E-book
15.75
drukowana A5
20.35
drukowana A5
Kolorowa
44.56
Zwierzaki z leśnej polany

Bezpłatny fragment - Zwierzaki z leśnej polany

wiersze dla dzieci


Objętość:
76 str.
ISBN:
978-83-8467-274-7
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 20.35
drukowana A5
Kolorowa
za 44.56

Wstęp

Drogi Czytelniku!

Książka „Zwierzaki z leśnej polany” jest zbiorem wierszy o charakterze edukacyjnym, które zostały napisane z myślą o dzieciach, rodzicach, nauczycielach i wszystkich miłośnikach przyrody. Każdy z zaprezentowanych wierszy opisuje zwierzę czy zwierzęta dziko żyjące na terenie naszego kraju, wśród których są przedstawiciele ssaków, płazów, gadów, ptaków i owadów. W treści wierszy zawarte są informacje dotyczące miejsca występowania danego zwierzęcia, jego wyglądu, sposobu życia, odżywiania i różnych ciekawostek (na tyle, na ile można było to ująć w wierszu, by nie był zbyt długi). Będą one wspaniałą lekcją edukacji przyrodniczej dla najmłodszych, a dla starszych — przypomnieniem wielu cennych wiadomości. Poza tym, kolejnymi celami, które przyświecały mi przy tworzeniu tych przekazów, było rozwijanie ciekawości poznawczej, świadomości ekologicznej — konieczności dbania o dobrostan zwierząt i roślin, proekologicznego działania na rzecz planety i przyszłych pokoleń ludzi, a także rozbudzanie empatii względem każdego żywego stworzenia, (w szczególności zwierząt), współodczuwania i budowania poczucia odpowiedzialności za środowisko, w którym żyjemy i które jest naszym wspólnym dobrem.

Wspólne czytanie książki to także interesujący sposób nauki, edukacyjnej zabawy oraz spędzania wolnego czasu, a to, jak wiemy, buduje i wzmacnia więzi emocjonalno-uczuciowe pomiędzy członkami rodziny, przyjaciółmi, a także szkolne relacje. W drugiej części książki zaproponowałam zabawę edukacyjną w postaci quizu „Zgaduj- Zgadula”, który czytelnicy będą mogli modyfikować wg. własnej pomysłowości i rozbudowywać o kolejne pytania czy warianty.

Zawarty w wierszach materiał edukacyjny można wykorzystywać kreatywnie na wiele różnych sposobów. Nauka na pamięć sprzyja nie tylko utrwalaniu wiadomości, lecz jest także znakomitym treningiem dla naszej pamięci — jej gotowości, trwałości czy pojemności, a to sprzyja sukcesom w nauce i w życiu. Treść prezentowanych tekstów może zostać przedstawiona plastycznie — namalowana na płótnie, kartce z bloku, wycięta z papieru, ulepiona z plasteliny, wykorzystana w przedstawieniach teatralnych, scenkach rodzajowych, kalamburach etc. Może być materiałem do różnego rodzaju ćwiczeń w pisaniu, czytaniu, mówieniu i wykorzystana w każdy inny sposób, który podpowie wyobraźnia i który służyć będzie dobrej zabawie.

Okładka książki oraz wiersze zostały zilustrowane pięknymi akwarelami autorstwa świdnickiej malarki p. Anny Maciejewskiej, która już po raz drugi zgodziła się na wspólny, poetycko-malarski projekt. Aniu, dziękuję Ci za poświęcony czas, cudowne obrazy i za zaufanie dla mojego poetyckiego pióra!

Tobie, drogi Czytelniku, także dziękuję za zaufanie. Życzę miłej lektury i dobrej zabawy!


autorka: Monika Orman

Bocian biały

Piękne białe pióra oraz czarne lotki*,

długi dziób czerwony i czerwone nogi,

po łące, mokradłach bocian dumnie kroczy,

dla ornitologów* obraz jakże drogi!


Gospodarz się cieszy, gdy w pobliżu domu,

ten ptak migrujący* gniazdo swe zbuduje,

by złożyć w nim jaja, doczekać potomstwa,

bo to zdrowie, szczęście dla wszystkich zwiastuje.


A poza tym bocian, to ptak mięsożerny.

Oprócz żab, ślimaków, zjada też gryzonie,

owady, dżdżownice, chętnie rybkę z wody.

Z wytrwałością mistrza poluje on na nie.


Wzrok i słuch ma dobry, jest inteligentny

i dlatego drogi w podróży nie zgubi,

kiedy z końcem lata, do cieplejszych krajów,

wybrać mu się przyjdzie w lot nad wyraz długi.


Czekając, aż wróci, co roku śpiewamy:

„Kle kle boćku, kle kle, witaj nam bocianie”,

a gdy znów szybuje po błękitnym niebie,

wraz z jego powrotem wiosna już nastanie!

Borsuk

Zobaczyć borsuka, to nie byle gratka.

Udało się Zosi, córce wujka Władka,

gdy byli po zmierzchu w sadzie, koło lasu,

gdzie chcieli zbudować z gałęzi szałasy.


Borsuki polują zawsze tylko nocą.

Widać lubią, kiedy gwiazdy im migoczą.

Wtedy szare futro trudno jest zobaczyć,

tylko białe pasy, które głowę znaczą.


Na liście przysmaków mają wszystko prawie:

dżdżownice, jaszczurki, także udka żabie.

Owoce też lubią: jabłka, gruszki, śliwki,

borówki, jeżyny, czerwone truskawki.


W swoich norach- jaźwach, zimą zasypiają,

od czasu do czasu krótko wybudzając,

gdy głód im doskwiera, więc idą na łowy,

po czym do poduszki znów tulą swe głowy.


Bóbr

Mieszka w naszych lasach świetny budowniczy.

Ile tam zbudował, tego nikt nie zliczy!

Spiętrza wodę w rzeczkach, robi rozlewiska,

bóbr się on nazywa z pierwszego nazwiska.


Z drugiego- „Obgryzacz” albo też „Pan Ząbek”,

bo z pomocą zębów wprowadza porządek.

A zęby ma mocne — szkliwione siekacze,

może kiedyś uda ci się je zobaczyć.


Zapory buduje, co zwą się żeremia,

to przez nie krajobraz w lasach nam się zmienia.

Gdzie teren był suchy, podmokły jest teraz

i mnóstwo gałęzi spod wody wyziera.


„Kielnią” albo „pluskiem” zwany ogon bobra,

w wodzie i na lądzie pomoc z niego dobra.

Na lądzie podporą, sterem przy pływaniu,

pomocnym narzędziem w wodnym budowaniu.


Czym się bóbr odżywia? — Jaś się o to pyta.

W bobra jadłospisie dieta znakomita.

Przysmakiem jest łyko, z młodych drzewek kora,

zjada też warzywa, gdy jesieni pora.


Można go zobaczyć, kiedy słońce gaśnie.

Człowieka unika, nie chce mieć z nim waśni.

Ty też się zachowuj, bobra nie prowokuj,

bo w obronie własnej gotowy do skoku!


Dzięcioł

Czerwona czapeczka,

dziób jakby ze stali,

rytmicznie w pień drzewa,

jak w bębenek wali.


Dla drzew leśny doktor,

korniki wyjada

i larwy owadów-

wszystko, co w dziób wpada.


Mrówka go nie lubi,

ucieka zygzakiem,

bo jest dla dzięcioła

ogromnym przysmakiem.


Tworzy on siedliska

też dla innych ptaków.

W dziuplach poza nimi

można znaleźć ssaki.


A w karmnikach dzięcioł

lubi tłuste skórki.

Zawieś dla dzięcioła

słoninki dwa sznurki!


Dzik

W młodym lasku słychać odgłosy chrumkania

i wnet zza zarośli dzik się nam wyłania.

Gdy reszta watahy* w barłogu spoczywa,

ten spacerkiem cieszy, słoneczka zażywa.


Z dzikami, wiadomo, lepiej nie zadzierać,

zwłaszcza, gdy odyniec szable* swoje ściera,

walcząc z drugim dzikiem o względy samicy,

tupie raciczkami*, głośno przy tym kwicząc.


Locha* z warchlakami*, nie jest to rzecz dziwna,

by chronić swe dzieci, bywa agresywna.

Dlatego najlepiej nie wchodzić im w drogę.

Ostrożność, rozwagę zalecić dziś mogę.


Sztywny włos- szczecina- ciało dzika zdobi,

z której się szczoteczki i pędzelki robi.

Często ta szczecina brudna jest od błota,

bo dzik się w nim tarza, gdy przyjdzie ochota.


Jednak dzik potrzebny jest w ekosystemie,

chociaż nielubiany, dobrze spulchnia ziemię

i larwy szkodliwych owadów też zjada,

dzięki temu drzewom w zdrowiu dopomaga.


Zjada też padlinę i chore zwierzęta,

przez co mniej jest chorób — las mu to pamięta.

A że wszystkożerny, więc także warzywa,

żołędzie i grzyby lubi on spożywać.


Jaszczurki

Mamy w Polsce gady, jaszczurkami zwane,

ich cztery gatunki wszyscy dobrze znają:

zwinka, żyworódka, murówka, padalec.

Tereny nizinne chętnie zasiedlają.


Na wyżynach, w górach, też je pewnie spotkasz:

zwinne, smukłe, szybkie na swych łapkach małych

i tylko padalec, beznoga jaszczurka,

do węża z wyglądu podobny jest cały.


Zwinka bardzo sprytna, bo w niebezpieczeństwie,

aby wroga zmylić, własny ogon gubi.

Nie ma się co martwić, nowy jej odrośnie,

czasem rozdwojony- ma się więc czym chlubić.


W karcie dań jaszczurek widnieją owady,

dżdżownice, stonogi, pająki, ślimaki.

Sprzymierzeńcem roślin i naszych ogrodów,

bo wyjada mszyce, a także pędraki.


Ma też własnych wrogów, więc musi być szybka,

by borsuk, łasica czy drapieżne ptaki,

a w zaroślach węże, złapać jej nie mogły,

więc refleks jaszczurki jest nie byle jaki.


Uwielbia wygrzewać swoje ciało w słońcu.

Jest aktywna za dnia, a nocą śpi w norkach.

Zimą hibernuje, żeby przetrwać mrozy,

dlatego ją spotkasz, gdy już ciepła pora.


Jeż

To pocieszne zwierzę w igiełki ubrane,

bywa „nocnym markiem” zabawnie nazwane,

bo żeruje nocą, gdy ciemno na dworze,

przy drodze, w ogrodzie też go spotkać możesz.


Ślimaki, dżdżownice, pająki, pędraki-

dla jeżyka przysmak to nie byle jaki.

Pomaga on ludziom w walce z gryzoniami-

myszy lub nornice zjada na śniadanie.


Ma jednak wzrok marny ten nasz jeżyk mały

i w biegu przez jezdnię nie jest doskonały.

Dlatego kierowcy w nocy zwolnić muszą,

gdy się coś małego na drodze poruszy.


Troszczmy się o jeże, bo nam ich potrzeba

i nie bójmy nigdy kolczastego zwierza.

Dajmy kocią karmę, by nie głodowały,

by w naszych ogrodach chętnie zamieszkały!


Kozice tatrzańskie

A to ci dopiero górscy akrobaci-

tam jest ich królestwo, gdzie turnie i hale*.

Po pionowych ścianach potrafią się wspinać

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 20.35
drukowana A5
Kolorowa
za 44.56