E-book
13.65
drukowana A5
43.45
drukowana A5
Kolorowa
65
Złamać kod Rubikonu

Bezpłatny fragment - Złamać kod Rubikonu

Yin Yang

Objętość:
150 str.
ISBN:
978-83-8155-995-9
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 43.45
drukowana A5
Kolorowa
za 65
Zatopieni w otchłani

Wstęp do...strachu

Nic nas jako wspólnotę ludzkości od samego jej zarania, nie może nagle tak wyprowadzić z równowagi psychospołecznej, jak dziejące się błyskawicznie bez jakiegoś wyraźnego powodu najróżniejsze dziwaczne zjawiska, czy choćby widziane przez tłumy ludzi, niezrozumiałe światła na niebie. Takie samo uczucie wspólnego przeżywania tragedii, wyzwala w nas widok wielkiej katastrofy lotniczej, kolejowej, czy drogowej.Lub niespodziewana i nagła erupcja wulkanu, prące z niewyobrażalną siłą fale tsunami.

Obcy pojawili się w przestrzeni kosmicznej ziemi

Większość z nas albo pewnie wszyscy, stoi wówczas w tłumie innych zadziwionych ludzi, patrząc z niedowierzaniem na zjawiska których jesteśmy akurat świadkami. Rozszerzonymi z przerażenia oczami śledzimy wspólnie wzrokiem i patrzymy z niedowierzaniem na to co się właśnie dzieje. Przytrzymujemy sobie usta dłonią, jak byśmy chcieli zdusić w sobie nagły okrzyk przerażenia. Następują po sobie szybko zadawane pytania, nieznanych sobie ludzi do stojącego najbliżej nas tuż obok sąsiada.

Ziemia czy jest bezpieczna? Nie

Najczęściej padające słowa są wtedy proste i jasne, wywiązuje się wzajemna wspólnota trwogi, i niedowierzania. Padają proste i przez żadnego z tych co coś widzą wspólnie, pytania. Co to jest? Skąd to się wzięło? Najczęściej sąsiad albo sąsiadka odpowiada ze strachem w oczach.Nie wiem.Nie mam najmniejszego pojęcia. Takie zdarzenia są niestety na naszej ziemi, bardzo częste od wielu wielu wieków, kiedy zaczęliśmy myśleć i bać się, czegoś co nam zagraża. W końcu cały tłum rzuca się do panicznej ucieczki, aby dalej i prędzej uciec przed grożącym nam niebezpieczeństwem.

W stronę słońca

Wówczas już nie istnieje wspólna solidarność, wkrada się totalna panika, i ucieczka na oślep jak najdalej, od tego strasznego czegoś. Wszystko to dzieję się tak, dzięki obdarzeniu nas przez naturę instynktem samozachowawczym, znanym też pod naukową definicją. Zwanym Atawizmem. Właśnie teraz staniemy się wspólnie jako współczesny świat świadkami, takich właśnie dziwnych i niezrozumiałych wydarzeń. Jak te opisane w tej książce.

Przekroczyć Rubikon

Oplatają nas macki innej cywilizacji

Ta opowieść jeśli się jeszcze nie wydarzyła, jako realne zjawisko. Może się wydarzyć na naszej planecie, każdego naszego dnia, może wydarzyć się w każdej chwili, każdej sekundy, niemal już teraz, albo też, może się nie wydarzyć nigdy. Wszystko zależy od kogoś innego, nie takiego jak my rozumnego człowieka. To coś nie przyjdzie tym razem z naszej planety, ale wnurzy się niespodziewanie z głębi kosmosu.Bowiem od zawsze ktoś patrzy na nas z całkiem bliska albo, z bardzo daleka.Może też być tak, że nie widzi nas nikt ani nic. Jako zagubionej na krańcach Drogi Mlecznej cywilizacji.

Coś się zaczyna dziać niepokojącego

Tego jednak nie wiemy do puki nie stanie się to coś, co nas jako ludzkość pociąga zawsze jak magnes, i jednocześnie napełnia przerażającym i nie pohamowanym strachem.Co z nami jako cywilizacją może się wydarzyć.Można tą opowieść zacząć niemal jak zwykłą bajkę dla dzieci. Z tym że nie jest to bajka dla dzieci, ale coś co się mogło i może wydarzyć na prawdę. Zacznijmy zatem naszą opowieść mianowicie tak. Dawno dawno temu. Kiedy nas jeszcze nie było na świecie, przed dobrze kilkoma wiekami. Cesarz rzymski, Juliusz Cezar przekroczył, dziesiątego stycznia czterdziestego dziewiątego roku naszej ery, rzekę Rubikon, leżącą na granicy Galii, będąc ze swoimi zwycięskimi armiami w drodze do Italii, nie miał już innego wyboru. Jak tylko ten jeden, aby przeć wraz ze swoimi legionami tylko i wyłącznie do przodu.

Namiar satelitarny szuka czegoś

Przez co, niemal natychmiast wywołał długą ale zwycięską dla siebie, wojnę domową ze swym przeciwnikiem politycznym Gnejuszem Pompejuszem. W następstwie której objął, na długie lata władzę absolutną, nad imperium rzymskim.Co też wcale nie skończyło się ani dla niego, ani dla Rzymu niczym dobrym. Bo późniejszym rozpadem i kompletnym upadkiem tego olbrzymiego imperium.Sięgającego od Wielkiej Brytanii, aż po bliski wschód. Toteż samo tylko przekroczenie, rzeki Rubikonu oznaczało od tej pory zawsze. Wejście poza wszystko co do tej pory można i trzeba było by zaakceptować.Rubikon to do dziś oznaczanie miejsca skąd zawrócić się już nie da. Ani nawet nie można. Trzeba przeć tylko do przodu, za każdą cenę.

Coś pędzi w kierunku ziemi

Od tamtej pory jak, już i dużo wcześniej w innych zamierzchłych epokach ludzkości, przecież pojawiły się na ziemi jakieś inne, lub wręcz niewytłumaczalne a co gorsza niezrozumiałe dla nikogo jakieś dziwaczne zjawiska. Jak dziwaczne smugi czy niewytłumaczalne plamy jasnego pędzącego światła, także na niebie lub gdzie im się tylko podobało zapłonąć. Pojawiały się dziwaczne i nie wiadomo przez kogo wykonane kręgi na ziemi. Pojawiały się kiedyś pojawiają się i dziś jeszcze częściej, na całym świecie. Wyglądało to zawsze tajemniczo i złowrogo. Zgoła tak jak by na ziemię zstąpiła nagle jakaś groźna i obca cywilizacja, która nie była w żaden sposób widzialna ani wymierna w naszej realnej ziemskiej przestrzeni.Natomiast obecnie właśnie niedawno, również pojawiły się tak dziwne i niepokojące zjawiska pogodowe, i klimatyczne..Jak trzęsienia ziemi i nagłe załamania pogody.

Saturn 5 musi to zprawdzić

Bowiem co chwila jedne po drugich, przechodziły przez ziemię, a to jak nie straszne i brutalne wojny, najczęściej na podłożu religijnym. Czy też nagłe jak dawniej, wybuchy agresji jednych cywilizacji ziemskich na inne. Później kiedy nasza cywilizacja już stała się na tyle światła i uzbrojona w środki zagłady..Następowały niemal zawsze krwawe i długoletnie wojny królestw. Jedne wobec drugich zawsze znajdowały powody do agresywnych działań. To na przemian z wojnami zaczęły występować, bardzo silne zaburzenia pola grawitacyjnego, co z kolei doprowadzało do tragicznych trzęsień ziemi jak i coraz liczniejszych tsunami.Niszczących wybrzeża niemal na każdym zakątku Azji i Dalekiego wschodu, niemal co roku.

W pogotowiu stanęły siły morskie USA i NATO

Wszystkie te dramatyczne wypadki i katastrofy czy wojny były dawniej. Jednak jak sami widzimy, istnieją i toczą się wojny do dziś dnia.Często bez żadnego racjonalnego powodu czy przyczyny. Czasami też co najbardziej niepokoiło, zwykłych ludzi i gremia naukowców. To fakt iż niejednokrotnie następowały, niewytłumaczalne naukowo masowe znikanie ludzi, czy okaleczania i uśmiercania zwierząt. Dochodziły do tego, uprowadzenia i porwania ludzi, a nawet znikanie budynków, czy wręcz całych osiedli ludzkich. Mało tego przed kilkoma wiekami znikały nawet niektóre nasze własne, bardzo wysoko rozwinięte cywilizacje..Jak choćby nagłe zniknięcie Majów. Czy plemiona Inków wymordowanych przez armie Fernando C, orteza. Takie anomalia stanowiły zagrożenia, dla porządku całego świata, współczesnego jak i tego dawnego minionego. Dziś mogły doprowadzić do wybuchu nowej wojny nuklearnej nawet o zasięgu globalnym a co gorsza niweczącym nasz cały współczesny świat.

Ludzie tymczasem odwiedzają posąg Buddy
Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 43.45
drukowana A5
Kolorowa
za 65