowania. Bez Ducha sam będziesz walczył z grzechem o własnych siłach. Wielu przyjęło nauczanie adwentowe, zasady wiary, ale nie zostali narodzeni z Ducha. Pastor nie może ci dać coś czego sam nie ma w sobie, bo taki pastor w Seminarium uczony był nauk adwentystycznych, teologii Systematycznej, historii i interpretacji proroctw Daniela i Objawienia. Adwentyści uczeni są że wszelkie przejawy Ducha są tylko w fałszywych kościołach, więc wniosek! U nas ich być nie powinno. Co by się stało gdybyś otrzymał prawdziwy dar i zaczął mówić w zborze innym językiem? Wezwała by cię Rada Zboru, z upomnieniem i w końcu z wykluczeniem! Powiesz nie możliwe! W Brazylii zbory adwentystyczne za to zostały usunięte, i tylko za to. Stworzyli kościół o nazwie Adwentyści Obietnicy.


Bez Ducha adwentyści należą do pięciu głupich panien, którym brakło oliwy, czyli właśnie Ducha, miały tylko lampy, tj. biblię i wiedzę biblijną. Ale kiedy Oblubieniec przyszedł znalazły się poza drzwiami.

Czy Rzymianie święcili niedzielę?

Dudley Marvin Canright Books, Featured, the Lord’s day from neither Catholics nor pagans.


— Cały rozdział pochodzi od Canright’a

„Jeden z głównych argumentów, jakie adwentyści dnia siódmego wysuwają przeciwko obchodzeniu niedzieli, jest następujący: mówią, że narody pogańskie, a zwłaszcza Rzymianie, uważały niedzielę za święto lub dzień świąteczny: dzień kultu swoich pogańskich bogów, zwłaszcza słońca w każdą niedzielę, stąd niedziela. Kiedy ci poganie wyznawali chrześcijaństwo, stopniowo wprowadzali do Kościoła ten pogański zwyczaj niedzielnego święta. Następnie odstępczy kościół rzymski przejął ją od tych pogan. Tak więc obchodzimy teraz pogański, papieski dzień, pełen nienawiści do Boga. Ich literatura przeciwko utrzymywaniu niedzieli jest w dużej mierze oparta na tej teorii jako fundamentalnej. Ich „Historia szabatu” jest nasycona tym argumentem. Wszędzie i cały czas jeży się w ich traktatach, broszurach, książkach i kazaniach. Wierzą w to ich dzieci i członkowie tak mocno, jak wierzą w Biblię. Dlatego odradżają obchodzenie niedzieli i lubią okazywać mu pogardę na wszelkie możliwe sposoby. Jeśli się mylą, ich argumenty przeciwko niedzielom wypływają z samego dna.


Przeczytaj kilka z ich twierdzeń. Starszy JH Wagoner mówi: „Przyjmuję na siebie tylko pełne i jasne pokazanie, że niedziela ma swój początek jako dzień szacunku i przestrzegania w pogaństwie i papiestwie”.

„Pokażę, że władza, imię i świętość niedzieli mają całkowicie pogańskie pochodzenie”. „Niedziela jest pod każdym względem instytucją pogańską”. ( Odpowiedzi dla Canright, s. 125, 126, 133) Również History of the Sabbath, 1912, strona 315: „Niedziela była rzeczywiście dzikim świętem słonecznym wszystkich czasów pogańskich”.

W ich pracach można znaleźć dziesiątki takich stwierdzeń. Tymi twierdzeniami przerażają zwykłych ludzi, aby zrezygnowali z niedzieli, ponieważ nie są w stanie na nie odpowiedzieć. Wszystkie takie stwierdzenia są absolutnie nieprawdziwe, czego obszernie udowadniają następujące dowody.


Nie zarzucam braciom żadnego zamiaru oszukiwania w tej sprawie. Do prawie ostatnich lat z nimi sam uczyłem tego samego. Cytują to teraz przeciwko mnie. Nie chciałem być kłamliwy, ale bez osobistego dochodzenia poszedłem po prostu za naszymi starszymi autorami. Wiem, że inni pastorzy zrobili to samo, a ich duchowni i pisarze robią to samo teraz. Ich cytaty na ten temat w ich ostatnich publikacjach łatwo to potwierdzają. Nie jest to celowa nieuczciwość, ale brak szczerego badania faktów historycznych takimi, jakie są naprawdę.


W moim mieście jest wielka Biblioteka Publiczna, licząca 146 000 woluminów, zawierająca wszystkie dostępne aktualne publikacje. Każdy wydział ma urzędnika, który szybko przyniesie każdą książkę lub artykuł na dowolny temat. Tutaj znalazłem wiele zawartych na tych stronach. Artykuł redakcyjny w czołowym dzienniku mówi:


„Jedną z wyjątkowych cech współczesnego życia jest fakt, że dociekliwe umysły zawsze dysponują specjalistyczną wiedzą. Pierwsze owoce badań można zdobyć w każdej nowoczesnej i rozległej bibliotece, takiej jak ta, którą Grand Rapids ma szczęście posiadać”.


Wiedząc, że nasze wspaniałe państwowe i krajowe instytucje edukacyjne dysponują specjalistami z każdej dziedziny wiedzy, postanowiłem zwrócić się do nich o informacje na ten temat. Ci uczeni uczeni nie mieliby żadnej zachęty do jednostronności lub niesprawiedliwości. Specjaliści ci dysponują wszelkimi możliwymi środkami informacji i poświęcają całe życie na naukę swojej konkretnej gałęzi wiedzy. Ich zadaniem jest dostarczanie pytającym wyników ich badań. Dlatego sporządziłem listę pytań w pełni obejmujących każdy możliwy etap tego tematu, jak się okaże. Ostrożnie unikałem dawania jakiejkolwiek wzmianki o moich poglądach lub pożytku, jaki chciałem uczynić z ich odpowiedzi, aby w żaden sposób nie wpływać na ich odpowiedzi.


Znane na całym świecie British Museum jest najwyższym autorytetem, do którego mogę się odnieść, więc podam to w pierwszej kolejności. Cytuję mój list wraz z ich odpowiedzią na każde pytanie, jedno po drugim.


Grand Rapids, Mich., 8 grudnia 1911

British Museum, Department of History, Londyn, Anglia.


Szanowny Panie: Dla informacji wielu osób, które są głęboko zainteresowane tym tematem, czy zechciałby Pan odpowiedzieć pokrótce na załączone pytania? — DM CANRIGHT.


Oto odpowiedź:


Departament Starożytności Greckiej i Rzymskiej, British Museum, Londyn, Anglia

21 grudnia 1911 r

Szanowny Panie!: Asystent Strażnika Starożytności Greckiej i Rzymskiej nakazuje mi odpowiedzieć na pytania dotyczące starożytnego tygodnia w następujący sposób:

P. 1. Czy pogańscy Rzymianie i Grecy mieli kiedykolwiek regularny cotygodniowy odpoczynek od pracy świeckiej?

Ans. Nie.

P. 2. Czy mieli jakiś regularny cotygodniowy dzień festiwalu?

Ans. Nie.

Pytanie 3. Czy mieli jakiś regularny cotygodniowy dzień, kiedy zbierali się na pogański kult?

Ans. Nie.

P. 4. Czy mieli jakiś specjalny dzień w tygodniu, kiedy ludzie chodzili do świątyń, aby się modlić lub składać ofiary?


Ans. Nie; zarówno dla Greków, jak i Rzymian jednostką był miesiąc, a nie tydzień. Kalendarz grecki różnił się w różnych stanach, ale miesiąc był generalnie podzielony na trzy okresy po dziesięć dni. Rzymianie liczyli na trzy stałe punkty miesiąca: Kalend lub pierwszy, Nony piąty lub siódmy, Idy trzynaste lub piętnaste. Te podziały same w sobie nie miały znaczenia religijnego. Również w rzymskich kalendarzach były dni niedzielne, czyli dni targowe, w okresach ośmiodniowych lub, jak obliczali Rzymianie, czas. W tych dniach przerwała się praca na roli itp., A na miejskie targowiska zaczęli gromadzić się mieszkańcy. W pewnym stopniu może to być regularne wstrzymywanie pracy świeckiej; ale nie miał znaczenia religijnego, poza tym, że był uważany za zły omen, gdy nundinal zbiegł się z innymi dniami świątecznymi, np.: Nones.


Pytanie 5. Ponieważ niedziela była święta dla Słońca, od poniedziałku do księżyca, od soboty do Saturna itd., Czy te rzekome bóstwa były czczone w ich własne dni częściej niż w jakiekolwiek inne dni?


Ans. Nie; dawny kult bogów zanikał, gdy nadszedł siedmiodniowy tydzień. Znaczenie imion bóstw było astrologiczne, a nie religijne, np. Gdyby ktoś urodził się w poniedziałek, księżyc miałby wpływ na jego horoskop, ale księżyc nigdy nie był przedmiotem powszechnego kultu.


Pyt. 6. Kiedy nasz tydzień siedmiu dni został po raz pierwszy wprowadzony do kalendarza rzymskiego?


Ans. W literaturze późnej republiki (I wpne) istnieją ślady, że Rzymianie używali tygodnia siedmiu dni do celów astrologicznych, w związku z wieloma wschodnimi przesądami tego okresu. Był to prawdopodobnie trzeci wiek naszej ery, zanim siedmiodniowy tydzień wszedł do powszechnego użytku.


Pytanie 7. Od kogo Rzymianie nauczyli się tygodnia siedmiodniowego?

Ans. Od Żydów na przemian Asyryjczyków i Babilończyków; nazwy zostały prawdopodobnie ustalone przez hellenistycznych Greków.


P. 8. Czy pogańscy Grecy kiedykolwiek przyjęli tydzień siedmiu dni w życiu codziennym lub w swoim kalendarzu?

Ans. Nie.


P. 9. Czy Apollo, bóg słońca, czy to wśród Rzymian, czy Greków, miał jakiś szczególny dzień, w którym czczono go modlitwami lub ofiarami więcej niż w jakikolwiek inny dzień?

Ans. W różnych świątyniach odbywały się określone święta; były to coroczne, a nie tygodniowe.


P. 10. Czy pogański szacunek dla niedzieli miał coś wspólnego z wpływaniem na chrześcijan, aby wybrali ten dzień jako dzień odpoczynku?


Ans. Nie; trudno powiedzieć, że w czasach pogańskich była jakaś szczególna cześć dla niedzieli

Zawsze do usług z pozdrowieniami pozostaje. FN Pryce.


Widzisz, ten historyk udziela odpowiedzi „NIE” na wszystkie pytania. Zwróć uwagę szczególnie, że nazwy dni tygodnia były tylko astrologiczne, a nie religijne. Nie było żadnej religijnej świętości związanej z dniem, ponieważ nazwano go od jakiejś planety jako dzień Słońca — Słońce — lub Mon-day, Moon day /poniedziałek/ itd. Nie czczono słońca w niedzielę, księżyca w poniedziałek, ani Saturna. w sobotę, itd. Zauważ też, że Apollo nie był czczony w niedzielę ani w żaden dzień powszedni. Jego dni świąteczne były coroczne, a nie cotygodniowe, jak nauczali adwentyści. Następnie zauważ, że w czasach pogańskich nie było specjalnego szacunku dla niedzieli. Tutaj znowu udowodniono, że adwentyści całkowicie się mylą. To ponownie obala ich twierdzenie, że świętość niedziel pochodzi od pogan. Jest wiele dowodów na to, że wśród pogańskich Rzymian i Greków nigdy nie było czegoś takiego. Dlatego przestrzeganie niedzieli, czyli świętość niedzieli, nie mogło się od nich wywodzić.


Nasz następny świadek pochodzi z Instytutu Smithsona w Waszyngtonie. Ta wspaniała instytucja edukacyjna jest wspierana przez rząd Stanów Zjednoczonych. Zatrudniani są tutaj wysoko wykwalifikowani specjaliści z każdej dziedziny wiedzy. Tutaj mają dostęp do wszystkich możliwych środków aktualnych informacji w Bibliotece Kongresu, itp. Jak widać, skierowałem prawie te same pytania do tego uczonego organu i że odpowiedzi są takie same, jak w British Museum :


Smithsonian Institute, Washington, DC 23 września 1914

REV. DM CANRIGHT, Grand Rapids, Mich.

Szanowny Panie, skierowałem Pański list z 14 września do dr IM Casonawicza, zastępcy kuratora Archeologii Starego Świata, który udzielił następujących odpowiedzi na Państwa pytania:


1. Czy pogańscy Rzymianie i Grecy mieli kiedykolwiek regularny tygodniowy dzień odpoczynku od pracy świeckiej?

Ans. Nie.

2. Czy mieli kiedykolwiek cotygodniowy dzień festiwalu?

Ans. Nie.

3. Czy mieli jakiś regularny cotygodniowy dzień, kiedy zbierali się na pogański kult?

Ans. Nie.

4. Kiedy nasz kalendarz tygodnia został po raz pierwszy wprowadzony przez Rzymian i Greków?

Ans. Podział miesiąca na tygodnie został wprowadzony do Rzymu z Egiptu. Data jest niepewna, ale nie wcześniej niż w drugim wieku naszej ery

5. Kiedy nasz kalendarz tygodnia został po raz pierwszy uznany w prawie rzymskim?

Ans. Najwcześniejsze ustawodawstwo niedzielne zostało uchwalone za Konstantyna I, 321 rne Nie są znane żadne przepisy dotyczące podziału miesiąca z datą wcześniejszą.

6. Ponieważ każdy dzień tygodnia był poświęcony jakimś bogom, tak jak niedziela dla słońca, poniedziałek dla księżyca, sobota dla Saturna itd., Czy każde z tych rzekomych bóstw było czczone w jeden konkretny dzień częściej niż w jakikolwiek inny dzień?

Ans. Nie.

7. Czy pogańscy Rzymianie mieli jakiś szczególny dzień w tygodniu, w którym poszczególne osoby, jeśli zechciały, szły modlić się lub składać ofiary swoim bogom?

Ans. Nie.

8. Czy Apollo miał jakiś szczególny dzień w tygodniu lub miesiącu częściej niż jakikolwiek inny dzień, w którym czczono go modlitwami lub ofiarami?

Ans. Nie.

Z poważaniem,

R. RATHBORN, Asystent odpowiedzialny za Muzeum Narodowe.


Tutaj mamy dwóch najbardziej wiarygodnych świadków na świecie, które doskonale się zgadzają. Jeśli ich świadectwo jest cokolwiek warte, adwentyści muszą zrewidować swoją teorię, że świętość niedziel, niedzielne święta lub niedzielne dni odpoczynku pochodzą od pogan.

Ale oto kolejny świadek potwierdzający pozostałe dwa, ale udzielający bardziej szczegółowej odpowiedzi. Harvard University w Cambridge w stanie Massachusetts to najstarszy i najbardziej znany uniwersytet w Ameryce. Odpowiedziałem tam na te same pytania. George F. Moore, profesor historii starożytnego Rzymu i Grecji, przedstawił mi następujący kompletny opis wszystkich rzymskich i greckich świąt. To całkowicie niszczy wszelkie roszczenia do pogańskiej świętości niedzieli.


Profesor Moore napisał do mnie w następujący sposób:


Divinity Ave., Cambridge, Mass., 24 maja 1913

Szanowny Panie!

Istnieją dwa siedmiodniowe tygodnie: tydzień żydowski, z szabatem dnia siódmego; oraz tydzień astrologiczny, z dniami nazwanymi od słońca, księżyca i pięciu planet, w naszej kolejności określonej przez teorie astrologii, ale bez dnia odpoczynku. Połączenie tych dwóch jest chrześcijańskie. Tydzień astrologiczny pojawia się po raz pierwszy w greckich i łacińskich pismach o początku ery chrześcijańskiej. Jego poprzednicy są nieznani. Nie miało to sensu w zwykłym życiu. Powstrzymywanie się od pracy siódmego dnia lub jednego dnia siódmego jest instytucją o charakterze wyraźnie żydowskim. Edykt Konstantyna (321 rne) zamykający sądy w niedzielę i zakazujący niektórych rodzajów pracy w tym dniu jest pierwszym uznaniem siedmiodniowego tygodnia w prawie rzymskim. Starożytni Rzymianie mieli dzień targowy co osiem dni, kiedy chłopi przybyli do miasta na targ, ale nie był to dzień odpoczynku. W starym rzymskim kalendarzu było wiele dni, kiedy sądy były zamknięte, a inne publiczne i prywatne sprawy nie były prowadzone. Mieli także wiele świąt, podczas których ludzie opuszczali swoje zwykłe zajęcia, aby wziąć udział w obchodach, ale nie mają one takiej cykliczności jak tydzień”.

Z poważaniem, GEORGE F. MOORE

Prawo niedzielne z 321r

Dudley Marvin Canright Books, Featured, the Lord’s day from neither Catholics nor pagans.


— Cały rozdział pochodzi od Canright’a


„Konstantyn, pierwszy chrześcijański cesarz Rzymu, wydał w 321 r.ne następujący edykt:


Niech wszyscy sędziowie i mieszkańcy miasta oraz zawód wszystkich zawodów spoczną w czcigodnym dniu słońca, ale niech ci, którzy znajdują się w kraj, swobodnie i na pełnej wolności, zajmuje się rolnictwem; ponieważ często zdarza się, że żaden inny dzień nie jest tak odpowiedni do siewu kukurydzy i winorośli; aby krytyczna chwila nie umknęła, ludzie nie powinni stracić dóbr otrzymanych od nieba”. Prawo to dotyczyło tylko Cesarstwa Rzymskiego. W tym czasie poza rzymską jurysdykcją istniało wiele kościołów chrześcijańskich, wszystkie obchodziły niedzielę. (Zobacz rozdziały 6 i 7.)


To prawo w żaden sposób nie mogło ich dotyczyć. Skąd więc wzięli Dzień Pański, skoro to prawo po raz pierwszy je wprowadziło? Adwentyści twierdzą, że było to prawo pogańskie, ponieważ nie używa się w nim terminu chrześcijańskiego, jak Dzień Pański czy chrześcijański szabat. Odpowiedź jest prosta: chrześcijanie nie potrzebowali żadnego prawa, które zmusiłoby ich do przestrzegania tego dnia, ponieważ wszyscy przestrzegali go już jako chrześcijański obowiązek. Ale poganie nie mieli dnia tygodnia. Dlatego skierowano do nich prawo i oczywiście używano pogańskich określeń tego dnia, „dnia słońca”. To jest oczywiste wyjaśnienie, dlaczego użyto pogańskiej nazwy. Gibbon mówi: „Konstantyn stylizuje Dzień Pański Dies Solis, imię, które nie mogło urazić uszu jego pogańskich poddanych”. ( Historia Rzymu, rozdz. 20, przypis 8.)


Doktor Schaff mówi:

Dopóki chrześcijaństwo nie było uznawane i chronione przez państwo, obchodzenie niedzieli było czysto religijne, ściśle dobrowolne”. (History of the Church, tom III, s. 379) „Konstantyn jest założycielem, przynajmniej częściowo, cywilnego obchodzenia niedzieli”. Przed tym prawem wszyscy chrześcijanie dobrowolnie obchodzili Dzień Pański jako obowiązek religijny. Teraz prawo cywilne wymagało od pogan poszanowania chrześcijańskiego dnia odpoczynku. To jest prosta prawda i całość.


Doktor Schaff, strona 380, kontynuuje:

Chrześcijanie i poganie byli przyzwyczajeni do świątecznych odpoczynku; Konstantyn dokonał synchronizacji tych odpoczynku i dał pierwszeństwo niedzieli, w której chrześcijanie od początku obchodzili zmartwychwstanie swego Pana i Zbawiciela. To i nic więcej zostało zasugerowane w słynnym uchwale 321.”


Święta pogańskie odbywały się tylko raz w roku, a nie co tydzień. Teraz musieli zachowywać cotygodniowy dzień odpoczynku w niedzielę, aby harmonizować z chrześcijanami. Adwentyści teraz dobrowolnie obchodzili sobotę jako święty obowiązek, chociaż prawo cywilne tego nie wymaga. Tak więc chrześcijanie dobrowolnie obchodzili Dzień Pański jako obowiązek religijny, chociaż żadne prawo cywilne tego nie wymagało. Otóż prawo cywilne wymagało od pogan poszanowania dnia chrześcijanina, który był wówczas przestrzegany przez cesarza i cały jego dom.


Jeśli chodzi o wiarygodność doktora Schaffa jako historyka, Starszy JH Wagoner mówi: „Doktor Schaff jest słusznie szanowany jako człowiek o rozległej wiedzy, którego świadectwa dotyczące faktów nikt nie będzie kwestionował”. ( Odpowiedzi dla Canright, s. 132) Dobre i prawdziwe. Doktor Schaff mówi, że chrześcijanie od samego początku dobrowolnie przestrzegali dnia zmartwychwstania, a Konstantyn ustanowił prawo cywilne wymagające od pogan, aby ich święto harmonizowało z ustanowionym dniem chrześcijańskim. Poganie musieli dostosować się do dnia chrześcijańskiego, a nie chrześcijanie do dnia pogańskiego.


Jak obficie udowodniliśmy w rozdziale 5, pogańscy Rzymianie nie mieli cotygodniowych festiwali. Wszystkie te święta odbywały się co roku, podobnie jak nasz 4 lipca, Święto Dziękczynienia itd. Ale dzień chrześcijanina był co tydzień, w każdą niedzielę. Constantine dokonał synchronizacji. W jaki sposób? „Preferując niedzielę”, dzień chrześcijanina. To jest dość jasne.


Proszę zwrócić uwagę na jedną klauzulę dekretu, a mianowicie: „Ci w kraju” mieli mieć pełną swobodę zajmowania się rolnictwem. Doktor Schaff podaje powód w ten sposób: „Wyraźnie wykluczył okręgi wiejskie, w których nadal panowało pogaństwo”. ( Historia Kościoła, okres 3d, par. 75, s. 379). To prawda i pokazuje, że poganie nie obchodzili niedzieli ani nie chcieli. Dlatego tam, gdzie stanowili znaczną większość, byli zwolnieni z przestrzegania tego prawa. Ale w miastach, w których przeważali chrześcijanie, trzeba było zaprzestać świeckich interesów.


To prawo zostało ustanowione, aby chronić chrześcijan i dni chrześcijan, a nie pogan czy dzień pogański. Ponieważ Konstantyn, będąc jeszcze poganinem innych pogan, czczonym Apollem, bogiem słońca, adwentyści twierdzą, że czcił niedzielę jako dzień święty. Ale ten argument jest błędny. Niedziela była po prostu astrologiczną nazwą dnia, nazwaną od planety, czyli słońca. Nie miało żadnego znaczenia religijnego, żadnego związku z kultem Apolla. Nie był czczony w niedzielę bardziej niż w jakikolwiek inny dzień powszedni. Argument ten opiera się na brzęczeniu słów, ale nie na faktach.


Ojciec i matka Konstantyna byli chrześcijanami i uznawał ich obu. Jego matką była święta Helena, jedna z najbardziej pobożnych chrześcijan pierwszych wieków. Jej wpływ na syna był zawsze wielki. W ten sposób sam Konstantyn podaje powody, które skłoniły go do zaufania Bogu swego ojca, Bogu chrześcijan.


Mój ojciec szanował chrześcijańskiego Boga i zawsze cieszył się powodzeniem, podczas gdy cesarze, którzy czcili pogańskich bogów, umierali żałosną śmiercią; dlatego, abym mógł cieszyć się szczęśliwym życiem i panować, będę naśladował przykład mego ojca i przyłączę się do sprawy chrześcijan, którzy codziennie wzrastają, podczas gdy poganie się zmniejszają”. (Schaff, 3d period, Vol. I, Sect. 2, str. 19, 20).


Rozumował w ten sposób, kiedy został cesarzem w 306 r. Ridpath mówi o nim: „W logice wydarzeń dostrzegł zakończenie wielkiego sylogizmu. Zobaczył, że przeznaczenie ma napisać Finis na dole ostatniej strony pogaństwa.

Dlatego cesarz zaczął faworyzować chrześcijan”. ( History of the World, tom I, rozdział III, str. 881, 882)


W roku 312 ne, podczas marszu w kierunku Rzymu ze swoją armią na spotkanie z wrogiem, cesarzem Maxentiusem, zobaczył na niebie znak krzyża ze słowami: „Przez to podbijesz.” Następnie przyjął to jako sztandar dla swojej armii, pod którą zawsze maszerowała, i zawsze ku zwycięstwu. Tutaj otwarcie wyznał konwersję na religię chrześcijańską. Natychmiast wydał edykt na korzyść chrześcijan.


Schaff-Herzog Encyclopedia Artykuł „Konstantyn” mówi: „(Mediolan 313) przyznał im nie tylko darmowy kult religijny i uznanie ich przez państwo, ale także zadośćuczynienie za poniesione wcześniej straty. … Seria edyktów z 315, 316, 319 i 323 zakończyła rewolucję”. Na mocy tych edyktów pogaństwo zostało obalone i ostatecznie wyjęte spod prawa od 323. (Zobacz życie Konstantyna w dowolnej historii lub encyklopedii).


Adwentyści niesłusznie próbują umiejscowić jego nawrócenie po jego niedzielnym prawie z 321 rne. Tak więc pani White mówi: „Pierwszym publicznym środkiem wymuszającym przestrzeganie niedzieli było prawo uchwalone przez Konstantyna dwa lata przed wyznaniem chrześcijaństwa”. ( Great Controversy, wydanie z 1884 r., Rozdz. 30, s. 391).


Już samo to stwierdzenie niweczy jej roszczenie do natchnienia, ponieważ jest już dziewięć lat za późno, z wyraźnym zamiarem udowodnienia, że jego prawo było pogańskie. Starszy JH Wagoner, po nadaniu nazwy dekretowi z 321, mówi: „W czasie, gdy te dekrety zostały wydane, nie złożył żadnego wyznania chrześcijaństwa”. ( Odpowiedzi dla Canright, s. 29). To zdumiewające, że człowiek wypuścił do druku stwierdzenie tak całkowicie nieprawdziwe. W historii nie ma nic wyraźniejszego niż to, że Konstantyn otwarcie wyznał nawrócenie na chrześcijaństwo dziewięć lat przed wydaniem jego niedzielnego edyktu. (Zobacz Życie Konstantyna, Euzebiusza).


Przez wiele lat on sam i wszyscy jego domownicy z pobożnością obchodzili Dzień Pański. (Zobacz Euzebiusz, jak wyżej).

W artykule „Konstantyn” w „ New Schaff-Herzog Encyclopedia ” czytamy: „Wrażenie wywołane przez to objawienie (wizja krzyża) znalazło swoje spełnienie we śnie nocnym. Ze źródeł wynika, że zdecydowane nawrócenie Konstantyna na chrześcijaństwo ma nastąpić na początku kampanii, czyli na wiosnę 312 roku; również, że to nawrócenie nie opierało się na pojedynczym doświadczeniu, objawieniu lub śnie, ale na tym przygotowawczym doświadczeniu współdziałało z nim. … Tam, gdzie we fragmentach Euzebiusza i gdzie indziej mówi o jednej religii i wierze w jednego Boga, ma na myśli historyczne chrześcijaństwo i nie mówi o chrześcijanach, ale o poganach tej doktryny, i tylko w tym świetle jego chrześcijanie i poganie współcześni go rozumieją”.


Oto jasne świadectwo bezstronnego autorytetu zebrane ze wszystkich faktów w sprawie, która umieszcza rzekome nawrócenie cesarza w 312 rne, dokładnie tam, gdzie robią to wszyscy wiarygodni historycy. To było dziewięć lat przed jego niedzielnym prawem. Dean Stanley ( History of the Eastern Church, Wykład 6, s. 201, 202) umieszcza nawrócenie Konstantyna w tym samym dniu 312 r., Zaraz po jego wizji krzyża. Mówi: „O tym, że taka zmiana, dokonana takimi środkami, dokonała się w czasie tego kryzysu, potwierdza nie tylko fakt, że Konstantyn zaraz potem przyjął wiarę chrześcijańską, ale specyficzne wprowadzenie sztandaru krzyża do Armia.”


Gibbon w swojej Historii Rzymu, t. XI, rozdz. XX, s. 184, mówi: „Około pięć miesięcy po podboju Włoch cesarz złożył (313 r.) Uroczyste i autentyczne oświadczenie o swoich uczuciach słynnym edyktem mediolańskim, który przywrócił pokój Kościołowi katolickiemu”.

Od tego czasu łączył się z chrześcijanami, robił wszystko, co mógł bezpiecznie dla nich i przeciwko pogaństwu, aż w 323 całkowicie zakazał pogaństwa. Encyclopedia Britannica, artykuł „Constantine”, mówi: „Rzym był naturalnie warownia pogaństwa, do którego zdecydowana większość Senatu przylgneła z wielkim oddaniem. Konstantyn nie życzył sobie jawnej przemocy wobec tego uczucia i dlatego postanowił założyć nową stolicę”.


Stanley opowiada, jak cesarz odmówił wzięcia udziału w popularnej pogańskiej procesji w Rzymie. Otwarcie wyśmiał to. Stanley mówi: „Naród rzymski był wściekły. Na ulicach wybuchły zamieszki”. Jego posąg został ukamienowany. To dobry dowód na jego nienawiść do pogaństwa. Jego sprzeciw wobec pogaństwa był powodem porzucenia Rzymu. Sprawił, że jego synowie otrzymali chrześcijańskie wykształcenie. Motywy politycznej celowości spowodowały jednak, że zwlekał z pełnym uznaniem chrześcijaństwa za religię państwa, aż został jedynym władcą imperium.


Adwentyści są winni błędnej interpretacji najprostszych intencji tego prawa. Twierdzą, że to prawo zmusiło pogan i chrześcijan do zaprzestania pracy w niedzielę, z wyjątkiem kraju, w którym obaj mogli pracować. Następnie podkreślają, że była to pierwsza ustawa zakazująca pracy w niedzielę. Tak więc Starszy Wagoner mówi: „Zostało w pełni udowodnione, że dekret Konstantyna był pierwszym autorytetem dotyczącym niedzielnego odpoczynku”. ( Odpowiedzi dla Canright, str. 136) Tak, oczywiście, ale do kogo to prawo miało zastosowanie? Poganom. Było to pierwsze prawo cywilne wprowadzone przez państwo po tym, jak jego głowa stała się chrześcijaninem.


Wagoner znowu mówi: „W kraju pozwolił wszystkim pracować, zarówno poganom, jak i chrześcijanom”. ( Odpowiedzi dla Canright, str. 150) W tej kwestii można zacytować: „ Półprawda jest tak samo zła jak kłamstwo”. Czy to prawo w jakikolwiek sposób wspomina o chrześcijanach? Nie. Wagoner zakłada, że tak, i przez to fałszywe założenie dochodzi do wniosku, że chrześcijanie pracowali w niedzielę, kiedy w prawie nie ma o tym mowy. Nasze prawo pozwala teraz ludziom robić wiele rzeczy, których żaden chrześcijanin nie zrobi. W tym czasie chrześcijanie czcili Dzień Pański bez względu na to, na co zezwalało prawo cywilne.


Ponieważ prawo zezwalało rolnikom na pracę w niedzielę, adwentyści twierdzą, że do tego czasu chrześcijanie pracowali w niedzielę. Nie mają na to dowodów. (Zobacz tę pracę, rozdział 6). Przez trzysta lat był to święty dzień dla chrześcijan. Zachowali go dobrowolnie, jak twierdzi doktor Schaff powyżej, stąd prawo w żaden sposób ich nie dotyczyło, ale wymagało od pogan, zwłaszcza w miastach, w których przeważali chrześcijanie, zaprzestania pracy tego dnia.


Konstantyn, jego matka Helena, wszystkie jego dzieci, jego dom, jego słudzy i on sam z pobożnością przestrzegał dnia Pańskiego w czasie, gdy wydano ten edykt 321. Adwentyści starają się ignorować to wszystko, aby poprzeć swoją teorię, że było to pogańskie prawo. wymagając od chrześcijan szacunku dla pogańskiego dnia. To zła sprawa, która wymaga takiego rozumowania.

Inny adwokat Dnia Siódmego, wielebny AH Lewis, DD, mówi: „Ten edykt nie odnosi się do dnia jako szabatu, jako do dnia Pańskiego ani do jakiegokolwiek związku z chrześcijaństwem.

Nie jest też edyktem skierowanym do chrześcijan”. ( Sabat i niedziela, s. 142) To jest dobre wyznanie i dokładnie mówi prawdę. Prawo to dotyczyło pogan, którzy nigdy nie odpoczywali w niedziele. Prawo to wymagało od nich robienia tego, czego nigdy wcześniej nie robili — przerwania pracy w niedzielę. Chrześcijanie nie wymagali takiego prawa, ponieważ obchodzili ten dzień jako obowiązek religijny i żadne prawo cywilne tego nie wymagało. Byłoby absurdalne i bezużyteczne, gdyby Konstantyn wydał edykt zabraniający chrześcijanom pracy w Dzień Pański, który przez trzysta lat był częścią ich świętej wiary. Sam argument, jaki wysuwają sabatarianie, aby udowodnić, że prawo to było skierowane do pogan, w kategoriach pogańskich, jest dobrym dowodem na to, że chrześcijanie nie potrzebowali takiego prawa.


Niedzielę obchodzili dobrowolnie. Spójrz na absurdalność teorii adwentystów: poganie obchodzili niedzielę; Chrześcijanie nie byli, ale zamiast tego zachowywali sobotę. Konstantyn chciał, aby wszyscy dotarli do tego samego dnia. Do kogo więc skierowałby to prawo? Chrześcijan, oczywiście, wymagając od nich zmiany dnia. Ale on nic takiego nie zrobił; bo nie było ku temu okazji.


Starszy JH Wagoner wyznaje takie wyznanie: „Konstantyn nie zrobił niczego, co można by interpretować jako zmianę szabatu. W swoich dekretach nie powiedział ani jednego słowa za ani przeciw przestrzeganiu biblijnego sabatu. Nie odniósł się do tego w żaden sposób”. ( Odpowiedzi dla Canright, s. 149, 150).Oczywiście, że nie, bo jego prawo było skierowane tylko do pogan, którzy nie przestrzegali ani soboty, ani niedzieli. Ale czy po swoim rzekomym nawróceniu w 312 roku nie utrzymywał pogan na wysokich stanowiskach? Czy nie nakazał składania ofiar pogańskim bogom? Czy nie kazał wykonać dla siebie jakichś pogańskich obrzędów? Tak. Dlaczego? Poza polisą. Musiał to zrobić, aby uniknąć buntu swoich pogańskich poddanych, którzy byli jeszcze liczni i potężni. Musiał czekać, jak wszyscy mądrzy władcy i reformatorzy. Nie mógł zmienić religii i zwyczajów całego imperium w jeden dzień. Użył zdrowego rozsądku, podobnie jak Lincoln w zniesieniu niewolnictwa. Lincoln opóźnił to lata po tym, jak radykałowie potępili go za jego półśrodki i opóźnienie. Teraz wszystko uzasadnia obrany kurs. Konstantyn podążył tą samą mądrą drogą do zniesienia pogaństwa.


Dlatego adwentyści potępiają go jako pół-poganina, ponieważ nie udawał głupca i fanatyka i nie próbował natychmiast zrobić tego, co było niemożliwe. Kiedy po raz pierwszy został cesarzem, poganie stanowili większość i zajmowali wszystkie ważne urzędy. Musiał się z tym liczyć, aż mógł stopniowo to wszystko zmieniać. Tym sposobem uniknął opozycji, która by go pokonała. Potem dokonał rewolucji religijnej w zadziwiająco krótkim czasie — dziesięć lat. Ani wcześniej, ani później świat nie był świadkiem tak ogromnej rewolucji w tak krótkim czasie, a jego nawrócenie na chrześcijaństwo tego dokonało.

Mam przed sobą Życie Konstantyna Euzebiusza, biskupa Cezarei w Palestynie. Często przebywał z cesarzem, w jego pałacu, przy jego stole, w kościele, na radach kościelnych itp. Opowiadał, jak cesarz tak szybko, jak to możliwe, sprzyjał chrześcijanom i odrzucał pogaństwo, zamykał ich świątynie, zakazał ich kultu, pisał i głosił przeciwko bożkom.


Ale Konstantyn, długo po tym, jak wyznał chrześcijaństwo, zachował pogański tytuł i urząd „Pontifix Maximus”, czyli Najwyższego Papieża pogańskiego. Tak, ponieważ wciąż dawało mu to władzę regulowania tego kultu i używał go do stopniowego ograniczania jednej rzeczy po drugiej w tej religii, aż w 323 całkowicie ją stłumił. W tym prowadził skuteczną politykę i to wszystko.


Na poprzednich stronach jasno udowodniliśmy, że chrześcijanie obchodzili niedzielę jako dzień święty wieki przed czasami Konstantyna. Euzebiusz, który mieszkał z Konstantynem, wielokrotnie powtarza, że wszyscy chrześcijanie obchodzili niedzielę w tym czasie i wcześniej. Udowodniliśmy z całą pewnością, na kilku stronach wstecz, że pogańscy Rzymianie nie odpoczywali w niedzielę i dlatego nie mieli dnia odpoczynku, który mogliby dać chrześcijanom.


Nie ma nic bardziej rozsądnego i prostszego niż fakt, że kiedy Konstantyn wyznawał chrześcijaństwo, powinien jak najszybciej ustanowić prawo chroniące chrześcijański dzień odpoczynku, tak samo, jak robili to od tamtej pory chrześcijańscy władcy. Właśnie to zrobił i to wszystko. To, czy był naprawdę nawróconym człowiekiem, czy zwykłym profesorem z polityki, nie ma znaczenia. Twierdził, że jest chrześcijaninem i wszystkie jego edykty zostały wydane po to, aby je faworyzować, a niedzielne prawo z resztą.


To, że prawo zostało uchwalone specjalnie w celu ochrony Dnia Pańskiego dla kultu chrześcijańskiego, wyraźnie stwierdza Euzebiusz w swoim Życiu Konstantyna, Rozdział XVIII. Euzebiusz mieszkał dokładnie tam, gdzie to prawo zostało ustanowione i kiedy zostało ustanowione. Był blisko związany z Konstantynem i jasno stwierdził, dlaczego to prawo zostało wydane. Czy nie wiedziałby lepiej niż jakiś partyzancki adwentysta szesnaście wieków później? Posłuchajcie Euzebiusza: „On [Konstantyn] również postanowił, że jeden dzień należy traktować jako szczególną okazję do modlitwy; Mam na myśli to, co jest naprawdę pierwszym i najważniejszym ze wszystkich, dniem naszego Pana i Zbawiciela. Całą opiekę nad jego domem powierzono diakonom i innym szafarzom poświęconym służbie Bogu i odznaczonym powagą życia i wszelkimi innymi cnotami; podczas gdy jego wierny ochroniarz, silny w przywiązaniu i wierności swojej osobie, znalazł w swoim cesarzu instruktora w praktykowaniu pobożności i, podobnie jak on, obchodził zbawienny dzień Pana na cześć


To samo przestrzeganie było zalecane przez tego błogosławionego księcia wszystkim klasom poddanych; Jego gorącym pragnieniem było stopniowe doprowadzenie całej ludzkości do oddawania czci Bogu. Dlatego nakazał wszystkim poddanym Cesarstwa Rzymskiego obchodzić Dzień Pański jako dzień odpoczynku”. Zauważ, że wszyscy słudzy w domu Konstantyna byli chrześcijanami i wszyscy obchodzili Dzień Pański z cesarzem. Nakazał wszystkim swoim poddanym odpocząć tego dnia, aby chrześcijanie mogli swobodnie uczestniczyć w nabożeństwach w Dzień Pański.


Wielu chrześcijan było niewolnikami pogańskich panów i nie mogło odpocząć, chyba że ich właściciele. To prawo zmusiło tych pogańskich mistrzów do zaprzestania pracy tego dnia. Wtedy ich niewolnicy mogliby obchodzić Dzień Pański.

Konstantyn uważał się za powołanego przez Boga do troski o Kościół w sprawach zewnętrznych, tak jak biskupi mieli troszczyć się o sprawy wewnętrzne. Powiedział:


Jesteście biskupami, których jurysdykcja należy do Kościoła. Jestem także biskupem, wyświęconym przez Boga, aby przeoczyć to, co jest zewnętrzne w stosunku do Kościoła”. (Euzebiusz, Życie Konstantyna, rozdz. XXIV)


Dlatego ustanowił swoje niedzielne prawo — miało pomóc Kościołowi. Jest jeszcze jedno wiarygodne świadectwo, że niedzielne prawo Konstantyna miało chronić Dzień Pański, a nie pogański. Historyk Sozomen urodził się w Palestynie, domu apostołów, zaledwie około sześćdziesiąt lat po śmierci Konstantyna. Był znanym prawnikiem w Konstantynopolu, domu Konstantyna; dlatego znał wszystkie prawa cesarza i znał ich cel. O tym prawie niedzielnym mówi: „Nakazał także przestrzeganie dnia zwanego Dniem Pańskim, który Żydzi nazywają pierwszym dniem tygodnia. Czcił Dzień Pański, ponieważ w nim Chrystus powstał z martwych”. (Eccl. Hist., Rozdz. Ix, str. 22.)


To świadectwo takiego autorytetu, żyjącego właśnie tam, powinno być i jest decydujące. Prawo to miało chronić Dzień Pański, ponieważ Chrystus zmartwychwstał tego dnia, a nie dlatego, że był to pogański dzień świąteczny.

Każdy szczery człowiek musi to zobaczyć. To całkowicie obala teorię adwentystów, że było to pogańskie prawo nakazujące pogański dzień.


Starszy AT Jones był kiedyś redaktorem ich gazety kościelnej i najlepiej opisywanym historykiem Adwentystów Dnia Siódmego, jakie kiedykolwiek mieli. W swojej ostatniej książce The Reformation, opublikowanej w 1913 r., Nie tylko przyznaje, ale zgodnie z prawdą twierdzi, że prawo Konstantyna niedzielne zostało wydane na prośbę chrześcijan o pomoc Kościołowi. Mówi: „Instytucja niedzielna i wszystko, co było z nią związane, pochodziło w całości z Kościoła. A kiedy z federalnego Kościoła państwo przyjęło i wcieliło w prawo tę instytucję wyłącznie kościelną, to właśnie w jej wykonaniu było to zjednoczenie Kościoła i państwa”. „Jedynie w ramach wspierania wielkiego planu biskupów i ich kościoła, aby ustanowić państwo jako« Królestwo Boże »” (str. 315).


Tutaj mamy prawdziwą prawdę o tym niedzielnym prawie. Został wydany przez rzekomo chrześcijańskiego cesarza, aby sprzyjać Kościołowi chrześcijańskiemu, chroniąc ich chrześcijański dzień kultu, który od dawna jest przez nich uznawany za święty. Łatwo się zgodzić, że gorliwość Konstantyna w niesieniu pomocy Kościołowi była nierozsądna i szkodliwa w skutkach; ale fakt pozostaje taki sam.

Edykt Konstantyna był pierwszym prawem wydanym kiedykolwiek przez kogokolwiek zakazującego świeckich interesów w niedzielę. Wszyscy historycy są z tym zgodni. Już ten fakt obala twierdzenie adwentystów, że dzień jako dzień odpoczynku został zapoczątkowany przez pogan.


Zastanów się teraz: jeśli ci pogańscy Rzymianie uważali niedzielę za święty dzień kultu, dlaczego nigdy wcześniej nie obowiązywało im prawo zabraniające pracy w tym dniu? Czy wszyscy ci poganie na wieki dobrowolnie zaprzestali pracy tego dnia, bez żadnego wymagającego tego prawa? Nawet w krajach chrześcijańskich, gdzie obowiązują surowe przepisy zakazujące niedzielnych interesów, trudno jest nakłonić ludzi do obchodzenia dnia. Czy poganie byli bardziej religijni niż chrześcijanie? Cesarz rzymski był zawsze głową religii pogańskiej, tak samo jak Papież jest głową Kościoła katolickiego. Jego edykt był dla nich prawem. Był „Pontifix Maximus”, co upoważniało go do regulowania kultu pogańskiego. Jeśli uważanie tego dnia za święty było częścią religii pogańskiej, Dlaczego jest tak, że pierwsze prawo zabraniające pracy w niedzielę nie zostało wydane, dopóki cesarz rzymski nie wyznał chrześcijaństwa? Zadałem adwentystom to pytanie, a oni udzielają tylko wymijającej odpowiedzi. Prosty fakt jest następujący: aż do czasów Konstantyna chrześcijanie byli strasznie prześladowani i stanowili mniejszość, więc nie mogli ustanowić prawa cywilnego zakazującego pracy w niedzielę, dzień, w którym wszyscy zachowywali, jak widzieliśmy.


Poganie nie obchodzili niedzieli, ale pracowali tego dnia tak samo jak we wszystkie inne dni. Dlatego nie chcieli żadnego prawa zabraniającego pracy, do której wszyscy byli przyzwyczajeni tego dnia. Niedzielne prawo było tym, czego poganie nie chcieli; dlatego też, dzięki swej władzy cesarza, wydał edykt nakazujący swoim pogańskim poddanym odpoczywanie w niedzielę, tak samo jak chrześcijanie czynili i robili przez trzysta lat. Prawo to zostało stworzone po to, by sprzyjać chrześcijanom, a nie poganom. Adwentyści przyznają, że to prawo zostało ustanowione na prośbę chrześcijan.


Ponownie Starszy Jones w Battle Creek Journal z 11 grudnia 1888 mówi: „Zostało wykazane, że pierwsze prawo niedzielne, jakie kiedykolwiek zostało uchwalone, było na prośbę Kościoła; było to w imieniu Kościoła i wyraźnie miało na celu pomoc Kościołowi”.

To prawdziwe wyznanie obala twierdzenie, że to prawo było pogańskim prawem, które miało chronić pogański dzień. Było to dokładnie odwrotne — prawo zmuszające pogan do zaprzestania pracy w dniu, który chrześcijanie obchodzili jako święty dzień. Dodajmy to do zacytowanego powyżej wyznania Wagonera, a mianowicie, że „idea odpoczynku od ziemskiej pracy w jej kulcie była całkowicie nowa dla pogan”. Tak było, ale chrześcijanie od wieków przestrzegali tego dnia. Od kogo zatem „zrodził się” zwyczaj odpoczywania od pracy w niedzielę i zachowywania jej jako świętego dnia kultu?

Ma swój początek od chrześcijan, a nie od pogan”.

Pytania Canright’a

— Cały rozdział pochodzi od Canright’a


Grand Rapids, Mich.

Szanowny Panie, odpowiem krótko na Twoje pytania w kolejności, w jakiej je wysłałeś.

— Pogańscy Grecy i Rzymianie nigdy nie mieli tygodniowego dnia odpoczynku.

— Nigdy nie mieli tygodniowego święta ani dnia świątecznego.

— Nigdy nie mieli specjalnego dnia w tygodniu, w którym składali ofiary lub modlitwy do pogańskich bogów. (Ani pogańscy Grecy, ani Rzymianie nie uznawali siedmiodniowego lub tygodniowego podziału miesiąca).

— W niedzielę nie składali ofiar ani modlitw do swoich bogów, podobnie jak w inne dni.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 30.88