E-book
13.65
drukowana A5
39.62
drukowana A5
Kolorowa
64.92
Złamać kod Rubikonu

Bezpłatny fragment - Złamać kod Rubikonu

Yin Yang

Objętość:
163 str.
ISBN:
978-83-8155-995-9
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 39.62
drukowana A5
Kolorowa
za 64.92
Zatopieni w otchłani

Jak Cezar przekracza Rubikon

Cezar przed obliczem rzeki zwanej Rubikon skąd nie ma powrotu

Co to jest w ogóle Rubikon? To nie zbyt skomplikowane w sumie stwierdzenie jest na tyle znane w potocznym języku,że każdy wie właściwie co to znaczy, jednak bywa że nie zawsze zastanawiamy się nad pochodzeniem tego stwierdzenia. Myślę że początku naszego opowiadania,warto się jednak przyjrzeć etymologi stwierdzenia. Przekroczyć Rubikon, bowiem oznacza kilka rzeczy jakby naraz. Po pierwsze jest to rzeka w Italii którą przekroczył Juliusz Cezar a historycznie rzecz ujmując. Jest nieco jak w bajce bowiem z tym faktem i okolicznościami powstania tego określenia, możemy się raczej uporać bardzo prosto. W historii było bowiem tak. Oto kiedy ogłoszono Cezarowi że prawo wstawiennictwa trybunów zostało zniesione i że oni opuścili Miasto. Cezar natychmiast wysłał kohorty w tajemnicy który przejął inicjatywę i aby nie wzbudzać podejrzeń udał się w ukryciu na publiczne przedstawienie, zbadał plan szkoły gladiatorów, którą miał wybudować i oddał się, zgodnie ze swoim zwyczajem, dla przyjemności uczty. Potem, po zachodzie słońca, kazał zabrać muły z najbliższego młyna zaprzężone do wozu i ze słabą eskortą wyruszyć na najbardziej okrężną ścieżkę. Gdy pochodnie zgasły, długo błądził i błąkał się. O świcie znalazł przewodnika, przeszedł pieszo niezwykle wąskimi ścieżkami i dołączył do swoich kohort nad rzeką Rubikon, która była granicą jego prowincji. Tam zatrzymał się na kilka chwil i, licząc na wielkość swojego przedsiębiorstwa, zwrócił się do tych, którzy. Nawet teraz, powiedział, możemy prześledzić nasze kroki, ale jeśli przekroczymy ten mostek, o wszystkim zadecyduje los naszej broni. Wciąż się kołysał, kiedy zdarzył się kolejny cud. Nagle pojawił się mężczyzna o niezwykłych rozmiarach i urodzie, siedzący obok i grający na lampie lutowniczej. Oprócz pasterzy przybiegła go posłuchać duża liczba żołnierzy z sąsiednich posterunków oraz m.in. trąbki. Chwycił trąbkę jednego z nich, skoczył w stronę rzeki i wydając fanfarę z niezwykłą siłą, ruszył na drugi brzeg. Następnie Cezar Chodź, powiedział, gdzie wzywają nas cuda bogów i niegodziwość naszych wrogów! musisz rzucić kostką. Tekst ten pochodzi z zapisek Swetoniusza dwunastu Cezarów.

Dlaczego Cezar przekracza Rubikon

Rzeka Rubikon

W dniach 50 grudnia i 49 stycznia toczą się ważne negocjacje między Cezarem a Pompejuszem w sprawie zakończenia prokonsulatu Cezara. Senat, jest zdecydowanie korzystniejsze dla Pompejusza, sprzeciwia się przedłużenie mandatu Cezara. Ten ostatni podbił w 50 ostatnich niepodległych terytoriach galijskich, co ugruntowało jego legitymację i popularność wśród ludu. W obliczu Cezara, wówczas w pozycji siły, Senat decyduje się głosować na konsultację senatu, która wyznacza Cezara i jego zwolenników jako wrogów publicznych. Wraz z wojskami sojuszników Cezar przekroczył Rubikon dalej a 10 stycznia wraz ze swoją armią, której nie rozwiązał, twierdząc, że Pompejusz przekroczył swoje uprawnienia. Jednak ten 23 stycznia, zagrożony przez wojska Cezara, Pompejusz i część senatu uciekają do Grecji, zostawiając skarb w Rzymie który zostanie odzyskany przez Cezara. Pod koniec marca Cezar wrócił do Rzymu, znalazł kilku senatorów i wrócił do Hiszpanii w dniu 7 kwietnia. W ciągu tych kilku miesięcy powoli przemierzał Włochy w kierunku Rzymu, dając swoim żołnierzom hasło, by niczego nie plądrować, okazywać dobrą wiarę i troskę o dobro publiczne. W marcu uchwalił prawo nadające rzymskie obywatelstwo Cisalpinom, dotychczas pod protektoratem Pompejusza, tworząc w ten sposób sojuszniczą cytadelę. I tym jest w powiedzeniach używanych do dziś dnia Rubikon i przekroczyć jego brzeg kiedy nie ma już drogi powrotnej.

Wstęp do...strachu

Nic nas jako wspólnotę ludzkości od samego jej zarania, nie może nagle tak wyprowadzić z równowagi psychospołecznej, jak dziejące się błyskawicznie bez jakiegoś wyraźnego powodu najróżniejsze dziwaczne zjawiska, czy choćby widziane przez niezliczone tłumy ludzi, niezrozumiałe światła na niebie. Takie samo uczucie wspólnego przeżywania tragedii, wyzwala w nas widok wielkiej katastrofy lotniczej, kolejowej, czy drogowej.Lub niespodziewana i nagła erupcja wulkanu, czy też napierające na suchy ląd z niewyobrażalną siłą fale tsunami.

Obcy pojawili się w przestrzeni kosmicznej ziemi

Większość z nas albo pewnie wszyscy, stoi wówczas nieruchomo i w przerażeniu w tłumie innych zadziwionych ludzi, patrząc z niedowierzaniem na jakieś niewytłumaczalne zjawiska których jesteśmy akurat świadkami. Rozszerzonymi z przerażenia oczami śledzimy je wspólnie wzrokiem i patrzymy z niedowierzaniem na to co się właśnie dzieje. Przytrzymujemy sobie usta dłonią, jak byśmy chcieli zdusić w sobie nagły okrzyk przerażenia. Następują po sobie szybko zadawane pytania, nieznanych sobie ludzi do stojącego najbliżej nas tuż obok sąsiada.

Ziemia czy jest bezpieczna? Nie

Najczęściej wówczas padające słowa są wtedy szybkie, proste i jasne, wywiązuje się niewidzialna czy wręcz wzajemna wspólnota trwogi, i niedowierzania. Padają proste i przez żadnego z tych co coś widzą wspólnie, pytania. Co to jest? Skąd to się wzięło? Najczęściej sąsiad lub też stojąca obok sąsiadka odpowiada ze strachem w oczach. Nie wiem. Nie mam najmniejszego pojęcia. Takie zdarzenia są niestety na naszej własnej i niebezpiecznej ziemi, bardzo częste od wielu wielu wieków, kiedy zaczęliśmy logicznie myśleć i bać się, czegoś co nam zagraża. W końcu, jak by na jeden niesłyszalny sygnał cały tłum rzuca się do panicznej ucieczki, aby dalej i czym prędzej uciec przed grożącym nam wyimaginowanym lub realnym niebezpieczeństwem.

W stronę słońca

Wówczas już nie istnieje wspólna solidarność, wkrada się totalna panika, i ucieczka na oślep jak najdalej, od tego strasznego czegoś. Wszystko to dzieje się tak, dzięki obdarzeniu nas przez naturę instynktem samozachowawczym, znanym też pod naukową definicją. Zwanym Atawizmem. Właśnie teraz staniemy się wspólnie jako współczesny świat świadkami, takich właśnie dziwnych i niezrozumiałych wydarzeń. Jak te opisane w tej książce.

Przekroczyć Rubikon

Oplatają nas macki innej cywilizacji

Ta opowieść jeśli się jeszcze nie wydarzyła, jako realne zjawisko. Może się wydarzyć na naszej planecie każdego naszego dnia, może wydarzyć się w każdej chwili, każdej sekundy, niemal już teraz, albo też, może się nie wydarzyć nigdy. Wszystko zależy od kogoś innego, nie takiego jak my rozumnego człowieka. To coś nie przyjdzie tym razem z naszej planety, ale nagle wynurzy się raczej niespodziewanie z głębi kosmosu. Bowiem od zawsze ktoś patrzy na nas z całkiem bliska albo, z bardzo daleka. Może też być tak, że nie widzi nas nikt ani nic. Jako zagubionej na krańcach Drogi Mlecznej cywilizacji.

Coś się zaczyna dziać niepokojącego

Tego jednak nie wiemy dopóki nie stanie się to coś, co nas jako ludzkość pociąga zawsze jak magnes, i jednocześnie napełnia przerażającym i niepohamowanym strachem. Co z nami jako cywilizacją może się wydarzyć.Można tą opowieść zacząć niemal jak zwykłą bajkę dla dzieci. Z tym że nie jest to bajka dla dzieci, ale coś co się mogło i może wydarzyć naprawdę. Zacznijmy zatem naszą opowieść mianowicie tak po prostu jak w zwyczajnej bajce. Dawno dawno temu. Kiedy nas jeszcze nie było na świecie, przed dobrymi kilkoma wiekami. Cesarz rzymski, Juliusz Cezar przekroczył, dziesiątego stycznia czterdziestego dziewiątego roku naszej ery, rzekę Rubikon, leżącą na granicy Galii, będąc ze swoimi zwycięskimi armiami w drodze do Italii, a że nie miał już innego wyboru. Jak tylko ten jeden, aby przeć wraz ze swoimi legionami tylko i wyłącznie do przodu.

Namiar satelitarny szuka czegoś

Przez co, niemal natychmiast wywołał długą ale zwycięską dla siebie, wojnę domową ze swym przeciwnikiem politycznym Gnejuszem Pompejuszem. W następstwie której objął, na długie lata władzę absolutną, nad całym imperium rzymskim. Co też wcale nie skończyło się ani dla niego, ani dla Rzymu niczym dobrym. Bo późniejszym rozpadem i kompletnym upadkiem tego olbrzymiego imperium. Sięgającego od Wielkiej Brytanii, aż po bliski wschód. Toteż samo tylko przekroczenie, rzeki Rubikonu oznaczało od tej pory zawsze. Wejście poza wszystko co do tej pory można i trzeba byłoby zaakceptować. Rubikon to do dziś oznaczanie miejsca skąd zawrócić się już nigdy nie da. Ani nawet nie można. Trzeba przeć tylko dalej i do przodu, za każdą cenę.

Coś pędzi w kierunku ziemi

Od tamtej pory jak, już i dużo dużo wcześniej, w innych zamierzchłych epokach ludzkości, przecież pojawiły się na ziemi jakieś inne, lub wręcz niewytłumaczalne a co gorsza niezrozumiałe dla nikogo jakieś dziwaczne zjawiska. Jak dziwaczne smugi czy niewytłumaczalne plamy jasnego pędzącego światła, także na niebie lub gdzie im się tylko podobało zapłonąć. Pojawiały się dziwaczne i nie wiadomo przez kogo wykonane kręgi na ziemi. Pojawiały się kiedyś pojawiają się i dziś jeszcze częściej, na całym świecie. Wyglądało to zawsze tajemniczo i złowrogo. Zgoła tak jak by na ziemię zstąpiła nagle jakaś groźna i obca cywilizacja, która nie była w żaden sposób widzialna ani wymierna w naszej realnej ziemskiej przestrzeni. Natomiast obecnie właśnie niedawno, również pojawiły się tak dziwne i niepokojące zjawiska pogodowe, i klimatyczne. Jak trzęsienia ziemi i nagłe załamania pogody.

Saturn 5 musi to sprawdzić

Bowiem co chwila jedne po drugich, przechodziły przez ziemię, a to jak nie straszne i brutalne wojny, najczęściej na podłożu religijnym. Czy też nagłe jak dawniej, wybuchy agresji jednych cywilizacji ziemskich na inne. Później kiedy nasza cywilizacja już stała się na tyle światła i uzbrojona w środki zagłady. Następowały niemal zawsze krwawe i długoletnie wojny królestw. Jedne wobec drugich zawsze znajdowały powody do agresywnych działań. To na przemian z wojnami zaczęły występować, bardzo silne zaburzenia pola grawitacyjnego, co z kolei doprowadzało do tragicznych trzęsień ziemi jak i coraz liczniejszych tsunami. Niszczących wybrzeża niemal na każdym zakątku Azji i Dalekiego wschodu, niemal co roku.

W pogotowiu stanęły siły morskie USA i NATO

Wszystkie te dramatyczne wypadki i katastrofy czy wojny były dawniej. Jednak jak sami widzimy, istnieją i toczą się wojny do dziś dnia.Często bez żadnego racjonalnego powodu czy przyczyny. Czasami też co najbardziej niepokoiło, zwykłych ludzi i gremia naukowców. To fakt iż niejednokrotnie następowały, niewytłumaczalne naukowo masowe znikanie ludzi, czy okaleczania i uśmiercania zwierząt. Dochodziły do tego, uprowadzenia i porwania ludzi, a nawet zanikanie budynków, czy wręcz całych osiedli ludzkich. Mało tego przed kilkoma wiekami znikały nawet niektóre nasze własne, bardzo wysoko rozwinięte cywilizacje..Jak choćby nagłe zniknięcie Majów. Czy plemiona Inków wymordowanych przez armię Fernando Corteza. Takie anomalia stanowiły zagrożenia, dla porządku całego świata, współczesnego jak i tego dawnego minionego. Dziś mogły doprowadzić do wybuchu nowej wojny nuklearnej nawet o zasięgu globalnym a co gorsza niweczącym nasz cały współczesny świat.

Ludzie tymczasem odwiedzają posąg Buddy

Wszystko wypływało i wynikało jakby nagle, bez powodu ze zwiększającej się nagle siły ludzkiego ducha, na co był znakomitym przypadkiem, chociażby sam Budda, w swojej formie bytu intelektualnego jak i materialnego. W pewnej chwili stały się dziwne, niezliczone a jednocześnie niemal jakby sielskie obrazki z pielgrzymujących, do jego materialnych posągów wyznawców Buddy. Pielgrzymki dla poznania teorii i religii Buddy, stycznych i przemianie w Yin Yang. Na całym dalekim wschodzie. Przy czym zachodzące nagle katastrofalne zjawiska były jednak, już na tyle groźne i tak częste, że nie uszły one uwagi, światowym mocarstwom jak i strategom wojskowym w tym wszystkich państw NATO. Jak I Rosji czy Chin. Komunistyczne władze Chin, zwalczały wprawdzie od dawna i ograniczały wolność niepodległych mnichów Buddyjskich, w zagarniętej przez siebie ziemi Tybetu. Jak i przepędziły samego przywódcę wolnego Tybetu Dalajlamę, który od dawna znajdował się, już dla własnego bezpieczeństwa na uchodźstwie. Wraz z nim na emigracji, znajdowało się bardzo wielu naukowców i myślicieli i wyznawców Buddyzmu. Wolny i teoretycznie oddany przez Wielką Brytanię we władanie Chin, Hongkong, zmagał się z terrorem policyjnym a właściwie milicyjnym i wojskowym Chin.

Na drogach pojawiły się czołgi coś jest nie tak

Dopełniały grozy wszelkie niewytłumaczalne zjawiska i nawet słońce jak by się teraz nagle zbuntowało. Emitowało takie promieniowanie, że temperatury w Europie w 2019 roku. przekraczać zaczęły 40 stopni Celsjusza, już na początku czerwca i na progu nadchodzącego lata. Toteż zaczęto zadawać wszem i wobec powszechnie pytania, takie jak to. Z czego i z jakiego powodu bierze się przyczyna tak niestabilnego wirtualnie i mentalnie współczesnego świata. Już dużo wcześniej bo w 2010 roku, Centralna agencja wywiadowcza działając na zlecenie sztabu generalnego, armii stanów zjednoczonych, oraz trochę jak zwykle rezerwowej i trochę cichej w początkowej fazie aprobacie ONZ. Przy czym po znacznym nasileniu się dziwacznych anomalii w końcu, właściwie niemal pełnej akceptacji samego sekretarza generalnego ONZ. Oraz wszystkich członków tej organizacji.

Pojawiają się dziwne światła

Armia stanów zjednoczonych wraz ze swoimi wszystkimi sojusznikami zaczęła przyglądać się, bardzo uważnie tymi oczywistymi niepokojącymi zjawiskami, takim jak choćby nasilający się w zastraszającym tempie terroryzm islamski, czy nagłe i nad wyraz niepokojące ewenementy przyrody. Dziwaczne zachowania ludzi i zwierząt były czasami i są nieraz na pozór oczywiste, jednak chwilami były zupełnie nie zrozumiałe i niewytłumaczalne co gorsza, nie dawały się sensownie usystematyzować i konkretnie sprecyzować. Wojna z czymś niezrozumiałym i niewytłumaczalnym z każdym dniem stawała, się coraz bardziej niestety realna.

Na drogach pojawiła się także Military Police

W końcu jednak dzięki swojemu wymuszonemu przez samego prezydenta zaangażowaniu, Centralna Agencja wywiadowcza USA, weszła w pewne, i to tak niesamowite wiadomości o ukrytej gdzieś na ziemi tajemniczej broni, a ukrytej tu przez prawdopodobnie inną cywilizację. Że opisana przez Georga Wellsa Wojna światów, stała niemal już u progu naszego świata, i zagrażała nam unicestwieniem. Jednak do tej pory życie na ziemi w większości jej obszarów toczyło się, teoretycznie niemal zupełnie sielsko i normalny tokiem, jednak z dnia na dzień.Coś jak by wisiało w powietrzu, i pachniało jak po burzy, przesyconym w atmosferze ozonem. Przy tym wydawało się, na pozór, że w tym beztrosko pędzonym świecie realnym życiu, nic się na razie nie dzieje niezwykłego. Niemal tak samo jak w ciszy przed burzą, wyczuwało się czające i nadchodzące powoli niebezpieczeństwo.

.

Na rzece w Chinach też na razie jest spokój

Bez specjalnego zwracania uwagi przez zwykłych ludzi na jakieś tajemnicze siły działające w naszej zbiorowej i pojedynczej podświadomości. Ten stan nie dotyczył myślicieli i wyznawców Buddyzmu. Była to przecież jednak jak by doskonała broń tak zagłady jak i wszelkiej destrukcji. Zwana siłami Yin i Yang. Odkryto że, ta sfera to jednak broń, jak by wzajemnego bytu dobra i zła. Jednak do tej pory o nieznanej nam nigdy sile duchowo materialnej, przy czym zagrozić mogła w każdej chwili, wszelkiemu życiu na ziemi.

Pojawiają się nagle dziwne stwory nieziemskie

Wobec czego nie było innego wyjścia prócz tego, jak najszybszego odnalezienia tak obcych, jak i ich zasobów militarnych, o których ziemiańskie armie miały tylko niestety bardzo mgliste przypuszczenia. Wszelkie podejrzenia padły w końcu na jakąś inną nieznaną nam siłę. A jeśli nie wykryto jej ośrodka, zdano sobie w końcu sprawę z jednego wytłumaczalnego racjonalnie faktu. Stać musi za tym wszystkim jakaś inna cywilizacja. Jednak efekty niezrozumiałych, niebezpiecznych działań dla zachwiania porządku na świecie, były zbyt oczywiste.

Ponaddźwiękowe bombowce ruszają z baz

Aby nad niebezpieczeństwem przejść do porządku, i zlekceważyć. Ziemia jednak i jej bliższe i dalsze okolice była przecież od kilkunastu lat, pod stałą obserwacją agencji słonecznej, jak i teleskopów wszelkich typów od naziemnych, poprzez teleskopy kosmiczne Hubble, jak i innego typu. Poprze radioteleskopy czy, badania w ośrodku CERN pod Genewą. Nie tylko z uwagi na posiadany w nich najnowszy sprzęt do obserwacji, rzeczy nieuchwytnych niczym innym jak przyrządami najnowszej generacji. Mieliśmy już urządzenia niemal z pogranicza science fiction, i to nawet takie. Jak do badania nieuchwytnych prądów jak myśl. Właścicielem najnowszych urządzeń i satelitów, była oczywiście NASA. Ale i wiele bogatszych ośrodków naukowych na całym świecie. W końcu nauka zwarła siły i zaczęła działać, wspólnie dla jednego celu. Obrona wspólnego dobra, własnej planety ziemi.

Granice strzegą już czołgi

NASA jako właściwie własność rządu USA, była od zarania swojego powstania zawsze powiązana jak najściślej z rządem USA, poprzez jej finansowanie i wspieranie. Jednak była to współpraca jak z narowistym i niezbyt posłusznym właścicielowi koniem wyścigowym. Mającym swoje fanaberie i dobre lub złe humory. Podobnie jej niemal siostrzana agencja SETI będąca pod kierownictwem od dawna współpracującym z NASA profesorem Set Szostakiem. Ta z kolei nie mogła pochwalić się, właściwie żadnymi dokonaniami. Sprawa ta była po prostu bardzo trudna, gdyż nawet obecnie wykryte anomalia nie dały się wyryć bezpośrednio przy namiarze radioteleskopami ani radio namiernikami. Chociaż wskazówki na monitorach SETI, wskazywały na jakieś niezrozumiałe anomalia.

Obca technologia w naszej przestrzeni kosmicznej

Przeróżne akcje zapobiegawcze i obronne jednak na wielką skalę, podjęło niemal zaraz, tak przez armię stanów zjednoczonych jak i całe sprzymierzone wojska NATO. Sztab generalny sprzymierzonych nazwał wszelkie operacje obronne, dość zwyczajnie jak na te nad wyraz niepokojące okoliczności, i w skrócie przyjęto nazwę Operacja Rubikon. Tak właściwie ochrzcił operację głównodowodzący siłami zbrojnymi stanów zjednoczonych, sam sekretarz obrony John Leyte, s. Powiedział wówczas na specjalnym posiedzeniu rządu USA. Należy niezwłocznie złamać ten przeklęty kod Rubikonu. Po czym natychmiast zatrzymać obce siły, dopóki mamy na to siły, i czas.

Solar Dynamics observatory

Nazwa tej akcji specjalnej przyjęła się dość szybko i dobrze funkcjonowała oficjalnie w środkach masowego przekazu, jak i w kołach wojskowych tak i naukowych. Jako że wszelkie oznaki działania jakiś nieznanych sił, były na co dzień już wyraźnie dostrzegalne i bardzo uciążliwe dla ogółu społeczności ziemskiej. Właściwie trwała praktyczna wojna światów, chociaż kim był niewidzialny przeciwnik, nadal nie było wiadomo.Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych nauczony doświadczeniem, że lepiej wcześnie reagować.

Obcy atakują
Obce obiekty panoszą się wszędzie

Niż przespać dogodny moment do natychmiastowego kontrataku. Czym prędzej przekazał sprawę, samemu prezydentowi a ten natychmiast, albo odwrotnie skierował rozkazy, sztabowi głównemu armii USA i wszystkim wojskom zjednoczonych. Jako alert koloru pomarańczowego. Wyrażając niejako prywatnie i przy okazji wątpliwości, czy aby stoją za tym wszystkim jacyś obcy zwani w kręgach naukowych nie inaczej jak kosmitami? Skłaniał się raczej przy tezie iż za tymi niebezpiecznymi działaniami stoją, Rosja albo Chiny.

Dziwaczne chmury i zjawiska na niebie
Dziwne  zjawiska na niebie

Lub raczej jak, uważał i wyraził swe zdanie nawet sam prezydent. Przecież od lat można to było zauważyć, Ruscy i Chinole są ze sobą w jakiejś tajemnie zawartej zmowie, w celu obalenia istniejącego porządku na świecie. Oraz niwelacji dominacji USA i NATO nad siłami, państw nie należących do zjednoczonych. Jak i zniwelowania do maksimum za wszelką cenę, siły zbrojnej USA. Wyraził przy okazji złośliwie jak zwykle, również swoją opinię że w związku z ekspansją tak zwanych imigrantów, na USA, a obecnie głównie na Europę, przez różne kraje islamskiej.

Satelita obserwuje dziwne tornado nad ziemią

Może być to za przyczyną chęci, całkowitej dominacji i radykalnej islamizacji świata. Co jednak sam zaraz poddał wątpliwości, gdyż jak się wyraził. Niewyobrażalne dla jego inteligencji byłby fakt, aby wszelkie zacofane kraje islamskie mogły dysponować taką bronią która zagrażała by naszej rzymskiej, jak i swojej upadłej ze wszech miar islamskiej cywilizacji. Działały tu jakieś tajemnicze siły, na które trzeba było, jak najszybciej uderzyć i wyeliminować, powtarzał tak za każdym raportem kładzionym mu na jego biurko w Białym domu.

Pojawiają się ognie świętego Elma

Tymczasem jak by na umówiony sygnał, na wszystkich morzach i oceanach świata nagle zapaliły się na masztach niemal wszystkich okrętów wojennych, jak i zwykłych towarowych statkach, ognie świętego Elma. Przy czym na spotkaniu z generałem Harrisem, prezydent powiedział, iż cywilizacja islamu była rozwinięta tylko u swego zarania i we wczesnym średniowieczu. Dziś nawet nie mógł, ani nie chciał, jej nazwać cywilizacją. Mówił raczej o ludziach pochodzenia arabskiego, iż to jedna wielka, tchórzy i prymitywna banda terrorystów. A jako główny przykład dał zamach, dokonany przez islamistów i to dwukrotny na WTC w Nowym Yorku ostatni z 11 września 2001 roku.

NASA kończy budowę super czułego satelitę

Broń obca a broń nasza porównanie

Nie mówiąc o ataku na Pentagon w Waszyngtonie. Każdy z trzeźwo myślących na ziemi ludzi obciążał wyłącznie radykalny islam, za wszelkie inne zamachy terrorystyczne jakie się dokonały, na przestrzeni tych lat, na całym świecie. Prezydent nie wyraził jednak swojego prywatnego zdania publicznie, gdyż mogło by to wywołać nieobliczalne natychmiastowe reakcje obu podejrzanych krajów. Jak i tym bardziej, wszystkich albo przynajmniej bardzo wielu krajów islamskich, w tym i tych będących teoretycznymi sojusznikami USA, jak choćby Pakistan czy Arabia Saudyjska.

Niemal natychmiast NASA wystrzeliła nowego satelitę

W tym wypadku jednak, naprawdę oba państwa, jak i inne niepokorne państwa arabskie były raczej, w tym wypadku bogu ducha winne bowiem, tak w Chinach jak Rosji i na całym świecie, tak chrześcijańskim czy będących pod wpływem innych religii, pojawiały się dziwaczne sytuacje i zmieniały jak w diabelskim kalejdoskopie. Natomiast te wszystkie anomalia, także były i tam na porządku dziennym. Wobec tego wszelkie siły NATO zostały postawione w stan niemal pełnej gotowości. Obowiązywał jak wiemy już, pomarańczowy alert niebezpieczeństwa. Niemal natychmiast po tych słowach prezydenta, odbyła się niezwłocznie narada szefów obrony wszystkich krajów NATO. Bez udziału samego prezydenta osobiście, gdyż ten właściwie, bez przerwy siedział pod telefonem na czerwonej linii.

Patrol z ISS obserwuje okolice ziemi

Pomiędzy Moskwą a Waszyngtonem, pomiędzy Pekinem a Jerozolimą. Gdzie przeniósł w ubiegłym roku, ambasadę USA. Za tą decyzją skwapliwie przenosił swoje ośrodki rządowe Izrael. Trzymający na uwięzi cały wrogi chrześcijaństwu islamski świat. Jakby w jego zastępstwie na naradzie u generała Georga Harrisa w Pentagonie, zjawił się osobiście sam szef CIA Sam O, donell. Jednak prezydent miał bezpośredni przekaz z Pentagonu, na swoich monitorach w gabinecie owalnym. Na szczęście wrogie siły nie wzięły jeszcze na cel ani Białego domu, ani centrum NORAD, czy w końcu samego Pentagonu. Prezydent jednak słyszał każde słowo i widział każdy gest. Siedział jednak w otoczeniu Secret service, i agentów ochrony jakby w ochronnym kokonie.

Światła UFO ustawiły się jak kod Syriusza

Prócz dowódców armii poszczególnych państw NATO było w gabinecie generała Harrisa kilka ściśle wtajemniczonych w operację związanych z wojskiem osób, których nazwiska poznamy później, ale i wszyscy dowódcy poszczególnych sił wojsk, lądowych, kosmicznych, oraz lotnictwa sprzymierzonych, co chyba nieco dziwne? Za wyjątkiem Turcji. Gdyż tej, jako że bliżej jej było ostatnimi czasy do Rosji, niż do zachodniej cywilizacji, była dyplomatycznie po cichu. Po prostu nie zawiadomiona o podejmowaniu jakichkolwiek działań, taktycznych i operacyjnych. Chociaż i tak, jej attachat wojskowy pojawił się na naradzie. Jako przedstawiciel tego kraju. Wobec czego nie wybuchł żaden skandal dyplomatyczny czy gorzej wojskowy. Teraz właśnie dyrektor agencji wywiadowczej Sam O, donell na naradzie, mówił o tym po cichu, do swojego jak by nie patrzeć mocodawcy generała Harrisa. Szefa połączonych sztabów, wojsk NATO. Panie generale, panie prezydencie, zwrócił się do monitora z którego z uwagą przysłuchiwał prezydent. Panowie generałowie. Mamy taką oto sytuację.

Dziwaczne zjawiska nie odpuszczają
F-35 przekracza barierę dźwięku

Siła Yin Yang

Ten referat niejako wprowadzający zaczął szef CIA Sam O, donnel, mówiąc w ten sposób. Otóż jak powiedziałem państwu przed chwilą. Bezpośrednią przyczyną do wywołania niepokojów na całym świecie jest, prawdopodobnie, jakaś nieznana nam siła ducha i materii, z jaką oddziałuje nasza podzielona dokładnie w połowie, symbolika kultur wschodu. Pochodząca ze starożytnej chińskiej filozofii i metafizyki, określała od zawsze dwie pierwotne, jednocześnie przeciwstawne sobie siły. Uzupełniające się równomiernie wzajemnie, lecz jednocześnie sobie przeciwstawne, jak A i Z w naszym alfabecie. Lub jak przeciwieństwa dobra i zła. Lub o siłach na które potocznie i w prawie kanonicznym, mówimy niebo i piekło. Można przytoczyć na te zjawiska setki innych podobnych porównań. Ale nie czas i miejsce teraz na rozważania filozoficzne gdyż zagrożenie jest jak najbardziej realne i rzeczywiste.

Alternatywa zagłady istnieje
Coraz więcej dziwnych świateł

Otóż my obecnie, mamy tu do czynienia z jakimiś nieznanymi nam siłami metafizycznymi zmieniającymi się w niezrozumiały dla nas sposób, w siły realne i znikają jak duchy, po zadaniu ciosu w nasze siły. Co wskazywałoby raczej że ja sam powinienem udać się do psychiatry albo psychologa po poradę, ale takie są niestety realne fakty. To coś to jest, jak znane nam siły Yin i Yang, a są one też do dziś dokładnym i niemal doskonałym wyobrażeniem stanu wszechświata, po rozdzieleniu się tych realnych sił, na dwie równe sobie części. Jako że jest to nie namacalna jak i rzeczywista materialna ale też strona duchowa i niematerialna.

Planety jak by w przerażeniu przesunęły się bliżej siebie? Lub to tylko złudzenie

A jednocześnie występują te siły jako powszechna moc czegoś zupełnie nam nieznanego w całym widzialnym i niewidzialnym kosmosie. Wygląda na to że ta obca cywilizacja, dysponuje siłami ciemnej materii jak i ciemnej energii, o której wiemy że istnieje. Jednak ani nie możemy jej dotknąć czy zobaczyć. Natomiast naszym naukowcom i astronomom i astrofizykom udało się te siły jednak zmierzyć, na podstawie teorii względności Alberta Einsteina, i naszych własnych dokonań w kosmologii ostatnich lat. Inna cywilizacja mogła tak samo jak my, ją przejąć i zrobić z nią przy pomocy swojej wyprzedzającej naszą cywilizację techniki. Broń o sile wprost niewyobrażalnej, a poprzez to, dla nas bardzo trudne do zwalczenia i nad wyraz niebezpiecznej.

Tunele czasu w naszej rzeczywistości
Japońskie ogrody kwitną

Dotychczasowa znana nam siła duchowa okazała się w końcu, nie aż tak bardzo przyjazna wobec naszej ziemskiej nacji. Na jaką wskazywały odwieczne, buddyjskie wierzenia, i jej symbolika wyrażająca ten stan równowagi. Nawet niespotykany nigdzie indziej w nauce, stan ducha który osiągnął sam Budda, i hinduski władca Siddartha Gautama już na ponad pięćset lat przed naszą współczesną erą, postawił ich lub jego samego, ale i nas w obecnej sytuacji, zależnie jak się spojrzy na zjawisko Buddyzmu, niejako w podejrzenie iż sam Budda ma coś pośrednio lub bezpośrednio wspólnego, z tą niezbadaną przez nas jakąś obcą, i wrogą ziemi cywilizacją. Panowie jesteśmy niemal w stanie jak by bokserskiego klinczu sił, na które na razie nie mamy wpływu. Niestety. Myślę jednak że wspólnymi siłami, naukowymi i środkami walki poradzimy sobie z tym czymś.

Symbol Yin Yang

Wnioski wywiadu

Zatem pytania generała Harrisa były w pełni zasadne i żądały same poprzez siebie udzielenia wyjaśnień. Panie generale, ustaliliśmy że cała rzecz i istota nieznanej nam obcej broni, opiera się na siłach Yin Yang. Opowiadał dalej już głośno i do wszystkich uczestników narady szef CIA. Po czym referował dalej. Siły te czyli utrzymane w równowadze pomiędzy pomiędzy sobą, jak by je tu określić, wszelkiego dobra i zła albo inaczej czerni i bieli, są tak samo ułożone jak w znanej kompozycji koła, podzielonego na dwie równe połowy. Wyświetlanej teraz na naszych monitorach. Podzielone na pole białe i czarne, są w równowadze Yin Yang. I tu jest rzecz najbardziej groźna dla nas. Bo jest to nie tylko siła nie materialna, ale o takiej mocy że znieść może nas z powierzchni ziemi za jednym konkretnym uderzeniem. Ktokolwiek posiada ją w swoim arsenale. To do tej pory na nasze szczęście, jeszcze nigdy nie uzewnętrzniał w pełni tej siły. Która działa w bardzo jednak prosty i nieskomplikowany lub przeciwnie bardzo mocno skomplikowany sposób.

Obcy są już na ziemi
Zaginiona cywilizacja Indian Hopi

Przypuszczamy iż w chwili aktywacji do ataku, siła ta przesuwa się z pola białego wchodząc w pole czerni i tu występuje już nie równowaga. Toteż wszystko i każdy kto znajdzie się w tym polu, poddawany jest niemal natychmiastowej anihilacji. No to mamy ładny kocioł i niezły zgryz. Odparł generał Harris. A wie pan chociaż gdzie znajduje się to przeklęte pole i cała ich działająca tymi siłami infrastruktura? Nie ma żadnej infrastruktury panie generale, odpowiedział nieco zrezygnowany O, donell. Jak to nie ma? No, po prostu nie ma i już. Nie potrafię tego wyjaśnić. Ta broń to jest raczej jakaś tajemnicza dla nas siła, a nie żaden materialny dynamit czy powiedzmy, normalna bomba neutronowa, na przykład. Znam wprawdzie ten symbol, gdyż jest powszechnie znany ale nigdy nie zastanawiałem się iż może być to zjawisko użyte jako broń. Powiedział z monitora, wtrącając się do narady prezydent. Niestety okazało się że może być, panie prezydencie, odparł szef CIA.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 39.62
drukowana A5
Kolorowa
za 64.92