E-book
5.46
drukowana A5
15.51
drukowana A5
kolorowa
37.92
Zobowiązanie

Bezpłatny fragment - Zobowiązanie

zbiór wierszy

Objętość:
87 str.
ISBN:
978-83-8155-711-5
E-book
za 5.46
drukowana A5
za 15.51
drukowana A5
kolorowa
za 37.92

Zobowiązanie

Zapraszam

Bliscy zobowiązali nas do ważnego zadania:

Stać na straży prawdy i pamięci.

By świat usłyszał o Ich tragedii.

O tym, jak ginęli na zesłaniu Polacy.

O tym, że nie ulegli sowietyzacji…


W podziwie za patriotyzm, wiersze dedykuję Babci i Wujkowi Tadeuszowi, którzy przeszli przez sowieckie piekło by umrzeć na tyfus w Kazachstanie.

Dedykuję mojej Mamusi, cioci Teresie i Stefie, wujkowi Mundkowi, którzy przeszli piekło Syberii, a także Dziadziowi- zesłańcowi i żołnierzowi Wojska Polskiego walczącego w Armii Andersa.

Słowem wstępu

Inspiracją do napisania wierszy były tragiczne wspomnienia Bliskich. To suma moich największych wzruszeń z wyprawy w głąb sybirackich serc, o trudnej podróży w przeszłość po rozległych bliznach zadanych w tamtych już odległych latach.

Tak rzadko opowiadali o sobie, a ja chłonęłam każde ich wspomnienie z uwagą, przelewając słowa na papier. Dlatego też wiersze ułożone są chronologicznie, według opowiadań bliskich.

Na początek wiersze wstawiłam na blog i ku mojemu zaskoczeniu spotkały się z uznaniem czytelników.


…Czy potrzeba lepszej rekomendacji? Oto tylko kilka wypowiedzi:


„… czytając miałam wrażenie, że zmarli mówią:

„Oto nas macie

uczcijcie naszą wielkość-

bo największa zbrodnia-zapomnieć”-Izabella


„Wiersze skłoniły mnie do zadumy, poruszyły me serce i wyobraźnię...To niezapomniana lekcja historii, patriotyzmu, powinny być wskazówką dla nauczycieli, uczniów, studentów, dla polityków!… — Grażyna


„Dziękuję za wzruszający wiersz »Przesłanie«, który tak mocno przemawia do Sybiraków i najmłodszego pokolenia Polaków. Proszę o zamieszczenie innych tekstów, jestem nauczycielem języka polskiego i chciałabym mieć przyjemność przeczytania kolejnych Pani utworów. Serdecznie pozdrawiam i łączę wyrazy szacunku.” — Dorota


„Ja też jestem starym Sybirakiem z Dubna. Straciłem ojca w Katyniu. I brata na Syberii. Po długiej tułaczce po świecie dostałem sie do Australii gdzie juz mieszkam od 1950 roku. Pani wiersze sprawiły, że wiem iż są ludzie, dzięki którym pamięć o nas, Sybirakach nigdy nie zagaśnie. Dziękuję… — (…)


„… rozpłakały mnie te wiersze… i tylko jedno wypada mi rzec:

"...Pamięć NIE DAŁA się zgładzić!” — Rinaldo


Drogi Czytelniku, dziękuję Ci, że towarzyszysz mi w tej smutnej podróży…

Pamiętaj, że to nie jest lektura, którą da się tak po prostu odłożyć na półkę… to nie jest przesłodzona opowieść w formie wierszowanej z łatwym zakończeniem… Nad tymi wierszowanymi wspomnieniem trzeba się pochylić, przemyśleć i zastanowić…

Barbara Janczura

Lubaczów, 10 luty 2019

sybiracylubaczow.blogspot.com

Zobowiązanie

Zobowiązałaś mnie Babciu

do ważnego zadania:

Stać na straży prawdy i pamięci.

By świat usłyszał o Twojej tragedii.

O tym, jak ginęli na zesłaniu Polacy.

O tym, że nie ulegli sowietyzacji.

Mogiła pozwala domknąć żałobę,

uzyskać spokój duszy…

Ale gdzie Twe ciało leży?

Kto wskaże mi drogę?

„Pogubiły się” kości twe Babciu

w bezimiennej mogile,

bez krzyża,

bez napisu,

bez słowa pożegnania.

Wspomnienia wracają najsilniej

— 1 listopada.

Światełka, świece i znicze,

złote chryzantemy,

stroiki, które stawiamy,

dają znak, że o Was pamiętamy.

O tych, którzy zostali

na nieludzkiej ziemi.

— „Tam” był tylko śnieg, mróz i wiatr.

— „Tam” był tyfus, szkorbut, malaria…

— „Tam” był głód, przemoc i ciężka praca,

— „Tam” zostałaś Ty i Twój Syn,

— „Tam” zostało mnóstwo nieszczęśników …takich jak Wy

Z „góry” na mnie patrzysz,

Z „góry” obserwujesz,

Z „góry” nade mną czuwasz,

uśmiechem dziękujesz,

Rzeźbiąc pamięć dłutkiem wspomnień,

Wskazujesz co czynić..

Zobowiązałaś mnie Babciu…

       Zobowiązanie wypełniam

      Dając świadectwo prawdzie

Przesłanie

Trudno jest dzisiaj uwierzyć w to

Co się stało przed laty

Gdy z hukiem wpadli do domów

Funkcjonariusze NKWD

z miejskim proletariatem

Tożsamość naszą sprawdzali

Lecz niepotrzebne to było

Bo oni dobrze wiedzieli

Kogo przesiedlić mają

Ścisłą rewizję robili

Pakować nie pozwolili

Mimo łez i rozpaczy

15 minut dali i na Sybir pognali

Wiem, że Ci ciężko pojąć

co głód znaczy?

Bo jak Ci to wnuku wytłumaczyć?

Pytasz o zabawki

Pytasz o ubrania

Co jadłam na drugie dania?

Zrozumieć nie możesz

że tego nie miałam

że o chlebie marzyłam

o jednym małym okruszku

o wodzie w garnuszku

o szarym mydle

o kąpieli, by pozbyć się

                     potu i brudu

o umyciu włosów — bo kołtun się zrobił

by mnie wszy i pluskwy nie gryzły

by mi zimno nie było

by ręce i nogi choć na chwilę

                     odpocząć mogły

od ciężkiej pracy

Ty ciągle chcesz czegoś nowego

                    elektronicznego.

Wybrzydzasz

marudzisz przy jedzeniu

to niedobre

to Ci nie smakuje

buty i ciuchy firmowe

perfumy od Chanel…

i wszystko musi być  na już!

Masz wynieść śmieci-

                           jesteś zmęczony,

Masz posprzątać pokój —

                          jesteś pokrzywdzony

Masz się uczyć-

                        wagarujesz

I nigdy mnie wnuku nie zrozumiesz…

UNRA

UNRA to paczka,

UNRA to życie,

o tym już każdy wie…

lecz kto ją dostał?

kto z niej skorzystał?

biedny na pewno NIE!

Z goryczą patrzyłam,

łzę ocierałam,

gdy „łachmany” z UNRY dostałam.

Ja — dziecko Sybiru,

— dziecko niczyje

bez Mamy — bo tam pozostała

bez Ojca- czy żyje?

— nic nie wiedziałam

Gdy „pany” najlepsze rzeczy zabrali

oddając swoje znoszone

nam w udziale zostały

szmaty pozostawione

Gdy Mamy zabraknie-oj biednyś

Gdy Ojciec po świecie się tuła,

My, dzieci sybirskie samotne

                                    bez domu

                                    głodne

nie mając wsparcia u krewnych

               oddarci z wszystkiego

zdaliśmy trudny egzamin,

choć lekko nam nie było

Dwie walki wygrane:

jedna to Sybir,

druga to byt lepszy

tak ciężko wypracowany

        UNRA to paczka

        UNRA to życie..

Wspomnij mnie czasem …

Córko i synu

Wnuku i wnuczko

Prawnuku, prawnuczko

Wakacje tuż.. tuż

jadąc na nie —

Wspomnij mnie proszę

wakacyjnym czasem …

Pomyśl jak było

Gdy ja byłam mała

Że słońce tak samo jak teraz świeciło

I drzewa szumiały

I rzeczka się wiła

I ja u swych dziadków

wakacje spędziłam…

Babunia kochana

Pieszczot mi nie szczędziła

Kochała mnie mocno

I ja ją kochałam

I żadna z nas wówczas

nie przeczuwała…

Że 10 kwietnia roku 40 tego

Ojca mi Rosjanie

Do więzienia wsadzą

Za co? — zapytasz:

wg nich był Wrogiem!

Wrogiem był za to-że był Polakiem!

Wrogiem był za to-że kułakiem!

Bo ziemi kawałek miał tata kochany

I za to przecież

Został skazany!

I ślad po nim zaginął

I do dziś nikt nie wie

Jaką śmiercią zginął..


Wakacje szczęśliwe

Szybko się skończyły

W pamięci tylko fragmenty się wryły

— ciepła

— sytości

— spokoju

Wspomnij mnie proszę-

wakacyjnym czasem …

o mojej tęsknocie

o moim dzieciństwie

o braku jedzenia

o strachu i zimnie

Pomyśl:

Gdy w bezmyślności

jedzenie wyrzucasz

Gdy rodzicom stajesz na przekór

Gdy mówisz — NIE!

nie mając racji…

A gdy wśród licznych

wakacyjnych wędrówek

Spotkasz Tablicę Pamięci

lub niepozorną mogiłę

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 5.46
drukowana A5
za 15.51
drukowana A5
kolorowa
za 37.92