E-book
5.46
drukowana A5
19.45
Zielone cienie

Bezpłatny fragment - Zielone cienie

wiersze wybrane

Objętość:
82 str.
ISBN:
978-83-8245-429-1
E-book
za 5.46
drukowana A5
za 19.45

Z cyklu: zielone cienie

**

Boże,

daj mi cierpliwość

by znieść

niesprawiedliwość


i by w tym

co się dzieje

nie stracić

serca

by nadal widzieć

światło, błękit


nie stracić

zieleni

**

jest tyle cieni

że nie widać zieleni


jest tyle zranień

że nie czuć żywicy


jest tyle ścieżek

że można zgubić

cel


ale kiedy spojrzysz

uważnie

i czule

zobaczysz znowu

pośród cieni —

jasną zieleń

**

przed tobą cienie

pośród zieleni

gdzie kończy się czerń

gdzie przechodzi

w szarość

wszystko się zaciera

nic nie widać


jak odzyskasz

zieleń swojej

ścieżki


czy odzyskasz

**

co z tego że

czarne konary

popsutych drzew

zasłaniają

zieleń

twoim obowiązkiem

jest

znowu

ją zobaczyć

Z cyklu: Bóg

**

Tchnij, Boże dusze

w bezduszne ciała

niech nie czynią źle


Tchnij, Boże słowo

w bezbożne usta

niech nie mówią źle


Tchnij, Boże wiarę

że zdołam to

przetrwać

**

nie gadaj tak dużo

bo mnie nie usłyszysz

mój głos

jest w ciszy

mieczem milczenia

odetnę całe zło

które chciałoby

w twojej duszy

zaczepić swój haczyk

**

ktoś ci duszę skaleczył

to nic —

ja ją uleczę

ktoś ci skrzydła uciął

to nic —

ja cię podniosę


jeśli wierzysz

nawet z martwych

się podniesiesz

**

życie jest darem Boga

każdy jednak umiera

Jezus też miał pogrzeb


oskarżony o bzdury

sponiewierany

dźwigał krzyż

aż do golgoty

gdzie go ukrzyżowano


nie pomogło jednak

zabicie go

zasłonięcie grobu

kamieniem —


Zmartwychwstał

**

Boże, który jesteś

we mnie — kochaj ich

bo ja nie jestem w stanie

Boże, który jesteś

ocal mnie — przed grudami

błota, którymi rzucają

**

kiedyś bolało bardziej

teraz mi bliżej już do Ciebie

kiedyś znaczenie miało większe

teraz ten świat gaśnie

kto co o kim

jakie to wszystko małe

na szczęście jesteś, Ty

śmieszne to wszystko

wobec Twojej wielkości

**

jeśli ci tak bardzo smutno —

przyjdź do mnie

jeśli cię tak bardzo boli —

powierz to mnie

jeśli nie wiesz co robić —

wykonuj moje przykazania

**

jest takie miejsce, które

leczy rany

jest takie miejsce, które

uzdrawia duszę

na wzgórzu

tam gdzie

kalwaryjskie kapliczki

**

Z cyklu: maski

**

szkoda że prawdziwą twarz

wielu woli pokroić

na drobne kawałki

i zrobić z nich

sztuczną maskę

**

to za co ją zwolnimy

to łatwe

ona ma nie taką

minę poza tym

szepcze

nie rozmawia

tylko pracuje

a w pracy przecież

tak nie wolno

**

przyklejony do twarzy

miły wyraz —

bo tutaj to najważniejsze

że w środku robaki

podgryzające

innych —

to nieważne

**

i co z tego

że się dałaś nabrać

na miłe uśmiechy

ty możesz nadal

patrzeć prosto

w oczy w lustro

w człowieka

że żal

to nic

masz mnie

przytul się do mnie

a potem i tak —

wszystko przeminie

ten cyrk

zaraz się skończy


a potem upragniony-

wieczny Spokój

**

niech teraz pani udowodni

że nie jest słoniem

czy pani ma jakieś dowody

że nie jest słoniem

wszyscy mówią

że pani jest

to znaczy że pani jest

i ja uważam że pani jest

więc teraz przyjdę i poobserwuję

jak pani słoniowa trąba

opada w dół

i to już jest dowód — ta trąba

że atmosfera jest zła

bardzo zła

bo szczęśliwy słoń ma trąbę w górze

zawsze

nawet jak mu matka umrze

to się słoń cieszy

bo to polecenie

służbowe

**

zostanie pani

zwolniona

bo pani ma twarz

a nie maskę

a tutaj maski

są obowiązkowe

bo pani twarz nie

pasuje

do naszych masek

i w ogóle pani jest

do bani

a my wszyscy

super

i tyle na ten temat

świadectwo pracy

przyślemy pocztą

**

Z cyklu: zmiana

**

nigdy

na zawsze

te słowa nie

mają

znaczenia


wszystko jest

przez

chwilę

a stała jest —

zmiana


i tylko Ty —

jesteś

stałością w niestałości

świata

**

— chcę coś zmienić w swoim

życiu

— obetnij włosy

— nie, to nie o to…

— kup sobie żółte ubrania, czerwone

sukienki

— nie, to za mało

— to jeszcze torebkę i szpilki

— nie, ja chcę w środku zmienić

— aaaa, nowe meble, to drogo będzie

— w duszy

— aaa, to ty musisz zmienić w głowie


jeśli będziesz inaczej

myśleć inaczej patrzeć

wtedy zmieni się


— wszystko

**

— wiesz, zmieniłaś się…

— tak, włosy obcięłam

— nie, to nie to

— a co?

— zgasłaś

— dla tego świata zgasłam,

ale za to w środku —

zapaliłam światło

**

Z cyklu: miłość

**

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 5.46
drukowana A5
za 19.45