Kobiety mogą się różnić pochodzeniem lub wyznaniem, a mimo to w każdym zakątku świata cierpią w podobny sposób i z tych samych powodów. Wydaje im się wtedy, że przeżywają prywatny koniec świata i nic dobrego ich już nie czeka. Jednak — czy aby na pewno?
Opowiadanie to jest zapowiedzią powieści obyczajowej pt. „Miasta mają dusze”.
Opinie mogą dodawać wyłącznie użytkownicy, którzy kupili daną publikację na platformie Riderò.
Anisa Waheed
20 stycznia 2024, o 13:33
Bardzo przebojowa historia. Taka 'z życia wzięte'. Podoba mi się realistyczne pokazanie sytuacji/komentarzy bez próby kolorownia. Fajny wgląd w życie tej kultury, pochodzenia. Ale koniec nastąpił zbyt szybko! Bo to był dopiero dobrze zapowiadjący się wstęp! Zachęca do kontynuowania - co będzie dalej i kiedy?
1
29 września 2023, o 16:29
No coz... Zakonczylam opowiesc z zalem i zawodem. Ale z takim bardzo pozytywnym- bo za malo i za krotko. Slowa autorki czyta sie jednym tchem. Ma wspaniala umiejetnosc wciagania w odchlan lektury. Przepieknie napisana historia, na ktorej ciag dalszy czekam z niecierpliwoscia!
O autorce — felietonistka, poetka, muzułmanka, emigrantka. Uzależniona od poezji, herbaty i towarzystwa pięknych dusz.
Wydała dotychczas pięć tomików poezji i pamiętnik pt. „Perły ramadanu” oraz napisała łącznie ponad 50 felietonów w dwóch językach.